Nr 17 z 29 kwietnia 2015

Rozdział I. Postanowienia ogólne. 1. Niniejszy Regulamin określa warunki, na jakich odbywa się konkurs pod nazwą „Ograj resortowe Dzieci” zwany dalej „Konkursem”. 2. Organizatorem Konkursu jest Niezależne Wydawnictwo Polskie Sp. z o.o.  z siedzibą w Warszawie, przy ul. Filtrowej 63 lok 43, wpisana do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Miasta Stołecznego Warszawy, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000220368, REGON 010058701, NIP: 521-052-44-33, zwana dalej „Organizatorem”. 3. Konkurs jest organizowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i trwa w okresie od dnia 06-05-2015r. do dnia 13 maja 2015 r. 4. Regulamin Konkursu dostępny jest na stronie internetowej www.gazetapolska.pl, oraz w siedzibie Organizatora:...
Jan Pospieszalski
Jak wielką rolę mają muzea w budowaniu samoświadomości narodu, dobrze wiedzieli politycy XX-lecia międzywojennego. W kraju, który borykał się z najróżniejszymi problemami, gdy scalano ziemie Rzeczypospolitej, gdy odbudowywano rozgrabioną infrastrukturę przemysłową, z rozmachem podejmując nowe inwestycje, wybudowano trzy wielkie muzea. Muzeum Narodowe w Warszawie wzniesione w latach 1927–1938 jako modernistyczny, imponujący gmach, zlokalizowano przy reprezentacyjnych Alejach Jerozolimskich.  W Krakowie Muzeum Narodowe miało już pięćdziesięcioletnią tradycję. Jednak władze uznały, że prestiż królewskiego grodu i wspaniałe zbiory zasługują na nową siedzibę. Od 1934 r. rozpoczęto budowę i choć do wybuchu wojny nie udało się ukończyć wszystkich prac, wspaniała sylwetka gmachu Muzeum...
Ryszard Czarnecki
Świat dyplomacji bywa pasjonujący. W tym świecie jest czasem śmiesznie, a czasem strasznie. Nie chcę się rozwodzić o zawiłościach protokołu dyplomatycznego, który jest w Polsce mało znany. Widać to choćby na lokalnych imprezach. Najpierw wita się wójta czy burmistrza albo i dyrektora (czy jego zastępcę!) z Urzędu Marszałkowskiego, a potem dopiero np. wicemarszałka Sejmu RP czy posła. Czy to bunt przeciwko władzy centralnej? A gdzież tam! Po prostu chęć podlizania się tym urzędnikom, wybieralnym bądź nie, którzy dzielą kasę. Proste jak konstrukcja cepa  Nie chce mi się pisać o przenikaniu się służb dyplomacji i służb specjalnych, bo to po prostu praktyka służby zagranicznej od wieków w wielu krajach. I to obojętnie od ustroju i części świata. Jak słyszę: attaché kulturalny, wiem,...
Robert Tekieli
Wszystko to, co Polacy widzą w zaprzyjaźnionych i sympatyzujących z władzą telewizjach na temat Bronisława Komorowskiego, to ustawka, manipulacja bądź kłamstwo. Władze III RP poza dwuletnim antraktem niszczyły i niszczą polską gospodarkę, tkankę społeczną, walczą też z poczuciem godności Polaków I mało inteligentni, i inteligentni dziennikarze prorządowi próbują na Twitterze zrównać Dudę z Komorowskim. Bardziej żenująco wypadają ci inteligentniejsi.  Gdy patrzę, w jaki sposób główne media tak manipulują przekazem, by wygrał Bronisław Komorowski, cierpnie mi skóra. Większa część wyborców, ci, którzy swoją wiedzę o rzeczywistości czerpią z telewizji, mają całkowicie zafałszowany obraz jego osoby, jego prezydentury, jego wpływu na kondycję naszego kraju.  Gdy pomyślę, że nie...
