Nr 42 z 19 października 2011

Grzegorz Górny
W 1997 r. sytuacja w Polsce odwróciła się, gdy w wyborach przegrała lewica, zwyciężyła Akcja Wyborcza Solidarność, a premierem został Jerzy Buzek. Rok później także na Węgrzech postkomuniści ponieśli porażkę, a wygrała prawica. Powstał rząd Viktora Orbana. W 2001 r. SLD po raz drugi w Polsce wrócił do władzy, a premierem został Leszek Miller. Prawica znów znalazła się w opozycji. Rok później na Węgrzech doszło do podobnej sytuacji: rządy objęła ponownie Węgierska Partia Socjalistyczna, a na czele lewicowego gabinetu stanął Peter Medgyessy. W 2005 r. w Polsce nastąpiło kolejne przetasowanie na szczytach władzy: SLD poniósł klęskę, a do władzy doszedł PiS. Rok później na Węgrzech wszyscy spodziewali się podobnego scenariusza: zwycięstwa prawicy i klęski lewicy. W miarę zbliżania się...
Urszula M. Radziszewska
Półtora metra pod ziemią Wkrótce to miejsce ma się zmienić nie do poznania. – Każdy pochowany tu żołnierz otrzyma własny krzyż i własną tabliczkę – mówi dr Jerzy Kawecki, biegły z Zakładu Medycyny Sądowej, który uczestniczy w pracach ekshumacyjnych. Jak tłumaczy, będzie to cmentarz wojenny z prawdziwego zdarzenia. – Na tych polach w latach 1948–1956 pochowano ok. 350 osób. Większość zmarła w więzieniach po torturach, w wyniku obrażeń, z powodu chorób. Na ok. dziewięćdziesięciu z nich wykonano wyroki śmierci – opowiada dr Krzysztof Szwagrzyk z wrocławskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. – Chodzi nam o jak najpełniejszą identyfikację ofiar. Z każdego ciała pobieramy próbki DNA, aby w przyszłości zgłaszające się rodziny mogły potwierdzić tożsamość swojego bliskiego. Pierwsze...
Andrzej Zybertowicz
Powodem tej interwencji ma być zapis w konstytucji, który zakazuje łączenia mandatów posła i senatora ze statusem sędziowskim lub prokuratorskim. W wymiarze prawnym punkt ciężkości sprawy leży w odróżnieniu dwóch typów prokuratorów: czynnych oraz w stanie spoczynku, czyli emerytowanych. Kłopot mamy taki, że w tej kwestii tych dwóch sytuacji zapisy prawne nie odróżniają. Ale znalazł się profesor konstytucjonalista, który twierdzi, iż prokurator w stanie spoczynku jest dalej prokuratorem i nie może prowadzić działalności publicznej. Na to – można dowiedzieć się w mediach – sami zainteresowani, Barski i Święczkowski, wskazują, iż prokuratorzy tacy jak oni, czyli emerytowani, nie wykonują jednak żadnych urzędowych zadań typowych dla prokuratorów. I nie można ich zatem traktować na równi np....
Grzegorz Broński
Byli w swoich biurach, gdy pojawił się starszy, siwy mężczyzna. Wszedł bez problemu, bo drzwi są otwarte dla wszystkich potrzebujących pomocy. Nikt nie mógł wiedzieć, że nieznajomy ma przy sobie broń, naboje, paralizator i nóż myśliwski o ogromnym ostrzu. Jego pierwszą ofiarą był Marek Rosiak. Napastnik wyciągnął pistolet Walther i oddał osiem strzałów. Cztery trafiły celu. Rany okazały się śmiertelne. Zbrodniarzowi zabrakło naboi, ale nie zamierzał się wycofać. Nożem zaatakował Pawła Kowalskiego, próbując poderżnąć mu gardło. Współpracownik posła Jagiełły trafił w ciężkim stanie do szpitala. Na szczęście, lekarzom udało się go uratować. Mordercę zatrzymali strażnicy miejscy, którzy pojawili się jako pierwsi na miejscu zbrodni, a później przekazali policjantom. Do dziś w internecie...
Intratny Projekt Chopin Projekt Chopin może dotyczyć również twojego mieszkania, jeśli wziąłeś kredyt hipoteczny w Banku Pekao SA. Umowa wspólników odnosi się do wszystkich kredytów powyżej 250 tys. zł z zastawem na nieruchomościach (jakimi są mieszkania nabyte z kredytów hipotecznych w Pekao SA). Klienci tego banku o tym oczywiście nie wiedzą, dopóki spłacają regularnie swój kredyt. Co jednak w przypadku kłopotów finansowych? Twoje mieszkanie wraz z kredytem zostanie oddane Pirelli za pół darmo, bo według Umowy wspólników to właśnie Pirelli wyznacza niemal arbitralnie cenę, za którą sam kupuje twój „trudny” kredyt. Różnicę między ceną sprzedaży kredytu Pirelli a wysokością zaciągniętego kredytu Kowalski i tak będzie musiał oddać Pekao SA, ponieważ według polskiego prawa dłużnik...
