Nr 36 z 6 września 2017

Drodzy Państwo, nie wiem jak Wy, ale ja daję Komisji Europejskiej miesiąc na przeniesienie Fransa Timmermansa w stan spoczynku. Jeśli takiej możliwości w traktatach unijnych nie ma, tym gorzej dla traktatów. Nikt się chyba nie spodziewa, że będziemy czytać, co tam w tych traktatach jest, jeśli sam czcigodny komisarz nie ma zielonego pojęcia o państwie członkowskim Polsce, jej historii, sądownictwie, konstytucji etc. Jeśli komisarz Timmermans uważa, że niegdysiejsze doświadczenie Polaków ze Zjednoczonym Państwowym Zarządem Politycznym przy Radzie Komisarzy Ludowych ZSRR w latach 1939–1946 było niewystarczające i teraz trzeba je pogłębić, polecam mu stanowisko Ludowego Komisarza Inspekcji Robotniczo-Chłopskiej. Nie wiem dokładnie, jakie zasługi miał pełniący tę funkcję Walerian Kujbyszew...
Teatralne Święto Dzieci teatr Już teraz chcę zaprosić Państwa do Wrocławia na wielkie święto teatralne dla najmłodszych „Dziecinada”. Piąta odsłona Międzynarodowego Festiwalu Teatrów dla Dzieci potrwa od 20 do 24 września, ale już można rezerwować bilety. Specjalnie z tej okazji przyjadą artyści z różnych części świata ze spektaklami zarówno dla półtoraroczniaków, jak i dwunastolatków. Dzieci będą miały szansę poznać magiczny świat teatru od podszewki, a nawet spróbować swoich sił jako scenografowie! Smykofonia – muzyka dla smyków Koncert W Warszawie Fundacja „Muzyka jest dla wszystkich” szykuje niebanalny koncert dla maluszków „Na strunach babiego lata”. Koncert na skrzypce, fortepian i wiolonczelę przeznaczony jest właściwie dla dzieci od pierwszego dnia życia do ukończonych...
Marcus King z zespołem przyjedzie do Polski tylko na jeden koncert. 30 września wystąpi podczas festiwalu Rawa Blues w katowickim Spodku. Pochodzący z Karoliny Południowej gitarzysta, wokalista i kompozytor Marcus King dzięki ojcu i dziadkowi, lokalnie znanym muzykom, wszedł w świat bluesa i country. Uznał, że sensem jego życia będzie muzyka i od ósmego roku życia na poważnie zajął się gitarą. Mając 11 lat, zagrał na jednym z albumów ojca, w następnym roku założył swój pierwszy zespół. Po sukcesie pierwszego albumu „Soul Insight” (2015) drugi – „The Marcus King Band” – gotowy był już w następnym roku. Jedne piosenki Kinga powstają z życiowych doświadczeń, inne z wyobraźni. Ich pisanie traktuje jako „formę terapii uwalniającą emocje w postaci muzycznej ekspresji”. – Muzyka jest...
Jasna Góra z Cudownym Obrazem Matki Bożej Częstochowskiej zajmuje szczególne miejsce w dziejach Polski. „Tutaj zawsze byliśmy wolni” – mówił Jan Paweł II. Mija 300 lat od bezprecedensowego wydarzenia w historii Polski. 8 września 1717 r. odbyła się pierwsza koronacja Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. W tym czasie Jasna Góra była już od wieków miejscem dla Polaków szczególnym. Pielgrzymowali tu zarówno monarchowie, politycy, jak i zwykli ludzie ze wszystkich warstw społecznych. W XV w. Jan Długosz w „Liber Beneficiorum” pisał o niezwykłości tego wizerunku: „Obraz Maryi Najchwalebniejszej i Najdostojniejszej Dziewicy i Pani Królowej świata i Królowej naszej […] wykonany dziwnym i rzadkim sposobem malowania […] o przeładnym wyrazie twarzy, która spoglądających przenika szczególną...
