Nr 40 z 4 października 2017

Tomasz Sakiewicz
Po raz kolejny widać ogromną siłę polskiej diaspory na świecie. Z Polakami musi liczyć się prezydent USA, zaczynają też odgrywać oni rolę polityczną w krajach Unii Europejskiej, a nawet na wschodzie Europy. Za oceanem stanowią tak ważną grupę, gdyż jest tam najwięcej naszych rodaków mających obywatelstwo kraju emigracji. Do tej pory podział głosów w Stanach był taki, że Polacy mieli niewielki wpływ na tamtejszą politykę. Zmieniło się to w ostatnich latach. Kluczem do sukcesu okazały się tzw. swing state, które dają wystarczającą ilość głosów do zwycięstwa. Niewielkie wahnięcia poparcia na tym terenie zmieniają sytuację. Dziesięć miesięcy od wyborów widać, że sami politycy amerykańscy są przekonani o decydującej roli Polonii. Widzą to też różne lobbies, które chcą dogadywać się z...
Piotr Lisiewicz
Kosmiczne złodziejstwo – jeśli establishment III RP obrażał się za taki opis swoich rządów, to teraz są dowody, że jest to określenie matematycznie precyzyjne! Otóż jeden z najbogatszych ludzi na świecie Elon Musk zapowiedział, że zorganizuje prywatną wyprawę na Marsa szybciej niż rządowa amerykańska agencja NASA. Koszt? 10 mld dolarów. Czyli mniej więcej tyle, ile za rządów PO-PSL wyłudzano z podatku VAT (i kilku innych) w ciągu trzech kwartałów. Z moich wyliczeń wynika, że za sumę uzyskaną dzięki uszczelnieniu podatków w ciągu pięciu kwartałów stać będzie nas, Polaków, na zrealizowanie programu 500 plus w przyszłym roku, jak i dodatkowo na wysłanie Tuska oraz jego złodziejskiej bandy na Marsa bez prawa powrotu. Serio. Kosmiczne jaja, co? Wreszcie rozwiązali Platformę! Na razie...
Katarzyna Gójska
Zupełnie otwarcie powiedziałem panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie, iż nie widzę żadnych przesłanek, przy ustabilizowanym systemie politycznym, do tego, by wprowadzić w Polsce system prezydencki, który zawsze tworzy ryzyko, iż osoba bez odpowiedniego doświadczenia politycznego, bez umiejętności, a czasem – może się tak zdarzyć, tylko proszę nie odnosić tego do pana Andrzeja Dudy – człowiek złej woli uzyska bardzo dużą władzę, i to bez realnej kontroli – mówi Jarosław Kaczyński. Panie Premierze, czy bez zmian rewolucyjnych można dogłębnie zmienić oblicze polskiego wymiaru sprawiedliwości? Rewolucję można oczywiście bardzo różnie definiować – ograniczać do sytuacji, w której mamy do czynienia z walką, barykadami, ofiarami śmiertelnymi, czyli użyciem przemocy na wielką skalę....
Michał Rachoń
Zupełnie otwarcie powiedziałem panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie, iż nie widzę żadnych przesłanek, przy ustabilizowanym systemie politycznym, do tego, by wprowadzić w Polsce system prezydencki, który zawsze tworzy ryzyko, iż osoba bez odpowiedniego doświadczenia politycznego, bez umiejętności, a czasem – może się tak zdarzyć, tylko proszę nie odnosić tego do pana Andrzeja Dudy – człowiek złej woli uzyska bardzo dużą władzę, i to bez realnej kontroli – mówi Jarosław Kaczyński. Panie Premierze, czy bez zmian rewolucyjnych można dogłębnie zmienić oblicze polskiego wymiaru sprawiedliwości? Rewolucję można oczywiście bardzo różnie definiować – ograniczać do sytuacji, w której mamy do czynienia z walką, barykadami, ofiarami śmiertelnymi, czyli użyciem przemocy na wielką skalę....
Piotr Lisiewicz
W Sądzie Najwyższym nadal orzekać będą sędziowie, którzy wsadzali opozycjonistów do więzienia, jednak będzie ich mniej, bo 30–40 proc. sędziów może niebawem odejść na wcześniejsze emerytury – wynika z projektu reformy wymiaru sprawiedliwości, przygotowanego przez prezydenta Andrzeja Dudę. Podobnie ma być z innymi zmianami: jest niemało plusów, ale nie ma rewolucji. Mamy za to niemal rewolucyjne poszerzenie władzy samego prezydenta. Już pierwsze wypowiedzi polityków po ogłoszeniu przez prezydenta projektów nowych ustaw pokazały, że są one tylko punktem wyjścia do dyskusji nad ich ostatecznym kształtem. Prezydent zaproponował rozwiązania, które są rezygnacją z rewolucji kadrowej, a przeprowadzenie rewolucji ograniczonej uzależniają od jego przyszłych personalnych decyzji. Prezydent...
Dorota Kania
7 marca 2011 r. Las Kabacki w Warszawie. Spacerujący człowiek natrafia na makabryczne znalezisko: zwęglone ludzkie szczątki. Po badaniach genetycznych okazuje się, że jest to Jolanta Brzeska, poszukiwana od kilku dni działaczka społeczna walcząca z tzw. dziką reprywatyzacją. Prokuratura Regionalna w Gdańsku właśnie przedłużyła śledztwo w sprawie jej zabójstwa. Pod koniec minionego tygodnia Prokuratura Krajowa przychyliła się do wniosku Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, by śledztwo w sprawie zabójstwa Jolanty Brzeskiej przedłużyć do 30 marca 2018 r. Jej postać stała się symbolem walki z nieuczciwą warszawską reprywatyzacją. – Dość łamania prawa i gnębienia mieszkańców. Człowiek, który dostał prawa do naszej kamienicy, straszy mnie eksmisją. Procesuje się ze mną. Nawet zameldował...