Krzysztof Głowacki
Bojkot Rosyjska opozycja wezwała obywateli do zignorowania grudniowych wyborów do Dumy Państwowej. Czy odezwa przyniesie spodziewane skutki? Bardzo wątpliwe, mimo że z badań Centrum Jurija Lewady wynika, iż ponad połowa Rosjan uważa zbliżające się wybory za fikcję demokracji. Na wszelki wypadek W związku z chorobą nowotworową prezydenta Wenezueli Rosja zabezpiecza swoje interesy. Gazprom uzyskał prawo do zagospodarowania złoża gazu Robalo w Zatoce Wenezuelskiej. Z kolei Rosnieft przejął roponośne pole Carabobo 2 w dorzeczu Orinoko. Delegalizacja komunistów Władze w Kazachstanie zawiesiły działalność Partii Komunistycznej. Powód? „Czyszczenie pola” przed wyborami parlamentarnymi. Więcej gazu Astana wraziła zgodę na zwiększenie przepustowości gazociągu Turkmenistan–...
Tomasz Mysłek
Grecja poczeka Ministrowie finansów 17 państw strefy euro postanowili, że Grecja musi poczekać dłużej, niż przewidywano, na kolejne dofinansowanie. Kwestia, czy Grecja otrzyma następną transzę pomocy (8 mld euro), zostanie rozstrzygnięta dopiero pod koniec października – poinformował premier Luksemburga i szef grupy euro, Jean-Claude Juncker. Ministrowie chcą zaczekać na raport ekspertów Europejskiego Banku Centralnego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Komisji UE z przeprowadzanej przez nich od początku października kontroli finansów Grecji i stanu realizacji zaleconych reform i oszczędności. Kandydaci do UE 12 października Komisja UE zaleciła przyznanie Serbii statusu kandydata do członkostwa w Unii, ale nie określiła daty rozpoczęcia akcesyjnych negocjacji. Ich otwarcie...
Jacek Laskowski
Krwawy koniec manifestacji Do masakry doszło wieczorem, gdy pokojowy marsz dotarł pod siedzibę państwowej telewizji. Koptowie chcieli po raz kolejny zaprotestować przeciw propagandzie mediów, które ich zdaniem od miesięcy podsycają atmosferę nagonki i nienawiści wobec chrześcijan. W reakcji telewizja zaczęła nadawać apele do wojskowych władz o powstrzymanie zbierającego się pod budynkiem tłumu. Po przybyciu na miejsce wojska i policji doszło do gwałtownej strzelaniny i starć z użyciem kijów i kamieni. Według niektórych relacji do zamieszek włączyły się grupy islamistów, którzy zaatakowali chrześcijan. Zginęło 26 osób, w większości protestujących koptów, a ponad 200 zostało rannych. Wiele ofiar odniosło rany od kul. Odpowiedzialnością za masakrę władze obarczyły chrześcijańskich...
Krzysztof Głowacki
„Wsadzili mi pałkę elektryczną do ust. Poczułem straszliwy ból i straciłem przytomność. Kiedy się obudziłem, leżałem w kałuży krwi i odchodów. Wkrótce wypadły mi wszystkie zęby”. „W areszcie poddano nas wielogodzinnemu brutalnemu przesłuchaniu. Strażnicy powiedzieli, że jesteśmy kontrrewolucjonistkami, które usiłują oderwać Tybet od Chin. Śledczy bili nas żelaznymi rurami. Zawieszali za wykręcone ramiona. Miałam wrażenie, że wyrwą mi ręce”. „Kazano nam stać bez ruchu w palących promieniach słońca i bito, gdy upadałyśmy. Tygodniami byłam więziona w karcerze, ponieważ nie godziłam się z kłamstwami i karami moich oprawców”. „Przesłuchiwano mnie codziennie. Najgorsze było wbijanie bambusowych drzazg pod paznokcie. Do końca, aż wyszły u nasady. Zawsze ranili ten sam palec, który...
Rafał Kotomski
– Jestem już tym wszystkim zmęczony. Wszystko, co mieliśmy do powiedzenia z bratem o 1971 roku, już powiedzieliśmy. Nie chcę, by ktoś mnie dzisiaj atakował, nie mam ochoty na spory. Na uniwersytecie na pewno się nie pojawię. Zastanowię się, czy nie przyjść do kościoła Franciszkanów na poświęcenie tablicy... Rozmowa, choć spokojna, jednak poraża. 22 lata po tym, gdy mieliśmy rzekomo znaleźć się z powrotem „we własnym domu”, Ryszard Kowalczyk, jeden z najsłynniejszych więźniów PRL-u, ma ochotę zaszyć się w domu i zejść ludziom z oczu. Jak jego brat, Jerzy, który od wielu lat żyje niczym pustelnik, z dala od ludzi, na torfowisku niedaleko mazowieckiego Wyszkowa. Dla takiej Polski w 1981 r. kleiliśmy plakaty „uwolnić braci Kowalczyków”? Taką właśnie fetowaliśmy po 4 czerwca roku 1989...
