Nr 33 z 13 sierpnia 2014

W czerwcu 1944 r., jako żołnierz oddziału AK, Tadeusz Sobieszczak, ps. Dudek, walczył z Niemcami w bitwie pod Jeziorami. Dzisiaj kieruje Środowiskiem Żołnierzy Oddziału Partyzanckiego mjr. „Zenona” i walczy o pamięć o tych, którzy zginęli za wolną i niepodległą Polskę Wybuch wojny 1 września 1939 r. utrwalił się mocno w pamięci niespełna 16-letniego Tadeusza Sobieszczaka. Razem z kolegami harcerzami pełnił służbę na posterunku przy moście na rzece Liwiec pod Siedlcami. Przez kilka dni obserwował i meldował o przelotach niemieckich samolotów. Był zaskoczony, bo wrogich maszyn było dużo, a z polskich – nie zobaczył żadnej. Załamany, obserwował wrześniową klęską i szybko poznał gorycz życia w okupowanym kraju. Jego szkoła – Państwowe Gimnazjum Męskie im. Stefana Żółkiewskiego w Siedlcach...
Katarzyna Gójska-Hejke
Pod koniec II wojny światowej alianci siadali do stołu negocjacyjnego ze Stalinem z przekonaniem, iż skuteczność podczas rozmów zapewni im łagodność, a nie stanowczość wobec niego. Dominowała pewność – wodza Sowietów należało przede wszystkim nie drażnić, bo tylko wówczas można było osiągnąć korzystne porozumienie i skłonić go do jego przestrzegania. Roosevelt był nawet przekonany, że ma niezwykły wpływ na „Gospodarza” (tak Stalina nazywali jego najbliżsi współpracownicy) i potrafi uruchomić drzemiące w nim pokłady rozsądku. Sęk w tym, że opinii o konieczności ugłaskiwania sowieckiej Rosji nie prostowały kolejne oszustwa Stalina. Im bardziej bezczelnie nie dotrzymywał słowa, tym większa była determinacja zwolenników łagodności. Można oczywiście tłumaczyć ich postawę wyniszczeniem świata...
Jarosław Marek Rymkiewicz
Śniła mi się moja babka Irena – prześliczna – jak żywa.  – Jareczku – powiedziała. – Twoja Śmierć cię wzywa.       – Ale ja w nic nie wierzę! – Ja też nie wierzyłam,  Lecz ze Źródła Mądrości wody się napiłam.        – Nie umieraj! – krzyknąłem. – Zostań jeszcze ze mną!   – Ach, to nie da się zrobić. Wokół jest tak ciemno.     Ciągle trzeba umierać. Na tym to polega.  – I odeszła w jaśminach, w liliach, w przebiśniegach.
Jan Pospieszalski
Państwo z Polski? Ja też – barmanka uśmiecha się, podając nam kawę. – Pewnie na urlopie. Nie dziwię się, bo Francja jest urocza. Ja pewnie tu zostanę. – Dlaczego?  Jesteśmy przy barze jedynymi klientami, więc Magda zaczyna opowieść.  – Tu jest jakoś normalniej – mówi. Wyjechała z Polski rok temu na wakacyjną włóczęgę poszukać pracy sezonowej. Jest już rok. Nie ma do czego wracać. Nie żałuje przerwanych studiów, bo i tak nie było szans na znalezienie pracy. Czuje się oszukana, tak jak wielu jej rówieśników. Jesienią 2007 r., gdy obecna ekipa wygrała wybory, mieli po kilkanaście lat. Zaczynali dopiero rozpoznawać rzeczywistość wokół siebie. Oglądali telewizję, w szkole uczyli się wiedzy o społeczeństwie, odrabiali obowiązkową prasówkę. Dowiedzieli się, że po dwóch latach...
