Nr 24 z 15 czerwca 2011

Maciej Marosz
Mówca podkreślił, że ci politycy, którzy obłudnie uchwalali, że tragedia smoleńska to największa katastrofa po 1945 r., a później z dnia na dzień zmienili zdanie, muszą w końcu ustąpić, dopuścić, by prawda zwyciężyła. Nawiązał także do sprawy prokuratora Pasionka: – Nie może być tak, by uczciwi prokuratorzy mieli postępowania dyscyplinarne, a ci, którzy chcą ukryć prawdę, mieli różnego rodzaj awanse, przywileje i prowadzili to śledztwo. Tak być nie może i prędzej czy później to się zmieni. Chcę państwa zapewnić, że przyjdzie dzień prawdy i sprawiedliwości i to będzie wasz dzień, moralnego zwycięstwa, waszego wielkiego moralnego triumfu. Jarosław Kaczyński stwierdził też, że dzisiejsza rzeczywistość pod pewnymi względami przypomina tę sprzed 22 lat, która – jak się mogło wydawać –...
Grzegorz Broński
Mówca podkreślił, że ci politycy, którzy obłudnie uchwalali, że tragedia smoleńska to największa katastrofa po 1945 r., a później z dnia na dzień zmienili zdanie, muszą w końcu ustąpić, dopuścić, by prawda zwyciężyła. Nawiązał także do sprawy prokuratora Pasionka: – Nie może być tak, by uczciwi prokuratorzy mieli postępowania dyscyplinarne, a ci, którzy chcą ukryć prawdę, mieli różnego rodzaj awanse, przywileje i prowadzili to śledztwo. Tak być nie może i prędzej czy później to się zmieni. Chcę państwa zapewnić, że przyjdzie dzień prawdy i sprawiedliwości i to będzie wasz dzień, moralnego zwycięstwa, waszego wielkiego moralnego triumfu. Jarosław Kaczyński stwierdził też, że dzisiejsza rzeczywistość pod pewnymi względami przypomina tę sprzed 22 lat, która – jak się mogło wydawać –...
Krystyna Grzybowska
Nic dziwnego, że w swojej pysze dają upust najniższym instynktom, wierząc, że nikt im nie podskoczy ze strachu. Taki Grzegorz Schetyna bez najmniejszego wstydu powiadomił naród polski, że Maciej Płażyński, który zginął w katastrofie smoleńskiej, głosowałby na Platformę Obywatelską. A co na to Maciej Płażyński? Przewraca się w grobie. A jego rodzina protestuje przeciwko tej degradacji przyzwoitości i moralności marszałka Sejmu. Inny osobnik, niejaki Tomasz Nałęcz, doradca głowy państwa, nazwał spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z młodzieżą „polityczną pedofilią”. Skąd się biorą w otoczeniu prezydenta takie postaci? Według jakich kryteriów zostali zaproszeni do pałacu prezydenckiego? Pochodzenia, wykształcenia czy politycznej proweniencji? Bo na pewno nie kultury osobistej. I dlatego pozwalam...
Antoni Rybczyński
Realizacja memorandum merseberskiego Niemal dokładnie rok temu Angela Merkel i Dmitrij Miedwiediew podpisali na zamku w Mersebergu memorandum. Z czasem okazało się, że dobito po prostu targu: Rosja obiecała współpracę ws. Naddniestrza, w zamian UE stworzy wspólny z Rosją komitet regulujący sprawy bezpieczeństwa europejskiego. W ten sposób Moskwa sięgnęłaby procesu decyzyjnego w Unii, a wspólny komitet pomijałby NATO i USA w sprawach dotyczących bezpieczeństwa europejskiego. Dla Berlina to kolejny etap w rozbudowie sojuszu z Rosją. Dla Moskwy – oprócz wymiaru bilateralnego – to krok w stronę wymyślonej na Kremlu „nowej architektury bezpieczeństwa europejskiego”. Naddniestrze i Mołdawia zostały wybrane przez Rosję i Niemcy jako pierwszy poważny test dla współpracy w obszarze...
