Nr 33 z 16 sierpnia 2017

Wojciech Kamiński
Tym tytułem można by streścić historię życia Piotra Wojtasa. Wszystko zaczęło się od – wdawałoby się – banalnego wydarzenia. Kiedy wchodzę do biura, wita mnie mężczyzna w średnim wieku. Dopiero po chwili zauważam, że siedzi za biurkiem na wózku inwalidzkim. Uśmiecha się i szybko podjeżdża do nas. Jest szefem Zakładu Aktywności Zawodowej działającego w ramach Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Stróżach k. Nowego Sącza. Być może nigdy nie trafiłby do fundacji, gdyby nie tragiczny w skutkach wypadek, który wydarzył się 18 lat temu. Piotr wszedł na drzewo, aby zbierać wiśnie. Chwila nieuwagi i był już na ziemi. Tak rozpoczął się jego dramat. Okazało się, że upadek był tak nieszczęśliwy, że chłopak złamał kręgosłup. – Zaczęło się skomplikowane i długotrwałe leczenie oraz...
Artur Szczepanik
Anita Włodarczyk na mistrzostwach świata w Londynie po raz trzeci zdobyła złoty medal. Zrównała się tym samym z inną mistrzynią rzutu młotem – Kubanką Yipsi Moreno. Co ciekawe, nasza mistrzyni zdeklasuje ją jeszcze przed kolejnymi mistrzostwami, które za dwa lata odbędą się w katarskiej Dosze. Włodarczyk w Londynie trochę postraszyła polskich kibiców. Nikt nie wiedział, że na starcie stanęła z kontuzjowanym palcem – pękła jej torebka stawowa. Rzucała źle, ale w czwartej próbie w końcu wyszła na prowadzenie, a potem okazało się, że wynik 77,90 m był tego dnia nieosiągalny dla rywalek i Anita mogła się w końcu po raz pierwszy w tym konkursie uśmiechnąć. Wcześniej nic nie zapowiadało, że ten konkurs będzie tak nerwowy. Włodarczyk na śniadanie zjadła pięć jajek na twardo – o jedno...
– Te chaty chyba tu stoją przez okrągły rok – dziwi się pan w szortach. – Dzień dobry, czy można wejść? – pyta jego towarzyszka, toteż zamiast ironizowania o dmuchanych zamkach, koniach ze sklejki i krwi w spreju po prostu zapraszam gości do środka. Ideą warsztatów organizowanych w Centrum Słowian i Wikingów Jomsborg-Wineta-Wolin jest przybliżanie codziennego życia naszych średniowiecznych przodków. Wiąże się z tym kolejna idea – otwartych drzwi: gdy skansen jest czynny, zwiedzający mogą wejść do każdej ze zrekonstruowanych na jego terenie chat i dotknąć sprzętów używanych przed tysiącem lat. W trakcie warsztatów i następującego po nich festiwalu domostwa zasiedlone są przez odtwórców, toteż wnętrza nie przypominają muzealnej ekspozycji: nad paleniskiem wędzi się prawdziwe mięso, na...
Dziś wpadło mi do głowy słowo „skończony”. Właśnie ono ułatwi mi opisanie samochodu, który stanie się ikoną motoryzacji. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Jeszcze kilka lat temu każdego, kto powiedziałby mi, że napiszę dobre słowo o produktach Land Rovera, nazwałbym skończonym idiotą. Miałem bowiem model tej firmy, który zszargał mi nerwy, bo psuł się właściwie na każdym rogu ulicy. Na trasie szybkiego ruchu niejednokrotnie nie mogłem zmienić biegu, a gdy udało mi się wrzucić luz i doturlać do pobocza, cieszyli się wszyscy posiadacze lawet. Kilkakrotnie nawalał ABS. Deskę rozdzielczą non stop rozświetlały awaryjne lampki. Silnik żył własnym życiem i od czasu do czasu samoistnie dodawał sobie obrotów. Wcale nie przesadzam. Kupiłem land rovera skuszony wizją życia, które roztacza...
