Nr 26 z 27 czerwca 2012

Antoni Łepkowski
Ostatnio w moim ulubionym Radiu TOK FM, w ulubionym programie (przypomnę, że to poranne sesje nienawiści do niepodległościowej opozycji, nazywane porankami komentatorów) i w absolutnie preferowanym składzie piątkowym, niestety bez Jacka Żakowskiego, którego zastąpiła (wart Pac pałaca, a pałac Paca) Dominika Wielowieyska, magistrowie elegancji wyżywali się na prymitywnej chuliganerce, która ośmieliła się skandować pod adresem naszych rosyjskich przyjaciół przybyłych na wspólnie przegrany turniej w piłce kopanej: „Ruska k…a! Ruska k…a!”. Redaktor Wielowieyska załamywała rączki i opisywała sceny marginalnej bijatyki kiboli jak wojnę światową, a prof. Wiesław Władyka upominał się o szerszy front medialny, który pokaże światu te „wstrząsające” zdjęcia z ataku polskich nacjonalistów na niewinne...
Robert Tekieli
Nie ufam państwu, które w sobotę po południu nie jest w stanie przeprowadzić sekcji gwałtownie zmarłego, szanowanego w świecie służb specjalnych generała. Od czasu gdy Bronisław Komorowski ogłosił swoje odkrycie na temat polskiego państwa, są dwie opcje do wyboru. Polacy mogą sądzić, że tracące całe dowództwo swego wojska, prezydenta i głównych urzędników państwo jest bantustanem. Mogą też uznać, że to państwo zdało egzamin. Co muszą zrobić ludzie z PO i PSL, żeby większość Polaków przestała chcieć się oszukiwać? W pięć lat wykończona została cała wierchuszka wojska, służb i część opozycji. Jarosław Kaczyński nie znalazł się w tupolewie z bratem jedynie przez przypadek. Ktoś wyliczył, że Sławomir Petelicki był 14. polskim generałem, który zginął od 2007 r. Ktoś na Twitterze przypomniał...
Tomasz Terlikowski
Czy zdobędziecie się na to, by stanąć w obronie praw osoby, której poglądów i systemu wartości nie podzielacie? Osoby, która głosi i reprezentuje wszystko to, co budzi Wasz zdecydowany sprzeciw? Was pytam, Tomku Terlikowski, Michale Karnowski, Bronisławie Wildsteinie, Janie Pospieszalski – i wielu innych. Pamiętajcie: dopóki prawo broni Dody, dopóty wy możecie spać spokojnie, ufając, że wasze swobody są odpowiednio chronione” – grzmi Maziarski. A wtórują mu inni. Problem polega tylko na tym, że im nie chodzi o wolność słowa. Gdy działacze gejowscy ganiali po sądach Andrzeja Krauzego i mnie za słynną kozę i mój broniący jej artykuł, wówczas Wojciech Maziarski milczał. Nie przeszkadzało mu, że gejowscy lobbyści przekonywali w oficjalnych pozwach, że „orientacja seksualna” powinna...
Krystyna Grzybowska
Tylko my w Europie wiemy, co to jest porządek, i najwyższy czas, żebyście się nauczyli, że słabszy musi się podporządkować silniejszemu. Mamy w tej dziedzinie bogate doświadczenia. Jak przegraliśmy tę ostatnią wojnę i byliśmy okupowani przez aliantów, to padł pomysł, żeby Niemcy zaorać i raz na zawsze skończyć z tą teutońską agresją. Ale myśmy się ukorzyli, posłusznie wypełnialiśmy rozkazy i dlatego Stany Zjednoczone sprezentowały nam plan Marshalla, który nie tylko postawił na nogi gospodarkę, ale i dał obywatelom dobrobyt oraz przyczynił się do gospodarczego cudu. Amerykanie zaprowadzili też demokrację, której u nas nie było, i w ogóle byli hojni, a my byliśmy wdzięczni. Oczywiście do czasu, jak już zrobiliśmy się bogaci, dzięki tej amerykańskiej pomocy i tureckim gastarbeiterom oraz...
Krystyna Grzybowska
Stać nas na to Ten spot prorządowy miał na celu utwierdzić nas w przekonaniu, że jesteśmy wspaniałym krajem, w którym wszystko rośnie i się rozwija, a ludzie żyją dostatnio i nie latają po ulicach  z siekierami, polując na Irlandczyków albo innych kibiców, tylko ich serdecznie przyjmują piwem i pierogami. A policjantki są ładne, inne dziewczyny też. Mój Boże, cóż to za cudowny kraj! I dlatego kibice całkiem zagraniczni obiecują, że „powrócą” do Polski jako turyści. Oczywiście, milionami. Na te pierogi, ma się rozumieć. I na zwiedzanie nikomu niepotrzebnych, za to najdroższych na świecie stadionów. Stać nas na to, stać nas na więcej, na najdroższe w świecie autostrady i najdroższych w Europie urzędników magistratu miasta stołecznego Warszawy. Nie powrócą, nie powrócą, bo kibice...
