Nr 32 z 9 sierpnia 2017

Tomasz Sakiewicz
Pruski teoretyk wojny Carl P.G. von Clausewitz sformułował tezę, że „wojna jest jedynie przedłużeniem polityki”. To twierdzenie jest i dzisiaj niepodważalne. Większy problem nastręcza jego druga teza, że „pokój to zawieszenie broni między wojnami”. Znalazło to straszliwe potwierdzenie w XX wieku w dwóch wojnach światowych. Można powiedzieć, że II wojna światowa była niemiecko-rosyjską poprawką do pierwszej. Obydwie strony przecież musiały być niezadowolone z rezultatów Wersalu i nie tylko Polskę, lecz także cały tamtejszy porządek traktowały jak „bękarta” złych rozstrzygnięć. Jak wiemy, II wojna zakończyła się wielkimi zdobyczami terytorialnymi Rosji i znacznymi stratami Niemiec. Te ostatnie odbudowywały wpływy, opierając się na działaniach polityczno-gospodarczych i wspieraniu...
Piotr Lisiewicz
Portal gazeta.pl zareklamował: „Ramówka TVN: Kożuchowska jak Rihanna, Rusin w namiocie, Woźniak-Starak - sam seks!”. No to chyba nie jest pomysł na sukces. Konkurencja na rynku mediów oferujących „sam seks” jest mocna, szczególnie w sieci. Prawdopodobieństwo, by jakiś poszukiwacz „samego seksu” włączył TVN skuszony wymienionymi nazwiskami, nie jest duże. Choćby dlatego, że pierwsze skojarzenie z paniami z TVN to „sam botoks”. Agorowy portal plotkarski podjął ten sam temat i napisał, że na „premierze jesiennej ramówki” (ubecja od czasów firm polonijnych z lat 80. lubuje się w podobnych nudziarskich, bełkotliwych, snobistycznych bankietach) Agnieszka Woźniak-Starak wyglądała „sexy i młodzieżowo” (wykrzyknik). Podkreślił, jak bardzo owa młodzieżówa (za Gierka urodzona) była czerwona: „...
Grzegorz Wierzchołowski
50 tys. złotych – tyle żąda od portalu Niezalezna.pl sędzia Sądu Rejonowego w Kluczborku za napisanie, że molestował seksualnie swoją asystentkę. Jacek Sz. skazany został za kilkakrotne naruszenie nietykalności cielesnej swojej podwładnej, którą zaciągnął do łóżka, położył się na niej i dotykał w miejsca intymne. Teraz twierdzi, że przez nasz artykuł stracił „równowagę emocjonalną” i dotknął go „szereg cierpień psychicznych”. Sędzia Jacek Sz. został kilka tygodni temu uznany za winnego tego, że w latach 2010–2011 „w Kluczborku i Oleśnie, działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, będąc Sędzią Sądu Rejonowego w Kluczborku, kilkakrotnie naruszył nietykalność cielesną swojej asystentki (...) w ten sposób, że wbrew jej woli dotykał ją, w tym w miejsca...
Dorota Kania
Nowe fakty ujawnione w ostatnich dniach pokazują, że scenariusz protestów mających przerodzić się w antyrządowy pucz był rozpisany bardzo starannie. Główne role odegrały trzy fundacje: Fundacja Wolni Obywatele RP, Fundacja Otwarty Dialog oraz fundacja Akcja Demokracja. Od dwóch lat w Polsce nasila się wojna informacyjna, która jest elementem wojny hybrydowej. Głównymi rozgrywającymi są Rosja i Niemcy. – Jednym z celów wojny informacyjnej jest zdestabilizowanie sytuacji politycznej – mówi nam dr Łukasz Kister z Instytutu Jagiellońskiego. Fundacja po lupą Fundacja Otwarty Dialog w 2014 r. uzyskała od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji koncesję na handel bronią defensywną. Chodzi o zezwolenie na „obrót wyrobami o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym”. TVP Info ujawniła...
Piotr Lisiewicz
Zdaniem „Die Welt” z Warszawy padają w tych dniach „czcze pogróżki”, niemiecki rząd twierdzi, że z odszkodowań dla Polski zrezygnował Bierut, a proniemiecka opozycja straszy wyrzuceniem Polski z UE. – Ta nerwowa reakcja wskazuje, że Niemcy świetnie wiedzą, iż z prawnego punku widzenia sprawa nie jest zamknięta. Gdyby tak było, Niemcy nie reagowaliby tak nerwowo – mówi „Gazecie Polskiej” mecenas Stefan Hambura, ekspert zajmujący się sprawą reparacji. Politolog Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, który odkrył, że bełkotliwy dokument o zrzeczeniu się przez PRL odszkodowań od NRD z 1953 r. nie został nawet zarejestrowany w Sekretariacie Generalnym ONZ, wskazuje, jakie konkretne kroki powinna podjąć Polska, by uzyskać odszkodowania. – Istnieją dwie drogi w tej sprawie. Pierwsza to droga...