Ryszard Czarnecki
Pewien bardzo dobrze (oj, dobrze!) znany mi czteroletni chłopiec ma uroczy zwyczaj. Gdy widzi u rówieśnika zabawkę, która mu się podoba, podbiega do delikwenta, wyciąga ręce po niemroczny przedmiot pożądania i nie przejmując się świętym prawem własności, krzyczy: „Chcę się podzielić!” Słodkie? Tak, choć niekoniecznie dla właściciela rzeczonej zabawki. Co jednak ujdzie czterolatkowi – bo wszak jest nadzieja na jego delikatną resocjalizację – nie powinno ujść na sucho Władimirowi Władimirowiczowi Putinowi. Wszak współczesny ruski car postępuje dokładnie tak samo jak mój synek, tyle że nie w odniesieniu do zabawek, tylko cudzych terytoriów. Tak samo „chce się podzielić”, ale nie własnym, tylko „cudzesem”. Najpierw towarzysz „4 razy P” (prezydent premier pułkownik Putin) z entuzjazmem...
Robert Tekieli
Straszenie PiS-em działa już jedynie na najbardziej subordynowane lemingi. Reszta musi mieć wczytaną świadomość: możemy zrobić z każdym właściwie wszystko. Każdy szwindel możemy zagadać, każdą aferę rozmydlić, nic nas nie powstrzyma. Każdemu za działania skierowane przeciwko nam możemy coś wartościowego zabrać. I na razie ten system działa „Faszysta” Kaczyński nie będzie sobie wywieszał w demokracji plakatów, jakich chce i gdzie chce. Wiele razy to pisałem i powtórzę, że choć zawładnięcie mediami to sens władzy Donalda Tuska, jej istotą jest zastraszenie. Taki potoczny strach. Nie o życie, lecz o posady, granty, przychylność. Mamy areszty, a nie łagry. Stosuje się wyrzucanie z pracy, a nie skrytobójstwa. Mamy do czynienia z blokowaniem kariery, a nie z torturami. Zwalnia się aktora, bo...
Symbol tolerancji, otwartości, LGBTQ i innych fundujących demoliberalizm „wartości” znowu stanął w płomieniach. A spaliło go dwóch pijaczków z zapalniczką I oczywiście nie ma wątpliwości, że za chwilę cały postępowy świat zawyje z wściekłości. Ambasadorowie zachodni zaczną potępiać zacofanie, ciemnotę i skandaliczny konserwatyzm polskiego społeczeństwa, które nie potrafi docenić piękna gejowskich symboli (warto bowiem przypomnieć, że symbol przymierza ma inną liczbę kolorów niż symbol homoseksualnej rozpusty). A na koniec pod nadpaloną tęczą pojawią się pierwsi celebryci (może będzie nawet szwedzki ambasador), by tam złożyć kwiaty pod zbezczeszczonym „homo-sacrum”.  A potem przyjdzie czas, by rozliczyć się z tymi, którzy nie dość dynamicznie protestowali przeciwko spaleniu tęczy...
Ryszard Kapuściński
1 sierpnia minęła 70. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego, największej zbrojnej akcji Armii Krajowej, największego niepodległościowego powstania w Europie, skierowanego przeciwko Niemcom okupującym Warszawę. Powstanie, mające trwać kilka dni, przerodziło się w 63-dniową heroiczną i samotną walkę. Jednocześnie było też próbą przeciwstawienia się nadciągającej okupacji sowieckiej. Podczas walk zginęło 18 tys. powstańców. Okupanci zamordowali około 180 tys. cywilów. Po latach kłamstw i dezawuowania Powstania Warszawskiego, po raz pierwszy w 2004 r., dzięki śp. Lechowi Kaczyńskiemu, ówczesnemu prezydentowi Warszawy, zorganizowano uroczyste i godne obchody rocznicy Powstania. Podczas tego święta Lech Kaczyński powiedział m.in.: „Przeciwnicy Powstania Warszawskiego, albo inaczej:...
Marcin Wolski
Opowieść obfituje w liczne przygody, które bohater przeżywa dzięki niebywałemu szczęściu Znamy wiele podobnych świadectw z tamtej epoki. Opowieść Andrzeja Borowca „Chłopak z Warszawy” różni się tym od innych wspomnień z lat II wojny światowej, że autor, będąc wielokrotnie w epicentrum zdarzeń, obserwuje je oczami dziecka, później nastolatka. Nie bez znaczenia jest też, że spisuje tę historię blisko 70 lat po Powstaniu jako wzięty dziennikarz, przy współpracy zawodowego literata, posiłkując się doskonałą pamięcią i notatkami czynionymi na papierze toaletowym w lazarecie obozu jenieckiego. Fakt, że dzieło tworzone jest po angielsku, a autor od lat mieszka na Cyprze, ma zapewne dla relacji mniejsze znaczenie. Niezwykła jest droga, jaką bohater przemierza między 11. a 16. rokiem życia....