Grzegorz Wierzchołowski
Europoseł Jerzy Buzek, były szef BBN gen. Stanisław Koziej, były wicepremier Janusz Steinhoff, znany adwokat Jan Widacki i prezes Związku Banków Polskich zasiedli w radzie programowej trzydniowej Konferencji Bezpieczeństwa Narodowego, rozpoczętej 4 października. Nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby nie fakt, że imprezę tę organizują były oficer WSW szkolony przez KGB oraz były esbek likwidujący strajki w latach 80. Między 4 a 6 października w hotelu „Dębowiec” w Bielsku-Białej odbywa się Konferencja Bezpieczeństwa Narodowego. Jak piszą organizatorzy, jest ona „skierowana do kadry kierowniczej i zarządzającej przedsiębiorstw zobowiązanych do ochrony infrastruktury krytycznej, podlegających obowiązkowej ochronie, szczególnie ważnych dla bezpieczeństwa państwa oraz jego obywateli, o...
Piotr Nisztor
Część dawnych gwiazd polskiej piłki było zatrudnionych na fikcyjnych etatach w MSW czy wojsku. Inni w kopalniach czy fabrykach. Wszyscy znajdowali się pod czujnym okiem bezpieki, która decydowała o ich karierach sportowych. Piłka nożna była w PRL najpopularniejszą dyscypliną sportu. Wpływ na to miały sukcesy osiągane przez reprezentację Polski szczególnie w latach 70. i 80. Złoty medal olimpijski oraz dwukrotnie trzecie miejsce w Mistrzostwach Świata to największe z nich. Zawodnicy mieli więc w kraju status gwiazd. Cieszyli się ogromną popularnością. W ich blasku lubili ogrzewać się PZPR-owscy dygnitarze. W efekcie najlepsi piłkarze mogli liczyć na wiele przywilejów niedostępnych wówczas zwykłym Polakom. Talony na samochody, nieograniczone wyjazdy zagraniczne i bardzo duże jak na...
Jeśli teraz, za rządów PiS-u, nie zbudujemy realnych fundamentów niepodległości Polski, to przyjdzie nam na nią czekać może nawet przez okres życia całego następnego pokolenia. To już czwarta – w najnowszym okresie polskich dziejów – próba ustanowienia polskich porządków nad Wisłą. Poprzednie trzy albo były mistyfikacją, albo też z góry były skazane na niepowodzenie i stanowiły rodzaj wentyla bezpieczeństwa – dzięki któremu system III RP zmniejszał społeczne ciśnienie i łagodził rosnące napięcia. Bo III RP nie tylko nie była państwem niepodległym, bardziej była imitacją państwa niż organizmem państwowym. Mechanizm założycielski III RP sprawiał, że przez ostatnie lata Polska była krajem, gdzie zwalczano polską kulturę, najpopularniejszą gazetą była kosmopolityczna i neomarksistowska „...
Dawid Wildstein
Całą Polskę obiega wstrząsająca wiadomość. Zaszczuty, młodziutki homoseksualista Kacper popełnia samobójstwo. Dziecko właściwie, ma dopiero 14 lat. Oprawcy – jego koledzy ze szkoły. Kolejna ofiara polskiej zaściankowości – krzyczą tytuły wiadomych mediów, jeszcze kolejne autorytety. Po kilku dniach okazało się, że nie ma żadnych dowodów na to, że chłopak był gejem, ba, nawet na to, że skarżył się na prześladowania. I wszystko może byłoby po prostu groteskowe, gdy nie stała za tym śmierć niewinnego dziecka, które odebrało sobie życie. Oczywiście, co najważniejsze – w świat informacja już poszła. Za czasów homofobicznego reżimu dzieci-homoseksualiści się zabijają. Wątpliwe, delikatnie rzecz ujmując, aby ktokolwiek teraz zajął się jej dementowaniem. A cały tabun autorytetów ogrzał się w...
Joanna Lichocka
Sejm uchwalił zmiany w prawie prasowym. System III RP nie ma powodów do radości – jednym z jego fundamentów jest to, że media są narzędziem sprawowania władzy i kontrolowania postaw politycznych Polaków. Wzmocnienie pozycji dziennikarzy wobec szefów i właścicieli wydawnictw jest dla niego zagrożeniem. Prawo prasowe uchwalone w 1984 r., zaraz po stanie wojennym i weryfikacji dziennikarzy przez reżim Jaruzelskiego, obowiązuje do dziś. Ustawa, która miała nawet odwołanie do konstytucji PRL, nikomu z „autorytetów” medialnych ani z polityków partii „demokratycznych”, „wolności” i „obywatelskich” nie przeszkadzała. Politycy dzisiejszej opozycji, w różnych konfiguracjach sprawujący – z małymi przerwami – rządy przez cały okres III RP, mają pełne usta frazesów o wolności prasy. W praktyce...
