Nr 34 z 24 sierpnia 2016

W połowie XIX stulecia „Gazeta Codzienna” służyła nadal zniewolonemu narodowi jako wierna kontynuatorka idei „Gazety Polskiej”. W 1853 r. z rąk Edwarda Miaskowskiego przejął pismo hrabia Aleksander Przeździecki – osobowość na miarę swojej epoki – „Litwin z przodków”, pisarz, publicysta, zbieracz poloniców, zapalony podróżnik, archeolog-pasjonat i hojny mecenas polskiej nauki. Pragnął, by pod jego auspicjami „Gazeta Codzienna” była animatorką życia kulturalnego, propagatorką ojczystej literatury i sztuki, medium przeszłości narodowej i krzewicielką nauk w Królestwie Polskim. Dodatek pod redakcją Agnieszki Kowalczyk I Hrabia Przeździecki – zbieracz okruchów polskiej przeszłości Hrabia Przeździecki jako redaktor naczelny „Gazety Codziennej” usiłował wskrzeszać wielkość dawnej Polski...
Ryszard Czarnecki
Fani „lekkiej” na całym świecie słyną z kultury dopingu. Wszędzie, ale nie w Brazylii. Ryczenie na francuskiego tyczkarza, głównego konkurenta Brazylijczyka do złotego medalu, okazało się skuteczne Nie będę pisał o internetowych wyczynach Bolka czy Radka ‒ ich wpisy określają ich nie tylko jako polityków, ale przede wszystkim jako ludzi. Na poziom poniżej depresji na Żuławach schodzić nie będę. Nie będę też komentował informacji o tym, że lider euronegatywistów i jedna z twarzy Brexitu, Nigel Farage, miał wystąpić o niemieckie obywatelstwo (ma żonę Niemkę). Prawdę mówiąc, mam to w nosie. Dla mnie równie dobrze, jakby Mr Farage zwrócił się o przyznanie mu obywatelstwa Zimbabwe. Może wówczas kraj rządzony od parudziesięciu lat przez Roberta Mugabe wystąpiłby z Unii Afrykańskiej? Na pewno...
Katarzyna Gójska-Hejke
Maleńki obywatel Rzeczypospolitej Polskiej został odebrany swej mamie i faktycznie uprowadzony przez niemiecką instytucję o nazwie Jugendamt. To nie pierwszy taki przypadek, jednak po raz pierwszy polskie władze podjęły działania wykraczające poza „monitorowanie sytuacji”. Wiceminister sprawiedliwości wystąpił do władz Niemiec, konsul ma przybyć na rozprawę sądową mającą zdecydować o losach noworodka. Ale być może to za mało. Być może należy w tej barbarzyńskiej sprawie wezwać do MSZ ambasadora RFN. Być może państwo polskie powinno wynająć międzynarodową kancelarię adwokacką, która wsparłaby matkę w walce o swą pociechę. Zarówno sprawa przetrzymywanego i siłą germanizowanego maleńkiego obywatela RP, jak i dramaty wielu innych polskich dzieci na terenie Niemiec pokazują niezbicie, iż w...
Jan Pospieszalski
W Polsce rodzi się faszyzm. Sytuacja nosi znamiona zamachu stanu. Kierujący krajem nie mają władzy konstytucyjnej, dzień w dzień fałszowana jest przeszłość, trwa zamach na historię, media, naukę i Trybunał Konstytucyjny... Minister Zalewska kłamie w żywe oczy, działania rzecznika rządu to oszustwo, a minister środowiska, wierzący katolik, nie słucha papieża i chce wycinać Puszczę Białowieską. Urzędnicy rządu i ministrowie kłamią i zasuwają bujdy, są szkoleni politycznie jak kiedyś członkowie PZPR, a kościelna hierarchia toleruje te potworne kłamstwa. To nie są hasła z demonstracji KOD, to kilka myśli z wywiadu, jakiego tuż przed wizytą papieża Franciszka udzielił „Gazecie Wyborczej” kapłan, dominikanin, o. Józef Puciłowski. Duchowny, zamiast komentować kłamstwa, uważa, że czasami „...