Maciej Parowski
Film „Herkules” Ratnera to ciekawy owoc kulturowego pomieszania, choć nie aż tak udany jak „300 Spartan” Snydera, z którym zestawiają go kiniarze. I tu, i tam z prostej, popularnej sztuki komiksu czerpie kino zarówno pociągającą narrację, jak i wyraziste, skontrastowane postaci, wyostrzone konflikty, jakich samo nie umiało stworzyć.  Batman, Superman, Joker, Pingwin, Hellboy, X-Mani urodzili się w ciągach krzykliwych obrazków, nie większych od pudełka papierosów, by za sprawą kina wyprzeć z masowej wyobraźni zacnych mitologicznych herosów jak Achilles, Herkules, Leonidas, cyklopy, centaury… Ostatnio te dwa nurty kultury zdołały się spotkać. Kino znów żywi się klasyką, mitologią, ale za pośrednictwem komiksowych ekstrawagancji.  Są efekty takiego procesu. Zamiast półbogów,...
Filip Rdesiński
W Muzeum Śląskim w Katowicach, od 7 sierpnia można będzie zwiedzać wystawę „Z paletą przez życie”, prezentującą prace Stanisława Mazusia. Prezentuje ona 60 obrazów wykonanych techniką olejną, akwarelą oraz niepokazywane dotąd grafiki artysty. Mazuś znany jest głównie z portretów i krajobrazów malowanych zgaszoną paletą barw. Jego prace znajdują się w muzeach na całym świecie, w tym w Galerii Uffizi we Florencji. KONCERT \ One Direction filmowo Zespół One Direction ujawnił, że już 1 grudnia ukaże się na DVD zapis koncertu, jaki muzycy dali w tym roku w Mediolanie. Płyta „Where We Are Live from San Siro Stadium” poza koncertem zawierać będzie zdjęcia zza kulis. Koncert zobaczyć też będzie można w kinach w dniach 11 i 12 października. Bilety już są w sprzedaży, a ich liczba jest...
Filip Rdesiński
Zapalenie znicza i zmówienie modlitwy 1 sierpnia na „Łączce” Wojskowego Cmentarza Powązkowskiego w Warszawie należy do tradycji środowisk patriotycznych. W tym roku wizyta w tym miejscu miała dodatkową oprawę 1 sierpnia, jak co roku, Polacy tłumnie zjawili się na Powązkach Wojskowych w Warszawie, by uczcić kolejną, tym razem 70. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Poza złożeniem hołdu powstańcom, udali się też na „Łączkę”. Zapalenie znicza w miejscu, gdzie w sposób haniebny komunistyczni oprawcy grzebali ofiary swoich zbrodni, należy już do tradycji. Dzięki pracom zespołu prof. Krzysztofa Szwagrzyka z wrocławskiego oddziału IPN ciała wielu bohaterów podziemia antykomunistycznego, zakopane w tym miejscu, udało się w ciągu ostatnich dwóch lat odnaleźć i przywrócić zbiorowej pamięci...
Andrzej Zybertowicz
Mądrości starożytne nie muszą być wieczne. Zanim jednak osoby, które są tak wypromowane jak nobliści, wezwą ludzkość do przyjęcia „nowego myślenia na temat osiągania pokoju”, niech pójdą po rozum do głowy i się nieco podkształcą Starożytnym Rzymianom, a konkretnie Cyceronowi (żył w latach 106–43 przed narodzeniem Chrystusa), zawdzięczamy formułę: „Historia nauczycielką życia”. Należy studiować przeszłość, by nie powtarzać błędów. A czasem nie trzeba w przeszłość sięgać bardzo daleko, by wyciągnąć z niej ważne nauki. W ramach wakacyjnego porządkowania szpargałów znalazłem czterostronicowy dodatek do „Gazety Wyborczej” zatytułowany „Gazeta na Nobla”, z logo podmiotu o nazwie „Fundacja Lecha Wałęsy”. Data tego materiału to 10 grudnia 2013 r. Rzecz dotyczy szczytu noblistów, który odbył...