Ryszard Czarnecki
A2 ukończona! Na inaugurację odśpiewano: „Zbudujemy nowy dom”. Cieszmy się, przekonuje opozycję na Twitterze złotousty Igor Janke. Kto się nie cieszy, ten malkontent. I swołocz. Świnia po prostu. Podżegacz. Chce podpalić nasz polski dom. I dlaczego właściwie – trzeba odważnie postawić to pytanie, nie bojąc się nikogo i niczego – dlaczego tej A2 tak nie lubił PiS-owski minister Jerzy Polaczek? Tak nie lubił, że aż nie chciał jej zbudować. To pytanie bez żadnych oporów, bez lęku, patrząc w oczy kułakom, warchołom, elementom antysocjalistycznym oraz pogrobowcom Trumana i karłom stawia Agnieszka Pomaska, posłanka PO z Gdańska, przewodnicząca sejmowej Komisji ds. Unii Europejskiej. Już nie pamięta, jak jej partyjny szef, premier Tusk, mówił, że skoro Pomaska jest w ciąży, to nie może być…...
Wojciech Wencel
2. „Rovigo” (1992 r.). Choć Zbigniew Herbert najważniejsze tomy poezji wydał przed 1989 r., także w ostatnich latach życia zachował niezwykłą czystość głosu. Jego niezłomna postawa: niezgoda na fałsz III RP i hołd składany rówieśnikom z pokolenia wojennego to moralny kompas dla potomnych. Głęboko poruszał „Epilog burzy” (1998), zwłaszcza modlitewne fragmenty „Brewiarza”. Były też rymowane arcydzieła sięgające do ciemnych głębin polskiej historii: „Wilki”, „Guziki”. I „Chodasiewicz” – okrutnie precyzyjny, a zarazem mistrzowski poetycko pamflet na Czesława Miłosza. 3. „Samuel Zborowski” (2010 r.). Metafizyczna opowieść Rymkiewicza o polskiej anarchii, języku i losie. Chyba najciekawsza i najbardziej spójna część cyklu obejmującego także „Wieszanie” (2007 r.) i „Kinderszenen” (2008 r.)....
Krzysztof Wyszkowski
Za niedługo też nikt nie będzie wierzył, że prawie ćwierć wieku po upadku komunizmu, podczas oficjalnego posiedzenia rządu, przypadającego w dzień meczu Polska–Czechy, premier Donald Tusk wraz ze wszystkimi ministrami założy kibicowski szalik i zacznie krzyczeć: „Kto wygra mecz? Polska, Polska, Polska!”, a ministrowie z animuszem będą odpowiadać kabotyńską zaśpiewką: „Do boju, do boju, do boju Polacy!”. I wszystko to pokazano w telewizji! I rząd nie upadł, rażony salwą pogardliwego śmiechu zniesmaczonej publiczności! Przeciwnie. Lemingi zareagowały zgodnie z precyzyjnie wyćwiczoną i wyliczoną reakcją – dalszym wzrostem poparcia dla Partii szalikowców. Można by wzruszyć ramionami i powiedzieć, że takie obyczaje, jaka Partia, i że kiboli nie sieją, bo w Platformie się rodzą, gdyby nie...
Piotr Lisiewicz
Dlaczego Lis chciał przed meczem z Rosją zrobić ze Smudy Piłsudskiego? Bo dobrze mieć choćby jakąś wietnamską podróbkę Marszałka po swojej stronie. Wszak Smuda mógł odnieść w Euro sukces, a był w komitecie wyborczym Komoruskiego. Oczywiście Lis nie jest idiotą i wie, że gdyby Piłsudski żył, to wspierane przez niego ugrupowania będące wypustką sowieckiej oligarchii biznesowej byłyby zdelegalizowane i ścigane jako obca agentura. A on sam – w najlepszym wypadku – kiblowałby w Berezie Kartuskiej. Nie mniej zgodnie ze swą dewizą uważa on, że ludzie nie są tak głupi, na jakich wyglądają, tylko dużo głupsi. I zamachanie im przed nosem futbolowym Piłsudskim może trochę podziałać. A nawet jak nie podziała, to napsuje krwi wrogowi. Czyli zwolennikom niepodległej Polski, nawiązującym do idei...