Robert Tekieli
Efektem wojny hybrydowej z prawdą, jaką prowadzą Kreml, Berlin, światowe korporacje i lewica w swoich 15 odmianach, jest dezorientacja społeczeństw. Ze zgrozą przyglądam się zawartości Internetu i widzę, że najbardziej bzdurny pogląd zdobywa zawsze jakąś grupę admiratorów. Są gotowi bronić go z największą determinacją, opuszczając archipelag zdrowego rozsądku. A co dopiero, jeśli potężna struktura, państwowa, ideowa czy biznesowa, zaczyna pompować w głowy ludzi zmanipulowane opinie i spreparowane fakty. Powstaje rzeczywistość alternatywna. Ludzie zaczynają mylić ją z rzeczywistością. Szczególnie interesuje mnie hybrydowa wojna z Polską. Kolonizatorzy policzyli, ile miliardów euro już kosztowały ich rządy PiS oraz ile będą kosztować. To jest wojna na śmierć i życie. Niemcy i...
Marcin Wolski
Wśród wielu zapomnianych światów jest limbus, nazywany w średniowieczu rajem głupców. Ponoć trafiali tam po śmierci durnie, których nie można było wpuścić do nieba, a na piekło z racji ograniczenia umysłowego też nie zasługiwali. O pensjonariuszach z czasów odległych wspominać nie będę, choć apartamenty dla „użytecznych idiotów” ciągną się pewnie przez pół galaktyki, myślę za to o eszelonach klientów z naszych czasów i naszego kraju. Żeby było łatwiej, zacznę od tych, którzy z całą pewnością się tam nie znajdą. Są to wszyscy ci, którzy czynili zło dla określonych korzyści – beneficjenci finansowych afer, łakomi europejskich stanowisk politycy, pozbawiani wpływów i emerytur funkcjonariusze służb. Ich działania, choć paskudne, są uzasadnione. Ale co z artystami – pieszczochami...
Tomasz Łysiak
Wiele tematów związanych z naszą historią dzieli tzw. prawą stronę, czyli środowisko konserwatywno-prawicowe. Jednym z nich jest chociażby stosunek do powstań narodowych, przy czym na pierwsze miejsce wysuwa się tu kwestia Powstania Warszawskiego. Ze smutkiem patrzę, jak właśnie w okresie rocznicowym krytycy decyzji o wybuchu powstania podejmują ze zdwojoną siłą działania publicystyczne wymierzone w ten zryw. O ile uznaję za ożywczą i dobrą dyskusję na temat naszych dziejów, o tyle nie mogę się zgodzić z uderzaniem w wartości, które nas jednoczą – w sposób i w formie, która nabiera wymiaru frontalnego, szaleńczego ataku. Książka Zychowicza „Obłęd ’44” ukazała się właśnie na rocznicę powstania w 2013 r. i już samym tytułem obrażała pamięć powstańców. W podobny sposób atakowany jest...
Katarzyna Gójska
Uzasadniając decyzję o zawetowaniu ustaw reformujących sądownictwo, pan prezydent Andrzej Duda powiedział, iż przeprowadził bardzo szeroko zakrojone konsultacje. Rozmawiał z wieloma osobami, wielu do niego telefonowało. Mówił o prawnikach, historykach, filozofach. Ale z imienia i nazwiska wymienił jedynie panią Zofię Romaszewską. Przejrzystość podejmowania najważniejszych decyzji w państwie to podstawa demokracji. Obywatele mają prawo wiedzieć, czyje opinie wpływają na proces decyzyjny. Zapraszani na posiedzenia komisji sejmowych goście, eksperci nie są anonimowi. Zainspirowani sygnałami od czytelników postanowiliśmy zatem zwrócić się do Kancelarii Prezydenta z pytaniami o personalia osób, o których prezydent Andrzej Duda mówił publicznie. Byliśmy także ciekawi, którzy z nich zostali...
Michał Rachoń
Kiedy na gorącym krześle w specjalnie zaaranżowanej sali sądowej w pałacu przy Krakowskim Przedmieściu zasiadł poprzednik Andrzeja Dudy, Bronisław Komorowski, wolał nie pamiętać, ile razy i w jakim celu spotykał się ze starymi WSI-arzami, którzy mieli pokazywać mu fragmenty nagrań własnej produkcji i sprzęt służący do realizacji prowokacji, która przeszła do historii pod nazwą „afera marszałkowa”. Dziś wiemy, że celem spotkań tych ludzi z Komorowskim było stworzenie fałszywego wrażenia, że przygotowywany przez weryfikatorów WSI tajny aneks do raportu z weryfikacji WSI jest dokumentem niewiarygodnym, że jest co najmniej przedmiotem działań o charakterze przestępczym. Z zakończonych niedawno postępowań sądowych wiemy, że prowokacja, w której brał udział Bronisław Komorowski, była...

Pages