Igor Szczęsnowicz
Czy Włodzimierz Putin w 2014 r., podobnie jak jego poprzednik Józef Stalin w roku 1939, zdecyduje się podpalić Europę, dokonując inwazji na zachodniego sąsiada? Porównując tych dwóch masowych morderców, trzeba przyznać, że choć sytuacja jest podobna do tej sprzed 75 lat, Stalin był zdecydowanie roztropniejszy, jeśli chodzi o polityczne przygotowanie do agresji Armii Czerwonej na Polskę Sytuacja w Europie roku 2014 przypomina pod pewnymi względami tę z 1939 r. Jak powiedział w przeprowadzonym przez Olgę Alehno wywiadzie dla „Codziennej” znany rosyjski publicysta i dysydent Jurij Felsztyński, odnosząc się do atmosfery panującej obecnie w Rosji: „W naszym kalendarzu mamy sytuację analogiczną do tej z sierpnia 1939 r. A jak wiadomo, po sierpniu był wrzesień”.  W Rosji coraz częściej...
Aleksander Ścios
Mądra opozycja nie będzie uganiać się za mitycznym „centrum” ani nawracać wyznawców PO, lecz postawi na potencjał milionów swoich zwolenników i na nich zbuduje swoją pozycję. Oznacza to obowiązek organizowania manifestacji i ulicznych protestów, prawo do nękania reżimu strajkami i kierowania wezwań do obywatelskiego nieposłuszeństwa. Tylko w ten sposób opozycja policzy szeregi zwolenników i zerwie zasłonę fałszywej demokracji bezdekretu.blogspot.com Z tekstem pani profesor Barbary Fedyszak-Radziejowskiej „Wygrać tak, by nie przegrać” („Gazeta Polska” z 6 sierpnia br.) mam pewien kłopot. Jak zawsze, gdy wypada zmierzyć się z opiniami osoby, która do realiów III RP przykłada miarę demokracji i podług jej mechanizmów próbuje definiować scenariusze polityczne. Problem polega na tym, że...
Tomasz Łysiak
To już inny Heraklion niż ten, po którym spacerował Zbigniew Herbert. Chociaż nadal upał miażdży głowę, a światło oślepia ostrym blaskiem. Jednak uszy cierpią od dźwiękusilników samochodów stojących w korkach, a płuca z trudem oddychają powietrzem przesyconym spalinami. Wenecki port i mury panoszą się jak dawniej Jest też ulica, którą w latach sześćdziesiątych spacerował poeta. „Długie lata prześladować mnie będzie ten obraz i wspomnienie wędrówki po stromej ulicy Handakos, obraz spętania – jakby to wówczas dotknęła mnie po raz pierwszy śmierć w oślepiającym słońcu południa”. Ta sama śmierć czai się także dziś w zaułkach stolicy Krety, lecz ma w sobie pustkę wystaw sklepowych wielkich światowych marek. Chowa się więc w mniejsze uliczki i tam czeka, by dopaść nagłym rozbłyskiem promieni...
Bohdan Urbankowski
Poniżej zamieszczamy tekst wykładu, jaki w trakcie sesji „Ku Niepodległej” wygłosił  w Sejmie RP 23 marca 2014 roku Bohdan Urbankowski. Sesja odbyła się w związku z 100. rocznicą wymarszu Kompanii Kadrowej Padło już wiele mądrych i wnikliwych słów na temat historii, padło dużo mądrych i pełnych troski o naszą dzisiejszą rzeczywistość. Ja będę mówił o czymś, co jest oderwane od rzeczywistości, ponadczasowe, a przecież nie jest nieważne – o marzeniach. Bo to marzenia zakreślają horyzont naszych planów, a potem czynów, bo w rzeczywistości nie znajdzie się nic, czego nie było wcześniej w marzeniach.  Romantyzm celów, realizm środków „Formuła Piłsudskiego: romantyzm celów, pozytywizm środków” – to cytat znany, powtarzany i znacznie uproszczony, i… wyrwany z kontekstu. ...