Jerzy Targalski
Pięknoduchy, które lubią analizować sytuację idealną, a nie rzeczywistą, głoszą, iż najważniejsza jest zmiana mechanizmów funkcjonowania państwa. Dobre mechanizmy sprawią, że jednostki zdeprawowane uciekną zawstydzone lub zostaną na anioły przerobione. Pięknoduchy oczywiście wiedzą, jaka jest rzeczywistość, i właśnie dlatego głoszą te banialuki. Zapewnia im to bezpieczną etykietę wyważonych ekspertów i stałą obecność na ekranach, zwłaszcza jako obowiązkowy punkt odniesienia dla oszołomów, co to jątrzą z zapałem, czyli głupków, którym na karierze nie zależy. Przeciwnicy powołują się na klasyka i powtarzają: „Kadry rieszajut wsio”. Łatwo sobie przecież wyobrazić, iż w Izbie Dyscyplinarnej winnych będzie sądziła, tzn. uniewinniała, jakaś Gersdorf z jakimś Żurkiem. Opozycja: mechanizmy–...
Dawid Wildstein
Niedawno umarł nie byle kto, bo sam twórca „Playboya”, ikona przemian obyczajowych nie tylko w USA, lecz właściwie na świecie. I posypało się w mediach na całego. Ku mojemu zdziwieniu – w większości przypadków – podsumowanie dorobku tego faceta było pozytywne. Że zrewolucjonizował świat, że wyzwolił ludzką seksualność, że ogólnie fajny chłop był i zabawny i umiał się bawić. Bo sprzedawał czasopismo z gołymi babami, lansował zaś model relacji z kobietami polegający na tym, że za pieniądze można sobie utrzymać, wyłącznie de facto na potrzeby seksualne, kilkanaście młodych kobiet. Te wszystkie peany – w mediach, które same siebie lubią określać mianem liberalno-lewicowych. A komentarze użytkowników? Najczęściej w duchu, że w naszym katolandzie nikt by tej wielkiej postaci nie zrozumiał…...
Tomasz Terlikowski
Są takie dane, które niszczą spokój i nie dają spać. I właśnie takie zostały opublikowane, niejako przy okazji innych badań, przez Światową Organizację Zdrowia i Guttmacher Institute. Badaczom z obu tych organizacji bynajmniej nie chodziło o poruszenie sumień, lecz jedynie o to, by spopularyzować ideę tzw. bezpiecznej aborcji. Dlaczego? Bo podali liczbę wykonywanych w świecie aborcji. Ile ich jest? Według WHO rocznie około 55,7 mln, z czego połowa ma być – ich zdaniem – niebezpieczna… Ujawnione dane wskazują więc, że w wyniku aborcji, według samej WHO, ginie rocznie 55,7 mln dzieci. To trochę mniej niż wynosi liczba wszystkich mieszkańców Włoch (ponad 60 mln) i trochę więcej niż wszystkich obywateli Hiszpanii (48 mln), i mniej więcej tyle, ilu jest mieszkańców Południowej Afryki. I to...
Jan Pospieszalski
Według danych Frontexu i Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej tylko 2 proc. imigrantów, którzy docierają do Europy szlakiem śródziemnomorskim, to uciekinierzy z terenów objętych wojną. Skoro więc okazało się, że przytłaczająca większość przybyszów (zwanych uchodźcami) to imigranci ekonomiczni, Angela Merkel, a za nią europejskie elity, musiały inaczej uzasadnić politykę otwartych granic. W debacie publicznej uderzono w wysokie tony moralne. Nagle ta jawnie chrystofobiczna Unia Europejska zaczęła odwoływać się do chrześcijańskiego miłosierdzia, solidarności i odpowiedzialności za los bliźnich. W tej narracji można było wyczuć traumę związaną z poczuciem winy za Holocaust w przypadku Niemiec i odpowiedzialność za wyzysk kolonialny dotyczącą pozostałych krajów...
Magdalena Złotnicka
Sympatyzujące z poprzednią władzą media mówią o nim jako o „polskim Macronie”. Internauci dopatrzyli się jego fizycznego podobieństwa do Władysława Gomułki. Gdy Ewa Kopacz powoływała go na stanowisko ministra sprawiedliwości, nie wiedziała nawet, jak dokładnie ma na imię. Dziś o taką pomyłkę trudno. Borys Budka jest dosłownie wszędzie. Jeden z moich znajomych, niegdyś działacz Platformy Obywatelskiej, stwierdził, że totalna opozycja od dawna jest w totalnej pupie. Brakuje jej kogoś, kto byłby twarzą, przywódcą, kogoś, kto porwałby tłumy. To stanowi problem. Stąd rozpaczliwe próby kreowania „młodej opozycji”. Ostatnio Borys Budka, czołowy przedstawiciel „młodej PO” (z tą „młodą” bym zresztą nie przesadzała, Budka to rocznik 1978), był goszczony przez Kubę Wojewódzkiego w jego programie...
Najprawdopodobniej jeszcze w tym roku zostanie podpisana umowa na budowę dla Marynarki Wojennej RP nowoczesnego okrętu ratowniczego w ramach programu operacyjnego „Ratownik”. Inspektorat Uzbrojenia MON zaprosił do rozmów w tej sprawie Polską Grupę Zbrojeniową. 43 lata – tak wiekowymi okrętami ratowniczymi (projektu 570M) dysponuje Marynarka Wojenna RP, a konkretnie gdyńska 3. Flotylla Okrętów, w skład której wchodzą jednostki ORP „Lech” i ORP „Piast”. I choć wyposażenie pierwszego z wymienionych na pierwszy rzut oka nie wygląda najgorzej (zaawansowany system HOMAR-P odpowiedzialny za poszukiwanie obiektów na dnie morza, sonary, systemy łączności), a drugi poddawany jest obecnie gruntownej modernizacji w Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni, to należy powoli myśleć o przyszłości, jaka...
