Nr 18 z 4 maja 2011

* * * Mamy nadzieję, że po ocenie własnych dokonań, błędów i możliwości premier Tusk podzieli nasze stanowisko w sprawie potrzeby dymisji. Jeśli zignoruje nasze pytania i argumenty, opublikujemy dalsze zarzuty wobec jego rządów, które mogą być jeszcze bardziej kłopotliwe i bolesne. (red)
Jacek Kwieciński
Czy można sobie wyobrazić coś bardziej haniebnego? Służalcy reżimu zaczęli poważnie mówić o delegalizacji PiS-u. Używając przy tym języka i argumentów identycznych jak propagandyści Łukaszenki. Spieszą się do dyktatury. Wtóruje im dostojnik Partii Rafał Grupiński: „Następuje eskalacja ataków na państwo. Jeśli PiS przekroczy granicę, powinna wejść prokuratura”. Czy można sobie wyobrazić bardziej totalitarne, antydemokratyczne nastawienie? „WybGazeta” eksponuje internetową wypowiedź bp. T. Pieronka: „Panu Kaczyńskiemu chodzi o zdobycie władzy i żeby wygrać za wszelką cenę, a to oznacza iść po trupach”. T. Pieronek powinien zostać stałym felietonistą organu Agory. Ale choć podobne zdania padają bezustannie, czy można sobie wyobrazić coś bardziej podłego? Naśladowców Odolskich, Urbanów,...
Koncesje dla Zagłębia Miedziowego Rozpoczęła się procedura związana z wznowieniem koncesji na wydobycie rud miedzi dla podstawowych złóż zlokalizowanych na terenie Zagłębia Miedziowego k. Lubina. Ministerialne zgody dla KGHM Polska Miedź oznaczać będą możliwość kontynuowania działalności przez kolejnych 50 lat. Starania o koncesje dotyczą kilku obszarów górniczych, na których firma od lat prowadzi działalność górniczą. – Wielkość i jakość zgromadzonych tam zasobów geologicznych umożliwia przy dzisiejszych uwarunkowaniach makroekonomicznych kontynuację rentownej eksploatacji przez kolejnych kilkadziesiąt lat – mówi Cezary Bachowski z KGHM Polska Miedź. (KGHM) Próby wyłudzenia kredytów W I kwartale br. udaremniono ponad 1,7 tys. prób wyłudzenia kredytów przez osoby posługujące...
Krystyna Grzybowska
Ale ślub ten był skromniejszy, niż spodziewali się oglądający ceremonię fani. Panna młoda w niczym nie przypominała księżnej Diany, nie miała tak wspaniałej sukni ani tym bardziej oprawy. Książę William miał taką minę, jakby go to wszystko nieco nudziło. Para odjechała sprzed opactwa westminsterskiego i nic się nie wydarzyło. Nic nadzwyczajnego. A zgromadzony tłum wiwatował namiętnie i długo. To nie był ślub królewski. Nie Kate, ale fanki udekorowały się złotymi koronami z plastiku. Ci, którzy czekali na pokaz przepychu, mocno się rozczarowali. Ale właśnie za to należy się komplement zarówno dla dworu królewskiego, jak i dla młodej pary. Została zachowana miara – panna młoda, nie da się ukryć, pochodzi raczej z ludu. Nie wiadomo też, kiedy William doczeka się tronu, bo królowe brytyjskie...
Teresa Stylińska
Druga płaszczyzna wiąże się z programem Prawdziwych Finów: ich zwiększone wpływy mogą się przełożyć na szanse planu ratowania państw, które znalazły się na skraju załamania, zwłaszcza Portugalii. Partia sprzeciwia się tzw. bail-outowi, jak określa się program wsparcia powiązany z rygorystycznymi warunkami do wypełnienia. A że w Finlandii, jako jedynym państwie strefy euro, decyzja w tej sprawie może należeć do parlamentu, jej stanowisko jest dziś pod znakiem zapytania, a reperkusje mogą być poważne. „Finlandia rzadko ma decydujący wpływ na politykę Unii Europejskiej, ale teraz to ona może pogrążyć Portugalię, a może nawet euro” – pisał brytyjski dziennik „Daily Telegraph”. Wielki skok Sukces Prawdziwych Finów przeszedł wszelkie oczekiwania. Zdobyli aż 19 proc. głosów i 39 miejsc w...
Tadeusz Święchowicz
Tak jak Ojciec Święty był światłem dla Polski w mrocznych czasach, tak Urban był największym tego okresu koszmarem. Gdy papieża kochano, jego nienawidzono, i z tej nienawiści czerpał on energię do działania. I niewiele się w tej materii zmieniło, tyle że Polska jest już całkiem inna. Na szczęście to Jan Paweł II zwyciężył. Jerzy Urban nie jest już rzecznikiem obozu władzy. Ma jednak pilnych naśladowców. Jako rzecznik komunistycznej junty był wcieleniem cynizmu i podłości. Do dziś pozostał symbolem jednej ze stron w odwiecznej walce dobra ze złem. Wyznacznikiem tej alternatywy był w czasach pogardy właśnie stosunek do kapelana „Solidarności”. Pod pseudonimem „Jan Rem” rzecznik gen. Jaruzelskiego w tygodniku „Tu i teraz” (19.09.1984 r.) grzmiał, jak to ks. Popiełuszko urządza w swoim...
