Nr 40 z 5 października 2011

Jarosław Grzędowicz
Nieznany pierzasty dinozaur Większość paleontologów jest zgodna, że dinozaury były przodkami dzisiejszych ptaków i że niektóre z nich mogły mieć pióra. Jednak z odkrycia dokonanego ostatnio przez zespół badaczy pod kierunkiem Francisco Ortegi wynika, że struktury podobne do piór pojawiły się znacznie wcześniej, niż dotychczas sądzono. Odkopany przez nich doskonale zachowany szkielet nieznanego dotąd dinozaura, którego nazwano Concavenator corcovatus, miał na przednich łapach wyrostki mogące być śladami po kępkach piór. Jaszczur żył we wczesnym okresie kredowym, ok. 130 mln lat temu, i miał ok. 4 m długości. Do tej pory sądzono, że pióra wykształciły dinozaury z zupełnie innej grupy, Coelurosauria, a nie Allosauroidea, do której należy nowo odkryty jaszczur, toteż uczeni przypuszczają,...
Jarosław Grzędowicz
Konstruktor porównał swój kolektor do trzech innych systemów wykorzystujących światło słoneczne pod kątem cechy określanej jako wydajność eksergiczna. Termin ten opisuje, jaką część danej energii można teoretycznie wykorzystać w założonym celu. Tradycyjne systemy słoneczne mają wydajność rzędu 5 do 15 proc. w lecie oraz 2,5 do 5 proc. zimą. Hybrydowy panel Hotza osiąga wydajność 28,5 proc. latem i 18,5 proc. zimą. Równocześnie miedziana instalacja w jego panelu jest w stanie zaabsorbować do 95 proc. światła słonecznego, mając bardzo niewiele strat w postaci wypromieniowanego na zewnątrz ciepła. Temperatura wewnątrz instalacji sięga 200 stopni Celsjusza. Zwykły kolektor słoneczny nawet wystawiony na ostre słońce potrafi podgrzać wodę wewnątrz instalacji do jedynie 70 stopni. Pozostałe...
Jarosław Grzędowicz
Naukowcy podczas demonstracji pokazali plaster zawierający czujniki, tranzystory, LED-y, odbiornik radiowy, anteny bezprzewodowe, cewki przewodzące i baterie słoneczne. Umieszczono je razem na cienkiej, gumowatej błonce tylko po to, by zademonstrować, że mogą prawidłowo działać, pozostając przy tym niewyczuwalne po przyklejeniu na skórę. Nakładanie urządzenia na skórę odbywa się jak aplikowanie zmywalnego tatuażu. Układy elektroniczne w postaci nadruku są umieszczane na elastycznym podkładzie, a następnie na małym arkuszu cienkiego plastiku. Po zwilżeniu wodą przywierają do skóry i pozostają na jej powierzchni. Zdaniem jednego z członków zespołu, prof. inż. Todda Colemana, ich wynalazek to zasadniczy krok prowadzący do powstania naturalnego i wygodnego połączenia świata elektroniki...
Maciej Pawlak
– Uważam, że powinien powstać narodowy program w zakresie unowocześniania Marynarki Wojennej, niezwiązany z budżetem MON, lecz z budżetem państwa. W ten sposób sprawniej zamawialibyśmy niezbędny sprzęt i uzbrojenie dla MW, ale też otrzymalibyśmy odpowiedź na pytanie, jaką chcemy mieć armię – bo tego dalej nie wiemy – przekonuje poseł. Przypomnijmy, że pytał on ministra Klicha o to, co stoi na przeszkodzie, aby uratowanie krajowego morskiego przemysłu obronnego, w tym Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni, mogło zostać oparte na budowie okrętów podwodnych w tejże stoczni. Oraz jak Stocznia MW wpisuje się w doktrynę obronną państwa polskiego, przede wszystkim w perspektywie odbudowy potencjału floty MW. Czy MON wciąż bierze pod uwagę zakup niemieckich okrętów podwodnych typu U-214...
Teresa Wójcik
Bajka pod wybory… Analitycy krajowi uważają, że podstawowe wskaźniki przyszłego budżetu grzeszą nieuzasadnionym optymizmem. Określają to jako bajkę pod wybory. Prof. Jerzy Żyżyński ocenia, że proponowany budżet jest nierealistyczny. Deficyt budżetowy przewidziano na poziomie 35 mld zł. Dochody to ok. 292 mld 813 mln zł, a wydatki 327 mld 813 mln zł. Inflacja „ogólna” średnioroczna 2,8 proc. Ekonomiści uznają, że oszacowano ją z brakiem realizmu. Dotyczący bezpośrednio kieszeni obywateli wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych ma być wyższy – 3,1 proc., ale to też wskaźnik zaniżony wobec galopujących podwyżek cen. Minister finansów Jan-Vincent Rostowski powiedział, że najbardziej istotna zmiana w projekcie budżetu to obniżenie dochodów na skutek nowej, wyższej akcyzy na węgiel. Ma być...
