Nr 32 z 10 sierpnia 2011

Przede wszystkim doświadczenie Aby uzyskać taki status, należy wypełnić wniosek o wpis na listę autoryzowanych doradców dostępny na stronie internetowej NewConnect. Kluczowe kryterium oceny kompetencji wnioskodawcy stanowi doświadczenie danej firmy i osób nią zarządzających, a kwestią podstawową, weryfikowaną w trakcie procedury przyznawania statusu doradcy, jest ustalenie, czy dana firma zapewni ciągłość działania i rzetelnego wypełniania regulaminowych zadań. Należą do nich bieżące doradztwo emitentowi na rynku NewConnect oraz pomoc w wypełnianiu przez spółkę obowiązków informacyjnych, którym podlegają spółki publiczne. Jedną z podstawowych zmian w regulaminie stanowi wykluczenie spośród podmiotów mogących ubiegać się o status doradcy osób prowadzących jednoosobową działalność...
Marta Brzezińska
W 1711 r. do Warszawy przybywa o. Bernard Pągowski, który obejmuje funkcję promotora Arcybractwa Pięciorańskiego. To właśnie w kręgu członków tej wspólnoty rodzi się pomysł złożenia ślubu Matce Bożej Jasnogórskiej. Grupa warszawskich mieszczan pod kierownictwem kuratora Antoniego Gromadzkiego idzie do Częstochowy, by podziękować Maryi za uratowanie ich samych od choroby i wyprosić uchronienie Warszawy od kolejnej fali zarazy. 2 lipca 1711 r. pątnicy składają na Jasnej Górze, jako wyraz nadziei na zachowanie Warszawy od nieszczęścia, srebrne wotum. Na jego winiecie widnieje napis: „Wspomnij Panie na najdroższe Pięć Ran Swoich, jak również na Najchwalebniejszą Pannę a Matkę Twoją Maryję, jaśniejącą na polskiej Jasnej Górze cudami i zwycięstwami; pomnij na naszych świętych patronów i nie...
Tomasz Terlikowski
To jednak, co całkowicie oczywiste dla mojej córki, nie jest już takie dla Jana Turnaua, głównego katolika „Gazety Wyborczej”. Ten niezwykle doświadczony publicysta uznaje bowiem – w wielgachnym tekście do „Arki Noego” pod tytułem „Kościół dorabia sobie gębę” – że choć jest przeciwnikiem aborcji, to nie zamierza zmuszać kobiet do heroizmu (czyli urodzenia dziecka). Absurd tego rozumowania aż bije po oczach. Posiadanie dziecka nie jest heroizmem, niezabicie drugiego człowieka też nim nie jest. Gdyby tak było, to wszyscy ci, którzy nie zabijają swoich dokuczliwych teściowych, byliby bohaterami, a tych, którzy jednak się na to zdecydowali, można by określić mianem postaci tragicznych (niemal jak Antygona). Nikt przy zdrowych zmysłach tak jednak nie myśli. No chyba, że jak Jan Turnau, który...
Tomasz Terlikowski
Upragniona Paruzja Apokaliptyczne nastroje, choć niechętnie podtrzymywane przez hierarchię, gołym okiem widoczne są również w Kościele. Duchowni coraz częściej otwarcie wyrażają opinię, że powtórne przyjście Chrystusa jest coraz bliższe (i nie chodzi o to, że z każdym dniem się ono zbliża, ale o realną bliskość czasową), i że trzeba być na taką sytuację przygotowanym. Zupełnie otwarcie mówi o tym o. Joachim Badeni w książce „Uwierzcie w koniec świata. Współczesne proroctwo o powtórnym przyjściu Chrystusa”, a także o. Livilo Fanzaga w „Proroctwie o końcu świata. 10 tajemnic Medjugorie”. W nieco bardziej zawoalowany sposób ten sam temat podejmuje Michael O'Brien w „Ojcu Eliaszu”, a także Marcin Wolski w „Ewangelii według Heroda”. Każda z tych książek jest inna. I to nie tylko dlatego...
Robert Tekieli
Przygotowując wideoserwis informacyjny, o którym jeszcze kiedyś napiszę, pojechałem do Kostrzynia. Nie oglądałem całego Przystanku Woodstock. Nie chcę oceniać tej imprezy. Mogę powiedzieć, co widziałem. Narkotyki są prawie nieobecne. Moi współpracownicy zwracali uwagę na wzajemną życzliwość zgromadzonych tam ludzi. Impreza ma świetną prasę. „A ja pozwalam moim dzieciom jechać tam bez obaw... jak ktoś chce, to nie musi jechać na Woodstock, żeby przyćpać... to jedna z lepszych imprez, bo uczy miłości i tolerancji… inaczej niż pielgrzymki, które zioną nienawiścią do każdego, kto inaczej myśli...” Natrafiłem na taki wpis pod informacją, że do szpitala trafił człowiek potrącony przez pociąg w Kostrzyniu. Oto kwintesencja sposobu myślenia człowieka ukształtowanego przez media. Bezstresowe...