Tomasz Terlikowski
To, przed czym bioetycy, szczególnie katoliccy, choć nie tylko, ostrzegali od dawna, powoli staje się rzeczywistością. Chińscy naukowcy właśnie zaczęli „szyć” ludzi na miarę Kilka dni temu grupa chińskich naukowców oznajmiła, że manipuluje ludzkim genomem i próbuje zmienić DNA ludzkich zarodków. Cel? Na razie szlachetny, bo chodzić im ma o wyeliminowanie groźnych genetycznych chorób. Kłopot polega na tym, że wcale nie jest pewne, czy wyeliminowanie choroby (czyli zmiana genetyczna) nie sprawi głębokiej zmiany genetycznej tożsamość jednostki i, co gorsza, będzie dziedziczona. Nie sposób też nie zauważyć, że jeśli uda się zmienić genom, żeby eliminować choroby, to będzie to można robić także po to, by „ulepszać” jednostki, choćby „tworząc” bardziej walecznych i wytrzymałych na ból...
Ryszard Kapuściński
List do uczestników I Zjazdu klubów „GP” Europy Zachodniej Szanowni Państwo, pierwszy Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” i Środowisk Patriotycznych Europy Zachodniej to doniosłe wydarzenie. Spotkanie jest dowodem na wyjątkowe zaangażowanie jego uczestników w polskie sprawy i stanowi wyraz prawdziwej troski o przyszłość naszej Ojczyzny. Zjazd klubów „Gazety Polskiej” w Essen to również świadectwo łączności Polaków żyjących na obczyźnie z Polską i przykład do naśladowania dla innych organizacji skupiających środowiska polonijne. Bardzo się cieszę, że kluby „Gazety Polskiej” stają się siłą, która integruje Polaków żyjących poza granicami. Jestem wdzięczny, że jesteście Państwo ambasadorami i rzecznikami naszych narodowych spraw, którzy kierując się potrzebą prawdy, potrafią przybliżyć innym...
Maciej Pawlak
W cieniu kampanii prezydenckiej został rozstrzygnięty przez MON i rząd przetarg na śmigłowce wielozadaniowe dla polskiej armii. Prezydent Komorowski wskazał jako wygranych maszyny Caracal, produkowane przez francuskiego Airbusa. Z kolei związkowcy z Solidarności PZL-Świdnik, którego ofertę odrzuciła komisja przetargowa, stwierdzają wprost, że działania prezydenta RP i rządu są sprzeczne z polską racją stanu Pominięty został potencjał istniejących od lat polskich zakładów: PZL-Mielec i PZL-Świdnik, w których rodzimi specjaliści produkują śmigłowce. Poseł Michał Jach (PiS) powiedział „GP”: – Niestety, potwierdziły się wszystkie plotki co do najgorszego scenariusza wyboru MON-owskiej komisji przetargowej. Nie wiadomo, jaka była faktyczna przyczyna podjęcia takiej decyzji. Trudno...
Marcin Wolski
Z niezwykłym przewodnikiem pod pachą wędrujemy po adresach domowych twórców, odnajdujemy ich szkoły, redakcje gazet, ulubione teatry i lokale… Czego najbardziej brakuje mi we współczesnych bedekerach? Poza informacjami o knajpach i hotelach (często zdezaktualizowanymi) znajdziemy obowiązkowo szeroką ofertę klubów dla gejów i garść wiadomości historycznych. Brak za to anegdot szczególnie związanych z konkretnymi wydarzeniami – no chyba że są tak doniosłe jak zamach Gawriła Principa na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda w Sarajewie. Oczywiście takie rzeczy można znaleźć w monografiach czy biografiach. Cierpliwi znajdą to i owo, szwendając się po mieście i obserwując mury. Ale tam znajdziemy głównie tablice dotyczące egzekucji. Konia z rzędem temu, kto znajdzie informacje o kaźni...
Maciej Parowski
Polska premiera filmu o Janie Karskim (1914–2000) zbiegła się w czasie z durną wypowiedzią szefa FBI Jamesa B. Comeya o wspólnictwie Polski w Holokauście. Choćby z tego splotu wydarzeń wynika, że ciekawy formalnie dokument Grunberga zjawia się jednak za późno.  Świat powinien wiedzieć o bohaterstwie Karskiego i okupionej ofiarami walce i pracy polskiego podziemia. Szkoda, że świadectwo i błaganie kuriera o reakcję mocarstw na zagładę, jaką Niemcy zgotowali Żydom w okupowanej Polsce, przyniosło niewiele. Ale czegóż chcieć od świata, jeśli książka Karskiego „Tajne państwo – opowieść o polskim podziemiu” (1944 r.) ukazała się po polsku dopiero w 1999 r., a my pozwalamy, by opinię o żydowsko-polskich relacjach kształtowało „Pokłosie” i „Ida”…  Wcześniej Karskim zainteresowali...