Ryszard Kapuściński
28 sierpnia 1946 roku w Gdańsku została zamordowana przez komunistycznych oprawców 17-letnia sanitariuszka 5 Brygady Wileńskiej AK śp. Danuta Siedzikówna ps. Inka. Wraz z nią zginął oficer wileńskiej AK śp. ppor. Feliks Selmanowicz ps. Zagończyk. „Inka” została aresztowana w Gdańsku 20 lipca 1946 r. po wielodniowych torturach. Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał ją na śmierć. „Inka” nie uległa namowom obrońcy z urzędu i nie podpisała prośby o ułaskawienie; w jej imieniu pismo sporządził obrońca. Jednak Bierut nie skorzystał z prawa łaski i tym samym potwierdził zbrodniczy wyrok tzw. sądu. W grypsie do sióstr Mikołajewskich z Gdańska, tuż przed śmiercią, napisała: „Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się, jak trzeba”. Rankiem...
Robert Tekieli
Bóg daje szczęście. Pojęcie Go, zrozumienie, przyjęcie sercem jest najlepszą drogą do Radości Człowiek pyta religię nie o to, jak zbudowany jest świat, lecz o to, jak dobrze, szczęśliwie przeżyć życie. Pozostałe kluczowe kwestie są drugorzędne. Mniej istotne są dla nas nawet pytania o istnienie bądź nieistnienie Boga. Pytania o szczęście, spełnienie, los – człowiek stawia od zawsze. Od religii, kultury, sztuki, filozofii, mądrości, tradycji, własnego doświadczenia, od innych ludzi człowiek oczekuje porady: jak być szczęśliwym i osiągnąć życiowy sukces. By to osiągnąć, trzeba mieć sprawny aparat poznawczy oraz spory zasób wiedzy, zdobytej i kulturowo odziedziczonej. Do poznawania świata potrzebujemy w dodatku narzędzi służących do poznawania świata, a nie do zarabiania pieniędzy. Chore...
Tomasz Terlikowski
Kilka miesięcy temu pisałem już o tym, że jeśli tak dalej pójdzie, to ks. Jacek Międlar wejdzie na drogę ks. Wojciecha Lemańskiego. I tak się, niestety, stało. Nie chcę tu się zajmować poglądami księdza Jacka. Część z nich jest mi bliższa, do części mam stosunek obojętny, a część jest mi całkowicie obca. Ale nie odmawiam mu prawa do ich głoszenia, choć uważam, że styl i forma ich wypowiadania nie są najlepsze dla kapłana. W tym momencie jednak to wcale nie poglądy, lecz decyzje księdza Jacka są kluczowe. A te, przynajmniej na razie, nie pozostawiają wątpliwości, że ruch narodowy jest dla niego ważniejszy niż kapłaństwo, a poglądy polityczne istotniejsze niż życie zakonne. Przesada? Nie! Wystarczy przeczytać jego wywiad w „Rzeczpospolitej”, by dostrzec, że rzeczywiście tak jest....
Zdaniem ekspertów z Instytutu Jagiellońskiego opublikowany przez Ministerstwo Zdrowia projekt listy bezpłatnych leków dla osób, które ukończyły 75. rok życia, to pierwszy od lat tak znaczący krok administracji państwowej w kierunku podniesienia standardów opieki zdrowotnej w Polsce. Lista 75+ ma zacząć obowiązywać od 1 września 2016 r. Z rozwiązań zaproponowanych przez Ministerstwo Zdrowia skorzysta, jak wynika z obliczeń GUS, 2,7 mln polskich seniorów po 75. roku życia. Zdaniem Instytutu Jagiellońskiego, rozwiązania przyjęte przy tworzeniu listy bezpłatnych leków (tj. uwzględnieniu wszystkich refundowanych produktów leczniczych o określonym składzie, postaci farmaceutycznej, drodze podania i przeznaczeniu) gwarantują pacjentom dostępność do najczęściej stosowanych...