Bettina Röhl
W ubiegłym tygodniu ponad 26,1 proc. Greków poparło mistrza demagogii, hiperżebraka i ekonomicznego dyletanta. Bo czy można jeszcze trafniej opisać lidera greckich lewaków Alexisa Csiprasa? Co to za czasy, kiedy archaiczni duchem, ale za to młodzi ciałem komuniści mogą na oczach świata nakręcać wielką, szkodzącą własnemu krajowi rozróbę? Ale jeszcze gorsze jest to, że w mocno dotkniętej kryzysem Francji, państwie uznawanym za jedną z kolumn nośnych europejskiego gmachu, na prowadzenie wysunął się polityk ziejący wrogością do euro. Mało tego, François Hollande był jedynie przedsmakiem dalszych niespodzianek. Absolutna większość zdobyta w ostatnich wyborach parlamentarnych jest jedną z nich. Co się stało z Francją? Zamieniła się miejscami z Holandią i teraz to ona będzie wiodła prym...
Teresa Wójcik
Jankesi chcą robić interesy w Polsce Ten Szczyt obiecał prezydent USA Barack Obama w czasie ubiegłorocznej wizyty w Polsce. Do Warszawy zjechali przedstawiciele licznych amerykańskich firm. Towarzyszyła im p.o. sekretarza handlu USA Rebeka Blank ze swoim zastępcą Francisco Sanchezem. Amerykanie od 1989 r. zainwestowali w Polsce 20 mld dol., to więcej niż połowa wszystkich ich inwestycji w Europie Środkowej. Jak nam mówili na Szczycie przedstawiciele amerykańskiego biznesu, mają chęć na więcej, zwłaszcza w perspektywie wydobycia gazu z łupków. Kilkadziesiąt amerykańskich firm poszukuje u nas tego surowca. Polska przystąpiła do programu Globalnej Inicjatywy na rzecz Łupków, promowanej przez Departament Stanu USA. W panelu na ten temat uczestniczyli niemal wszyscy wielcy gracze, m.in....
Maciej Pawlak
Społeczna odpowiedzialność biznesu W Warszawie wręczono wyróżnienia Raportu „Społeczna Odpowiedzialność Biznesu” przyznane przez „Gazetę Finansową”, za ponadstandardowe zaangażowanie w działalność CSR. Wśród nagrodzonych firm i instytucji znalazły się m.in. Pelion SA, PKP Cargo SA, miasto Łódź, Apteki Dbam o Zdrowie, KGHM Polska Miedź SA oraz Bank Gospodarstwa Krajowego. Nagrody wręczono za projekty wyróżnione w X–XIII edycjach Raportu. Jest on publikowany co kwartał i w całości poświęcony zagadnieniom z obszaru CSR. (inf. wł.) Dzień Wolności Podatkowej 2012 Dziś mija symboliczny moment, w którym statystyczny Polak przestaje pracować na rzecz rządu (płacąc wszystkie nałożone na niego podatki, nie tylko podatek PIT i VAT) i zaczyna zarabiać na siebie i swoją rodzinę. Centrum im....
Marcin Wolski
Każdy z etapów życia bohatera mógłby posłużyć za materiał na osobne dzieło, poczynając od niezwykłej historii rodu Sternów, polskich Żydów-wynalazców. Pan Antoni był dzieckiem szczęścia. Jako młody człowiek trafił od razu między najwybitniejszych twórców epoki do kawiarni „Pod Picadorem”, później do Skamandra, zawierając przyjaźń z całą ówczesną elitą – od Iwaszkiewicza do Witkiewicza. Od stolika w „Ziemiańskiej”, wymyślonego przez Lechonia, do którego chętnie dosiadał się gen. Wieniawa, rozpoczęła się cała dynastia stolików, po te PRL-owskie w PIW-ie, „U Marca” czy w Czytelniku. Z Julianem Tuwimem stworzył prześmieszny tandem satyryków, pisał felietony, teksty (prozą!) do kabaretów, sztuki, a nawet powieści s. f. Ożenił się z miłością swojego życia Janiną Konarską i należał do najlepiej...
Maciej Parowski
Nierealna symboliczna podróż morska obfituje w kataklizmy i zdrady. Niewcześni krzyżowcy pożałują obecności wojownika, sprowadzającego nieszczęścia z tego i tamtego świata. W finale łódź przybija do lądu, który na pewno nie jest Ziemią Świętą, raczej piekłem. Jednooki po raz pierwszy wykaże gotowość nie do zadawania śmierci, ale do przyjęcia jej jako aktu ofiary. Trudno stwierdzić, ile w tym miłości bożej, a ile pychy, ale finał ma moc religijnego i moralnego wyzwania. Od strony estetycznej film jest zachwycający. Niepokoi praktyczne zrównanie okrutnego świata pogan z ożywionym, nowym, wielkim religijnym impulsem chrześcijan. Są tak samo bezradni wobec popędów i krwiożerczych instynktów. Ich religijność ma powierzchowny charakter. Wciąż wierzą w demony, złe moce, blisko im do...