W obliczu napiętej sytuacji w Europie Wschodniej niezwykle ważne jest zacieśnianie współpracy między firmami zbrojeniowymi z Polski i Ukrainy. Polska Grupa Zbrojeniowa sukcesywnie podejmuje działania na rzecz poszukiwania nowych pól kooperacji z ukraińskimi przedsiębiorstwami – zarówno tymi państwowymi, jak i podmiotami sektora prywatnego. Rynek ukraiński jest jednym z priorytetowych kierunków w ramach prowadzonej przez PGZ działalności międzynarodowej. Dzięki ścisłej współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej oferta polskich spółek w zakresie produkcji i szeroko rozumianej kooperacji z podmiotami z Ukrainy ma stałe wsparcie i jest konkurencyjna w stosunku do tego, co oferują inne koncerny. Na szczególną uwagę zasługuje współpraca lidera polskiego przemysłu z ukraińskim koncernem...
Poczekajcie na ustawy, nie oceniajcie w ciemno! Podobne apele grzmiały przez dwa miesiące, gdy najpierw mecenas Królikowski, a potem nie wiadomo kto pracował nad prezydenckimi ustawami. Nudziły mnie te okrzyki, bo dla każdego doświadczanego i rozgarniętego obserwatora polskiej polityki było jasne, że zobaczymy zupełnie inne ustawy niż te ministra Ziobro. Do oczywistych wniosków można było dojść po odpowiedzi na jeszcze prostsze pytanie. Po co wetować, jeśli się nie chce wywrócić projektu? Nic się nie zmieniło po dwóch miesiącach. Nie! Przepraszam bardzo, zmieniło się. Wiadomo, że jak się pisze recepty dla wszystkich, to nikt nie będzie zadowolony. Chyba nawet sam Andrzej Duda nie ukrywał, że zaskakujący manewr z wetami miał zerwać metkę „Adriana” i jednocześnie pokazać, że obóz...
Jacek Liziniewicz
Sławomir Nitras objeżdża Polskę, niosąc kaganek postępu. Ostatnio trafił do 16-tysięcznego Gostynina. Dawno czegoś takiego nie widziałem. Pan poseł doszedł chyba do wniosku, że ludzie w niewielkim mieście są odcięci od informacji niczym na bezludnej wyspie. Uwidoczniło się to, gdy musiał się tłumaczyć z afery reprywatyzacyjnej. – Hanna Gronkiewicz-Waltz właśnie otwiera 2 kilometry bulwarów nad Wisłą, które są piękniejsze niż w Paryżu – rzucił polityk. Pomijając już fakt, że w ostatnim miesiącu nie oddano do użytku 2 kilometrów bulwaru, lecz rozpisano przetarg na modernizację 400-metrowego fragmentu, to jednak pan poseł o paru kwestiach zapomniał. Nie wspomniał, że żaden z odcinków tej inwestycji nie został oddany w terminie, a ich remont kosztował tyle, że przez warszawiaków są...
Wojciech Mucha
Internauci coraz bardziej boją się zalewu fałszywych informacji. Co ciekawe, nie życzą sobie jednocześnie, by to państwa i ich instytucje regulowały treści publikowane w Internecie. O „fejk newsach” napisano sporo. W zasadzie każda ujawniona fałszywa informacja doczekuje się co najmniej jednego opracowania, sprostowania. W związku z tym dość powszechne jest przekonanie, że otacza nas „postprawda” – nie wiadomo, co jest kłamstwem serwowanym nam rozmyślnie z jakiegoś powodu, a co nim nie jest. Jak podaje BBC, w ankiecie przeprowadzonej wśród korzystających z Internetu mieszkańców 18 krajów, 79 proc. respondentów zadeklarowało, że „czują niepokój i zmartwienie w związku z narastającą trudnością w rozróżnianiu prawdziwych treści w Internecie od fałszywych”. To alarmujące dane, biorąc...
Jacek Liziniewicz
Trzeci Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” Europy Zachodniej już za nami. Po raz kolejny spotkanie środowisk patriotycznych ze Starego Kontynentu odbyło się w podparyskim La Ferté-sous-Jouarre. W tym roku w tym pięknym zakątku Francji pojawili się przedstawiciele klubów z Amsterdamu, Essen, Hamburga, Genewy, Brukseli, Sztokholmu i oczywiście silna grupa gospodarzy z Paryża. – To kolejny udany zjazd, który potwierdza, że klubowicze z Europy Zachodniej są żywo zainteresowani sprawami Polski i Polaków. Główne pytanie, które postawiliśmy sobie podczas kilkudniowych dyskusji, brzmi: jakie warunki muszą być spełnione, by umożliwić komunikację i integrację środowiska, a także zapewnić możliwość powrotu Polaków z emigracji? – mówi Ryszard Kapuściński, prezes klubów „GP”. Konstruktywne rozmowy...
