Nr 20 z 17 maja 2017

Krzysztof Wołodźko
Jan Krzysztof Kelus, człowiek, którego songi są jedną z najistotniejszych opowieści o Polsce sprzed wielu dekad, otrzymał Order Orła Białego. A przecież jego ironia, która dodaje smaku lapidarnym, prostym zdaniom, jego zmysł obserwacji spraw ponadczasowych, nic nie straciły na aktualności. Prawie rok temu napisałem dla „Gazety Polskiej” duży artykuł: „Zawód: outsider”, poświęcony Janowi Krzysztofowi Kelusowi. Stało się to tuż po tym, jak autor „Ballady o szosie E7” został odznaczony Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” przez wicepremiera i ministra kultury Piotra Glińskiego. Tamten bardzo biograficzny tekst był oddaniem szacunku przez publicystę znacznie młodszego pokolenia człowiekowi o wiele starszemu, podziwianemu i szanowanemu i za twórczość, i za życiorys nieudawanego...
Tadeusz Płużański
Witold Pilecki to jeden z największych bohaterów Polski, niezłomny żołnierz walczący z dwoma totalitaryzmami. Jednak do dziś zbyt często słyszymy, że ten człowiek bez skazy to postać kontrowersyjna. W niedawnym sondażu (dla Polskiego Radia 24) 66 proc. Polaków odpowiedziało, że nie zna Pileckiego. To wynik wyklęcia Rotmistrza przez komunistów – najpierw zakatowali go w śledztwie i strzelili mu w tył głowy, a potem przez dziesięciolecia próbowali wymazać ze świadomości. Aby Polacy nie mogli oddawać hołdu swojemu herosowi, szczątki ukryli w zbiorowym dole śmierci, w jakim zresztą pozostaje do dziś. Ale to bolszewickie wyklęcie, sowiecka propaganda niszcząca polską świadomość, trwa do dziś. Pilecki wraca w chwale jako narodowy bohater – trzeba go więc zniesławić i zniszczyć. Gdy...
Dawid Wildstein
Dorobiliśmy się własnych tituszek. Wiecie Państwo, o czym mówię? Podczas Majdanu na Ukrainie Janukowycz wynajmował prymitywne dresiarstwo, które, zgrupowane w bandach, zakłócało wiece jego przeciwników, posuwając się nieraz do skrajnej przemocy. Gdy Janukowycza obalono, bandy dresiarstwa nadal działały, byle tylko obrzydzić ludziom nową władzę. Nasze tituszki to oczywiście Obywatele RP – tzn. teraz tak się określają; jak jeszcze PO rządziło, wtedy nazywali się Ruchem Palikota. Dość to wszystko podobne. Żeby zobaczyć, że są to na serio tituszki, wystarczyło obejrzeć kilka dni temu materiał TVP Info – wyzywanie od najgorszych reporterów chcących im zadać pytania, zachwyt nad śmiercią ludzi (wybaczcie, muszę przytoczyć ten obrzydliwy tekst: „Kaczyński rozciapciany w błocie to coś...
Jerzy Targalski
Dotychczas mieszanka prawdy i fałszu zwana dezinformacją była głównym narzędziem kształtowania opinii publicznej społeczeństwa, które należało obezwładnić. Była to jednak w pewnym sensie technika mało zaawansowana, gdyż polegała na podawaniu odbiorcy gotowych fałszywych informacji i opinii do przyjęcia, dzięki uwiarygodnieniu ich porcją prawdziwych wiadomości. Chodziło więc o przekonanie ofiary. W ten sposób odbiorca zwolniony był od samodzielnego myślenia, a chodzi przecież o to, by dzięki samodzielnej pracy umysłowej doszedł do takich wniosków, jakich my chcemy. Wtedy będzie przekonany o samodzielności i będzie powtarzał, jak już to czynią hordy wielbicieli Putina: „Przecież sam to wymyśliłem”. Nowa technika została opracowana w Rosji i jest stosowana przez nią na masową skalę. O jej...
Magdalena Złotnicka
Michnik jest zawodowym oszustem, który zbudował swoją pozycję publiczną i finansową na zmowie z Jaruzelskim i Kiszczakiem. Michnikoidów są w III RP tysiące, wręcz setki tysięcy. Są przerażeni widmem nadchodzącego upadku i gotowi podpalić Polskę, aby tylko utrzymać swoje wpływy, zdobyte dzięki zdradzie – mówi „Gazecie Polskiej” Krzysztof Wyszkowski. Adam Borowski, legendarny opozycjonista, a obecnie szef warszawskiego Klubu „Gazety Polskiej”, został napadnięty podczas obchodów 85. miesięcznicy smoleńskiej. Zaatakował go uczestnik kontrmanifestacji, w której brali udział m.in. Obywatele RP. Co Pana zdaniem było przyczyną napaści? Zapewne część chuliganów zakłócających uroczystości skojarzyła go z telewizji i rozpoznała jako człowieka, którego uznają za swojego „wroga”. Działacz...