Filip Rdesiński
NIE TYLKO KOMIKS „Grzegorz Rosiński, mistrz ilustracji i komiksu” to tytuł retrospektywnej wystawy, którą od 30 czerwca będzie można odwiedzać w Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli. Jest to pierwsza w Polsce wystawa dzieł Grzegorza Rosińskiego, mistrza grafiki komiksowej, który dzięki legendarnej serii „Thorgal” zrobił zawrotną karierę. Na wystawie będzie można zobaczyć m.in. rysunki do kultowego „Kapitana Żbika”, „Pilota śmigłowca” czy „Yansa”. Poza rysunkami zobaczymy też malarstwo Rosińskiego, film pokazujący artystę przy pracy i relację wideo z jego wystawy w 2011 r. w Paryżu. Po 19 sierpnia wystawa zostanie przeniesiona do Krakowa, a następnie do Kielc. POWRÓT SIÓSTR Sistars – reaktywacja. Po sześciu latach od zawieszenia działalności na polski rynek muzyczny wraca...
Filip Rdesiński
Sir Elton John zaczynał jako knajpiany muzyk grający utwory country, piwne przyśpiewki i tradycyjne irlandzkie kawałki. W latach 60. imponował mu soul i blues. Na początku lat 70. poszedł w stronę rock&rolla, by chwilę później czerpać natchnienie z klimatu i kolorytu pierwszych dyskotek. Do światowej czołówki przebił się w 1970 r. utworem Your Song. Popularność tej piosenki otworzyła przed muzykiem drzwi do kariery zarówno na Wyspach Brytyjskich, jak i w Stanach Zjednoczonych. Lata 70. to w twórczości artysty szalony czas. Ciągłe eksperymentowanie z muzyką, szokowanie wymyślnymi strojami i happeningami. Sceniczny kicz i lekki glamour rock przerodziły się w jego twórczości na początku lat 80. w dojrzałą muzykę pop. Z tego okresu pochodzą świetne single „I’m Still Standing”, „Nikita”...
Tomasz Terlikowski
Problem z Soccim Na czym polega problem z tą książką? Otóż Socci bierze na warsztat opinię o tym, że papieże zataili część objawień fatimskich przed wiernymi. Dotyczą one bowiem nie tyle jakichś strasznych wydarzeń z przyszłości – kosmicznej czy nuklearnej apokalipsy – ale wielkiego kryzysu wewnątrz Kościoła, którego początkiem miał być Sobór, a dokładniej to, co zrobili z nim zwolennicy „ducha Soboru”. Jan XXIII, a później Paweł VI mieli zablokować publikację treści trzeciej tajemnicy fatimskiej właśnie dlatego, że miała się ona odnosić do dzieła ich życia. Ostrzeżenia zawarte w tych tekstach uznali oni (a przynajmniej miał tak uznać Jan XXIII) za owoce wyobraźni siostry Łucji, której zresztą akurat za pontyfikatu „uśmiechniętego papieża” nakazano milczenie. Jan Paweł II tajemnicę...
Grzegorz Broński
Dwie tragedie, dwie porażki Śledztwo, które miało przede wszystkim pomóc w ustaleniu, kim jest dziecko, było jednym z największych w historii śląskiej policji. Przesłuchano tysiące świadków, działano na terenie całej Polski, o pomoc proszono nawet służby w innych krajach, a i tak bardzo długo nie przyniosło oczekiwanego efektu. Tymczasem jej wyjaśnienie znajdowało się w pobliskim Będzinie. Bardziej spostrzegawczy od policjantów okazali się mieszkańcy tego miasteczka w Zagłębiu Dąbrowskim. W tej sytuacji nie sposób nie przypomnieć sobie tragedii półrocznej Madzi z Sosnowca. Oba miasta dzieli bowiem niespełna 5 km. To zbieg okoliczności. Nie może być jednak przypadku, że w obu sprawach policja sobie nie poradziła. Nie zmienią tej opinii najbardziej żarliwe zaprzeczenia podinspektora...
Terror uderzał także w inne nacje, najbardziej w akcentującą swoje aspiracje państwowe ludność ukraińską. W pamięci mieszkańców Kresów jako szczególnie tragiczne zapisały się cztery wielkie deportacje w głąb ZSRS i przeprowadzona w czerwcu 1941 r. akcja „rozładowania” więzień. W samym Lwowie zakończyła się ona wymordowaniem ponad 3 tys. ludzi. Zbrodnia ta nie miała precedensu w dziejach miasta. „Rozładowanie” więzień w 1941 r. Wybuch wojny niemiecko-sowieckiej 22 czerwca 1941 r. okazał się ogromnym zaskoczeniem nie tylko dla kierownictwa ZSRS, ale także dla poszczególnych garnizonów Armii Czerwonej stacjonujących na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej. We Lwowie przeprowadzano właśnie czwartą wielką deportację i na dworcach stały przygotowane więźniarki i eszelony. Jak...