20 kwietnia odbyło się w Warszawie spotkanie środowisk twórczych z kandydatem na prezydenta Rzeczypospolitej, dr. Andrzejem Dudą. Dyskutowano o stanie polskiej kultury i o mecenacie państwa. Głos zabierał m.in. dr Bohdan Urbankowski – pisarz, filozof, kierownik działu kultury „Gazety Polskiej”. Poniżej zamieszczamy rozbudowany do formy artykułu tekst zawierający główne tezy jego wystąpienia Zacznę od gratulacji. Nasze spotkanie, bez względu na przyszłość i na wyniki wyborów, już zakończyło się sukcesem. Bo za sukces organizatorów uważam, iż znaleźli się tu przedstawiciele różnych środowisk, widzimy ludzi z rywalizujących wydawnictw, z redakcji, które się podgryzają, i artystów, którzy – mówiąc najdelikatniej – za sobą nie przepadają. A jednak coś ich tu przygnało, jakaś wspólna troska...
20 kwietnia odbyło się w Warszawie spotkanie środowisk twórczych z kandydatem na prezydenta Rzeczypospolitej, dr. Andrzejem Dudą. Dyskutowano o stanie polskiej kultury i o mecenacie państwa. Głos zabierał m.in. dr Bohdan Urbankowski – pisarz, filozof, kierownik działu kultury „Gazety Polskiej”. Poniżej zamieszczamy rozbudowany do formy artykułu tekst zawierający główne tezy jego wystąpienia Zacznę od gratulacji. Nasze spotkanie, bez względu na przyszłość i na wyniki wyborów, już zakończyło się sukcesem. Bo za sukces organizatorów uważam, iż znaleźli się tu przedstawiciele różnych środowisk, widzimy ludzi z rywalizujących wydawnictw, z redakcji, które się podgryzają, i artystów, którzy – mówiąc najdelikatniej – za sobą nie przepadają. A jednak coś ich tu przygnało, jakaś wspólna troska...
Ryszard Czarnecki
Jak to jest z tym europejskim mainstreamem politycznym? Warto o tym porozmawiać, ponieważ nie warto i nie wolno myśleć o tym szablonowo. Jeśli mój kandydat na prezydenta RP dr Andrzej Duda mówi, że nie będziemy płynąć w głównym europejskim nurcie, to rozumiem tę wypowiedź w ten oto sposób, że Polska nie powinna śpiewać w chórze głównych państw UE, jeśli ten chór śpiewa pieśni, na które nie mamy żadnego wpływu jako państwo polskie. Jeśli tak interpretować – bo inaczej nie sposób – te słowa, to mogę się pod nimi podpisać Ale jednocześnie muszę przestrzec przed opędzaniem się przed owym głównym nurtem niczym diabeł przed święconą wodą ‒ w każdej sytuacji i niezależnie od okoliczności. Bo przecież jeśli na tenże mainstream będziemy mieli wpływ ‒ jako szósty co do wielkości demograficznej...
Antoni Rybczyński
Alaksandr Łukaszenka jest oportunistą, dla którego ważne jest zachowanie władzy. Jego dzisiejsze dystansowanie się od Moskwy podyktowane jest chęcią pozyskania z Zachodu kredytów, których Rosja nie chce (nie może?) udzielić. Takie lawirowanie Baćki widzieliśmy już nieraz. Ale zmiany, które zachodzą w kraju – boom demograficzny i coraz silniejsza białoruska tożsamość – mają bardziej trwały charakter. Łukaszenka będzie musiał się z nimi liczyć po reelekcji na jesieni tego roku – Na Białorusi, według konstytucji, nikt oprócz głównodowodzącego nie może przyjąć defilady. Dlatego albo będzie defilada, albo jej nie będzie. Jeśli jest prezydent – będzie defilada. Będziemy mieli więc 9 maja taką samą defiladę jak w Moskwie – tłumaczył Łukaszenka decyzję, że nie weźmie udziału w paradzie na pl....