Tomasz Mysłek
Za ochroną życia dzieci… Mieszkańcy Liechtensteinu większością 52 proc. sprzeciwili się w referendum w sprawie legalizacji aborcji. Od lat jest ona w tym katolickim kraju zakazana, a kara za zabicie poczętego dziecka wynosi do roku więzienia. Działacze proaborcyjni postulowali, aby przerwanie ciąży było legalne w jej pierwszych trzech miesiącach. Mimo nacisków władz Unii Europejskiej przeciwko jakiejkolwiek zmianie prawa w tej dziedzinie byli nie tylko panujący książę Alois, ale także rząd i parlament. …i karą śmierci dla morderców Z badania przeprowadzonego przez brytyjski instytut Angus Reid wynika, że 65 proc. ankietowanych Brytyjczyków chce przywrócenia kary śmierci dla morderców, a przeciwnych jej jest 28 proc. Jednocześnie 78 proc. życzy sobie, aby w tej sprawie, wbrew...
Antoni Rybczyński
Koniec bojkotu Cameron spotkał się 12 września także z Putinem. Za zamkniętymi drzwiami. Przez ostatnie cztery lata brytyjscy przywódcy unikali bezpośrednich spotkań z Putinem – po tym jak Moskwa odmówiła wydania byłego oficera FSB Andrieja Ługowoja, podejrzanego o zamordowanie Litwinienki. Ale tak naprawdę stosunki obu państw zaczęły się psuć wcześniej – od kiedy w 2003 r. Londyn dał azyl polityczny osobistemu wrogowi Putina, Bierezowskiemu. Ostatnim szefem rządu brytyjskiego, który gościł w Rosji, był Tony Blair – na szczycie G-8 w Petersburgu w lipcu 2006 r. Nowy rząd koalicji konserwatywno-liberalnej pod przywództwem Davida Camerona podjął w 2010 r. próby resetu. Brytyjski premier czterokrotnie spotkał się z prezydentem Miedwiediewem na różnych forach międzynarodowych. Został...
Jacek Laskowski
W kolejnych dniach operacje wojskowe objęły inne ośrodki opozycji: Homs, Deir ez-Zor, Latakię. Sierpień był najkrwawszym miesiącem od początku rewolucji. W sumie, według szacunkowych obliczeń instytucji międzynarodowych, w Syrii zginęło już ponad 2 tys. rebeliantów. Nieskuteczna dyplomacja Syryjski rząd zapłacił za to jednak wysoką cenę. Szczególnie pacyfikacja Hamy przypomniała zagranicy ponurą sławę rodziny Assadów. Fala krytyki spadła na reżim nie tylko ze strony Zachodu, ale też państw muzułmańskich, dotychczas popierających „stabilność” w Syrii. 8 sierpnia postępowanie Assada w publicznym wystąpieniu potępił król Arabii Saudyjskiej. Odwołał również swojego ambasadora z Damaszku. Za jego przykładem poszły Kuwejt i Bahrajn. Niezadowolenie z zaostrzenia represji wyraziły Liga...
Jacek Laskowski
Przeciągające się walki 29 sierpnia Algieria potwierdziła, że udzieliła azylu członkom rodziny Kaddafiego (prawdopodobnie jego córce i dwóm synom). 5 września przez południową granicę na Saharze przybyło do Nigru kilku wysokich rangą libijskich wojskowych. Dzień później do kraju wjechał konwój 250 pojazdów w eskorcie nigryjskiej armii. Prawdopodobnie wywiózł złoto zrabowane z libijskiego banku centralnego. W konwoju mieli się znaleźć inni synowie Kaddafiego. Gdy na początku września, po bezowocnych pertraktacjach, powstańcy wznowili ofensywę, napotkali niespodziewanie zacięty opór. Mimo znaczącej przewagi liczebnej kilkukrotnie zostali odparci spod Bani Walid i Syrty z dużymi stratami. Po raz kolejny w tej wojnie wykazali się olbrzymim brakiem dyscypliny i organizacji. Dowódcy armii...
