Nr 42 z 18 października 2016

Tomasz Łysiak
Hala Stulecia we Wrocławiu nosi nazwę nadaną budowli w czasach, gdy świat stał na progu wielkiej wojny, a my jedynie śniliśmy o niepodległości. Sto lat wcześniej, 17 marca 1813 r., Fryderyk Wilhelm III wydał proklamację, w której wzywał do oporu przeciwko Napoleonowi. Gdy więc w 1913 r. organizowano Wystawę Stulecia i zaprojektowano wielką halę wystawową o niezwykle nowoczesnej konstrukcji, naciskano na jej twórców, aby otwarcie uświetniło nie tylko proklamację, lecz także bitwę pod Lipskiem. Wystawiono również spektakl teatralny, ale ponieważ pokazywał w zbyt dobrym świetle cesarza Francuzów, nie spodobał się monarszemu środowisku w Berlinie i przedstawienie zdjęto. Tak czy inaczej, sama budowla, jaką jest Hala Stulecia, została wzniesiona przez naszego zaborcę i w założeniu...
Tomasz Terlikowski
Ponad 100 tys. osób było na Jasnej Górze na fundamentalnym dla przyszłości Polski wydarzeniu, jakim była Wielka Pokuta. I choć liberalne media o tym milczały, jakby zupełnie nie zauważając tego wielkiego duchowego zrywu, to nie ma co ukrywać, że choć zamysł organizatorów był o wiele głębszy, to jasnogórska modlitwa była wspaniałą odpowiedzią na „czarny poniedziałek”. Ponad 100 tys. Polaków błagało bowiem Boga o przebaczenie nie tylko za grzechy z dalekiej, komunistycznej przeszłości, lecz także całkiem świeże, a związane z aborcją. W walce duchowej trudno o mocniejsze narzędzie niż taka właśnie przebłagalna modlitwa. Ale warto zwrócić uwagę także na to, że Wielka Pokuta pokazała różnicę poziomu i narzędzi walki dwóch stron aborcyjnego sporu. Gdy zwolennicy aborcji i feministki wyzywają...
Katarzyna Gójska-Hejke
Dowiadujemy się właśnie, że Władimir Putin w nocy 10 kwietnia relacjonował ówczesnemu premierowi rządu PO–PSL (zresztą w obecności szefa koalicyjnej partii) przebieg tragedii smoleńskiej. Przedstawił wersję, której śladu próżno szukać w oficjalnych raportach. Dzisiejszy szef Rady Europejskiej – miesiącami wzruszający się nastawieniem władz FR do śmierci polskiej delegacji – dziwnym trafem zapomniał przedstawić polskiej opinii publicznej słowa Putina. Dlaczego akurat je uznał za niewarte uwagi? Równie zdumiewający jest brak zainteresowania prokuratury wojskowej, która całe lata nie zadała polskim uczestnikom nocnej narady w pobliżu wrakowiska ani jednego pytania o jej przebieg. Najwyraźniej śledczy w mundurach – cóż za kolejny zbieg okoliczności – uznali, podobnie jak Donald Tusk, iż...
Jan Pospieszalski
Gdy usłyszałem pierwszy raz o Wielkiej Pokucie (a było to jakoś na początku września), mimo podziwu dla entuzjazmu pomysłodawców, Leszka Dokowicza i Maćka Bodasińskiego, nie bardzo chciałem wierzyć, że oddolna inicjatywa się powiedzie. Nie było jeszcze wiadomo, jak zareagują biskupi, a deklarowane wsparcie zaledwie kilku pasterzy poszczególnych diecezji nie gwarantowało, że wydarzenie będzie można potraktować jako narodowe – ogólnopolskie. Potem zaczęły się pojawiać wątpliwości. Czy my, Polacy, mamy jakoś szczególnie przepraszać za grzechy aborcji i komunizmu? Przecież biorąc pod uwagę oba te upiorne doświadczenia, na tle ościennych narodów Polska wygląda całkiem nieźle. Raziło mnie też, że narodowe wydarzenie dotyczące nas i naszych win prowadzić mają jacyś włoscy zakonnicy...