Wojciech Mucha
Analizując powiązania Nocnych Wilków w Rosji i Europie Zachodniej, „Gazeta Polska” trafiła na siatkę organizacji, które zrzeszają setki ludzi gotowych do walk w każdych warunkach – umiejących posługiwać się każdym rodzajem broni, wyszkolonych w najbardziej brutalnych systemach bojowych. Struktura wygląda na budowaną przez lata, jej macki sięgają wielu krajów. To nie jest struktura zawężona do klubu motocyklowego i oparta jedynie na miłości do dwóch kółek W Polsce trwał przez ostatnie tygodnie festiwal oswajania społeczeństwa z organizowanym przez rosyjskich nacjonalistów rajdem „Drogi Chwały”, który przez Mińsk, Brześć, Wrocław (podobno nawet Warszawę), Oświęcim, Brno, Bratysławę, Wiedeń, Monachium, Pragę, Torgau i Karlshorst ma dotrzeć do Berlina. Co chwilę z medialnych przekazów...
Tomasz Mysłek
Bałkańska umowa gazociągowa Rządy Bułgarii, Grecji i Rumunii podpisały w Sofii umowę w sprawie wspólnej budowy połączeń gazociągowych, mających łączyć te kraje i wzajemnie zaopatrywać je w gaz kupowany w Azerbejdżanie. Te połączenia mają być gotowe w roku 2018. Umowa przewiduje także budowę terminalu LNG w Grecji. Bułgaria rozpoczęła też przygotowania do poszukiwań własnych źródeł ropy naftowej i gazu oraz rozmowy z zachodnimi koncernami na ten temat. Ma to służyć uniezależnieniu Bułgarii od dominacji dostaw z Rosji oraz zróżnicowaniu źródeł dostaw. Niemcy i Francja chcą zbudować drona Wiceminister obrony RFN Katrin Suder poinformowała posłów Bundestagu, że władze Francji i Niemiec zamierzają jeszcze w tym roku podpisać porozumienie o wspólnej budowie średniej wielkości bezzałogowego...
Wojciech Mucha
Pomimo zapewnień rządu, że Nocne Wilki nie wjadą na teren Polski, rosyjscy motocykliści stawili się w poniedziałek na granicy naszego kraju. Drwili przy tym z polskich władz, a w trasę po Polsce zamierzali ruszyć z witającymi ich członkami Rajdu Katyńskiego. – Nie jest możliwe składanie wieńców raz na grobach ofiar Związku Sowieckiego, drugi raz pod pomnikami sowieckich żołnierzy. Albo Orzeł Biały, albo sierp i młot – oburzają się posłowie opozycji Już w sobotę 26 kwietnia członkowie Nocnych Wilków byli w Braniewie (województwo warmińsko-mazurskie). Na tamtejszym cmentarzu żołnierzy Armii Czerwonej złożyli kwiaty i uczcili pamięć czerwonoarmistów. Z kolei w niedzielę jadąca do Berlina grupa motocyklistów z tego samego gangu odwiedziła Katyń, gdzie rzekomo oddała hołd pomordowanym...
Artur Dmochowski
Sprawa przyczyn katastrofy smoleńskiej jest oczywiście tak delikatna politycznie, że może być podobnie, jak ze zbrodnią katyńską: Zachód wiedział przecież, kto był prawdziwym sprawcą, ale do upadku komunizmu o tym nie mówił - z arcybiskupem diecezji Warszawa-Praga Henrykiem Hoserem o Kościele i Polsce rozmawia Artur Dmochowski  Księże Arcybiskupie, w jakim stanie jest w tej chwili wspólnota polskiego Kościoła? Dobrze jest czasem skonfrontować obraz medialny z rzeczywistością. Kiedy więc słucham, jak w studiach telewizyjnych często mówi się o klęsce Kościoła, o pustoszejących świątyniach, a potem widzę, że księża muszą spowiadać do północy, bo takie są kolejki do konfesjonałów, to chyba o czymś świadczy. Jestem więc pełen optymizmu, jeśli chodzi o przyszłość. Ojciec św. Jan...
Krzysztof Szewczyk
Sukces wydawał się być bliski. Wprowadzenie w życie Konstytucji 3 maja w ciągu kilkunastu lat uczyniłoby z Polski kraj nowoczesny i bogaty, a więc groźny w oczach sąsiadów, szczególnie Rosji Twórcy Konstytucji 3 maja, a w szczególności król, zdawali sobie sprawę, że reforma państwa musi iść w parze z kształtowaniem się nowej postawy obywatelskiej, wychowania – jak to wtedy mówiono – „w duchu miłości do króla i ojczyzny”. W tej koncepcji naród nie zawężał się do szlachty, ale obejmował też mieszczan, a w perspektywie także chłopów. Spośród wszystkich reform, jakie wprowadzała Konstytucja 3 maja, największe emocje w kraju i za granicą budziła ustawa sukcesyjna. Wokół sukcesji polskiego tronu Polski tron był elekcyjny od 1573 r. Elekcja viritim, filar „złotej wolności”, stała się...
