Nr 31 z 1 sierpnia 2012

Antoni Łepkowski
Trudno więc się dziwić, że w kraju, którego mieszkańcy przez dwieście niemal lat z niewielką przerwą żyli jako poddani obcych, szacunek dla prawa przez obcych stanowionego, prawa zaborczego i okupacyjnego był raczej objawem narodowego zaprzaństwa niż elementem uczciwej kultury prawnej. Taki chorobliwy stan rodzi naturalne przyzwolenie dla nieuczciwości, a skutkiem jest nie tylko triumf maksymy, że siła przed prawem, ale i nowej, współcześnie dominującej, że także sitwa przed prawem. Afera z nagraniami Serafina, mająca uczynić z klientystycznego z definicji stronnictwa kozła ofiarnego odpowiedzialnego za wszelkie kumoterstwo, nepotyzm i korupcyjne zrakowacenie naszej tkanki społecznej, wywołuje u mnie dwie natychmiastowe refleksje. Po pierwsze, platformiane i „dziennikarskie” zabiegi o...
Krystyna Grzybowska
I nie dlatego zwolennicy Kaczyńskiego bronią go, bo uważają go za ideał, ale dlatego, że reprezentuje on idee i ideały, jakie przyświecają partii konserwatywnej, którą PiS jest bez wątpienia, bronią go też dlatego, że jest nieustannie atakowany przez ludzi obozu władzy, których często bezmyślnie wspierają lemingi. Zwolennicy Kaczyńskiego widzą w nim patriotę, obrońcę wartości chrześcijańskich, rzecznika praw ludzi wykluczonych i bojownika o silne, szanowane w świecie państwo. A czego bronią lemingi? Status quo. Bo ich horyzonty są bardzo wąskie i ograniczone właśnie do dulszczyzny, do zabiegania o własne interesy i lekceważenia, a nawet pogardzania tymi, którym w życiu się nie powiodło. Oni uważają się za lepszych, bo tak im mówi władza za pośrednictwem swoich mediów i takimi chcą...
Krystyna Grzybowska
Takie nic, a jednak coś To nie jest dylemat wyłącznie rodzin naszych polityków. Jest to dylemat ogólnoświatowy. Kim jest na przykład Chelsea, córka byłego prezydenta USA Billa Clintona i aktualnej sekretarz stanu USA Hillary Clinton? No właśnie, ta raczej brzydka panienka wyszła za mąż, i to dobrze, bo za bankiera, i wystartowała w telewizji NBC, gdzie ponoć prowadzi program o inspirujących ludziach. To jednak nie zmienia jej pozycji córki sławnych rodziców, czyli drugorzędnej, i tak już zostanie. Jednak posiadanie sławnego rodzica przynosi profity. Można być niczym, wizerunkowo i intelektualnie, a jednocześnie iść przez życie drogą łatwą, lekką i przyjemną. Człowiek nie zginie w tłumie, bo ze względu na pozycję tatusia ma ułatwioną karierę w czymkolwiek. Zawsze znajdzie się jakaś...
Wojciech Wencel
Obawiam się, że moi przyjaciele nie są dobrymi znajomymi Mariusza Szczygła, który ostatnio ma nad Wisłą monopol na przedstawianie czeskiej kultury. Nie stworzyli sobie kulturalnych antydepresantów i nie odnosi się do nich pytanie: „Jak się państwu żyje bez Boga?”. Starają się być wierni niezwykłej, mało znanej w Polsce tradycji czeskiego tragizmu, której ogniskiem jest Wyżyna Czesko-Morawska. To właśnie tam żyli i tworzyli w latach międzywojennych katoliccy pisarze, redaktorzy i krytycy: Josef Florian, Jakub Deml, Bohuslav Reynek, Jan Zahradníček, Václav Renč, Jan Dokulil, Jan Čep, Jaroslav Durych, Bedřich Fučík, Miloš Dvořák. Choć katolicyzm był wówczas przez elity utożsamiany z cesarstwem austriackim, młodzi artyści rehabilitowali go w oczach rodaków poprzez autentyzm przeżywania wiary...
Ryszard Czarnecki
Bez koalicji, bez opozycji Jakie jeszcze istotne różnice zauważyć może między Brukselą i Strasburgiem a Warszawą ktoś, kto wcześniej był dwa razy posłem na Sejm RP, a teraz drugą kadencję jest eurodeputowanym? Parlament Europejski jest znacznie lepiej zorganizowany niż nasz parlament narodowy. Terminy posiedzeń zdecydowanej większości komisji PE są już dziś znane do końca roku, a wielu nawet do końca kadencji, czyli do czerwca 2014 r. U nas jest to nie do pomyślenia, bo najczęściej posiedzenia komisji zwoływane są z tygodnia na tydzień. Europarlament jest konstrukcją polityczną dużo bardziej stabilną niż nasza izba niższa. Kadencje Sejmu Rzeczypospolitej można skrócić i w ostatnim 20-leciu nierzadko to robiono – tak było w 1991, 1993 i 2007 r. – choć, co charakterystyczne, w każdej...