Antoni Rybczyński
Krok ku „Większej Europie” Unia Eurazjatycka ma powstać na bazie już istniejącego Związku Celnego Rosji, Kazachstanu i Białorusi. W styczniu zmieni się on we Wspólną Przestrzeń Ekonomiczną – z wolnym przepływem dóbr i usług. Członkowie UEA dzięki udziałowi w organizacji – zdominowanej przez Moskwę – mieliby też uzyskać lepszy dostęp do zachodnich technologii i inwestycji. Zachowując przy tym suwerenność polityczną, zapewnia Putin. Ale sowieckie Białoruś i Ukraina też miały to na papierze – zasiadały nawet w ONZ. Za propozycją rosyjską stoją motywy polityczne, a nie ekonomiczne. Bo Moskwa na takim projekcie finansowo straci – przynajmniej początkowo. Oferta rosyjska jest też silna słabością tego, co republikom postsowieckim proponuje UE. Do tego dochodzi gospodarczy kryzys w Unii....
Aleksander Ścios
Triumf komunistycznych bandytów Ta podstawowa teza komunistycznej propagandy została w III RP podniesiona do rangi dogmatu i skutecznie zaszczepiona Polakom. Jeśli dziś blisko 50 proc. społeczeństwa uznaje wprowadzenie stanu wojennego za dobrą decyzję i uzasadniony wybór „mniejszego zła” – mamy do czynienia z efektem jednej z największych manipulacji historycznych w dziejach Polski i triumfem komunistycznych bandytów, którzy wspólnie z koncesjonowaną „opozycją demokratyczną” zdecydowali o narzuceniu nam fałszywej interpretacji tego zbrodniczego aktu. Kwintesencją zakłamanej dialektyki mogą być słowa Adama Michnika z artykułu o Ryszardzie Kuklińskim z 1998 r., w którym autor zawarł ocenę pułkownika, nazywając go „instrumentem tych, którzy prą do kolejnych awantur i wojen na górze” i...
Teresa Wójcik
Co należy zrobić wobec takiego zagrożenia? Po pierwsze, można zwiększać dochody budżetu, czyli podnosić podatki. Po drugie – można zwiększać deficyt, ale to bardzo niedobre rozwiązanie, m.in. obniża naszą wiarygodność kredytową. Po trzecie – można ograniczać wydatki i tylko to ostatnie jest realne i korzystne dla rozwoju gospodarczego. Nie jest Pan jedynym ekonomistą, który postuluje cięcia wydatków. Ale co ciąć? Trzeba to zrobić mądrze, likwidować i przesunąć wydatki z tych obszarów, w których są one marnowane. Tym bardziej że mamy patologiczne państwo – o wiele za wysokie środki na administrację i jeszcze większe na szeroko rozumianą politykę socjalną, czyli różne transfery z budżetu. Nie obawia się Pan, że to ugodzi w najuboższych obywateli i zmniejszy popyt na rynku...
Teresa Wójcik
Pierwsze starcie Przeciwnicy są potężni. 6 października zakończyła się w Parlamencie Europejskim w Strasburgu kilkudniowa debata dotycząca gazu łupkowego. Doszło do ostrego starcia jego zwolenników i przeciwników. Przeciwko wypowiadał się w komisji środowiska PE prof. Howrath z Uniwersytetu Cornela w USA, współautor ekspertyzy domagającej się zakazu eksploatacji gazu z łupków ze względu na duże zagrożenie ekologiczne. Według Howratha najważniejszym zagrożeniem jest zwiększona przy wydobyciu emisja metanu, który jest dużo bardziej szkodliwy dla klimatu niż CO2. Dlatego – „wbrew powszechnej opinii, gaz z łupków nie może być dla krajów takich jak Polska pomostem między węglem a niskoemisyjnymi źródłami odnawialnymi”. Takiego niebezpieczeństwa nie ma – w ocenie Howratha – przy wydobyciu...
Tomasz Terlikowski
I mam wrażenie, że podobnie może być teraz. Laicyzacja rzeczywiście postępuje, także w Polsce, ale trudno nie dostrzec, że jej skala jest o niebo mniejsza niż w krajach Zachodu. Tam antyklerykalizm jest żywy, a antypapieskie manifestacje o wiele liczniejsze. U nas happeningi Palikota wciąż przyciągają garstkę ludzi. Po przeciwnej stronie mają wciąż liczne pielgrzymki, spotkania młodych, ewangelizacje (ostatni marsz ateistów w Krakowie został „zakłócony” przez ewangelizacyjną grupę młodzieży pijarskiej, która śpiewała ateistom o Jezusie i rozdawała różańce). Taką sytuację niewątpliwie zawdzięczamy Janowi Pawłowi II i jego posłudze. Jednak błędem byłoby sądzić, że posługa papieża z Polski dobiegła już końca, że nic już nie może się zdarzyć. W kazaniach czy encyklikach Jana Pawła II zawarty...