Obok Jarosława Kuźniara Tomasz Lis jest królem, któremu z korony wyrasta szczypiorek. Do klasyki internetowego dowcipu przeszedł „tłit”, w którym Lis zarzucił prawicowym portalom propagowanie stron porno. Tomek nie wiedział, że tzw. reklamy kontekstowe odwołują się do gustów i preferencji użytkownika Internetu, a nie właściciela strony. Mówiąc wprost – Lis biegał po stronach z nagimi paniami i dlatego skrypty podpowiadały mu kolejne oferty. Z tej wpadki Lis nie otrzepie się już nigdy. Będą za nim chodzić reklamy porno jak Walmart za Kuźniarem czy Madera za Petru, i to nie koniec nieszczęść Tomka (oni tam wszyscy są Tomki, Kuby, Radki). Mamy połowę roku, a Lis przegrał prawomocnie już trzeci proces – wszystkie o naruszenie dóbr osobistych i w każdym tekście będącym przedmiotem...
Jacek Liziniewicz
Hanna Gronkiewicz-Waltz ogłosiła, że nie ma zamiaru płacić kar nałożonych na nią przez komisję weryfikacyjną. Konsekwentnie nie pojawia się na posiedzeniach, drwiąc sobie z prawa. Prezydent Warszawy uznała, że powinni za nią zapłacić podatnicy. Jakież to zabawne. Myślenie idzie bowiem w tym kierunku – ja, urzędnik państwowy, nie dopełniłam obowiązków, umożliwiając okradanie podatników, i to dlatego podatnicy powinni zapłacić odszkodowania na rzecz innych podatników. Rozumieją Państwo coś z tego? Bo ja nie. Bogu jednak dziękować, że Hanna Gronkiewicz-Waltz jeszcze sprawuje swoją funkcję, bo stale przypomina, czym jest Platforma Obywatelska. Jej zachowanie w niczym nie odbiega od tego, co obserwowaliśmy w latach 2007–2015. Chciwości i pazerności wychodzącej na każdym kroku. Ot choćby...
Piotr Nisztor
Za rządów PO–PSL prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące wyprowadzenia z Polski 5 miliardów dolarów. Decyzję podjął prokurator skompromitowany nieudolnym wyjaśnianiem sprawy uprowadzenia Krzysztofa Olewnika. To miała być największa w historii Polski szkoda wyrządzona przez urzędników państwowych. Według Grzegorza Żemka, bohatera słynnej afery Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego, współpracownika II Zarządu Sztabu Generalnego Ludowego Wojska Polskiego (wywiad wojskowy), od połowy lat 80. miało dochodzić do regularnego wyprowadzania z kraju ogromnych pieniędzy. Środki pochodzące m.in. z central handlu zagranicznego miały być ukrywane na zagranicznych kontach. Żemek twierdził, że ta „czarna kasa” stała się potem fundamentem wielu polskich fortun nie tylko w Polsce. Finansowano z...
Katarzyna Gójska
Wielu polityków niemieckich krytykuje nasze działania, uznając je za zamach na niezależne sądy. Ale gdy te sądy wydają wyroki niekorzystne dla strony niemieckiej, to słyszymy, że są upolitycznione… Albo jedno, albo drugie – mówi „Gazecie Polskiej” Jarosław Gowin, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego. Czy w sprawie ustaw o KRS i SN mieliśmy do czynienia z kryzysem politycznym? Na pewno obóz rządowy znalazł się na ostrym wirażu. To, że do podpisu prezydenckiego trafiła kluczowa ustawa, której pan prezydent, jak twierdzi jego zaplecze, nie znał i wobec której wysunął zasadnicze zastrzeżenia, to dowód, iż jakieś tryby nie zadziałały. Musimy na przyszłość wyciągnąć z tego wnioski. Współpraca między szeroko rozumianym obozem rządowym a ośrodkiem prezydenckim powinna wyglądać...
Tadeusz Płużański
Gościłem ostatnio w Wielkopolsce, m.in. w Jastrowie. Przed wykładem dla mieszkańców przysłuchiwałem się rozmowie burmistrza i radnych o dekomunizacji ulic, która, zgodnie z ustawą, ma zakończyć się do września br. Wcześniej cieszyłem się, że wreszcie, 28 lat po komunizmie, znikną ostatnie okupacyjne relikty. Jednak tam zrozumiałem, że na tym problem się nie kończy. Pytanie brzmi: jakie nowe nazwy zastąpią te stare? I w Jastowie (a zapewne w większości polskich miast) zgody co do tego drugiego punktu nie ma. W odwiedzanym mieście, po konsultacjach z IPN, już niebawem nie będzie ulic: Żymierskiego, Kieniewicza i Kruczkowskiego. Pierwszy, Michał Rola-Żymierski (właściwie Łyżwiński), wydalony z armii II RP za nadużycia finansowe (dziś powiedzielibyśmy: korupcję), komunistyczny marszałek...