Robert Tekieli
Polska niestety wraca powoli w objęcia Moskwy. Specjaliści od bazy i nadbudowy, po czterdziestoparoletnim nieudanym eksperymencie, wymienili w 1989 r. zużytą komunistyczną nadbudowę na liberalną. Do zamaskowania montażu użyli opozycji, zwanej potem okrągłostołową. Dziewięćdziesiąt procent z tych ludzi było użytecznymi głupcami, agentami, socjałami lub realistycznymi zwolennikami tezy, że Rosja to duży kraj, a Polska mały. W wyniku transformacji komunizmu w agresywny liberalizm powstał system, w którym żyjemy. Do osłony montażu powołano do życia medialny oligopol, którego strażnikiem i kreatorem jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Ma ona za zadanie utrzymać sytuację, w której główny przekaz medialny maskuje montaż. Własność została przekazana za władzę. Jednak organizatorzy...
Tomasz Terlikowski
Jak ocenić taką decyzję, nikt normalny nie ma wątpliwości. Jest to absolutna patologia i egoizm, który – i co do tego też nie ma wątpliwości – naznaczy życie dwulatka na zawsze. Dziecko potraktowane jak pakunek (a i to niezbyt ważny) na zawsze będzie już zmagało się z traumą. Trudno nawet znaleźć słowa na określenie rodziców, którzy dopuścili się takiego zachowania. To jednak, co nie do pomyślenia dla talibów (tym terminem trzeba zacząć określać wszystkich normalnie myślących ludzi), jest zrozumiałe dla redaktorów „Gazety Wyborczej”. Oni są zdania (choć akurat Uhling zastrzega, że nigdy by nie podjął takiej decyzji), że rodzice stali przed trudnym wyzwaniem. Ich błędem było to, że nie wyrobili paszportu, ale już to, że zostawili dziecko, można usprawiedliwić, bo rodzice stanęli przed...
Krzysztof Wyszkowski
Kim jest człowiek, który mógł tak niecierpiącą zwłoki konieczność wymyślić w chwili, gdy Europa wchodzi w okres trzęsienia ziemi, którego końca nie widać? Oczywiście socjalistą! Dziwne może jest tylko to, że to socjalista pochodzenia żydowskiego, a przecież to właśnie Żydów socjalizmy niemiecki i sowiecki wybrały sobie na głównego wroga, którego koniecznie trzeba doszczętnie eksterminować. Hollande pamięta o historii w chwili, gdy rzuca wobec Francuzów oskarżenie o współudział w Zagładzie – zbrodnia 16–17 lipca 1942 r. została popełniona „we Francji, przez Francuzów”, „ani jeden niemiecki żołnierz nie został zmobilizowany podczas całej operacji”. I zaraz o historii zapomina, żeby móc namawiać Francuzów do współudziału w legalizacji „dobrej śmierci”, dzięki której francuscy lekarze,...
Piotr Lisiewicz
Na specjalną pochwałę zasłużyli w tym tygodniu policjanci z komendy Warszawa-Wola. Podejrzani, wobec których sąd zarządził dozór policyjny, dostają od funkcjonariuszy formularz do podpisu oraz długopis. Długopis nie byle jaki, bo – jak doniósł mi zaprzyjaźniony przestępca – z logo Platformy Obywatelskiej. To się nazywa resocjalizacja przez pokazywanie pięknych przykładów praworządnej postawy! Skruszony degenerat zobaczy logo i zapłacze. Przecież gdyby żył inaczej, też mógłby być nie zwykłym kieszonkowcem, lecz człowiekiem szanowanym, jak Grzechu, Miro, a nawet Zbycho. Dr Michał Bilewicz po raz kolejny zestawił w „GW” antysemityzm z rusofobią, mówiąc o Euro 2012. „Nikt z nas, zawstydzonych Polaków, nie zwrócił uwagi tym od „ruskiej k... y”. Byliśmy wobec nich bezradni. Spodziewamy się,...
Nowelizacja zamówień wbrew konstytucji W lipcu sejmowa podkomisja rozpoczęła prace nad projektem nowelizacji prawa zamówień publicznych oraz ustawy o koncesji na roboty budowlane lub usługi. Chodzi o wdrożenie przepisów tzw. dyrektywy unijnej, a także o uproszczenie polskich przepisów analogicznie do dyrektyw zamówieniowych UE. Według KIG polski ustawodawca, dokonując błędnej implementacji dyrektywy, „nakazał” zamawiającemu obligatoryjne wykluczenie wykonawców z postępowania. Chodzi o przypadek, gdy przepisy unijne ograniczają możliwość wykluczenia wykonawcy wyłącznie w sytuacji popełnienia przez niego istotnego wykroczenia. Zdaniem KIG, może to uzależnić pozycję wykonawcy na rynku zamówień publicznych od arbitralnej decyzji zamawiającego.      (KIG)...
