Nr 29 z 19 lipca 2017

Tomasz Sakiewicz
PO chyba nie przewidywała poważnej porażki w wyborach. Bronisław Komorowski miał przegrać tylko wtedy, gdy „przejedzie na pasach ciężarną zakonnicę”. Nawet zwycięstwo PiS w wyborach parlamentarnych niczego nie gwarantowało. Partia Kaczyńskiego skazana na koalicję z którymś z uczestników parlamentu, z wrogim sobie prezydentem i Trybunałem Konstytucyjnym nie miałaby szansy na skuteczne rządzenie. O ile w ogóle utworzyłaby większościowy rząd. PiS odniósłby zwycięstwo moralne, które zostałoby rozpłukane we frakcyjnych walkach oraz potyczkach z koalicjantem i niekontrolowanymi przez tą partię ośrodkami władzy. Tymczasem stały się dwie rzeczy niemożliwe do przewidzenia dla PO, ale chyba też dla PiS (poza czytelnikami „Gazety Polskiej”, bo my pisaliśmy, że jest to realne). Andrzej Duda...
Piotr Lisiewicz
Sędzia Waldemar Żurek zaapelował, by w ostatnią niedzielę Polacy przyszli pod siedzibę Sądu Najwyższego W Likwidacji ze świecami. Demonstrując czyste intencje. Po mojemu, gdyby za rządów PO to samo zrobili kibole, policja zwinęła by ich za używanie środków pirotechnicznych na 48 godzin, a sądy skazały w trybie przyspieszonym. Ale to pryszcz. Żurek zaapelował jednak też: „Jeśli ktoś nie może przyjechać do Warszawy, prosimy przyjść ze świecami pod siedzibę najbliższego sądu”. No już ja to widzę, jak np. któryś z mieszkańców Niska przyjdzie pod swój sąd, znany z odbierania dzieci rodzicom i zacznie coś podpalać. Sędziowie w panice zabarykadują się w środku i wezwą oddział antyterrorystyczny. Portal Wirtualna Polska, od kiedy przejęła go ekipa z TVN, specjalizuje się w sondach, w których...
Piotr Lisiewicz
Ziemia niczyja w powieściach Karola Maya opanowana jest przez różne szumowiny i kanalie, bezkarnych morderców bez skrupułów, łajdackich pułkowników, najemników żądnych bogactw, skorumpowanych urzędników i złamanych strachem mieszkańców. Ich koszmar to powrót prawa, zarówno tego spisanego, egzekwowanego przez sędziego, jak i moralnego, które reprezentują Old Shatterhand i Winnetou. Karolowi Mayowi zarzucano, że czarne charaktery z jego powieści, które pamiętamy z lat szkolnych, są zbyt jednoznaczne, bez półcienia, wahań, śladów dobra. Niesłusznie, bo kraj bezprawia w naturalny sposób promuje właśnie takie indywidua. Pozbawione szacunku dla jakichkolwiek świętości. Agresywne wobec ludzi dobrych, a więc w ich przekonaniu słabych i głupich. Drżące przed silniejszymi i jeszcze...
Dorota Kania
23 czerwca 2010 r., siedziba Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Trwa rozmowa Jarosława Mąki, szefa Departamentu Administrowania Obrotem w Ministerstwie Gospodarki, z funkcjonariuszem ABW. Dyrektor przekazuje służbom informacje o podejrzanych działaniach właścicieli firmy Amber Gold. Ze spotkania zostaje sporządzona notatka i… na tym sprawa się kończy. Pismo trafia do departamentu, którym kieruje płk Dariusz Łuczak, obecny doradca PO ds. służb specjalnych. Afera Amber Gold wybucha dopiero dwa lata później. Już dziś można powiedzieć, że w sprawie Amber Gold służby specjalne zachowały się całkowicie nieprofesjonalnie. Mogły zablokować działalność Marcina P. już w 2010 r., a jednak tego nie zrobiły. Na razie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, dlaczego tak się stało, ale bezsprzeczna jest...
Magdalena Złotnicka
Zarówno w wypadku afery Amber Gold, jak i tzw. dzikiej reprywatyzacji wyraźnie widać, że musiało być ciche przyzwolenie na to, co się działo. W cieniu teoretycznego państwa Donalda Tuska i poszczególnych przedstawicieli ekipy PO-PSL wiele osób załatwiało grube interesy – mówi poseł PiS Małgorzata Wassermann. Z przewodniczącą komisji śledczej ds. Amber Gold rozmawia Magdalena Złotnicka Uwaga mediów skupia się ostatnio przede wszystkim na pracy dwóch komisji – weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji i śledczej, która zajmuje się aferą Amber Gold. Czy dostrzega Pani jakieś podobieństwa, jeśli chodzi o obie te sprawy? W obu wypadkach widać wyraźnie, że było ciche przyzwolenie na to, co się działo. Na przesłuchaniach komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji świadkowie wyraźnie wskazują, że...
Wojciech Mucha
Dawny Bank Landaua, secesyjny pałac i jedna z ocalałych pereł przedwojennej Warszawy, jest wynajmowany przez podległą stołecznemu ratuszowi jednostkę za równowartość 2 zł za metr kwadratowy. To ułamek kwoty rynkowej i obraz patologii, do jakiej dochodzi pod okiem prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Położony w centrum Warszawy, zaledwie rzut beretem od placu Bankowego i miejskiego ratusza Gmach Domu Bankowego Wilhelma Landaua – budynek przy ul. Senatorskiej 38 to jeden z najlepiej zachowanych stołecznych obiektów w stylu secesyjnym. Gmach zaprojektowany przez Stanisława Grochowicza i Gustawa Landaua-Gutentegera, został wzniesiony w latach 1904–1906. Przez lata budynek pozostawał w gestii Ministerstwa Edukacji Narodowej, które do 2009 r. wynajmowało go Instytutowi Francuskiemu. „Gazeta...