Od początku jego ugrupowanie wzbudzało zainteresowanie wśród skrajnej lewicy. Do tej pory przedstawiciele partii lewicowych zachowywali pozory szacunku wobec wartości istotnych dla katolików. I chociaż mieliśmy do czynienia z antyklerykalizmem SLD, to w świetle obiektywów politycy Sojuszu starali się ocieplać wizerunek. Mimo werbalnego wsparcia dla środowisk homoseksualnych, z ust niektórych działaczy ugrupowania można było usłyszeć wiele cierpkich słów na temat Biedronia i spółki. Inaczej jest w przypadku Palikota. Antyklerykalizm nie jest już „wersją nieoficjalną” programu, ale jego sztandarem. Poparcie dla środowisk gejowskich nie jest domeną pojedynczych aktywistów, ale całej partii (wystarczy wspomnieć przygarnięcie niechcianego w SLD szefa Kampanii Przeciw Homofobii). Nic więc...
Tomasz Terlikowski
Palikotowy neokomunizm Nawet najmniej uważny czytelnik programów partyjnych czy konsument strawy medialnej musi dostrzegać, że atak Janusza Palikota koncentruje się na dwóch najistotniejszych instytucjach życia społecznego, czyli na Kościele i rodzinie. Ten pierwszy przedstawiany jest jako opresyjna instytucja, która odbiera człowiekowi wolność, uniemożliwia samorealizację, a co gorsza – narzuca zasady i normy życiowe, przypominając, że nie my, a Bóg jest ich autorem. I właśnie to przekonanie jest najistotniejszym zarzutem, jaki formułowany przez ideologów (czy tylko wulgaryzatorów) nowej lewicy wobec Kościoła. Opinia taka oznacza, że nie wolno nam wszystkiego, że nie wszystko przynosi nam korzyść, i że istnieje konieczność ograniczania się, szczególnie w dziedzinie seksualnej....
Marta Brzezińska
Głos ludu – głos Urbana I tak, poparcia Palikotowi, kiedy jeszcze prognozy wyborcze nie były dla niego tak optymistyczne, udzielił Jerzy Urban, redaktor naczelny „Nie”. Dlaczego to właśnie poseł z Biłgoraju mógł się ogrzać w ciepełku największego antyklerykała RP, a nie Grzegorz Napieralski, lider lewicy? – Uznałem, że Napieralski to jest nieporozumienie, co sam Napieralski już przyznał, i że linia Napieralskiego zgnoiła SLD – tłumaczył Urban. Palikot zresztą nigdy nie krył zadowolenia z tego poparcia, bo i wiele mu zawdzięcza. – Ruch Palikota dużo zyskał dzięki wsparciu tygodnika „Nie” Jerzego Urbana – mówiła dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz w rozmowie z portalem Onet.pl. – Ja będę głosował na Ruch Palikota. Zrobię to z przyjemnością i przekonaniem, że teraz ma to sens, ale nie ma...
Łukasz Adamski
Gurdżijew i filozofia „Żeby coś powiedzieć od siebie, odrobinę głośniej, bez strachu, a z drugiej strony bez nadęcia. Zresztą dzisiaj we wszystkich ponowoczesnych społeczeństwach to właśnie staje się ważne. Ludzie cenią freaków, ludzi z innej planety. Dlatego wybory w Ameryce wygrał Murzyn, dlatego prezydent Islandii jest lesbijką, a wicekanclerz Niemiec gejem” – pisał Janusz Palikot w książce „Ja, Palikot”. Filip Memches zauważył rok temu w „Rzeczpospolitej”, że guru Janusza Palikota jest Georgij Gurdżijew, zdaniem którego większość ludzi jest tylko nawozem kosmosu. Jednak wybrane jednostki są zdolne wyrywać się z tego zaklętego kręgu. „Dla Janusza Palikota nawozem są tradycyjni Polacy. Boją się oni własnych rogatych dusz, stłumionych przez parafialne wychowanie, które przybrało nawet...
Paweł Paliwoda
Tymczasem elity dominujące w polskiej polityce, w mediach i w opiniotwórczych salonach od 1989 r. lansują niebezpieczną alternatywę: albo rozwój i modernizacja, albo tradycjonalizm i szacunek dla przeszłości. Podczas gdy Niemcy i Rosja prowadzą coraz bardziej ofensywną politykę narodowo-historyczną, Polska w praktyce się jej wyrzekła. Dowodem na to są choćby ataki na Instytut Pamięci Narodowej. Mamy zapomnieć o „polityce jagiellońskiej” (Radosław Sikorski) i otworzyć się na kosmopolityczne trendy płynące z UE. Zwierający narodowe szyki i dążący do imperialnej pozycji sąsiedzi natrafiają na reakcje rządu PO–PSL dowodzące, „że nie jest on zdolny w stosunkach z silnymi państwami do minimum asertywności, do polityki innej niż polityka skwapliwego przytakiwania i czekania na nagrody. W...
Prof. Zdzisław Krasnodębski
Polska polityka przesuwa się z jawnej konkurencji między partiami do wnętrza obozu rządzącego, gdzie toczą się ukryte, niejawne wojny personalne. Coraz też trudniej jest przebić się przez propagandę, której szerzeniem zajmuje się większość mediów. I tak naprawdę wszystko świadczy o tym, że coraz bardziej oddalamy się od modelu demokracji, w której polityka miała być przejrzysta dla obywateli i rzeczowa, w której jawnie miały się ścierać ideowe opcje i propozycje rozwiązań tego czy innego problemu, przed jakim staje Polska. Zamiast tego mamy walkę buldogów pod dywanem, w zasadzie mało istotną, bo marginalizacja Schetyny ma na pewno wielkie znaczenie dla tego polityka, ale jakie ma znaczenie dla Polski? Inną cechą obecnej władzy jest jej doskonała legitymizacja. Niektórzy publicyści...