Antoni Rybczyński
Można powiedzieć, że Łukaszenka sam sobie winien. Popsuł stosunki z Zachodem brutalnymi represjami po grudniowych wyborach prezydenckich i teraz, gdy desperacko chce redukować rosnącą zależność od pożyczek z Moskwy i gospodarczego podporządkowania wielkim rosyjskim koncernom. Nie ma do kogo zwrócić się na Zachodzie o pieniądze na przetrwanie reżimu. Pomoc finansowa w połączeniu z izolacją Białorusi da Moskwie większą kontrolę nad białoruskim systemem politycznym i gospodarką, zwłaszcza w infrastrukturze energetycznej, co potem przełoży się też na zwiększenie przewagi Rosji nad sąsiadami Białorusi, zwłaszcza Polską i krajami bałtyckimi. Rosja najpierw długo droczyła się z udzieleniem kredytu Łukaszence, by w końcu ogłosić, że pożyczka będzie, aliści nie od Moskwy, a od Eurazjatyckiej...
Piotr Gontarczyk
Mieczysław Janosz okazał się być międzynarodowym gangsterem, który mieszkając wcześniej na Zachodzie, przez wiele lat współpracował w wywiadem PRL. W latach 60. prowadził w Hamburgu dwie restauracje z braćmi Janem i Kazimierzem. W lokalach tych skupiały się nici bandyckich powiązań portowej dzielnicy St. Pauli. Sami Janoszowie uczestniczyli w bandyckich napadach i porachunkach, a Mieczysław Janosz m.in. wziął udział w napadzie na bank dokonanym w Reinbek w grudniu 1964 r. Zastrzelono wówczas 59-letniego kasjera zatrudnionego w banku, Wernera Heicka. Całą sprawę, wymieniając Janosza z nazwiska, opisywała niemiecka prasa, a ten musiał się wtedy ukrywać. Przydatność takich ludzi dla wywiadu PRL była żadna. Współpracę z nimi w Wydziale III Departamentu I MSW, zajmującym się ochroną...
Marcin Wolski
– Mnie też bliskie są ideały chrześcijańskie! – poparł Rosjanina Mataki. Było to z jego strony dość odważną deklaracją. Na temat stosunku prezydenta Stanów Zjednoczonych do wiary krążyły najróżniejsze spekulacje. W zależności od potrzeb marketingowych bywał raz bardziej chrześcijaninem, raz muzułmaninem lub animistą, a krytycy uparcie wytykali mu młodzieńcze grzeszki: praktykowanie voo-doo i flirt z satanizmem. – A co do rzekomych bredni na temat zjawisk nadprzyrodzonych... Muszę zmartwić szanownego kolegę. Jeszcze za czasów moich poprzedników w Agencji Bezpieczeństwa Narodowego utworzono komórkę zajmującą się wspomnianą problematyką. Wnioski są niezwykle ciekawe. Mianowicie osiemdziesięciu dziewięciu procent cudów uznanych przez Kościół rzymskokatolicki nie można zakwestionować, również...
Joanna Lichocka
– Mnie też bliskie są ideały chrześcijańskie! – poparł Rosjanina Mataki. Było to z jego strony dość odważną deklaracją. Na temat stosunku prezydenta Stanów Zjednoczonych do wiary krążyły najróżniejsze spekulacje. W zależności od potrzeb marketingowych bywał raz bardziej chrześcijaninem, raz muzułmaninem lub animistą, a krytycy uparcie wytykali mu młodzieńcze grzeszki: praktykowanie voo-doo i flirt z satanizmem. – A co do rzekomych bredni na temat zjawisk nadprzyrodzonych... Muszę zmartwić szanownego kolegę. Jeszcze za czasów moich poprzedników w Agencji Bezpieczeństwa Narodowego utworzono komórkę zajmującą się wspomnianą problematyką. Wnioski są niezwykle ciekawe. Mianowicie osiemdziesięciu dziewięciu procent cudów uznanych przez Kościół rzymskokatolicki nie można zakwestionować, również...
Antoni Zambrowski
To był początek drogi przez mękę kierowcy karetki Michała Wysockiego. Stał się on celem ataków czerwonych inkwizytorów. Podczas śledztwa grozili, że jeśli się nie przyzna, zabiją mu syna. Ten uczciwy człowiek kilkakrotnie usiłował popełnić samobójstwo. W czerwcu i lipcu 1984 r. podczas sądowej tragifarsy milicjantów uniewinniono, obarczając winą załogę karetki pogotowia. Skutkiem tej operacji był rozpad małżeństwa pana Michała. Z kart wspomnień wyłania się też postać prawdziwego bohatera tej tragedii – naocznego świadka, Cezarego Filozofa. On, w odróżnieniu od innych, nie bał się wsiąść do radiowozu wraz z przyjacielem, a następnie był bezsilnym świadkiem jego katowania. Mimo zagrożenia świadczył odważnie o prawdziwych przyczynach śmierci Przemyka. Konsekwencje takiej postawy on i jego...