Grzegorz Wierzchołowski
Z liniami lotniczymi OLT Express, zasilanymi milionami z piramidy Amber Gold, współpracowało biuro podróży Summerelse, którego prezesem i udziałowcem – jak sprawdziła „GP” – była córka byłego szefa WSI. Latem 2012 r. biuro ogłosiło upadłość, zostawiając poza granicami kraju kilkuset klientów, niemal do ostatniej chwili przekonywanych o doskonałej sytuacji finansowej firmy. Od grudnia 2011 r. do sierpnia 2012 r. na rzecz OLT Express z kont Amber Gold przelano 5,8 mln dol. i 43,6 mln zł. W tym czasie linie lotnicze OLT (dla których do 15 lipca 2012 r. pracował Michał Tusk, syn ówczesnego premiera) ściśle współpracowały biznesowo z biurem podróży Summerelse, której właścicielem była spółka Oriac Polska. Do 29 sierpnia 2012 r. w KRS jako prezes i jeden z głównych udziałowców tej ostatniej...
Magdalena Złotnicka
Anglicy wierzą, że kiedy ich kraj będzie w kłopocie, mityczny król Artur przybędzie z odsieczą z mglistej wyspy Avalon. Podobnego mitu dorobili się ostatnio polscy politycy opozycyjni: wierzą, że Donald Tusk wróci z Brukseli i poprowadzi ich przeciwko Prawu i Sprawiedliwości. I jak to bywa z mitami, ten także odgrzewają w każdy chłodniejszy wieczór. Z początkiem zeszłego tygodnia „Rzeczpospolita” podała, że były premier Donald Tusk sonduje możliwość budowy nowej partii. Członem tego ugrupowania miałaby rzekomo stać się Unia Europejskich Demokratów (marginalne ugrupowanie m.in. Jacka Protasiewicza i Stefana Niesiołowskiego). Newsa zaczęły cytować inne media, zrobił się szum. Dzień później – także na łamach „Rz” – można było przeczytać, że w Platformie Obywatelskiej panuje przekonanie,...
Krzyczą, że jestem „cenzorem” i wprowadziłem „stalinowskie czystki”. A tak naprawdę moja działalność, która polega na mecenacie państwa, przejawia się w pewnej korekcie w porównaniu z polityką poprzedników – z wicepremierem i ministrem kultury i dziedzictwa narodowego rozmawia Magdalena Jakoniuk. Ataki na dziennikarzy mediów publicznych są coraz częstsze i coraz bardziej brutalne. Jak Pańskim zdaniem mają się one do protestów opozycji przed Sejmem i postulowanej przez nią „wolności słowa”? Te ataki i protesty to nic nowego. Od pierwszego dnia po przegranych wyborach opozycja postawiła na totalną negację i destrukcję polskiego życia publicznego, przede wszystkim poprzez odwracanie znaczeń w języku debaty publicznej i niszczenie kultury demokratycznej za pomocą pobudzania do skrajnie...
Andrzej Zybertowicz
Nowy Jork, 7 września 2000 roku, godzina 10 przed południem. Bill Clinton, prezydent USA, przemawia na posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Świadkowie mówią, iż była to wygłoszona w tonacji tryumfalnej mowa przywódcy niebawem kończącego ośmioletni okres swych rządów.   Clinton podkreśla, że ludzkość znalazła się u początku nowej ery, że globalizacja i rewolucja informatyczna zbliżyły ludzi bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Że w sposób niewyobrażalny jeszcze kilka lat temu przezwyciężamy granice geograficzne i podziały kulturowe. Że wiemy, co się dzieje w innych krajach. Że dzielimy ze sobą doświadczenia, tryumfy, tragedie i marzenia. Słowa Clintona zostają nagrodzone burzą oklasków. Te pozytywne zmiany miały w jakimś stopniu stanowić dziedzictwo jego polityki. Jak po upływie...
Jerzy Targalski
Sejm przyjął wreszcie ustawę o KRD, która ma poprawić sytuację w sądownictwie. Zobaczymy, jaka będzie praktyka. Już widzę, jak zupełnie przypadkowo do spraw politycznych przeciwko przeciwnikom Ubekistanu zostanie wylosowany sędzia Tuleja czy inny Łączewski. Mamy doświadczenie z losowań do komisji wyborczych. Na dobrą sprawę, bez usunięcia z zawodu większości członków wyjątkowej kasty zawsze znajdą oni sposób, aby sabotować państwo. Lekarstwem jest masowy napływ ludzi nowych. W przeciwnym wypadku pojedynczy młodzi sędziwie będą natychmiast asymilowani do starego ciała przestępczego. Tymczasem minęło sporo czasu, od kiedy zmieniła się organizacja prokuratury. Kilku najbardziej skompromitowanych prokuratorów zostało przesuniętych na niższe stanowiska, ale oczywiście nikogo nie usunięto....