Maciej Pawlak
Projekt Ostrołęka C wpisuje się w rządowe plany związane z bezpieczeństwem energetycznym kraju, którego podstawą przez długie lata pozostanie węgiel – mówi wiceprezes Grzegorz Ksepko Dlaczego Energa podjęła decyzję o powrocie do budowy nowego bloku energetycznego w Elektrowni Ostrołęka? Bezpieczeństwo energetyczne, czyli zapewnienie ciągłości i niezawodności zasilania, to kluczowe zadanie stojące przed sektorem energetycznym. Istniejące elektrownie są przestarzałe – według analiz PSE w latach 2021–2035 Polska będzie musiała wyłączyć ponad połowę istniejących siłowni, co w dłuższej perspektywie grozi tzw. blackoutem (okresowymi wyłączeniami prądu). Aby uniknąć tego ryzyka, już dzisiaj należy podejmować decyzje o nowych inwestycjach. Projekt...
Magdalena Piejko
Projekt Ostrołęka C wpisuje się w rządowe plany związane z bezpieczeństwem energetycznym kraju, którego podstawą przez długie lata pozostanie węgiel – mówi wiceprezes Grzegorz Ksepko Dlaczego Energa podjęła decyzję o powrocie do budowy nowego bloku energetycznego w Elektrowni Ostrołęka? Bezpieczeństwo energetyczne, czyli zapewnienie ciągłości i niezawodności zasilania, to kluczowe zadanie stojące przed sektorem energetycznym. Istniejące elektrownie są przestarzałe – według analiz PSE w latach 2021–2035 Polska będzie musiała wyłączyć ponad połowę istniejących siłowni, co w dłuższej perspektywie grozi tzw. blackoutem (okresowymi wyłączeniami prądu). Aby uniknąć tego ryzyka, już dzisiaj należy podejmować decyzje o nowych inwestycjach. Projekt...
Marcin Wolski
Paprocki odważnie lokuje swoje „Polowanie” współcześnie i umieszcza je w środowisku prowincjonalnej socjetki W ostatnich czasach kryminał w Polsce ożywa, i to w wielu atrakcyjnych wariantach – polityczno-sensacyjnym, historyczno-rozrachunkowym czy gangstersko-mafijnym. Stosunkowo rzadziej autorzy sięgają po intrygi rodzinne oraz zbrodnie w zamkniętym kręgu. Jacek Paprocki pozazdrościł sławy amerykańskim twórcom bestsellerów o psychopatach, Deaverowi, Harrisowi czy Pattersonowi, tworzy więc powieść, w której w Koszalinie pojawia się seryjny zabójca. „Polish psychol” to w końcu motyw nieczęsto wykorzystany. Sam pisząc coś w tym gatunku, umieściłem akcję „Skeczu zwanego morderstwem” w końcówce PRL-u. Natomiast Paprocki odważnie lokuje swoje „Polowanie” współcześnie i umieszcza je w...
Maciej Parowski
Czekałem niecierpliwie na „Tajemnice Manhattanu”, adaptację powieści Harrisona. Zanosiło się na nowe „Chinatown”, ale rzecz nie radzi sobie w kinach. Sam zaliczyłem film w małym gronie. Pamiętam Brody z podobnej roli detektywa w „Hollywoodland”, gdzie badał kulisy śmierci odtwórcy superbohaterów. Teraz detektywi i reporterzy robią w tym samym – w dramatach, brudach i zbrodni wielkiego miasta. Estetycznie ta fosforyzująca neonami asfaltowa dżungla wygląda najlepiej. Na salonach królują odrażający ludzie władzy i zależne od nich uciśnione piękności. Śliczna Caroline (Strahowski) prosi zagrożonego redukcją dziennikarza Portera Wrena (Brody) o pomoc w odnalezieniu pewnej płyty z nagraniem, inaczej ją zabiją. Tego samego szuka też burmistrz Hobbs (Berkoff), niepokojony anonimami. Mąż...
Jeszcze do niedawna drukowanie przestrzenne (druk 3D) wydawało się być czymś abstrakcyjnym – opowieścią z pogranicza science-fiction. Dziś nikogo nie dziwi coraz powszechniejsze stosowanie wydruków 3D  w przemyśle, czy medycynie. Drukarki 3D to urządzenia, które na podstawie komputerowego modelu tworzą trójwymiarowe, fizyczne obiekty. Wykorzystują do tego różnego rodzaju materiały, takie jak plastik czy metal. Sam proces drukowania polega na tworzeniu kolejnych warstw materiału na stole drukarki i nakładaniu ich na siebie. Metoda ta, nazywana techniką addytywną, pozwala na tworzenie bardzo dokładnych modeli. Wprawdzie początkowo za pomocą wydruków 3D tworzono jedynie prototypy, jednak dzięki udoskonaleniu tej techniki możliwe jest dziś tworzenie gotowych obiektów o...