Robert Tekieli
Z punktu widzenia katolika obchody 500 lat reformacji to obchody pozbawienia 300 milionów ludzi sakramentów Tajemnica powołania i wybrania przeraża. Można odczytać swoje powołanie i zmarnować życie. Można doświadczyć spektakularnego nawrócenia, żyć dziesiątki lat blisko Boga i pójść na zatracenie. Kategoria losu, fatum, przeznaczenia, karmy – to najgrubszego kalibru tematy. Tylko prorocy i najwięksi artyści potrafili się z nim zmierzyć. Tylko o nich mówimy po 300, 500 latach. O Dantem, Szekspirze, Rimbaud, Norwidzie. Ale o tych dwóch ostatnich nie ze względu na dzieło, lecz jedynie ze względu na niespełnienie, zmarnowanie jakiejś nieprawdopodobnej szansy. Można zostać wybranym i zmarnować szansę. Bóg bezradny jest tylko wobec jednej rzeczy, człowieczej wolności. Katolicka koncepcja...
Ryszard Czarnecki
Słyszeliśmy zatem, że obrażamy Francję i jej prezydenta. Ergo ważniejsze jest dla tych pań i panów samopoczucie głowy państwa francuskiego niż miejsca pracy w Polsce i interesy naszego przemysłu obronnego! Sprawa niezrealizowanego ostatecznie kontraktu na import francuskich śmigłowców pokazała jedną rzecz, o której w ogóle się nie pisze. Chodzi o stan tak zwanych „elit” w Polsce. Uważna obserwacja reakcji różnych polityków, dziennikarzy i komentatorów na fakt, że Polska ośmieliła się nie kupić francuskich helikopterów, świadczy o swoistym syndromie klientyzmu.  Oczywiście biorę poprawkę na to, że zbójeckim prawem opozycji jest dokuczać rządowi. Tak się dzieje wszędzie i zawsze, pod każdą szerokością geograficzną i niezależnie od tego, kto rządzi, a kto się tym rządom sprzeciwia....
Ryszard Kapuściński
23października w Budapeszcie odbędą się uroczystości upamiętniające 60. rocznicę rewolucji węgierskiej. W uroczystościach polsko-węgierskich przy pomniku gen. Józefa  Bema około godziny 12.00 uczestniczyć będzie Prezydent RP Andrzej Duda. Uroczystość organizują kluby „GP” i węgierskie Forum Społecznej Jedności CÖF. Po uroczystościach nastąpi przejście pod Parlament Węgierski, gdzie około godziny 15.00 przemówienia wygłoszą: Prezydent RP Andrzej Duda i Premier Viktor Orbán.  Marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski podczas wizyty w Nowym Jorku spotkał się z przedstawicielami klubów „GP”, Komitetu Obchodów Katastrofy Smoleńskiej i Ludobójstwa Katyńskiego oraz z reprezentantami Kongresu Polonii Amerykańskiej. Było to kolejne spotkanie przedstawicieli tych organizacji z...
Artur Szczepanik
Chyba nikt się nie spodziewał, że wygrany 2:1 mecz z Armenią zdominuje czołówki kolumn sportowych jeszcze wiele dni po jego zakończeniu. Media postanowiły rozliczyć naszych reprezentantów ze słabszego występu. Dotąd wychwalani, nagle zostali przedstawieni jako nieodpowiedzialni młodzieńcy, spychający kwestie treningu na dalszy plan. Miejmy nadzieję, że selekcjoner Adam Nawałka zrobi, co trzeba, i ta „afera” nie będzie miała ciągu dalszego. Reprezentacja Polski po trzech meczach ma na swoim koncie dwie wygrane i remis. Siedem punktów daje jej drugie miejsce w tabeli grupy E z takim samym dorobkiem jak liderująca Czarnogóra. Nasi teoretycznie najgroźniejsi rywale do awansu tracą do nas już na starcie – Rumunia dwa punkty, a Dania trzy. Takie są fakty i nie ma co z nimi dyskutować. Z...
Hipotezy dotyczące możliwości wytworzenia superinteligencji mieszczą się w ramach badań nad sztuczną inteligencją. Idą one jednak w nieco innym kierunku. Nie mówi się tutaj o stworzeniu inteligentnej maszyny, a raczej o znaczącym rozbudowaniu możliwości ludzkiego mózgu Głównym celem naukowców prowadzących badania nad sztuczną inteligencją jest stworzenie maszyny, której oprogramowanie będzie miało cechy ludzkiego umysłu. Maszyna taka, według ostrożniejszych koncepcji, miałaby odwzorowywać funkcje mózgu – naśladować myślenie (tzw. słaba sztuczna inteligencja). Z kolei zdaniem propagatorów hipotez o silnej sztucznej inteligencji, w przyszłości możliwe ma być stworzenie w pełni autonomicznej intelektualnie maszyny, realnie posiadającej atrybuty ludzkiego umysłu. W inną stronę podążają...