Musimy uwierzyć, że mimo uprawianej przeciw nam psychologii wstydu i przemysłu pogardy jesteśmy narodem wielkim, ze wspaniałymi perspektywami i gigantycznym, choć ciągle trwonionym kapitałem ludzkim. Polacy jeśli uwierzą, że mogą i potrafią, zbudują nie tylko łuk narodowej chwały, ale również silne państwo Polacy! Za sześć lat przypada setna rocznica Bitwy Warszawskiej, jednej z najważniejszych batalii naszej historii, jednej z tych, które zdecydowały o losach ludzkości. W sierpniu 1920 r. tu, na polach pod Warszawą, ale również nad Wieprzem i Niemnem, rozbiliśmy bolszewicki marsz na podbój świata. Geniusz Józefa Piłsudskiego, talenty jego generałów i bezprzykładne męstwo żołnierzy, a wśród nich uczniów i studentów, rzemieślników i robotników, ziemian i chłopów, szyfrantów i...
Piotr Bączek
Jak wyglądałaby II wojna światowa bez generałów Władysława Andersa, Stanisława Maczka, Klemensa Rudnickiego, Stanisława Kopańskiego, Stanisława Sosabowskiego, Nikodema Sulika, Zygmunta Bohusz-Szyszko? Wyobraźmy sobie na chwilę, że przed wybuchem II wojny światowej nagle zginęli przyszli dowódcy polskiej armii Wprawdzie w 1945 r. polscy dowódcy nie przynieśli wolności Polsce, ale wyzwolili połowę Europy. Jak potoczyłyby się bitwy o Tobruk i Monte Cassino, kampania włoska i odwrót alianckich spadochroniarzy w operacji „Market Garden”, wyzwolenie Belgii i Holandii bez polskich żołnierzy i ich generałów? O ile dłużej toczyłyby się walki w Europie bez ich kunsztu wojennego, wiedzy i doświadczenia? Dopiero ta perspektywa pozwala właściwie ocenić, jak ogromną stratę poniosło Wojsko Polskie...
Antoni Rybczyński
Kryminalny reżim Putina gotowy jest przelać krew własnych obywateli, aby osiągnąć cel polityczny. Tak było w latach 1999, 2002 i 2004. Tak miało być 17 lipca – na ukraińskim niebie. Nie udało się – miało zginąć kilkuset Rosjan, zginęli obywatele innych państw. To pokazuje, że Rosja jest gotowa na wszystko, aby tylko nie przegrać w Donbasie. Do tego zaś potrzeba rozejmu – Putin chce go osiągnąć straszeniem wojną lub wojną Rosja działa w sprawie Ukrainy dwutorowo: pokojowo i wojennie. Oba te sposoby się uzupełniają. Dyplomatyczna ofensywa ws. „pomocy humanitarnej” i zmiany w kierownictwie rebelii są narzędziem nacisku na Zachód, aby zmusił Kijów do wstrzymania działań wojennych, ale zarazem przygotowaniem interwencji militarnej. Koncentracja dużych sił przy granicy i prowokacyjny ostrzał...
Artur Dmochowski
Prokurator Andrzej Seremet mówił niedawno, komentując przeszukania ABW u szefa klubu PSL Jana Burego, że prokuratura nie dokonuje kalkulacji politycznych. Rewizja odbyła się tuż przed głosowaniem nad wotum nieufności dla ministra Bartłomieja Sienkiewicza. Jeśli prokuratura rzeczywiście jest apolityczna, powinna ścigać przestępców z urzędu, nawet jeśli są członkami rządu. A czy tak się dzieje? Na razie prowadzi postępowania jedynie w dwóch wątkach z taśm prawdy, a jest ich przecież o wiele więcej. Warto zatem spojrzeć na nagrania przez pryzmat prawa. Okaże się wówczas, jakie jeszcze przestępstwa zostały na nich ujawnione Pierwsze śledztwo dotyczy znanego dealu, który Bartłomiej Sienkiewicz w imieniu Donalda Tuska dobijał w restauracji Sowa i Przyjaciele z Markiem Belką. Prezes NBP...