Jarosław Grzędowicz
Thomas Edison pracował nad mówiącymi lalkami w 1888 r. Wiemy to dzięki zapiskom i dokumentom z jego laboratorium. Wśród nich znajdował się opis prototypu przeznaczonego do odtwarzania głosu zarejestrowanego na metalowych pierścieniach. Jesienią tego samego roku dziennikarz „New York Evening Sun” opisał prototyp jako doskonały. Stwierdził przy tym, że pozostało jedynie wyprodukować mówiące lalki „w dużych ilościach”. Przystępując do produkcji seryjnej, Edison dokonał pierwszego w historii nagrania dźwiękowego przeznaczonego do masowej sprzedaży. W tamtych czasach nie istniała żadna technika kopiowania zapisu, toteż wynalazca zatrudnił dwie młode kobiety i zorganizował pierwsze studio nagraniowe, w którym powtarzały one wierszyk do fonografu, a wykwalifikowany pracownik tworzył zapis na...
Boją się pogorszenia koniunktury Instytut Ekonomiczny NBP co kwartał przeprowadza cykliczne badania koniunktury, wysyłając ankiety do przedsiębiorstw z całej Polski. Wynika z nich, że wprawdzie sytuacja przedsiębiorstw w II kwartale br. się poprawiła, ale firmy obawiają się pogorszenia koniunktury w perspektywie najbliższego roku. Badania pokazały także, że zróżnicowana jest sytuacja w samym sektorze przedsiębiorstw. Pogorszenie kondycji najbardziej odczuła branża budowlana. Natomiast jako bardzo dobrą oceniły swoją sytuację energetyka i górnictwo. Jednak już w prognozach na kolejny kwartał wszystkie branże zgodnie przewidują pogorszenie koniunktury. (NBP) Ujemny bilans funduszy Po czterech kolejnych miesiącach nadwyżki wpłat nad wypłatami do funduszy inwestycyjnych, w tym dwóch...
Antoni Łepkowski
Jest jednak sprawa, która po ogłoszeniu raportu dziwi mnie najbardziej. Otóż komisja poinformowała, że zwróciła się do strony rosyjskiej o udostępnienie nagrań z urządzeń wieży lotniska smoleńskiego. Wskazywałyby one, jaki obraz mieli przed oczyma tamtejsi kontrolerzy lotu. Prośba została odesłana do prokuratury. Ta z ociąganiem odpowiedziała, że nagranie, o którym wpierw zapewniano, że istnieje, w rzeczywistości nie zachowało się. Nie dziwi mnie, że komisja powołana do zatuszowania wszystkiego, co mogłoby wywołać podejrzenia odnośnie do tak czy inaczej rozumianego zamachu, nie uwypukliła tej podstawowej kwestii. Zastanawiające jest jednak, dlaczego żadnego z komentatorów to nie ciekawi. Jeżeli urządzenia z wieży błędnie wskazywały pozycję samolotu, to stwierdzone przez komisję...
Krzysztof Wyszkowski
Ależ należy im szybko wyjaśnić, że nie ma się tu czego tak bardzo wstydzić! Burdenko nie był wcale gorszy od Bieruta. A Bierut od Bermana. A dlaczego sądzić, że Berman był straszniejszy od Gomułki, który z kolei nie był bardziej sowiecki niż Jaruzelski. A przecież ani Jaruzelskiego, ani Kiszczaka, ani Kwaśniewskiego z Millerem i Oleksym Durczok ani Miecugow nie uznają za odpowiedzialnych za Katyń. Burdenko też nikomu w Katyniu osobiście w tył głowy nie strzelał. On tylko podpisał raport, w którym zawarł fakty ustalone przez ekspertów z NKWD. Tyle miał do powiedzenia, ile Anodina, gdy poświadczała fakty ustalone przez KGB. A Miller – czy mógł nie poświadczyć faktów ustalonych przez MAK? Burdence pokazano niemieckie kule w czaszkach, a Miller na własne oczy widział wrak samolotu. Gdyby...
Wojciech Wencel
Druga, chyba najliczniejsza, grupa wolnych Polaków akcentuje głównie kwestie związane z honorem. To ci z nas, którzy słusznie domagają się ustalenia pełnej prawdy o przyczynach katastrofy i rozliczenia winnych. Kierując się instynktem samozachowawczym, myślą przede wszystkim o kwestiach praktycznych: politycznej i gospodarczej naprawie państwa zrujnowanego przez rządy PO. W sposób szczególny poczuwają się do solidarności z biednymi, wykluczonymi z debaty publicznej, zepchniętymi na margines. W tym nurcie mieszczą się np. działania klubów „Gazety Polskiej”, Solidarnych 2010 czy publicystyka Zdzisława Krasnodębskiego. Trzecią grupę stanowią tradycyjni polscy inteligenci, zdolni do głębokiej refleksji historiozoficznej. W kontekście Smoleńska próbują przede wszystkim na nowo zdefiniować...