Powyższy napis widnieje w Warce na pomniku Piotra Wysockiego, którego życiorys, zawierający niewątpliwie elementy z tragedii greckiej, gdzie główny bohater zderza się przeznaczeniem prowadzącym do katastrofy, jest tylko w pewnym sensie tożsamy w innymi biografiami epigonów naszych walk powstańczych w XIX w. W powszechnej świadomości Wysocki istnieje jako bohater nocy listopadowej 1830 r. który poderwał kadetów Szkoły Podchorążych do walki z Rosją. I tak rzeczywiście było, ale to jeden z momentów jego życia, być może najważniejszy, ale stanowiący tylko fragment ogromnego poświęcenia dla Ojczyzny, życia złożonego w ofierze. Sprzysiężenie Wysockiego Wysocki urodził się 10 września 1797 r. w rodzinie szlacheckiej mieszkającej w Winiarach niedaleko Warki. Jednak to z Warszawą związał...
Jacek Liziniewicz
Na pierwszy rzut oka sarna wygląda dziecinnie. Kilkanaście kilogramów na patykowatych nogach sprawia wrażenie zwierzęcia, które jeszcze z czasem dorośnie i stanie się pięknym jeleniem. Tymczasem jeleń i sarna to zupełnie inne gatunki... 8 sierpnia 1942 r. na ekrany amerykańskich kin weszła zupełnie nowa animacja Walta Disneya. Krytycy nie przyjęli jej ciepło. Bajka o małym jelonku Bambi nie podbiła początkowo również serc widzów. W pierwszym okresie nie zwróciły się nawet nakłady na produkcję (1,7 mln dolarów). Disney jednak nie rezygnował i zdołał wypromować „Bambiego”. Dziś ta bajka to absolutny klasyk animacji, którą ogląda się przyjemnie, zapominając o tym, że pada tam jedynie 800 słów. Całe pokolenia wyrabiały sobie na jego podstawie zdanie na temat myślistwa, a do podręczników...
Robert Swaczyński
Dojeżdżamy do Reszla od południa. Światło słoneczne mruga między drzewami warmińskiej puszczy. Sarny na odgłos przejeżdżającego samochodu podnoszą smukłe szyje. Widok, który pozostaje w pamięci. Na rynku nie było słychać wrzasku, jedynie głosy bawiących się dzieci. Zbliżając się do fosy i murów zamku w Reszlu, czuło się, że atmosfera gęstnieje. Na dziedzińcu widać było krzątających się koniuszych, rycerzy przy pogawędce i służbę przygotowującą strawę w kuchni. Na parterze, oprócz kuchni, znajdowały się zbrojownia i spiżarnia, natomiast na pierwszym piętrze komnaty mieszkalne. Twierdzą zarządzał burgrabia, zastępca starosty grodowego. Ostatnie piętra ceglanej budowli zajmowały magazyn i spichlerz ze zbożem. Od 1401 r. gotycki zamek był siedzibą biskupów warmińskich. Walczyli o te...
Dziś zaczynamy odkrywać go na nowo. Coraz częściej gości na naszych stołach i stał się synonimem elegancji, wyszukanego smaku i dbałości o zdrowie. Najpopularniejszą formą przygotowywania szpinaku jest uduszenie posiekanych liści na podsmażonych wcześniej czosnku i cebuli, doprawienie pieprzem, solą i ziołami, zabielenie całości śmietaną lub jogurtem albo podanie go z jajkiem sadzonym. Jednak to tylko podstawowa propozycja, bo szpinak można serwować na wiele sposobów. Świeży dodawać do sałatek. Jego młode, nieduże liście są chrupkie i bardziej wyraziste w smaku niż sałata. Wystarczy przed podaniem doprawić je sosem na bazie oliwy z oliwek, z dodatkiem soku z cytryny i odrobiną czosnku. Szpinak sprawdzi się też jako nadzienie do placków z ciasta kruchego i francuskiego, pierożków...