Antoni Zambrowski
Język ukraiński wciąż zagrożony Zagraniczni dziennikarze w komentarzach sceny mordobicia nie kryli ironii, nie zdając sobie sprawy z dramatyzmu sytuacji na Ukrainie. Deputowani opozycji patriotycznej wciąż odczuwają zagrożenie dla ojczystej mowy ze strony języka rosyjskiego. By zrozumieć ich obawy, trzeba przypomnieć sobie najważniejsze fakty z dziejów Ukrainy. W odróżnieniu od Litwy i Białorusi Ukraina nie była odrębnym członem Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Do Korony została wcielona na mocy unii lubelskiej w 1569 r. W okresie kontrreformacji język ukraiński (zwany wtedy ruskim) stał się mową chłopską. Szlachta na Rusi mówiła po polsku i po łacinie, nie dyskryminowała natomiast w żaden sposób mowy ukraińskiej. W każdej dużej wsi była cerkiew, a przy niej szkoła, w której...
Antoni Rybczyński
Zakulisowe gry USA i Rosja omawiają konkretny plan zmiany władzy w Damaszku – twierdzi zaniepokojona syryjska opozycja. Pojawiły się nawet szczegóły rzekomego planu – ma on przewidywać powołanie rady wojskowej (a więc ludzi obecnego reżimu) na okres przejściowy. Nie wiadomo, jaki los miałby spotkać Asada i jego rodzinę. Pytanie też, jaka rola w czasie transformacji przypadłaby opozycji. Trzeba pamiętać, że korpus oficerski jest zdominowany przez alawitów, być może skłonnych nawet poświęcić Asada, byle utrzymać decydującą pozycję w państwie. Nie wiadomo, co na szczycie G20 w Meksyku ustalili Obama i Putin. Ale ich deklaracja, że popierają polityczną transformację i że Syryjczycy sami powinni wybrać swój następny przyszły rząd, może wskazywać na zbliżenie stanowisk, a de facto – na...
Aleksandra Rybińska
Rottweiler w natarciu W przeszłości niejeden prezydent Francji miał romanse – Jacques Chirac ma rzekomo nieślubne dziecko z japońską dziennikarką, a Franćois Mitterrand córkę z nieprawego łoża, Mazarine – ale było to skrzętnie ukrywane. Prezydent musiał być bez skazy i dawać dobry przykład, w każdym razie na zewnątrz. Pierwsze damy musiały zachowywać się dyskretnie i nie wtrącać do polityki. Bernadette, żona Chiraca, ubierała się skromnie, zbierała pieniądze na chore dzieci i robiła swetry na drutach. Danielle, żona Mitterranda, nazywała rolę pierwszej damy rolą „drugoplanową”. – To nie dla mnie – mówi Trierweiler, która nie zamierza się stosować do protokołu. I nie przejmuje się tym, że nie będzie mogła towarzyszyć Hollandowi na oficjalnych wizytach w krajach muzułmańskich, gdzie...
Andrzej Zybertowicz
Wśród politologów i analityków życia publicznego panuje zgoda, że kwestie najważniejsze, te o fundamentalnym charakterze, wiążą się z bezpieczeństwem państwa. Troska bowiem o to bezpieczeństwo jest obowiązkiem władzy państwowej – każdej, która dba o interes narodowy. W dzisiejszym dynamicznym i pluralistycznym świecie często występują spory, w jaki sposób najlepiej pojmować interes narodowy i skutecznie o niego zabiegać. Są jednak sytuacje, gdy jasno widać, co jest z tym interesem zgodne, a co nie. Oto przykład. 19 czerwca 2012 r. na stronie 24. (słownie: dwudziestej czwartej) ukazuje się tekst Andrzeja Kublika pt. „Gazprom zdziera z Polski”. Podtytuł mówi: „Polska płaci najwyższą w Unii Europejskiej cenę za gaz z Rosji”. Aby zrozumieć skandaliczny kaliber tej informacji, dodajmy...
Tomasz Łysiak
Poeta przed sądem, czyli dziedzictwo lat 80. W czasie procesu Jarosława Marka Rymkiewicza, wytoczonego poecie przez wydawcę „Gazety Wyborczej”, szło o słowa. O to, czy redaktorzy „GW” mogą być „duchowymi spadkobiercami KPP” albo czy można mówić o ich „skażeniu duchem luksemburgizmu”, jak napisał Rymkiewicz. Poeta stał więc za barierką (proces pokazał w swoim filmie dołączonym niedawno do „GP” Grzegorz Braun) i starał się tłumaczyć, co rozumie przez różne, używane przez siebie, wyrażenia i terminy. Naprzeciw siedziała sędzia – lustrująca go pustym, szklistym, nic nierozumiejącym wzrokiem. A pod ścianą mecenas Rogowski z szyderczym uśmiechem rozgrywał spektakl mający upokorzyć J.M. Rymkiewicza. Skupił się na rozszarpywaniu poety poprzez ataki na niego i jego przeszłość (choć sam...