Maciej Parowski
Na pewno nie pomocnikiem przy funeralnych ceremoniałach, bo z tym syn musi uporać się samodzielnie. Ogląda zdjęcia, pakuje rzeczy zmarłego, wspomina dzieciństwo i popkulturowe konteksty swojego dojrzewania. W retrospekcjach widać, że cała sytuacja przerastała matkę, która niekochana lawirowała między mężem i synem, wysyłając do młodego dwuznaczne sygnały. Także z tego powodu jest dziś on niedojrzały emocjonalnie. Gęste klimaty filmu zaliczam reżyserowi na plus. Małe były szanse, by nawet stary koń wyszedł bez szwanku z dziwnej atmosfery domu, a później z ostentacji ojca. Dlatego chłopak ma na koncie kilkanaście nieudanych związków, a ze swoim dziwnym doświadczeniem próbuje się uporać z pomocą minimalistycznych komiksów. Wiele w jego wewnętrzne oświecenie wnoszą rozmowy z inteligentnym...
Maciej Pawlak
Nowe źródło dochodu dla TVP W razie udostępniania nowych kanałów (w tym premium i tematycznych) tego rodzaju model mógłby wygenerować dodatkowy dochód dla TVP. Zostałyby wówczas zbite argumenty przeciwników jej satelitarnej platformy o konflikcie tego przekazu z tzw. misyjnością TV publicznej, odpłatność dotyczyłaby bowiem korzystania z kanałów premium, np. z nowymi filmami kinowymi czy programami trójwymiarowymi. Telewizja publiczna, mając kłopoty finansowe, ponosi cały czas koszty pojemności satelitarnych, a jednocześnie nie wykorzystuje ich w taki sposób, w jaki by mogła. Pobieżne rozmowy z instalatorami i dystrybutorami sprzętu pokazują, że tego rodzaju usługa cieszyłaby się dużym zainteresowaniem, szczególnie wśród osób o niższym statusie ekonomicznym. Zapytaliśmy Wiesława...
Krzysztof Głowacki
Egipt 3 sierpnia br. rozpoczął się proces obalonego egipskiego dyktatora Hosniego Mubaraka i jego synów. Dyktator usłyszał zarzuty odpowiedzialności za morderstwa nieuzbrojonych demonstrantów, do jakich doszło w trakcie lutowej rewolucji. Początek procesu odbył się w bezprecedensowych warunkach. Mubarak wysłuchał oskarżenia przykuty do łóżka i zamknięty w klatce. (Wedle doniesień były prezydent jest ciężko chory na raka). Całe wydarzenie transmitowała egipska telewizja. Była to pierwsza okazja, by zobaczyć publicznie Mubaraka od czasu jego obalenia. Proces rozpoczął się pod presją lipcowych demonstracji opozycji. Rodziny zabitych przyjęły go z zadowoleniem. Jednak poniżanie dyktatora w świetle kamer wzbudziło również głosy dezaprobaty w państwach arabskich. ****** Do...
Krystyna Grzybowska
Jesteśmy krajem bankrutem. Moralnym, gospodarczym, finansowym i obronnym. Po ostatnich decyzjach premiera Tuska o likwidacji 36. specpułku i rozmaitych acz licznych dymisjach w armii, Polska znalazła się w sytuacji mojego labradora. Potężnie zbudowany, ale niezwykle przyjacielski Lucky robi wrażenie na obcych, którzy kwalifikują go do gatunku psów obronnych. I ja się z tą opinią zgadzam. Owszem, odpowiadam, jest to pies obronny, bo trzeba go bronić. Mój pies jest gotów wylizać i policjanta, i złodzieja. Przyzwoitych, odpowiedzialnych żołnierzy wszystkich stopni przepraszam za to porównanie, ale jak mu się bliżej przyjrzeć, jest bliskie prawdy. Czy potrzeba jest Polsce armia? Obowiązkiem obywateli dużego państwa, jakim jest Polska, jest bronić wojska, domagać się jego modernizacji, a...
Jacek Laskowski
Kontynent już niepogański Od tego czasu nastąpił bezprecedensowy rozwój obu wielkich światowych religii. Liczba muzułmanów w pogańskich rejonach Afryki subsaharyjskiej powiększyła się dwudziestokrotnie, z 11 mln w 1900 r. do 235 mln w 2010 r., a na całym kontynencie do 400 mln. Sukces chrześcijaństwa okazał się jeszcze większy. Liczba wyznawców Chrystusa w czarnej Afryce wzrosła w ciągu ostatniego stulecia sześćdziesięciokrotnie z ok. 7–8 mln do 470 mln. Szacuje się, że wyznawcy obu religii stanowią dziś po ok. 40–45 proc. populacji kontynentu. Gwałtownie skurczyły się za to obszary tradycyjnego pogaństwa. Odsetek animistów między 1900 r. a 2010 r. spadł z 75 proc. do 10–20 proc. Dzisiaj nie stanowią już większości w żadnym afrykańskim państwie. Najliczniejsi są na Madagaskarze, w...