Wojciech Mucha
Trzeci Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” Europy Zachodniej już za nami. Po raz kolejny spotkanie środowisk patriotycznych ze Starego Kontynentu odbyło się w podparyskim La Ferté-sous-Jouarre. W tym roku w tym pięknym zakątku Francji pojawili się przedstawiciele klubów z Amsterdamu, Essen, Hamburga, Genewy, Brukseli, Sztokholmu i oczywiście silna grupa gospodarzy z Paryża. – To kolejny udany zjazd, który potwierdza, że klubowicze z Europy Zachodniej są żywo zainteresowani sprawami Polski i Polaków. Główne pytanie, które postawiliśmy sobie podczas kilkudniowych dyskusji, brzmi: jakie warunki muszą być spełnione, by umożliwić komunikację i integrację środowiska, a także zapewnić możliwość powrotu Polaków z emigracji? – mówi Ryszard Kapuściński, prezes klubów „GP”. Konstruktywne rozmowy...
Antoni Rybczyński
Tak sprzyjających okoliczności dla utworzenia własnego państwa Kurdowie nie mieli od czasu upadku Imperium Osmańskiego. Referendum niepodległościowe to wielki krok w tym kierunku, ale reakcje sąsiadów pokazują, jak wciąż trudna jest to droga. 25 września 2017 r. może przejść do historii jako punkt zwrotny w dziejach narodu kurdyjskiego i całego Bliskiego Wschodu. Zgodnie z oczekiwaniami miażdżąca większość mieszkańców kurdyjskiej autonomii w północnym Iraku opowiedziała się za niepodległością. Nic zaskakującego nie ma też w reakcji międzynarodowej na to głosowanie. Zachód ostrzegał rząd w Irbil, aby nie organizował referendum, i wyklucza uznanie niepodległego Kurdystanu. Wrogo zareagowały Turcja i Iran (same mają ogromne mniejszości kurdyjskie w swoich granicach), zaś rząd w Iraku...
Wojciech Mucha
Nie można od Kurdów oczekiwać, że będą jedynym skutecznym oporem w walce z terroryzmem i sami powstrzymają tzw. Państwo Islamskie, a swoje aspiracje będą ciągle odkładać na później, i przy tym milczeć – mówi Ziyad Raoof, pełnomocnik Rządu Regionalnego Kurdystanu w Polsce. Jest Pan zadowolony z wyników referendum w irackim Kurdystanie? 92 proc. biorących w nim udział opowiedziało się za niepodległością irackiego Kurdystanu. Jestem jak najbardziej zadowolony. Z kilku powodów. Po pierwsze, wynik. Po drugie, wszystko odbyło się bez zakłóceń. Po trzecie, reakcja sąsiadów i opinii międzynarodowej jest o wiele łagodniejsza, niż można się było spodziewać. Do tego dojdziemy. Póki co proszę powiedzieć, czy w najbliższym czasie planowane jest ogłoszenie niepodległości irackiego...
Tomasz Mysłek
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej Rząd Irlandii nie chce ujednolicenia podatków Minister finansów Irlandii Paschal Donohoe poinformował media, że jego rząd nie będzie popierać tzw. harmonizacji podatków we wszystkich krajach Unii Europejskiej – planowanej przez komisarzy UE. Według planów komisarzy, ujednoliceniu podlegałoby w pierwszej kolejności: opodatkowanie przemysłu cyfrowego, podatki VAT i te od transakcji finansowych. Rada UE miałaby podejmować decyzje w sprawach ujednolicenia polityki podatkowej w całej Unii kwalifikowaną większością głosów. Apel burmistrza włoskiej wyspy Burmistrz włoskiej wyspy Lampedusa zaapelował do władz MSW w Rzymie, aby położyły kres działalności ulokowanego na wyspie ośrodka przyjmującego uciekinierów z Afryki – głównie...
Medialna przepychanka pomiędzy sportowcami a prezydentem Trumpem może wywołać poczucie niesmaku. Zjawisko to pokazuje jednak głębokie podziały w USA, tak polityczne, jak i rasowe. W lutym 2016 r. było naprawdę pięknie. Zgromadzeni w Białym Domu dziennikarze co chwilę wybuchali głośnym śmiechem. Barack Obama był stworzony do takich chwil. Goszcząc Golden State Warriors, mistrzów NBA z 2015 r., wspominał partię golfa, którą rozegrał z gwiazdą drużyny Stephenem Currym. W subtelnej aluzji porównywał swój los do Luke’a Waltona, który jako tymczasowy szkoleniowiec odniósł 39 zwycięstw i poniósł tylko 4 porażki. „Zaprzeczyłeś krytykom, osiągnąłeś wielkie rzeczy, zrobiłeś świetny wynik, a ciągle jesteś niedoceniany” – mówił do Waltona prezydent. „Trudno mi sobie wyobrazić, jak to jest” – dodał...
Ryszard Czarnecki
Cóż, składam się także w iluś procentach ze złośliwości. Stąd też ze szczerą złośliwością uśmiechałem się, gdy w poprzednią niedzielę napływały z dwóch krajów słynnego w świecie trójkątów Trójkąta Weimarskiego dane, pokazujące klęskę zagorzałych krytyków Polski: niejakiego Macrona i niejakiego Schulza. Tak, tak, Emmanuela Macrona – bo zupełnie w cieniu wyborów do niemieckiego Bundestagu niemalże niezauważone przeszły wybory do Senatu Republiki Francuskiej. A tam nowa formacja nowego prezydenta dostała w kuper, aż się kurzyło. Był to niewątpliwie kuper koguci, bo przecież kogut jest symbolem Francji. Inna sprawa, że prezydent Emmanuel coraz bardziej przypomina kogucika właśnie. A to zapieje nie wtedy, kiedy potrzeba, a to zapieje nie do tego, do kogo trzeba – na przykład do nas – i...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Idzie zima, czas robić zapasy W Kraju Krasnodarskim policja zatrzymała małżeństwo kanibali. Specjalista od remontów mieszkaniowych oraz pielęgniarka porywali ludzi, zabijali ich, ćwiartowali i zjadali. Z uzyskanego w ten sposób mięsa zapobiegliwi małżonkowie robili też zapasy na zimę. Niewykluczone, że ich ofiarą mogło paść nawet 30 osób. W ich identyfikacji pomoże teraz DNA pobrane ze słoików z wekami? Jakie państwo, taki lider Moskiewska policja ujawniła kilka faktów z biografii niejakiego Aleksandra Kalinina – lidera patriotycznej organizacji Państwo Chrześcijańskie – Święta Ruś. Ruch wsławił się...