Marek Nowakowski
– Musimy się zabrać do wymiatania śmieci – mówił głośno młody człowiek, który pracował w tym samym dziale. Ten młody człowiek z sumiastym wąsem cieszył się wśród ludzi autorytetem i zaufaniem. Rozrabiacz. Tak mówił o nim przewodniczący rady zakładowej. Dyrektor systematycznie pozbawiał go nagród i trzymał na niskiej pozycji w tabeli płac. Chcą złamać – śmiał się młody człowiek i pokazywał spod wąsów białe, lśniące zęby. Trzeba innych, czystych ludzi – wszyscy powtarzali zgodnie i patrzyli na niego z sympatią. Już nie przerywali tych gorących rozmów, kiedy do pokoju zaglądali ci z kierownictwa. Więc zebranie było bardzo burzliwe. Stół pokryty został zieloną materią. Świetlica miała wygląd surowy, żadnych haseł, portretów, tylko godło. W odróżnieniu od tych sloganów, transparentów...
Tomasz Mysłek
Opodatkowanie Kościoła Socjalistyczny rząd Grecji planuje, aby zarówno cały Grecki Kościół Prawosławny, jak też klasztorna Autonomiczna Republika Góry Athos, „brały większy udział w walce z finansowym kryzysem”. Rząd chce większego opodatkowania wszystkich klasztornych nieruchomości. Prawosławni mnisi z 20 autonomicznych klasztorów protestują przeciwko tym planom. Ukaranie przez władze UE Władza wykonawcza UE – Komisja Europejska – 12 kwietnia ukarała grzywną 315 mln euro koncerny Procter & Gamble i Unilever za udowodnioną zmowę w sprawie cen proszków do prania. Zmowa tych firm miała miejsce w ośmiu zachodnich krajach UE w latach 2002–2005. Dochodzenie trwało aż 3 lata i zostało wszczęte na wniosek niemieckiej firmy Henkel, konkurenta ww. koncernów.
Tomasz Terlikowski
Atak na polskość Zaczęło się całkowicie standardowo od utyskiwania na polskość (czytaj zacofanie, niezrozumienie świata) nowego biskupa Rzymu. Karol Wojtyła, choć był pierwszym nie-Włochem od wielu pokoleń na stolicy rzymskiej, nie wywołał entuzjazmu wśród zachodnich publicystów i teologów. I to nie dlatego, że złamał włoską hegemonię (tego nie mogli wybaczyć mu co najwyżej kurialiści), ale dlatego, że nie pochodził z silnych teologicznie i kontestujących autorytet Rzymu Kościołów niemieckiego czy francuskiego. A co gorsza, przyjeżdżał z dalekiego kraju, który – wbrew opiniom wpływowych środowisk katolickich – nie chciał współpracować z komunistami i pozostawał żywym świadectwem absurdalności pomysłów mounierystów, pragnących pogodzić komunizm z chrześcijaństwem. Jakby tego było...
Marcin Wolski
Notuje w nich pro memoria co głupsze wypowiedzi Partii i Rządu, piętnuje sługusów i dyspozycyjnych żurnalistów. Nie oszczędza Urbana, Witolda Fillera, Marka Grońskiego czy szczególnie odrażającej kreatury Jerzego Małczyńskiego z „Tu Jedynka”. Z notatek kreślonych na marginesach rocznic i wizyt, pierwszych majów i kolejnych zbrodni wyziera gniew i zafrasowanie. Przyszłością, polityką, młodzieżą, Polską. Jest tam „Solidarność” i festiwal piosenki wojskowej, berliński mur i Czarnobyl. Snują się pomysły nigdy nienapisanych sztuk, fragmenty niewygłoszonych monologów. Chciałoby się zakrzyknąć: „Biada krajom, co własne marnują talenty”. Inna sprawa, czy wolna Polska potrafiłaby zagospodarować Jerzego Dobrowolskiego, czy dałaby mu teatr, pół godziny w telewizji lub chociaż kwadrans w radiu?...
Krzysztof Głowacki
Jazgot i nagonki Szef węgierskiej lewicy Attilla Mesterhazy oświadczył, że uczyni wszystko, aby po kolejnych wyborach parlamentarnych przywrócić dawny status quo (do tego trzeba jednak konstytucyjnej większości, jest więc to zapowiedź mało realna). Głosy potępienia napłynęły oczywiście z Parlamentu Europejskiego. Najgłośniej protestują liberałowie. Ich szef, Guy Verhofstadt, nazwał węgierską ustawę zasadniczą „koniem trojańskim autorytaryzmu w UE”. Swoje trzy grosze dorzuciła także Amnesty International. Organizacja uznała, że nowa konstytucja Węgier narusza europejskie i międzynarodowe standardy praw człowieka. Zwłaszcza w kwestii aborcji, małżeństw homoseksualnych i kary dożywotniego więzienia bez możliwości zwolnienia warunkowego. Brytyjski „The Guardian” alarmował, że „Unia...
Nazistowskie prawo obowiązuje? Polska mniejszość oficjalnie istniała do 27 lutego 1940 r., czyli do chwili podpisania przez ówczesnego szefa Rady Bezpieczeństwa Narodowego III Rzeszy Hermana Goeringa rozporządzenia delegalizującego wszystkie organizacje polskie na terytorium Rzeszy i konfiskującego ich mienie. Dokument ten nie tylko pozbawił Polaków mieszkających w Niemczech statusu mniejszości narodowej, ale doprowadził także do zamykania ich w obozach koncentracyjnych, gdzie wymordowano dwa tysiące z nich. Od tego czasu niemiecka władza (wszystkie powojenne rządy) przyjęła, że polska mniejszość narodowa przestała istnieć. Na problem ten zwrócono dopiero uwagę po zdecydowanych działaniach obecnych polskich organizacji w Niemczech. Adwokat Stefan Hambura w imieniu środowisk polonijnych...