Antoni Rybczyński
Silny człowiek na trudne czasy W demokracji ludzie na stanowiskach zmieniają się w wyniku wyborów. W rosyjskiej sterowanej demokracji wybory są tylko finałowym akordem i potwierdzeniem politycznego show, który odbywa się z dużym wyprzedzeniem. Tym razem wielkiego zaskoczenia nie było, bo ziściła się jedna z rozważanych opcji. Grupa trzymająca władzę uznała, że najważniejsza jest stabilizacja. Obawiała się nie tylko coraz większej niepewności elit, ale też tego, że Miedwiediew – w razie reelekcji – mógłby podczas kolejnej kadencji zagrozić interesom putinowskiego klanu. Przywrócono więc rzeczywistą hierarchię władzy, bo Putin i tak przez ostatnie cztery lata kontrolował państwo. Teraz wraca na Kreml jako silny człowiek na trudne czasy. Zarówno politycznie, jak i ekonomicznie. Zarówno w...
Marcin Wolski
Praca Adama Sosnowskiego poświęcona ostatniej z wyżej wymienionych, a zatytułowana „Sumienie i polityka” jest po trosze albumem, po części biografią. Biografią Zuzannny i Janusza – pary przedstawicieli pokolenia pięćdziesięciolatków, których świadome życie przypadło na niezwykły okres zawarty między radosnym dźwiękiem dzwonu Zygmunta, zwiastującym wybór naszego rodaka na stolicę Piotrową, a porankiem 10 kwietnia 2010 r., gdy ten sam dzwon bił na znak żałoby i rozpaczy. Jest to opowieść o dojrzewaniu jednostek i całego społeczeństwa, otrząsaniu się z komunizmu, zrywie Solidarności i NZS-u, konspirze lat 80., wreszcie budowaniu III Najjaśniejszej wraz ze wszystkimi towarzyszącymi jej nadziejami i rozczarowaniami. Opowieścią o małżeństwie i rodzicielstwie, blaskach i cieniach życia...
Krystyna Grzybowska
Inaczej jest z Jarosławem Kaczyńskim, który zdaniem „SZ” prowadzi spokojną kampanię, bez żadnych ataków na niemieckich czy rosyjskich sąsiadów. Zwrócił też uwagę, że koncepcja szefa PiS otaczania się młodymi, atrakcyjnymi kobietami może zafunkcjonować. Uwaga całkiem na rzeczy. Znacznie lepsze wrażenie na wyborcach robią młode, mądre kobiety niż kombatantki Solidarności, okrzyknięte bohaterkami Sierpnia, w rodzaju Henryki Krzywonos, osoby obfitej, w której mogłoby się pomieścić z pięć młodych dziewcząt, gdyby były w drużynie Platformy Obywatelskiej. Pojawienie się premiera z panią Krzywonos, pretendującą do miana drugiego Wałęsy, który wprawdzie przeskoczył przez płot, ale ona zatrzymała tramwaj, musiało zrobić na zwolennikach PO piorunujące wrażenie. Zwłaszcza że złośliwi mówią, że...
Maciej Pawlak
Zapłacą polscy odbiorcy Eksperci już dwa lata temu szacowali, że Polskę obciąży ten pakiet szczególnie. Na spełnienie stawianych nam wymagań trzeba będzie przeznaczyć ponad 100 mld zł. Kosztowne mają być zasady przydziału uprawnień do emisji ponoć najbardziej szkodliwego gazu cieplarnianego czyli CO2. Societe Generale i Deutsche Bank szacują, że po roku 2013 ceny tych uprawnień wyniosą 35 euro za tonę, a nawet więcej. Przy takiej cenie polskie wydatki na ten cel wyniosłyby 5,8 mld euro rocznie (obecnie 3,8 mld euro). Za te nowe obciążenia zapłacą polscy odbiorcy energii. W ub.r. eksperci szacowali, że w 2013 r. energia zdrożeje o 70–100 proc. tylko z powodu uprawnień do emisji CO2. Obecnie oceniają, że może zdrożeć nawet o 120 proc. Wdrażanie bardzo dla Polski niekorzystnego pakietu ma...
Teresa Wójcik
Zapłacą polscy odbiorcy Eksperci już dwa lata temu szacowali, że Polskę obciąży ten pakiet szczególnie. Na spełnienie stawianych nam wymagań trzeba będzie przeznaczyć ponad 100 mld zł. Kosztowne mają być zasady przydziału uprawnień do emisji ponoć najbardziej szkodliwego gazu cieplarnianego czyli CO2. Societe Generale i Deutsche Bank szacują, że po roku 2013 ceny tych uprawnień wyniosą 35 euro za tonę, a nawet więcej. Przy takiej cenie polskie wydatki na ten cel wyniosłyby 5,8 mld euro rocznie (obecnie 3,8 mld euro). Za te nowe obciążenia zapłacą polscy odbiorcy energii. W ub.r. eksperci szacowali, że w 2013 r. energia zdrożeje o 70–100 proc. tylko z powodu uprawnień do emisji CO2. Obecnie oceniają, że może zdrożeć nawet o 120 proc. Wdrażanie bardzo dla Polski niekorzystnego pakietu ma...