Maciej Pawlak
Jakie są metody zbierania podpisów? Na stronie internetowej www.referendumwarszawskie.pl są miejsca, gdzie można ściągnąć kartę do zbierania podpisów i złożyć własny podpis bądź kartę wydrukować i samemu zbierać podpisy. Poza tym przeprowadzamy mailing do 600 tys. mieszkań w stolicy, tak, by wszyscy mieszkańcy mogli wypełnić kartę i nam ją odesłać na nasz koszt. Wystawiamy też stoliki na ulicach miasta z oznakowanymi parasolami, gdzie warszawiacy mogą złożyć swój podpis. Jak brzmią pytania projektowanego referendum? 1) Czy jesteś przeciw sprzedaży przez m.st. Warszawa Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej SA? 2) Czy jesteś za obowiązywaniem do końca obecnej kadencji prezydent m.st. Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz cen biletów komunikacji miejskiej w m.st. Warszawa na...
Przemysław Harczuk
Pomimo pokaźnych zysków i świetnej sytuacji finansowej władze Warszawy zamierzają sprzedać zakład. Według stołecznych urzędników zyski z transakcji pokryją koszty niezbędnych miejskich inwestycji. Protestujący przeciwko prywatyzacji związkowcy i politycy opozycji uważają, że sprzedaż SPEC pozbawi pracy jedną trzecią pracowników firmy, nawet trzykrotnie wzrosnąć mogą koszty ogrzewania, przez co w szpitalach, które mają problemy finansowe, kaloryfery w sezonie grzewczym mogą być zimne. PiS i związkowcy zbierają podpisy pod wnioskiem o referendum w sprawie przyszłości SPEC. Czasu zostało niewiele. Władze miasta bardzo się spieszą, chcą sprzedać zakład do końca czerwca. „To ucieczka od odpowiedzialności” – twierdzą politycy PiS. Absurd i skandal – Absurdem i skandalem jest pomysł...
„Celem akcji jest skuteczne przeprowadzenie projektu obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej i wprowadzenie do polskiego systemu prawnego rozwiązań, na które czekają setki tysięcy polskich kibiców i obywateli” – czytamy na stronie kibicezabezpieczenstwem.pl. Dlatego eksperci Centrum Analiz Fundacji Republikańskiej opracowali projekt ustawy o zmianie ustawy o imprezach masowych i innych ustaw, której uchwalenie pozwoli na wprowadzenie m.in. następujących rozwiązań: Doprecyzowanie przesłanek, które musi spełniać decyzja wojewody o zakazie przeprowadzenia imprezy masowej i skrócenie terminów, w których rozpatrywane są odwołania od tej decyzji; Eliminacja z polskiego systemu prawnego niekonstytucyjnej instytucji „zakaz klubowy”; Wprowadzenie możliwości skrócenia okresu obowiązywania...
Piotr Lisiewicz
Patrzę na zapowiedź imprezy pt. „Noc Pragi”. W klubie o nazwie „Skład Butelek” zachwalają „muzyczny mix czesko-ukraińsko-rosyjsko-bałkańsko-cygański”. Zaraz, a występ Moniki Olejnik, najwybitniejszej w czasach PRL specjalistki od butelek po winie krajowym i zagranicznym to gdzie? Ocyganiona i wymiksowana została? Nawet muzycy rosyjscy się o nią nie upomnieli? Wstyd! > „Musimy zbudować obywatelski kordon sanitarny wokół PiS” – ogłosiła Joanna Kluzik-Rostkowska. Brawo! Na próbę proponuję kordon sanitarny wokół jednego sanitariatu. Jak Kluzica zbierze wszystkich swoich kolegów wraz z rodzinami, to może się uda. A jak nie, to może chociaż wokół jakiegoś toy-toya? Ledwie Kluzica odeszła z PJN, a już Penis Jest Najważniejszy odnotował wzrost poparcia do 3,9 proc. Jak odejdzie jeszcze...
Marcin Wolski
Dawno, dawno temu obiecywano wyłaniać kandydatów na pasażerów w drodze prawyborów – obecnie naczelna racja to kooptacja. Po Kluziku i Arłuku idzie czas na zaproszenie Giertycha, niewykluczone, że przygotowuje się Lepper... Gdyby skrót PJN nie był pechowy, można by rzec: szykuje się nam Pociąg Jedności Narodu. Oczywiście jest kłopot z nadmiarem chętnych na miejscówki, po wyborach może się przecież okazać, że nie wszystkie dotychczasowe wagony odjadą. To niepokojące zagadnienie tak fascynuje kandydatów na pasażerów, zwłaszcza tych, którzy marzą o pierwszej klasie, że nie zadają sobie innych pytań. Np. czy to prawda, że pociąg, jak wiele innych w naszym kraju, będzie teraz jechał dwa razy wolniej, że do tej pory nie wiadomo, czy pojedzie w prawo, czy w lewo? I że choć zamiast nierealnego...