Tomasz Terlikowski
Obyś cudze dzieci uczył Pomysły te można ewentualnie zbyć krótką propozycją, by ci, którzy tak strasznie krytykują niebywałe przywileje nauczycieli, sami stanęli choć na moment po drugiej stronie klasy i zmierzyli się z grupą gimnazjalistów (dla mniej zdesperowanych proponuję zwyczajnych licealistów z dobrego warszawskiego liceum). Mnie było to dane i wiem, że po pięciu, sześciu godzinach lekcyjnych człowiek wychodzi z pracy całkowicie wyczerpany. I zwyczajnie niezdolny do edukacyjnej interakcji z uczniami, nie mówiąc już o jakiejś głębszej pracy wychowawczej. A przecież na tych siedmiu (czasem mniej) godzinach lekcyjnych praca nauczyciela się nie kończy. Po zajęciach dydaktycznych trzeba nie tylko przygotować się do lekcji (wiara w to, że można nieustannie posługiwać się tymi...
Marek Michałowski
Bubel narodowy Kiedy w październiku 2011 r. polskie władze pokazywały z dumą prezydentowi Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA) Michelowi Platiniemu budowany wtedy Stadion Narodowy, a życzliwe rządowi media prześcigały się w zachwytach nad obiektem, Francuz nagle oświadczył, że dla niego to jeszcze nie jest stadion. – Stadion bez murawy to nie stadion – powtórzył zaskoczonym dziennikarzom. Pomyśleć, że dopiero musiał do nas przyjechać ktoś z zagranicy, żeby wytłumaczyć polskim żurnalistom, co to jest obiekt sportowy. Podobnie było niemal ze wszystkim, co wiązało się z organizacją piłkarskich mistrzostw Europy. To miał być sukces i jeśli nawet go nie było, wmawiano ludziom, że jest. Wbrew budowlanym przepisom i zasadom bezpieczeństwa na nieukończonym Stadionie Narodowym organizowano...
Joanna Lichocka
Będzie brakować prawdy W dzień po śmierci gen. Petelickiego eurodeputowany SLD Marek Siwiec powiedział szczerze w Radiu Zet: „Samobójstwo do niego zupełnie nie pasuje” i stwierdził: „Będzie mi brakowało prawdy o tej tragedii”. Siwiec nie jest oczywiście z PiS i powinien mówić: „Prokuratura wyjaśnia wszystkie okoliczności”, „Wstępne wyniki wskazują na samobójstwo”, że szukanie jakichś innych przyczyn śmierci jest „pisowską histerią”. Ale w tej pierwszej chwili nie mówił – dał wręcz do zrozumienia głośno to, co wszyscy czujemy – prokuratura nie wyjaśni wiarygodnie w tej sprawie niczego, nie dowiemy się, jak było naprawdę, a same okoliczności śmierci generała budzą poważne wątpliwości. „Będzie brakowało mi prawdy o tej tragedii” – te słowa równie dobrze pasują jako komentarz do...
Igor Szczęsnowicz
Wiele przetargów z powodu braku pieniędzy zostało anulowanych lub wstrzymanych. – Gdyby były pieniądze, moglibyśmy dokończyć zawieszony przetarg na obwodnicę Radomia w ciągu drogi ekspresowej S7 i wznowić kolejny, na odcinek od tej obwodnicy do granicy województwa – mówi Małgorzata Tarnowska, rzecznik prasowy mazowieckiego oddziału GDDKiA. – Niestety, żadnej informacji z centrali, że te pieniądze miałyby się znaleźć, nie mamy – dodaje. Podobnie jest z zawieszonymi i anulowanymi przetargami na odcinki S7 w województwach małopolskim, świętokrzyskim i warmińsko-mazurskim. Chęci są, środków brak – W czerwcu została podpisana umowa na sporządzenie projektów budowlanego i wykonawczego oraz wniosku o wydanie zgody na realizację inwestycji drogowej odcinka drogi ekspresowej S7 Koszwały–...
