Nr 40 z 4 października 2017

Krzysztof Oliwa
Najlepsza szkółka kolarska odnosi sukcesy Jedno koło od Michała Kwiatkowskiego, drugie od CCC Sprandi Polkowice. Niby nic, a jednak taki prezent dla Filipa Maciejuka był wart 40 tysięcy złotych. Opłaciło się. Pochodzący z lubelszczyzny kolarz zdobył brązowy medal w jeździe indywidualnej na czas juniorów podczas niedawno zakończonych mistrzostw świata w Bergen. Choć Maciejuk nie jest zawodnikiem CCC Sprandi Polkowice, to bez wsparcia polkowickiego potentata w branży obuwniczej jeszcze długo nie byłoby sukcesów biało-czerwonych. I nie chodzi tylko o podarowane juniorowi profesjonalne koło. CCC należy do najważniejszych sponsorów Polskiego Związku Kolarskiego. To właśnie z wielkim logo CCC na koszulce mijał metę w 2014 r. Michał Kwiatkowski, wówczas złoty medalista mistrzostw świata....
„Pokonać WZW typu C – rozwiązania kliniczne i systemowe” pod takim tytułem 25 września w Centrum Prasowym Domu Dziennikarza została zorganizowana przez redakcję „Gazety Polskiej” debata z udziałem ekspertów medycznych, przedstawicieli MZ, NFZ, RPO i środowiska pacjentów. Tematem były możliwe zmiany w terapii chorych na wirusowe zapalenie wątroby w Polsce. Wspotkaniu udział wzięli: profesor Marcin Czech, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, Ma- ciej Miłkowski, wiceprezes NFZ, prof. Robert Flisiak, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, dr Leszek Borkow- ski, farmakolog kliniczny, prezes Fundacji Razem w Chorobie, Barbara Pepke, prezes fundacji Gwiazda Nadziei, Piotr Mierzejewski, dyrektor Ze- społu Prawa Administracyjnego i...
Wojciech Kamiński
Leczenie należy traktować jako inwestowanie w zdrowie – mówi ekonomista, prof. Ewelina Nojszewska ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Mówimy, że zdrowie jest bezcenne, ale czy można je wycenić, określić, ile kosztuje? Zdrowie jest bezcenne dla nas i dla naszych bliskich. Ale też kosztuje, bo trzeba o nie dbać, zabiegać o to, by się nie rozchorować, podejmować działania profilaktyczne. A kiedy już zachorujemy, to musimy się leczyć. Pani obliczyła, ile państwo kosztują najczęściej występujące choroby nowotworowe: rak piersi, szyjki macicy i jajnika. Skoncentrowaliśmy się na tych trzech chorobach, ponieważ stanowią one bardzo wysoki procent chorób onkologicznych. Jako ekonomiści podeszliśmy do zagadnienia w taki sposób, aby naszą wiedzą, naszymi obliczeniami wspomagać...
Jakub Augustyn Maciejewski
Po rozpadzie Związku Sowieckiego chcieli uzyskać niepodległość. Ale jakby wyglądało państwo ze stolicą mniejszą od Ozorkowa i liczbą ludności nie dorównującą warszawskiej dzielnicy Mokotów? A ich ojczyzna, Gagauzja, jest położona kilkanaście kilometrów od granic Unii Europejskiej. Gagauzja to najdziwniejsza kraina Europy. Jest położona na południu najbiedniejszego państwa kontynentu – Mołdawii. W 1994 r. zdobyła autonomię. Na czele państwa stoi ichniejszy prezydent – baszkan. W stolicy kraju Komracie można się natknąć na gagauskie Ministerstwo Obrony Narodowej, którego budynek jest wielkości kilku kiosków. Wędrując przez Gagauzję, co rusz wpada się z kołchoźniczych wiosek do majestatycznych enklaw kultury prawosławnej (cerkwi i monastyrów), aby wreszcie znaleźć się pośrodku maleńkich...
Renklody, węgierki czy mirabelki jest w czym wybierać. I całe szczęście, bo śliwki warto jeść. Śliwki różnią się smakiem, kolorem i przeznaczeniem. Renklody – duże, jędrne, o delikatnym smaku – są idealne na kompoty i dżemy. Stanley, czyli amerykańska odmiana śliwy, najlepsze są do bezpośredniego spożycia, ale doskonale sprawdzą się również w deserach czy dżemach. Ze zbieranych niegdyś w parkach i dzikich sadach małych, żółtych bądź czerwonych mirabelek ugotujemy pyszny kompot. Jednak śliwkowe menu na kompotach, dżemach, marmoladach, powidłach, ciastach, sorbetach czy knedlach się nie kończy. Z tych owoców przyrządzimy bowiem rewelacyjne marynaty i sosy do wędlin, a także znane trunki – śliwowicę i tarniówkę czy bałkańską rakiję. Choć liczba odmian śliwek sięga kilku tysięcy, w...
