Nr 28 z 12 lipca 2017

Jeśli potrzebujesz zastrzyku witamin i minerałów, sięgnij po smoothie. Ten orzeźwiający napój, przygotowywany z owoców z dodatkiem soku, wzbogaci twój jadłospis i doda ci energii. Smoothie (z ang. łagodny) to napój, który zawładnął rynkiem amerykańskim, a teraz szturmem zdobywa sympatyków wśród Europejczyków. Co sprawia, że ten orzeźwiający, owocowy lub warzywny koktajl jest tak wyjątkowy? Dobra moda na tzw. zdrowe odżywianie. Chcemy być zdrowsi, młodsi, szczuplejsi, a smoothie idealnie wpisuje się w ten model. To posiłek w szklance. Szybki i łatwy do przygotowania, a zarazem bardzo wartościowy – zawiera mnóstwo witamin, minerałów, antyoksydantów, białek i zdrowych tłuszczów. Dodatkowo wygląda apetycznie i jest bardzo smaczny. Może idealnie zastąpić śniadanie lub przekąskę w ciągu dnia...
Osoby chorujące przewlekle nie mają w życiu lekko. Muszą zmagać się nie tylko z dolegliwościami zdrowotnymi, ale też często z nie mniejszymi problemami na rynku pracy. Łączenie pracy zawodowej i choroby to spore wyzwanie. Nie każdy pracodawca jest w stanie zaakceptować częste nieobecności w pracy czy inne związane z chorobą trudności. Statystyki nie napawają optymizmem – aż jedna czwarta z 5,9 mln biernych zawodowo Polaków w wieku reprodukcyjnym nie pracuje właśnie z powodu choroby. Jak czytamy na stronie internetowej kampanii „Choroba? Pracuję z nią!”, choroby przewlekłe (np. cukrzyca, stwardnienie rozsiane), w tym choroby onkologiczne, hematoonkologiczne czy reumatyczne, dotyczą nie tylko osób starszych – coraz częściej chorują ludzie „w sile wieku, w ważnym momencie ich życia...
Jan Przemyłski
NASA odnalazła 10 całkowicie nowych planet, na których może znajdować się woda, a co z tym idzie – również życie. To niejedyny sukces naukowców z agencji, bo w ostatnim czasie odkryli oni w sumie 219 nowych planet. Kosmiczny Teleskop Keplera ponownie dostarczył szokujących informacji. W miniony poniedziałek, 19 czerwca, podczas konferencji prasowej w jednym z ośrodków badawczych NASA w Kalifornii agencja ogłosiła odkrycie 219 nowych kandydatek na planety. Wszystkie znajdują się w okolicach Konstelacji Łabędzia, którą Kepler ostatnio obserwował. Co ciekawe, aż 10 z nich wydaje się pod względem rozmiarów przypominać Ziemię. Według zebranych danych znajdują się one w ekosferze swoich gwiazd, czyli strefie, która pozwala na utrzymanie na powierzchni planety wody w stanie ciekłym. –...
Jednocześnie goni nas i nam ucieka. Ma dwoistą naturę – liniową i cykliczną. Dziś, wbrew nazwie rubryki, zajmiemy się czasem. A było tak prosto i naturalnie. Życie toczyło się zgodnie z rytmem natury, gdzie najmniejszą, powtarzalną jednostką czasu była doba. To obroty naszej planety wokół Słońca dyktowały, kiedy się budzić, kiedy zasypiać, kiedy pracować. Niestety nadeszła cywilizacja, ze sztucznym oświetleniem, nadgodzinami i płatnym parkowaniem. Doba okazała się zbyt ogólnym pojęciem czasowym. Zaburzony rytm naturalny wymagał dokładniejszej kontroli... Pierwszym czasomierzem był gnomon (rodzaj zegara słonecznego), znany już ponoć w czwartym tysiącleciu przed naszą erą. Z VIII w. pochodzi najstarszy zachowany zegar z Egiptu, a późniejsze o kilka stuleci gnomony Babilonii i Grecji...
Każdy człowiek ma jakieś wyobrażenie na swój temat i stara się pokazać to światu. Dlatego profesorowie zapuszczają brody i chodzą w tweedowych marynarkach. A długonogie blondynki wdziewają krótkie spódniczki, które nie zasłaniają tego, co chcą wyeksponować. W pokazaniu siebie pomagają także samochody. Jeśli chcemy obwieścić, że lubimy szybkie życie, kupujemy porsche (jeśli nas stać) lub seicento sporting (gdy dysponujemy mniejszym funduszem). Kiedy zaś świat ma się dowiedzieć, że jesteśmy przykładnym ojcem rodziny, wyjeżdżamy z salonu praktycznym vanem. A co, jeśli jesteśmy punktualni, sumienni, ale… nikt tego nie zauważa? Wtedy jeździmy volkswagenem Tiguanem. Oczywiście spece od marketingu VW będą przekonywać, że to model dla szalonych mężczyzn, którzy chcą poczuć zew przygody....