Tomasz Terlikowski
Czas takiego względnego spokoju i relatywnie akceptowalnej możliwości wyboru między dwoma siłami już się jednak skończył. Platforma Obywatelska jednoznacznie i zupełnie świadomie, choć małymi krokami, a dla znaczącej części społeczeństwa niezauważalnie, wyszła z przestrzeni wspólnej dla większości Polaków cywilizacji chrześcijańskiej i łacińskiej, przechodząc na pozycje postoświeceniowego, nihilistycznego barbarzyństwa. Pozycja ta jest wciąż lekko maskowana przez chadeckie czy lekko konserwatywne deklaracje. Politycy PO nadal pojawiają się w świątyniach i wypowiadają ogólnie słuszne poglądy. Nie brakuje też wśród nich szczerze wierzących katolików, którym zarzucić w życiu religijnym czy prywatnym można o wiele mniej niż pewnej części działaczy Prawa i Sprawiedliwości. Nie zmienia to...
Witold Waszczykowski
Platforma stara się przekonać nas, że powinniśmy być zadowoleni z „dojrzałych” i „pragmatycznych” relacji Polski ze światem. Rzekomo poprawiliśmy znacząco nasze stosunki z Niemcami i odtworzyliśmy Trójkąt Weimarski, a nawet raz doszło do spotkania na szczycie. Prezentujemy podejście „konstruktywne” i „bez zacietrzewienia” w relacjach z Rosją. Nie zabiegamy już o wyjaśnienie Katynia, katastrofy smoleńskiej czy obniżenia wysokiej ceny importowanego gazu. Świetnie działa współpraca w regionie, o czym świadczą nasze relacje z Litwą, nieprawdaż? Rozwija się Partnerstwo Wschodnie, niedające, ku zadowoleniu Moskwy, partnerom nadziei na członkostwo w Unii. Mamy nawet jednego człowieka w kierownictwie dyplomacji europejskiej, no i Jerzego Buzka na czele Parlamentu Europejskiego oraz Janusza...
Anita Gargas
Kolesiostwo i nepotyzm w KRUS We wrześniu 2008 r. wybuchła afera w KRUS. Jak odkrył „Dziennik”, w Kasie rozplenił się nepotyzm. Zatrudniano członków rodzin pracowników centrali, tworzono dla nich nowe stanowiska. Szef KRUS Roman Kwaśnicki jeździł do Jeleniej Góry, skąd pochodzi, na koszt firmy. Z KRUS wypompowywano pieniądze do organizacji wspierających PSL, np. do kierowanego przez Waldemara Pawlaka Związku Ochotniczych Straży Pożarnych czy do rodzinnej gminy Jarosława Kalinowskiego. Kwaśnicki złożył dymisję. Minister rolnictwa Marek Sawicki nie poniósł żadnych konsekwencji. Interesy żony ministra rolnictwa… Wiesława Sawicka, wiceprezes prywatnej spółki Sawimed, a prywatnie żona ministra rolnictwa, we wrześniu 2008 r. w imieniu swojej firmy kupiła po atrakcyjnej, wielokrotnie...
Rafał Kotomski
Dlaczego akurat media miały zawieść? Ponieważ to one wzmacniają poczucie wstydu części wyborców, a ten wstyd deformuje wyniki sondaży. Jesteśmy narodem o zaniżonej samoocenie, dlatego tak łatwo grać na naszych kompleksach. Gdy kampania wyborcza jest w toku i demokratyczne reguły wymuszają w miarę równoprawną obecność wszystkich sił politycznych w mediach, dochodzi do „odczarowania” podziału na lepszych i gorszych wyborców. Dzisiaj widać stopniowe równoważenie poparcia dla PiS i PO, których tzw. twarde elektoraty są podobne. Ale ok. 20 proc. wyborców jest bardzo podatnych na medialne nastroje i wrzutki. Stąd bierze się ta sondażowa huśtawka. Ale powtórzę raz jeszcze – jeśli dziennikarze bez przerwy pytają o sondaże i traktują je jako główny temat kampanii wyborczej, to niszczą...
