Nr 28 z 13 lipca 2011

Andrzej Melak
Kulminacją tych działań była brawurowa akcja konspiracyjnego przygotowania i ustawienia kilkutonowego, granitowego krzyża – pomnika w Dolince Katyńskiej na wojskowym Cmentarzu Powązkowskim, którego współprojektantem i głównym wykonawcą był właśnie Arkadiusz Melak. Ten pierwszy w dziejach PRL pomnik mówiący prawdę o zbrodni katyńskiej stanął 31 lipca 1981 r., w przeddzień rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, która zawsze ściągała i nadal ściąga na Powązki tysiące warszawiaków. Pomnik został zrabowany przez Służbę Bezpieczeństwa na żądanie ambasady ZSRS kilka godzin po jego ustawieniu – w nocy z 31 lipca na 1 sierpnia 1981. Wiadomość o tym wydarzeniu stała się podstawą do powołania Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Katyńskiego na Powązkach, który 6 grudnia 1981 r., a więc tydzień...
Katowski topór i święta włócznia Z lewej strony obrazu znajduje się mistrz krzyżacki Ulrich von Jungingen, ubrany w białą tunikę z czarnym krzyżem na piersi. Widzimy dwóch zabójców Krzyżaka. Jeden z piechurów celuje w gardło mistrza polską relikwią – włócznią św. Maurycego. Jej kopię wręczył Bolesławowi Chrobremu cesarz Otton III w 1000 r. jako wyraz sąsiedzkiej przyjaźni. Tym właśnie orężem piechur zabija agresora. Druga postać atakująca Ulricha to nie zwykły obozowy ciura, to kat. Można go rozpoznać po rekwizytach – czerwonym kapturze i sakiewce u pasa na „grosz wybaczenia”. Upadająca chorągiew krzyżacka uosabia całą potęgę Zakonu, wyrok wykonywany za pomocą katowskiego topora i włóczni św. Maurycego jest wypełnieniem się prawa ziemskiego, ale i Boskiego. Po prawej stronie...
Piotr Łuczuk
Zauważa Pan, że w ostatnim czasie w Europie okrzepły stosunki hegemonialne, a polski sen o potędze przerodził się w koszmar. Twierdzi Pan, że „Polska została rozłożona »postpolityką« Donalda Tuska”, podczas gdy amerykański politolog George Friedman w książce „Następne 100 lat” prognozuje, że w najbliższej przyszłości Polska ma szansę zostać „mocarstwem nad Wisłą”. Polska mogłaby być silnym państwem. Ale równie dobrze może się rozpłynąć w niebyt w ciągu następnych kilkudziesięciu lat – i pozostanie po niej wówczas tylko wspomnienie. Friedman uważał, że silna Polska powstanie wskutek działań amerykańskich, ja sądzę, że kluczowe znaczenie mają działania samych Polaków. To oni muszą zadecydować, czy chcą suwerennej Polski, czy im na niej w ogóle zależy, czy wolą być np. Serbołużyczanami...
Piotr Ferenc-Chudy
Zwyczajna wieś Nieledew to duża wieś położona ok. 8 km na zachód od powiatowego Hrubieszowa. Podczas okupacji we wsi był stary cmentarz i greckokatolicka cerkiew oraz duży majątek dworski – pałac, rozległe czworaki, budynki gospodarcze i magazyny. Większość mieszkańców wsi stanowili Polacy. Na dużej przestrzeni dookoła do dnia dzisiejszego rozrzucone są wiejskie kolonie przylegające do niewielkich obszarów leśnych. W połowie lat 30. ubiegłego wieku po komasacji wiejskich gruntów rodzina Józefa i Anieli Momotów przeniosła się na jedną z nieledewskich kolonii sąsiadującą ze wsią Podhorce, która niemal całkowicie zamieszkana była przez Ukraińców. Kolonię tę stanowiło kilkanaście gospodarstw, których zabudowania usytuowane były na grzbiecie rozległego wzniesienia. Momotowie wraz z...
Tomasz Mysłek
Skargi Trybunał Konstytucyjny RFN rozpoczął 5 lipca rozpatrywanie 52 skarg grup obywateli, znanych niemieckich prawników, ekonomistów i kilku posłów, na wielomiliardowe wsparcie dla władz Grecji i innych krajów. Ich zdaniem władze Niemiec godząc się na to finansowanie, złamały konstytucję RFN, a także prawo UE, które zakazuje finansowania długów jednego państwa przez inne państwa Unii. Wskazują też, że udzielenie finansowej pomocy Grecji to złamanie art. 125 traktatu lizbońskiego, który m.in. zabrania zmuszania jakiegokolwiek kraju UE do udzielania finansowej pomocy innemu państwu. Skarżący twierdzą, że w tym wypadku władze UE i Niemiec przekroczyły swoje kompetencje. Jeżeli niemieccy sędziowie uznają tego rodzaju pomoc za nielegalną, to rząd RFN będzie musiał wycofać się z...