Antoni Rybczyński
Atomowa szansa Gazpromu Grossmann podkreślił, że realizacja memorandum może zagwarantować RWE pewne i konkurencyjne zaopatrzenie w gaz oraz stanowić podstawę dla partnerstwa w eksploatacji elektrowni węglowych i gazowych poza Niemcami. Ale zdecydowanie więcej zyskuje Gazprom. Poprzez umowę z RWE (i zapewne już niedługo z innymi koncernami), może po raz pierwszy uzyskać własność i prawa operacyjne w sektorze produkcji energii elektrycznej Europy Zachodniej. Podpisane memorandum daje RWE prawo do wyłącznych rozmów przez okres trzech miesięcy na temat realizacji wspólnych projektów energetycznych w Niemczech, Wielkiej Brytanii i krajach Beneluksu. Skąd taki okres „wyłączności” na negocjacje? Zapewne Gazprom zamierza negocjować podobne porozumienia z E.ON i być może innymi niemieckimi...
Teresa Wójcik
Zadłużone są nie tylko słabe gospodarczo państwa, jak Grecja czy Portugalia, ale i potęgi ekonomiczne – Japonia, Wielka Brytania, Francja, najsilniejsza gospodarka świata – USA. Niepokojące informacje dochodzą z Chin, gdzie nieoficjalne dane mówią o inflacji ponad 10 proc. Czy mamy światowy kryzys ekonomiczny? Według mnie kryzysu nie mamy – zaraz pojawi się przecież na rynku realnym iPhone 5. A że będzie dalsze spowolnienie – to rzecz pewna. Obiecanki, że gospodarka będzie się zawsze szybko rozwijać, to były bajki, którymi politycy mamili wyborców, a bankierzy – kredytobiorców. Chyba jest patologiczne dla gospodarki wolnorynkowej, gdy rynki derywatów (papierów wartościowych, których wartość jest zależna od innych papierów, stosowanych w transakcjach finansowych jako zabezpieczenie)...
Teresa Wójcik
Giełdy – spadek na łeb na szyję Zaczęło się 5 sierpnia rano od dużego spadku wartości akcji na europejskich parkietach. Indeks DAX na giełdzie we Frankfurcie stracił 3,4 proc. Nieco słabsze były straty na giełdach londyńskiej – 3,1 proc. i paryskiej 2,5 proc. Potem tracić zaczęły akcje na rynku amerykańskim. Na Wall Street zanotowano największy od kilku lat spadek wartości papierów w ciągu jednego dnia. Wszystkie trzy indeksy nowojorskiej giełdy (Dow Jones, S&P oraz Nasdaq) miały straty poniżej 4 proc. Wartość Dow Jones obniżyła się o ponad 500 pkt i pierwszy raz od grudnia 2010 r. wyniosła poniżej 11 400 pkt. Gdy oddajemy do druku ten numer „GP”, spadki na giełdach od USA do Azji trwaja. Amerykańscy analitycy tłumaczą to paniczną obawą przed stagnacją, zwłaszcza w Europie. To...
Wojciech Polak
Rodak na budowie Przeciętny Francuz lub Niemiec, który chce mieć własny dom, kupuje go lub buduje, zaciągając ogromny kredyt, który spłaca nierzadko do końca życia. Natomiast wielu Polaków na cele budowlane brało pożyczki niewielkie lub nie brało ich wcale. Francuzowi bowiem nie przyjdzie do głowy, że może zakasać rękawy i popołudniami oraz w soboty i podczas urlopów wylewać podłogi lub montować okna. Tymczasem setki tysięcy domów w Polsce powstało właśnie w ten sposób – budowanych samodzielnie, co najwyżej z pomocą szwagra, teścia, brata. Domy te posiadają dzisiaj zazwyczaj ogromną wartość, co częściowo wynika także ze wzrostu cen terenów budowlanych na których stoją. W okolicach Warszawy wiele nieruchomości mieszkalnych może być wartych nawet milion lub więcej. Za rządów Millera i...
Krzysztof Głowacki
Spirala nieszczęść Niestety, nie wszystko złoto, co się świeci. Okazało się bowiem, że zarówno wartość dolara, jak i peso została zawyżona. Gdy inwestorzy zorientowali się w sytuacji, zaczęli się domagać wyższej stopy procentowej na pożyczkach. Był to asumpt do wygenerowania ogromnego długu. Aby go przyhamować, rząd Argentyny skupował coraz więcej dolarów po zawyżonej cenie. Nic to jednak nie dało. Wówczas zwrócono się o pomoc do Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W zamian za 40 mld dol. i gwarancję utrzymania zerowego deficytu Argentyna otrzymała wsparcie. Drakońskie zalecenia przyczyniły się jednak do spadku produkcji przemysłowej i zmniejszenia wpływów z podatków. Wymiana waluty krajowej na zagraniczną po stałej cenie była poważnym błędem. Kurs waluty powinien być poddany...