Kazimierz Dadak
Pęknięcie bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości i krach finansowy z 2008 r. spowodowały spadek tempa rozwoju gospodarczego, zwiększenie bezrobocia i w konsekwencji obniżkę poziomu konsumpcji i inwestycji. Dlatego polityka cięć budżetowych i obniżanie deficytu przypomina psa, który próbuje dogonić własny ogon. Spadek wydatków państwa przyczynia się do dalszego obniżania popytu całkowitego i tym samym pogłębia kryzys, a to z kolei powoduje niższe dochody z podatków i niemożność osiągnięcia celu budżetowego. Literatura ekonomiczna na ten temat jest dość obszerna. Ani jeden rynek, ani jeden pieniądz Obecna absurdalna polityka gospodarcza w strefie euro ma kilka przyczyn. Pierwsza, podstawowa, to stworzenie wspólnej waluty. Europa nie stanowi optymalnego obszaru walutowego, a zatem...
Teresa Wójcik
„Gazeta Wyborcza” piórem Witolda Gadomskiego straszy, że polskie koncerny wyrzucają miliardy złotych na poszukiwania z góry skazane na pełne niepowodzenie. Zawsze kiedy podejmuje się wielkie decyzje inwestycyjne państwowych podmiotów, można pytać, czy nie są one oderwane od realiów rynkowych. Tymczasem duże zainteresowanie polskimi łupkami nie tylko ze strony spółek państwowych: PGNiG, Orlen czy KGHM, ale także najważniejszych koncernów paliwowo-energetycznych na świecie, świadczy, że zaangażowanie środków finansowych w te inwestycje jest celowe. Że trzeba starać się usilnie, aby pociąg łupkowy nie odjechał bez nas, abyśmy wzięli liczący się udział w tej globalnej zmianie na światowym rynku energii. Jest tu pewne ryzyko finansowe, ale to naturalne przy tak wielkich projektach. I to...
Tomasz Terlikowski
Kolejni „uprawnieni” do śmierci I właśnie na tym pośrednim etapie jesteśmy obecnie w przypadku debaty nad eutanazją. Holenderscy i belgijscy bioetycy pracują nad poszerzeniem listy osób uprawnionych do „dobrej śmierci”. Na razie prawne decyzje dopuszczają do nich tylko ludzi w pełni świadomych, śmiertelnie chorych i trzykrotnie, dobrowolnie proszących o śmierć. Ale teoria ta niewiele ma wspólnego z praktyką. Już teraz bowiem zabija się w Holandii osoby z Alzheimerem, które niewątpliwie nie są śmiertelnie chore, a jedynym wskazaniem do uśmiercenia pozostaje wola wypowiedziana, zanim straciły one kontakt z otoczeniem. Tak było z pierwszą oficjalnie eutanazjowaną z powodu Alzheimera Guusje de Koning, która gdy dowiedziała się o tym, że cierpi na tę chorobę, miała powiedzieć, że nie chce...
Andrzej Zybertowicz
Leming – wprowadzenie do definicji Staram się nie posługiwać określeniem „lemingi” w stosunku do moich rodaków. Szukam płaszczyzny porozumienia z tymi Polakami, którzy na sprawy polskie patrzą inaczej niż środowisko obozu patriotycznego. Skoro jednak pojęcie „leming” weszło w dość szeroki obieg, może to znaczyć, że trafnie oddaje ono jakieś szersze, względnie trwałe zjawisko społeczne. Jakie? Ujmijmy to tak: ważną, być może podstawową cechą postawy osób nazywanych lemingami jest odmowa wiedzy na temat faktycznego biegu procesów, które wywierają ważny wpływ na nasze życie. To jakieś psychologicznie zrozumiałe, ale tak po ludzku bulwersujące (czy raczej: ból serwujące) nieprzyjmowanie do wiadomości dość elementarnych prawd na temat rzeczywistości społecznej. Ból serwujące zwłaszcza...
Filip Rdesiński
ZNACZKI SPORTOWE „Sport na walorach pocztowych” – wystawę filatelistyczną pod tym tytułem oglądać można do 3 sierpnia w Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku. Można na niej zobaczyć znaczki pocztowe prezentujące wiele olimpijskich dyscyplin, jak łucznictwo, kajakarstwo, koszykówka, lekka atletyka, narciarstwo czy hokej. Znajdują się tam także pełne kolekcje „Igrzyska Olimpijskie w Atenach”, „Igrzyska Olimpijskie w Pekinie”, zbiór kart pt. „Polska na Olimpjadę”, „Przetrwać z honorem... sport i duch olimpijski w niemieckich obozach dla jeńców wojennych”, „Poczta Polska w służbie sportu 1924–1939” oraz „Narciarskie Mistrzostwa Sportowe Świata FIS Zakopane 1939”. BATMAN MUZYCZNIE „Batman – The Dark Knight Rises” to film, który już dziś przeszedł do historii. Głównie za sprawą jego...