Olga Alehno
Bieńkowska nie wierzy w ocieplenie Wywiad z Elżbietą Bieńkowską, europejskim komisarzem ds. rynku wewnętrznego i usług: – Może jestem zbyt pesymistyczna, ale nie myślę, że sytuacja między Polską a Komisją Europejską się poprawi. Może się mylę. Wolałabym się mylić. Większość wypowiedzi polskiego rządu, również dotyczących Komisji, ma na celu dotarcie do krajowego elektoratu. (…) Będziemy mieli wybory za dwa lata, nie wiem, co się stanie. Polska gospodarka ma się bardzo dobrze dzięki środkom podjętym przez poprzedni rząd. Wzrost stanowi około 4,7 proc. Jeżeli gospodarka ma się dobrze, a ludzie otrzymują więcej pieniędzy i dotacji, nie widzę za dużo dobrej woli ze strony Polski, aby wzmocnić praworządność. Jorge Valero brukselski portal euractiv.com 27 września 2017 r....
Wojciech Mucha
Derusyfikacja edukacji i osłabienie dominacji języka rosyjskiego w przestrzeni publicznej – to główne cele wprowadzanej właśnie na Ukrainie ustawy oświatowej. I choć w obliczu trwającej agresji Moskwy, okupacji Krymu i Donbasu sprawa wydaje się oczywista, to jednak budzi spore kontrowersje. Wszystko za sprawą kompleksowego charakteru ustawy, która uderza w pozostałe mniejszości – najbardziej w Węgrów i Rumunów. Zakłada ona wydłużenie nauki w szkole z 11 do 12 lat (trzy etapy edukacji: 4-letni początkowy, 5-letni średni i 3-letni specjalistyczny/zawodowy). Największe kontrowersje budzą jednak zmiany w funkcjonowaniu szkolnictwa mniejszości narodowych. Kijów chce bowiem, by zajęcia w językach mniejszości odbywały się jedynie na początkowym etapie edukacji. Na kolejnych etapach...
Przez 200 lat polscy husarze sprawiali, że nasze granice były bezpieczne – mówił minister Antoni Macierewicz, otwierając piknik militarny towarzyszący lipcowej wizycie prezydenta USA Donalda Trumpa w Polsce. Tymczasem w pochmurny wrześniowy weekend podczas imprezy „Skrzydła chwały” mieszkańcy stolicy mogli zobaczyć i dowiedzieć się nieco więcej o husarii, ale też innych formacjach kawaleryjskich z czasów Rzeczpospolitej szlacheckiej. Dwa miesiące temu pisząc o inscenizacji bitwy pod Grunwaldem, wspominałem o dużej umowności, z którą przyszło się zmierzyć widzom tego widowiska. Wystawienie rycerskiego pocztu to niebagatelny wydatek, dlatego na grunwaldzkich polach temat ciężkiej polskiej jazdy jest – powiedzmy – jedynie sygnalizowany. 200 lat później ciężkozbrojny kawalerzysta nie...
Uchodźców z Syrii jest w Turcji około 3 milionów. Większość z nich traktuje ten kraj jako pierwszy przystanek na swojej drodze do Europy. Turcy zaś najchętniej pozbyliby się ich wszystkich. Najlepiej od razu. Co ciekawe, uchodźcy, którym nie udaje się przedostać do krajów UE, coraz częściej decydują się na powrót do swoich domów. Od kilku lat Syryjczycy, próbując się przedostać do Europy, przepływają na łodziach z zachodniego wybrzeża Turcji na wyspy greckie. Idealnym miejscem nielegalnych ucieczek jest Samos, oddalona tylko kilkanaście kilometrów od tureckiego wybrzeża. Uciekinierów z Turcji było tak wielu, że obecnie na wyspie powstał specjalny obóz. Unia Europejska wspiera od dawna władze Grecji siłami Fronteksu, jednak mimo to niemal codziennie na wyspę dostają się uciekinierzy na...
Maciej Pawlak
Według Ministerstwa Finansów działające w Polsce firmy z krajów UE uzyskały w latach 2005–2015 dochody o 1/3 większe niż wykorzystane wtedy przez nas fundusze unijne, pomniejszone o wpłacane składki do Brukseli. Daje to stosunek niemal 540 do 360 mld zł – szacuje w rozmowie z „GP” poseł Artur Soboń (PiS), przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. reindustrializacji Polski. Musimy więc jednoznacznie powiedzieć: mitem, który jest nam nieustannie powtarzany, a który nie ma potwierdzenia w rzeczywistości, jest to, że jedynie Polska korzysta na wejściu do UE. Bardziej od Polski korzysta Bruksela Oczywisty jest fakt, że nasz kraj korzysta na obecności w Unii, ale jeszcze lepiej wychodzą na tym ci, którzy w UE ustalają reguły gry i w nikłym stopniu dopuszczają nasz kraj do ich ustalania...
