Nr 31 z 1 sierpnia 2012

Antoni Łepkowski
Trudno więc się dziwić, że w kraju, którego mieszkańcy przez dwieście niemal lat z niewielką przerwą żyli jako poddani obcych, szacunek dla prawa przez obcych stanowionego, prawa zaborczego i okupacyjnego był raczej objawem narodowego zaprzaństwa niż elementem uczciwej kultury prawnej. Taki chorobliwy stan rodzi naturalne przyzwolenie dla nieuczciwości, a skutkiem jest nie tylko triumf maksymy, że siła przed prawem, ale i nowej, współcześnie dominującej, że także sitwa przed prawem. Afera z nagraniami Serafina, mająca uczynić z klientystycznego z definicji stronnictwa kozła ofiarnego odpowiedzialnego za wszelkie kumoterstwo, nepotyzm i korupcyjne zrakowacenie naszej tkanki społecznej, wywołuje u mnie dwie natychmiastowe refleksje. Po pierwsze, platformiane i „dziennikarskie” zabiegi o...
Krystyna Grzybowska
I nie dlatego zwolennicy Kaczyńskiego bronią go, bo uważają go za ideał, ale dlatego, że reprezentuje on idee i ideały, jakie przyświecają partii konserwatywnej, którą PiS jest bez wątpienia, bronią go też dlatego, że jest nieustannie atakowany przez ludzi obozu władzy, których często bezmyślnie wspierają lemingi. Zwolennicy Kaczyńskiego widzą w nim patriotę, obrońcę wartości chrześcijańskich, rzecznika praw ludzi wykluczonych i bojownika o silne, szanowane w świecie państwo. A czego bronią lemingi? Status quo. Bo ich horyzonty są bardzo wąskie i ograniczone właśnie do dulszczyzny, do zabiegania o własne interesy i lekceważenia, a nawet pogardzania tymi, którym w życiu się nie powiodło. Oni uważają się za lepszych, bo tak im mówi władza za pośrednictwem swoich mediów i takimi chcą...
Krystyna Grzybowska
Takie nic, a jednak coś To nie jest dylemat wyłącznie rodzin naszych polityków. Jest to dylemat ogólnoświatowy. Kim jest na przykład Chelsea, córka byłego prezydenta USA Billa Clintona i aktualnej sekretarz stanu USA Hillary Clinton? No właśnie, ta raczej brzydka panienka wyszła za mąż, i to dobrze, bo za bankiera, i wystartowała w telewizji NBC, gdzie ponoć prowadzi program o inspirujących ludziach. To jednak nie zmienia jej pozycji córki sławnych rodziców, czyli drugorzędnej, i tak już zostanie. Jednak posiadanie sławnego rodzica przynosi profity. Można być niczym, wizerunkowo i intelektualnie, a jednocześnie iść przez życie drogą łatwą, lekką i przyjemną. Człowiek nie zginie w tłumie, bo ze względu na pozycję tatusia ma ułatwioną karierę w czymkolwiek. Zawsze znajdzie się jakaś...
Wojciech Wencel
Obawiam się, że moi przyjaciele nie są dobrymi znajomymi Mariusza Szczygła, który ostatnio ma nad Wisłą monopol na przedstawianie czeskiej kultury. Nie stworzyli sobie kulturalnych antydepresantów i nie odnosi się do nich pytanie: „Jak się państwu żyje bez Boga?”. Starają się być wierni niezwykłej, mało znanej w Polsce tradycji czeskiego tragizmu, której ogniskiem jest Wyżyna Czesko-Morawska. To właśnie tam żyli i tworzyli w latach międzywojennych katoliccy pisarze, redaktorzy i krytycy: Josef Florian, Jakub Deml, Bohuslav Reynek, Jan Zahradníček, Václav Renč, Jan Dokulil, Jan Čep, Jaroslav Durych, Bedřich Fučík, Miloš Dvořák. Choć katolicyzm był wówczas przez elity utożsamiany z cesarstwem austriackim, młodzi artyści rehabilitowali go w oczach rodaków poprzez autentyzm przeżywania wiary...
Ryszard Czarnecki
Bez koalicji, bez opozycji Jakie jeszcze istotne różnice zauważyć może między Brukselą i Strasburgiem a Warszawą ktoś, kto wcześniej był dwa razy posłem na Sejm RP, a teraz drugą kadencję jest eurodeputowanym? Parlament Europejski jest znacznie lepiej zorganizowany niż nasz parlament narodowy. Terminy posiedzeń zdecydowanej większości komisji PE są już dziś znane do końca roku, a wielu nawet do końca kadencji, czyli do czerwca 2014 r. U nas jest to nie do pomyślenia, bo najczęściej posiedzenia komisji zwoływane są z tygodnia na tydzień. Europarlament jest konstrukcją polityczną dużo bardziej stabilną niż nasza izba niższa. Kadencje Sejmu Rzeczypospolitej można skrócić i w ostatnim 20-leciu nierzadko to robiono – tak było w 1991, 1993 i 2007 r. – choć, co charakterystyczne, w każdej...