Dawid Wildstein
Ostatnio miałem wątpliwą przyjemność obserwowania ze „środka”, jak wyglądała kontrmanifestacja tzw. „Obywateli” RP w związku z kolejną miesięcznicą smoleńską. Reakcje części zgromadzonego przez Obywateli tłumu były do przewidzenia. Wyzwiska, plucie, groźby ze strony podpitych typów 60+, taki to obrazek ulicznej demokracji i tolerancji. Pewnie jakbym był Lisem, przez następne pół roku opisywałbym to chamstwo, a kolejne pół – swoją traumę. No i pozostaje pytanie, czy „Wyborcza” zajmie się żywiołowym antysemityzmem Obywateli RP? Nazywać Żyda szmatą, grozić mu i spluwać na jego widok? Ale żarty na bok. Nie jestem Lisem. Chamstwo się zdarza. Dużo bardziej ponury był stan „ducha” większości manifestantów. Wściekła reakcja na modlitwy. Gwizdy na pieśń „Żeby Polska była Polską”… Przykłady...
Jan Pospieszalski
Prawdziwa muzyka ludowa niegdyś nie miała lekko. Nawet wielki miłośnik i badacz, twórca współczesnej etnografii Oskar Kolberg, zanim docenił jej tajemniczy urok, pierwszy swój zbiór melodii ludowych zaopatrzył w fortepianowy akompaniament, dopasowując brzmienie do mieszczańskiego gustu dziewiętnastowiecznego odbiorcy. Z czasem dopiero odkrył, że melodie w czystej formie, ukazane w kontekście, z odniesieniem do gwary, obyczaju, głębi tradycji i obrzędów, obronią się same. Tajemne piękno i metafizyczna siła muzyki źródłowej inspirowały Chopina, Moniuszkę, Szymanowskiego, Lutosławskiego, Góreckiego i wielu innych. Na drugim biegunie byli komuniści, którzy w myśl hasła „sztuka narodowa w formie, socjalistyczna w treści” zapędzili kulturę ludową do obsługii państwowej propagandy, nasączając...
Tomasz Terlikowski
Malta, kraj do niedawna jednoznacznie i ortodoksyjnie katolicki, właśnie zalegalizował homomałżeństwa. Za ich wprowadzeniem było 66 deputowanych, przeciw… jeden. A wszystko to stało się w kraju, który jeszcze sześć lat temu nie dopuszczał nawet rozwodów. Tempo zmian jest błyskawiczne. Trudno się jednak temu dziwić, jeśli uświadomimy sobie, że przechwycenie Malty (tak jak wcześniej Irlandii) było istotnym celem homolobby. Zmiana prawa w kraju jednoznacznie katolickim zawsze służy do dalszej propagandy. Dlatego na agresywną w działaniu, choć łagodną w formie akcję promowania zmiany wydano miliony dolarów. I nie ma się co oszukiwać, że jest to ostatni kraj, w którym akcja taka będzie przeprowadzana. Wiele wskazuje na to, że kolejnym może być Polska. My też jesteśmy na celowniku i nie...
Wojna to nie sceny z udziałem niezłomnych bohaterów. To także nie heroiczne czyny i wielkie bitwy. Prawdziwa wojna to gnicie. Gnicie resztek jedzenia, martwych ludzi, gnicie żywych ludzi. Zwykła krzywda niewinnych ofiar. Cierpienie dzieci i bezsilność mężczyzn, wojna to największe świństwo, jakie politycy mogą zrobić ludziom – Mahmoud Abbas dyrektor „Children and Youth Care”, organizacji starającej się pomóc najmłodszym uchodźcom mieszkającym w obozie Szatila w Bejrucie, naoglądał się wojennych scen przez całe swoje długie życie, dziś myśli jedynie o dzieciach z zapomnianego przez świat zbiorowiska nędzy. Piekło, któremu nikt nie zaradzi Mahmoud przyznaje, że już zapomina obrazy swojego rodzinnego domu w Palestynie. Został z niego wygnany, gdy był młodym mężczyzną. Dziś dobiega już...
Joanna Lichocka
W chwili gdy powstaje ten tekst – w sobotę rano – nie wiemy, do jakiego stopnia opozycji udaje się zakłócić obrady parlamentu. Wiadomo, że używa tych samych narzędzi – „ulica i zagranica”. I że prócz bojówek oraz paru kolegów Tuska z KE na niewiele mogą liczyć. Jesteśmy niewątpliwie w punkcie kluczowej zmiany zapowiadanej przez PiS w kampanii wyborczej – reformy sądownictwa, która ma przeciąć patologie i układ sił w środowisku sędziowskim wyrastającym jeszcze z PRL. I która w konsekwencji podetnie podstawy systemu postkomunistycznego w Polsce. Banałem jest powtórzenie, że środowisko sędziowskie nigdy nie rozliczyło się z komunizmem. Warto jednak przytoczyć słowa z apelu Stowarzyszenia Godność, działaczy gdańskiej opozycji antykomunistycznej w PRL, do parlamentarzystów: „Z...
Wojciech Mucha
Rosjanie dwoją się i troją, by rosyjskojęzycznym Ukraińcom przedstawiać Europę i USA jako czyhające na nich „imperium zła”. Przekonał się o tym Jan Piekło, polski ambasador na Ukrainie. W propagandowym serwisie ukraina.ru, (niech nazwa nikogo nie zmyli, to kojarzona z Kremlem strona,  skierowana nie do ukraińskiego, lecz rosyjskojęzycznego czytelnika) napisano: „Polska w osobie swego Ambasadora na Ukrainie Jana Piekły zaproponowała Stanom Zjednoczonym rozpoczęcie realizacji na Donbasie scenariusza z Jugosławii. Piekło twierdzi, że Unia Europejska nie potrafi dać sobie rady z zatrzymaniem konfliktu w Donbasie, w związku z tym nie ma możliwości obejść się bez interwencji Amerykanów”. Na czytelników ukraina.ru mógł paść blady strach. Zapewne niektórzy z nich widzieli już, jak...