Maciej Parowski
Ten obraz musiał być staroświecki. Alter ego reżysera Ludwika Taschke (Wróblewski) – uczeń, repatriant przyjeżdża z rodzicami i siostrą do powojennego Krakowa ze Lwowa odebranego Rzeczpospolitej. Na ojca czeka praca na poczcie i mieszkanie w poniemieckiej (pożydowskiej) kamienicy. Na syna liceum, w którym spotykają się uciekinierzy, weterani (niedawni powstańcy warszawscy) i nauczyciele żywcem przeniesieni z poprzedniej epoki. Nikt nie jest gotowy na los, jaki zgotowała mu geopolityka i historia. Uradowana publika może na krakowskim rynku podnieść w górę samochód z Mikołajczykiem, ale polscy z nazwy żołnierze sprowokują awanturę, po której co bardziej krewki element zostanie aresztowany, pouczony i zastraszony. Kto tego nie zrozumie, ten zginie w strzelaninie, jak starszy kolega...
Tomasz Mysłek
Stabilność finansowo-ekonomiczna Finanse i gospodarka Szwajcarii utrzymują od lat regularny wzrost i stabilność rozwoju, podczas gdy już prawie połowa z grona 17 zachodnich państw-członków UE i strefy waluty euro pogrąża się coraz bardziej w odmętach finansowego zadłużenia i gospodarczej stagnacji. Szwajcarii bardzo w tym pomaga rodzima twarda waluta – frank, niska inflacja (0,5–0,8 proc.), jak również zdrowe finanse państwa, w tym znacznie mniejszy niż w krajach UE poziom wydatków na zasiłki i cele socjalne. Pod koniec ubiegłego roku w szwajcarskich bankach klienci krajowi i zagraniczni zdeponowali łącznie prawie 5 bilionów dolarów – w różnych walutach i walorach. To prawie ośmiokrotnie więcej, niż wynosi roczny PKB tego kraju, co stanowi rekord świata. Mała, 7,5-milionowa...
Grzegorz Broński
Tym bardziej dziwi oświadczenie, które wydała instytucja o poważnie brzmiącej nazwie Krajowa Rada Komendantów Straży Miejskich i Gminnych, przesłane Polskiej Agencji Prasowej, a także umieszczone 22 kwietnia na stronie internetowej Rady. Oczywiście, nie ma w nim ani słowa o pobiciu Stróżyka, groteskowej akcji aresztowania tulipanów czy gaszeniu zniczy zapalonych ku czci ofiar katastrofy smoleńskiej. „10 kwietnia 2010 roku zmienił się świat wokół Nas. Od chwili gdy pod Smoleńskiem rozbił się samolot z Prezydentem RP i 95 osobami towarzyszącymi, nic już nie jest takie, jak było wcześniej. Katastrofa smoleńska ujawniła głębokie podziały w naszym społeczeństwie, doprowadziła do wypowiedzi, zdarzeń i sytuacji, które nas, ludzi w granatowych mundurach, głęboko zasmucają” – napisali...
Jacek Kwieciński
Niestosownie Jednak miałem pewien kłopot z tą „edycją” „Odcinków”. Mimo wszystko nie mogłem przywołać pogody ducha. Niektóre tematy wydawały mi się w tym tygodniu niezbyt stosowne lub za błahe. Nie zdołałem wszakże być w tym nastawieniu konsekwentny. Począwszy od „Contry”. Cóż, żyjemy w marnych czasach. Wszelkie nawoływania do zgody, jedności, pojednania itd. to i bezsens, i ułuda. Nieprzypadkowo też sporo dziś tematów zagranicznych. Sądy grubokreskowe Kiszczak uniewinniony. Sensacja? Nie, tylko kolejny dowód zapaści polskich sądów, zapaści sięgającej jeszcze czasów okrągłostołowych. Gdyby żył i zjawił się w Polsce płk Kukliński, zostałby skazany. Byłyby jakieś przeszkody? Nieważne, zostałyby przezwyciężone. Taką mamy Polskę. „Ale będzie apelacja prokuratury” – czarno żartują...
Antoni Rybczyński
13 kwietnia 2006 r. parlament gruziński ratyfikował dwie umowy: jedną o tranzycie wojskowym Rosji, drugą o likwidacji rosyjskich baz w Batumi i Achalchalaki. Ich wyposażenie trafiło do sąsiedniej Armenii – do bazy w Giumri. Baza ta pozostanie co najmniej do 2044 r. – zgodnie z układem z Rosją, ratyfikowanym 12 kwietnia 2011 r. przez parlament armeński. Wracając do anulowanej umowy gruzińsko-rosyjskiej, to po raz ostatni Moskwa skorzystała z niej w lipcu 2008 r. Po wojnie w sierpniu 2008 r. Rosjanie tylko raz zwrócili się z wnioskiem do Tbilisi o zgodę na transport wojskowy zgodnie z umową, ale Gruzini odmówili. „Myślę, że anulowanie tej umowy tak naprawdę nie wymaga dodatkowych wyjaśnień, bo stoi ona w sprzeczności z naszymi narodowymi interesami” – powiedział Irakli Kawtaradze,...