Maciej Parowski
Film jest autobiograficzny, Tatum gra tu siebie. Panowie poznają się na budowie. Starszy ma właściwie fach w dłoniach, marzy o robieniu ekskluzywnych mebli, ale jako człowiek bez etatu nie dostanie kredytu. Młodszy, choć idzie za impulsem, też nie przełamie się od razu. Podniecanie żeńskiej widowni, imitowanie seksualnych gestów, dolary wetknięte za slipy… Cóż, nawet koledzy z branży nazywają pierwszy występ utratą dziewictwa. Podobnie uważa prowadzący zespół Dallas (McConauaghey), obleśny, przepasany skórami, zredukowany do roli suchego męskiego koguta. Zabawne, ale mamy tu też do czynienia z tzw. dobrą robotą. Panowie dają wypracowany show. Ciekawe, choć typowe, są układy w zespole. Dallas rządzi, Tatum chce być udziałowcem, ale to są zamki na piasku. Napędem do pracy jest...
Marcin Wolski
„Jak zabijano Polskę” Mirosława Kokoszkiewicza, 55-latka z Częstochowy, to książkowy zapis jednego z takich głosów Polaków zafrasowanych, Polaków wkurzonych, ale nieopuszczających rąk. Jak ich ojcowie czy dziadowie, często też stanowiący mniejszość w zrezygnowanym społeczeństwie, Polaków przekonanych, że można coś dla Rzeczpospolitej zrobić! Mimo wszystko! Świat według „Kokosa 26” nie jest rzeczywistością przyjemną. Autor używa słów mocnych i uogólnień pasujących do określania „jazda po bandzie”. Nie wyważa racji, lecz wali na odlew. Dosadnie uzmysławia rodakom, że mit „zielonej wyspy” ma tyle wspólnego z naszą rzeczywistą kondycją, co „Druga Polska” Gierka z „dziesiątym mocarstwem światowym”. Podobieństwo obu legend wynika z faktu, że obie są kreacją propagandy. Inna sprawa, że...
Filip Rdesiński
Jakie atrakcje czekają na uczestników tegorocznego rajdu? Podczas rajdów katyńskich dotykamy tego, co pozostało po naszej wielowiekowej obecności na Kresach. Cmentarze wojskowe i cywilne, leśne partyzanckie mogiły, pola bitewne. Spotykamy też ludzi, żyjących tu Polaków, którzy pozostali na swojej ojcowiźnie. Straszliwie doświadczeni, wciąż kochają Polskę. Zawsze kiedy widzą 100 biało-czerwonych łopocących chorągiewek doczepionych do naszych motocykli, mają oczy pełne łez. Ważnym elementem naszych rajdów są spotkania z dziećmi w sierocińcach. Zaczęło się już podczas I Rajdu Katyńskiego. Poszliśmy do daczy NKWD w Katyniu, nad Dnieprem, tam gdzie zabijali polskich oficerów. W 2001 r. był tam sierociniec. Mieliśmy trochę zabawek i postanowiliśmy je przekazać dyrektorce placówki....
Marcin Palade
Każdy głos się liczy Wpływy republikanów sięgają za to niezmiennie środkowej części USA, od graniczącej z Kanadą Montany i Północnej Dakoty aż na południe po gorącą Arizonę, Teksas oraz Południową Karolinę i Georgię. Nie są to jednak ludne stany (z wyjątkiem Teksasu), a zdobyte w nich głosy elektorskie dają tylko niewielką przewagę nad hollywoodzko-lewicującą Kalifornią czy Nowym Jorkiem, z jego liczną i wpływową diasporą żydowską. W sumie – według najnowszych sondaży – Romney może liczyć na 191 głosów elektorskich. Do zwycięstwa potrzeba jednak 270 głosów. Ponieważ elektorzy powoływani są w każdym ze stanów w takiej samej liczbie, co łączna liczba przedstawicieli danego stanu w Kongresie, najwięcej elektorów mają Kalifornia i Nowy Jork, tradycyjnie po stronie demokratów. Dlatego...
Krzysztof Głowacki
Zrodzona z rewolucji PRI zrodziła rewolucja i wojna domowa, która w 1910 r. wybuchła przeciwko rządom dyktatora Porfirio Díaza i trwała ponad 19 lat. Ponad milion osób straciło wtedy życie. PRI miała zakończyć krwawy konflikt i ustabilizować kraj. Powstał reżim jednopartyjny, oparty na lewicowej ideologii. PRI była partią ludowej, antyklerykalnej rewolucji, uwłaszczyła miliony chłopów, zorganizowała robotników w związkach zawodowych i upaństwowiła przemysł. Ciągłość władzy gwarantowały sfałszowane wybory oraz system mafijny, w którym państwo dbało o interesy poszczególnych grup w zamian za lojalność. Prezydent, wybierany na sześć lat, rządził de facto jak monarcha. Społeczny sprzeciw był bezlitośnie tłumiony. Tak długo, jak kraj rozwijał się gospodarczo, był on zresztą niewielki....