Powrotem do korzeni można nazwać to, co w ostatnich dniach wydarzyło się w gdańskim Naftoporcie. Terminal odebrał ładunek dwóch milionów baryłek lekkiej wysokogatunkowej ropy naftowej ze złóż irańskich, aby przesłać ją do rafinerii Grupy LOTOS S.A. To znaczący krok na drodze do dywersyfikacji źródeł dostaw ropy naftowej – surowca strategicznego dla polskiej gospodarki. Gdańska rafineria przez lata skupiała się na przerobie ropy przesyłanej z Rosji rurociągiem „Przyjaźń”. Dziś jednym z jej priorytetów jest zróżnicowanie źródeł pochodzenia zasobu kluczowego tak dla polskiej, jak i dla wszystkich współczesnych gospodarek. Irańska dostawa potwierdza gotowość trójmiejskiej wytwórni do realizacji tego celu. W stronę dywersyfikacji Przez ostatnie 25 lat...
Tomasz Mysłek
Parlament może blokować Brexit? Była redaktor naczelna dziennika „The Sunday Telegraph” Patience Wheatcroft ujawniła, że nie tylko znaczna część posłów do Izby Gmin, ale też Izba Lordów może blokować uruchomienie procesu opuszczania UE przez Wielką Brytanię. W wypowiedzi dla dziennika „The Times” Wheatcroft wyraziła opinię, że parlament może co najmniej znacznie opóźnić uruchomienie art. 50 traktatu o UE, który ogólnie reguluje zasady występowania ze wspólnoty. Od końca lipca w Wielkiej Brytanii toczy się spór prawny o to, czy uruchomienie art. 50 należy do prerogatyw premiera rządu czy do parlamentu. Jesienią sąd w Londynie ma rozpatrzyć kilka wniosków o pozbawienie premiera prawa do decydowania o terminie uruchomienia Brexitu. Austriacy chcą płotu Władze Austrii oświadczyły...
Jeśli wierzyć sondażom, Donald Trump nie wygra prezydentury, opierając się na poparciu, które zapewniło mu nominację Partii Republikańskiej. Republikanie są zgodni co do tego, że Clinton jest bardzo słabym kandydatem. Jednocześnie wielu z nich nie udziela poparcia Trumpowi, a niektórzy z nich są bliscy udzielenia go jego rywalce. Pytanie, czy Trump może wygrać bez poparcia partii? Czy partia zdecyduje w którymś momencie, że chce je wygrać razem z Trumpem? Do wyborów w USA pozostało niewiele ponad dwa miesiące. Fakt, że Hillary Clinton  jest kobietą, o czym często przypominają jej zwolennicy, powoli odchodzi na drugi plan. Jeszcze nigdy w historii USA obaj główni kandydaci nie mieli tak wielkiego elektoratu negatywnego. Zwolennicy  kandydatów wolą wskazywać na wady przeciwnika...
Antoni Rybczyński
Największym zagrożeniem nie jest inwazja, która wiąże się z ogromnym politycznym i wojskowym ryzykiem dla Rosji, ale skuteczne zastraszenie Zachodu groźbą wojny i zmuszenie Obamy z Merkel do „zdyscyplinowania” Ukrainy. Ryzyko wybuchu regularnej wojny rosyjsko-ukraińskiej maleje co prawda z każdym dniem, ale wciąż jest realne: aż do wrześniowego szczytu G-20 Dziś na wschodzie mamy do czynienia tak naprawdę z polityczną operacją Kremla, w której jako głównego środka perswazji używa on przetaczających się czołgów, krążących helikopterów i prowadzących ćwiczebne strzelania okrętów i artylerii. Ponowne straszenie inwazją jest niczym innym jak przyznaniem się Putina do klęski jego dotychczasowej polityki wobec Kijowa. To zaś stwarza ryzyko wręcz nieracjonalnych kroków rosyjskiego dyktatora...