Jarosław Grzędowicz
Uczeni wiedzieli, że choroba ta nękała także starożytnych żyjących wzdłuż brzegów Nilu, jednak zakładano, że ryzyko zakażenia wiązało się z normalnymi okolicznościami środowiskowymi. Wpływ ówczesnych mieszkańców na warunki sprzyjające pojawianiu się pasożyta był niewielki albo wręcz żaden, a tradycyjne rolnictwo i inne formy gospodarki nie wywierały żadnego wpływu na środowisko. Autorka badania, Campbell Hibbs, uważa taki pogląd za przejaw myślenia europocentrycznego. Z badań, które jej zespół przeprowadził na mumiach znalezionych na terenie starożytnej Nubii położonej w dzisiejszym Sudanie, wynika, iż także 1500 lat temu ludzie przekształcali środowisko w sposób, który mógł pośrednio wpływać na ich zdrowie, tak samo jak robią to ludzie współcześni. Już w latach 20. XX w. archeologowie...
Jarosław Grzędowicz
Teraz hiszpańscy lekarze postawili hipotezę, że cierpiał na czasową padaczkę skroniową. Podstawą do tych twierdzeń są doznawane przez niego wizje i halucynacje. „Nagle ujrzałem wyłaniające się z otwartego fortepianu te przeklęte kreatury, które nawiedzały mnie owej ponurej nocy w klasztorze kartuzów” – pisał Chopin w liście do córki George Sand o przerwanym koncercie. Rok później śmierć położyła kres jego 39-letniemu życiu. George Sand, jego długoletnia partnerka życiowa, zanotowała, że nie mógł pokonać strachów i upiorów, które wywoływały „niepokój jego wyobraźni”. Sam Chopin opisywał swój stan, jakby przebywał „gdzieś w odległym miejscu przestrzeni”. Hiszpańscy lekarze piszą, że halucynacje związane są z kilkoma chorobami, m.in. ze schizofrenią, w której jednak o wiele częściej...
Jarosław Grzędowicz
Awantura o księżycową kamerę Rząd USA wystąpił z pozwem sądowym przeciwko jednemu z astronautów misji księżycowych, Edgarowi Mitchellowi, członkowi wyprawy Apollo 14 i szóstemu człowiekowi, który stanął na powierzchni Księżyca. Chodzi o kamerę używaną podczas wyprawy, którą Mitchell wystawił na sprzedaż w brytyjskim domu aukcyjnym Bonhams, i spodziewa się ją sprzedać za kwotę od 60 do 80 tys USD. Według strony rządowej kamera należy do NASA i została sobie przez Mitchella przywłaszczona, natomiast zdaniem prawnika astronauty, wszelkie ruchome elementy wyposażenia zostały wtedy przekazane astronautom jako pamiątki historycznych misji, w których brali udział. Dopóki prawa własności do 40–letniej kamery nie zostaną wyjaśnione, dom aukcyjny zawiesił ofertę sprzedaży. (Reuters/NASA;...
I Europejski Kongres MŚP 6 i 7 października br. w Katowicach odbędzie się I Europejski Kongres Małych i Średnich Przedsiębiorstw – jedno z największych spotkań biznesowych adresowanych do sektora MŚP w Europie Środkowo-Wschodniej. W ciągu dwóch dni odbędzie się 11 paneli dyskusyjnych, w których weźmie udział 80 prelegentów z Polski i zagranicy. Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach, która jest głównym organizatorem Kongresu, spodziewa się blisko 20 delegacji zagranicznych i ponad 2 tys. uczestników.        (RIG w Katowicach) Kapsch wypełni zobowiązania „Kapsch Telematic Services wypełni wszystkie zobowiązania kontraktowe” – oświadczyła w oficjalnym komunikacie firma wdrażająca system tzw. e-myta na polskich drogach krajowych. System ruszył 3...
Maciej Pawlak
Przezorny zawsze ubezpieczony Mówił też: – Musimy inwestować w swoje bezpieczeństwo. My dajemy przykłady tego, że jesteśmy gotowi świadczyć pomoc (...), bo to buduje dobrą pozycję Polski, ale to też jest inwestowanie w nasze przyszłe bezpieczeństwo. Według PAP Tusk tłumaczył, że za pięć, dziesięć lat Polsce też może się powinąć noga i wtedy nasz kraj również będzie oczekiwał wsparcia. – Mam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie, ale przezorny zawsze ubezpieczony – mówił szef rządu. Wtórował mu minister finansów Jan-Vincent Rostowski. Jeszcze na początku ub.r. w wypowiedzi dla Kontrwywiadu RMF FM następująco uzasadniał stanowisko polskiego rządu: – Grecji na początku pomagać będzie strefa euro. Ale rząd polski popiera wszelkie przejawy solidarności międzynarodowej w walce z kryzysem...