Marcin Wolski
Ambicją autora jest opowiedzenie niebanalnej historii toczącej się w niezwykłych czasach Wiele lat temu, po obejrzeniu filmu „Wielka ucieczka” z Bourvilem i de Funesem, zastanawiałem się, czy możliwe jest u nas stworzenie podobnej komedii wojennej. I doszedłem do wniosku, że nie – zbyt wielka tragedia, zbyt świeże rany. A i nikt nie ma odwagi Roberto Benigniego („Życie jest piękne”), aby nakręcić polską holocaust-commedy. Owszem, dawno temu pojawiło się „Jak rozpętałem drugą wojnę światową” czy „Giuseppe w Warszawie”, ale prześlizgiwały się one po marginesach tematu. Na polskie „Allô, allô” ciągle trudno liczyć. Rozumie to nasz znakomity reżyser Janusz Majewski, toteż pragnąc opowiadać o tamtej epoce w sposób popularny, wybiera konwencję kryminału. Film „Czarny mercedes” zapewne...
Maciej Parowski
Emily Blunt, zahukana i dyspozycyjna sekretarka z „Diabeł ubiera się u Prady”, okazała się aktorką z charakterem o mocnej osobowości. Piękna, choć nie klasyczną urodą, bywa dobra w rolach wojowniczek („Na krawędzi jutra”, „Sicario”) i szlachetnych uwodzicielek („Władcy umysłów”, „Połów szczęścia w Jemenie”).  W „Dziewczynie z pociągu” aktorka zmienia emploi, gra słabą, odrzuconą Rachel, która przegrała swoją szansę. Oglądamy ją więc zapłakaną, z rozmazanym makijażem, a wredni mężczyźni nie zachowują się wobec niej z szacunkiem należnym kobiecie. Codziennie rano z okien podmiejskiej kolejki obserwuje nowy dom byłego męża, nachodzi jego żonę i dziecko, odkrywa kochanki. Sama nie wie czemu, lecz spala się w tym podglądactwie. Rozpamiętuje różne momenty z teraźniejszości i przeszłości...
Maciej Pawlak
Czy i w jakim stopniu Brexit wpłynie na polski sektor finansowy? Kto sfinansuje rozwój gospodarczy Polski i Plan Morawieckiego? Co dalej z toksycznymi produktami ubezpieczeniowymi, takimi jak poliso-lokaty?  Na te i podobne tematy dyskutowano podczas kilkunastu debat problemowych w trakcie dwudniowego XII Warsaw International Banking Summit – Banking Forum oraz VIII Insurance Forum. – Nie chcę, by Plan Morawieckiego stał się iluzją. Trudno będzie jednak podjąć się zwiększenia finansowania procesów inwestycyjnych w naszym kraju przez banki w sytuacji, gdy są one w Polsce obciążone rozmaitymi daninami publicznymi średnio o 50–60 proc. wyższymi niż w krajach unijnych – utyskiwał Krzysztof Kalicki, prezes Deutsche Bank Polska.  Wyjaśnił, że chodzi m.in. o obowiązkowe wpłaty na...
Magdalena Piejko
„Kobiety Solidarności” Marty Dzido i „Dziewczyny z Solidarności” Anny Herbich niemalże w tym samym czasie trafiły do księgarń. Młode pisarki pokolenia trzydziestoparolatków odkrywają, każda na swój sposób, zakopane i przykryte fałszywymi legendami prawdziwe historie bohaterek lat 80.  „Ewa to moja mama. Była jedną z kilku milionów polskich kobiet, które w 1980 roku przystąpiły do Solidarności – kobiet, które odważyły się rzucić wyzwanie komunizmowi, wszechobecnemu kłamstwu i przemocy, codziennemu szarganiu ludzkiej godności” – tak rozpoczyna swoją książkę Anna Herbich, 30-letnia pisarka, autorka popularnych „Dziewczyn z Powstania” i „Dziewczyn z Syberii”. Autorce niezwykłej publikacji, która 16 października trafiła do księgarń, nie trzeba tłumaczyć oczywistości – przesiąkła...