Bettina Röhl
Hierarchia wartości i pierwotne założenia chadeków przepadły w ogromnym, duchowym chaosie. Zapadły się w ciemną przepaść, nic się nie ostało. W miejscu po chadeckiej partii zagościła bezbrzeżna pustka. CDU stała się nieobliczalnym stowarzyszeniem. Nawet przy jak najlepszych intencjach nikt nie może już dokładnie wyjaśnić, czym jest i na czyją korzyść działa. Strzępki idei produkowanych jeszcze przez niektórych członków partii i tak obumierają, zdławione żelazną ręką Angeli Merkel. Owszem, może to i mocna krytyka, ale uzasadniona. Obrazuje bowiem stan, w jakim się znalazła, jak by nie było, najważniejsza partia niemieckiej sceny politycznej. Partia, która zgodnie z ogólnym przyzwyczajeniem nadal jest postrzegana jako konserwatywna. Strategia Merkel Strategia Merkel polega na...
Przemysław Harczuk
Jest jednak coś, co odróżnia obecny PSL od tego z lat 90. czy nawet z początku poprzedniej dekady. Kiedyś ludowcy byli ugrupowaniem chłopskim, starali się reprezentować interesy rolników. W czasie, gdy stronnictwem kierowali Jarosław Kalinowski czy Janusz Wojciechowski, postulaty programowe były ważnym elementem w rozmowach koalicyjnych. Po powrocie na stanowisko lidera partii Waldemara Pawlaka sytuacja zmieniła się diametralnie. Obecny PSL to tak jak Platforma Obywatelska typowa partia władzy. Bez programu, idei, za to z dobrym PR. Jest jeszcze jedno, co łączy PSL Pawlaka z partią Donalda Tuska. To sposób kierowania partią. Podobnie jak Tusk, Pawlak może czuć się niezagrożony na swoim stanowisku. Pomimo że w ostatnich wyborach pozornie wyrósł mu młody konkurent. „Młody wilczek”...
Ryszard Czarnecki
Autorytetu naszego kraju nie buduje też minister spraw zagranicznych, o którym w Europie opowiada się dowcipy. Żaden z jego poważnych kolegów – szefów MSZ – nie komunikuje się z opinią publiczną za pomocą twittera… Polska jest jednym z 6 największych krajów UE i powinni się z nami liczyć. Powinni również realnie konsultować z nami decyzje dotyczące całej UE. Tak, aby Warszawa mogła o niej współdecydować, a nie jedynie przyjmować do wiadomości, co zrobi w tej sprawie oś Berlin–Paryż. No, ale Polska ma specyficznego premiera, który ma inną hierarchię ważności niż szefowie rządów pozostałych 26 państw Unii. Mamy też ministra spraw zagranicznych specjalnej troski, który pod względem emocjonalnym zachowuje się jak nastolatek i to taki z zespołem ADHD. Nie jestem w stanie pojąć, dlaczego...
Wojciech Wencel
Wielu z nas wciąż nie jest w stanie przyjąć do wiadomości, że istnieją obywatele polscy, którzy w wyborach głosują przeciwko suwerenności własnego państwa i przeciwko własnej kulturze, opowiadając się za realizacją interesów ościennych mocarstw i zbydlęceniem publicznych obyczajów. Niestety, tak jest i tak będzie. Najwyższa pora pozbyć się resztek złudzeń i zabrać się do roboty. Wbrew pozorom, po 9 października znaleźliśmy się w sytuacji sprzyjającej rozwojowi polskiej kultury. Musimy tylko przestać ją mylić z Nagrodą Nike czy Europejskim Kongresem Kultury. Mamy mnóstwo czasu na dokończenie budowy drugiego obiegu, który jednoczy, mobilizuje, wyostrza świadomość patriotyczną i chrześcijańską. Nikogo, włącznie z publicystami „Rzeczpospolitej”, nie powinna już rozpraszać myśl o kolaboracji z...
Marcin Wolski
Znikąd nadziei – po drugiej stronie jest zdezorientowane społeczeństwo i niezdecydowany Kościół, do którego dopiero powoli dociera, że nie tylko nie sprawuje rządu dusz, ale jeżeli niczego nie zrobi, to przyjdzie mu szukać schronienia w katakumbach, i to obciążonych podatkami. Czego to dowodzi? Że trzeba się bronić. I to bez czekania na cud kryzysu, podczas którego jak Anders na białym koniu wjadą Prawi i Sprawiedliwi. Osobiście obawiam się, żeby zamiast na białym koniu, nie wjechały na czarnym różnej maści Palikoty. Najgorsze, co w tym wypadku można zrobić, to zamknąć się w jakiejś twierdzy dla niezłomnych. Nie! Moim zdaniem trzeba otworzyć się i rozpocząć długi marsz pozyskiwania niezdecydowanych i zagubionych, przestraszonych i dezinformowanych. Należy popierać wszelkie...