Anita Gargas
Pod lupą amerykańskiego eksperta Wizualizacja ostatnich minut lotu tupolewa stanowi jeden z ośmiu załączników do raportu końcowego komisji Millera. Animowaną prezentację potraktowano początkowo jako atrakcyjny dodatek mający wzmocnić przekaz na konferencji prasowej, zorganizowanej na zakończenie pracy komisji. Tymczasem okazała się bezcennym źródłem informacji. W dodatku źródłem, które jest integralną częścią dokumentu rządowego. To właśnie dokładna analiza wizualizacji ostatecznie potwierdziła wcześniejsze ustalenia zespołu parlamentarnego, że tupolew wiozący prezydenta i 95 innych osobistości – wbrew temu, co głosił rosyjski MAK i sama komisja Millera – nie zderzył się skrzydłem z brzozą ani nie zmienił trajektorii lotu aż do punktu, w którym odezwał się ukrywany wcześniej TAWS 38...
Aleksander Ścios
„To wszystko brzmi jak jakieś fantasmagorie, mity…”, Petelicki wyjaśnił: „Ale to prawda. Macierewicz założył nawet podsłuch Radkowi Sikorskiemu, który w ich rządzie był ministrem obrony. Kiedy Jarosław dowiedział się, że Sikorski od czasu do czasu się ze mną spotyka, wezwał go do siebie i zabronił mu jakichkolwiek kontaktów z generałem Petelickim. Po pewnym czasie Radek przysłał mi prześmiewczy mail: »Fatwa się skończyła«. W post scriptum dodał: »Panie Antoni, proszę zameldować premierowi o tym ostatecznym dowodzie mojej nielojalności«”. Osoby występujące w tej opowieści należałoby umiejscowić na dwóch przeciwległych biegunach – sympatii i antypatii, przy czym nietrudno się domyśleć, które miejsce zostało przeznaczone Antoniemu Macierewiczowi. Stosunek generała do tych dwóch postaci...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
W publikacji „Newsweeka” najbardziej dotknął mnie sposób odnoszenia się do księdza kardynała, pełen niechęci i złośliwości, czego szczytem jest wytykanie mu tego, iż jest „synem kolejarza” z małopolskiej wioski. Prymas August Hlond był synem dróżnika kolejowego, a prymas Stefan Wyszyński synem wiejskiego organisty. Byli oni jednak wielkimi indywidualnościami, tak samo zasłużonymi dla Kościoła polskiego i ojczyzny jak krakowscy kardynałowie: Karol Wojtyła, syn oficera, Adam Sapieha, syn kresowego arystokraty, czy Franciszek Macharski, syn zamożnego kupca. Pochodzenie nie ma tutaj nic do rzeczy. Nie mam też wątpliwości, że ks. kard. Stanisław Dziwisz, który po powrocie z Watykanu do Krakowa był lansowany jako głowa „Kościoła łagiewnickiego”, przyjaznego PO i dworowi Adama Michnika,...
Marcin Wolski
Tej powściągliwości dziwnie brak, gdy idzie o wsadzanie za kraty podejrzanych biznesmenów, przetrzymywanie latami niewinnych – jak się później okazuje – ludzi i rujnowanie karier. Tam nie ma mowy o domniemanej niewinności. Natomiast w wypadku tajemniczych „śmierci politycznych” prawie zawsze obowiązuje domniemanie samobójstwa. Aż dziw, że nie przyjęto takiej tezy w sprawie zabójstwa Papały. Ile problemów i kompromitacji byłoby mniej. Nie trzeba by szukać (po latach) zeznań świadków koronnych, w które trudno uwierzyć nawet sześciolatkowi. Ale prokuratura wierzy. I nie sądzę, że jest to wynikiem jedynie nacisków po linii służbowej z góry, było wszak tylu ministrów i prokuratorów generalnych... Podejrzewałbym raczej, że kryją się za tym sieci układów, naciski z boku, korupcja, interesy...
Tomasz Sakiewicz
Problem polega na tym, że świat właśnie się zmienia i nie sposób zatrzymać tego postępu. Wprawdzie źródła łupkowe nie są nieograniczone, jednak na tyle ogromne, że nasze pokolenie i trzy następne nie muszą martwić się o gaz i ropę. Co ważniejsze, energonośne łupki są rozłożone nieco inaczej niż miejsca wydobycia konwencjonalnych paliw. Jest ich bardzo dużo w USA i Europie. Prawdopodobnie występują na całym świecie, ale nie wszędzie zostały odkryte i zbadane. Sięgając do analogii ze wspomnianym filmem, zmiana jest taka jak pomiędzy zbieraczami zbóż a tymi, którzy nauczyli się je uprawiać. Do tej pory energię czerpano z miejsc, w których było jej niespotykane nagromadzenie. Teraz potrafimy ją wyciskać ze wszystkich zakątków globu. Co pozostaje w takiej sytuacji Rosji i wrogim...