Tomasz Sakiewicz
Sztandarowa maksyma współczesnych liberałów, że nie ma darmowego obiadu, będzie nagrobnym hasłem dla większości ekonomistów. Obiadu nie jedzono za darmo, ale też za niego nie płacono. Obiad można było dostać na kredyt albo za kartki. Kredytu nie spłacano, tylko brano następne. Zastawem pożyczek były kolejne kartki, a te pozwalały na nowe kredyty. Świat wypełnił się wartościami, które nie miały żadnego związku z produkcją, dobrami naturalnymi czy ludzkimi dziełami, poza jednym. Najistotniejszym dziełem człowieka od kilkudziesięciu lat staje się zdolność kreacji pieniądza. Za fachowców uchodzą ludzie, którzy cudownie rozmnażają sumy na kontach i walory na giełdach. Niektórzy z nich zdołali skorzystać z owych cudownych zjawisk i zamienili wirtualne pieniądze na mieszkania i samochody....
Petar Petrović
Bruksela marszczy brwi Nietrudne było do przewidzenia, że zamknięcie granicy dla serbskich produktów wywoła natychmiastową reakcję zamieszkujących północny rejon Kosowa Serbów, nieuznających rozporządzeń prisztińskiej administracji. Doszło do walk pomiędzy nimi a kosowskimi policjantami, którzy zostali rozlokowani na granicy z Serbią w celu wprowadzenia w życie blokady. Podpalono przejście graniczne Jarinje. Zahamowanie konfliktu było możliwe dzięki interwencji sił pokojowych KFOR-u, które przejęły punkty kontrolne. Prezydent Serbii Boris Tadić potępił akty przemocy w Jarinju, a winą za kryzysową sytuację obarczył władze w Prisztinie, które, jego zdaniem, prowokują serbską mniejszość. Premier Kosowa Hashim Thaci oskarżył władze w Belgradzie o podpalenie przejścia granicznego i próbę...
Marcin Wolski
Z Grishamem w ogóle dzieją się dziwne rzeczy – z jednej strony usiłuje sięgać na wyższą półkę, tworząc gnioty w rodzaju „Malowanego domu”, które zadęte na Caldwella, Caldwellem jednak nie są. Z drugiej, pisze chyba dla pieniędzy fabuły w rodzaju „Teodora Boone”, cienkie jak herbata trzeciego parzenia. Dawny Grisham z „Klienta”, „Raportu Pelikana” czy „Firmy” był przede wszystkim sprawnym konstruktorem fabuł, które podszywał doskonałą znajomością prawa i prawników. Nie próbował moralizować na siłę. W „Zeznaniu” idzie dalej, przekracza granicę prawdopodobieństwa – skazanym jest sympatyczny, młody Murzynek wrobiony w zbrodnię przez gliniarzy, prawników i polityków. Można mieć wiele krytycyzmu wobec Ameryki, ale jakoś nie chce mi się wierzyć w wykonanie kary śmierci na młodym facecie,...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Stanisławów był stolicą Pokucia, najdalej na południe wysuniętego regionu Rzeczypospolitej, wciśniętego pomiędzy Węgry a Mołdawię. Mieściła się w nim siedziba znakomitego gimnazjum, utworzonego przez założyciela miasta. Jego absolwentami było wielu sławnych ludzi, wśród nich poeta Franciszek Karpiński (autor bardzo popularnych pieśni „Kiedy ranne wstają zorze” i „Wszystkie nasze dzienne sprawy” oraz kolędy „Bóg się rodzi, moc truchleje”), biskup przemyski i tarnowski Franciszek Zachariasiewicz, arcybiskup ormiańskokatolicki Józef Teodorowicz oraz bohater bitwy z bolszewikami pod Zadwórzem w 1920 r., kpt. Bolesław Zajączkowski, a także bohater spod Arnhem, gen. Stanisław Sosabowski. W okresie międzywojennym w Stanisławowie nastąpił rozkwit szkolnictwa, powstało wiele nowych szkół...
Jarosław Grzędowicz
Sól pozostała jednak podejrzana i problem powrócił w latach 70., kiedy Levis Dahl, uczony z Brookhaven National Laboratory, ogłosił, że ma niepodważalny dowód na szkodliwość soli i jej związek z wysokim ciśnieniem krwi. W jego eksperymencie laboratoryjnym wywołano nadciśnienie u szczurów, dodając im do karmy zwiększoną ilość chlorku sodu. Jak się jednak okazało, ilość soli spożywana przez szczury to u człowieka odpowiednik 500 g sodu. Tymczasem słynący z dużego spożycia soli Amerykanie zjadają dziennie 8,5 g soli, czyli 3,4 g czystego sodu. Dahl nie poprzestał na szczurach. Prowadził dalej badania populacji słynących z dużego spożycia soli, m.in. Japończyków, i stwierdził, że często chorują na nadciśnienie. Jest to bardzo osobliwy wynik. Japończycy są bowiem stawiani za wzór populacji...