Grzegorz Wierzchołowski
Poproszony o komentarz do rewelacji gen. Petelickiego poseł PO Andrzej Halicki nazwał je w Radiu Zet „kłamstwem”, stracił jednak rezon, gdy zaproszony z nim do studia Marek Jurek zaproponował mu wytoczenie generałowi procesu. Z trójki Tusk–Graś–Arabski jako jedyny wypowiedział się w tej sprawie Graś (w rozmowie z „Super Expressem”), ale bardzo ogólnie: „To są kompletne brednie. Nie będę tego komentował. Mogę powiedzieć tylko tyle, że oczywiście nie było żadnego rządowego SMS-a. Ministrowie nie otrzymują SMS-em żadnych instrukcji dotyczących tego, jak mają się wypowiadać”. Na sformułowane bardzo dokładnie pytanie „GP”: „Czy 10 kwietnia 2010 r. lub w następnych dniach wysyłał Pan lub otrzymał telefoniczną wiadomość tekstową o treści »Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle...
Rafał Ziemkiewicz
Gdyby sferę medialną zdołano już całkiem oczyścić z tego gatunku dziennikarzy, których Jacek Żakowski i inni przyplecznicy władzy nazywają „po prostu nieprofesjonalnymi”, na tym by się zapewne skończyło – bo przecież dziennikarzom w rodzaju wspomnianego do głowy by nie przyszło zapewnienia rządzącej partii jakkolwiek weryfikować. Ale proces dorzynania watahy w mediach, acz prowadzony na wielką skalę, jeszcze się nie do końca powiódł. Koledzy z portalu „wPolityce.pl” postanowili sprawdzić u źródła, czyli w USA, cóż to za „guru” nas nawiedził. I co się okazało? Że facet w życiu nic wspólnego w Obamą nie miał. Zrobił tylko jakąś niedużą stronę internetową dla jego sympatyków, która zresztą została oceniona jako nieudana i szybko zamknięta. Co najzabawniejsze, okazało się przy okazji, że...
Krzysztof Głowacki
Namaszczenie Partia władzy Jedna Rosja chce, aby Władimir Putin kandydował w wyborach prezydenckich w 2012 r. Informację tej treści przekazał Jurij Szuwałow, wicesekretarz prezydium Rady Generalnej Jednej Rosji. Kulejąca demografia Rosyjski urząd statystyczny Rosstat opublikował wyniki ubiegłorocznego spisu powszechnego. Dane nie napawają optymizmem – aktualna liczba mieszkańców Rosji wynosi 142,9 mln, tj. o 2,3 mln mniej niż w 2002 r.
Piotr Lisiewicz
Wydawało się więc, że wrzutka ta spełniła już swoje zadania – wywołanie medialnego szumu, utrudniającego Polakom dowiedzenie się prawdy o przyczynach smoleńskiej tragedii – i zostanie zapomniana. Tymczasem w ubiegłym tygodniu powróciła. I to za sprawą osoby, która ponosi odpowiedzialność za skandaliczne zaniedbania związane z tamtą wizytą. Macierewicz: Janicki powinien być oskarżony za Smoleńsk – Jeśli informacje o tych zeznaniach są prawdziwe, to gen. Janicki zachowuje się zupełnie nieodpowiedzialnie – mówi „Gazecie Polskiej” Antoni Macierewicz, szef sejmowego zespołu badającego przyczyny katastrofy. – Nie był obecny przy tym zdarzeniu, nie zna żadnych jego szczegółów, słyszał tylko o sprawie z drugiej albo trzeciej ręki. Według Macierewicza media powołują się na zeznania...
Krzysztof Wyszkowski
Nigdy tego listu na oczy nie widziałem, ale idę o zakład, że jego autorzy (wśród których mogli być i „Kat”, i „Minim”, i „Olin”) napisali w nim coś takiego, że jakiś czas potem w dawnym ośrodku szkoleniowym SB (a przedtem KGB, a przedtem Abwehry) na Mazurach zaczęły lądować samoloty CIA, z których wyprowadzano więźniów, by ich poddać torturom. Dlaczego Amerykanie nie skorzystali z pomocy tak wypróbowanych przyjaciół jak Brytyjczycy czy Niemcy? Ponieważ politycy brytyjscy czy niemieccy muszą obawiać się własnej opinii publicznej, a polscy politycy postkomunistyczni obawiają się tylko tego, co wie o nich KGB i CIA. Dowodem, że polskiej opinii publicznej bać się nie warto, jest zachowanie prokuratury, która, gdy parę dni temu pojawił się nowy przeciek z Wikileaks informujący o szczegółach...
Antoni Rybczyński
Rosja coraz aktywniejsza „Rok 2010 był stosunkowo spokojny i stabilny” – powiedział dyrektor generalny KAPO Raivo Aeg podczas prezentacji 34-stronicowego dokumentu. Nie było gwałtownych wydarzeń ani kryzysów zagrażających Estonii, jednak aktywność obcych wywiadów była największa na przestrzeni kilku ostatnich lat. Według KAPO, „liczba prób werbunku przez rosyjskie służby specjalne wzrosła o blisko 30 proc. w ciągu ostatnich dwóch lat”. Najaktywniejsza była FSB. Na terenie kraju działają też SWR i GRU – oprócz informacji estońskich są szczególnie zainteresowane dostępem do tajemnic NATO i Unii. „Szybko rozwijają się metody pozyskiwania elektronicznej informacji wywiadowczej, zmienia się też przykrycie wywiadowców. Coraz mniejsze znaczenie ma wykorzystanie statusu dyplomatycznego....