Piotr Lisiewicz
Jaruzelska: to dobre zajęcie dla Tuskówny Zdaniem Michała Rachonia, specjalisty od PR, Kasia Tusk jest odpowiednikiem Moniki Jaruzelskiej w czasach internetu. Przypomnijmy, że w latach 90. Jaruzelska, wykreowana na pierwszą polską stylistkę, przyczyniła się znacząco do ocieplenia wizerunku ojca, przywódcy junty stanu wojennego. – Stylistka dyktująca modę, prowadząca wspaniały salon, której awanse, jak szefowanie pismu „Twój styl”, nie mają oczywiście nic wspólnego z polityką. Taki jej wizerunek przedstawiono Polakom – przypomina Rachoń. – Wtedy nie było internetu, dziś Kasia Tusk też jest natarczywie apolityczną blogerką, która samodzielnie stworzyła bloga czytanego przez setki tysięcy ludzi. Ostatnie jej zdjęcia odsłaniające więcej ciała to dowód, że świadomie kreowana jest na...
Leszek Misiak
Sceptycy zawsze będą we wszystko wątpić, choć w tej sprawie powinni przede wszystkim zwątpić we własny rozsądek. Motyw w przypadku katastrofy smoleńskiej jest oczywisty: najsilniej w wolnej Polsce wspierająca NATO, najbardziej proamerykańska i prozachodnia, najbardziej katolicka i narodowa elita polityczna została zniszczona w ciągu jednej chwili. Ludzie, którzy nie bali się ukazywać prawdziwego historycznego oblicza Rosji, którzy ośmielali się wytykać jej potworne zbrodnie, którzy wprost mówili, że komunizm i nazizm były jednakowym złem, zginęli. Poza tym: jak bez uprzedniego zneutralizowania Polski Rosja mogłaby doprowadzić do usunięcia USA z Europy, ograniczenia roli NATO i stworzenia pod swoją egidą paneuropejskiego systemu bezpieczeństwa? Poprzedni polski prezydent doskonale...
Grzegorz Wierzchołowski
Sceptycy zawsze będą we wszystko wątpić, choć w tej sprawie powinni przede wszystkim zwątpić we własny rozsądek. Motyw w przypadku katastrofy smoleńskiej jest oczywisty: najsilniej w wolnej Polsce wspierająca NATO, najbardziej proamerykańska i prozachodnia, najbardziej katolicka i narodowa elita polityczna została zniszczona w ciągu jednej chwili. Ludzie, którzy nie bali się ukazywać prawdziwego historycznego oblicza Rosji, którzy ośmielali się wytykać jej potworne zbrodnie, którzy wprost mówili, że komunizm i nazizm były jednakowym złem, zginęli. Poza tym: jak bez uprzedniego zneutralizowania Polski Rosja mogłaby doprowadzić do usunięcia USA z Europy, ograniczenia roli NATO i stworzenia pod swoją egidą paneuropejskiego systemu bezpieczeństwa? Poprzedni polski prezydent doskonale...
Dorota Kania
Wersja zamachu jest zakrzykiwana – jej krytycy twierdzą, że nie było powodu, by zamordować prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W obecnej fazie postępowania rozważanie tego problemu jest bezprzedmiotowe. Z punktu widzenia profesjonalnie prowadzonego śledztwa to pytanie trzeba będzie postawić dopiero wtedy, gdy wykluczona zostanie wersja awarii technicznej. Jak Pan ocenia prezydenturę Lecha Kaczyńskiego? Oceniam ją bardzo wysoko. Coś, co bez wątpienia zostanie zapisane jako historyczna zasługa Lecha Kaczyńskiego, to interwencja w momencie ataku Rosji na Gruzję. W moim przekonaniu jego działanie w tej sprawie, sposób, w jaki to przeprowadził, co udało mu się osiągnąć, odwróciło bieg wypadków. Gdyby powiódł się Putinowski zamiar, zmieniłaby się sytuacja geopolityczna w naszym regionie –...
Paweł Paliwoda
W Polsce, gdzie wśród politpoprawnych elit obowiązuje zasada „po głupiemu, byle po zachodniemu”, od paru lat mówi się o „adopcji” psów przebywających w schroniskach. Gdy zwierzę zdechnie, kulturalny człowiek powie, że „zmarł” czy „odszedł”. Wówczas odprawia się pogrzeb czworonoga, a jego zwłoki lądują na psim cmentarzu (pierwszy cmentarz zwierząt powstał koło Halinowa pod Warszawą w 1990 r.). Psy pojawiają się już także w polskich kościołach na specjalnych mszach dla właścicieli psów, przybywających do świątyń w towarzystwie zwierząt (zwłaszcza 16 sierpnia – w dzień świętego Rocha, opiekuna wszystkich zwierząt gospodarskich). Maksymalna kara przewidziana w polskim kodeksie karnym za zabicie psa to dwa lata pozbawienia wolności. Równocześnie przeciętny okres przebywania w więzieniu...