Jacek Kwieciński
Po tragedii (2) Jeszcze parę uwag o norweskiej masakrze. 1. Janusz Rolicki stwierdził przy tej okazji, że „terrorystów z grupy Baader-Meinhof zamordowano w więzieniu. To patentowany fałsz, ale zgodny z lewacką mitologią. Pan Rolicki powinien się pocieszyć – tych terrorystów traktuje się obecnie, nie tylko w Niemczech, jako niemalże bohaterów. Chyba więc wszystko w porządku. 2. Broń. Ktoś twierdzi, że wystarczy porównać liczbę masakr w USA i Europie, by dojść do wniosku, że wszystkiemu winien jest dostęp do broni. Proszę, niech porównuje. Ma krótką pamięć. Bo w ostatnich latach w różnych krajach Europy było mniejszych lub większych masakr, zwłaszcza „szkolnych” (a nie „skrajnie prawicowych”), b. dużo. Może też porównać liczbę morderstw w Stanach, gdzie przepisy są drakońskie, z tym,...
Rafał Ziemkiewicz
Oczywiście przywódcy Partii i państwa nie widzą kompletnie logicznej sprzeczności w swoich wystąpieniach. A ten, kto widzi, ten jest „pisowiec”, i to jest jedyna różnica, jeśli porównywać z tamtymi czasami. Bo wtedy taki, co zauważał śmieszność wygadywanych przez władzę bredni, słyszał, że jest wrogiem ustroju. Zresztą właściwie różnica jest pozorna, bo przecież „pisowiec” to wróg demokracji, a więc ustroju właśnie. Podobieństwo z czasami późnego „prylu” (z czasów, powtórzę się, gdy w PZPR już nikt nie wierzył w żaden tam socjalizm ani cokolwiek w ogóle, poza garnięciem pod siebie, ale też jeszcze nikt nie wierzył, by Partia mogła kiedykolwiek zostać odstawiona od koryta) idzie w tej konkretnej sprawie dalej. Powraca (PO-wraca) kasta fachowców od wszystkiego, którym sama przynależność...
Przemysław Harczuk
Według współpracowników premiera Donald Tusk jest zirytowany początkiem kampanii. Trudno się dziwić, biorąc pod uwagę fakt, że wrogowie szefa rządu ujawnili się także wśród popularnych w mediach dotychczasowych zwolenników PO. Powoli rysuje się podział na dwa ugrupowania – partię Tuska i Komorowskiego. Według niezależnych sondaży PiS dogoniło PO. Szefa rządu czeka mordercza kampania, której wynik przewidzieć jest bardzo trudno. Prezydencja na Titanicu Unijna prezydencja w czasie kampanii parlamentarnej zdawała się dla Tuska błogosławieństwem. W dniu jej rozpoczęcia przedstawiciele mediów i politycy mówili o „wielkim sukcesie Polski, która przejmuje kierownictwo całej wspólnoty”. – Plan był bardzo prosty – mówi nam polityk PO. – W mediach premier i inni przedstawiciele rządu pojawiać...
Piotr Ferenc-Chudy
Konspiracja pochłaniała go bez reszty Gdy wybuchła wojna, Konrad Okolski rzucił się w wir pracy konspiracyjnej. Początkowo – we wrześniu 1939 r. – wraz z kolegami z drużyny udzielał pomocy maszerującym przez Warszawę polskim żołnierzom, roznosząc wśród nich wodę i żywność. Następnie czekała go działalność w małym i wielkim sabotażu. Tam, podobnie jak wiele innych dzieci, w ciągu czterech pierwszych tygodni okupacyjnych, malując na murach i słupach ogłoszeniowych patriotyczne hasła, stał się bojownikiem zdolnym rozbroić na ulicach Warszawy niemieckich żołnierzy i zlikwidować konfidentów gestapo. Kiedy Konrad, nosząc już pseudonim „Kuba”, stał się żołnierzem Grup Szturmowych, brał udział niemal we wszystkich spektakularnych akcjach bojowych polskiego podziemia. Maturę przyszło mu...
Jacek Laskowski
Rozczarowanie powstańcami Główną przyczyną niepowodzeń jest niezdolność NATO do zniszczenia broni pancernej Kaddafiego. Operacja w Libii pokazuje kompletną militarną słabość sojuszu bez Ameryki. Administracja Baracka Obamy przyjęła w sprawie libijskiej dziwaczną postawę kibica działań Europejczyków. Najpierw pomogła Francji i Wielkiej Brytanii przeforsować w ONZ rezolucję umożliwiającą interwencję i przyjęła pełną odpowiedzialność polityczną, po czym prawie natychmiast wycofała swoje zaangażowanie militarne, pozostawiając ciężar wojny na barkach Europejczyków. Europejski wywiad i lotnictwo nie potrafią jednak zlokalizować i zniszczyć dobrze ukrytych czołgów i artylerii Kaddafiego. Rebelianci narzekają, że NATO nie koordynuje nalotów z ich działaniami na lądzie, przez co nie podejmują...