Bohdan Urbankowski
Pozując na intelektualistę Od czasów moczaryzmu nie było w prasie takiej kampanii nienawiści jak ta, którą nasze pseudoelity rozpętały przeciw Lechowi i Jarosławowi Kaczyńskim, ich partii i programowi. Niszczony jest nurt niepodległościowy, jego tradycja i sfera symboliczna. Są słowa, które w sferze symbolicznej pełnią rolę drogowskazów. Do nich należy „naród”, czyli wspólnota, w której jednostka czuje się „wśród swoich” – mówiących tym samym językiem, wyznających podobne wartości, do nich należą takie słowa jak „państwo” – dzieło i obowiązek wspólnoty, jak „godność” i „honor” związane z wolnością jednostki, jak „niepodległość” – indywidualna i zbiorowa, polityczna i ekonomiczna, kulturowa i światopoglądowa etc. Te drogowskazy wyrywane są z naszej kultury. Skutki są takie, jakie bywają...
Wojciech Wencel
Ktoś powie, że bp Pieronek na własne życzenie stał się Palikotem polskiego Kościoła, więc nie jest postacią miarodajną. To prawda. Nie zmienia to jednak faktu, że rok po katastrofie smoleńskiej wielu chrześcijan wciąż ma problem ze zrozumieniem jej duchowych i społecznych konsekwencji. Doskonale widać to na poziomie hierarchów, którzy w większości odczytują gotowce o potrzebie przebaczenia i pojednania, ale boją się stanąć w obronie osób wykluczonych z życia publicznego. W kilkudziesięciotysięcznym tłumie zgromadzonym 10 kwietnia na Krakowskim Przedmieściu nie dostrzegłem delegacji episkopatu, spotkałem natomiast ks. Stanisława Małkowskiego. Czyżby tylko on wyciągnął wnioski z ewangelicznej postawy Chrystusa: „A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak...
Jarosław Grzędowicz
Wątpliwości pojawiły się po raz pierwszy w 1996 r. za sprawą tzw. meteorytu marsjańskiego. Ten liczący sobie 4 mld lat kawałek kosmicznej skały został znaleziony w lodach Antarktydy. Badania pozwoliły zidentyfikować go jako pochodzący z Marsa. Istnieje możliwość, że podczas uderzenia w powierzchnię planety szczególnie dużego obiektu – komety lub asteroidy, dochodzi do tak potężnej eksplozji, że fragmenty skał zostają wyrzucone w przestrzeń kosmiczną, gdzie dryfują przez miliony lat, aż zostaną pochwycone przez grawitację innej planety – w tym wypadku Ziemi. W taki sposób kawałek Marsa mógł trafić na powierzchnię naszej planety. Podczas badań okazało się, że wewnątrz znajdowały się widoczne pod mikroskopem struktury, przypominające skamieliny kolonii bakterii. Kiedy odkrycie zostało...
Maciej Marosz
Na listach wpłat na Platformę znajdujemy m.in. nazwiska Doroty Michalak-Kurzewskiej (ponad 14 tys. zł) i Macieja Grzywaczewskiego (10 tys. zł). Pierwsza była do lutego 2010 r. wiceprezesem ATM Grupa, a dziś jest prokurentem spółki; z kolei Grzywaczewski – notabene dobry znajomy Jana Dworaka, obecnego przewodniczącego KRRiT – jest wiceprezesem firmy ATM. Platformę wspierał finansowo także Paweł Tobiasz (14 tys. zł) – członek zarządu ATM. Zapewne to przypadek, ale w ciągu kilku miesięcy na przełomie lat 2008 i 2009 ATM Grupa w wyniku decyzji urzędników państwowych zyskała gwarancję wielomilionowego zarobku. 9 grudnia 2008 r. spółka podpisała np. wart 13 mln zł kontrakt z TVP na realizację pierwszej serii odcinków serialu „Tancerze”, a w styczniu 2009 r. serwis branżowy mediafm.net...
Marcin Wolski
Czy jest faszyzmem korzystanie z zapisanych w konstytucji praw do zrzeszania się, manifestacji i wypowiadania się publicznie? Czy jest faszyzmem protestowanie przeciw wykluczaniu z mediów zdań niezgodnych z aktualną linią Partii i Rządu, wyrzucanie niepokornych dziennikarzy na skalę nieznaną od czasu stanu wojennego? Czy jest faszyzmem domaganie się rzetelnego wyjaśnienia największej tragedii w dziejach polskich, w której zginęła elita narodu ze wszystkich opcji politycznych? Czy jest faszyzmem podawanie w wątpliwość intencji i działań sprawujących władzę, których nie chroni przecież ani immunitet nieomylności, a tym bardziej bezkrytyczności i bezkarności? Czy jest nim upominanie się o rację stanu i dobro Polski, politykę zagraniczną odpowiadającą narodowej dumie i żywotnym...
Jarosław Grzędowicz
Przedmiotem badań było prześledzenie, w jaki sposób konie reagowały na zmiany w środowisku i dostępną dietę. Rośliny, które jedzą te zwierzęta, zwłaszcza sztywna, bogata w celulozę trawa, wymaga długotrwałego rozcierania i przeżuwania, po to, by mogła zostać strawiona. Wymagało to wykształcenia zębów o charakterystycznej budowie, których powierzchnia może się ścierać i zawsze pozostaje szorstka, jak powierzchnia pilnika. Jest to jednak przystosowanie ewolucyjne, które pojawiło się z czasem, kiedy to konie zostały zmuszone przez zmiany klimatu i otoczenia do przejścia z diety złożonej z tropikalnych owoców i mięsistych liści na sztywne źdźbła trawy. Zdaniem Mihlbachera, tego rodzaju badania pozwalają analizować zmiany, które zachodziły w ciągu milionów lat – coś, czego przyrodnicy,...