Robert Tekieli
Na krakowskich ulicach lat 80. ubiegłego wieku królowali muzycznie dwaj geniusze. Cygański skrzypek Stefan Dymiter i Maciek Maleńczuk. Ślepy, garbaty wirtuoz przykuwał mnie do chodnika. Mogłem go słuchać godzinami. Opowiadał dźwiękami, malował flażoletami, wyczarowywał muzyczną architekturę, która przekraczała wszelkie ograniczenia. Kraków stawał się magiczny dzięki niemu. Każdy, kto dysponował choć ziarnkiem wrażliwości, dawał się uwieść jego muzyce. Poszukajcie, proszę, w sieci nielicznych nagrań, które po nim zostały. Pomnóżcie to przez dziesięć i zrozumiecie, o czym piszę. Przez osiem lat sam żyłem z muzyki. Zaczynałem na bębnach w krzepickim liceum. Uczył nas muzyk z przebrzmiałej kapeli rockowej, która zagrała jeden przebój, ale podstawy dał nam nie najgorsze. Potem zostałem...
Tomasz Łysiak
Wizyta prezydenta Stanów Zjednoczonych stała się pretekstem do kolejnych wykwitów antypisowskiej chorej wyobraźni salonowych elit. Tym razem na czele jednego z ataków na ciemnogrodzką część świata stanął światły rektor warszawskiej Akademii Teatralnej, który błysnął listem skierowanym wprost do Trumpa. Utyskiwał w nim na to, że wizyta amerykańskiej głowy państwa utrudni przegląd studenckiej twórczości. Pan rektor jednocześnie zasugerował prezydentowi USA, żeby ten ofiarował szkole jakąś gratyfikację finansową.  Klasa sama w sobie! Toć to jak poziom wzięty z klasków literatury. Oto przez ziemie zaboru rosyjskiego jedzie sotnia kozacka. Zajeżdża do wsi, staje w karczmie. Nagle chłop przychodzi do esauła, kłania się, kapelusz trzyma w garści. „Panie oficyrze. Nie może tak być. Kozaki...
Marcin Wolski
Totalna opozycja! Byłoby to bardzo śmieszne, gdyby nie było tak smutne. Zachowanie liderów Platformy dawno przekroczyło jakiekolwiek działania racjonalne. Bywa, że człowiek nieuleczalnie chory sięga do działań magicznych, zaklęć. Tyle że polityka nie należy do sfery magii. W tym numerze piszę o Władysławie Łokietku, który przegrywał wielokrotnie, ale podnosił się za każdym razem, wyciągał wnioski i wzmocniony refleksją nad popełnionymi błędami na koniec zatriumfował. PO od wyborczej przegranej Komorowskiego znajduje się w stanie bezrozumnej furii i przypomina zamroczonego boksera, młócącego cepem powietrze, bez cienia świadomości, dlaczego przegrywa. Powtarza chwyty, dzięki którym przegrał, zwiększając dawkę. Nie to jest jednak najtragiczniejsze – przywódcy opozycji zdają się nie...
Katarzyna Gójska
Donald Trump wygłosił w Warszawie swoje programowe przemówienie, a tłem dla planów jego działań była historia Rzeczpospolitej. Z jakiegoś powodu chciał, aby tak było. Chciał, aby heroizm Polaków w najcięższych momentach naszych współczesnych dziejów wybrzmiał na cały świat. Chciał wywołać euforię wielotysięcznej publiczności i napawać się jej entuzjazmem? Na pewno liczył na ciepłe przyjęcie, ale jego postawa z kampanii wyborczej każe przypuszczać, iż nie zabiega o nie za wszelką cenę. O tym, że Trump potrafi powiedzieć ludziom nawet to, czego woleliby nie usłyszeć, pisze Newt Gingrich w książce „Understanding Trump”. Przywołuje jedno ze spotkań z wyborcami Południowej Karoliny, w której dużym poparciem cieszy się nadal były prezydent G. Bush. Trump skrytykował decyzję o wojnie w Iraku...
Michał Rachoń
Odkąd Gazprom zaczął być nazywany ministerstwem spraw zagranicznych Rosji, a były kanclerz Niemiec został szefem rady nadzorczej tego ministerstwa, tradycyjne niemiecko-rosyjskie kombo uzyskało nowy wspólny mianownik. Nie czarujmy się. Angela Merkel może mówić, że nie widzi zagrożeń wynikających z wizyty Trumpa w Polsce, jej przewodniczący Rady Europejskiej, mniejszy z Donaldów, może cieszyć się z braku „antyeuropejskich akcentów” w przemówieniu, ale fakty są jednak bezlitosne. Trump przyjechał do Europy, żeby zmienić układ sił obowiązujący na Starym Kontynencie. Niezależnie od tego, jak nazywa się prezydent USA – interes jedynego obecnie supermocarstwa względem Europy był i pozostaje taki sam: nie może powstać tu żadna siła, która rządzi samodzielnie. Niemcy od kilku lat są prawie w...

Pages