Od blisko trzech miesięcy ponad 140 żołnierzy sił zbrojnych RP, głównie z 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej, uczestniczy w szkoleniu NATO pod kryptonimem „Assurance Measures”, związanym z ochroną bezpieczeństwa Litwy, Łotwy i Estonii. Po każdej zakończonej części ćwiczeń polscy wojskowi zbierali pochlebne recenzje od miejscowych dowódców Blisko 1200 km dzieli Wędrzyn, gdzie stacjonuje na co dzień 17 Wielkopolska Brygada Zmechanizowana, od poligonu wojskowego w Ādaži na Łotwie: miejsca, gdzie rozpoczęła się tegoroczna edycja ćwiczeń „Assurance Measures”. Trzymiesięczne manewry pod egidą NATO mają przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa na terenach Sojuszu, leżących w pobliżu Białorusi i Rosji. Rozpoczęte 1 czerwca br. na Łotwie ćwiczenia są...
Wojciech Mucha
Polska zyska kolejny filar bezpieczeństwa. We wrześniu rusza nabór do pierwszych brygad obrony terytorialnej. To jeszcze jedna odpowiedź na zagrożenia związane z toczącą się w Europie wojną hybrydową. A te są coraz poważniejsze „Obrona terytorialna musi być z jednej strony integralną częścią wojska, z drugiej – zupełnie nowym podejściem do zadań militarnych, z jakimi Polska musi się liczyć” – mówił minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, cytowany przez serwis Niezależna.pl. Cóż. Nie bójmy się nazywać rzeczy po imieniu. Konflikt wokół nas toczy się od dłuższego czasu i oprócz zabezpieczenia granic potrzebni są nam ludzie, którzy będą w stanie bronić swoich domostw, ulic, osiedli i „małych ojczyzn”. Według starej łacińskiej maksymy: si vis pacem, para bellum – „chcesz pokoju,...
Krzysztof Wyszkowski
Niemcy pozostają Niemcami – z denazyfikacji zostało tyle, że niemieckie media przestrzegają dyscypliny zakazującej udowadniania Żydom, na podstawie kręconych w getcie warszawskim filmów, że realia Holokaustu to był szampan i prostytutki. Ta ochrona obejmuje również Rosjan, co na własnej skórze odczuł zmarły w ubiegłym tygodniu historyk Ernst Nolte, który odważył się na stwierdzenie, oczywiste dla dobrze znających bolszewizm Polaków, że nazizm był po części reakcją na sowiecką antycywilizację – reakcją, której przywódca, Hitler, przewyższył Stalina w technicyzacji ludobójstwa. Polaków można jednak obrażać bezkarnie Po latach uprawiania przez władze III RP i wiodące media (wśród których takie jak „Gazeta Wyborcza” i TVN działały w koalicji z polskojęzycznymi mediami niemieckimi) tzw....
Piotr Lisiewicz
„Mam ojca w szpitalu, w sobotę miał drugą operację. Jest bardzo słaby. I dzisiejszy dzień sprawił, że uśmiech pojawił się na jego twarzy” – to jeden z wpisów do księgi gości na stronie Anity Włodarczyk po jej złotym medalu i niesamowitym rekordzie świata w rzucie młotem na igrzyskach olimpijskich w Rio. Tymczasem w listopadzie ubiegłego roku jej młot… zajął komornik. A wszystko przez to, jak jej klub potraktowała rządząca Warszawą ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz – Żaden z wielkich sportowców – ani Usaine Bolt, ani Michael Phelps – nie był na tej olimpiadzie tak pewnym suwerenem w swojej dyscyplinie, będącym poza zasięgiem rywali, jak Anita Włodarczyk – mówi „Gazecie Polskiej” redaktor Maciej Petruczenko z „Przeglądu Sportowego”. Jak wspomina, gdy w początkach kariery Włodarczyk napisał,...