Instytucje z Zachodu brużdżą, pewien wpływowy Luksemburczyk knuje tu i ówdzie, by osłabić naszą pozycję, do opinii publicznej trafiają insynuacje o swobodnym traktowaniu przez władze polskie europejskich praw. Pod płaszczykiem niesienia kultury i cywilizacji niemieckojęzyczne siły wyciągają ku nam ręce... Brzmi znajomo? Tak, masz rację, Drogi Czytelniku – tak wyglądało upalne lato roku pańskiego 1410... Szlakiem połączonych sił polsko-litewskich docieramy pod Grunwald od wschodu. Towarzyszy mi Tomek, doświadczony rzemieślnik i odtwórca historyczny, uczestnik kilku poprzednich edycji Dni Grunwaldu. To już dwudziesta impreza, której ukoronowaniem jest inscenizacja jednej z największych bitew średniowiecznej Europy. Zmagania wojsk krzyżackich (historycy oceniają je na 15 tys. zbrojnych)...
Rzadko się zdarza, żeby słowa oczywiste i przez to banalne jednocześnie otwierały oczy i trafiały w ukryte sedno. Takiego cudu dokonał Antoni Macierewicz w rozmowie z Michałem Rachoniem. Macierewicz określił Lecha „Bolesława” Wałęsę mianem „jednego z najgroźniejszych agentów bezpieki”. Na pierwszy rzut oka nic odkrywczego, ale w zderzeniu z codziennym bełkotem „salonów” słowa te brzmią jak odtrutka. Dokładnie tak i nie inaczej! Nie żaden „skomplikowany życiorys”, nie żadna „niejednoznaczna postać” i nie żadna „legenda, która rozmieniła się na drobne”. Jeden z najgroźniejszych agentów bezpieki, od początku do końca świadomy swoich ciężkich grzechów, zachłanny na brudne pieniądze, sławę i poklask. Człowiek, który dla popularności i pieniędzy sprzedawał kolegów, a razem z esbekami co...
Jacek Liziniewicz
Władza sądownicza to ostatni bastion PRL w Polsce. Przez 27 lat musieliśmy patrzeć na wyroki sądowe, które robiły z nas głupców. Patrzyliśmy, jak sąd kreował Beatę Sawicką na osobę krystaliczną. Zaciskaliśmy zęby, gdy Czesław Kiszczak robił sobie kpiny i naśmiewał się z ofiar stanu wojennego pod osłoną przedstawicieli polskiej Temidy. Musieliśmy oglądać żałosny spektakl, gdy sędziowie psychicznie znęcali się nad osobami walczącymi z korupcją. Cała Polska słyszała nagrania, na których sędzia Sądu Najwyższego Henryk Pietrzkowski wraz z kolegą Bogusiem ustalali przez telefon wyrok kasacyjny w jednej ze spraw. Śmialiśmy się i wyzłośliwialiśmy, gdy kolejny sędzia został złapany na wynoszeniu ze sklepu kiełbasy albo pendrive’ów. Przyglądaliśmy się, bo nic nie mogliśmy z tym zrobić....
Antoni Rybczyński
Rosja rozpętała kampanię terroru wymierzoną w groźnych dla niej oficerów ukraińskich służb specjalnych. Skoro przegrywa na froncie w Donbasie, uderza w głębi kraju, wykorzystując rozbudowaną sieć agenturalną.   27 czerwca zginęło dwóch pułkowników. Jeden w Kijowie, drugi w Donbasie. Obaj w samochodach, pod które podłożono bomby. Jeden był wysokim oficerem wywiadu wojskowego, drugi ważnym funkcjonariuszem cywilnego kontrwywiadu. Pułkownik Maksym Szapował i pułkownik Jurij Woznyj to ostatnie ofiary rozpętanej przez Moskwę kampanii terroru. – Dziś można mówić o tym, że Rosji nie udało się dokonać pełnej okupacji Ukrainy, na froncie przegrywają, dlatego dziś dokonują aktów terrorystycznych wewnątrz ukraińskiego państwa w celu wysadzenia go od środka. W Rosji działa centrum...
Paradoks postaci Donalda Trumpa polega na tym, że nigdy nie zrozumieli go ci, którzy chcieli go pokonać: inni politycy, media, elity. Natomiast zwykli Amerykanie, a ostatnio zwyczajni Polacy zrozumieli go natychmiast. Książka „Understanding Trump” Newta Gingricha jest ciekawa nie tylko ze względu na swój temat, ale też na postać autora. Gingrich to legenda GOP. Uznawany za ojca sukcesu w wyborach do Kongresu w 1994 r., kiedy to Republikanom udało się przełamać trwający 40 lat monopol Demokratów na większość w Izbie Reprezentantów. Pełnił też wiodącą rolę w procesie, którego celem był impeachment Billa Clintona. Co najważniejsze, polityk ten, mimo że często wzbudzał kontrowersje, może być uznany za część waszyngtońskiego establishmentu. Gingrich pozostawał w bliskich relacjach...