Krzysztof Głowacki
Umowa Podczas salonu lotniczego w podparyskim Le Bourget spółki Śmigłowce Rosji i włosko-brytyjska AgustaWestland podpisały umowę o utworzeniu joint venture. Wybór Prezydent Tadżykistanu spotkał się z ministrem obrony Rosji i przedstawicielem Departamentu Stanu USA ds. zwalczania narkotyków i przestępczości. Rozmowy dotyczyły m.in. utworzenia na terytorium republiki baz wojskowych w okolicach lotniska Ajni. Która oferta zostanie przyjęta, trudno powiedzieć. Wiadomo jednak, że USA sfinansowały odbudowę kilku obiektów tamtejszej infrastruktury granicznej za prawie 2 mln dol. Zmiana taktyki Opozycyjna Partia Wolności Narodu zaskarży decyzję rosyjskiego ministerstwa sprawiedliwości o odmowie wpisania PARNASU do rejestru partii politycznych. Jednocześnie demokraci postanowili...
Marcin Wolski
Co interesujące, podobne morderstwa zdarzają się również w Kalifornii i jedno w Czechach. Czy jest przypadkiem, że właśnie wówczas bawił tam Unterweger? W dodatku (jako dziennikarz) bardzo interesował się pracą policji, a także penetrował środowisko prostytutek. Zacieśnia się krąg podejrzeń. Nie ma twardych dowodów, ale równocześnie nikt nie pasuje tak doskonale do wizerunku mordercy jak znany pisarz. Jego alibi są wątpliwe, za każdym razem znajduje się w pobliżu miejsca zbrodni, powtarza się modus operandi. Unterweger wie o akcji, ma jednak po swojej stronie prasę. Cóż trudnego przedstawić śledztwo jako policyjny spisek przeciw znanemu twórcy. Zagrożony aresztowaniem ucieka do Ameryki, ale i tam prowadzone jest dochodzenie. W dodatku, w odróżnieniu od starej Europy, w USA wykonywana...
Maciej Parowski
Kto by oczekiwał takiej ostrości widzenia od „Nie opuszczaj mnie”, dozna zawodu. Za sprawą kruchej bohaterki Joanny (Grabowska), która zupełnie nie może się pozbierać, gdy jej mama (Barszczewska) ląduje w szpitalu z rozpoznaniem raka, wpadamy w halucynacyjny wir sytuacji i osób, z których każda została wytrącona ze stacjonarnej orbity. Ten film to kilka prywatnych końców świata, kilka kameralnych kolapsów anihilujących jakby i czas, i przestrzeń, i uczucia. Matka i córka nie potrafią sobie poradzić z umieraniem, reagują na nową sytuację bezradnością, histerią, kurczowym łapaniem się wspomnień, nostalgią, rozpaczą. Innego umierania – religijnego, duchowego – doznaje młody zakonnik Łukasz (Zieliński), któremu ani sport, ani przełożeni, ani nawet ofiarne opiekowanie się chorymi w szpitalu...
Robert Tekieli
Czy to jest demokracja? 600 000 osób chce zmiany obowiązującego prawa. Są wyrazicielami woli większości: od kilku lat zdecydowana większość Polaków jest za całkowitym zakazem aborcji. A nic się w tej kwestii nie zmieni i dalej będzie tak, jak jest. Jeśli demokracja ma być wyrazem woli demosu, to widać tu jak na dłoni, że mamy do czynienia z systemem oligarchicznym. Co więcej, może też stać się nieszczęście. Próba przeprowadzenia przez większość swojej woli może zaowocować tym, że następna ekipa przestawi radykalnie wajchę w lewo. Mówiąc językiem niektórych liberałów, „konserwatywny fanatyzm może utorować drogę zapateryzmowi”. Ale Polska to nie Hiszpania, i ten zapateryzm polityków, oligarchów, nie znajduje oddźwięku poza marginalnymi grupami społeczeństwa. Marginalnymi liczebnie, choć...
Krystyna Grzybowska
Gwiazdą tej parlamentarnej inauguracji był – jak się dziś okazało – europoseł PJN, a do niedawna PiS, Michał Kamiński, przezywany przez znajomych „Misiem”. Przebrzmiały już echa wystąpienia Zbigniewa Ziobry i Marka Siwca. Do akcji przystąpił Michał Kamiński. Jest gościem wszystkich możliwych mediów, nie tylko dlatego, że są wakacyjne ogórki i ciężko zaprosić sensownego polityka do udziału w programie, ale także dlatego, że Misiu wywęszył spisek w łonie Prawa i Sprawiedliwości i przepowiada, że po wyborach prezesem partii będzie Zbigniew Ziobro. Europoseł w obu telewizjach – TVP i TVN błyszczy (dosłownie i w przenośni) od stóp do głów i wyżywa się na Jarosławie Kaczyńskim oraz innych politykach partii, w której robił karierę przez tyle lat. Ale rzeczywistość przerosła marzenia Kamińskiego...