Piotr Lisiewicz
Podrzucanie narkotyków, wyssane z palca zarzuty napaści na policjantów, akty oskarżenia na polityczne zamówienie, wreszcie powszechne składanie przez funkcjonariuszy fałszywych zeznań – to rzeczywistość polskiej policji. Tygodniowy areszt dla reżysera Grzegorza Brauna to tylko wierzchołek góry lodowej, gdy chodzi o patologię w polskich organach ścigania „Policja nie kojarzy się dziś z przemocą, lecz z bezpieczeństwem” – ogłosił w czasie święta policji 26 lipca premier Donald Tusk. Jak policja narkotyki podrzucała, a Staruch nimi „handlował” Ledwo padły te słowa, Prokuratura Okręgowa w Białymstoku oskarżyła dwóch policjantów o podrzucenie narkotyków mężczyźnie. Przedstawiony został mu później zarzut posiadania środków odurzających. Oprócz tego policjanci odpowiedzieć mają za...
Sylwia Krasnodębska
Na polu katastrofy smoleńskiej leży nasza tożsamość. Zrozumiałem to dopiero po katastrofie holenderskiej, widząc domaganie się Holendrów o uszanowanie ciał ofiar, rzetelne śledztwo i osądzenie winnych. To nie ma nic wspólnego z polityką! To podstawowa aktywność obywatelska Podczas posiedzenia zespołu parlamentarnego Antoniego Macierewicza wspominał Pan premiera Holandii, który dopiero pod presją społeczeństwa stworzył konkretny plan działania po katastrofie boeinga. Powiedział Pan, że premier musiał tak się zachować, bo przecież pracuje dla narodu. W Polsce takie zdanie to abstrakcja.  Na pewno trudno jest, będąc na stanowisku premiera, przyznać się do błędu. Jeżeli cokolwiek konstruktywnego miałoby wyniknąć z tej strasznej tragedii samolotu linii malezyjskich to to, że Donald...
Grzegorz Wierzchołowski
10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku zniszczony został polski samolot Tu-154 z prezydentem RP i 95 innymi osobami na pokładzie. Cztery lata później Rosjanie zestrzelili malezyjskiego Boeinga 777 przewożącego niemal 300 Holendrów, Malezyjczyków, Australijczyków i ludzi innych narodowości. Kto jest sprawcą obu tych tragedii i kto pomagał w ich tuszowaniu? Niedawne posiedzenie smoleńskiego zespołu parlamentarnego i zaprezentowane tam dowody nie pozostawiają wątpliwości: katastrofę smoleńską i zamach na Boeinga 777 łączą okoliczności dokonania tych zbrodni.  Z kolei wydarzenia ostatnich kilkunastu dni – zwłaszcza postawa przywódców państw najbardziej dotkniętych tragedią malezyjskiego samolotu – to najbardziej przekonujący dowód na to, że działania rządu Donalda Tuska po katastrofie...
Grzegorz Wierzchołowski
Stołeczny sąd rejonowy nakazał prokuraturze wznowienie cywilnego śledztwa smoleńskiego. Oznacza to, że urzędnicy organizujący wizytę prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Rosji wciąż mogą ponieść odpowiedzialność za swoje działania Sąd nie jest władny nakazać prokuraturze, aby stawiała zarzuty i wnosiła akt oskarżenia, ale może nakazać ponowną ocenę dowodów – stwierdził sędzia Wojciech Łączewski, uzasadniając swoją decyzję. I choć nie należy spodziewać się, że w jej wyniku śledczy nagle postawią zarzuty ludziom z otoczenia Donalda Tuska, decyzja sądu może skłonić prokuratorów do dokładniejszego zbadania najważniejszych wątków postępowania. W sprawie organizacji wizyty Lecha Kaczyńskiego wciąż jest wiele niewiadomych. Do dziś opinia publiczna ani bliscy ofiar katastrofy smoleńskiej nie...