Jan Przemyłski
Zamiast skomplikowanych, wielogodzinnych operacji jedynie zastrzyk z mikroskopijnymi „lekarzami”. Już wkrótce nanoroboty mogą stać się codziennością w medycynie. Naukowcy wierzą, że dzięki nim uda się pokonać choroby, na które nie ma obecnie lekarstwa. Nanorobot to mikroskopijnej wielkości urządzenie, które zostało wykonane z precyzją w skali atomowej i zaprojektowane w celu wykonywania specyficznych zadań. Jak każdy robot, składa się m.in. z zasilacza, czujników, manipulatorów, komputerów pokładowych, ale w odróżnieniu od tych ostatnich jest tak małe, że z łatwością przeciśnie się przez najcieńsze kanaliki układu krwionośnego człowieka. Jednak wielu z nas zada sobie pytanie, co takie nanoroboty będą mogły z nami zrobić i kto będzie nimi kierował? Czy na pewno są bezpieczne?...
Jan Przemyłski
Najstarsze znane odciski stóp przodków lub krewniaków człowieka odkryto niedawno w Trachilos na Krecie i datuje się je na prawie 6 mln lat. Tego niezwykłego znaleziska dokonał Polak, dr Gerard Gierliński. Do tej pory to Afrykę naukowcy z całego świata uznawali za miejsce, z którego wywodzi się człowiek. Badania prowadzone w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat zdawały się potwierdzać tę tezę, a ugruntowało ją odnalezienie na stanowisku Laetoli w Tanzanii śladów stóp, które liczyły blisko cztery miliony lat. Jednak ostatnie odkrycie dr. Gerarda Gierlińskiego całkowicie burzy dotychczasową wiedzę o historii ludzkiej migracji. W Trachilos na Krecie polski paleontolog znalazł ślady praczłowieka sprzed 5,7 mln lat. – Epopeja ewolucji człowieka zaczęła się już 5,7 mln lat temu i, co ciekawe,...
Tych, którzy byli na tegorocznych targach we Frankfurcie, z pewnością zaskoczył widok setek imigrantów, zwanych niekiedy uchodźcami, którzy właściwie już wrośli w krajobraz centrum miasta. Muszę przyznać, że ubrani na czarno mężczyźni przemieszczający się w dość głośnych kilkunastoosobowych grupach budzą niepokój. Myślę, że nie tylko mojej skromnej osoby. Niepokój spowodowany jest przede wszystkim postawą tych ludzi. Oni nie zachowują się jak goście, którzy są wdzięczni gospodarzowi za gościnę i respektują panujące u niego zasady. Jest dokładnie odwrotnie. Czują się jak u siebie i narzucają swój styl bycia. Nie mają zamiaru się integrować, przejmować europejskiej kultury zachowań. Nie wnikam, dlaczego tak jest. Ale tak jest. Każdy powinien to dostrzec. Nie mieszam się do polityki....
Robert Tekieli
Lawina bieg od tego zmienia, po jakich toczy się kamieniach. Nie jesteśmy nieistotni. To, co myśli większość, w końcu przymusi rządzącą mniejszość do zmiany kierunku działania. Dwa nurty rzeczywistości: ten kształtowany przez zdrowy rozsadek i ten uformowany przez ideologie, walczą o prymat. Nasz kraj na tle Zachodu wypada dziś dobrze. W Polsce prawo zaczyna chronić ofiary. W niedzielę powstał rejestr sprawców najcięższych przestępstw na tle seksualnym, ze szczególnym uwzględnieniem tych, którzy krzywdzili dzieci. Pedofile z listy będą musieli zgłaszać policji miejsce, w którym przebywają. Dezubekizacja, według zainteresowanych, to koniec socjalizmu w Polsce. Powiedzmy ostrożniej, po 27 latach transformacji zaczynamy zbliżać się do Trzeciej Niepodległej. Obniżenie emerytur esbeków...
Tadeusz Płużański
„W imieniu Rzeczypospolitej / na mocy wyroku / kłamliwe kule słów / jeszcze kilka metrów życia / dlaczego tyle...? / jakiś budynek ze schodami w dół / szczęk pistoletowego zamka” To wiersz więźnia byłej ubeckiej katowni przy ul. Rakowieckiej w Warszawie, któremu udało się przeżyć. Bo w budynku ze schodami w dół po 1945 r. czerwoni „wyzwoliciele” mordowali polskich patriotów strzałem w tył głowy. Dziś powstaje tu Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. ‒ Reżim komunistyczny robił wszystko, aby wymazać z naszej pamięci Żołnierzy Wyklętych, a to, co się dziś dzieje ‒ budowa muzeum ‒ jest ich zwycięstwem. Miało ich nie być na kartach historii, a teraz zostaną w nich zapisani na zawsze. Oddajemy cześć i hołd najdzielniejszym i najodważniejszym bohaterom naszego...