Jacek Kwieciński
Demokratyczny Jakże dzielnie tzw. neutralni publicyści udają, że zagrożenia miękkim autokratyzmem absolutnie w Polsce nie ma, skądże. Rząd był najnormalniejszy pod słońcem. A będzie jeszcze bardziej „zwykły”. Z wadami i zaletami, jak to na ogół bywa. I tyle. PS Mógłbym, delikatnie, napisać coś o autocenzurze, czasem niechby nawet podświadomej. Ale po co? Zobaczymy, jak będzie to działać w praktyce. Od podstaw Potrzebna jest wielka, wręcz syzyfowa praca od podstaw. Budowa, jak to kapitalnie określił Rafał Ziemkiewicz, „infrastruktury patriotyzmu”. Ale to długa droga, czemuś właśnie w III RP niesłychanie ciężka. I długi, odrębny temat. Nieco inaczej Większość głosów Palikot pozyskał z PO, a nie z SLD. SLD straciło najwięcej na rzecz watahy Tuska. To by się nawet zgadzało....
Rafał Ziemkiewicz
Wolałbym być fałszywym prorokiem, ale tak właśnie rysuje się przyszłość – jako czas komorników, przychodzących z rachunkiem za lata bezmyślnego „grillowania”. Mam tu na myśli zarówno kredyty, jakie wzięli Polacy prywatnie – a jest ich łącznie jakieś 700 mld zł, w większości konsumpcyjnych – jak i zadłużenie publiczne, którego wysokość w ogóle trudno jest określić. Siedząc na takiej górze długów, tylko skończony głupiec może patrzeć spokojnie na nadciągający światowy kryzys. I wysiłkiem zbiorowym wszystkich, którym wylewnie dziękuje w swoich powyborczych dywagacjach Adam Michnik (gdzie te czasy, gdy można go jeszcze było uważać za postać złowrogą, ale przynajmniej poważną?), udało się Polaków odpowiednio ogłupić. Może nie poszłoby to tak łatwo, gdyby ktoś propagandzie władzy...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Po 2005 r. sternika w polskiej łodzi wyraźnie zabrakło. Oczywiście, nadal funkcjonują struktury Episkopatu Polski, ale brak jest owych jasnych celów duszpasterskich oraz tego, co można byłoby nazwać przewidywaniem przyszłości. Złożyło się na to kilka przyczyn. Kościół w III RP odzyskał swoje prawa, a nawet zdobył kolejne przywileje. Nastąpiło więc samozadowolenie i uśpienie czujności. Wśród biskupów zapanowała też zgubna zasada „po pierwsze, święty spokój”. Poza tym, na palcach jednej ręki można policzyć tych hierarchów, którzy przed nominacją byli proboszczami. A przecież to na parafiach opiera się polskie duszpasterstwo. Nie sprawdzili się także (choć są chwalebne wyjątki) urzędnicy kurialni, zwłaszcza watykańscy, których wyciągnięto zza biurek i uczyniono pasterzami diecezji. Często...
Krystyna Grzybowska
Tematem zastępczym, wykorzystywanym nad wyraz chętnie przez media prorządowe, jest konflikt Schetyny z Tuskiem czy na odwrót. Wszystko przez tę Kopacz, co to jest kobietą z pazurem. Ale ile można w kółko o tym samym? I co to zmieni? Już i jeszcze premier Tusk gdzieś się schował. Czasy nie sprzyjają ani rządzeniu, ani tym bardziej reformom. Tisze jediesz, dalsze budiesz – mówi rosyjskie przysłowie i jak zauważyli wyborcy posłów do Sejmu, jest ono ze wszech miar słuszne. Pytanie tylko, dokąd dojedziesz? Ale nasze społeczeństwo jest cierpliwe i „choć burza huczy wkoło nas”, badacze nastrojów są zadowoleni, bo nastroje są dobre, a obywatele zadowoleni. Polskich „oburzonych” jak na lekarstwo, cukier staniał o 2 proc., a kultura o 0,05 proc. Co za ulga. Patrząc na tytuły gazet i ich...
Krystyna Grzybowska
Dzięki tej rewolucji dokonały się w krajach zachodniej Europy zmiany na lepsze. Gospodarka rynkowa, z dodatkiem „socjalna”, zadbała o bezrobotnych, nierobów i podniosła poziom życia narodów. Zaciągając kredyty na inwestycje i na pomoc socjalną. Rósł dobrobyt. Nie tylko wszyscy młodzi ludzie uzyskali matury, ale w postępie geometrycznym rosła liczba studentów. Trend był następujący: najłatwiejsze są kierunki, na których nie potrzeba się wysilać: socjologia, psychologia, historia. Europę zaludniają dziś tysiące, jeśli nie miliony psychologów, socjologów oraz politologów, a historycy zapełniają europejskie parlamenty. Uczelnie zeszły na psy, czego przykładem może być paryska Sorbona, ale nie tylko. Spadł również poziom szkół średnich, ponieważ matura stała się obowiązkiem. Zabrakło natomiast...