Wojciech Kamiński
Chorzy, którzy zaczęli leczenie w prywatnych placówkach mających umowę z NFZ, jeszcze przez co najmniej pół roku nie muszą się obawiać. Będą mogli korzystać z usług medycznych na tych samych zasadach, co do tej pory. Później sytuacja będzie zależna od wielkości budżetu NFZ – z Grzegorzem Byszewskim, zastępcą dyrektora Departamentu Centrum Monitoringu Legislacji organizacji Pracodawcy RP, rozmawia Wojciech Kamiński. Ministerstwo przygotowuje reformę publicznej służby zdrowia. Jednym z jej ważniejszych elementów jest tzw. sieć szpitali, która ma zapewnić m.in. lepszą dostępność leczenia. Czy postrzegają ją Państwo jako zagrożenie dla prywatnej opieki medycznej? Na razie za mało wiemy o tym, jaki kształt przyjmie reforma i sieć szpitali. Projekt rozporządzenia określający ryczałt dla...
Zapinka z okresu wędrówki ludów, średniowieczny nożyk, guziki napoleońskie, łuska pocisku od działka przeciwlotniczego. O tych znaleziskach słyszałem w ostatnich miesiącach. Słyszałem, ale ich nie zobaczę. Nasze prawo (ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami) dość surowo traktuje poszukiwaczy skarbów. Od stycznia 2018 r. osoba, która bez pozwolenia poszukuje zabytków za pomocą urządzeń elektronicznych, traktowana będzie jak przestępca (przed ostatnią nowelizacją przepisów było to tylko wykroczenie). Bieganie z tzw. wykrywką przestało więc być zajęciem hobbystycznym dla każdego, kogo stać na zakup (wciąż jeszcze legalny) wykrywacza metalu. Aby było to działanie legalne, potrzebne będzie wspomniane wyżej pozwolenie. Tryb jego wydawania przypomina starania o pozwolenie na...
Każdy prawdziwy Amerykanin ma pickupa. Rolnik wozi nim zboże albo podpina do niego przyczepę, w której podróżują krowy. Hydraulik transportuje nim narzędzia i rury. Miłośnik offroadu wywozi nim w teren quady albo motory crossowe. Milioner dopina do pickupa przyczepę wielkości domu i ciągnie ją, żeby obcować z naturą poza miastem. Początkujący projektant mody wozi pickupem nowe kolekcje swoich ubrań do sklepów. A miłośnik latte na sojowym mleku zakłada w kabinie kowbojski kapelusz i udaje twardziela. Każdy oczywiście ma innego pickupa. Ten należący do farmera czy glazurnika jest stary, częściowo zardzewiały. Te, których właścicielami są mieszczuch lub Bill Gates, lśnią chromami i wielkimi błyszczącymi felgami. Jedno jest wspólne. Wszystkie są amerykańskie. No, może prawie wszystkie. Od...
Robert Tekieli
Holenderski polityk mojego pokolenia w ramach nagonki na Polskę podnosi sprawę polskich granic. Czy pomiędzy Moskwą i Berlinem jest miejsce na suwerenną Rzeczpospolitą? Czy możemy wywalczyć sobie podmiotowość? Kiedy politycy decydujący o kształcie współczesnego świata zaczną traktować nas jak Włochów czy Hiszpanów? Wyłącznie wtedy, gdy będziemy stanowić siłę, z którą będą musieli się liczyć. Posługiwanie się retoryką, w której jest miejsce na sformułowania typu „państwo sezonowe”, jest możliwe tylko, jeśli nie musisz liczyć się z istotnymi retorsjami. Dwadzieścia lat suwerennej polskiej państwowości zakończyło się IV rozbiorem Polski. 17 września jest najważniejszą datą w nowoczesnej historii. Musimy o niej cały czas pamiętać. Podczas wojny Polska straciła 47 proc. lekarzy, 58 proc...