Anita Gargas
Czy PiS jako pretendent do przejęcia władzy może coś jeszcze zrobić w tych dniach, by polepszyć swoje notowania? Musi się wystrzegać ruchów, które pogorszą jego notowania. Mam na myśli agresywną kampanię personalną. Ten błąd popełnia się na koniec, chcąc polepszyć swoje notowania. To jest prawidłowość obserwowana we wszystkich krajach. PiS powinien kontynuować strategię uśmiechu i strategię rozszerzania swojego elektoratu w kierunku środka sceny politycznej. Ma bardzo lojalny elektorat, który daje mu kilkunastoprocentowy wynik, ale by wygrać, musi się zwrócić właśnie do środka po dodatkowe głosy. Przy tak niskiej frekwencji, jakiej się spodziewamy, najważniejszy jest lojalny elektorat plus. Ten plus to jest dodatkowa część elektoratu, która pozwala wygrać. Ale im większy jest...
Robert Tekieli
Na kulturalnych stronach „Rzeczpospolitej” przełamywanie barier. Jan Peszek i Błażej Peszek w homoerotycznej scenie. Oswajanie z obrzydliwością. To obleśne zdjęcie może obejrzeć w gazecie nawet dziecko. Gratulacje dla Pawła Lisickiego. Na portalu informacyjnym zdjęcie włoskiego premiera w parlamencie. Trochę z góry, skosem. Na tym zdjęciu Burleskoni wygląda jak starzejąca się pacynka z namalowanymi mazakiem włosami na łysinie. I nawet skrajność żenady włoskiej lewicy nie tłumaczy obciachu idącego za tym człowiekiem, który nie potrafi pogodzić się z prawami natury. Ulotka szkoły, w której uczą się moje dzieci. „Trzydzieści lat temu 80 proc. wychowania dokonywało się w rodzinie, a tylko 20 proc. pochodziło z zewnątrz. Dziś proporcje te radykalnie się odwróciły. 80 proc. bodźców...
Jacek Kwieciński
Mobilizacja, a nie euforia W naszym miesięczniku piszę, że jak niemal nigdy rzeczywistość wręcz krzyczy o potrzebie, konieczności, niezbędności odsunięcia od władzy dziś panujących. Ale nie będzie łatwo. Myślę, że podkreślanie tego (prawdziwego) stanu rzeczy powinno mobilizować najbardziej. Ale trzeba być psychicznie przygotowanym na każde rozwiązanie. By w razie czego nie ulec nastrojowi beznadziei i zniechęcenia. Byłoby to zupełnie fatalne. Zwłaszcza że PiS nadal, jak najbardziej, będzie się „dorzynać”. Realistycznie Jak widać, nie rozpoczynam rubryki gromkim hasłem: „zwyciężymy”. To nie czarnowidztwo, ale na odwrót – wezwanie do wzmożonej aktywności, nie tylko osobistej. Pod koniec kampanii szanse zawsze stają się bardziej wyrównane. Ale wciąż jest bardzo pod górkę. Nie wiem,...
Maciej Parowski
Dwóch w jednym. Potem trzech. Jeśli nie czterech. Oto tajemnica, z której trzeba się oczywiście wyliczyć. Nie literalnie wyjaśnić, odpowiedzieć na wszystkie pytania, to nie kryminał. Ale trzeba dać jakąś propozycję intelektualną, jakąś rację. Kiedy Cara podąża tropem paru osobowości swojego bohatera i dociera do szkoły jednej z jego wersji, jeszcze jest nie najgorzej. Film zaczyna kiksować, gdy matka chłopaka(ów) okazuje się religijną maniaczką, on sam został zamordowany i na planie pojawia się kolejna osobowość – rockmana satanisty. Akcja przenosi się na pustkowia, pani psychiatra wyraźnie szuka guza, jedna z osobowości mnogiej pacjenta porwie jej córkę, narażoną notabene na pokusy szatańskie, bo straciła wiarę po śmierci ojca. I tak w filmie pojawia się problem wiary i niewiary,...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Tegoroczne spotkanie rozpoczęliśmy mszą św. w kościele farnym, odprawioną za Polaków pomordowanych przez UPA. W czasie kazania mówiłem m.in. o pamięci o ofiarach, w tym o zapomnianych przez Episkopat Polski kapłanach męczennikach zamordowanych na Kresach. Po nabożeństwie wyruszył pochód, który otwierała kompania honorowa z 5. Kresowego Dywizjonu w Lesznie i orkiestra górnicza z Lubina. Następnie szły liczne poczty sztandarowe, także szkolne i harcerskie (co bardzo cieszy). Całość uroczystości prowadził Leszek Rysak, historyk z IPN. Najbarwniejszym elementem pochodu byli jednak motocykliści z Rajdu Katyńskiego, którzy na trasie swojej pielgrzymki zatrzymują się na modlitwę w miejscu po Hucie Pieniackiej. W ten sposób podkreślają, że wbrew temu, co twierdzą niektórzy polscy politycy, nie...
