Nr 19 z 10 maja 2017

Jacek Liziniewicz
Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że chciałby zmiany ustawy zasadniczej. Mimo że przemówienie głowy państwa wywołało konsternację w szeregach władzy, to mnie ta wypowiedź najzwyczajniej ucieszyła. Prawo w Polsce jest bowiem złe, co najdobitniej pokazało ostatnie półtora roku rządów PiS-u. Okazało się, że prawnicy przez ostatnie 25 lat tak konstruowali przepisy, aby były one niedookreślone i nieczytelne dla większej części narodu. Można powiedzieć, że prawo nie było pisane dla społeczeństwa, ale dla elit, które za pomocą haczyków mogły sobie zapewnić nietykalność w każdej sprawie. I trzeba dodać, że obficie z tego korzystały, napychając sobie kieszenie. Nie przewidziano jednak, że system ten to miecz obusieczny, który może trafić w nich samych. Wystarczyła wola zmian. PiS pokazał, że...
Mitologia grecka to niewyczerpane źródło metafor i przede wszystkim archetypów, ale jak to w bajkach bywa, nie wszystko jest prawdą i jeszcze mniej się przekłada na prawdziwe życie. Nie znajdziemy w greckich mitach przygód błędnego rycerza na białym koniu, ale jakoś tak mnie naszło, żeby koniecznie odnieść najnowszą historię Donalda Tuska do świata fantasy. Nawiasem mówiąc, oczekiwanie, że Tusk przygalopuje do Polski na koniu, ma niezwykle wątłe podstawy hipiczne, bo też nikt nigdy Donalda nie spytał, czy w ogóle wie, z której strony konia się dosiada. Pozostaje Penelopie PO czekać na Odysa, jednak i tutaj pojawia się mnóstwo wątpliwości. Obecnym liderem PO jest Grzegorz Schetyna, z wiernej żony to on ma raczej niewiele, bardziej kojarzy się z Lady Makbet. Na pierwszy rzut oka...
Myśliwce F-16 z bazy w Krzesinach na czele misji Baltic Air Policing Polscy żołnierze sprawują dowództwo nad strategiczną natowską operacją patrolowania przestrzeni powietrznej krajów bałtyckich. Od 2004 r., czyli od momentu wstąpienia Litwy, Łotwy i Estonii do NATO, prowadzona jest operacja patrolowania przestrzeni powietrznej wymienionych krajów, gdyż nie posiadają one własnych myśliwców. Początkowo nad misją Baltic Air Policing czuwało rotacyjnie jedno państwo sojuszu, które na kilkanaście tygodni wysyłało swoje myśliwce w region operacji. Wobec zaostrzającej się sytuacji geopolitycznej w Europie Środkowo-Wschodniej, związanej głównie z neoimperializmem Rosji i prowadzeniem przez nią wojny na Ukrainie oraz prowokowaniem pozostałych państw w regionie, szefostwo NATO zdecydowało o...
Ponad 7 tys. kilometrów od domu opiekowały się dziećmi z najuboższych rodzin. Uczyły je pisania i czytania, a same otrzymały od Boga lekcję życia. Zdobytego doświadczenia nie zamieniłyby nawet na wakacje na Karaibach. Wyjazd na misję do Zambii to koszt około 5 tys. zł. Ta kwota to tylko cena biletu w obie strony. Wyżywienie i nocleg zapewniają księża lub siostry od lat służące na danej placówce misyjnej. Jednak nie wszystkich chętnych stać na taką podróż. Osoby, które chcą pomagać najuboższym w różnych częściach świata, muszą same pozyskiwać fundusze m.in. przez zbiórki organizowane na uczelniach czy w kościołach. Albo zwyczajnie – zaoszczędzić. Aby wyjechać na misję, trzeba również przejść pomyślnie testy psychologiczne. – To, na jaką placówkę się trafi, w znacznej mierze zależy od...
Wojciech Mucha
Gdy czytacie Państwo te słowa, wiecie już, kto został prezydentem Francji. Wedle wszystkich prognoz to Emmanuel Macron – nadsekwańskie skrzyżowanie Petru z Tuskiem z solidną domieszką Palikota. Nic a nic nie wzruszają mnie wybory we Francji. Tam pomóc mogłoby bowiem jedynie przejęcie władzy przez kogoś w typie Charles’a de Gaulle’a. Na to się z wiadomych przyczyn nie zanosi. Bo nie jest de Gaulle’em ani Macrone, ani prorosyjska populistka Marine Le Pen. I choć można rozrywać szaty nad upadkiem Francji – „najstarszej córy Kościoła” (i – jak mówią złośliwi – najmłodszej córy islamu), to zgodnie z zasadą, że „chcącemu nie dzieje się krzywda,” nie będziemy tego robić. Francja już dawno zadecydowała, że idzie w stronę autodestrukcji, tegoroczne wybory nie są więc wyborem kierunku, lecz...