Tomasz Mysłek
Postęp postępuje Rząd Szkocji, mimo sprzeciwu Kościoła i środowisk katolickich, przedstawi projekt ustawy legalizującej małżeństwa osób tej samej płci. Projekt zyskał poparcie liderów wszystkich partii w szkockim parlamencie. Od 2005 r. pary homoseksualne w Wielkiej Brytanii mogą zawierać jedynie tzw. cywilne związki partnerskie. „Konserwatywny” rząd premiera Davida Camerona planuje jednak zrównanie statusu tych związków z małżeńskimi do 2015 r. Kościół w Czechach odzyska mienie Parlament Czech przyjął ustawę, zgodnie z którą Kościół i wspólnoty wyznaniowe mają otrzymać zwrot 56 proc. mienia zagrabionego im za czasów komunizmu. Za pozostałą część nieruchomości, których zwrot nie jest możliwy, państwo wypłaci odszkodowania – łącznie 2,5 mld euro. Jednocześnie od 2013 r. państwo...
Krzysztof Zielke
Polonia – wyborcy na wagę złota Pogarszające się u Polaków notowania Obamy wykorzystały konserwatywne media w USA, które opublikowały serię artykułów zniechęcających Amerykanów polskiego pochodzenia do głosowania na niego. Już wcześniej zauważono, że głosy katolików w takich stanach jak Wisconsin, Michigan, Pensylwania i Ohio mogą zadecydować o wyniku wyborów prezydenckich w USA. A ponieważ są to jednocześnie stany z największym odsetkiem Amerykanów polskiego pochodzenia, Polonia stała się dla Republikanów ważną grupą wyborczą. Po wypowiedziach Romneya krytykującego Obamę za opuszczenie sojuszników i ustępstwa wobec Rosji, którą nazwał „wrogiem geopolitycznym USA nr 1”, powstała okazja, aby Polska stała się tematem kampanii wyborczej w USA. PiS jako pierwszy dostrzegł tę szansę dla...
Krzysztof Głowacki
Kursem Berlusconiego Rosyjsko-włoska współpraca rozwija się znakomicie. Wystarczy przyjrzeć się paru międzypaństwowym projektom, choćby rozwijaniu kurortów na Kaukazie Północnym czy eksploracji szelfu Morza Barentsa. A będzie jeszcze lepiej. Obiecał to premier Włoch, Mario Monti. W stronę niezależności Chińczycy zamierzają wybudować na Ukrainie zakłady gazyfikacji węgla. Jeśli projekt zostanie wcielony w życie, Kijów w dużym stopniu uniezależni się od rosyjskiego gazu. Nowe namaszczenie Rosja nie stawia już na Wiktora Janukowycza. Jego miejsce zajął Wiktor Medwedczuk. Skąd ten wniosek? Coraz częściej szef administracji prezydenta Leonida Kuczmy publicznie zabiera głos w sprawach rosyjsko-ukraińskich, nierzadko otwarcie lobbuje na rzecz Moskwy. Tymczasem Janukowycz jest...
Jacek Laskowski
Zamach na ministrów To poczucie kontroli reżimu skończyło się 15 lipca. Tego dnia wybuchły zbrojne starcia w różnych częściach Damaszku. Powstańcy opanowali kilka dzielnic miasta. Walki przeniosły się na odległość paru kilometrów od pałacu prezydenckiego, najpilniej strzeżonego budynku w kraju. Dowódcy rebelii ogłosili, że do miasta ściągają tysiące powstańców i rozpoczyna się decydująca bitwa o stolicę. 18 lipca reżim Asada otrzymał cios w samo serce. W trakcie spotkania najbliższych współpracowników prezydenta doszło do zamachu na siedzibę sił bezpieczeństwa. Na miejscu zginął minister obrony gen. Daud Radżiha (najwyższy rangą chrześcijanin w strukturach państwa) i jego zastępca Assef Szawkat (szwagier Asada). Od ran zmarli szef sił bezpieczeństwa gen. Hiszam Ichtiar i doradca...