Robert Tekieli
I pytam, skąd Pani wiadomo, że w przypadku płynu do płukania chodzi o aromaterapię. Odpowiedź: Napisane jest, że ma olejki eteryczne i poprawia samopoczucie. Akurat chodzi o Silan. Wyjaśniam, że olejki eteryczne są co prawda podstawą częściowo irracjonalnej aromaterapii, ale one akurat działają, choć są tak skomplikowanymi strukturami chemiczno-organicznymi, że nauka nie jest w stanie dokładnie przebadać ich wszystkich oddziaływań. Co skazuje znane od starożytności i skuteczne terapie olejkami na bycie medycyną nienaukową. I dopowiedzenie Pani Eli: Zastanawiałam się, bo na produkcie widnieje: Aromatherapy, a na stronie internetowej napisano o metodzie poprawiania samopoczucia, więc zastanowiło mnie to. Serce rośnie. Świadomość konsumencka chrześcijan też. Już niedługo będziemy mogli...
Tomasz Terlikowski
Fundamentem etycznego sprzeciwu wobec antykoncepcji, a co za tym idzie prawa do zachowania odmowy nie tylko jej przepisywania, ale również sprzedaży, jest wiedza na temat prawdziwego mechanizmu jej działania. I mowa nie tylko o środkach wczesnoporonnych – sprzedaż czy przepisywanie tych ostatnich jest bowiem z zasady zakazane katolikowi, tak jak zakazana jest sprzedaż cyklonu B, który miałby służyć do zabijania Żydów, ale również o „zwyczajnej” hormonalnej antykoncepcji. Doustne środki antykoncepcyjne, czyli popularne pigułki, nie tylko zagęszczają bowiem śluz i hamują przechodzenie plemników z pochwy do jamy macicy, nie tylko blokują owulację, ale także – jeśli oba te mechanizmy nie zadziałają – uniemożliwiają zagnieżdżenie się powstałego już człowieka na etapie zarodkowym w macicy....
Maciej Parowski
Ten film to trochę słuchowisko na ekranie. Ekran skrzy się od dowcipu. Wbrew pozorom jest w tym potoku skarg i zarzutów trochę logicznego i tematycznego porządku. Po kolei przerabiane są pretensje socjologiczne, psychologiczne, towarzyskie, freudowskie (problem mamusi), rodzicielskie, feministyczne (sytuacja niebywałego rozwydrzenia kobiet). Parę razy, gdy pojazd staje, a pasażerowie rozprostowują nogi, przydarzają im się przygody bardziej z kina niż z radia. Najlepsza jest ta na stacji benzynowej z panią z ciastkiem i pieskiem. Kiedy indziej pociągający kociak kusi ich z przydrożnych billboardów. Dlaczego kobiety nie wydają się „Babami…” rozdrażnione? Bo to film nie o nich, tylko o innych, nieznośnych babiszonach? A jeśli nawet, to Koterski pokazuje im przecie, jak wielką mają władzę...
Marcin Wolski
Dopiero po latach, dzięki takim autorom jak Tadeusz Płużański i możliwości dobrania się do zasobów archiwalnych, można zdrapać politurę i kurz świętego spokoju i zapytać o zbrodnie. Wcześniej, mimo potępienia stalinizmu, tropiono jedynie zbrodniarzy hitlerowskich. Kąkolewskiemu zapewne nawet do głowy by nie przyszło, żeby zwrócić się do Heleny Wolińskiej, Stefana Michnika czy Igora Andrejewa z pytaniem „Co u pani (pana) słychać?”. Płużański (sam syn więźnia systemu stalinowskiego) mówi o nich krótko – „bestie”. Można używać innych dosadnych słów dla ubranych w togi czy mundury morderców Polaków – kaci, zbrodniarze. Pochodzili z różnych środowisk, bywali z pochodzenia Żydami, Polakami, Ukraińcami, mieli piękne, a także paskudne rodowody okupacyjne, jednak zjednoczyła ich nadgorliwość...
Antoni Łepkowski
Dwa dni po ostatnich wyborach Pinokio nie dość, że nie mówił już o nowych resortach w nowym rządzie, ale ze swoją lekkością ciężarnej słonicy „zaproponował” Prezydentowi Bul-Komorowskiemu i Waldemarowi „Wejdę z Każdym w Koalicję” Pawlakowi pozostawienie, ponoć tylko do końca prezydencji, rządu w dotychczasowym składzie. Rozumiem, że stary gabinet otrzyma wotum zaufania od siebie i wspólników człowieka ze świńskim ryjem i plastikowym penisem, i w ten sposób formalna, konstytucyjna reguła pozostanie nienaruszona. Cierpi jednak ustrojowy zwyczaj. Ale kto w państwie prawa przejmowałby się takimi duperelami? Trzeba też zapytać, jaka jest gwarancja, że w styczniu przyszłego roku powstanie nowy gabinet, a nie tylko zostaną dokonane przez Pinokio jakieś kosmetyczne zmiany dwu czy trzech...