Joanna Lichocka
Larum grają! Sztab PO żmudnie pracuje nad nastraszeniem wyborców PiS-em i czyni to doprawdy z uporem godnym lepszej sprawy. Sytuację utrudnia znacznie to, że wszyscy doskonale wiedzą, iż PO musi straszyć. Nie ma zatem niezbędnego dla uzyskania efektu momentu zaskoczenia – po prostu powszechnie wiadomo, że platformersi wyskakują zza rogu, wrzeszcząc okropnie, a przestrach kogokolwiek w tej zabawie wywołuje już najczęściej śmiech, że ktoś następny dał się na te zabiegi złapać. Pompatyczne dyrdymały, które snują z coraz mniejszym przekonaniem bywalcy studiów telewizyjnych, także nie dają efektu. Idę o zakład, że i oni wiedzą, iż ich demonstrowany przestrach dawno został odarty z wiarygodności i traktowany jest jak gra podwórkowa w straszenie PiS-em. Elektorat, który udało się...
Ryszard Czarnecki
Tak, z tą ciszą są kłopoty. Łatwo ją złamać bez żadnych konsekwencji prawnych, jeśli dysponując bazą adresów mailowych, wyśle się w przeddzień lub w dniu wyborów teksty promujące kandydata czy partię z komputera spoza Polski. Ale przecież można ową nieszczęsną ciszę wyborczą łamać całkowicie legalnie i bez jakiejkolwiek konsekwencji. Ot, choćby ustawiając przed lokalem wyborczym samochód, np. starego rzęcha z dyktą – plakatem wyborczym na dachu. To samo można zrobić porzucając takie auto przed supermarketem, zwyczajowym miejscem prawdziwych weekendowych pielgrzymek Polaków. To dopiero problem dla prawników. Jest złamanie ciszy wyborczej, czy też jej nie ma? Po numerach rejestracyjnych łatwo dojść do delikwenta, chyba że się auto pożyczyło na fałszywe papiery. Zakładamy jednak, że wszystko...
Piotr Lisiewicz
„Ekstremisty” ze stadionów zadedykowali Tuskowi nową ekstremistyczną pieśń: „Ta ostatnia niedziela, dzisiaj się rozstaniemy”. W pakiecie z melodią z „Koziołka Matołka” oraz wierszem „Stoi na stacji lokomotywa”. Na takich tylko Putin! Lech Wałęsa hucznie obchodził urodziny. Wśród gości tradycyjnie pojawili się różni esbecy, intelektualiści, TW, artyści, Sławomir Nowak et consortes. Była też jedna postać warta zauważenia: Grzegorz Hajdarowicz, właściciel „Rzeczpospolitej” i „Uważam Rze”.   Czego boją się zwykli ludzie w Polsce? Wielu boi się, że nie starczy im na opłacenie rachunków za prąd albo przedszkola dla dziecka. Inni, szczególnie starsi, boją się utraty pracy. Są też tacy, co boją się eksmisji. A czego wielkimi literami boi się celebryta Kuba Wojewódzki na okładce „Wprost...
Aleksander Ścios
Z respektowania tego prawa wynika powód drugi. Stracimy bowiem gwarancję wygranej, jeśli dobrowolnie zrezygnujemy z przysługującego nam prawa i zadowalając się płytkim optymizmem, wybierzemy postawę bierną i wygodną. Oczekując wygranej – poprzestaniemy na buńczucznych deklaracjach i infantylnej wierze, że Polskę odzyskają inni. Odruch obywatelski Jak bowiem wytłumaczyć, że do tej chwili nie udało się znaleźć 25 tys. wolontariuszy, którzy w ramach akcji „Uczciwe wybory.pl” zasiedliby w komisjach wyborczych w roli mężów zaufania? Inicjatywa „Uczciwe wybory” pojawiła się w lipcu br., m.in. w środowiskach Solidarnych 2010 i klubów „Gazety Polskiej”. Na początku września podpisano wspólną deklarację, uznając, że „Dla należytego działania mechanizmu wyborczego sama możliwość wrzucenia...
Andrzej Zybertowicz
Podejrzenia nie mają poważnych potwierdzeń, a prokuratorzy prowadzący sprawę zachowują się tak, jak gdyby – z jednej strony – wykonywali polecenia ludzi służb, z drugiej zaś ulegali politykom. W trakcie przesłuchania Sumlińskiego, tuż po jego zatrzymaniu, do prokuratorów dzwonią różne osoby pytające o przebieg przesłuchania, wśród nich Konstanty Miodowicz z PO, były szef kontrwywiadu Urzędu Ochrony Państwa w latach 90. Z osobistej opowieści Sumlińskiego, z przytoczonych przez niego materiałów prasowych oraz dokumentów wynika, iż wśród osób, których działania doprowadziły do tej operacji, są: ówczesny marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, szef kontrwywiadu Wojskowej Służby Wewnętrznej w czasie PRL, płk Aleksander L., b. żołnierz Wojskowych Służb Informacyjnych płk Leszek Tobiasz, poseł...