Wojciech Mucha
Gdy w ubiegły piątek pojechałem na weekend do rodzinnego Krakowa, usłyszałem, jak z zakładu blacharskiego obok mojej ulicy jeden fachura krzyczał do drugiego coś o szefie MON Antonim Macierewiczu, powtarzając to, co usłyszał w jednej ze stacji telewizyjnych. Nadawał na tak wysokim tonie, jakby jego rozmówca, zapewne klient lub kolega z pracy, co najmniej zabił mu rodzinę, a sprawa toczyła się przed nieznającym szczegółów sądem. Słyszałem jego tyradę po drugiej stronie ulicy i jestem pewien, że nie tylko ja. To niestety coraz częstsze obrazki. Krzyczymy do siebie przy rodzinnych spotkaniach, przerzucamy zaciągniętymi z Internetu fragmentami cudzych wypowiedzi, nie weryfikujemy, by nie popaść w dysonans poznawczy. My mamy „wieczną rację”, a oni „wiecznie nie”. Jestem przygnębiony....
Przemysław Żurawski vel Grajewski
Od gender do sądów – bezzasadność, pogwałcenie kompetencji i obrona patologii – tak w skrócie można skwitować działania Komisji Europejskiej wobec Polski. 29 lipca Komisja Europejska (KE) wszczęła procedurę prawną przeciw Polsce w związku z reformą sądownictwa w naszym kraju. Jako powód wskazała zróżnicowanie wieku emerytalnego sędziów – kobiet i mężczyzn (60 i 65 lat) oraz wyraziła zaniepokojenie z powodu nadania ministrowi sprawiedliwości uprawnienia do rozstrzygania wedle własnego uznania o przedłużeniu lub nie mandatu sędziego Sądu Najwyższego osobie, która osiągnęła wiek emerytalny, jak też przyznania mu prawa do usuwania i mianowania prezesów sądów powszechnych. Swoje uprawnienie do ingerencji w tej ostatniej sprawie KE wywodzi z art. 19 ust. 1 Traktatu o UE (TUE) w związku z art...
Kryzysy są nieodłączną twarzą prawdziwego reformowania kraju. Co zatem czeka nas na jesieni? Jakie niepokoje, jakie prowokacje i jakie zagrożenia dla stabilności reform przed nami? Tego oczywiście przewidzieć nie sposób, ale już dziś widać, że do tradycyjnych awantur dołączą nowe, i to zarówno te wykreowane przez służby specjalne krajów mieszających się w nasze wewnętrzne sprawy, jak i kryzysy będące pochodną nieudolności niektórych polityków PiS. Przewiduję niestety kilka źródeł kłopotów dla obecnych władz naszego kraju. Źródła problemów można podzielić na wewnętrzne, zewnętrzne, inspirowane i naturalne. Mit krótkiej ławki Na początek zajmijmy się naturalnymi przyczynami, które mogą spowodować kryzys. Jedną z nich jest sztucznie zawężony krąg patrzenia kierownictwa PiS-u. Wewnątrz...
Joanna Lichocka
Spadek bezrobocia w Polsce osiągnął kolejny rekord – teraz jest to poziom 7,1 proc. W świetnej sytuacji jest budżet państwa – w lipcu nadwyżka wyniosła niemal 6 mld zł. Złotówka jest najsilniejszą walutą świata, a Polska jest umieszczana w rankingach jako najbardziej atrakcyjny gospodarczo kraj w regionie. Narodowy Bank Polski prognozuje wzrost gospodarczy na poziomie 4 proc. To tylko kilka informacji z ostatniego tygodnia dotyczących stanu państwa. Gdyby powyższe zdania jako proroctwo tego, co się stanie w Polsce, gdy zacznie rządzić PiS, napisał jakiś publicysta przed wyborami w 2015 r., zapewne wszyscy wyśmialiby go jako niepoważnego fantastę. Obowiązywała przecież doktryna, że rządy PiS dla gospodarki mogą oznaczać same wstrząsy, że socjalne propozycje wyborcze zrujnują budżet, a...
Wojciech Mucha
Dopiero co pisaliśmy, jak posłanka PO Kinga Gajewska dopuściła się dezinformacji, publikując fotografię z ogarniętej wojną Syrii jako dowód na przestępstwa na tle rasowym w Białymstoku, a już znaleźli się inni posłowie Platformy gotowi dorównać tej manipulacji. Arkadiusz Myrcha, parlamentarzysta PO i bliski (bardzo) znajomy wspomnianej Gajewskiej, opublikował 1 sierpnia na Twitterze zdjęcie przedstawiające członków Obozu Narodowo-Radykalnego. Uwiecznieni na fotografii trzymali ręce wyciągnięte z zakazanym w Polsce „salucie rzymskim”. Oburzony Myrcha napisał: „Powstańcom [Warszawskim – red.] można oddać cześć, składając kwiaty czy robiąc murale. Tym gestem oddaje się cześć ich oprawcom”. Przedstawiona fotografia i komentarz miały być dowodem na rzekome „brunatnienie Polski”. Jak jednak...

Pages