Robert Tekieli
Polska niestety wraca powoli w objęcia Moskwy. Specjaliści od bazy i nadbudowy, po czterdziestoparoletnim nieudanym eksperymencie, wymienili w 1989 r. zużytą komunistyczną nadbudowę na liberalną. Do zamaskowania montażu użyli opozycji, zwanej potem okrągłostołową. Dziewięćdziesiąt procent z tych ludzi było użytecznymi głupcami, agentami, socjałami lub realistycznymi zwolennikami tezy, że Rosja to duży kraj, a Polska mały. W wyniku transformacji komunizmu w agresywny liberalizm powstał system, w którym żyjemy. Do osłony montażu powołano do życia medialny oligopol, którego strażnikiem i kreatorem jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Ma ona za zadanie utrzymać sytuację, w której główny przekaz medialny maskuje montaż. Własność została przekazana za władzę. Jednak organizatorzy...
Tomasz Terlikowski
Jak ocenić taką decyzję, nikt normalny nie ma wątpliwości. Jest to absolutna patologia i egoizm, który – i co do tego też nie ma wątpliwości – naznaczy życie dwulatka na zawsze. Dziecko potraktowane jak pakunek (a i to niezbyt ważny) na zawsze będzie już zmagało się z traumą. Trudno nawet znaleźć słowa na określenie rodziców, którzy dopuścili się takiego zachowania. To jednak, co nie do pomyślenia dla talibów (tym terminem trzeba zacząć określać wszystkich normalnie myślących ludzi), jest zrozumiałe dla redaktorów „Gazety Wyborczej”. Oni są zdania (choć akurat Uhling zastrzega, że nigdy by nie podjął takiej decyzji), że rodzice stali przed trudnym wyzwaniem. Ich błędem było to, że nie wyrobili paszportu, ale już to, że zostawili dziecko, można usprawiedliwić, bo rodzice stanęli przed...
Krzysztof Wyszkowski
Kim jest człowiek, który mógł tak niecierpiącą zwłoki konieczność wymyślić w chwili, gdy Europa wchodzi w okres trzęsienia ziemi, którego końca nie widać? Oczywiście socjalistą! Dziwne może jest tylko to, że to socjalista pochodzenia żydowskiego, a przecież to właśnie Żydów socjalizmy niemiecki i sowiecki wybrały sobie na głównego wroga, którego koniecznie trzeba doszczętnie eksterminować. Hollande pamięta o historii w chwili, gdy rzuca wobec Francuzów oskarżenie o współudział w Zagładzie – zbrodnia 16–17 lipca 1942 r. została popełniona „we Francji, przez Francuzów”, „ani jeden niemiecki żołnierz nie został zmobilizowany podczas całej operacji”. I zaraz o historii zapomina, żeby móc namawiać Francuzów do współudziału w legalizacji „dobrej śmierci”, dzięki której francuscy lekarze,...
Piotr Lisiewicz
Na specjalną pochwałę zasłużyli w tym tygodniu policjanci z komendy Warszawa-Wola. Podejrzani, wobec których sąd zarządził dozór policyjny, dostają od funkcjonariuszy formularz do podpisu oraz długopis. Długopis nie byle jaki, bo – jak doniósł mi zaprzyjaźniony przestępca – z logo Platformy Obywatelskiej. To się nazywa resocjalizacja przez pokazywanie pięknych przykładów praworządnej postawy! Skruszony degenerat zobaczy logo i zapłacze. Przecież gdyby żył inaczej, też mógłby być nie zwykłym kieszonkowcem, lecz człowiekiem szanowanym, jak Grzechu, Miro, a nawet Zbycho. Dr Michał Bilewicz po raz kolejny zestawił w „GW” antysemityzm z rusofobią, mówiąc o Euro 2012. „Nikt z nas, zawstydzonych Polaków, nie zwrócił uwagi tym od „ruskiej k... y”. Byliśmy wobec nich bezradni. Spodziewamy się,...
