Nr 25 z 22 czerwca 2016

600 lat temu, w czerwcu 1416 r., podczas Soboru Powszechnego w Konstancji doszło do wielkiego zwycięstwa intelektualnego Polaków nad Krzyżakami. Paweł Włodkowic, rektor Akademii Krakowskiej, rozniósł w pył Jana Falkenberga, przedstawiciela zakonu, wykazując punkt po punkcie, że oszczerstwa wymierzone w Polskę są wierutnymi kłamstwami. Państwo polsko-litewskie, złączone węzłami unii personalnej i politycznej, stawało się nową wartością w Europie – wskazując, że nie tylko miecz, lecz także przywiązanie do ewangelicznych prawd może stanowić o sukcesie w polityce. Duch Wolności błyszczał już wcześniej, ale wraz ze wzrastającą Rzecząpospolitą Obojga Narodów miał z Polski oświecać resztę Starego Kontynentu niezwykłym blaskiem. Ten Duch Wolności budził wściekłość naszych sąsiadów, bo stanowił...
Katarzyna Gójska-Hejke
Ulicami Warszawy przeszedł tzw. Marsz Godności. To jedna z kolejnych akcji, której celem jest wyrobienie automatycznego skojarzenia: równouprawnienie to zalegalizowana możliwość zabicia swojego dziecka. Uczestniczki tej demostracji obwieściły, że czują się zniewolone, wręcz torturowane, bo dzisiaj w świetle prawa można tylko zabić dziecko podejrzewane o chorobę. Organizatorki wydarzenia dorzuciły też kilka innych haseł. Wśród nich były i takie, z którymi trudno się nie zgodzić: wyższe i nieuchronne kary dla gwałcicieli czy postulat uskutecznienia ściągalności alimentów. Sęk w tym, iż to, co rozsądne, traktowane jest przez środowiska feministyczne jako element dekoracyjny – jest po to, by nie było tylko o aborcji, ale w gruncie rzeczy nie ma wielkiego znaczenia. Hipokryzja...
Jan Pospieszalski
Piszę dziś znów o kwestii antysemityzmu jako moralnej pałce stosowanej wobec Polaków przez środowisko „Gazety Wyborczej”, ponieważ w związku z przypadającymi w lipcu rocznicami 70-lecia zbrodni kieleckiej i 75-lecia wydarzeń w Jedwabnem temat ten wraca z nową siłą. Różnorodnych argumentów używanych w dyskusji o odpowiedzialności Polaków za zbrodnie w Jedwabnem dostarczają dwa tomy „Studia” i „Dokumenty”, wydane w 2002 r. przez IPN. I choć zawarte tam stwierdzenia jednoznacznie ukazują zasadniczą rolę Niemców, to jednak dla kogoś, kto uprawia historię ” (jak trafnie to nazwał w ostatnim „Do Rzeczy” Rafał Ziemkiewicz), można z tych dokumentów również wyciągać i eksponować dowolne dane, udowadniające winę Polaków. Już we wstępie do zbioru ówczesny prezes IPN Leon Kieres wprowadza...
Ryszard Czarnecki
UE jest tutaj traktowana jak ledwo tolerowany Święty Mikołaj, który ma zostawić prezenty i zmykać                                          W Johannesburgu – nawet jeśli jest się tu krótko ‒ czuć, że kończy się „tęczowa Republika Południowej Afryki”, idea kraju, który według może nieco idealistycznych zamysłów ojca-założyciela „nowej RPA”, Nelsona Mandeli, miał być krajem wreszcie wolnym (sic!) od uprzedzeń rasowych. Ci, którzy tu mieszkają i pracują, mówią mi, że takich podziałów i konfliktów rasowych jak teraz nie było tu od upadku apartheidu.  Władze w Pretorii, ale też media skręcają wyraźnie w lewo, gdy chodzi o politykę międzynarodową. Widać to po enuncjacjach...