Maciej Pawlak
Zwycięży interes wielkich korporacji czy społeczeństw? Pokaże to praktyka, o ile wejdą w życie zapisy CETA –  wzbudzającej kontrowersje umowy o liberalizacji handlu między Unią Europejską i Kanadą, która ma zostać podpisana jeszcze pod koniec października. Jednak o tym, czy zacznie obowiązywać, zadecyduje 35 unijnych parlamentów państwowych i regionalnych Czy tak się stanie, nie jest jednak pewne – część krajów zgłasza bowiem poważne zastrzeżenia co do zapisów umowy. Prawdopodobnie spore szanse na realizację ma wariant wejścia w życie na dwu-, trzyletni okres przejściowy tzw. części handlowej CETA. Według przeciwników umowy, jej zapisy spowodują zalew państw UE żywnością GMO, a także pozbawią ich części suwerenności poprzez oddanie w ręce ponadpaństwowego arbitrażu rozstrzygania...
Wbrew pozorom polski rząd nie jest nieczuły na cierpienia ofiar konfliktów zbrojnych. Bezbronne sieroty, które straciły swoich rodziców na wojnie w Syrii, małoletnie ofiary tortur i prześladowań oraz dzieci cierpiące na zaburzenia psychofizyczne, będące następstwem ciągłego lęku o własne życie – to najważniejsi podopieczni ekspertów z polskiego Urzędu ds. Cudzoziemców, którzy od ponad ośmiu miesięcy prowadzą działalność w Grecji oraz we Włoszech Skąd Polacy wzięli się w tych krajach? – Włochy i Grecja jako państwa narażone na szczególną presję migracyjną otrzymały od innych członków Unii Europejskiej tymczasową pomoc w celu wzmocnienia systemów azylowych. W ramach wsparcia w sytuacjach nadzwyczajnych i okazania solidarności Polska także aktywnie uczestniczy w programie pomocowym,...
Rząd zainaugurował program „Mieszkanie plus”, który obok „Rodzina 500 plus” jest jego sztandarowym projektem. I o ile „500 plus” może przeobrazić półfeudalne relacje na polskim rynku pracy, „Mieszkanie plus” ma szansę przyczynić się do pozytywnych zmian na rynku mieszkaniowym Sytuacja mieszkaniowa Polaków jest nie do pozazdroszczenia. Według danych Ministerstwa Infrastruktury luka mieszkaniowa wynosi w naszym kraju 890 tys. mieszkań, a to i tak ostrożne szacunki, bo niektórzy eksperci liczą ją nawet w milionach. 40 proc. Polaków nie ma zdolności kredytowej i zarazem nie jest w stanie wynająć odpowiedniego mieszkania na rynku, gdyż wynajem jest nad Wisłą wyjątkowo drogi w stosunku do zarobków. To powoduje, że aż 44 proc. Polaków w wieku 25–34 lata mieszka wciąż z rodzicami, tymczasem w...
Sobotni wieczór, błonia klasztoru na Jasnej Górze. Słońce już dawno zaszło. Na termometrze zaledwie kilka stopni powyżej zera. Kilkadziesiąt tysięcy Polaków pada na kolana. W zmarzniętych dłoniach trzymają krzyże, różańce i białe świece. W pełnym skupieniu modlą się, przepraszają Boga za grzechy swoje i całego narodu. Za nienawiść, pychę, kłamstwo i nieczystość. I szczególnie – w Dniu Dziecka Utraconego – za aborcję Bożą Opatrzność w czasie Wielkiej Pokuty czuję na każdym kroku: od znalezionego w ostatniej chwili, tuż przed wyjazdem, transportu z Częstochowy do Warszawy, bez potrzeby tułania się po nocy pociągiem z przesiadką w Łodzi, aż po wstrzymanie deszczu, który spadł dopiero w nocy. Chociaż prognozy pogody przez cały tydzień zapowiadały na sobotę opady, słońce świeciło...