Magdalena Złotnicka
Mieli być nową lewicą, opozycyjną – co naturalne – wobec PiS, lecz także odcinającą się zarówno od SLD, mającego swój rodowód w PZPR, jak i od establishmentu, reprezentowanego przez PO. Co więksi optymiści widzieli w nich szansę na lewicę niepodległościową. Po tym, jak fioletowe znaczki Razem zaczęły być widoczne na protestach „w obronie” Trybunału Konstytucyjnego, entuzjazm przygasł. Co dalej z projektem, jakim było Razem? – Jeśli wtopią się w KOD, będzie po nich – ocenia europoseł PiS Ryszard Czarnecki Razem powstało tuż przed wyborami parlamentarnymi 2015 r. i zdobyło rozgłos po tym, jak lider ugrupowania Adrian Zandberg wystąpił w jednej z debat. Zyskał spore uznanie, a Razem stało się łakomym kąskiem dla mediów. Zwłaszcza te lewicowo-liberalne widziały w nim możliwego następcę SLD...
Dorota Kania
Stopień odrażającej nienawiści do Kościoła katolickiego w tygodniku Tomasza Lisa jest porównywalny do „Nie” Jerzego Urbana. To jest poziom pracy Departamentu IV MSW PRL. Ten departament zajmował się prócz skrytobójstw także inwigilacją księży i osób wierzących, funkcjonariusze chodzili na msze, zapisując, kto w nich uczestniczy.  Michał Krzymowski w tajemniczy sposób przejął mentalne dziedzictwo Departamentu IV SB – z Piotrem Woyciechowskim rozmawiają Dorota Kania i Magdalena Piejko Jednym z argumentów, który powtarzają atakujący Pana publicyści, jest Pana wykształcenie, z którego wynikać ma brak przygotowania do pełnionej funkcji. Ta teza jest kompletnie nietrafiona, o czym świadczy mój dotychczasowy staż w biznesie. Pomijam fakt, że z wykształcenia jestem astronomem i...
Magdalena Piejko
Stopień odrażającej nienawiści do Kościoła katolickiego w tygodniku Tomasza Lisa jest porównywalny do „Nie” Jerzego Urbana. To jest poziom pracy Departamentu IV MSW PRL. Ten departament zajmował się prócz skrytobójstw także inwigilacją księży i osób wierzących, funkcjonariusze chodzili na msze, zapisując, kto w nich uczestniczy.  Michał Krzymowski w tajemniczy sposób przejął mentalne dziedzictwo Departamentu IV SB – z Piotrem Woyciechowskim rozmawiają Dorota Kania i Magdalena Piejko Jednym z argumentów, który powtarzają atakujący Pana publicyści, jest Pana wykształcenie, z którego wynikać ma brak przygotowania do pełnionej funkcji. Ta teza jest kompletnie nietrafiona, o czym świadczy mój dotychczasowy staż w biznesie. Pomijam fakt, że z wykształcenia jestem astronomem i...
Grzegorz Wierzchołowski
Sześcioro eurodeputowanych z Polski znalazło się na liście „pewnych sojuszników” fundacji George’a Sorosa, amerykańskiego miliardera pochodzenia węgiersko-żydowskiego. Wewnętrzny dokument Sorosa został wykradziony przez hakerów. Znajdują się w nim dziesiątki nazwisk „zaufanych” europarlamentarzystów, z krótkim opisem i danymi kontaktowymi Na liście znalazło się 226 eurodeputowanych, w tym sześcioro z Polski. W dokumencie wszyscy oni opisani są jako „sprawdzeni lub prawdopodobni sojusznicy” Open Society Institute – prywatnej fundacji Sorosa, wspierającej lewicowo-liberalne środowiska w różnych państwach. Przy nazwisku każdego wymienionego europosła znajduje się jego zdjęcie, nazwa partii lub frakcji, do której przynależy, dane kontaktowe oraz krótki opis kariery, zainteresowań i...
Piotr Nisztor
Przyszłość Sekcji Strzeleckiej stołecznej Legii, której zawodnicy stanową trzon reprezentacji narodowej, stanęła pod znakiem zapytania. Warszawscy samorządowcy podjęli decyzję o usunięciu jej z dzierżawionego od wielu lat terenu Ta sprawa od kilku tygodni budzi ogromne emocje. 7 lipca br. warszawscy radni podjęli decyzję o usunięciu jednej z najbardziej utytułowanych sekcji Legii Warszawa z zajmowanego od lat terenu u zbiegu ulic Czerniakowskiej i Łazienkowskiej. Zrzeszająca ponad 2 tys. osób Sekcja Strzelecka po blisko 30 latach nie tylko straci swoją siedzibę, lecz przede wszystkim położone w atrakcyjnym punkcie miasta strzelnice, które generowały dużą część zysków zarządzającego nią stowarzyszenia. Jego prezes Robert Matracki w rozmowie z „Gazetą Polską” przyznaje, że...