Robert Tekieli
Tak. Europa zamyka się na muzułmanów. Uprawia ten haniebny proceder od czasu bitwy pod Poitiers w 732 r., od bitwy pod Lepanto w 1571 r., od odsieczy położonego w centrum kontynentu Wiednia w 1683 r. Źli ludzie, Europejczycy, nie chcą być muzułmanami. Fe, nieładnie Od 14 wieków mamy do czynienia z ekspansją islamu. W zdobytych zbrojnie krajach, po wymordowaniu elit, muzułmanie do wyeliminowania wyznaniowej konkurencji używają państwowego prawa, dyskryminując nie-muzułmanów. Po 14 stuleciach islam zajmuje dziś czwartą część świata: zwarte terytorium od afrykańskiej Mauretanii po Kazachstan i północno-zachodnie Chiny. Od widzącej się z Gibraltarem Ceuty i europejskiej enklawy nad Cieśniną Bosfor, po Indonezję na wschodzie i Sudan na południu.  Muzułmanie idą dalej. Europejskie...
Tomasz Terlikowski
Pomysł, by spisywać z przyszłą żoną intercyzę, w której  zobowiązuje się ona do seksu trzy razy w tygodniu i obowiązkowych zwolnień lekarskich, jeśli nie dotrzymuje umowy, to absolutne zniekształcenie małżeństwa Gdy pierwszy raz czytałem propozycję intercyzy przedstawioną przez Fundację Ojców Poszkodowanych przez Sądy byłem przekonany, że to fejk. Nikt, kto używa rozumu i ma minimalne pojęcie o tym, czym jest małżeństwo, nie mógł zaproponować takich rozwiązań na poważnie. A jednak okazało się, że przynajmniej prezes tejże organizacji przekonuje, iż to ciekawa propozycja i powinna być pomocna młodym małżonkom w rozwiązywaniu problemów.  Młodym małżonkiem nie jestem już od dawna, ale sporo jeszcze z tamtego okresu pamiętam, i jakoś zupełnie nie mogę zrozumieć, w jakiż to...
Ryszard Kapuściński
Już od 2006 roku organizowane są Marsze dla Życia i Rodziny. Pierwszy marsz odbył się w Warszawie i od tego czasu coraz więcej miast włącza się do akcji. W tym roku marsze zostaną zorganizowane w 140 miastach i co roku ich liczba wzrasta. Tegorocznym hasłem przewodnim marszów są słowa: „Każde życie jest bezcenne!”.  Po raz drugi ulicami Tychów przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny. Marsz rozpoczął się uroczystą mszą św. w intencji rodzin w kościele pw. św. Marii Magdaleny. – Rodzina jest pomysłem Boga. Wspólnotą męża i żony. To pomysł Boga, nie ludzki. Skoro Bóg powołuje dziecko już w łonie matki, prześwięte jest, co się z niej rodzi. To nie jest wymysł ludzki, lecz pomysł samego Boga – mówił w homilii bp Marek Szkudło. Po mszy kolorowy korowód rodzin przeszedł do parafii...
Postęp cywilizacyjny obok znacznych korzyści, np. wynalazków, które podnoszą jakość naszego życia, przyniósł też zjawiska negatywne – szereg globalnie występujących chorób, zwanych od niedawna cywilizacyjnymi 15 czerwca w Warszawie odbyła się debata pt.: „Jak skutecznie walczyć z chorobami cywilizacyjnymi – zdrowie publiczne jako element polityki rozwoju?”, organizowana przez „Gazetę Polską” i Służbę Zdrowia. Wzięli w niej udział: wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas, minister sportu i turystyki Witold Bańka, dyrektor Polskiej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Krzysztof Brzózka, prezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski, prezes Fundacji Teraz Polska Krzysztof Przybył oraz prof. dr hab. Zbigniew Gaciong z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Choroby cywilizacyjne...
