Nr 2 z 10 stycznia 2018

Stefan Czerniecki
Na zewnątrz ciemno. Dopiero czwarta nad ranem. Wjeżdżamy na puste ulice Zakopanego. Nad aleją 3 Maja migają jeszcze świąteczne girlandy. O ile na trasie popadywał deszcz, tu nie ma już po nim śladu. Tutaj sypie biały puch. Piaskarki nie zdążyły jeszcze wyjechać. Mkniemy po nieodśnieżonych ulicach. Nie widać nikogo. Ciemne niebo. Białe dachy. Gdzieniegdzie snuje się ulatujący z komina dym. Robi się mistycznie. Skrzypiące o śnieg koła naszego auta wpadają na Drogę Oswalda Balzera. Kończy się światło latarni. Trzeba włączyć długie. Dopiero teraz, pokonując kolejne wspinające się coraz wyżej meandry szosy, widać, że regiel dolny jest przepięknie pokryty białym puchem. Jest nieziemsko. Smugi naszych reflektorów rozświetlają opadające na drogę płatki śniegu. Ślad samochodowego światła...
W mediach pojawiają się głosy, że nowelizacja ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym finalnie zaszkodzi pacjentom. Co faktycznie się zmieni? Projekt nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, autorstwa Ministerstwa Zdrowia, trafił do Sejmu 11 grudnia 2017 r. Jedna z proponowanych przez resort zmian dotyczy zwiększenia liczby specjalistycznych zespołów ratownictwa medycznego. Dzisiaj funkcjonuje 498 takich zespołów. Liczba etatów lekarzy wynosi tu – jak czytamy w materiale opublikowanym przez Ministerstwo – 2335. Szacuje się, że od stycznia br. ta liczba będzie niższa i wyniesie 2243 (różnica około 4 proc.). „Według danych z rejestru lekarzy, którzy odbywają szkolenie prowadzone przez Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego, w trakcie specjalizacji w tej...
Pomarańczowe, fioletowe czy purpurowe – słodkie ziemniaki. Nieśmiało wkroczyły na nasze stragany i do supermarketów. Zaprośmy je na nasz stół. Bataty odkrył na nowym kontynencie Krzysztof Kolumb. Obecnie na świecie uprawia się blisko 400 ich odmian różniących się kolorem, wyglądem skórki, kształtem i wielkością, a także poziomem słodyczy. Jedna bulwa wilca ziemniaczanego (to botaniczna nazwa batata) może osiągać nawet do 30 cm długości i ważyć aż 3 kg! W Polsce najczęściej możemy kupić odmiany z pomarańczową albo czerwonawą skórką. Aby cieszyć się ich wyjątkowym smakiem i wartościami odżywczymi, należy wybierać jędrne okazy o skórce gładkiej i suchej. Muszą mieć też ładne czubki, bo właśnie w tym miejscu najczęściej zaczynają gnić. Aby zachowały świeżość, należy przechowywać je w...
Jan Przemyłski
Układ Słoneczny nie jest już jedynym znanym nam układem planetarnym z ośmioma planetami. Agencja NASA ogłosiła, że przy pomocy sztucznej inteligencji stworzonej przez Google odnalazła kolejną planetę krążącą wokół Kepler-90, gwiazdy podobnej do naszego Słońca, która oddalona jest od nas o ponad 2,5 tys. lat świetlnych. Odkrycie ósmej planety krążącej wokół gwiazdy Kepler-90 to prawdziwy przełom w astronomii. Teraz już wiemy, że nasz Układ Słoneczny nie jest jedynym, w którym wokół centralnej gwiazdy krąży osiem planet. Kosmiczny bliźniak oddalony jest od nas dokładnie o 2545 lat świetlnych i znajduje się w gwiazdozbiorze Smoka. – Układ Kepler-90 przypomina trochę miniaturową wersję naszego Układu Słonecznego. Małe planety orbitują bliżej gwiazdy, większe dalej, ale wszystkie są...
Źródło poproszę – tak brzmi najczęstsza uwaga w fejsbukowych grupach, pełniących dziś rolę forów dyskusyjnych dla historyków-amatorów. Pojawia się zazwyczaj pod zdjęciem wykonanej przez pełnego dobrych chęci rekonstruktora kolczugi czy skórzni. „Ivar taką w serialu nosi” – brzmi odpowiedź. Gdy jako ośmiolatek czytałem po raz pierwszy „Krzyżaków” (nie wiedziałem wówczas, że przyjdzie mi pracować w jednej redakcji z Sienkiewiczem), zwróciłem uwagę, że w dołączonym przez wydawcę opisie bitwy pod Grunwaldem Jana Długosza nie występuje Zbyszko z Bogdańca. W ten oto sposób wydawca – Państwowy Instytut Wydawniczy – pokazał mi różnicę między literaturą faktu (co w przypadku Długosza i tak jest stwierdzeniem nieco na wyrost) a historyczną fikcją (z angielska historical fiction). „Wikingowie...