Tomasz Łysiak
Tak jak w Hiszpanii ciągle trwa budowa katedry Sagrada Familia Gaudiego, tak i my, Polacy, czekamy na ukończenie prac nad Świątynią Opatrzności. Ta narodowa Katedra Polskości budzi wściekłość środowisk lewackich, które wobec kolejnych dotacji nieustannie narzekają na wspieranie tego projektu przez państwo. Trzeba więc ciągle na nowo przypominać historię powstania owej „najbardziej demokratycznej ze wszystkich świątyń”, gdyż za taką należy uznać budowlę, mającą stanowić wieczne upamiętnienie pierwszej europejskiej konstytucji Mówiąc „Świątynia Opatrzności”, należałoby zresztą dodawać prawie jednym tchem słowa: „która stanowi pamiątkę Konstytucji 3 maja”. Dyskusji ze zwolennikami odzierania naszego państwa z waloru sakralnego nie ułatwia w dodatku fakt, że projekt architektoniczny,...
Magdalena Piejko
„Orzech” figurował na czarnej liście księży, których komunistyczna władza chciała zamordować, kilka miejsc za swoim przyjacielem, bł. ks. Jerzym. – I żeby mi nie zrobili z Popiełuszki jakiegoś zniewieściałego Dudusia i nie wsadzili mu na obrazkach w ręce jakiejś lilijki. Jeżeli już ogłoszą go świętym, to na obrazkach powinien trzymać w ręku swoje ulubione amerykańskie papierosy Marlboro – te słowa z niedawnego kazania ks. Stanisława Orzechowskiego wywołały niemałe poruszenie Ci, którzy słyszą podobne wypowiedzi ks. Stanisława Orzechowskiego po raz pierwszy, bywają zaszokowani. Ale na kochających „Orzecha” wrocławianach nie robią specjalnego wrażenia, bo znają wiele bardziej zaskakujących. Trudno, będziecie musieli mnie aresztować Za czasów Jaruzelskiego esbecy inwigilowali...
Jerzy Targalski
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych komentatorów politycznych w PRL-u i III RP był Krzysztof Mroziewicz, dziennikarz PAP, następnie „Polityki” i TVP. Z akt komunistycznego wywiadu wojskowego wyłania się inny obraz Mroziewicza – cenionego przez oficerów prowadzących agenta o pseudonimie „Sengi”  W jego aktach zachowały się pokwitowania odbioru pieniędzy oraz kierowane do Zarządu II Sztabu Generalnego wnioski o przyznanie nagród finansowych za „bardzo dobre wykonywanie zadań i całokształt pracy wywiadowczej”. Ojciec Mroziewicza, Zdzisław Grywałd, był dyrektorem teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach, a matka Anna Kostrzewska pracowała w gospodarstwie drugiego męża. Kierownik klubu „Hybrydy” Mroziewicz ożenił się z Reginą Koreywo, lekarką, która po ukończeniu Akademii Medycznej...
Maciej Marosz
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych komentatorów politycznych w PRL-u i III RP był Krzysztof Mroziewicz, dziennikarz PAP, następnie „Polityki” i TVP. Z akt komunistycznego wywiadu wojskowego wyłania się inny obraz Mroziewicza – cenionego przez oficerów prowadzących agenta o pseudonimie „Sengi”  W jego aktach zachowały się pokwitowania odbioru pieniędzy oraz kierowane do Zarządu II Sztabu Generalnego wnioski o przyznanie nagród finansowych za „bardzo dobre wykonywanie zadań i całokształt pracy wywiadowczej”. Ojciec Mroziewicza, Zdzisław Grywałd, był dyrektorem teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach, a matka Anna Kostrzewska pracowała w gospodarstwie drugiego męża. Kierownik klubu „Hybrydy” Mroziewicz ożenił się z Reginą Koreywo, lekarką, która po ukończeniu Akademii Medycznej...