Paweł Paliwoda
Upadek ekonomiczny Jaki kraj demokratyczny jest najbardziej zadłużony w przeliczeniu na głowę mieszkańca? Japonia – ekonomiczna superpotęga! Co ją różni od Polski i Grecji? Po pierwsze, posiadanie gigantycznego przemysłu, realnej siły wytwórczej. Gdzie jest w Polsce przemysł i w czyich rękach znajdują się jego resztki? Kto i dlaczego wyprzedał niemal wszystkie polskie banki? Kto zniszczył przemysł stoczniowy, zdegradował wydobywczy, rozsprzedaje po 500 tys. zł koncesje na wydobycie gazu łupkowego, które na rynku wtórnym natychmiast osiągają ceny wielomilionowe (masowo przejmują je Rosjanie). To straty gigantyczne, a mogą być monstrualne. Zamiast systemu norweskiego (70 proc. zysku dla kraju, 30 proc. dla firmy wydobywczej) rząd sprzedał koncesje z obowiązkiem płacenia tylko podatku...
Kaja Bogomilska
Na ścianie wschodniej, w województwach podkarpackim i świętokrzyskim, wciąż rośnie liczba rodzin, którym bez opieki społecznej po prostu grozi głód. A pomoc ta, także ze względu na wciąż rosnącą liczbę potrzebujących, jest coraz bardziej ograniczona. Jedna trzecia polskich rodzin żyje na skraju nędzy lub po prostu w ubóstwie. Dla rządu powinien to być dzwonek alarmowy. On jednak udaje, że go nie słyszy. Nie tylko nędza rozbija rodzinę. Wspierające Platformę media chwalą Polaków, że najdłużej w Europie pracują i najkrócej wypoczywają. Oznacza to wzrost zachorowań na nerwice, depresje, inne dolegliwości społeczne. – Oznacza to również – mówi Ewa Chądzyńska, pedagog rodzinny – że zapracowani, ledwie trzymający się na nogach rodzice wychowują znerwicowane dzieci. Pękają więzy rodzinne....
Tomasz Terlikowski
Autorka z systematyką godną buldożera rozwala w pył wszystkie rzekome argumenty nowych (starych zresztą też) ateistów. A robi to z błyskotliwym humorem, lekką zgryźliwością i żelazną logiką. Zaczyna od „wolnej miłości”, czyli od argumentu, że dopiero nowy ateizm wyzwolić ma biednych zakutych w kajdany nakazów i zakazów religijnych chrześcijan, a także całe społeczeństwa i umożliwić im szczęśliwe życie. Narratorka (a jest nią świeżo nawrócona na ateizm A F Christian – celowo bez kropek, by można to była z angielska przeczytać jako a former christian, czyli była chrześcijanka – która próbuje wzmocnić argumentację przeciwników wiary) pokazuje, że cel, jaki stawiają sobie nowi ateiści, już dawno został osiągnięty. W uniwersyteckich kampusach wstrzemięźliwość seksualna jest jedną z ostatnich...
Wojciech Wencel
Dzisiejsza władza postępuje podobnie jak rosyjscy zaborcy: walczy z krzyżem, zniczami i innymi znakami pamięci. Jedynie rodziny smoleńskich ofiar, oczywiście po okazaniu stosownego zaświadczenia, mają prawo wracać do tematu tragedii. Przy każdej okazji daje się im jednak odczuć, że są namolnymi petentami, którzy wiecznie czegoś chcą. Najpewniej pieniędzy, bo przecież prawda w dzisiejszej Polsce nie istnieje. Zresztą niektórzy funkcjonariusze systemu, jak Kazimierz Kutz, nawet wobec najbliższych ofiar kwestionują prawo do noszenia żałoby. Publiczne pojawianie się „w czerniach” kojarzą z „manierami Mao Tse-tunga”. Ale postawa systemowych polityków to tylko czubek góry lodowej, konsekwencja postmodernistycznej rewolucji, która dokonała się w kulturze, głównie poprzez media. W filmie „...