Jacek Kwieciński
Wzór chiński W świetle deklaracji jak powyższa, aż prosi się o obywatelski projekt skasowania wyborów. Po co nam one? Najważniejsza jest wszak stabilność, stabilizacja, jedność narodowa wyznaczona przez najwspanialszą w historii Polski partię – obecną Partię Władzy. Tylko jej niezakłócone w czasie stałe rządy mogą tę jedność zachować i umocnić. Mamy wzory. Hucznie, przy poklasku całego świata, obchodzona jest 90. rocznica powstania Komunistycznej Partii Chin. I proszę, jak ostatnio ten kraj się rozwija. Niektórzy eksperci z Europy i USA nawet otwarcie podkreślają – wprowadzenie w Chinach demokracji tylko by temu wzrostowi zaszkodziło. A więc – zależy nam na rozwoju Polski. Czy też nie? Demokracja wadliwa Bez przerwy epatuje się nas rozmaitymi sondażami. Prawda, czasem podawane są...
Jan Tomaszewski
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że drużyna rządowa i większość sejmowa zamiecie pod dywan tę aferę. Jestem jednak przekonany, że po wyborach, gdy PiS zwycięży i zostanie powołana Eurokomisja sejmowa, to wówczas spełni się „kongresowe marzenie Donaldinio”. Oglądalność telewizyjnych transmisji obrad komisji będzie porównywalna z oglądalnością spotkań z udziałem drużyny FC Barcelona. A póki co, pan premier w swoim expose na forum parlamentu europejskiego poleciał po całości z „gierkowską propagandą sukcesu”, czym wywołał zdumienie światowych mediów, które nie mogą zrozumieć, jak w dobie największego kryzysu w historii Unii można tak optymistycznie bajdurzyć! Być może Donald Tusk liczył, że truskawki, tym razem nie lepsze chorwackie, tylko gorsze, polskie, osłodzą niesmak eurodeputowanym,...
Tomasz Terlikowski
Podczas przyglądania się tym gimnazjalistom, licealistom i studentom wzrastała nadzieja. Człowiek uświadamiał sobie, że choć niewątpliwie Kościół w Polsce traci młodzież, choć wciąż brak nam pomysłu na katechezę czy dotarcie z Ewangelią do tych młodych, którzy nie otrzymali jej w domu, i choć społeczeństwo powoli, ale systematycznie się laicyzuje – to wciąż jest nadzieja w naszym Kościele. A są nią ci ludzie, którzy z całej Polski przyjechali do Dębowca, by razem się modlić, słuchać Słowa Bożego, czasem spierać się o to, co usłyszeli, i wreszcie przystępować do Eucharystii, przyjmować Tego, który jest Prawdą i Życiem. Takich spotkań jak te w polskim La Salette jest zresztą więcej. Nie każde jest tak duże, ale na każdym można spotkać młodzież, która szczerze szuka Pana. Mówię o spotkaniach...
Jacek Kwieciński
Obama chce za wszelką cenę podwyższyć jakieś podatki. Mimo że Republikanie wskazują, iż są one różnymi metodami stale podnoszone i nie dotyczą tylko „bogaczy”, ale także wielkiej rzeszy drobnych biznesmenów. Obama kompletnie ignoruje fakt, iż wielu Republikanów złożyło przysięgę (pledge), że na żadne otwarte podwyżki nigdy się nie zgodzą, bo to grozi m.in. migracją firm poza USA. Republikanie gotowi są na stopniowe strukturalne zmiany w całym gigantycznym kodeksie podatkowym, także na skasowanie wielu podatkowych luk (np. subsydiowanie etanolu), ale domagają się rozpoczęcia wreszcie prawdziwych oszczędności, a nie trwania przy zasadzie „pożyczaj i wydawaj”. Obama niby po części przejął ich retorykę („rząd nie może – jak rodzina – wydawać więcej, niż otrzymuje”), ale wszystko to jest „...