Janusz Szewczak
Poker oszustów, parada blagierów Stosowane przez Europejski Bank Centralny, Międzynarodowy Fundusz Walutowy czy Komisję Europejską lekarstwa coraz bardziej przypominają cykutę. Analitycy bankowi wieszczyli nam, że jak tylko Amerykanie uchwalą dalszą możliwość zadłużenia się, a Narodowy Bank Szwajcarii dokona interwencji walutowej, wszystko wróci do normy. Złoty się umocni, giełda osiągnie kolejne rekordy, a J.-V. Rostowski uratuje z kryzysu już nie tylko Grecję, ale całą Unię, a być może i USA. I znowu zaskoczenie i szok po jednodniowym osłabieniu franka, gdy ten znów poszybował w okolice 3,70 zł, a warszawska giełda przeżyła w ub. tygodniu ogromny spadek notowań. To początek ogromnych turbulencji, które dopiero przed nami. Kryzys euro sięga apogeum. Strefa euro jest dziś w stanie...
Witold Waszczykowski
Przestrogi ekspertów ds. bezpieczeństwa międzynarodowego spotykały się od 2008 r. ze zmasowaną krytyką polityków obozu rządowego. Dotychczasowy konsensus wokół polityki zagranicznej Polski został złamany. Rząd PO–PSL rozpoczął w 2008 r. wielki eksperyment w polityce zagranicznej i polityce bezpieczeństwa Polski. Rząd uznał, że aktywna i ambitna dotychczas polityka europejska i transatlantycka to wręcz imperialne mrzonki. Zdecydował zastąpić ją polityką realistyczną i pragmatyczną, która miała wprowadzić Polskę do głównego nurtu europejskiego. Wreszcie w 2010 r. rzucił hasło, że nic i nikt na nas nie czyha, a my z ufnością powinniśmy patrzeć w przyszłość. Ten złudny obraz świata i zwodnicza ideologia zostały dorobione do fatalnych działań wobec wszystkich instytucji zajmujących się...
Urszula M. Radziszewska
Okazało się jednak, że reklama bardzo nie spodobała się „Gazecie Wyborczej”. „Czy Carlsberg Polska SA, producent piwa Piast, świadomie ugruntowuje faszyzm pośród kiboli miejscowego Śląska? Czy też jego reklama nawiązująca do słynnego hasła nazistów: »Jeden naród, jedno państwo, jeden wódz«, to przypadek?” – grzmi redaktor naczelny lokalnego wydania Jerzy Sawka. „Czy autorzy tej reklamy nie wiedzą, jakie poglądy reprezentuje część wrocławskiego kibolstwa? Ta część, której mentorem jest Roman Zieliński, były dziennikarz, autor książki »Jak pokochałem Adolfa Hitlera«?” – pyta (tytuł książki ma charakter ironiczny). „Mocno z miastem utożsamiane piwo wspiera wrocławski patriotyzm kibolski. Tylko czekać, jak nasi dzielni chłopcy spuszczą łomot poznaniakom za to, że śmieli moczyć usta w napoju...
Filip Rdesiński
Nizielski w bardzo butnym tonie pouczał prezesa Zawiszy Bydgoszcz Radosława Osucha. Groził, że jeśli kibice nie zdejmą transparentu, on zabierze z boiska sędziów, przerwie mecz i ogłosi walkower na rzecz klubu z Elbląga. Twierdził też, że ukarze klub zamknięciem stadionu na kolejny mecz ligowy. – Po raz pierwszy spotkaliśmy się z sytuacją, gdy delegat PZPN tak ostro zareagował na wywieszony przez nas transparent – relacjonuje Maciej Zawadzki, prezes Stowarzyszenia Kibiców Zawiszy Bydgoszcz. Kibice zaskoczeni byli skalą represji, jakie mogą ich spotkać za wzięcie w obronę pamięci o żołnierzach walczących w Powstaniu Warszawskim. – Nie znam takiego przypadku, żeby z powodu transparentu przerwano mecz i przyznano zwycięstwo walkowerem drużynie gości – mówi Maciej Zawadzki. Polityczna...
Aleksander Ścios
Reżyseria „lepszych czasów” Następnego dnia, po widowiskowym powrocie z Dolomitów, Donald Tusk występując w roli polskiego męża stanu, oświadczył: „Raport MAK nie jest kompletny. Zwrócimy się do Rosji o wspólną wersję raportu”. Deklaracja Tuska wydawała się całkowicie niedorzeczna, ponieważ szefowa MAK-u podczas prezentacji w Moskwie stwierdziła, że „raport niezależnej komisji jest ostateczny, a zostaje opublikowany z polskimi uwagami. Forma wspólnego raportu w standardach konwencji chicagowskiej nie jest przewidziana”. Mimo tych twardych słów premier rządu oznajmił, że zgodnie z konwencją chicagowską prześle prośbę do Rosjan o rozmowy w sprawie „uzgodnienia wspólnej wersji raportu”. Gdyby to się nie udało, Tusk zapowiadał dalsze kroki: „Jeśli rozmowy z Rosją nie doprowadzą do...