Tak sobie siedzę i myślę. Właściwie człowiekowi nie potrzeba więcej. Tu jest wszystko: dwustrefowa klimatyzacja, tempomat, bluetooth, wygodne fotele, komfort i jednocześnie sportowe zacięcie. A jak trzeba, to wejdzie do środka i szafa ze szwedzkiego sklepu meblowego… Tak siedzę i myślę… i wbija mnie w fotel. Dwulitrowy diesel twin power turbo potrafi to zrobić. Nawet zamontowany w tak dużym aucie jak BMW serii 5 Touring, czyli kombi. Pomyślałem, że w nowy rok trzeba wjechać dobrym samochodem, i stąd wybór „piątki” Bawarczyków. Nie zawiodłem się, bo zawieść się nie mogłem. Już na papierze widać, że seria 5 musi doskonale jeździć. Prawie 3-metrowy rozstaw osi sugeruje, że nie będzie problemu z komfortem jazdy. A szeroko rozstawione koła zapewniają dobrą przyczepność. Mój egzemplarz miał...
Robert Tekieli
W USA 10-latek założył pierwszy na świecie klub transwestytów dla dzieci. Media i lewicowo-liberalne elity wynoszą go pod niebiosa. Skrzywdzą go. I pozostawią samego. Podobnie, ze smutkiem, patrzę na dzisiejszych dyżurnych księży – autorytety „Gazety Wyborczej” i TVN. Ich poprzednicy z lat 90. i początków XXI w. nie są już kapłanami. Media na usługach postkomunistycznych i lewicowo-liberalnych elit wykorzystywały ich. Dziś mają złamane życie, zmarnowane powołanie. Podobne uczucie, smutku i zawodu, mam, gdy patrzę na Lecha Wałęsę. Kiedyś w programie Moniki Olejnik wpadł w słowotok, który zszokował prowadzącą. Ale dopiero dziś usłyszałem w nagraniu, które ktoś wstawił do sieci, że były lider Solidarności przyznał się wprost, że brał pieniądze od SB. „Jak byłem mocny, jak to bezpieka...
Marcin Wolski
Zapytałem ostatnio kolegę, któremu dziennikarskie obowiązki pozwalają zaglądać na drugą stronę barykady, o nastroje panujące w szeregach żurnalistów zaangażowanych po stronie totalnej opozycji. Odpowiedział krótko: „Mizeria!”. Po dwóch latach pochodu dobrej zmiany coraz trudniej zaklinać rzeczywistość. Już chyba tylko Ryszard Petru wierzy w odbicie się od dna, ale on wierzy nawet, że nadal jest przewodniczącym partii swego imienia. Buńczuczne słowa, demonstracje, donosy odniosły tylko ten skutek, że rządząca prawica działała w sposób bardziej zdecydowany, solidarny, skuteczny. Zrealizowano prawie wszystkie obietnice w sferze socjalnej, ucięto kasę ubekom i aferzystom, odzyskano Trybunał Konstytucyjny, na naszych oczach nadzwyczajna kasta traci wszechwładzę w sądach. Nie wiem, czy uda...
Tomasz Łysiak
Nic tak ostatnio nie poruszyło użytkowników mediów społecznościowych jak telewizyjna premiera „Korony królów”. Z miejsca na głowy twórców i samej telewizji posypały się gromy. Krytykowano wszystko, serial porównywano z najlepszymi zachodnimi produkcjami, wysokobudżetowymi serialami takimi jak „The Crown” czy „Gra o tron”. Uważam tę krytykę za mocno przesadzoną. I to wcale nie dlatego, że „Korona królów” przypada mi do gustu. Od razu szczerze powiem – nie przypada, i wiele elementów tej opowieści mi się nie podoba. Nie będę jej widzem i co więcej, wcale nie powinienem nim być, bo nie jest ona do mnie skierowana. Nie oglądam przecież innych telenowel, nie zacznę więc oglądać i tej. A pomimo wielu wad i tak stanę w jej obronie. Po pierwsze, nie można porównywać niskobudżetowej telenoweli...
Katarzyna Gójska
Smętna europosłanka PO jedzie tramwajem. Za oknami wieczorne miasto. Warszawa. Smutna Warszawa. Ulicami stolicy przetacza się rozmodlony tłum. Nie wiadomo, co dokładnie robi, ale skoro na jego czele idzie Jarosław Kaczyński, to może być tylko groźny. I jeszcze ta dyktatura. Koszmar. Cała niemiecka widownia łka cichutko nad losem ostatnich świadomych swego beznadziejnego położenia Polaków. A przynajmniej ludzi posługujących się polskim paszportem. Dokument osnuty na takiej opowieści wyemitowała właśnie niemiecka państwowa telewizja. W roli gnębionej sprawiedliwej została obsadzona Róża Thun – niemiecki podatnik hojnym gestem opłacił ekipę filmową, która uwieczniła, jak lży swoją ojczyznę. Tym występem wpisała się w długą i bogatą tradycję działania przeciwko Polsce, konsekwentnie...
Michał Rachoń
Prezydent Francji w noworocznym orędziu poinformował Francuzów, że będzie potrzebował ich pomocy, aby odbudować Europę. Ta zaskakująca deklaracja wskazuje na to, że kontynuator francusko-niemieckiej wizji Europy uważa, iż znajduje się ona w kryzysie. Ktoś, kto wczoraj obudził się z długiego snu, mógłby pomyśleć, że Francją zaczął rządzić w końcu człowiek przytomny, który zauważa: kryzys finansowy strefy euro, bankructwo europejskiej polityki migracyjnej ze słynnym „willkommen” Angeli Merkel z 2015 r. albo falę islamskiego terroru. Jest jednak inaczej. Makron uważa bowiem, że Europę odbudować trzeba ze względu na populizm oraz eurosceptycyzm, które w jego mniemaniu spowodowały ruinę. To znana i opisana w literaturze fachowej sytuacja. Makrony, junkery, merkele i inne ferhofsztaty są...

Pages