Michał Rachoń
Punkt widzenia mainstreamu jest taki, że jeśli ktoś nie jest licencjonowanym dziennikarzem, to nie może pracować. To propaganda, według mnie każdy może być dziennikarzem, jest jeden warunek: skupiajmy się na faktach. Pokazujmy je i pozwólmy oceniać je ludziom. Tak będzie lepiej dla demokracji. Rozmawia Michał Rachoń. Co było największym błędem amerykańskich mediów głównego nurtu? Główną bolączką dziennikarzy było to, że wszystko, co zakładali w czasie wyborów prezydenckich, okazało się być złe – wszystko, każda prognoza. Zakładali, że Trump nie wygra tego, nie wygra tamtego – każdy sondaż był błędny. Nie uchwycili ducha amerykańskich wyborców, nie relacjonowali wydarzeń – oni fałszywie zakładali przyszłość. Źle ocenili nastroje społeczne? Nie zorientowali się, w jakim kierunku...
Tomasz Mysłek
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej. UE zatwierdziła umowę z Ukrainą Dzień przed Szczytem UE–Ukraina w Kijowie rządy państw UE ostatecznie zatwierdziły ratyfikację umowy stowarzyszeniowej Unii z Ukrainą. Tę decyzję podjęli ministrowie finansów 28 państw w Brukseli. Ww. umowa jest traktowana jako pierwszy krok na drodze do ewentualnego członkostwa Ukrainy w UE, choć nie gwarantuje przyjęcia tego kraju. Ma zacząć obowiązywać od września br.   Projekt ustawy o brexicie Brytyjski rząd opublikował projekt ustawy o wyjściu kraju z UE, która znosi dotychczasową przewagę prawa UE nad prawem krajowym. Minister Davis zaprezentował dokument jako „ważny etap w procesie wyjścia z UE”. Głosowanie nad tą ustawą jest przewidziane na koniec września. Ustawa ma znieść...
Ryszard Czarnecki
Jeżeliby politykę międzynarodową porównać, choć to ryzykowna metafora, do giełdy, to ostatnio akcje Polski poszybowały w górę. Wizyta D.J. Trumpa w Polsce, jako pierwszym kraju europejskim (45. prezydent był wcześniej w Belgii na szczycie NATO i we Włoszech na szczycie G7) zakończyła się oczywistym sukcesem. Podczas wizyty lokatora Białego Domu kontrast między radosną, bezpieczną Polską a Hamburgiem, opanowanym przez bandytów paraliżujących miasto, rzucał się w oczy. Wcześniejsze wejście Polski z przytupem do Rady Bezpieczeństwa ONZ, choć w ostatnich kilkunastu latach nie udało się tego choćby Czechom, Słowacji, Węgrom, Słowenii, a także Włochom i Grecji; wreszcie świetne oceny w ratingach ekonomicznych i bezpieczeństwa inwestycyjnego – to wszystko buduje pozycję Polski. Używając innego...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Konkurencja dla bitcoinów Nową kryptowalutę o nazwie ITcoin zaprezentowano w Tatarstanie. Aby uniknąć głównego mankamentu innych kryptowalut, czyli gwałtownych wahań kursu, twórcy nowego narzędzia finansowego wpadli na niebanalny pomysł, aby wartość ITcoina była przywiązana do kosztu mięsa rasowych byków rozpłodowych. Stąd też właśnie nazwa nowej kryptowaluty: „it” to po tatarsku „mięso”. A nie można było prościej i zrozumialej – np. „bykcoin”? Odrodzenie tradycji Mieszkańcy Pobiedina na Sachalinie uznali swoją 26-letnią sąsiadkę za czarownicę. Przyszło im to może o tyle łatwiej, że w Pobiedinie nie ma...
Olga Alehno
Takim Trumpa świat jeszcze nie widział Po drodze na szczyt G20 prezydent USA jako jedyną stolicę w Europie odwiedził Warszawę. Tam można było usłyszeć zupełnie nowy ton jego wypowiedzi. (…) – Walczmy wszyscy tak, jak Polacy: za rodzinę, za wolność, za kraj i za Boga – mówił Donald Trump. Przed tym przymówieniem nie zauważono, aby Trump był szczególnie religijny czy obdarzał szczególną miłością zachodnie wartości. Ale jego słowa brzmiały tak, jakby jego hasło wyborcze „America first” [„Ameryka na pierwszym miejscu” ang.] zamieniło się w „the West first“ [„Zachód na pierwszym miejscu” ang.]. Tyle empatii i jednocześnie troski o Zachód jeszcze nie słyszano z ust Trumpa. Podobnie jak podczas swojej mowy inauguracyjnej, kiedy malował w czarnych barwach teraźniejszą Amerykę, w Warszawie...
Stacjonujące od lipca w Elblągu Dowództwo Wielonarodowej Dywizji Północny Wschód (MNDNE) to jedna z najważniejszych komórek operacyjnych NATO w Europie. Uroczystość powitania Dowództwa MNDNE w Elblągu odbyła się 3 lipca. Wzięli w niej udział m.in. przedstawiciele sił zbrojnych armii sojuszniczych, dowództwa NATO oraz polskich władz, z ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem na czele. – Na naszych oczach realizuje się plan, który jeszcze półtora roku temu nie dla wszystkich był jasny i pewny: że połączone wojska Sojuszu staną na jego wschodniej flance i będą broniły wszystkich narodów Europy, a nie tylko tych wybranych – powiedział minister Macierewicz w swoim przemówieniu. – Stworzyliśmy zorganizowany łańcuch dowodzenia, w którym Dowództwo MNDNE będzie odgrywało kluczową rolę...