Dorota Kania
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych komentatorów politycznych w PRL-u i III RP był Krzysztof Mroziewicz, dziennikarz PAP, następnie „Polityki” i TVP. Z akt komunistycznego wywiadu wojskowego wyłania się inny obraz Mroziewicza – cenionego przez oficerów prowadzących agenta o pseudonimie „Sengi”  W jego aktach zachowały się pokwitowania odbioru pieniędzy oraz kierowane do Zarządu II Sztabu Generalnego wnioski o przyznanie nagród finansowych za „bardzo dobre wykonywanie zadań i całokształt pracy wywiadowczej”. Ojciec Mroziewicza, Zdzisław Grywałd, był dyrektorem teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach, a matka Anna Kostrzewska pracowała w gospodarstwie drugiego męża. Kierownik klubu „Hybrydy” Mroziewicz ożenił się z Reginą Koreywo, lekarką, która po ukończeniu Akademii Medycznej...
Jeszcze do końca kwietnia trwają konsultacje społeczne Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, dotyczące nowych programów na multipleksie nr 8. Pojawiła się zatem szansa dla telewizji Republika, która zamierza ubiegać się o miejsce w naziemnej telewizji cyfrowej. Dzięki poparciu naszych Czytelników Republika ma zatem unikalną szansę pojawić się w każdym domu. Wystarczy wysłać – pocztą tradycyjną bądź drogą e-mailową – swój głos za telewizją Republika. Każdy dodatkowy głos zwiększa szansę na pojawienie się jej w naziemnej telewizji cyfrowej. Chodzi o udzielenie odpowiedzi na następujące pytanie, które postawiła KRRiT: „Jakie istniejące lub nowe cztery programy telewizyjne w najpełniejszy sposób uzupełnią ofertę programową naziemnej telewizji cyfrowej i w związku z tym powinny znaleźć...
Piotr Lisiewicz
Wypowiedź dyrektora FBI Jamesa Comeya o współodpowiedzialności Polaków za Holokaust to porażka polityki historycznej prowadzonej przez polskie władze. Tyle że obecna koalicja rządząca mocno na nią pracowała. W 2013 r. kierowane przez Radosława Sikorskiego MSZ… zlikwidowało zespół ds. polityki historycznej, uważając, że jest niepotrzebny – Obecne reakcje MSZ na zniesławianie Polski to musztarda po obiedzie – mówi „Gazecie Polskiej” dr Maciej Szymanowski, zwolniony w 2013 r. dyrektor ds. polityki historycznej w MSZ. To Szymanowski był pomysłodawcą stworzenia owego zespołu. Jaki cel mu przyświecał? – Ustaliliśmy wówczas, że Niemcy co roku fundują ok. 200 stypendiów dla amerykańskich naukowców. Trwają one od 12 do 24 miesięcy. Tymczasem polski rząd funduje ogółem ok. 35 stypendiów, z...
Dorota Kania
Tydzień temu przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpoczął się proces osób związanych z Fundacją Pro Civili. Na ławie oskarżonych zasiadł m.in. Piotr P. – były żołnierz Wojskowych Służb Informacyjnych, który trafił do aresztu w związku z aferą SKOK Wołomin. Bronisław Komorowski, w czasie gdy był ministrem obrony narodowej, nadzorował tę fundację. W Radzie Fundacji zasiadał m.in. szkolony w Związku Sowieckim gen. Stanisław Świtalski. Należy on do Klubu Generałów wspierających Bronisława Komorowskiego. Co ciekawe, w ścisłym kierownictwie klubu są wojskowi, którzy przeszli przeszkolenie w ZSRS i którzy w strukturach WSI zajmowali wysokie pozycje 24 kwietnia 2015 r. W związku z trwającą kampanią wyborczą do Kielc przyjeżdża Bronisław Komorowski. Będąca na miejscu dziennikarka TVN pyta: –...
Joanna Lichocka
Jak dowieść, że bareizm nie jest bareizmem? Zwłaszcza gdy Bronisław Komorowski, bo o jego świecie tu mowa, rozmachem i umiętnością odgrywania charakterystycznych ról radzi sobie co najmniej tak dobrze jak Ryszard Ochódzki z „Misia”? „Uprzejmie proszę o nie upowszechnianie nieprawdziwych – i szkodzących naszemu miastu – informacji dotyczących pobytu w dniu 21.04 br. Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego na placu budowy obwodnicy Inowrocławia” – napisał w specjalnie wydanym oświadczeniu prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza zaraz po tym, jak Bronisław Komorowski opuścił okolice tego miasta. „Prezydent RP Bronisław Komorowski opuścił plac budowy ok. godz. 13.30. Prawdą jest, że ok. pół godziny później część pojazdów zaczęła opuszczać plac budowy, ponieważ pracownicy – zgodnie z...