Joanna Lichocka
Odejście Marka Magierowskiego z funkcji rzecznika to strata dla urzędu prezydenta. Piszę to nie jako poseł PiS (proszę tego nie traktować jako stanowiska Klubu PiS), ale publicystka i koleżanka po fachu (poprzednim) Magierowskiego. Zaangażowaliśmy się w politykę niemal w tym samym czasie i z oczywistych względów kibicuję mu. Jako rzecznik był świetny, dodawał dużo uroku i inteligenckiego sznytu urzędowi prezydenta, co – zwłaszcza po obrazie kancelarii prezydenckiej, który zbudowano podczas kadencji Bronisława Komorowskiego – było skokową zmianą na plus. Jak wiadomo, Magierowski zna siedem języków i w każdym ma coś do powiedzenia. Ma też cięty język i umiejętność dowcipnej riposty, swobodnie operuje ironią zamiast agresją i radzi sobie z najbardziej odrażającymi propagandystami. Słowem...
Andrzej Zybertowicz
Tytuł niniejszego tekstu nie brzmi komunikatywnie? To dobrze. Bo ma ilustrować pułapkę, w jaką wikłamy się, gdy próbujemy znaleźć środki zaradcze na dezinformacyjny kisiel, o którym pisałem w poprzednich tekstach dla „GP”. Pod koniec kwietnia 2017 r. odbyła się zorganizowana przez „Politykę Insight” debata zatytułowana „Mroczne widmo: polityka i biznes w dobie dezinformacji”. Główny mówca debaty, znany brytyjski dziennikarz Timothy Garton Ash, rekomendował: „Dezinformacji należy przeciwdziałać przede wszystkim przez edukację o współczesnych mediach, a media publiczne powinny stać na straży jakości informacji”. Rady Brytyjczyka na pierwszy rzut oka wydają się słuszne, ale w istocie – jak zaraz postaram się pokazać – są tyleż spóźnione, co nieskuteczne. Zagubienie Ale zanim określę...
Jan Przemyłski
Po raz kolejny Polacy licznie zebrali się 3 maja na placu Teatralnym w Warszawie, by uczcić 226. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja i odśpiewać polskie pieśni patriotyczne. Na festyn „Vivat Maj, 3 Maj” przybył również prezydent Andrzej Duda, który objął wydarzenie honorowym patronatem. Tegoroczny festyn, współorganizowany przez Fundację Niezależne Media i Narodowe Centrum Kultury, poprowadzili Anna Popek i Marcin Styczeń. Po przywitaniu uczestników zgromadzonych na placu Teatralnym ze sceny popłynęły takty pierwszego utworu „Pieśni o Małym Rycerzu” w wykonaniu Julianny Grabowskiej. Tuż po niej znana już naszym czytelnikom z udziału w koncertach patriotycznych Miłka Małecka zaśpiewała pieśń „Witaj, majowa jutrzenko”. Kilka minut przed godziną 18, gdy ze sceny popłynęły słowa „...
Po raz kolejny Polacy licznie zebrali się 3 maja na placu Teatralnym w Warszawie, by uczcić 226. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja i odśpiewać polskie pieśni patriotyczne. Na festyn „Vivat Maj, 3 Maj” przybył również prezydent Andrzej Duda, który objął wydarzenie honorowym patronatem. Tegoroczny festyn, współorganizowany przez Fundację Niezależne Media i Narodowe Centrum Kultury, poprowadzili Anna Popek i Marcin Styczeń. Po przywitaniu uczestników zgromadzonych na placu Teatralnym ze sceny popłynęły takty pierwszego utworu „Pieśni o Małym Rycerzu” w wykonaniu Julianny Grabowskiej. Tuż po niej znana już naszym czytelnikom z udziału w koncertach patriotycznych Miłka Małecka zaśpiewała pieśń „Witaj, majowa jutrzenko”. Kilka minut przed godziną 18, gdy ze sceny popłynęły słowa „...