W ostatnich dniach Konsorcjum, którego liderem jest Polska Grupa Zbrojeniowa SA, zarekomendowało amerykański koncern obronny Lockheed Martin do dalszych rozmów w realizacji programu dywizjonowego modułu ogniowego wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych (DMO WWR) „Homar” dla polskiej armii. Konsorcjum, na czele którego stoi Polska Grupa Zbrojeniowa, prowadziło intensywne rozmowy z partnerami zagranicznymi, będącymi potencjalnymi dostawcami technologii, których obecność jest niezbędna do ustanowienia potencjału polskiego przemysłu w realizacji strategicznego programu „Homar”. Po przeprowadzeniu negocjacji Konsorcjum uznało, że najkorzystniejszą ofertę w zakresie spełnienia wymagań Sił Zbrojnych RP oraz transferu technologii do naszego kraju przedstawił amerykański koncern zbrojeniowy...
Przed kilkoma tygodniami media w Polsce obiegła informacja, że Komisja Europejska planuje wprowadzenie euro we wszystkich państwach Unii do 2025 r. Było to o tyle zastanawiające, że KE nie ma żadnych uprawnień, aby zmusić któreś z państw członkowskich będących poza strefą  do przyjęcia wspólnej waluty. Niemniej nawet sama sugestia na ten temat wzbudziła niepokój. Polska formalnie zobowiązała się do wprowadzenia euro w Traktacie Akcesyjnym. Dokument ten nie zawiera jednak konkretnej daty rezygnacji ze złotego. Co więcej, żeby wprowadzić unijny pieniądz w naszym kraju, konieczna jest także zmiana konstytucji. Innymi słowy, euro w Polsce jest możliwe tylko w warunkach szerokiego konsensusu politycznego. A na to w najbliższym czasie raczej się nie zanosi. Inna sprawa to skutki...
Magdalena Złotnicka
Jest wyraźnie zmęczony – cały upalny piątek spędził w Sejmie na głosowaniach. Siedzimy w jego gabinecie, na jednym z regałów stoi zdjęcie. Przedstawia mojego rozmówcę wraz z synkiem. Kiedy Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości, mówi o Radku, jego głos ożywia się. Widać, że polityk naprawdę kocha swoje dziecko. Patryk Jaki urodził się w Opolu. Jego rodzina pochodzi z Kresów Wschodnich, konkretnie – spod Stanisławowa, czyli dzisiejszego Iwano-Frankwiska, trzeciego co do wielkości miasta na Ukrainie. W rodzinnym mieście mieszkał do 14. roku życia, później przeniósł się do Szamotuł niedaleko Poznania. – Dostałem się do tamtejszej szkółki piłkarskiej. Ósmą klasę podstawówki kończyłem właśnie w Szamotułach. Mieszkałem sam w bursie. A kiedy kariera piłkarza nie wypaliła, wróciłem do...
Tadeusz Płużański
Ludobójstwo wołyńskie, w tym krwawa niedziela 11 lipca 1943 r., to najbardziej zapomniana i zakłamana zbrodnia dokonana na Polakach w XX w. Nie mówiło się o niej za komuny – bo o polskich Kresach musieliśmy zapomnieć. O tej wyjątkowej tragedii, którą możemy śmiało nazwać Holocaustem Polaków, nie mówiło się również w okrągłostołowej III RP – bo „elity” musiały układać konstruktywne stosunki z nowym ukraińskim państwem. Nawet kilka dni temu, podczas dyskusji w Polskim Radiu Szczecin usłyszałem, że Ukraina od upadku komunizmu ma problemy i nie powinniśmy jątrzyć. To optyka odwróconej ofiary. Ofiarami mają być nie zamordowani Polacy, w łącznej liczbie nawet ponad 150 tys. (Wołyń, Małopolska Wschodnia), ale Ukraińcy, których prosimy przecież (nie zmuszamy) do… stanięcia w prawdzie....
Wojciech Mucha
Jak podaje niezalezna.pl, poseł Platformy Obywatelskiej Tomasz Lenz na spotkaniu z dziennikarzami wspominał, że na marszu, w którym brali udział posłowie opozycji, było rzekomo 100 tys. osób. Polityk zarzucił równocześnie TVP Info kłamstwo i manipulację w tej sprawie. Na te słowa zareagował dziennikarz tej stacji. W odpowiedzi usłyszał: „Skończy pan jak Urban. Rachoń skończy jak Urban. Wszyscy skończycie jak Urban”. Odpowiedź posła mocno mnie zaskoczyła. Jak bowiem skończył Jerzy Urban? Rzecznik stanu wojennego, czołowy propagandysta ostatniej dekady PRL, człowiek, który szczuł na bł. ks. Jerzego Popiełuszkę chwilę przed zamordowaniem kapłana, architekt (wraz z Cioskiem i Pożogą) Okrągłego Stołu i „transformacji 1989 r.” skończył wcale nieźle. W III RP Urban skończył jako milioner,...
Ryszard Kapuściński
Swoją obecnością wyraziliście poparcie dla prezydenta Trumpa i potwierdziliście marzenia o wolnej i bezpiecznej Polsce. Dziękujemy tysiącom członków klubów „Gazety Polskiej”, którzy przyjechali do Warszawy na spotkanie z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem. Wspaniale reprezentowaliście Polskę i środowisko Strefy Wolnego Słowa. Koszulek klubowych, banerów, pod jakimi szliście przez Warszawę, nie można było przeoczyć. W spotkaniu uczestniczyli reprezentanci klubów z całego świata, ze Stanów Zjednoczonych, z Australii, Europy i całej Polski. Swoją obecnością wyraziliście poparcie dla prezydenta Trumpa i potwierdziliście nasze marzenia o wolnej i bezpiecznej Polsce. Podczas V Kongresu PiS, jaki odbył się w Przysusze, Tadeusz Antoniak – przewodniczący klubu „GP” w...