Marcin Wolski
Dawno już ojczyzna nasza nie była poddawana podobnej kanonadzie propagandowej. Przyzwyczailiśmy się do ujadania mediów czy ataków brukselskich harcowników w rodzaju Junckera i Timmermansa. Jednak kiedy zapiał kogut galijski – Macron i odezwała się „gruba Berta” w osobie Merkel, widać, że to nie żarty. Co się więc dzieje takiego, że porzucono subtelniejsze metody, a atak nie tylko nie poprawi notowań kolaborantów z „opozycji totalnej”, ale jeszcze wzmocni obóz rządzący? Bynajmniej nie chodzi o fikcyjne zagrożenie demokracji – to we Francji drugi rok trwa stan wojenny, a w Niemczech szaleje cenzura i wsadza się dziennikarzy za głoszenie przekonań. Idzie o rzeczy dużo poważniejsze. Po pierwsze, o program relokacji i cały stosunek do tzw. uchodźców, gdzie Polska z całą Grupą Wyszehradzką...
Tomasz Łysiak
Żałuję, że z jednej strony polityczna poprawność, a z drugiej walka z nią zabrały nam wolność wyrażania myśli przez słowa, których niegdyś używaliśmy zamiennie i swobodnie. Tak właśnie rzecz się ma ze słowami „Niemcy” i „naziści”. Doskonale zdaję sobie sprawę ze źródeł obecnej krucjaty, której celem jest używanie „prawidłowych” terminów – były i są nimi próby rozmydlania niemieckiej odpowiedzialności za II wojnę światową, ukrycia jej w terminologii uderzającej nie w naród, lecz w ideologię. Od wielu lat prowadzona jest operacja manipulowania świadomością ludzi na świecie przez używanie terminu „polskie obozy zagłady”. Ci, którzy go stosują, zasłaniają się czasem geografią, lokalizacją obozów – co przecież jest bzdurą. Polskie państwo nie posiadało wówczas żadnego terytorium – wszystko...
Katarzyna Gójska
Warto obserwować reakcje niemieckich (w tym także polskojęzycznych) mediów na programy, artykuły przypominające w sposób niezawoalowany sprawców i beneficjentów II wojny światowej oraz wzmiankujące o niewyobrażalnym barbarzyństwie niemieckiego społeczeństwa. Widać gołym okiem, że od rozpoczęcia w Polsce dyskusji na temat reparacji (jeszcze bardzo nieśmiałej i mało konkretnej) Niemcy reagują na nie znacznie bardziej nerwowo. Niekiedy wręcz histerycznie, i tu bez wątpienia bezcenni okazują się ich „polscy” przyjaciele: politycy opozycji i dziennikarze, którzy mają za zadanie wygłaszać jak najbardziej bezczelne i nieprawdopodobne tezy, by sami Niemcy mogli pozwolić sobie na więcej w atakach na Polskę czy w zakłamywaniu historii. Zbiór nazwisk torujących drogę niemieckiej agresji przy...
Michał Rachoń
Słuchając wypowiedzi Merkel, Macrona czy pomniejszych Timmermansów na temat Polski pytania o konflikt nasuwają się same. Warto jednak zastanowić się nad genezą napięcia, jakie widoczne jest pomiędzy starą Unią a polskim rządem. Wychodzimy z tej Unii czy nie? W przerwie między wakacyjnymi meczami koszykówki łapałem oddech, kiedy podszedł do mnie z tym pytaniem Zombie. Poukładany facet. Na co dzień ciężko pracuje na chleb, po godzinach szef jednego z najlepszych w Polsce amatorskich zespołów koszykarskich. A Zombie nie jest politycznym fanatykiem, choć interesuje się tym, co dzieje się dookoła. Słucha, ogląda, analizuje i pyta dalej: Nie masz wrażenia, że konfliktujemy się ze wszystkimi dookoła? I faktycznie. Słuchając wypowiedzi Merkel, Macrona czy pomniejszych Timmermansów na temat...

Pages