Kiedyś przestępcą podatkowym był ten, kto uchylał się przed płaceniem podatków. Teraz prawdziwi przestępcy potrafią z podatków żyć, i to na bardzo wysokiej stopie. Doszło do tego, iż ci, którzy uchylają się od płacenia podatków, wykorzystując do tego istniejące prawo, to jedynie, tak niedawno groźna, „szara strefa”. A dzisiejszy przestępca to nie groźnie wyglądający zbir, lecz raczej wypielęgnowany i dobrze ubrany prawnik, korzystający ze zbirów tylko w charakterze tzw. słupów. Główne przestępstwa podatkowe w Polsce polegały na wyłudzaniu podatku VAT przy wykorzystaniu tzw. karuzeli podatkowej, czyli obrotu fikcyjnymi fakturami, gdzie na końcu następował zwrot podatku po wystawieniu faktury mającej potwierdzać wywiezienie towaru za granicę. Najczęściej towar nie opuszczał magazynu lub...
Ryszard Kapuściński
Walka ta przeszła do historii oręża polskiego jako symbol do końca spełnionego żołnierskiego obowiązku. Gliwicki klub „GP” i Strzelcy Rzeczypospolitej ze Śląska uczestniczyli w obchodach rocznicy bitwy z bolszewikami na wzgórzu 325 nad Dytiatynem koło Halicza. W stoczonej 16 września 1920 r. bitwie 3. batalion 13. Pułku Piechoty walczył z dwiema brygadami bolszewickimi. Oddział złożony z ok. 660 polskich żołnierzy powstrzymał trzykrotnie większe siły sowieckie – doborową jednostkę 8. Dywizji Czerwonych Kozaków. Uratował tym samym tyły 8. Dywizji Piechoty Wojska Polskiego i sprzymierzonej z Polakami ukraińskiej dywizji kawalerii. Siłami polskimi dowodził kpt. Jan Gabryś. Bitwa zyskała miano polskich Termopil. Bój pod Dytiatynem na cały dzień zatrzymał marsz sił sowieckich. Walka ta...
Grzegorz Broński
Szajka złodziei przygotowała akcję, która miała im zapewnić majątek. Chcieli ukraść cenną kolekcję obrazów, które Niemcy zagrabili podczas wojny. A wyszedł im skok niczym z filmów o gangu Olsena. Jan C. to emerytowany taksówkarz, który mieszka w starym domu na poznańskich Naramowicach. I pasjonat sztuki – przez długie lata zgromadził sporą kolekcję obrazów. Wśród nich miały być dzieła namalowane przez słynnych artystów, m.in. Salvadora Dali czy Edvarda Muncha. Ich posiadacz wyceniał wartość wszystkich na dziesiątki milionów złotych. Poza tym część rzekomo miała mroczną przeszłość – dzieła należały do tzw. kolekcji Goebbelsa, czyli zostały zagrabione przez Niemców podczas II wojny światowej. Tak przynajmniej mówiła krążącą plotka... W połowie lipca 2016 r. w domu Jana C. późnym...
Marcin Wolski
Szumnie reklamowany serial „Belle epoque” nie przyniósł oczekiwanego sukcesu oglądalnościowego. Może dlatego, że w niedostatecznym stopniu zaufano pierwowzorowi – powieści „Najdłuższa noc”, stworzonej przez aktora Marka Bukowskiego, gwiazdę najnowszego satyrycznego serialu „Pod wspólnym niebem”, i Macieja Dancewicza, historyka z IPN-u. Pochłonąłem ją w kilka godzin, wchodząc w znakomicie nakreśloną atmosferę Krakowa początku XX w., biednego, prowincjonalnego miasta CK Austro-Węgier z ogromnymi aspiracjami. Miasta, w którym zaczyna grasować seryjny morderca młodych kobiet. W autorskim tandemie Dancewicz, jak mniemam, znakomicie czuje historyczny detal, a Bukowski aktorskie spięcia, tym bardziej atrakcyjne, że co rusz łamane są konwencjonalne reguły. Ukochana dziewoja okazuje się cwaną...
Maciej Parowski
Dziwna więź królowej Wiktorii i przybysza z Indii, Abdula Karima, to materiał na egzotyczne kino erotyczne bądź pojednawczy obraz o spotkaniu Europy z islamem. Azjatycki poddany zjawia się w Londynie, by złożyć królowej prestiżowy podarek, monetę z jej wizerunkiem. Hindus, ale muzułmanin, młodszy od królowej o dobrych parę dekad, wpada w oko starej monarchini, staje się jej służącym, powiernikiem, zamieszkuje na dworze, ściąga rodzinę. Oto drugi w życiu Wiktorii mężczyzna, po Johnie Brownie, który obudzi królową ze spleenu wieloletniego wdowieństwa, ale też zaburzy stosunki na dworze. Zgodnie z literą ojkofobii, że należy idealizować obcych, a batożyć swojaków, syn królowej, Edward, to wyjątkowa kanalia, a dworacy – pajace. Królowa jest podglądana, osaczana, oskarżana o najgorsze, a...