– Jestem wzruszony, że jako przedstawiciel rządu Rzeczypospolitej Polskiej mogę przekazać Wam wyrazy naszej pamięci i solidarności oraz wsparcie finansowe – powiedział w Radomiu minister obrony narodowej Antoni Macierewicz podczas uroczystości wręczenia zapomóg dla byłych pracowników Zakładów Metalowych „Łucznik”. Taką pomoc otrzymało 59 osób. Pieniądze pochodzą z Funduszu Wsparcia, który utworzyła Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. – jeden z największych koncernów obronnych w Europie  Uroczystość miała miejsce 14 października na terenie Fabryki Broni „Łucznik” w Radomiu. Pomoc finansową przekazał minister obrony narodowej Antoni Macierewicz wraz z prezesem zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. Arkadiuszem Siwko. – Sowiecka władza zabierała nie tylko wolność. Zabierała też...
Jan Przemyłski
W poniedziałek, 17 października, odbyła się inauguracja działalności Fundacji im. Janusza Kurtyki. W konferencji pt. „Polska polityka historyczna w międzynarodowym wymiarze: w poszukiwaniu źródeł sukcesu” wzięli udział historycy z całego kraju, którzy zastanawiali się, jak propagować za granicą polską wizję historii „Jesteśmy ludźmi wolnymi, więc zachowujmy się jak ludzie wolni, a nie jak niewolnicy” – powiedział w jednym z wywiadów śp. Janusz Kurtyka, prezes IPN-u, który zginął w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 r. Dziś jego słowa są mottem nowo powstałej instytucji, która ma zająć się promocją polskiej historii i historiografii poza granicami kraju. Ma się to odbywać m.in. poprzez przyznawanie Nagrody im. prof. Janusza Kurtyki.  Fundacja chce również zorganizować...
Krzysztof Wołodźko
To morderstwo sprzed kilku lat jeżeli miało kogokolwiek zastraszyć, brutalnie zamknąć usta nierzadko starym i schorowanym kobietom i mężczyznom, nie przyniosło spodziewanego rezultatu. Przeciwnie – stało się kamieniem węgielnym lokatorskiego ruchu oporu i społecznej samoobrony. Zamordowana Jolanta Brzeska jest dziś ikoną ruchu przegranych i słabych, osamotnionych i ośmieszanych Krakowski Kazimierz, słoneczno-senny wrześniowy poranek, ulicą Wąską spieszy licealna młodzież, kilku zmęczonych aktywną turystyką cudzoziemców chyba straciło orientację w terenie, ortodoksyjni Żydzi statecznie zmierzają ku Synagodze Wysokiej. Dziewczyna i chłopak stają przy czerwono-czarnym graffiti z napisem: „Kto zabił Jolę Brzeską?”, szepczą do siebie, wpatrują się w litery i podobiznę zamęczonej kobiety –...
Dorota Kania
W najbliższym czasie sejmowa komisja kultury zajmie się sytuacją własnościową w działających w Polsce mediach. – Chcemy się przyjrzeć i zbadać możliwości ich repolonizacji – mówi „Gazecie Polskiej” Elżbieta Kruk (PiS), przewodnicząca sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu O konieczności repolonizacji mediów politycy prawicy mówili od dawna – wskazywali m.in. na polityczne interesy niemieckich wydawców. Zdecydowanie w tej sprawie wypowiedział się Jarosław Kaczyński, odpowiadając na pytania internautów. „Trzeba podjąć sprawę repolonizacji mediów. Trzeba być odważnym, nie można się dać sterroryzować ich krzykiem tu i ewentualnie w Unii Europejskiej. Liczące się państwa w Unii – a musimy być takim państwem – chronią swój rynek. My mamy do czynienia z sytuacją całkowicie nieprawidłową...
Grzegorz Wierzchołowski
Kim był Rosjanin, który w pierwszych dniach po katastrofie smoleńskiej zachowywał się jak dyktator na miejscu tragedii? To zaufany człowiek obecnego ministra obrony Siergieja Szojgu, wyznaczany przez Kreml do najważniejszych misji związanych z rosyjskim lotnictwem wojskowym Z ujawnionych niedawno przez resort obrony notatek, jakie sporządził tuż po 10 kwietnia 2010 r. płk Mirosław Grochowski, wynika, że to właśnie gen. Siergiej Bajnietow uniemożliwił Polakom zdobycie najważniejszych dowodów w sprawie katastrofy smoleńskiej. Twarda postawa rosyjskiego oficera – przy biernym zachowaniu się polskich ekspertów w Smoleńsku oraz kapitulacji rządu w Warszawie – przesądziła o dalszym przebiegu badania tragedii.  Dyktator na wrakowisku Skąd wziął się Bajnietow na miejscu katastrofy...