Grzegorz Wierzchołowski
Na listach wpłat na Platformę znajdujemy m.in. nazwiska Doroty Michalak-Kurzewskiej (ponad 14 tys. zł) i Macieja Grzywaczewskiego (10 tys. zł). Pierwsza była do lutego 2010 r. wiceprezesem ATM Grupa, a dziś jest prokurentem spółki; z kolei Grzywaczewski – notabene dobry znajomy Jana Dworaka, obecnego przewodniczącego KRRiT – jest wiceprezesem firmy ATM. Platformę wspierał finansowo także Paweł Tobiasz (14 tys. zł) – członek zarządu ATM. Zapewne to przypadek, ale w ciągu kilku miesięcy na przełomie lat 2008 i 2009 ATM Grupa w wyniku decyzji urzędników państwowych zyskała gwarancję wielomilionowego zarobku. 9 grudnia 2008 r. spółka podpisała np. wart 13 mln zł kontrakt z TVP na realizację pierwszej serii odcinków serialu „Tancerze”, a w styczniu 2009 r. serwis branżowy mediafm.net...
Piotr Lisiewicz
Koleżanki namawiają mnie, żebym odciął się Lisowi odzywką „45-letni Tomasz, blondyn o wyglądzie prowincjonalnego kierowcy PKS”. Co przetestuję ten tekst na którejś, słyszę chichot, że idealnie pasuje. Tłumaczę, że podoba mi się on średnio, bo lubię kilku kierowców PKS, a jeden z moich kolegów jest motorniczym. One na to, że to nieważne, mam napisać jak wyżej, bo Lis uważa się za niewiadomo co i jak to przeczyta dostanie wścieklizny, a wtedy będzie mu grozić seria bolesnych zastrzyków. Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Monika Olejnik napisała w „GW”: „Spalono kukłę premiera Putina. Z naszego kodeksu karnego wynika, że jest to dozwolone. Nie można palić kukły głowy państwa, czyli zakazane byłoby spalenie kukły Miedwiediewa. Dobrze, że Ruscy nie są tacy mściwi jak my i nie ruszają z...
Jarosław Grzędowicz
Kiełki brokułów obniżają cholesterol Badacze z Meksyku i USA, pod kierunkiem L. N. Rodrigueza-Cantú, przeprowadzili badanie dowodzące, że kiełki brokułów są zdrowe. Wprawdzie entuzjaści zdrowej żywności od dawna darzyli wyjątkowym afektem tę akurat roślinę i kiełki w ogóle, ale teraz ich wiara zyskała potwierdzenie naukowe. Uczeni zbadali procesy biochemiczne, zachodzące w organizmach laboratoryjnych świnek morskich, karmionych kiełkami brokułów i stwierdzili, że zawierają one substancje, które regulują działanie genów obecnych w komórkach wątroby, regulujących metabolizm cholesterolu. Zła wiadomość dla tych, którzy nie znoszą brokułów, jest taka, że działanie całej rośliny jest znacznie silniejsze niż wyizolowanych z nich substancji. (Journal of Agricultural and Food Chemistry)...
Teresa Wójcik
Jak twierdzą eksperci PFPŻ, niektóre artykuły żywnościowe zdrożeją szczególnie – np. według ich prognozy, za wieprzowinę i drób w Polsce trzeba będzie zapłacić 15 proc. więcej. Potwierdza to na łamach „Dziennika Prawo i Gospodarka” Witold Choiński, szef zarządu zrzeszenia Polskie Mięso: – W kraju produkcja żywca została wstrzymana, bo stała się nieopłacalna. Ceny w skupie spadały, a koszt pasz rósł. Według danych rządowej Agencji Rynku Rolnego wzrost cen mięsa wieprzowego jest spowodowany dynamiczną podwyżką cen zbóż paszowych, co gwałtownie pogorszyło ekonomiczne warunki chowu trzody (zarówno w Polsce, jak i w pozostałych krajach Unii Europejskiej). W styczniu 2011 r. trudną sytuację na rynku wieprzowiny pogłębiło wykrycie dioksyn w niemieckim mięsie, które zostało wyeliminowane z...
Ryszard Czarnecki
Przyznaję: lubię Chińczyków. Nie tylko i nie tyle za ich pracowitość, zdyscyplinowanie i poczucie narodowej solidarności, ile przede wszystkim dlatego, że w czasach komunizmu Pekin grał palcem na nosie Moskwie. Wówczas Polacy z mojego i starszego pokolenia trzymali kciuki za skośnookich. To były czasy! Gdy do Moskwy z wizytą przyjechał premier ChRL Czou en Lai (używam starej pisowni, mam w nosie nową), pierwszy sekretarz KC KPZR Nikita Chruszczow oburzył się, że Chińczyk nie zna rosyjskiego, czyli języka międzynarodowego komunizmu. Na co gość z Pekinu hardo wyraził ubolewanie, że Chruszczow nie zna chińskiego i zaoferował lekcje swojego rodzimego języka sowieckiemu dygnitarzowi... Później było jeszcze ciekawiej i jeszcze ostrzej. Tuż przed zamrożeniem stosunków między Chinami a Kremlem...