Nie wiem, kto pierwszy nazwał paszkwilem książkę „Macierewicz i jego tajemnice” autorstwa Tomasza Piątka. To trafne określenie już funkcjonuje i każdy nabywca musi zdawać sobie sprawę, że ma w swojej bibliotece paszkwil. Macierewicz to nazwisko, które przyciąga, dlatego znalazło się w tytule. Z tych samych względów w tytule innego paszkwilu znalazło się kiedyś nazwisko Anders. „Byłem adiutantem generała Andersa” – miałam tę książkę w ręku, została wydana w 1959 r., a napisał ją oficer do zleceń generała Andersa, Jerzy Klimkowski. „Czytam i oczy przecieram. Niewiele znam książek, które miałyby tak mało wspólnego z prawdą” – pisał Józef Czapski w artykule „O paszkwilu” w tym samym roku. Z oburzeniem w obronie dobrego imienia Andersa prostował bełkotliwe insynuacje Klimkowskiego, który...
Wielka przygoda film „Tarapaty” to najnowszy polski familijny film przygodowy. Opowiada historię 12-letniej Julki, samotnej dziewczynki na co dzień mieszkającej w szkole z internatem, której rodzice żyją w Kanadzie. Poznajemy ją w momencie, kiedy okazuje się, że także wakacje musi spędzić samotnie u niezbyt sympatycznej ciotki w Warszawie. Tam, nieoczekiwanie, zostaje wciągnięta w wielką przygodę, podczas której zdobywa przyjaciela i odkrywa tajemnice Warszawy. Ten film może stać się ciekawą terapeutyczną bajką, szczególnie dla młodych samotników. Dorośli rozsmakują się w klimatycznych zaułkach Warszawy. Rodzinna gra miejska literatura 4 października w Poznaniu rozpocznie się Festiwal Literatury dla Dzieci. Szczególnie polecam literacką grę miejską „Od stóp do głowy” dla rodzin z...
Elity prawnicze uchronione od rozliczenia swoich związków z komunizmem od 1989 r. zostały ustawione w roli najsilniejszej osłony – osłony prawnej – zapewniającej przetrwanie w nowej rzeczywistości wpływów przeniesionych z okresu komunizmu. Aby to się udało, system prawny III RP musiał być w całości podległy postkomunistom – na co dowodów dostarcza książka „Resortowe togi”, wydana właśnie przez Editions Spotkania. „Resortowe togi” Macieja Marosza odsłaniają prawdziwe oblicze Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa i innych instytucji polskiego systemu prawnego. Aby jego działanie gwarantowało utrzymanie dominacji przez elity postkomunistyczne, nie wystarczyło panować w sądach i prokuraturach, mieć na swoim pasku Trybunał Konstytucyjny. Trzeba było też...
Kiedy 5 października 1939 r. Adolf Hitler przyjmował w Warszawie defiladę zwycięstwa, pod Kockiem żołnierze SGO „Polesie” toczyli bitwę z siłami niemieckiego XIV Korpusu Zmotoryzowanego. Ta bitwa udowodniła, że Niemców da się pobić; była pierwszą w szeregu zwycięstw polskiego oręża w czasie II wojny światowej – pod Narvikiem, Tobrukiem, Monte Cassino oraz Falaise. Zmieniająca się sytuacja na froncie polskiej wojny obronnej i szybkie postępy wojsk niemieckich przyniosły dowódcy Okręgu Korpusu nr IX w Brześciu gen. Franciszkowi Kleebergowi nowe zadania. 9 września otrzymał rozkaz zorganizowania obrony Polesia. Ale jak zorganizować obronę, będąc pozbawionym podstawowych wojsk, które odeszły na front, zaplecza kadrowego, magazynów broni i amunicji? Praca w sztabie odbywała się „na...
Tomasz Łysiak
Lewicowy świat obchodzi właśnie rocznicę śmierci swojego idola – Ernesto Ché Guevary. Kubański rewolucjonista, przyjaciel braci Castro, od dziesiątków lat jest przedmiotem kultu, a koszulki z jego wizerunkiem noszą „buntownicy” na całym globie. Ten kult masowego mordercy jest jednym z największych absurdów teraźniejszości. W jednym z ostatnich weekendowych dodatków włoskiego dziennika „La Repubblica” głównym tematem numeru był właśnie Ché. Jego twarz widniała na okładce. W środku zaś zamieszczono artykuł, który – tak jak inne krążące w przestrzeni medialnej – kreuje mit herosa, nieledwie lewicowego „Chrystusa”, ślizgając się po łebkach po niewygodnych faktach i używając eufemizmów. Nie jest to przypadek. Polskie hasło w Wikipedii, bardzo szerokie, także koncentruje się na tych...
Jacek Liziniewicz
W Polsce liczba żubrów z roku na rok rośnie. Osobników jest na tyle dużo, że nasz kraj chce się podzielić urodzajem z innymi krajami. Co w tym czasie robią ekolodzy? Protestują przeciwko strzelaniu do chorych sztuk. Kilka dni temu cała Polska komentowała sytuację, do której doszło w leżącym nieopodal polskiej granicy niemieckim mieście Lebus. Samotny żubr, który przez kilka lat wędrował po województwie lubuskim, był tam atrakcją dla miejscowych, a także bohaterem wielu publikacji mediów lokalnych. Według relacji ludzi nigdy nie był agresywny. Nawet wtedy, gdy nieostrożni miejscowi robili sobie z nim zdjęcia. Wszystko jednak do czasu. W swojej ciekawości żubr bowiem przekroczył Odrę i znalazł się na terytorium Niemiec. Niedługo zwiedzał tamtejszą okolicę. Po kilku skargach, że powoduje...

Pages