Marcin Wolski
Nasz pierwszy historyczny władca, traktowany przez wcześniejszych historyków z pewnym pobłażaniem, tu jawi się jako polityczny gigant i samorodny geniusz Pozostało po nich kilka wzmianek w kronikach, trochę wykopalisk i legend. I rzecz najważniejsza – MY. Bez Mieszka I i jego dynastii zjawiska o nazwie Polska zapewne by nie było, pochłonąłby nas żywioł niemiecki, ruski, czeski, może ostalibyśmy się jako jakieś księstewko Goplan czy Mazowszan. Pojawienie się Polski, wraz z przyjęciem chrześcijaństwa, było cudem, tak jak prawdziwym zrządzeniem losu okazały się postacie, wiele nieznanych z nazwiska, które się do tego cudu przyczyniły. Mieszko – kreator potężnego państwa, jego syn Bolesław Chrobry – pomocnik cesarza Ottona w pierwszej próbie Europy Federacyjnej, czy wreszcie córka i...
Maciej Parowski
W PRL lękano się szmiry. „Trędowatą” Mniszkówny, a potem film według tej powieści dostaliśmy po Grudniu ’70. Gdy władza użyła już broni, to pojęła, że lepiej skupić się na pilnowaniu stołków niż artyzmu. Stan wojenny też przyniósł rozluźnienie estetyczne, wylało się na Polskę Kino Nowej Przygody i powstała „Fantastyka”. Później przyszły Harlekiny, romantyczne komedie i prasa na golasa. Krytyka mogła wybrzydzać, ale widzowie wybierali wstydliwe przyjemności.   „Zanim się pojawiłeś” w wersji literackiej i filmowej to jeden z fenomenów, wobec których stoję bezradny. Miliony czytelników, tzn. czytelniczek, odnalazły siebie w tej powieści. Zidentyfikowały się ze spontaniczną i naiwną do bólu bohaterką, która zakochuje się w sparaliżowanym podopiecznym, dzieli się z nim radością życia i...
Magdalena Piejko
PERFORMANCE \ Prace Jerzego Kaliny w poznańskim Arsenale  Niewielu mamy w Polsce artystów tak pracowitych i wszechstronnych jak Jerzy Kalina. Performer, scenograf, twórca filmów animowanych, witraży, akcjoner, rzeźbiarz przez lata szedł pod prąd popularnym i opłacalnym trendom. Zawsze uważał i wciąż potwierdza to w swojej twórczości, że jego prace powinny nawiązywać do kardynalnych spraw Polaków. Kalina chce być i jest „barometrem naszych duchowych czasów”.  Jego oprawa pogrzebu błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki, instalacja „Przejście” ustawiona w nocy z 12 na 13 grudnia 2005 r. we Wrocławiu (wcześniej w 1977 r. w Warszawie na rogu ulic Świętokrzyskiej i Mazowieckiej), wrocławski pomnik rotmistrza Witolda Pileckiego, jedna z ostatnich instalacji „Odchodzimy –...
Piotr Łuczuk
A gdyby tak zebrać w jednym miejscu najlepszych programistów, informatyków i specjalistów od nowych technologii, dać im wszelkie niezbędne do pracy narzędzia, dach nad głową i gwarancję na rozwój ich kreacji? Pomysł genialny w swojej prostocie, który z powodzeniem wdrożono chociażby w amerykańskiej Dolinie Krzemowej. Z różnym skutkiem model ten próbowano powielać w innych częściach świata. Po wielu latach zapowiedzi także koncepcja polskiego technopolis wydaje się być coraz bardziej realna. Czy koncept, który do tej pory oscylował głównie w obszarze science-fiction, wreszcie się ziści? Ogólna koncepcja technopolis nie jest oczywiście na świecie niczym nowym. Ośrodki tego typu dobrze prosperują już od wielu lat m.in. w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech czy Japonii....