Jacek Laskowski
Finansowy pożar w Unii Tymczasem nie minął tydzień od „uratowania” Grecji, a już 5 lipca agencja ratingowa Moody’s ogłosiła obniżenie oceny wiarygodności kredytowej Portugalii aż o 4 stopnie – do poziomu Ba2, czyli „śmieciowego”. Zdaniem agencji kraj nie zdoła samodzielnie spłacić zadłużenia i będzie potrzebował kolejnych środków finansowych z Unii. Z kolei agencja Standard & Poor’s oceniła, że plan ratunkowy dla Grecji jest równoznaczny z ogłoszeniem jej „selektywnego bankructwa”. Opinie agencji rozzłościły unijnych polityków. Angela Merkel i szef Komisji Europejskiej José Manuel Barroso poddali je otwartej krytycy. Na rynkach zapanowała konsternacja. Euro osłabiło się w stosunku do dolara, a Portugalia z dnia na dzień musiała podnieść oprocentowanie swoich obligacji o 1 proc....
Krzysztof Wyszkowski
W tej normie zaskakuje tylko jeden szczegół. Otóż „operacja krzyż” przeprowadzona została nie tylko według metod NKWD stosowanych w latach 1939–1946 od Białegostoku po Kielce, nie tylko według praktyk UB i SB z Czerwca ’56 i Grudnia ’70, ale i według metody zastosowanej przez PZPR w Marcu ’68 i Czerwcu ’76! W ten sposób dzieci funków z KPP dołączyły do zbrodniczego dzieła swoich rodziców. W kampanii przeprowadzonej przez Tuska–Komorowskiego, według metod Gomułki–-Gierka, „syjonistów” i „warchołów” zastąpiono „oszołomami” i „sektą wyznawców Lecha Kaczyńskiego i ojca Rydzyka”. Transmisje telewizyjne i reportaże prasowe były wyreżyserowanymi według przepisów współczesnego piaru takimi samymi sowieckimi seansami nienawiści jak antyżydowskie wiece w fabrykach czy antyrobotnicze spędy na...
Wojciech Wencel
Gdy Rymkiewicz mówi o wiecznej Polsce, która jest „przygodą dającą poczucie szczęścia”, nie tylko buduje partykularnego narodowego ducha. Ukazuje też polskość jako niesłychanie atrakcyjną ofertę cywilizacyjną, skierowaną do ludzi poszukujących tożsamości. Polskość to wolność, nad którą nawet śmierć nie ma władzy. To odwaga i niezłomność, wielokrotnie potwierdzona przez historię. To wspólnota pejzażu i bolesnego losu, o której pięknie pisze Wierzyński: „Módlmy się za Polaków męczonych, bo byli z Polski, / Za Żydów rozstrzeliwanych, bo mieli z nami ojczyznę, / [...] Za owoc tej samej ziemi, ludzi tej samej przyrody. / I chleba tego samego, ognia, powietrza i wody”. To wreszcie misja wyznaczona przez Adama Mickiewicza w „Księgach narodu i pielgrzymstwa polskiego”, a później podjęta przez...
Antoni Rybczyński
Kiedy 7 czerwca podniesiono ceny paliwa o 30 proc., a była to już czwarta w tym roku podwyżka (w sumie o 65 proc.!), tego samego dnia ok. 1,5 tys. kierowców zablokowało centrum Mińska. Milicja była bezsilna, bo wielu udawało, że popsuło im się auto, zaś odholowanie uniemożliwiał gigantyczny korek. To była jedna z pierwszych akcji zwołanych przez sieci socjalne w internecie. Najbardziej znana jest jednak „rewolucja przez sieć społeczną”. Co kilka dni w Mińsku i innych miastach zbierają się milczące tłumy. Nie wysuwają żadnych postulatów politycznych, nie posługują się żadną symboliką, tylko ograniczają się do pochodów przerywanych oklaskami. Akcja jest coraz popularniejsza: 8 czerwca w Mińsku przyszło ok. 500 osób, 15 czerwca było już kilka tysięcy. Początkowo bezpieka nie miała pojęcia...
Petar Petrović
Chorwaci kalkulują Ostatnie sondaże wskazują, że poparcie dla członkostwa w UE wynosi tylko 44,6 proc., a przeciwników wejścia jest aż 41,8 proc. Rządzącym nie będzie łatwo przekonać obywateli do zmiany sposobu myślenia, a czasu, by tego dokonać, mają bardzo mało, gdyż referendum akcesyjne powinno się odbyć w ciągu trzydziestu dni od podpisania traktatu. Chorwaci obawiają się, że dostęp do unijnych funduszy nie zrekompensuje przywilejów i korzyści, które posiadają dziś zatrudnieni w rolnictwie, hutnictwie czy stoczniach. Martwią się, że unijne reguły konkurencji mogą doprowadzić do likwidacji ważnych sektorów narodowej gospodarki. Na ich eurosceptycyzm wpływa też spór, jaki Chorwacja toczyła ze Słowenią o przebieg granicy (tereny nad Zatoką Pirańską). Wykorzystując swoje członkostwo...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Kolejnym zgrzytem był brak jakichkolwiek akcentów polskich, zwłaszcza biało-czerwonych flag. Na dodatek delegacja polska przepasana była szarfami nie w barwach narodowych, lecz w czerwono-żółtych kolorach Wrocławia, tak jakby swej polskości naprawdę się wstydziła. Z kolei sam pomnik, postawiony praktycznie tylko za polskie pieniądze, był opasany niebiesko-żółtymi barwami ukraińskimi, które do narodowości pomordowanych pasowały jak pięść do nosa. Tym bardziej że nacjonaliści spod tych barw brali czynny udział w układaniu list poskrypcyjnych i aresztowaniu ofiar. Czy byłoby możliwe, żeby pomnik ku czci ofiar Holokaustu Żydów opasano barwami niemieckimi? Już nie zgrzytem, ale skandalem był natomiast brak na pomniku napisu o ofiarach. Poszło o przymiotnik „polscy”, gdyż obecne władze Lwowa...