Grzegorz Broński
Mariusza O. skusiła wizja dobrego interesu. Niestety, nie wiedział, że Tomasz K. to recydywista wielokrotnie karany za oszustwa. Tym razem jednak przestępca zrobił coś znacznie gorszego. W połowie 2014 r. zaginął poznański przedsiębiorca Mariusz O. 60-letni mężczyzna prowadził rozległe interesy, ciągle rozwijał firmę. W tamtym czasie jednak nie zamierzał dokonywać poważnych transakcji, bo planował rodzinną wycieczkę. Z żoną czekali tylko, aż syn odbierze szkolne świadectwo, mieli już wykupione bilety lotnicze oraz pobyt na Wyspach Kanaryjskich. Dlatego wielkim szokiem było jego zniknięcie. Tamtego feralnego piątku 27 czerwca miał jeszcze tylko pojechać na krótkie spotkanie. – Wrócę za godzinę – zapewnił księgową. Przed południem wsiadł do czarnego mercedesa S550 i więcej nikt z...
Od momentu, kiedy władzę w mieście przejął Jacek Jaśkowiak, nie ma dużego wydarzenia kulturalnego, które nie służyłoby szerzeniu poprawności politycznej.   Animator to renomowany poznański festiwal filmów animowanych, czyli sztuki ruchomych obrazków. Właśnie skończyła się 10. edycja tej imprezy, organizowanej przez podległą Urzędowi Miasta Poznańską Estradę. W Poznaniu od pewnego czasu, a ściślej rzecz biorąc, od momentu, kiedy władzę w mieście przejął Jacek Jaśkowiak, nie ma dużego wydarzenia kulturalnego, które nie służyłoby szerzeniu poprawności politycznej. Taką linię od początku przyjął prezydent Jaśkowiak, pilnie uczestnicząc w marszach równości promujących mniejszości seksualne, a także otwierając szeroko ramiona na przyjęcie imigrantów, traktując to ewidentnie jako...
Marcin Wolski
Niezwykłe zwycięstwo Donalda Trumpa mimowolnie przypomina inny sukces sprzed lat – elekcję Ronalda Reagana w 1980 r. Wtedy też wygrał człowiek spoza układu, wbrew elitom i waszyngtońskim politykierom. Człowiek, który doświadczył zawodowego sukcesu, wspinając się od stanowiska sprawozdawcy sportowego po status hollywoodzkiego gwiazdora, od działacza związkowego gildii aktorskiej po fotel gubernatora Kalifornii. Obaj zresztą doświadczyli wielu wzlotów i upadków, imponują bezkompromisowością, stawiają na potęgę Ameryki. Jeśli oprócz podstawowych danych z biografii (czasem tak zaskakujących jak tajna współpraca z FBI),  problemów życia rodzinnego i wreszcie umierania na raty za sprawą postępującej choroby Alzheimera chcielibyśmy zrozumieć, w jaki sposób aktor i kowboj zmienił świat i...
Maciej Parowski
„Volta” to sprawna i barwna, lecz schematyczna komedia, wymijająca sedno tego, co nam się przydarza. Śliczna konserwatorka (Olga Bołądź) odkrywa w ścianie zabytkowej kamienicy w Lublinie koronę Kazimierza Wielkiego, zupełnie jak z 50-złotowego banknotu. Wokół dziewczyny rusza wir osób i wydarzeń, mnożą się napaści i podsłuchy, rezonują profesorowie i kustosze, puszą bankierzy i szare eminencje. Panna konserwatorka zaprzyjaźnia się z żoną lokalnego dygnitarza, ale to on okaże się głównym chętnym do przechwycenia zabytku i rozegrania go politycznie. Retrospekcje związane z losami korony przeplatają się z akcją bieżącą. Mamy w „Volcie” skrzyżowanie „Vabanków” z „Vinci” i… „Szatanem z siódmej klasy”.  Tu też chodzi o pułapkę, zemstę i przekręt, ze skarbem czy artefaktem z przeszłości...
Sowiecka agentura wychowana jest na tradycji „szkoły balet-tanca”. To tytuł rosyjskiej piosenki z czasów rewolucji październikowej. Refren w języku oryginału brzmi tak: Eto szkoła, szkoła balet-tanca Samuela Kranca, wam gawariat, Dwa szaga na liewo, dwa szaga na prawo, szag wpieriod i dwa nazad. Niewątpliwie refren inspirowany jest tytułem wydanej w 1904 r. przez Lenina broszury pt. „Jeden krok do przodu, dwa kroki w tył”. Przykładając do tej teorii taktykę, którą od czasów katastrofy smoleńskiej stosuje działająca w Polsce sowiecka agentura, widać wyraźnie, że „krok w przód” planowała ona zrobić tuż po tej tragedii. Próbowano wtedy wrócić do tradycji braterskiej przyjaźni polsko-rosyjskiej, która miała miejsce w niezapomnianych czasach Związku Sowieckiego. Agent Turowski wyrażał...