Antoni Łepkowski
Każdy z nas usiłuje zrozumieć rzeczywistość głównie poprzez analizę mechanizmów, owocujących widzialnymi skutkami. Na ogół metoda ta nie zawodzi, ale ze wstydem, bom maturę zdawał w najlepszym polskim liceum o profilu stricte matematycznym, przyznam, że mechanizmy programowania i komputerowego software są mi kompletnie obce. Podobnie jest z rzeczywistością polityczną w Polsce. Przyjmuję to, co widzę, jako efekt, ale jak doszło do tego, że efekt ów mógł powstać, już nie wiem. W jaki sposób spory liczebnie, najnormalniejszy na świecie naród mógł wygenerować ekipę rządową, która konsekwentnie wdrożyła program PRL w nowej wersji A.D. 2011, nie jestem w stanie pojąć. Z licznych narzędzi tego programu wybiorę kilka. Są one doskonałym przykładem aplikacji zastosowanych przez programistów PO....
Rafał Ziemkiewicz
Pewnie to Państwa zaskoczy, ale generalnie kremlowska średnia wieku autorytetów zaangażowanych w popieranie PO i tak jest nieco niższa, niż gdy komitet ten popierał „Władysława Komorowskiego”. Do pani Holland, Olechowskiego, Cywińskiej, Fibaka i innych dołączył bowiem serialowy aktor Karolak, znany głównie z braku zęba na przodzie i z roli przerośniętego głupka, który mimo czterdziechy na karku rozpaczliwie usiłuje nie wydorośleć. Muszę powiedzieć, że nie tyle jako Karolak, ile właśnie jako grana przez niego w serialu postać ten facet jest tam jak najbardziej na miejscu. Innym modelowym przykładem wiecznego niedorostka, jak to piszą w tabloidach: „Kubą Wojewódzkim (48 l.)”, tworzą doskonałe tło dla polityka – notorycznego trampkarza, dla którego istnieje tylko imidż i piar, i który...
Krystyna Grzybowska
Cmoki w powietrze W polityce gościnność i temu podobne głupstwa nie odgrywają większej roli. I nie tylko w polityce. Także w życiu społeczeństw. Ani „zastaw się i postaw się”. To już nie działa. Można było zrozumieć obywateli Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, odciętych od zewnętrznego świata i wielce uradowanych, kiedy jakiś zachodni aktorzyna albo piosenkarz zechciał zaszczycić ich swoją obecnością. Wschodni nie radowali i na szczęście wciąż nie radują. W krajach zachodniego świata przyjazd zagranicznych oficjeli nie powoduje paraliżu całych metropolii i nie wywołuje ogólnego zachwytu, no, może z wyjątkiem wiosek i małych miasteczek na prowincji. W tym kontekście należy uznać naszą stolicę, a więc i cały kraj, za prowincję, a chwilami za potiomkinowską wioskę. Nie tylko jesteśmy...
Dorota Kania
Nagroda od ministra W 1979 r. Mariusz Walter był na Woronicza gwiazdą, a kierowane przez niego Studio 2 biło rekordy popularności w siermiężnej telewizji publicznej. Nie tylko zdobył wówczas uznanie przełożonych, ale także został zauważony przez służby. Kiedy w listopadzie 1979 r. ówczesny minister spraw wewnętrznych gen. dyw. Stanisław Kowalczyk zatwierdził wniosek komisji nagród MSW, wśród nominowanych do nagrody II stopnia był zespół dziennikarzy, w którym znaleźli się m.in. Mariusz Walter (nagroda 12 tys. zł) i Edward Mikołajczyk (10 tys. zł) – obydwaj członkowie PZPR. „Poszczególne redakcje zespołu Studia 2 systematycznie uwzględniają w swoich programach tematykę umacniania ładu i porządku publicznego. Szereg audycji jest bezpośrednio poświęconych działalności resortu spraw...
Maciej Marosz
Nagroda od ministra W 1979 r. Mariusz Walter był na Woronicza gwiazdą, a kierowane przez niego Studio 2 biło rekordy popularności w siermiężnej telewizji publicznej. Nie tylko zdobył wówczas uznanie przełożonych, ale także został zauważony przez służby. Kiedy w listopadzie 1979 r. ówczesny minister spraw wewnętrznych gen. dyw. Stanisław Kowalczyk zatwierdził wniosek komisji nagród MSW, wśród nominowanych do nagrody II stopnia był zespół dziennikarzy, w którym znaleźli się m.in. Mariusz Walter (nagroda 12 tys. zł) i Edward Mikołajczyk (10 tys. zł) – obydwaj członkowie PZPR. „Poszczególne redakcje zespołu Studia 2 systematycznie uwzględniają w swoich programach tematykę umacniania ładu i porządku publicznego. Szereg audycji jest bezpośrednio poświęconych działalności resortu spraw...

Pages