Wojciech Mucha
Obrazki pokazujące rosyjskich chuliganów demolujących francuskie miasta w czasie Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej to nie tylko zwyczajne przy okazji tego typu imprez wybryki, a grupa fanów „Sbornej” to nie tylko niesforna banda pseudokibiców, lecz także element wojny propagandowej Zachowanie chuliganów z Rosji bijących się z angielskimi fanami, katujących pojedyncze osoby czy przebiegających po sektorze pełnym nieszukających konfrontacji ludzi w swoim stylu skomentował rosyjski prezydent. Władimir Putin, odnosząc się do zamieszek z udziałem kibiców znad Wołgi i Moskwy, powiedział: „Naprawdę nie rozumiem, jak dwustu Rosjan mogło pobić kilka tysięcy Anglików”. Oberwało się także (poniekąd słusznie) francuskim władzom za to, że nie umieją utrzymać porządku publicznego. Wypowiedź Putina...
Antoni Rybczyński
Gdy dwa lata temu na Krym i południowo-wschodnią Ukrainę nagle zaczęły wjeżdżać tysiące Rosjan, których zadaniem było prowokowanie zamieszek, udział w demonstracjach, a nawet akty sabotażu i dywersji, mówiło się o nich ironicznie: „turyści Putina”. Dziś znów mamy najazd Rosjan, ale do Francji. Po tym, co pokazali 11 czerwca w Marsylii, możemy mówić o „kibicach Putina” Do pierwszych starć kibiców doszło na ulicach jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Główne wydarzenia miały jednak miejsce na stadionie. Tuż przed zakończeniem meczu do sektorów zajmowanych przez Anglików wdarli się Rosjanie. Atakowali wszystkich, także osoby starsze, kobiety i dzieci. Zepchnęli Anglików na kraniec sektora i zmuszali do skoków z kilkumetrowej ściany. Francuska ochrona stadionowa i policja były bezradne. Po...
Im bliżej do referendum o Brexicie, tym bardziej niepewna staje się sytuacja. Obydwie strony – zwolennicy Brexitu i Bremainu (jak nazywa się chcących zostać w UE, od remain – pozostać) mobilizują siły na ostatniej prostej. Finał kampanii przebiegnie w cieniu zabójstwa Jo Cox, deputowanej brytyjskiego parlamentu, zwolenniczki pozostania Wielkiej Brytanii w UE Jo Cox została dźgnięta nożem w biały dzień przez 52-letniego napastnika. Posłanka zmarła na stole operacyjnym. Motywy sprawcy nie są jeszcze jasne, ale prasa brytyjska twierdzi, że napastnik miał podczas napaści wykrzykiwać hasła wskazujące na jego przynależność do obozu antyunijnego. Brytyjczycy są wstrząśnięci makabryczną zbrodnią. Dni do referendum siłą rzeczy będą się toczyć w cieniu tej zbrodni i jej możliwych politycznych...
Jakub Augustyn Maciejewski
Nie żadni „prowokatorzy”, jak chrzciła ich na potęgę komunistyczna propaganda, lecz robotnicy w Radomiu domagali się nie tylko wyższych płac i niższych cen – żądali też wyjaśnień o nieprawidłowości systemu komunistycznego. Jednak ze sprawdzonymi PRL-owskimi technikami pacyfikacji nie mieli szans Edward Gierek zapisał się w pamięci Polaków jako łagodny komunista – nie tylko w związku z lepszą (chwilowo i pozornie) sytuacją ekonomiczną, lecz także rozmytym obrazem aparatu represji w latach 70. Ta wersja nie daje się pogodzić z brutalną pacyfikacją protestu radomian.  Sowiecka precyzja w rozbijaniu protestów Świadkowie tamtych wydarzeń nie mogli widzieć wszystkich chwytów Komitetu Wojewódzkiego PZPR, komendantury MO czy tamtejszej SB. Owszem, słyszeli rozmowy z przedstawicielami...