Ryszard Czarnecki
Polska jest, obok Francji i Hiszpanii, trzecią potęgą rolniczą w Unii Europejskiej. Takie są statystyki, ale nie rzeczywistość polityczna. Rząd woli funkcjonować w wirtualu. A PSL – choć dzięki wsi żyje – za wieś nie zginie i partii „słońca Peru” nie podskoczy, bo przecież PO mogłaby odciąć ją od koryta. Zapytałem w Strasburgu ministra Sikorskiego, dlaczego wśród priorytetów polskiej prezydencji nie ma kwestii wyrównania dopłat dla polskich rolników. Odpowiedział, że trzeba się skupić na obronie Funduszu Spójności, bo CAP (Wspólna Polityka Rolna) ma w UE więcej obrońców. To tak, jakby szef MSZ powiedział swoim synom: „Myjta, chłopaki, ręce, ale nóg już nie musita”. A to, że polski rolnik ma blisko 2 razy mniejsze dopłaty niż Niemiec, 2 razy mniejsze niż Włoch i 2,5 raza mniejsze niż...
Elżbieta Królikowska-Avis
Z „Uwikłaniem” ma być tak samo? Dziś nie wspieram żadnej partii, występuję z pozycji obywatelskich. Bardzo mnie martwi, że np. afera hazardowa została zamieciona pod dywan i uważam, że takie działanie jest szkodliwe społecznie. Twierdzę, że pewne sprawy z okresu PRL nie zostały właściwie rozliczone. W „nowej Polsce” beneficjentami systemu została jedynie część społeczeństwa, która z tych przywilejów skwapliwie skorzystała. Środowisku filmowemu wydawało się, że kiedy nadejdzie demokracja, to wszystko będzie pięknie. Przyjdzie świadomość, że kombinowanie należy do poprzedniego systemu. Jednak zawsze byli u nas tacy, którzy kombinowali. I to oni nas przechytrzyli. Komunistyczna przeszłość nie została w żaden sposób rozliczona, a dziś słyszymy, „żeby tego nie ruszać”. Pan zdecydował się...
Jacek Laskowski
Niewytyczone granice Głównym przedmiotem zatargów są trzy sudańskie prowincje: Abyei, Góry Nubijskie i Nil Błękitny, łącznie obejmujące rozległy obszar 100 tys. km kw. W większości zamieszkane są przez ludność murzyńską, która w czasie wojny domowej opowiedziała się po stronie powstańców z Południa. Rejony te zostały najmocniej dotknięte przez brutalne rządowe pacyfikacje i czystki etniczne. Mimo to, po zawarciu pokoju, wbrew nadziejom, znalazły się poza granicami Sudanu Południowego. Dawna powstańcza armia z Południa, SPLA, zachowała jednak na ich obszarze duże wpływy polityczne i znaczne siły zbrojne, szacowane łącznie nawet na 60 tys. nieregularnych bojówek. Mieszkańcy tych ziem mieli dotychczas głębokie poczucie porzucenia przez współbraci z Południa i poważne obawy o swoją...
Leszek Misiak
Komend jak na lekarstwo – Nie mam dostępu do danych, ale opierając się na tym, co widziałem w telewizji na upublicznionej korespondencji pilotów i wieży, to nawet biorąc poprawkę, że procedury cywilne i wojskowe różnią się, i wojskowe dopuszczają większą swobodę decyzyjną pilota niż cywilne, to to, co mówili panowie w wieży Siewiernego, to nawet nie komendy, lecz zwyczajny bełkot, który trudno nazwać procedurą. Każdego kontrolera obowiązuje konkretny zakres obowiązków, liczba czynności, stwierdzeń, które musi wyartykułować, przekazać załodze. Moim zdaniem tamci kontrolerzy wypowiedzieli może jedną czwartą komend, które powinni wydać, by zapewnić pilotom niezbędne informacje. Kontroler wojskowy nie poinformował nawet pilota, z jakiego kierunku ma podchodzić – mówi ekspert. Podczas...