Ryszard Czarnecki
My mamy sukcesy propagandowe, reszta państw – rzeczywiste. Co kto lubi. Platforma widać woli koraliki i świecidełka, niczym afrykańscy tubylcy (niektórzy, już nie wszyscy), a nie konkrety. To znaczy konkrety lubi w spółkach skarbu państwa, bo tam najłatwiej je zdobyć. W strukturach międzynarodowych znacznie trudniej: trzeba mieć na to pomysł i siłę, by go zrealizować. Skądinąd fakt, że najbardziej obłowili się na tych nominacjach bracia Czesi, jest znamienny. W ostatnim czasie Praga najbardziej „podskakiwała” Brukseli, Berlinowi i Paryżowi. Premier Nečas (pierwszy premier katolik w dziejach tego kraju) najpierw hardo stwierdził, że podczas jego kadencji Czechy nie podadzą nawet przybliżonej daty wejścia nie tylko do strefy euro, ale nawet do tzw. poczekalni, czyli węża walutowo-...
Piotr Lisiewicz
Autor doniesienia współpracował z policją Jak ustaliła „Gazeta Polska”, doniesienie przeciwko kibicowi Legii o „rozboju” złożył były kibic Polonii Warszawa, „K.”. Kibice Polonii powiedzieli nam, że wcześniej został on wykluczony z ruchu kibicowskiego, bo na policji złożył zeznania obciążające kibiców... Polonii. – Dokładnie tak było, jego kontakty z nami zakończyły się po zeznaniach, w których obciążył własnych kolegów – powiedział nam jeden z nich. Policję zapytaliśmy, czy to prawda. – Nie mogę ani potwierdzić, ani zaprzeczyć tej informacji – powiedziała nam Dorota Nowak z Wydziału Komunikacji Komendy Stołecznej Policji. O to samo zapytaliśmy prokurator Monikę Lewandowską, rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Usłyszeliśmy niemal identyczną, wyraźnie uzgodnioną odpowiedź: –...
Grzegorz Wierzchołowski
Rachmistrze Jerzego Millera Jednym z najbardziej rażących przykładów takiej nierzetelności jest tabelka obrazująca geometrię zderzenia samolotu, zamieszczona na str. 70 załącznika do raportu. Zawarto w niej dane, które przedstawiają – według komisji – przebieg ostatniego etapu lotu, łącznie ze zderzeniem z brzozą, utratą fragmentu skrzydła i zniszczeniem maszyny w wyniku uderzenia w ziemię. Problem w tym, że najważniejsze dla uzasadnienia tej tezy wartości – kąt pochylenia, przechylenia oraz natarcia – są od pewnego momentu (dane podawane są przy kolejnych wydarzeniach, takich jak minięcie radiolatarni czy zderzenie z brzozą) oznaczone „gwiazdką”. Odsyła ona do niepozornego przypisu, który mówi, że są to... parametry wyliczone. Wynika z tego, że komisja podając np. wartość kąta...
Leszek Misiak
Rachmistrze Jerzego Millera Jednym z najbardziej rażących przykładów takiej nierzetelności jest tabelka obrazująca geometrię zderzenia samolotu, zamieszczona na str. 70 załącznika do raportu. Zawarto w niej dane, które przedstawiają – według komisji – przebieg ostatniego etapu lotu, łącznie ze zderzeniem z brzozą, utratą fragmentu skrzydła i zniszczeniem maszyny w wyniku uderzenia w ziemię. Problem w tym, że najważniejsze dla uzasadnienia tej tezy wartości – kąt pochylenia, przechylenia oraz natarcia – są od pewnego momentu (dane podawane są przy kolejnych wydarzeniach, takich jak minięcie radiolatarni czy zderzenie z brzozą) oznaczone „gwiazdką”. Odsyła ona do niepozornego przypisu, który mówi, że są to... parametry wyliczone. Wynika z tego, że komisja podając np. wartość kąta...
Piotr Lisiewicz
W jakich okolicznościach zatrzymano „Starucha”? „Wywalając drzwi łomami, tłukąc na odlew, puszczając gaz łzawiący w oczy, zakuwając w kajdanki”... A nie, kartki mi się skleiły, to Michnik w „Listach z Białołęki”. Jakkolwiek połowie naszych autorów zdarzało się w różnych czasach zaliczać odsiadki, być aresztowanym lub zatrzymywanym (w PRL i III RP), to podejrzany o rozbój na razie nikt u nas nie był (nawet Sakiewicz!). Chociaż Andrzej Gwiazda siedział na Białołęce z powodu zarzutu nieco rozbój przypominającego – próby obalenia ustroju przemocą. Jak rozumiem, nasz autor „Staruch” (pisał w poprzednim „Nowym Państwie”, rysował też okładkę numeru kibolskiego) to teraz w myśl prawa rozbójnik. Jak Robin Hood, Janosik albo nawet Rumcajs. Tylko przedmiot rozboju dość skromny. „Spodenki, obuwie...

Pages