Lotnik z charyzmą Henryk Flame przyszedł na świat na początku roku 1918 w mieście Frysztat na Zaolziu. Nie było mu jednak dane spędzić tam dzieciństwa. W 1919 r. Czesi, wykorzystując polskie zaangażowanie militarne w zmaganiach z bolszewikami, zajęli Zaolzie. Rodzina Flamów zmuszona była do opuszczenia Frysztatu. Osiedli w Czechowicach, mieście, które posiadało istotny węzeł kolejowy. Tam też ojciec małego Henryka, który z zawodu był kolejarzem, dostał dość szybko pracę i rodzina zaaklimatyzowała się w nowym miejscu. Henryk Flame był dzieckiem energicznym, lubił przewodzić, do czego predestynowała go wrodzona charyzma. W wieku osiemnastu lat wybrał karierę wojskową – trafił do lotnictwa, gdzie dosłużył się stopnia kaprala. W czasie kampanii wrześniowej, ze względu na duże deficyty...
Maciej Pawlak
Jak twierdzą eksperci PFPŻ, niektóre artykuły żywnościowe zdrożeją szczególnie – np. według ich prognozy, za wieprzowinę i drób w Polsce trzeba będzie zapłacić 15 proc. więcej. Potwierdza to na łamach „Dziennika Prawo i Gospodarka” Witold Choiński, szef zarządu zrzeszenia Polskie Mięso: – W kraju produkcja żywca została wstrzymana, bo stała się nieopłacalna. Ceny w skupie spadały, a koszt pasz rósł. Według danych rządowej Agencji Rynku Rolnego wzrost cen mięsa wieprzowego jest spowodowany dynamiczną podwyżką cen zbóż paszowych, co gwałtownie pogorszyło ekonomiczne warunki chowu trzody (zarówno w Polsce, jak i w pozostałych krajach Unii Europejskiej). W styczniu 2011 r. trudną sytuację na rynku wieprzowiny pogłębiło wykrycie dioksyn w niemieckim mięsie, które zostało wyeliminowane z...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Dzieciństwo miała niełatwe. Jej ojciec zmarł tuż po wyjściu z obozu koncentracyjnego w Mauthausen w Austrii. Z kolei mieszkający wraz z nią brat cioteczny Jerzy Wacyk, żołnierz AK, za działalność w organizacji „Liga Walki z Bolszewizmem”, otrzymał od stalinowskiego sędziego karę śmierci. Po zdaniu matury drogi bliźniaczek się rozeszły. Siostra mojej Mamy ukończyła matematykę na Uniwersytecie Jagiellońskim, wstępując do zgromadzenia sióstr franciszkanek w Laskach pod Warszawą. Z kolei ona sama ukończyła slawistykę na tej samej uczelni, zakładając jeszcze jako studentka rodzinę. Następnie wraz z moim ojcem rozpoczęła pracę wykładowcy w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie. Jednak ze względu na opiekę nad trójką małych dzieci (czyli nade mną i moimi siostrami, także bliźniaczkami),...
Antoni Zambrowski
Już po obaleniu Władysława Gomułki i zastąpieniu go przez Edwarda Gierka wraz z Janem Olszewskim wystąpił jako obrońca Wojciecha Ziembińskiego w sprawie sądowej w Piszu oraz Olsztynie (w głośnej sprawie żartobliwie określanej w kręgach opozycyjnych jako „proces piski o pokój ryski”, czyli o kwestionowanie w gawędzie harcerskiej zaboru przez Stalina polskich Kresów Wschodnich). W tym samym 1971 r. bronił w procesie nielegalnej organizacji niepodległościowej „Ruch” najpierw Jana Kapuścińskiego w letnim procesie „Ruchu” w Łodzi, a następnie Stefana Niesiołowskiego w procesie przywódców organizacji na jesieni tegoż roku w Warszawie. Nie sposób wymienić wszystkich inicjatyw prawnych i politycznych, w których w owym czasie śp. Stanisław Szczuka brał udział. Wraz z mec. Janem Olszewskim...
Magdalena Michalska
Zhang Xin Chińska Telewizja Centralna – To naprawdę coś tak makabrycznego, że nawet w najbardziej szalonych wyobrażeniach nie mogłoby się pojawić. Miroslav Karas dziennikarz Telewizji Czeskiej – Jestem Czechem, wiem, co działo się w moim kraju. Przerywaliśmy wszyscy audycje. Czeska telewizja przez kilka godzin – od dziesiątej do ósmej wieczorem – nadawała tylko program z Polski. (…) Nic to nie zmieni, ani społeczeństwa, ani polityki, ani mediów. Polityka kieruje się swoimi regułami. Ma swoje prawa, jest cyniczna. Ludzie zajmujący się polityką znów wejdą na to podwórko kłótni. Społeczeństwo znów wejdzie na to, że sąsiad ma być za płotem. I media, niestety, znów będą działać zgodnie z zasadą, że na pierwszym miejscu ma być sensacja. Angelo Figorilli RAI 2 – Dla Włochów...
Krystyna Grzybowska
Bezradna Europa Przywódcy krajów Unii Europejskiej są w kropce, bo nie tylko zaskoczyła ich potężna fala protestów na sąsiednim kontynencie, ale również, co nie jest sprawą drugorzędną, całkowita bezradność i brak środków pokojowych pomocnych w rozwiązywaniu konfliktów świata muzułmańskiego. Przykładem takiej bezradności jest wysłanie do Tunezji z pokojową misją Lecha Wałęsy, który znany jest z tego, że jest znany, co pozwala mu na wygłaszanie banałów bez znaczenia. Wałęsa ocenił sytuację w Tunezji i stwierdził, że władze tego kraju zapewniły go o woli budowy nowej Tunezji, dalekiej od autorytaryzmu. I że ma tam miejsce „nowy typ rewolucji, który żąda sprawiedliwości”. Jakie to odkrywcze! Nie słyszałam jeszcze o rewolucji, która żąda niesprawiedliwości. Gorzej bywa z jej skutkami,...