Wojciech Mucha
Znany hiszpański powieściopisarz i dziennikarz Arturo Pérez-Reverte opisał przed laty (przełom wieku, rzecz przeczytana w zbiorze felietonów z lat 1998‒2001), jak to w ekspresie do Mediolanu runął mu mit tajemniczej damy z pociągu. Zagadkowa Włoszka, z którą podróżował w przedziale, okazała się rozwiać w pył cały swój czar, nie wypowiadając nawet słowa do iberyjskiego publicysty. Wypowiedziała za to setki (a może i tysiące) słów do telefonu, przez który, jak ubolewał Pérez-Reverte, rozmawiała przez całą podróż. Tajemnice i zagadki, których doszukiwał się w oczach Włoszki, ustępowały miejsca zażenowaniu i irytacji poziomem rozmowy i bezczelnością, z którą ignorowała fakt, że nie jest sama w przedziale. To było w czasach, gdy o smartfonach nikt nie słyszał, a telefony komórkowe były dużo...
Marcin Wolski
Kiepsko jest z kondycją Sądu Najwyższego, skoro w jego intencji (na stulecie działalności) zamówiono Mszę świętą, która zgromadziła w katedrze rzesze ateistów i wolnomyślicieli przekonanych, że już tylko cud (bo nawet nie prezydent Duda) jest w stanie ich uratować. Zresztą żyjemy w kraju, w którym zjawisk nadprzyrodzonych jest znacznie więcej. Oto Warszawa awansuje do rangi miasta duchów. I to niezwykle aktywnych. Jej zmarli przed wielu laty mieszkańcy piszą testamenty i mając 130 lat, pozostają w pełni władz umysłowych, zwłaszcza gdy cedują swe majątki na wirtualnych spadkobierców. Przy czym operacje przeprowadzają całkiem realni prawnicy i urzędnicy, a majątek jest jak najbardziej rzeczywisty. Z kolei w Gdańsku, mieście tkniętym totalną amnezją, okazuje się, że żaden prominent nie...
Tomasz Łysiak
Film wyprodukowany przez IPN, w telegraficznym skrócie opowiadający o historii Polski, począwszy od ataku dwóch totalitarnych państw w 1939 r., a skończywszy na zwycięstwie Solidarności, z miejsca stał się hitem Internetu. Jednak, o dziwo, nie wszystkim się spodobał. Tak zwany salon z miejsca zaczął się doszukiwać dziury w całym i dopytywać, dlaczego w filmie promującym Polskę nie zawarliśmy samooskarżeń dotyczących naszego antysemityzmu i wszelkich okropieństw, które ponoć popełnialiśmy jedno za drugim. Przygotowałem zatem scenariusz dziejów Polski dla salonu, który „Gazeta Wyborcza” czy serwis internetowy OKO.press mogłyby sfinansować i wyprodukować. Rok 1939. Polskę atakują naziści. Polacy uderzają w nazistowskie czołgi szablami. Płonie Warszawa. Polskie wojska uciekają w panice. Ze...
Katarzyna Gójska
Niemające końca atakowanie Polski za wyimaginowane niszczenie Puszczy Białowieskiej jest jednym z podstawowych frontów, jaki Bruksela – wspierana przez totalną opozycję i wszelkiej maści tzw. organizacje pozarządowe zasilane systematycznie a to z Berlina, a to ze spółek z rosyjskim kapitałem – otworzyła przeciwko nam. Rzecz jasna, nikogo nie interesuje, co naprawdę dzieje się w puszczy. Jak zmieniła się w ciągu ostatnich lat? Jaka jest historia ochrony tego terenu? Jak pasą się na niej pseudoekologiczne byty, które zainteresowane są wyłącznie organizowaniem wrzasku wokół puszczy, bo ten generuje im większe dochody (jest uzasadnieniem dla nowych programów, raportów, konferencji itp., a za takowe zawsze ktoś zapłaci). Puszcza przydaje się do atakowania Polski, bo jest łatwym narzędziem...
Michał Rachoń
Po dwóch latach zakończył się program obowiązkowych kwot migracyjnych Unii Europejskiej. Nowego nie będzie. Unijny komisarz Awramopulos, który ostatnio straszył Polskę i inne państwa „narzędziami, które posiada Komisja Europejska”, aby wymusić przyjmowanie uchodźców, stwierdził nagle, że w tej sprawie jest jednak zwolennikiem dialogu, a nie przymusu. Do zmiany zdania nakłoniła go brutalna rzeczywistość. Program przymusowej relokacji zrealizowany został zaledwie w 20 proc. Wśród państw, które nie przyjęły do siebie osób, mających być relokowane z Grecji i Włoch, znajdują się oczywiście Polska i Węgry (na których skupiła się uwaga pana komisarza, niemieckiej partii CDU i koncernu medialnego Axel Springer), ale również Belgia, Hiszpania, Holandia, Portugalia czy Irlandia. Na liście państw...

Pages