Piotr Lisiewicz
Powstał Ruch Odparcia Palikota, do którego jest mi równie daleko, jak do Ruchu Poparcia tegoż frajera. Jego założyciel prof. Adam Wielomski znany jest z prorosyjskich poglądów. Był autorem wywiadu z Wojciechem Jaruzelskim. A jego niektóre wypowiedzi o Smoleńsku można łatwo pomylić z tymi autorstwa Palikota: „to jest zbrodnia, ale nie na Lechu Kaczyńskim, ale na narodowym rozumie politycznym”.   Ruch Palikota wszedł do sejmu, dzięki obietnicy legalnego palenia zioła. Co powinien z tym zrobić PiS? Za legalizacją być nie może, bo jego elektorat w większości chce odwrotnie. Salomonowe rozwiązanie znalazł po kilku piwach (ale bez zioła) mój kolega. PiS powinien w następnej kampanii obiecać bilety lotnicze do Amsterdamu za złotówkę. Czyli legalne zioło plus wycieczka w pakiecie. Pasi,...
Joanna Lichocka
Czołganie Jak wiadomo, premier wyznaczył na marszałka sejmu – organu władzy ustawodawczej, która wedle konstytucji ma sprawować nadrzędną funkcję nad rządem – Ewę Kopacz, osobę o słabym doświadczeniu politycznym, za to ślepo oddaną szefowi rządu. Przy tej okazji wyjaśnił politykom PO, że nie odda władzy nikomu, kto mógłby mu zaszkodzić. Zapiera dech nie tylko to, jak Tusk w stylu udzielnego watażki poczyna sobie po zwycięstwie wyborczym, ale także to, z jakim upodobaniem poniża przeciwnika. Dni po zwycięstwie Platformy są bowiem dla marszałka sejmu pasmem upokarzających sytuacji. Zaraz po wyborach Schetyna dostaje od premiera sygnał, że będzie marszałkiem sejmu albo kimkolwiek chce. Nazajutrz rozmawia swobodnie i na luzie z dziennikarzami o tym, że to wprawdzie zależy od szefa rządu,...
Piotr Lisiewicz
My, skazani na skansen Najpierw krótki rozrachunek ze strony „Gazety Polskiej”. Jako kibic z 25-letnim stażem mogę śmiało powiedzieć, że bieżąca chęć zmiany władzy nie była dla nas głównym powodem wspierania kibiców. O ile wielu publicystów i polityków wszystkich opcji (nazwiska znacie) zmieniało w ostatnich latach swoje podejście do tematu jak chorągiewki na wietrze, o tyle „Gazecie Polskiej” nie można postawić tego zarzutu. Wspieramy ruch kibicowski od lat. Robiliśmy to na długo przed wojną kibiców z Tuskiem. I będziemy robić dalej. Nie zmienia to faktu, że liczyliśmy, iż Donalda obalą kibole. Podobne nadzieje miał sam ruch kibicowski. Nie mogło dokonać się to dzięki samym głosom aktywnych kibiców, bo tych jest po prostu za mało. Liczyliśmy, że kibic jest swego rodzaju liderem...
Józef Darski
Na powszechność przeświadczenia o bezsensie i nieskuteczność tej obrony wskazuje 51-proc. bojkot. Oprócz ludzi całkowicie ignorujących politykę w skład tej grupy wchodzą przekonani, że i tak wybory zostaną sfałszowane, że nic w tym zdegenerowanym systemie nie da się zmienić, a między głównymi antagonistami – PO i PiS nie ma żadnej różnicy – to ci z Warszawy. Reakcje tej większości na kryzys będą rozstrzygające, a nie musi ona buntować się, może emigrować. To bezpieczne i skuteczne rozwiązanie z punktu widzenia indywidualnego. Ewentualne protesty uliczne sfrustrowanej grupy bojkotującej fasadową demokrację są łatwe do skanalizowania w tym systemie, dzięki monopolowi medialnemu. Dlatego naszym głównym zadaniem powinno być uderzenie w reżymowe media, ich całkowity bojkot i zwalczanie na...
Grzegorz Wierzchołowski
– 10 listopada 2010 r. Bronisław Komorowski awansował Janusza Noska, szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, oraz Radosława Kujawę – szefa Służby Wywiadu Wojskowego na generałów brygady. W 2008 r. Antoni Macierewicz w tygodniku „Głos” powiedział o Nosku, że od czasu jego powołania na szefa SKW do służby powróciło wielu byłych żołnierzy WSI, m.in. płk Artur Bednarski, któremu podlegał w WSI przemysł zbrojeniowy i handel bronią. Płk. Radosławowi Kujawie zarzucano w mediach tuszowanie sprawy zaginięcia szyfranta Stefana Zielonki. O zaginięciu wywiad wojskowy nie poinformował prokuratury wojskowej ani żandarmerii, choć to właśnie żandarmeria zajmuje się poszukiwaniem zaginionych żołnierzy. Sprawą zajął się wyłącznie kontrwywiad wojskowy, kierowany przez płk. Noska. W maju i czerwcu 2008 r., jak...

Pages