Dorota Kania
– Znam prezydenta Komorowskiego od 1989 r. i widzę wyraźne zmiany w jego zachowaniu. Nigdy wcześniej sobie nie pozwolił na pohukiwanie z trybuny, jak to zrobił w Wiśle, nie do pomyślenia jest, by mylił daty czy zachowywał się tak jak podczas wizyty w USA. Moim zdaniem jego zachowanie to wynik choroby – uważa znany polityk od lat zasiadający w parlamencie. Bronisław Komorowski leczył się na serce jeszcze jako marszałek Sejmu. Rok temu w kwietniu, podczas pobytu w szpitalu w MSWiA, został w trybie nagłym przewieziony do szpitala kardiologicznego w Aninie. Wykonano mu wówczas zabieg ablacji. Przeprowadza się go w pracowni elektrofizjologii, ma on na celu usunięcia z serca ogniska będącego źródłem arytmii. Do serca wprowadzona zostaje specjalna elektroda. Zabieg jest powtarzany wówczas,...
Aleksander Ścios
Fałszowanie rzeczywistości Nie dowiemy się, co czułby śp. płk Jan Sokołowski, wiedząc, że szczytne hasło „Wierni Polsce” – „Fidelis Poloniae” przyjęli jako swoje ludzie byłych Wojskowych Służb Informacyjnych, umieszczając je w znaku Stowarzyszenia SOWA i zapisując w statucie, że „pole z tekstem FIDELIS POLONIAE przysługuje temu Stowarzyszeniu”. To jeden z wielu ponurych symboli fałszowania naszej rzeczywistości, gdy ludzie rozpoczynający służbę w formacji założonej przez sowieckiego okupanta przypisują sobie wojskowe tradycje bohaterów walczących o wolną Polskę. Warto dostrzec, że powołanie stowarzyszenia i jego sądowa rejestracja 21 stycznia 2010 r. wpisywały się w scenariusz reaktywacji wpływów środowiska WSI i były efektem sprzyjającej atmosfery politycznej wytworzonej przez...
Tomasz Terlikowski
Ale to niejedyny fundamentalny element zmartwychwstania. Jest ono istotne również dlatego, że jeśli Chrystus miał rzeczywiście zwyciężyć śmierć, a także Szatana, to musiał złamać jej oścień, czyli właśnie ze śmierci powrócić do życia. Sama śmierć krzyżowa byłaby oczywiście okrutnym potwierdzeniem wierności wybranej drodze, ale niczym istotnym (poza oczywiście samą męką) nie różniłaby się od śmierci Sokratesa. Tym, co ją od tej ostatniej odróżnia, jest zaś właśnie zmartwychwstanie, złamanie granic śmierci i powrót do uczniów w nowym, chwalebnym ciele. Jeśli tego powrotu nie było, jeśli to były zbiorowe omamy uczniów (dość zdrowo myślących) albo zwyczajne oszustwo, to miliony ludzi na świecie oddało życie za fikcję. Nie ma innej możliwości. Tak więc tu tkwi być albo nie być...
Rozwiązania dla Polski Co możemy z tym zrobić, skoro nie jesteśmy w stanie z dnia na dzień odejść od energetyki węglowej? Obecnie istnieją dwa techniczne rozwiązania tego problemu. Pierwszy, promowany w UE i realizowany już w Polsce w elektrowni w Bełchatowie, to CCS (Carbon Capture and Storage), polegający w uproszczeniu na wychwytywaniu dwutlenku węgla w elektrowni węglowej, sprężaniu, transportowaniu go rurociągiem na odległość około 50 km i wtłaczaniu pod ziemię. Nie ma żadnych danych mogących świadczyć o tym, że magazynowanie zanieczyszczonego CO2 na lądzie będzie bezpieczne i nie pociągnie za sobą w przyszłości katastrofy ekologicznej. Koszty „neutralizacji” dwutlenku węgla w systemie CCS mogą w Polsce spowodować wzrost cen energii elektrycznej o minimum 100 proc. Drugi sposób...
Rafał Kotomski
No właśnie, i tę deklarację warto powtarzać tym, którzy nie rozumieją. Pani i innym najbliższym ofiar krwawej pacyfikacji „Wujka” nie chodzi o zemstę. Jak powietrza łakniemy poczucia sprawiedliwości. W przypadku Kiszczaka byłoby nią stwierdzenie, że przyczynił się do śmierci naszych mężów. Naprawdę uważam, że wreszcie sprawiedliwości mogłoby stać się zadość. A ten człowiek mógłby stanąć i przyznać się, że winę jednak ponosi. Zwłaszcza że to podobno „człowiek honoru”. Chyba nie można dziś dobitniej udowodnić, jak żałosne okazało się użycie tego określenia wobec Kiszczaka. Niestety, dlatego wyrok warszawskiego sądu naprawdę mnie rozczarował. Ale powiedziała Pani też, że się go spodziewała. Dlaczego? Proszę sobie przypomnieć poprzednie procesy w sprawie „Wujka”. A to...

Pages