Aleksander Ścios
Cyryl I, czyli agent „Michajłow” W zgodnej opinii niemal wszystkich rosyjskich środowisk opozycyjnych Rosyjska Cerkiew Prawosławna stanowi dziś wyłącznie „narzędzie w rękach Putina”, sam patriarcha jest zaś uważany za członka ekipy pułkownika KGB – przy czym określenie to należy do łagodniejszych epitetów. Niektórzy z rosyjskich duchownych, jak 74-letni Wiaczesław Winnikow, nazywają kościół pod przywództwem Cyryla „Kościołem Szatana” i mówią wprost o „zorganizowanej grupie przestępczej pod nazwą Rosyjski Kościół Prawosławny”. Zwraca się uwagę, że Władimir Michajłowicz Gundiajew – wieloletni agent KGB o pseudonimie Michajłow, znany dziś jako patriarcha Cyryl I, od początku swojej kariery był związany ze służbami sowieckimi. Prześledzenie jego autentycznej biografii nie jest jednak...
Piotr Lisiewicz
Konflikt z proboszczem,czyli dopust Boży Wspomniane zmiany to skutek zużywania się wizerunku obu ugrupowań funkcjonującego w prorządowych mediach. – Czemu chłop zboczeniec przebrany za babę jest w sejmie, czy wy do reszty żeście zidiocieli? – to standardowe pytanie, jakie słyszą od swoich wyborców nasi rozmówcy, lokalni działacze PSL. I nie ma znaczenia, że Anna Grodzka działa w formalnie opozycyjnym Ruchu Palikota. Antyklerykalne wypowiedzi Tuska zostały bardzo źle odebrane przez panie z kół gospodyń wiejskich oraz ochotniczych strażaków, dla których proboszcz oraz diecezjalny biskup pozostają niekwestionowanymi autorytetami. Sondaże pokazały też, że niemała część elektoratu PSL uważa, że w Smoleńsku doszło do zamachu. Tego, że partia ta zniknie, boją się także niektórzy pozbawieni...
Leszek Misiak
Oględziny nic nie dają Twierdzenie prokuratury, że KLN89B to nawigacyjny system łączności satelitarnej, świadczy o tym, że prokuratorzy nie mają podstawowej wiedzy na temat tego urządzenia. To nie jest system łączności satelitarnej, tylko odbiornik GPS. I skoro, jak pisze NPW, był to zdaniem prokuratury system „nawigacyjny”, to nie mógł być to „systemem łączności”. Poza tym nie jest to KLN98, jak pisze rzecznik NPW, tylko KLN89B (może to tylko tzw. literówka). Ważniejszy jest jednak fakt, że oględziny i zdjęcia nie dadzą odpowiedzi na pytania, na które odpowiedź poznalibyśmy, gdyby biegli poddali analizie zapisy tego urządzenia. Biegli powinni – podobnie jak postępuje się jak z FMS i TAWS – wyjąć jego płytę główną, a zawartość pamięci podać producentowi do analizy. Tego nie zrobiono...
Grzegorz Wierzchołowski
Oględziny nic nie dają Twierdzenie prokuratury, że KLN89B to nawigacyjny system łączności satelitarnej, świadczy o tym, że prokuratorzy nie mają podstawowej wiedzy na temat tego urządzenia. To nie jest system łączności satelitarnej, tylko odbiornik GPS. I skoro, jak pisze NPW, był to zdaniem prokuratury system „nawigacyjny”, to nie mógł być to „systemem łączności”. Poza tym nie jest to KLN98, jak pisze rzecznik NPW, tylko KLN89B (może to tylko tzw. literówka). Ważniejszy jest jednak fakt, że oględziny i zdjęcia nie dadzą odpowiedzi na pytania, na które odpowiedź poznalibyśmy, gdyby biegli poddali analizie zapisy tego urządzenia. Biegli powinni – podobnie jak postępuje się jak z FMS i TAWS – wyjąć jego płytę główną, a zawartość pamięci podać producentowi do analizy. Tego nie zrobiono...
Eugene Poteat
Polacy badający katastrofę mieli dostęp do samolotowego komputera pokładowego (ale nie do rejestratorów lotu), którego dane udowodniły ponad wszelką wątpliwość, że ustalenia rosyjskiego raportu MAK były dalekie od prawdy: samolot nie obniżył się na tyle, by uderzyć o brzozę, nie było nacisków na pilotów [akurat to wiemy ze stenogramów przygotowanych przez krakowski Instytut Ekspertyz Sądowych – przyp. „GP”], a gdy załoga zainicjowała odejście na drugi krąg, dwie eksplozje na pokładzie rozerwały maszynę. Amerykańscy eksperci współpracujący z NASA i FAA (Federal Aviation Administration) dokonali obliczeń wskazujących, że uderzenie samolotu nie zakończyłoby się oderwaniem skrzydła, lecz co najwyżej niewielkim wgnieceniem [chodzi o badania prof. Wiesława Biniendy – przyp. „GP”]. Wyniki...