Grzegorz Wierzchołowski
Ponad pół miliona złotych przeznaczy Państwowa Komisja Wyborcza na opracowanie „strategii komunikacji społecznej” w nadchodzących wyborach prezydenckich i parlamentarnych. Ta ogromna kwota trafi do spółki dobrego znajomego Michała Boniego, która w 2013 r. osłaniała wizerunkowo proces likwidacji Stoczni Gdańsk Przetarg na „opracowanie strategii i schematu komunikacji społecznej” oraz „projektu kampanii informacyjnej” dla PKW w najbliższych wyborach prezydenckich i parlamentarnych powtarzano dwukrotnie. Wreszcie – w marcu 2015 r. – zwyciężyła oferta agencji Profile. Jak się dowiedzieliśmy w Państwowej Komisji Wyborczej, koszt realizacji zamówienia wyniesie niemal 600 tys. zł. Od Balcerowicza do Boniego Agencja, która wygrała przetarg na wyżej wymienione usługi dla skompromitowanej PKW...
Piotr Lisiewicz
Genialna anegdota o III RP. Znajomy młody lekarz z Wrocławia ma skomplikowany rodzinny rodowód. Od strony ojca jest krewnym jednego z najwybitniejszych polskich dowódców II wojny światowej. Wychowany został na jego legendzie. Ale gorzej z jego babcią od strony matki. Cóż, pracowała w KC PZPR. Znajomy, człek porządny, szczery bojownik naszej sprawy, w swoim szpitalu działa w otoczeniu lemingów i nie ukrywa swoich poglądów, a na lemingowaty bełkot reaguje ze zdrowym sarkazmem, doprowadzając mniej lotnych kolegów do wściekłości. Skończyło się to niedawno wezwaniem do ordynatora. Ten zapytał go wprost: „Jak to możliwe, że pan, inteligentny człowiek, popiera Jarosława Kaczyńskiego? I to jeszcze człowiek z takiej porządnej, jak pan, rodziny?!”. Rzecz jasna przez „porządną rodzinę” ordynator...
Marcin Wolski
Od pewnego czasu obchodzi się u nas Dzień Flagi. Nie do końca jest jasne jakiej i być może dlatego większość obywateli obchodzi to świętowanie z daleka. Polacy nie Amerykanie (nawet ci, co od pięciu minut są obywatelami USA), którzy gwiaździsty sztandar wywieszają nawet bez okazji. Poza tym, czym się tu chwalić, skoro od lat „autorytety III RP” wmawiają nam, że polskość to nienormalność. Pewnie łatwiej by było świętować dzień flagi spluralizowanej. I tak, komuniści ograniczyliby się do jednobarwnego sztandaru. Zaoszczędzoną biel mogliby wykorzystać różnej maści zwolennicy Rosji, zarówno ci pełni sentymentów dla Wielkiego Brata, jak i realiści gotowi na bezwarunkową wobec niego kapitulację. Zwolennicy aktualnego pana prezydenta skupią się naturalnie przy banderze różowej i orle z...
Tomasz Sakiewicz
Od kilku lat ostrzegamy, że po prawej stronie naszej sceny politycznej Moskwa próbuje stworzyć własną, bardzo narodową i patriotyczną prawicę. Jest niezwykle aktywna zarówno w Polsce, jak i wśród Polonii. Czemu to ma służyć? Wszystkiemu, co się da. Jeżeli zwolenników takiej prawicy będzie mało, to przynajmniej będą tonować wypowiedzi i działania tych, którzy nie mają złudzeń co do polityki Kremla. Ulubiony wzór prawdziwego Polaka propagowany przez Łubiankę (czyli na pewno niesemity) został zastąpiony wrogiem Ukraińców. Ale schemat ten sam. Każdy, kto działa po prawej stronie, jest terroryzowany przez niewielkie grupki, którym Moskwa zawróciła w głowie. Musi stawać okrakiem pomiędzy stwierdzeniem oczywistości, że Kreml pożera po kolei sąsiadujące państwa – a zaraz połknie, przynajmniej...