Nowelizacja zamówień wbrew konstytucji W lipcu sejmowa podkomisja rozpoczęła prace nad projektem nowelizacji prawa zamówień publicznych oraz ustawy o koncesji na roboty budowlane lub usługi. Chodzi o wdrożenie przepisów tzw. dyrektywy unijnej, a także o uproszczenie polskich przepisów analogicznie do dyrektyw zamówieniowych UE. Według KIG polski ustawodawca, dokonując błędnej implementacji dyrektywy, „nakazał” zamawiającemu obligatoryjne wykluczenie wykonawców z postępowania. Chodzi o przypadek, gdy przepisy unijne ograniczają możliwość wykluczenia wykonawcy wyłącznie w sytuacji popełnienia przez niego istotnego wykroczenia. Zdaniem KIG, może to uzależnić pozycję wykonawcy na rynku zamówień publicznych od arbitralnej decyzji zamawiającego.      (KIG)...
Kazimierz Dadak
Pęknięcie bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości i krach finansowy z 2008 r. spowodowały spadek tempa rozwoju gospodarczego, zwiększenie bezrobocia i w konsekwencji obniżkę poziomu konsumpcji i inwestycji. Dlatego polityka cięć budżetowych i obniżanie deficytu przypomina psa, który próbuje dogonić własny ogon. Spadek wydatków państwa przyczynia się do dalszego obniżania popytu całkowitego i tym samym pogłębia kryzys, a to z kolei powoduje niższe dochody z podatków i niemożność osiągnięcia celu budżetowego. Literatura ekonomiczna na ten temat jest dość obszerna. Ani jeden rynek, ani jeden pieniądz Obecna absurdalna polityka gospodarcza w strefie euro ma kilka przyczyn. Pierwsza, podstawowa, to stworzenie wspólnej waluty. Europa nie stanowi optymalnego obszaru walutowego, a zatem...
Teresa Wójcik
„Gazeta Wyborcza” piórem Witolda Gadomskiego straszy, że polskie koncerny wyrzucają miliardy złotych na poszukiwania z góry skazane na pełne niepowodzenie. Zawsze kiedy podejmuje się wielkie decyzje inwestycyjne państwowych podmiotów, można pytać, czy nie są one oderwane od realiów rynkowych. Tymczasem duże zainteresowanie polskimi łupkami nie tylko ze strony spółek państwowych: PGNiG, Orlen czy KGHM, ale także najważniejszych koncernów paliwowo-energetycznych na świecie, świadczy, że zaangażowanie środków finansowych w te inwestycje jest celowe. Że trzeba starać się usilnie, aby pociąg łupkowy nie odjechał bez nas, abyśmy wzięli liczący się udział w tej globalnej zmianie na światowym rynku energii. Jest tu pewne ryzyko finansowe, ale to naturalne przy tak wielkich projektach. I to...
Tomasz Terlikowski
Kolejni „uprawnieni” do śmierci I właśnie na tym pośrednim etapie jesteśmy obecnie w przypadku debaty nad eutanazją. Holenderscy i belgijscy bioetycy pracują nad poszerzeniem listy osób uprawnionych do „dobrej śmierci”. Na razie prawne decyzje dopuszczają do nich tylko ludzi w pełni świadomych, śmiertelnie chorych i trzykrotnie, dobrowolnie proszących o śmierć. Ale teoria ta niewiele ma wspólnego z praktyką. Już teraz bowiem zabija się w Holandii osoby z Alzheimerem, które niewątpliwie nie są śmiertelnie chore, a jedynym wskazaniem do uśmiercenia pozostaje wola wypowiedziana, zanim straciły one kontakt z otoczeniem. Tak było z pierwszą oficjalnie eutanazjowaną z powodu Alzheimera Guusje de Koning, która gdy dowiedziała się o tym, że cierpi na tę chorobę, miała powiedzieć, że nie chce...
Andrzej Zybertowicz
Leming – wprowadzenie do definicji Staram się nie posługiwać określeniem „lemingi” w stosunku do moich rodaków. Szukam płaszczyzny porozumienia z tymi Polakami, którzy na sprawy polskie patrzą inaczej niż środowisko obozu patriotycznego. Skoro jednak pojęcie „leming” weszło w dość szeroki obieg, może to znaczyć, że trafnie oddaje ono jakieś szersze, względnie trwałe zjawisko społeczne. Jakie? Ujmijmy to tak: ważną, być może podstawową cechą postawy osób nazywanych lemingami jest odmowa wiedzy na temat faktycznego biegu procesów, które wywierają ważny wpływ na nasze życie. To jakieś psychologicznie zrozumiałe, ale tak po ludzku bulwersujące (czy raczej: ból serwujące) nieprzyjmowanie do wiadomości dość elementarnych prawd na temat rzeczywistości społecznej. Ból serwujące zwłaszcza...