Michał Rachoń
Instytucje państwa polskiego dysponują nagraniem rozmowy pomiędzy Tuskiem a Putinem z nocy 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. Putin – ówczesny premier Rosji – przedstawia na nim przebieg katastrofy sprzeczny z późniejszym raportem MAK i komisji Jerzego Millera. Nie ma w nim ani brzozy, ani rzekomego upadku samolotu w pozycji odwróconej. Uczestnikami spotkania są również ówczesny wicepremier Waldemar Pawlak i Krzysztof Kwiatkowski, ale żaden z nich nie podzielił się ze śledczymi wiedzą przekazaną tego wieczoru przez Putina. Z ministrem Antonim Macierewiczem m.in. o nowych faktach w sprawie katastrofy smoleńskiej rozmawia Michał Rachoń Dlaczego Polska zdecydowała się na zakup Black Hawków? Na razie wstępnie rozważamy ofertę Mielca dotyczącą dostarczenia pewnej liczby śmigłowców...
Piotr Lisiewicz
Wirtualna Polska zapytała Adama Michnika o jego wypowiedź z kampanii prezydenckiej o tym, że Komorowski może przegrać wybory tylko wtedy, gdyby pijany przejechał na pasach zakonnicę w ciąży. Na co Michnik odpowiedział Wałęsą: „Do tej pory obwiniam się o to, że wygrał Duda. Byłem tak przekonany o swojej racji – z taką arogancją megalomana – że Komorowski musi wygrać, że mi się nie chciało jechać w Polskę”. Czy ktoś z przyjaciół może wytłumaczyć Michnikowi, że to nie początek lat 90. i gdyby nie jego lenistwo co do jeżdżenia po Polsce, Andrzej Duda wygrałby w pierwszej turze? W tym samym wywiadzie Michnik wypowiedział bardzo ciekawe słowa: „Nikt przed sierpniem 1980 roku nie wiedział, kto to jest Wałęsa (ja go znałem, bo byłem w KOR-ze). W ciągu tygodnia stał się symbolem dla całego...
Marcin Wolski
Kłamstwo w komunizmie było jak wszystko w tamtych czasach – marne, miało szkaradną postać i niewielką skuteczność. Nawet idiota nie wierzył, że ZSRS walczy o pokój, program PZPR jest programem narodu, uczciwością i pracą ludzie się bogacą, a w USA Murzynów biją. Przeciwnie, na zasadzie przekory społeczeństwo impregnowało się na przekaz władzy, śmiejąc się z przekazów „Dziennika Telewizyjnego” i idealizując nad miarę Stany Zjednoczone. Dziś nie wiadomo, czy proceder oszukiwania nabrał finezji, czy też ludzie bardziej zgłupieli – kłamstwo bywa skuteczniejsze, choć przy odrobinie cierpliwości łatwo rozpoznawalne. Rzadziej polega ono na całkowitym zaprzeczeniu faktom, częściej na tendencyjnej ich interpretacji. Ta sama szklanka może być przecież opisana jako do połowy pełna lub do połowy...
Tomasz Sakiewicz
Cały postępowy świat oburzony jest aferą widelcową wywołaną przez wiceministra obrony Bartosza Kownackiego. Minister wypomniał Francuzom, że uczyli się od Polaków używać tego narzędzia niezbędnego przy jedzeniu befsztyka i paru innych mięsiw. Prawdę mówiąc, odetchnąłem, kiedy dowiedziałem się, że chodzi o widelec. Gdyby wypomniał nóż, byłoby dużo gorzej. Postępowa Francja w dobie pierwszych widelców używała noży nie  tylko do krojenia chleba. Od czasu do czasu urządzała rzeź innowierców, np. Hugenotów. Dobrze, że młody minister nie wpisał tego na nasze konto. Francuzi oburzeni na to, że nie kupiliśmy ich helikopterów, odwołali wizytę swojego prezydenta i połowy rządu. To jednak nie pierwszy przypadek gwałtownej rejterady polityków francuskich z naszego kraju. Zamieszany w noc św....