Piotr Nisztor
Profesor Witold Orłowski był zarejestrowany jako kontakt operacyjny PRL-owskiego wywiadu. Gdy służba zaproponowała mu niejawny etat i ważne stanowisko w Ministerstwie Finansów, odmówił – wynika z dokumentów, do których dotarła „Gazeta Polska”. Prof. Witold Orłowski to jeden z najbardziej znanych polskich ekonomistów. Urodził się w Łodzi. W wieku 55 lat doradzał prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, był członkiem Rady Gospodarczej przy premierze Donaldzie Tusku, a obecnie zasiada w Narodowej Radzie Rozwoju przy prezydencie Andrzeju Dudzie. Z dokumentów znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej wynika, że w 1988 r. został zarejestrowany jako kontakt operacyjny Departamentu I MSW (wywiad PRL) o pseudonimie Witt. Prowadził go Wydział VIII, którego zadaniem była inwigilacja...
Magdalena Złotnicka
W Platformie poirytowani samorządowcy robiący dobrą minę do złej gry, w Nowoczesnej narzekanie na szefa partii – tak wygląda sytuacja opozycji po Marszu Wolności. A miało być tak pięknie. Przed marszem było właściwie wszystko, by podgrzać atmosferę: spot z udziałem małej dziewczynki, który wywołał kontrowersje, ale za to z pewnością „przebił się” do świadomości opinii publicznej. Politycy PO zachęcający do wzięcia udziału w wydarzeniu, ulotki i pełna mobilizacja. „Codzienna” pisała także o wysyłaniu agitacyjnych listów do dyrektorów szkół i rodziców, organizacji darmowych przejazdów do stolicy czy odgórnym nakazie uczestnictwa w pochodzie dla każdej funkcyjnej osoby w partii. Mimo to marsz okazał się klapą, jeśli chodzi o frekwencję. Policja podała, że było około 12 tys. osób, PO...
Dorota Kania
Wkrótce do Kancelarii Prezydenta trafi wniosek dotyczący ułaskawienia kibiców oraz działaczy antykomunistycznej opozycji z czasów PRL, skazanych za protest przeciwko wykładowi Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim w 2013 r. – Będę prosił pana prezydenta, aby skorzystał z prawa łaski wobec tych w większości młodych ludzi, którzy zostali niesłusznie skazani – mówi nam Kornel Morawiecki, marszałek senior z koła poselskiego Wolni i Solidarni. Sprawa dotyczy wydarzeń, które miały miejsce na Uniwersytecie Wrocławskim w czerwcu 2013 r. Profesor Zygmunt Bauman, który w przeszłości był funkcjonariuszem zbrodniczych formacji stalinowskich, takich jak NKWD i Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego, został zaproszony przez prezydenta miasta Rafała Dutkiewicza na wykład, który miał być...
Piotr Lisiewicz
Wkrótce do Kancelarii Prezydenta trafi wniosek dotyczący ułaskawienia kibiców oraz działaczy antykomunistycznej opozycji z czasów PRL, skazanych za protest przeciwko wykładowi Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim w 2013 r. – Będę prosił pana prezydenta, aby skorzystał z prawa łaski wobec tych w większości młodych ludzi, którzy zostali niesłusznie skazani – mówi nam Kornel Morawiecki, marszałek senior z koła poselskiego Wolni i Solidarni. Sprawa dotyczy wydarzeń, które miały miejsce na Uniwersytecie Wrocławskim w czerwcu 2013 r. Profesor Zygmunt Bauman, który w przeszłości był funkcjonariuszem zbrodniczych formacji stalinowskich, takich jak NKWD i Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego, został zaproszony przez prezydenta miasta Rafała Dutkiewicza na wykład, który miał być...