Warsztaty dla dzieci w Muzeum Wsi Lubelskiej Jeden z największych skansenów Polski – Muzeum Wsi Lubelskiej organizuje przez cały lipiec warsztaty dla dzieci zatytułowane „Hej Lato”. Trzy razy w tygodniu odbywają się tam różne zajęcia; pastwiskowe zabawy, przygody z garncarstwem czy pokazy ginących zawodów. Dzieci mają okazje pofikać na świeżym powietrzu w otoczeniu dawnych chat, dworków czy warsztatów rzemieślników i dowiedzieć się czegoś o bogactwie kulturowym regionu.       Ania Broda, płyta „A ja nie chcę spać” „A ja nie chcę spać” to płyta, którą z całego serca polecam dzieciom w każdym wieku, nawet tym dorosłym. Wiersze znanych autorów poezji dziecięcej (m.in. Danuty Wawiłow czy Doroty Geller) zaśpiewane unplugged, tj. przy akompaniamencie niewielkiej liczby...
„Już po uropie?” – brzmi pytanie w modelowej letniej rozmowie. Jeśli odpowiedź jest twierdząca, kolejne brzmi: „Gdzie byliście?” Podróż to nieodłączny wyznacznik wakacji czy urlopu. Odpoczynek od codziennych obowiązków kiepsko wychodzi w codziennych dekoracjach, dlatego pakujemy się i ruszamy... W podróż? Mój kumpel Rufus, który spędził kilka miesięcy, polując w Górach Skalistych, kilkakrotnie wędrował za Kołem Podbiegunowym i wciąż szuka nowych wyzwań w tym „wyprawowym” zakresie – jest wzorcowym przykładem postrzegania podróży jako zmiany. W „cywilu” pracownik naukowy (oczywiście chudy okularnik) zajmujący się nanotechnlogią, ruszając „w dzicz”, szuka dopełnienia i rzuca wyzwania: szufladkowaniu, ograniczeniom, słabościom. Dla innego z moich przyjaciół, Łukasza, podróż to sposób...
Tomasz Łysiak
Przez dwa długie lata polski żołnierz legionowy przelewał krew na polach bitew, a ostatnia z nich – pod Kostiuchnówką – z początków lipca 1916 r. była bojem, w którym wzięły udział wszystkie trzy brygady i który kosztował Polskę najwięcej ofiar. Płaciliśmy krwią za powrót do świadomości Europy, a także budowaliśmy stawkę w grze – chodziło przecież o Niepodległość, to ona była jedynym celem walki u boku Austriaków, Niemców, czy potem także Rosji. Akt 5 Listopada stanowił swego rodzaju obietnicę powstania Rzeczypospolitej, ale z drugiej strony nie dawał jasnych odpowiedzi co do faktycznej suwerenności. Legiony rozwiązano, powołując Polski Korpus Posiłkowy, a później przekazano je pod komendę generała-gubernatora Hansa von Beselera. Rozpoczął się proces tworzenia Polskiej Siły Zbrojnej –...
Splatanie łańcuchów przyczynowo-skutkowych, przyjmowanie odległej perspektywy czasowej, koncepcja długiego trwania – to sposoby patrzenia na historię pozwalające uchwycić sens dziejów. To dzięki nim nielogiczne na pierwszy rzut oka wydarzenia nabierają sensu, a chaotyczne ludzkie czyny układają się w czytelny i klarowny wzór. Aby zrozumieć wydarzenia z lipca 1917 r., wypada się cofnąć kilka lat wstecz i przypomnieć dylematy, przed którymi stawali polscy patrioci na początku wieku XX. Widząc, jak ustalony na Kongresie Wiedeńskim porządek Europy i świata chyli się ku upadkowi, a na horyzoncie zdarzeń majaczy coraz wyraźniej cień zbliżającej się wojny narodów, politycy polscy starali się określić, po czyjej stronie opowiedzą się, gdy wybuchną walki. Rosja – konsekwentny kat Polaków...
Tomasz Łysiak
Trzymam w ręku niewielką książeczkę. To wspomnienia Władysława Kęsika, ułana 1. Pułku ułanów Beliny zatytułowane „Za drutami Szczypiorny i Łomży”. Wydane nakładem autora w roku 1936. Rzecz jest o tyle cenna, że przedstawia Kryzys Przysięgowy i wydarzenia, które po nim nastąpiły, z punktu widzenia jednego z uczestników. Gdy przed żołnierzami Legionów odczytywano ostatni rozkaz Piłsudskiego, w którym Komendant prosił ich, że jeśli dotąd za Polskę przelewali krew na polach bitew, aby teraz poszli za nią do więzienia – to stojący na zbiórce legioniści płakali. Historia tych łez równie wiele znaczy, co analizy wydarzeń stricte historycznych. To opowieść o Duchu Polskim. A owe dwa kroki w przód, które wspólnie postawili żołnierze, by odmówić złożenia przysięgi to był symbol Jedności. Tej...
Marszałek Józef Piłsudski w sierpniu 1924 r. w czasie III Zjazdu Legionistów powiedział: „Dziękuję za tę najdumniejszą pieśń, jaką kiedykolwiek Polska stworzyła”. Jako ideowy i moralny przywódca Legionów Polskich miał pełne prawo, aby wypowiedzieć te słowa. Pieśni narodowe wzbudzają w nas dumę, utwierdzają w przekonaniu pielęgnowania tradycji i historii, istnienia naszej wspólnoty narodowej, konieczności jej trwania. Niewiele jednak jest takich utworów, oczywiście poza hymnem, które zawierają tak ogromny ładunek emocjonalny. Nie sposób bowiem być obojętnym wobec słów i muzyki Marszu Pierwszej Brygady. Tu jest wszystko: odwaga i męstwo, duma i godność, trud i ofiara, poświęcenie i cierpienie, żal i rozpacz, zatracenie w walce, młodość i przede wszystkim romantyczne szaleństwo. Jak...

Pages