Filip Rdesiński
ZNACZKI SPORTOWE „Sport na walorach pocztowych” – wystawę filatelistyczną pod tym tytułem oglądać można do 3 sierpnia w Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku. Można na niej zobaczyć znaczki pocztowe prezentujące wiele olimpijskich dyscyplin, jak łucznictwo, kajakarstwo, koszykówka, lekka atletyka, narciarstwo czy hokej. Znajdują się tam także pełne kolekcje „Igrzyska Olimpijskie w Atenach”, „Igrzyska Olimpijskie w Pekinie”, zbiór kart pt. „Polska na Olimpjadę”, „Przetrwać z honorem... sport i duch olimpijski w niemieckich obozach dla jeńców wojennych”, „Poczta Polska w służbie sportu 1924–1939” oraz „Narciarskie Mistrzostwa Sportowe Świata FIS Zakopane 1939”. BATMAN MUZYCZNIE „Batman – The Dark Knight Rises” to film, który już dziś przeszedł do historii. Głównie za sprawą jego...
Maciej Parowski
Film jest autobiograficzny, Tatum gra tu siebie. Panowie poznają się na budowie. Starszy ma właściwie fach w dłoniach, marzy o robieniu ekskluzywnych mebli, ale jako człowiek bez etatu nie dostanie kredytu. Młodszy, choć idzie za impulsem, też nie przełamie się od razu. Podniecanie żeńskiej widowni, imitowanie seksualnych gestów, dolary wetknięte za slipy… Cóż, nawet koledzy z branży nazywają pierwszy występ utratą dziewictwa. Podobnie uważa prowadzący zespół Dallas (McConauaghey), obleśny, przepasany skórami, zredukowany do roli suchego męskiego koguta. Zabawne, ale mamy tu też do czynienia z tzw. dobrą robotą. Panowie dają wypracowany show. Ciekawe, choć typowe, są układy w zespole. Dallas rządzi, Tatum chce być udziałowcem, ale to są zamki na piasku. Napędem do pracy jest...
Marcin Wolski
„Jak zabijano Polskę” Mirosława Kokoszkiewicza, 55-latka z Częstochowy, to książkowy zapis jednego z takich głosów Polaków zafrasowanych, Polaków wkurzonych, ale nieopuszczających rąk. Jak ich ojcowie czy dziadowie, często też stanowiący mniejszość w zrezygnowanym społeczeństwie, Polaków przekonanych, że można coś dla Rzeczpospolitej zrobić! Mimo wszystko! Świat według „Kokosa 26” nie jest rzeczywistością przyjemną. Autor używa słów mocnych i uogólnień pasujących do określania „jazda po bandzie”. Nie wyważa racji, lecz wali na odlew. Dosadnie uzmysławia rodakom, że mit „zielonej wyspy” ma tyle wspólnego z naszą rzeczywistą kondycją, co „Druga Polska” Gierka z „dziesiątym mocarstwem światowym”. Podobieństwo obu legend wynika z faktu, że obie są kreacją propagandy. Inna sprawa, że...
Filip Rdesiński
Jakie atrakcje czekają na uczestników tegorocznego rajdu? Podczas rajdów katyńskich dotykamy tego, co pozostało po naszej wielowiekowej obecności na Kresach. Cmentarze wojskowe i cywilne, leśne partyzanckie mogiły, pola bitewne. Spotykamy też ludzi, żyjących tu Polaków, którzy pozostali na swojej ojcowiźnie. Straszliwie doświadczeni, wciąż kochają Polskę. Zawsze kiedy widzą 100 biało-czerwonych łopocących chorągiewek doczepionych do naszych motocykli, mają oczy pełne łez. Ważnym elementem naszych rajdów są spotkania z dziećmi w sierocińcach. Zaczęło się już podczas I Rajdu Katyńskiego. Poszliśmy do daczy NKWD w Katyniu, nad Dnieprem, tam gdzie zabijali polskich oficerów. W 2001 r. był tam sierociniec. Mieliśmy trochę zabawek i postanowiliśmy je przekazać dyrektorce placówki....
Marcin Palade
Każdy głos się liczy Wpływy republikanów sięgają za to niezmiennie środkowej części USA, od graniczącej z Kanadą Montany i Północnej Dakoty aż na południe po gorącą Arizonę, Teksas oraz Południową Karolinę i Georgię. Nie są to jednak ludne stany (z wyjątkiem Teksasu), a zdobyte w nich głosy elektorskie dają tylko niewielką przewagę nad hollywoodzko-lewicującą Kalifornią czy Nowym Jorkiem, z jego liczną i wpływową diasporą żydowską. W sumie – według najnowszych sondaży – Romney może liczyć na 191 głosów elektorskich. Do zwycięstwa potrzeba jednak 270 głosów. Ponieważ elektorzy powoływani są w każdym ze stanów w takiej samej liczbie, co łączna liczba przedstawicieli danego stanu w Kongresie, najwięcej elektorów mają Kalifornia i Nowy Jork, tradycyjnie po stronie demokratów. Dlatego...

Pages