Wspomnienie dziadków. Wilno. Cmentarz na Rossie, Ostra Brama... Ślub Dziadków obok w kościele św. Teresy – duchowej opiekunki karmelitów. Do Wilna wybierałam się z Babcią, kiedy jeszcze żyła, w odwiedziny do rodziny. Po Jej śmierci odwiedzam do dziś groby na Rossie z moją Mamą. Odpoczywa tam w wiecznym pokoju m.in. Jej siostra bliźniaczka. Okręg wileński. To tam brał udział w kampanii wrześniowej mój dziadek… Danuta Siedzikówna ps. „Inka” – odważna, bezkompromisowa. Bezsprzecznie kochała Babcię tak jak ja swoją… której słowo, wychowanie, opinia były najważniejsze. „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się, jak trzeba”. To zdanie to zaczyn słów hymnu. Chciała być pewna, że babcia się dowie. Dziś dowiaduje się cały świat. Tak jak czekał na prawdę o Katyniu, czekał również na prawdę o „...
O odnalezieniu szczątków „Inki”, filmowaniu pracy ekipy prof. Szwagrzyka i kolejnej edycji festiwalu „Niepokorni. Niezłomni. Wyklęci” z jego pomysłodawcą i dyrektorem, reżyserem Arkadiuszem Gołębiewskim rozmawia Magdalena Łysiak Kiedy usłyszał Pan po raz pierwszy o Żołnierzach Wyklętych? Pochodzę z północnego Mazowsza, więc wychowywałem się na legendzie Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja”. Szybko zauważyłem, że opowieści w domu różnią się od oficjalnej propagandy. W latach 80. XX w. ORMO wydało taką broszurę, w której przedstawiało go oczywiście jako bandytę. Jako nastolatkowie czytaliśmy ją, wiedząc, że było dokładnie odwrotnie, ale opisywane szczegóły tworzyły doskonałą mapę działań operacyjnych oddziału „Roja”, co poszerzało naszą wiedzę o tych lokalnych partyzantach. Teraz, z...
Tomasz Łysiak
Jeszcze niedawno, gdy warszawskimi ulicami płynął długi, nieprzerwany potok ludzkich głów, gdy tysiące ludzi towarzyszyło ostatniej drodze pułkownika Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, gdy łzy napływały do oczu, gdy na lawecie spoczywała rycerska trumna przykryta biało-czerwoną flagą, mieliśmy wszyscy poczucie, że oto dane nam jest dotknąć czegoś niezwykłego. Bośmy wszyscy w tym kondukcie wiedzieli, że nie jest on żałobny, lecz radosny – że to pożegnanie i jednocześnie zmartwychwstanie Polska zabijana, zakopywana w bezimiennych dołach, bita, okajdaniona, zelżona, wyklęta, zakłamana budzi się teraz właśnie – do godności, do prawdy, do sprawiedliwości. Wraca do nas ta Polska, która być powinna. Polska, w której bohaterowie stoją na cokołach, a zdrajcy i łotry, piętnowani i obleczeni w...
Waldemar Maszewski
Odebranie rodzicom kontroli nad wychowaniem dzieci i przejęcie jej przez nazistowskie państwo, ideologiczna indoktrynacja od najmłodszych lat. Te cele realizować miały instytucje takie jak Jugendamt i Hitlerjugend. Ta pierwsza działa nadal. Pomimo wielu zastrzeżeń, formułowanych nawet przez Komisję Europejską, rząd niemiecki nie tylko nie reformuje tej kontrowersyjnej instytucji, lecz nawet systematycznie zwiększa jej kompetencje Jugendamt jest urzędem, który w założeniu powinien dbać o dobro dzieci i młodzieży. Jego kompetencje są jednak bardzo duże, a uwaga urzędników w szczególności skupia się na dzieciach z rodzin cudzoziemskich lub mieszanych. W 1922 r. zostaje przyjęta ustawa (Reichsjugendwohlfahrtsgesetz), która po raz pierwszy wprowadza w życie instytucję Jugendamtów. Do...