Grzegorz Wierzchołowski
Komend jak na lekarstwo – Nie mam dostępu do danych, ale opierając się na tym, co widziałem w telewizji na upublicznionej korespondencji pilotów i wieży, to nawet biorąc poprawkę, że procedury cywilne i wojskowe różnią się, i wojskowe dopuszczają większą swobodę decyzyjną pilota niż cywilne, to to, co mówili panowie w wieży Siewiernego, to nawet nie komendy, lecz zwyczajny bełkot, który trudno nazwać procedurą. Każdego kontrolera obowiązuje konkretny zakres obowiązków, liczba czynności, stwierdzeń, które musi wyartykułować, przekazać załodze. Moim zdaniem tamci kontrolerzy wypowiedzieli może jedną czwartą komend, które powinni wydać, by zapewnić pilotom niezbędne informacje. Kontroler wojskowy nie poinformował nawet pilota, z jakiego kierunku ma podchodzić – mówi ekspert. Podczas...
Przemysław Harczuk
Kandydaci do zadań specjalnych Głównym pomysłodawcą projektu „I love Polska – Obywatele do Senatu” jest prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, nowa inicjatywa może też liczyć na wsparcie włodarzy Krakowa – Jacka Majchrowskiego, Kielc – Wojciecha Lubawskiego, Zabrza – Małgorzaty Mańki-Szulik, Gdyni – Wojciecha Szczurka, Gliwic – Zygmunta Frankiewicza, Rzeszowa – Tadeusza Ferenca. Samorządowcy deklarują, że chcą Senat przemienić w izbę samorządową. Sami nie wystartują, „namaszczą” jednak swoich kandydatów. I tak na poparcie nowej inicjatywy może liczyć senator Tomasz Misiak, w wyborach 2007 r. wybrany z list Platformy Obywatelskiej. Z partii został usunięty po tym, jak okazało się, że jego firma zajmowała się prowadzeniem szkoleń i poszukiwaniem zatrudnienia dla stoczniowców...
Filip Rdesiński
Kandydaci do zadań specjalnych Głównym pomysłodawcą projektu „I love Polska – Obywatele do Senatu” jest prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, nowa inicjatywa może też liczyć na wsparcie włodarzy Krakowa – Jacka Majchrowskiego, Kielc – Wojciecha Lubawskiego, Zabrza – Małgorzaty Mańki-Szulik, Gdyni – Wojciecha Szczurka, Gliwic – Zygmunta Frankiewicza, Rzeszowa – Tadeusza Ferenca. Samorządowcy deklarują, że chcą Senat przemienić w izbę samorządową. Sami nie wystartują, „namaszczą” jednak swoich kandydatów. I tak na poparcie nowej inicjatywy może liczyć senator Tomasz Misiak, w wyborach 2007 r. wybrany z list Platformy Obywatelskiej. Z partii został usunięty po tym, jak okazało się, że jego firma zajmowała się prowadzeniem szkoleń i poszukiwaniem zatrudnienia dla stoczniowców...
Aleksander Ścios
Opozycja „za rogiem publicznej toalety” Każde z fałszywych określeń, jakie uknuto wobec intencji Jarosława Kaczyńskiego, służyło sparaliżowaniu środowisk domagających się wyjaśnienia przyczyn tragedii i wyciszeniu głosów opozycji. Bez najmniejszych trudności wmówiono Polakom, jakoby prawda o śmierci naszych rodaków miała być groźna dla spokoju społecznego, nieść zagrożenie dla debaty publicznej, wywoływać zło i konflikty. Uprawnioną i konieczną w każdej demokracji krytykę rządzących sprowadzono do „złych emocji” i „gry tragedią”. To, co w każdym państwie należy do zakresu niezbywalnych praw obywateli, nazwano „politycznym awanturnictwem” i okrzyknięto „zagrożeniem dla spokoju społecznego”, nawiązując tym samym do putinowskiej maksymy: „Opozycję należy bić pałką po łbie, a swoje poglądy...