Grzegorz Wierzchołowski
Uchodźcy? Zawsze byliśmy przeciwko ich przyjmowaniu. „500 plus”? Jak najbardziej. Podwyższenie wieku emerytalnego? Wykluczone. Oto najnowszy program Platformy Obywatelskiej, która jeszcze niedawno twierdziła, że takie postulaty to populizm i ksenofobia. Wszystko zaczęło się od czterech pytań skierowanych przez PiS do PO przed antyrządowym Marszem Wolności. Rządząca partia zapytała ugrupowanie Grzegorza Schetyny, czy po ewentualnym dojściu do władzy podwyższy ono wiek emerytalny, czy ograniczy program „500 plus”, czy przyjmie imigrantów oraz czy zlikwiduje IPN i CBA. Zamiast oficjalnej odpowiedzi Schetyna nieoczekiwanie zadeklarował w rozmowie z reporterem TVP Info, że PO… jest przeciwko przyjmowaniu uchodźców. Dopytywany, czy jest to oficjalne stanowisko Platformy, lider PO powtórzył...
Piotr Lisiewicz
Gdy siedem lat temu pod Pałacem Prezydenckim dochodziło do medialnych prowokacji i fizycznych napaści na osoby domagające się prawdy o Smoleńsku, za akcjami tymi stały państwowe służby, media były monolitem, a rechot z moherów zyskiwał odzew wśród młodzieży. Dziś zarówno państwo, jak i młodzież są po drugiej stronie barykady, a i monopol medialny został złamany. Musimy więc konsekwentnie użyć wszystkich naszych atutów. Powrót na Krakowskie Przedmieście demonstrowania skrajnego zbydlęcenia ma być dla reżyserów tego spektaklu powrotem do czegoś, co udało się im siedem lat temu. Wtedy był krzyż z puszek po piwie, dziś wypowiedź podstarzałego bydlaka: „Lech Kaczyński rozciapciany w błocie smoleńskim to coś fantastycznego”. Wraca także fizyczna przemoc. Po ostatniej miesięcznicy uderzony w...
Nocne kluby, w których bywają prominentni politycy Platformy Obywatelskiej, narkotyki, duże pieniądze, handel ludźmi pod pozorem pracy hostess, tajemnicza śmierć młodej dziewczyny w Karpaczu – to tylko niektóre wątki pojawiające się w sprawie Magdaleny Żuk, która tragicznie zginęła w Egipcie. Teraz zarówno jej najbliższych znajomych, jak i całe środowisko prześwietla specjalnie powołany zespół złożony m.in. z oficerów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralnego Biura Śledczego Policji. Po co Magdalena Żuk naprawdę pojechała do Egiptu i dlaczego jej zachowanie po przylocie diametralnie się zmieniło? – to dwie najważniejsze kwestie, z jakimi muszą zmierzyć się śledczy wyjaśniający tę tragiczną historię. Wątpliwości 27-letnia Magdalena Żuk poleciała do egipskiego kurortu Marsa...
Piotr Lisiewicz
Jerzy Owsiak zabrał głos w kwestii UBywateli RP. Przy tej okazji wspomniał, jak to było w czasie antykomunistycznych zadym za komuny, nie ukrywając swojego podziwu dla tych, którzy byli wówczas „odważni”. Otóż manifestanci ci „byli wywlekani, aresztowani i każdy z nich dostał karę w trybie kolegium za wybryk, jeszcze raz to powtórzę – chuligański”. Fakt! A co mogło zrekompensować im te krzywdy i wywołać u nich dziką radość? Z pewnością udane trafienie zomowca kamieniem. No dobra, może upolowanie milicjantki, jaką była matka Owsiaka, niekoniecznie. Ale już skuteczne ubicie dowódcy, jakim był jego ojciec, byłoby świętowane hucznie. A i parę soczystych kopów sprzedanych bratu Owsiaka, ormowcowi, dałoby wiele radości. „Byłem, widziałem” – pisze o tych wydarzeniach Owsiak. I dopingowałem –...
Tomasz Sakiewicz
Po ostatnich wydarzeniach na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie udało się uzyskać coś, czego przez siedem lat nie było: potępienie bandytów napadających na spokojnie modlących się ludzi. Było ono solidarne jedynie w obozie szeroko pojętej prawicy, ale to moim zdaniem i tak wystarczy. Pokazanie i nazwanie zła choćby przez jedną znaczącą grupę stawia pozostałych, którzy milczą lub popierają draństwo, w dużym kłopocie. Trochę inaczej było w 2010 r. Wtedy znaczna część również „naszych” publicystów, nie wspominam o hołocie nazywanej mainstreamem, przekonywała, że winne są obydwie strony – napastnicy, bo napadają, i ofiary, bo stwarzają okazje do napaści, kiedy przychodzą na Krakowskie Przedmieście, by się pomodlić. To tak jakby mieć pretensje do zgwałconej, że wyszła na ulicę. To, co...

Pages