Tomasz Sakiewicz
W obecnej sytuacji nikt nie pożyczy Rosjanom pieniędzy na dogodnych warunkach. Na to liczą UE i USA. Moskwa albo będzie musiała porozumieć się z nimi, rezygnując z polityki imperialnej w Europie, albo pożyczać pieniądze od Chin, jeszcze mocniej uzależniając się od państwa, które ma chrapkę na kontrolę azjatyckich terenów Rosji. Rosji grozi nie jakieś spowolnienie gospodarcze, lecz potężny krach finansowy, którego przyczyny tkwią w strukturze jej gospodarki. Wojna na Ukrainie jedynie ten proces przyspieszyła. Budżet Rosji jest czterokrotnie większy niż budżet Polski. Jednocześnie Rosja utrzymuje prawie dziewięć razy liczniejszą armię, musi finansować infrastrukturę kraju prawie sześćdziesiąt razy większego od Polski, sili się na ogromne projekty, jak Igrzyska Olimpijskie w...
Piotr Lisiewicz
Ludwik Dorn po raz sto któryś wyżalił się reżimowym mediom, jaki zły jest Jarosław Kaczyński, człowiek, któremu zawdzięczał JEDYNE w swoim życiorysie wysokie stanowiska państwowe. Ogłosił przy tej okazji własne ambicje do awansu na Przywódcę Narodu. Ale uznał, że niestety w PiS nie ma – jak młodsi – szans, by doczekać wycofania się z polityki Kaczyńskiego. Wyjaśnił: „Za 10 lat będę stetryczałym pierdzielem”. Problem Dorna polega na tym, iż on nie zauważył, że już nim jest. Tylko stary pierdziel mógł wpaść na pomysł, by w 2014 r. budować swoją karierę na wywiadach dla „Gazety Wyborczej”. „Gazeta Wyborcza” postanowiła przy tej okazji zakomunikować Dornowi, że biletem wstępu do sitwy jest udział w kłamstwie smoleńskim. Padło więc pytanie: „Antoni Macierewicz mówi, że »gdyby nie zabito...
Marcin Wolski
Źle się dzieje w państwie Tuskim. Strach zagląda w smutne oczy premiera. Coraz bardziej nerwowe ruchy wykonuje. Jak choćby ten z autostradami. Niby piękny gest – weekendy na płatnych drogach za darmo, ale naród liczyć umie, więc zaraz ktoś wyliczy, ile piesi będą musieli zrzucić się na zmotoryzowanych, żeby budżet mógł się dopiąć. Jednak to nie jest największy problem. Autostrady można zamknąć, bramki znieść, a nawet ekrany zdemontować, zafundować społeczeństwu chleb i igrzyska za darmo, ale mimo to niebezpieczeństwo jest coraz bliżej. I to nadchodzi z najmniej oczekiwanej strony Oto obudziła się posłuszna dotąd prokuratura. Rękę pańską kąsa. Zamiecione pod dywan śledztwo smoleńskie wdraża, doszukuje się przestępstw w niewinnych rozmowach polityków nagranych w knajpie. Lada moment,...
Tomasz Sakiewicz
Większość Polaków, ale także światowa opinia publiczna, nie chciała wyjaśniać sprawy Smoleńska nie dlatego, że ufała Rosjanom, ale dlatego, że po prostu bała się reakcji Moskwy. Pytano mnie wielokrotnie, czy nawet jeżeli ich zabito, to co, mamy wypowiedzieć wojnę Rosjanom? Problem w tym, że zamordowanie prezydenta, szefów najważniejszych instytucji państwowych i dowództwa armii jest już aktem wojny. Rosjanie, nie mogąc zrealizować inaczej swoich celów politycznych, użyli terroru. Trudno nie dostrzec dziesiątek analogii z zestrzeleniem samolotu malezyjskich linii lotniczych. To też zrobili rosyjscy terroryści. Nie zauważając wojny, na pewno nie da się jej uniknąć. Można jedynie ponieść większe konsekwencje. Dzisiaj te konsekwencje będzie musiał ponieść cały...