Piotr Lisiewicz
„Gazeta Wyborcza” i trzy wzajemnie sprzeczne informacje Dawno żadna gazeta nie zaliczyła tak widowiskowej wpadki, jak „Gazeta Wyborcza” w sprawie zakazu wyjazdów. Jej portal podał w krótkim czasie trzy wzajemnie sprzeczne informacje na ten temat. 27 czerwca 2011 r. Jacek Sarzało i Jerzy Walczyk z „GW” piszą na jej portalu: „Jesienne mecze w ekstraklasie nadal będą rozgrywane bez fanów gości. Uchwałę przegłosuje w czwartek zarząd PZPN”. „Związek ugnie się w ten sposób przed wnioskiem ministra spraw wewnętrznych i administracji Jerzego Millera” – dowodzą autorzy. 5 lipca 2011 r., Jacek Sarzało odnotowuje, że PZPN nie zakazał wyjazdów i pisze: „PZPN umył ręce, zakaz wyjazdów wprowadzi Ekstraklasa”. „Nic nie da wtorkowe spotkanie władz Ekstraklasy SA z organizacjami kibiców...
Joanna Lichocka
Zasłonić, przykryć, zagadać Ale mniejsza o dziennikarzy newsowych – znacznie smutniej było słuchać tego, co opowiadali na temat wystąpienia Ziobry w europarlamencie „poważni publicyści” i „eksperci”. Dominował ten sam „przekaz dnia”, wzbogacony tylko szczegółowymi analizami dotyczącymi ambicji Zbigniewa Ziobry, który szykować się ma do przejęcia władzy w PiS. Najczęściej przy tym całkowicie pomijano, co właściwie Zbigniew Ziobro powiedział – i to właśnie było chyba nadrzędnym celem całego kilkudniowego szumu wokół tego wydarzenia. By zasłonić, przykryć, zagadać to, co tam padło. Choć właściwie wydaje się, że cokolwiek powiedziałby tego dnia Donaldowi Tuskowi ten czy inny polityk PiS-u w parlamencie europejskim, byłoby wykorzystane przeciw PiS-owi – tego wymagały po prostu założenia...
Piotr Lisiewicz
Nazwa „procesy kiblowe” dotyczy „rozpraw”, które w tamtych latach toczyły się nie na salach sądowych, lecz w celach. Podczas nich „sędziowie” siadali na pryczach, a oskarżonemu zostawał sedes wmontowany w kącie celi. Wciąż niezawisły kiblowo-Michnikowo-Chajnowo-Woliński wymiar sprawiedliwości przetrwał do dziś w postaci wielopokoleniowej sitwy, która nigdy nie została poddana weryfikacji. Jako jego notoryczny podsądny potrafię docenić postęp: na kiblu siedzieć nie każą. Ale czy poziom sądów wzrósł od czasów, gdy można było być, jak brat Adama Michnika, sędzią bez ukończenia studiów? Po przyjrzeniu się licznym paniom asesor, które bredzą jak potłuczone, nie odważyłbym się postawić takiej tezy. Za sprawą pozwu „Gazety Wyborczej” inny niezawisły sąd zawyrokować ma niebawem, czy poeta...
Przemysław Harczuk
Zdecydowanie „mocniejszym” dowodem mają być wypowiedzi byłego żołnierza „Wybranieckich”, Henryka Pawelca ps. „Andrzej”, który już na początku rozmowy oznajmia: „Od miłości są piękne dziewczyny, a nie jakieś ojczyzny. Ojczyzna bywała macochą, zwłaszcza dla Żydów”. Osobliwy kombatant, który od miłości ojczyzny woli piękne dziewczyny, stwierdza bez ogródek, że tablica ku czci „Barabasza” „to byłaby zbrodnia, bo to był zbrodniarz”. Przeciwko szkalowaniu dowódcy wystąpiły środowiska kombatanckie i rodzina Sołtysiaka. „Pan Henryk Pawelec po śmierci swojego dowódcy niejednokrotnie występował przeciwko Niemu, za co był już postawiony przed sądem koleżeńskim. Informował również, że po śmierci ostatniego żołnierza oddziału „Wybranieckich” rozpocznie kompromitowanie Armii Krajowej. Jego obecne...
Filip Rdesiński
Widmo marcowych procesów Najbardziej skandaliczne były pytania mecenasa Rogowskiego o pochodzenie poety. – A pan jak się początkowo nazywał? I pana rodzina? – pyta Rogowski poetę. Mecenas Sławomir Sawicki prosi o uchylenie pytania. – No nie! – krzyczy Rogowski przesadnie wymachując głową, po czym nie reagując na uwagi sądu, kontynuuje atak. – Jak się nazywał pana ojciec? Czy pana rodzina nosiła nazwisko Szulc? – rzuca w kierunku poety mecenas Adama Michnika. – Tak. Rodowe nazwisko mojego ojca brzmiało Szulc. No ale to nie było nazwisko „luksemurgistowskie”, bo ojciec nie był Żydem, tylko Niemcem – odpowiada spokojnie Rymkiewicz. Rogowskiemu ta odpowiedź jednak nie wystarczy. – Pan wspomniał ostatnio w jednym z wywiadów, że tą Różą Luksemburg i tym „luksemburgizmem” zajął się pan...

Pages