Waldemar Maszewski
Na początku sierpnia niemiecka instytucja Jugendamt odebrała polskiej matce jej trzydniowe dziecko. Zaraz potem zadecydowano o nadaniu niemowlęciu niemieckiego obywatelstwa. Z informacji „GP” wynika, że ta bulwersująca akcja została cynicznie zaplanowana. Już bowiem przed narodzinami dziecka szukano pretekstu, by je zabrać Na początku sierpnia w szpitalu w Esslingen doszło do skandalu . Urzędnicy tamtejszego Jugendamtu odebrali Polce jej trzydniowe dziecko. Głównym powodem tego kroku były jakoby obawy urzędu, iż kobieta nie będzie w stanie wykarmić noworodka. Według rodziny kobiety działania niemieckich urzędników od początku sugerowały, iż zamierzają oni bez względu na okoliczności odebrać jej dziecko. Puste urzędnicze słowa W rozmowie z „GP” rzecznik urzędu powiatowego w...
Piotr Lisiewicz
Tomasz Nałęcz ogłosił: „Lech Wałęsa jest postacią na miarę Piłsudskiego. Taką rolę odegrał w historii Polski”. Cóż, jak mawiał Marszałek Piłsudski: „Ja nie patrzę na rzeczy tragicznie, ja raczej skłonny jestem do komizmu”. Prof. Jerzy Zajadło opublikował w „Gazecie Wyborczej” tekst pod inspirującym tytułem „Trybunał umiera z godnością”. Tytuł ten wydaje się być wskazówką, jaki nowy kompromis w sprawie Trybunału Konstytucyjnego mógłby zaproponować postkomunistycznej mafii prawniczej PiS. W książce Karola Maya „Skarb w Srebrnym Jeziorze” sformułował go w rozmowie z Old Shatterhandem indiański wódz plemienia Utahów Wielki Wilk: „Wasza śmierć jest postanowiona, ale będzie zaszczytna. Jesteście mężami dzielnymi i sławnymi; umrzecie śmiercią tak pełną męczarni, jaką tylko zdołamy wam zadać....
Marcin Wolski
Można dyskutować, czy wsadzanie do więzienia notorycznych kłamców na temat „polskich obozów koncentracyjnych” okaże się skuteczne i możliwe do wyegzekwowania. Osobiście wolałbym dotkliwe kary finansowe. Jest to jednak z pewnością krok we właściwym kierunku. Bezkarne szkalowanie dobrego imienia Polski i Polaków było od dawna ulubioną rozrywką krajowych i zagranicznych mediów wspieranych ochoczo prze łże-autorytety moralne. Do niedawana dość samotnie walczyła z tym Reduta Dobrego Imienia nieocenionego Maćka Świrskiego, ale polskie władze milczały, tylko w wyjątkowych sytuacjach wydając jakiś pomruk. Żeby było jasne, walka z zakłamywaniem historii nie ma nic wspólnego z uderzaniem w swobodę badawczą – można przecież twierdzić, że Mieszko I popełnił błąd, przyjmując chrzest, unia...
Tomasz Sakiewicz
W latach 90. propagandą III RP nie rządziły wcale „Gazeta Wyborcza” czy TVN. Rządził mały stoliczek na sejmowym korytarzu. To tam tuzy polskiego dziennikarstwa omawiały poglądy słuszne i niesłuszne. Tam decydowano, kto powinien być wyklęty, a kto promowany. Oczywiście dla postronnych wyglądało to tak, że starsi i bardziej znani dziennikarze narzucali wzorce tym młodszym, którym marzyły się medialne kariery. Faktycznie medialne gwiazdy przychodziły z już utartym poglądem wypracowanym przez decydentów. Często tworzone tam systemy wartości były prostackie, niespójne i intelektualnie nie do obrony. Nie miało to znaczenia. Przy stoliczku tworzono aksjomaty, a te – jak wiadomo – nie podlegają dyskusji. Nie chcesz być poza burtą, oszołomem, człowiekiem nieznającym dziennikarskiego rzemiosła...
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.