Polska Grupa Zbrojeniowa uczestniczyła w targach przemysłu obronnego Eurosatory 2016, które odbyły się w dniach 13–17 czerwca 2016 r. w Paryżu. W ramach wspólnej ekspozycji swoje produkty zaprezentowały spółki zależne PGZ SA. Wśród wystawionego sprzętu były m.in. produkowany przez Fabrykę Broni „Łucznik” – Radom karabinek MSBS oraz samobieżny moździerz kalibru 120 mm „Rak”, którego producentem jest Huta Stalowa Wola, a także model szybkowymiennego zespołu napędowego (power-pack) do Nowego Pływającego Bojowego Wozu Piechoty („Borsuk”), projektowanego przez Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne SA w Poznaniu Międzynarodowe targi przemysłu obronnego Eurosatory  to jedna z największych na świecie i największa w Europie tego typu impreza. To również prestiżowe wydarzenie, gromadzące...
W piątek 17 czerwca uroczyście zakończono największe od ponad 20 lat na polskich poligonach manewry wojskowe pod kryptonimem „Anakonda-16”. Pochwał pod adresem Polski, jako organizatora ćwiczeń, a także dla 31 tys. żołnierzy z 18 państw NATO i pięciu krajów partnerskich nie szczędziły polskie władze oraz strategiczni dowódcy wojsk Sojuszu w Europie Tegoroczna edycja manewrów „Anakonda-16” była wyjątkowa pod wieloma względami. Po raz pierwszy w historii niepodległej Polski nasz kraj był jednym wielkim poligonem dla kilkunastu tysięcy żołnierzy, którzy na lądzie, morzu i w powietrzu realizowali strategiczne zadania z zakresu obronności i unicestwienia wroga. Również po raz pierwszy dowództwo ćwiczeń dostosowało ich scenariusz do aktualnej sytuacji w Europie, związanej z neoimperializmem...
Magdalena Złotnicka
Parokrotnie zdarzało się już, że oficjalnie niezainteresowane polityką organizacje czy stowarzyszenia nagle wystawiały własne listy do sejmu. Politologowie przewidują, że podobnie stanie się z KOD-em. – Jestem pewien, że na listach wyborczych w przyszłych wyborach parlamentarnych znajdziemy Mateusza Kijowskiego. Pytanie, kto będzie układał listę, na której on się znajdzie – komentuje dr hab. Rafał Chwedoruk W mediach od dłuższego czasu można zaobserwować lansowanie Władysława Frasyniuka jako potencjalnego lidera KOD. Taką tezę postawiono m.in. w artykule na Wirtualnej Polsce. Argumentacja jest taka, że Frasyniuk dobrze sprawdziłby się jako osoba przemawiająca do tłumów i obdarzona politycznym doświadczeniem. – Kiedy widzimy, jakie osoby są lansowane przez KOD, łatwo można zauważyć,...
Justyna Błażejowska
„Zbliża się 40. rocznica utworzenia KOR. KOD został zaproszony do współpracy przy przygotowaniu obchodów. To najlepiej pokazuje, że osoby, które tworzyły KOR, a teraz dbają o jego pamięć, uznają nasze działanie” – stwierdził niedawno w jednym z wywiadów Mateusz Kijowski. Problem polega na tym, że idea Komitetu Obrony Robotników wyrosła na gruncie polskiego niepodległościowego harcerstwa i służby Bogu, ojczyźnie i bliźniemu Organizatorem akcji pomocy dla represjonowanych w związku z tzw. wydarzeniami Czerwca ’76, autorem koncepcji KOR-u, nazwy i dokumentu założycielskiego – „Apelu do społeczeństwa i władz PRL”, uczestnikiem pierwszych wyjazdów na procesy do Radomia, inicjatorem „Komunikatów”… był Antoni Macierewicz. W każdym podejmowanym działaniu społecznym i politycznym mógł liczyć na...

Pages