Piotr Nisztor
Założona przez byłych funkcjonariuszy SB firma ochroniarska Konsalnet, najprawdopodobniej z inspiracji WSI, starała się o dokończenie realizacji kontraktów na druk w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych afgańskich banknotów i paszportów – wynika z dokumentów, do których dotarła „Gazeta Polska”. Ta sprawa do dziś owiana jest tajemnicą. Podobnie jak faktyczny udział w niej polskich służb specjalnych. Pod koniec lat 90. Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych (PWPW) otrzymała zlecenie na wydrukowanie dla rządu Afganistanu banknotów i paszportów. Złożyła je firma Inter Commerse Rudolfa Skowrońskiego, wówczas zaliczanego do grona najbogatszych Polaków. Wspólnikiem biznesmena był wtedy płk Aleksander Makowski, negatywnie zweryfikowany funkcjonariusz SB, potem już w III RP współpracownik...
Piotr Lisiewicz
Emerytowany generał Stanisław Koziej stał się symbolem obciachu w końcówce prezydentury Komorowskiego. Dziś niemal nie znika z telewizorów, gdzie prezentowany jest jako profesjonalista, walczący o siłę polskiej armii niszczonej przez ministra Macierewicza do spółki z prezydentem Dudą. I wróg rosyjskich wpływów. W roli wroga Rosji Koziej pojawił się niedawno w Superstacji, gdzie wypowiedział się na temat celów, jakie chce ona osiągnąć w krajach sąsiedzkich: „No już skoro są, niech będą w tym NATO i w Unii, przecież ich nie wyrwiemy stamtąd, ale niech będą one trochę inne, niż pozostałe. I żebyśmy my tu mieli swoje jakieś wpływy”. Obsadzenie w tej roli Kozieja, który jeszcze kilka lat temu ufał w pozytywne zmiany dokonujące się w Rosji i – co nieporównanie ważniejsze – był jednym z...
Grzegorz Wierzchołowski
Wystarczyło kilkanaście miesięcy prac nowej podkomisji smoleńskiej, by obnażyć ocierające się o zdradę zaniedbania poprzednich władz i dotrzeć do nowych faktów, które podważają oficjalną wersję katastrofy. Istotne, by najważniejsze ustalenia ekspertów nowej podkomisji trafiły do jak najszerszego grona odbiorców. „Gazeta Polska” wraz z innymi mediami Strefy Wolnego Słowa (m.in. „Gazetą Polską Codziennie” i portalem niezalezna.pl) podjęły się zadania popularyzacji ustaleń komisji smoleńskiej. Z wezwaniem o rozpowszechnianie dorobku ekspertów zwrócił się do naszych Czytelników Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „GP” oraz „GPC”. – Szanowni Państwo, zwracam się do Państwa z apelem o włączenie się w wielką akcję społeczną propagowania ustaleń i badań komisji smoleńskiej. Nie jest prawdą, że...
Piotr Lisiewicz
Tytuł na portalu Gazeta.pl: „Duda wciąż czeka na spotkanie z Trumpem. Spotka się z nim za to Tusk. Jest już data”. A to powód do dumy? Jak wszyscy wiemy, Trump to faszysta. Dlatego kiedy współpracownicy donieśli mu, że Tusk miał dziadka w Wehrmachcie, natychmiast odwołał wszystkie spotkania i postanowił przyjąć go w pierwszej kolejności. Tydzień temu snułem prognozy, co zrobi Marek Magierowski, gdy wreszcie prezydent go odwoła. No i Magierowski sam zrezygnował, więc wstrzymuję się od dalszej jego krytyki. Niestety, brutalny atak spotkał go tuż po rezygnacji ze strony Daniela Passenta. Napisał on: „Wybór Marka Magierowskiego na rzecznika prasowego prezydenta Dudy był trafny. Dobry, zrównoważony i poważny publicysta o poglądach prawicowych, specjalizujący się w problematyce...
Tomasz Sakiewicz
Pewien znany prawicowy dziennikarz powiedział mi tuż po wygranych przez PiS wyborach: „Pamiętaj, że to nie Smoleńsk wygrał”. Akurat miałem trochę odmienną diagnozę, bo ogromna mobilizacja prawicowego elektoratu była spowodowana między innymi, jeżeli nie przede wszystkim, obietnicą PiS wyjaśnienia przyczyn tej tragedii i przekonaniem większości tej części wyborców, że do śmierci prezydenta i towarzyszących mu osób doszło w wyniku zamachu. Energii do działania dodawała rozpętana przez ekipę PO kampania nienawiści i kłamstw. Jest chyba oczywiste, że przekonanie o zamordowaniu prezydenta dużo bardziej motywuje do aktywności niż wiara w zwykły wypadek. Wystarczy przyjrzeć się mapie wyborczej, by zobaczyć, że o zwycięstwie PiS zdecydowała właśnie mobilizacja prawicy. Wyborców o prawicowych...

Pages