Dorota Kania
By żyło się lepiej – to słynne hasło wyborcze Platformy Obywatelskiej z 2007 roku ma dziś bardzo wymowne znaczenie. Okazuje się bowiem, że niemal każde państwowe stanowisko zajmują krewni i znajomi z politycznego klucza, a zwykli obywatele, często bardzo zdolni i wykształceni, muszą szukać pracy poza granicami Polski. Michał Tusk, syn premiera Donalda Tuska, jest zatrudniony w firmie Porty Lotnicze nadzorowanej przez spółkę z udziałem skarbu państwa. Brat posła Stefana Niesiołowskiego, Marek Myszkiewicz-Niesiołowski, zasiada w radzie nadzorczej łódzkiej spółki miejskiej Grupa Oczyszczalni Ścieków. To zaledwie dwa przykłady pokazujące fakt zatrudnienia w spółkach skarbu państwa i instytucjach samorządowych krewnych i znajomych ludzi władzy. Przez ostatnie tygodnie media ujawniają...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Bajończycy 9 maja 1915 r. zdobyli szturmem jedno ze wzgórz. Zginęło wówczas trzy czwarte polskich ochotników. Kompania została więc rozwiązana. Zachował się wspomniany sztandar, który przeszyty aż 34 kulami trafił do zbiorów Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. W okresie międzywojennym bohaterstwo żołnierzy kontynuował 43. Pułk Piechoty, który przyjął nazwę Legionu Bajończyków. Stacjonował on w Dubnie i Brodach na Kresach. W swojej odznace pułkowej na pamiątkę patronów posiadał m.in. herb Paryża i miniaturkę francuskiego orderu Croix de Guerre. W czasie wojny polsko-bolszewickiej pułk walczył pod Zamościem z armią konną Budionnego. Kolejną formacją polską powstałą w składzie Legii Cudzoziemskiej byli Rueilczycy, czyli kompania ochotników sformowana w Rueil pod Paryżem. Walczyła ona w...
Marcin Wolski
Dlaczego nie znaleźli dla siebie miejsca – większość z nich zrezygnowała zresztą wkrótce z polityki – dali się wtłoczyć do redyku pędzonego przez „Największą Gazetę od Łaby do Władywostoku”? Mogli tworzyć legendę równą tej opromieniającej Sejm Czteroletni – Wielki, choć składający się też w przeważającej części z ludzi małych, skorumpowanych, bojaźliwych i uwikłanych, a jednak razem zdolnych do rzeczy epokowych. Nasi idole poddali się obowiązującym trendom – destrukcji mitu Solidarności, reanimacji lewej nogi i obronie Polaków przed „demonami polskości”. Może jestem dla nich za surowy, może przynajmniej niektórzy z nich, np. właśnie pan Andrzej, widzieli, co się dzieje, i choć zabrakło im odwagi, aby głośno krzyczeć, wybrali jeden ze sposobów na zachowanie resztek własnej godności –...
Tomasz Sakiewicz
Nadchodzi czas potężnego kryzysu. Bankructwa będą się sypać jedno za drugim. Polskę czekają wstrząsy gospodarcze i społeczne. Przykręcanie śruby jest normalną reakcją w takiej sytuacji każdej totalitarnej władzy. Próbowano wprowadzić cenzurę w internecie, ograniczano prawo do demonstracji, teraz zamykają nam usta. To jest jednak agonia systemu. Może zrobią nam krzywdę, ale cenzurą ludzi nie nakarmią. Władza takimi gestami kompromituje się do końca, a my jej to bardzo ułatwimy. Zapraszam wszystkich do Strefy Wolnego Słowa, jedynego miejsca, w którym rządząca szajka czuje się nieswojo. PS: Obecnie w Strefie Wolnego Słowa znajdują się nasze media: tygodnik „Gazeta Polska”, dziennik „Gazeta Polska Codziennie”, miesięcznik „Nowe Państwo”, portal Niezależna.pl, Nasze Blogi.pl, telewizja...
Rafał Kotomski
Dajcie rybaka, a paragraf się znajdzie Z brzmiącego pompatycznie i na wyrost zdania może i dałoby się pokpiwać. Gdyby nie kary, jakie nałożono na Szomborga. Dziś kwoty urosły do naprawdę wielkich rozmiarów. Z odsetkami to około 300 tys. zł. – A poszło o trocie, które urzędnicy uznali za łososie. W podobnych sprawach innym rybakom w ogóle nie robiono kłopotów. Mimo że złowionych ryb mieli dziesięć razy więcej ode mnie – przyznaje armator. Sporne ryby złowił w okresie obowiązywania tzw. trójpolówki – zasad, które polskim rybakom narzuciła Unia Europejska. Najkrócej mówiąc, rzecz polega na tym, że przez dwa lata kutry stoją w porcie, a przez następny rok zaś wypływają na połowy. Za okres postoju Unia wypłaca odszkodowania. Jednak aby utrzymać firmę i rodzinę, pieniędzy z reguły rybakom...