Rafał Kotomski
Nie zarzucam Wam bierności, tylko odnoszę wrażenie, że za słabo Was słychać. Rzeczywiście, mamy pewien problem z przebiciem się do świadomości społeczeństwa. Sytuacja Wam sprzyja. Zdaje się powracać czarno-biały podział. Rząd swoje, a ludzie swoje. Zgoda, ale proszę też zauważyć, że fałszywa interpretacja rzeczywistości bywa chętnie przyjmowana przez część Polaków, nawet tych bez pracy. Ci ludzie są w stanie beznadziei, pozostawieni sami sobie. Państwo odwróciło się do nich plecami. Tak było w przypadku środowisk popegeerowskich. Ten stan wiąże się często z biernością i łatwym przyjmowaniem medialno-rządowego blichtru. Ludzie wolą myśleć, że jest przyjemnie, a nie zastanawiać się, dlaczego dzieje się źle. Trzeba do nich dotrzeć i pokazać prawdę. Nic więcej. Nie powinniście...
Robert Tekieli
Swoich kumpli bronią też baronowie mediów i popkultury w Polsce. Próbując wmówić wszystkim, że stanowić powinni nietykalną, postawioną ponad prawem i osądem publicznym kastę. Ostatnio np. zażądali uczczenia pamięci Jerzego Kosińskiego, prekursora Grossa, który oskarżał niby-autobiograficznymi kłamstwami polskich chłopów o bestialstwo wobec Żydów w czasie II wojny światowej. Kosiński na opluwaniu Polski zrobił malowaną karierę. Dziś mamy zaliczyć go do polskiego Panteonu. Bo był znany i drukowany. Dokładnie to samo z Romanem Polańskim. Wyznaczeni do roli autorytetów medialnych znani i szanowani oburzają się, jak można wybitnego, światowej sławy reżysera oskarżać o cokolwiek. Jak można przypominać, że uciekł przed wymiarem sprawiedliwości. Jedna ze znanych aktorek broniąc Polańskiego,...
– Moskiewska delegacja udaje się właśnie na sale konferencyjne, by przekazać prezenty. Nie wiemy, czy wrócą – mówił na początku piątkowej manifestacji pod Halą Stulecia działacz „Solidarności Walczącej” i Akcji Alternatywnej Naszość Piotr „Malasek” Malawski. – Właśnie się dowiedzieliśmy, że na imprezie obecny jest jego alkoholowa wysokość Aleksander Kwaśniewski. Nasi moskiewscy przyjaciele nie wiedzieli o tym wcześniej, w przeciwnym przypadku wzięliby ze sobą pół litra wódki. Delegacja składała się z marynarza z krążownika „Aurora”, kremlowskiej carycy oraz Władimira Putina. Niestety, policja zatrzymała delegację przed Halą. Twierdziła, że trójka delegatów nie ma zezwolenia na wręczanie suwenirów. Policjanci zażądali od nich dowodów osobistych. Na nic zdało się tłumaczenie, że od płk...
Elżbieta Królikowska-Avis
Już podczas pierwszego głosowania na prezesa SDP nastąpił impas. Żaden z dwóch kandydatów, którzy pozostali w wyniku kolejnych głosowań, a więc ani Grzegorz Cydejko, ani Krzysztof Czabański, nie uzyskał wymaganej większości głosów, czyli 50 proc. plus 1 głos. Kiedy w pierwszej turze naliczyliśmy 22 „wstrzymujących się od głosu”, było to zastanawiające, ale jeszcze nie budziło podejrzeń. Jednak gdy w drugiej turze pozostało takich głosów 17, było wiadomo, że pojawili się sabotażyści. Wkrótce z chaosu i zamieszania wyłonił się klarowny obraz zdarzeń: oto część poprzedniego zarządu, który już ustąpił, dostał absolutorium i podziękowano mu za działalność, postanowił nie oddać władzy, tylko zachować ją za wszelka cenę. Za cenę rozbicia zjazdu i publicznego ośmieszenia. Ostatecznie...

Pages