Antoni Zambrowski
„Komandosi”, czyli naród jako byt urojony Adam stanął na czele dość licznej grupy opozycyjnie nastawionych studentów, określonych przez ówczesnego I sekretarza Komitetu Uczelnianego PZPR Andrzeja Jezierskiego „komandosami”, robiącymi „desanty” na zebrania otwarte PZPR oraz ZMS na terenie uniwersytetu, by zadawać „prowokacyjne” pytania partyjnym prelegentom. Na uniwersytecie było jeszcze w miarę liberalnie i Komitet Uczelniany PZPR postanowił udostępnić tekst „Listu otwartego” oraz poprzedzającego go manifestu (napisanego przez Kuronia) wszystkim członkom partii oraz ZMS, którzy chcieliby się z nimi zapoznać. Naraziłem się „komandosom” z powodu nader krytycznego stosunku do tez tego manifestu oraz „Listu otwartego”, przede wszystkim do rewolucji proletariackiej, która miała...
Leszek Misiak
Skierował ją do drzwi obok. – Ze wskazaniem do „pani Ludy”, która, według niego, pomoże mi przygotować dokumenty i załatwić wizę. Poszłam tam. Rozmowę ze mną zaczęto od kwoty 400–500 euro. Miała to być opłata za ubezpieczenie, wypisanie umowy, ankiety wizowej i dołączenie innego, niż posiadałam, zaproszenia z Polski, na podstawie którego dostanę wizę – opowiada zdenerwowana kobieta. Naszą rozmówczynię poinformowano, że sprawa jest do załatwienia w ciągu jednego dnia – wieczorem konsul dostanie dokumenty, a rano będzie wiza. Wizę, jak mówi, dostała, ale utargowała 100 euro. Pracownik MSZ: nielegalnie wywozili dzieci Jak opowiedział nam pracownik polskiego MSZ, proceder polega właśnie na tym, że osoby uczciwie starające się o wizy są odsyłane do pośredników. Ci wmawiają im, że albo...
Grzegorz Wierzchołowski
Skierował ją do drzwi obok. – Ze wskazaniem do „pani Ludy”, która, według niego, pomoże mi przygotować dokumenty i załatwić wizę. Poszłam tam. Rozmowę ze mną zaczęto od kwoty 400–500 euro. Miała to być opłata za ubezpieczenie, wypisanie umowy, ankiety wizowej i dołączenie innego, niż posiadałam, zaproszenia z Polski, na podstawie którego dostanę wizę – opowiada zdenerwowana kobieta. Naszą rozmówczynię poinformowano, że sprawa jest do załatwienia w ciągu jednego dnia – wieczorem konsul dostanie dokumenty, a rano będzie wiza. Wizę, jak mówi, dostała, ale utargowała 100 euro. Pracownik MSZ: nielegalnie wywozili dzieci Jak opowiedział nam pracownik polskiego MSZ, proceder polega właśnie na tym, że osoby uczciwie starające się o wizy są odsyłane do pośredników. Ci wmawiają im, że albo...
Andrzej Nowak
Przesłanie strachu, czyli Polskie Zjednoczone Telewizje Rządowe Czy uda się tępym Polakom wytłumaczyć, że należy zawsze, bez protestu akceptować panowanie silniejszego, nawet gdy oznacza ono mordowanie rodaków (masowe, jak w czasie II wojny) czy niszczące polski interes gospodarczy i polityczny uzależnienie (tu mamy świeższe przykłady, choćby te, w których możemy pochwalić się wynegocjowanymi przez premiera Pawlaka najwyższymi cenami gazu w Europie – płaconymi oczywiście Gazpromowi)? Na razie – w odniesieniu do dużej grupy naszych współobywateli – udaje się. Nie protestować, bo jeszcze dostaniemy po głowie. Lepiej główkę schylić, odwrócić, opróżnić ze „złych” myśli… To było główne przesłanie propagandy czasów PRL, to staje się stopniowo coraz wyraźniej przesłaniem strachu, który...
Tomasz Łysiak
Utwór poświęcony pomnikowi Piotra Wielkiego Aleksander Puszkin zatytułował „Miednij Wsadnik”. W polskiej tradycji literackiej zaczął funkcjonować jako „Jeździec Miedziany” dzięki Julianowi Tuwimowi, który za Mickiewiczem przetłumaczył rosyjskie „miednij” na „miedziany” zamiast na „miodowy”. W każdym razie pomnik cara jest wykonany z brązu i stoi na potężnym, ociosanym na kształt fali głazie. Puszkin w swoim poemacie, w surrealistycznej wizji ożywia postać jeźdźca. Bohater wiersza, Eugeniusz, najpierw rzuca w twarz cara obelgę, a potem biegnie jak szalony. Słyszy za sobą tętent kopyt. „I w bladym blasku ukąpany, wysoko wyciągając dłoń, ON, Jeździec goni go miedziany”. Mickiewicz na te słowa Puszkina odpowiedział w „Dziadach”: „Pierwszemu z carów, co te zrobił cuda / Druga carowa...