Nr 15 z 12 kwietnia 2017

Ministerstwo Obrony Narodowej chce, by żołnierze nowo powołanego piątego rodzaju sił zbrojnych przeszli specjalistyczny kurs pod okiem byłych komandosów. Oficjalnie szkolenie trzech pierwszych brygad (Podlasie – Białystok, Lubelszczyzna – Lublin, Podkarpacie – Rzeszów) Wojsk Obrony Terytorialnej rozpocznie się w maju. Każda z nich będzie liczyła około 4–4,5 tys. żołnierzy. Obecnie formowane są trzy kolejne brygady: dwie na Mazowszu (Ciechanów i Radom) oraz jedna w województwie warmińsko-mazurskim (Olsztyn), które rozpoczną swoje szkolenia najprawdopodobniej jesienią br. – Powstaną trzy dowództwa brygad i trzy bataliony – po jednym w każdym z wymienionych miast – mówił prof. Grzegorz Kwaśniak, pełnomocnik MON ds. utworzenia Obrony Terytorialnej. Wraz z tworzeniem nowych jednostek WOT...
Magdalena Złotnicka
Zające w papierkach kujących oczy gamą pasteli wdzięczą się do mnie ze sklepowych półek. Hipermarkety kuszą promocjami, wmawiając mi, że nie przeżyję Wielkanocy bez szynki, czekoladowego kurczaka i odkurzacza za pół ceny. Można oszaleć. A już na pewno – można zapomnieć, o co właściwie chodzi w tych świętach. Kilka tygodni temu Warszawa cichcem wychynęła spod warstwy śniegu i błota. Białe kurtyny spadły z rozlicznych billboardów, odsłoniły płachty reklam zwisające smętnie z rozmaitych budynków. Co uważniejszy obserwator mógł przy tej okazji odnotować, że nastąpiła natychmiastowa zmiana dekoracji. Dopiero co mieliśmy przeżywać „magię Świąt Bożego Narodzenia”, zagryzając kawę czekoladowym Mikołajem, a już dowiadujemy się, że zbliża się Wielkanoc. Przy czym próżno szukać jakiegokolwiek...
Wojciech Mucha
Ofiarą medialnej nagonki i dezinformacji padł ostatnio Stanisław Pięta. Poseł PiS znany z soczystego języka w ostrych słowach skrytykował organizatorów protestu Związku Nauczycielstwa Polskiego, który odbył się przed kilkunastoma dniami. – Jeśliby to ode mnie zależało, wyrzuciłbym tę czerwoną lumpeninteligencję na pysk! – cytuje posła PiS „Super Express”. Znanemu naszym czytelnikom parlamentarzyście chodziło o organizatorów protestu. – ZNP to postkomunistyczna, progenderowa i prorosyjska organizacja – powiedział Pięta. W mediach rozpętano jednak aferę, że Pięta miał na myśli samych belfrów, gotowych przyłączyć się do protestu. W wielu tytułach słowa posła przedstawiano jako „atak na nauczycieli” i rzekomą pogardę, którą w stosunku do nich prezentuje Prawo i Sprawiedliwość. Co ciekawe,...
Joanna Lichocka
PO przejechała się boleśnie na próbie odwołania rządu. Znów się okazało, że opozycja nie ma programu atrakcyjnego dla Polaków. No i nie ma przywództwa. Miało być świetnie. Prawo i Sprawiedliwość miało upadać w sondażach, a próba odwołania rządu w Sejmie miała ten proces przyspieszać. PO, jak przystało na rolę partii zewnętrznej, ogłosiło złożenie wniosku o odwołanie premier Beaty Szydło tuż przed szczytem UE w Rzymie. Celem pierwszej potrzeby było bowiem osłabienie pozycji negocjacyjnej Polski, podmycie rządu domagającego się zmian w funkcjonowaniu Unii, które nie są w smak Berlinowi. Efektu wielkiego PO nie uzyskała, rząd Beaty Szydło dostał to, co chciał, niemniej rozgrywka zdawała się opozycji atrakcyjna także na rynku krajowym. PiS, po potyczce o prawo polskiego państwa do...
Andrzej Zybertowicz
Pisałem już na łamach „Gazety Polskiej”, że żyjemy nie tylko w epoce dezinformacji – zostaliśmy zanurzeni w swoistym kisielu dezinformacyjnym, chyba już po pas. A chcąc przemieszczać się w kisielu w jakimś wybranym przez siebie kierunku, zużywając wiele energii, tylko nieznacznie zmieniamy swoje położenie. Ów kisiel, owo informacyjne przeciążenie, to efekt połączenia dwóch zjawisk. Rewolucji cyfrowej, która zasila nas strumieniami informacji przez 24 godziny na dobę, oraz szalonej popularności mediów społecznościowych z Facebookiem na czele. Wiele osób jest aktywnych w tych mediach głównie po to, by zbierać „lajki” – oznaki sympatii ze strony innych, choćby kompletnie nieznanych osób. Często nie bardzo już wierząc w swoje szanse na bliskość z innymi w realu, wrzucają jedno selfie po...
Dorota Kania
W tej historii jest wszystko, co potrzebne do dobrego scenariusza: walka z systemem komunistycznym, tajne służby, duże pieniądze, tajemnicza śmierć, gigantyczne przekręty finansowe. I robotnik, trybun ludowy, który – jak mówią jego dawni koledzy – przegrał swoją legendę. Władysław Frasyniuk – bo o nim mowa – od robotniczego przywódcy dolnośląskiej Solidarności płynnie przeszedł do roli biznesmena. – Był robotnikiem, kierowcą, był trochę niedojrzały, może zachłysnął się możliwościami, które spotkały go przy Okrągłym Stole. Ja tego nie rozumiem. Wydaje mi się, że to jest brak pewnego kośćca moralnego – mówi nam Kornel Morawiecki, twórca „Solidarności Walczącej”. A jeden z czołowych działaczy „SW”, Andrzej Kołodziej, dodaje: – Władysław Frasyniuk należy do tej grupy, której członkowie...
Piotr Nisztor
Niektóre strategiczne państwowe przedsiębiorstwa i agendy rządowe wynajmują swoje siedziby od prywatnych, także zagranicznych podmiotów. Czy może to zagrażać bezpieczeństwu państwa? Wysoki, oszklony biurowiec w jednej z dzielnic Warszawy, otoczony kilkoma podobnie wyglądającymi budynkami. Na jednym z pięter ma siedzibę rządowa agencja zarządzająca kilkumiliardowym majątkiem. Z sąsiednich biurowców widać okna sekretariatów i gabinetów szefów tej instytucji. – Wiadomo, kto wchodzi, kto wychodzi. Jak długo trwają spotkania. Nagranie toczących się wewnątrz rozmów dzięki mikrofonom kierunkowym nie nastręcza większych problemów – mówi „GP” osoba związana z tą agencją. Nie jest to odosobniony przypadek. Część strategicznych państwowych przedsiębiorstw i agend rządowych wynajmuje...
Grzegorz Wierzchołowski
Za próbą obrony zdegradowanych oficerów SKW stał poseł Marek Biernacki. To on skierował do prezydenta Andrzeja Dudy interpelację w ich obronie. Co łączy polityka PO z „zasłużonymi” – jak ich nazwał – oficerami służb specjalnych? Marek Biernacki napisał do prezydenta Andrzeja Dudy, by ten podjął się „dokładnego wyjaśnienia sytuacji mającej miejsce w Ministerstwie Obrony Narodowej – Służbie Kontrwywiadu Wojskowego, w związku z informacjami o niepokojących działaniach podejmowanych w stosunku do zasłużonych oficerów polskich służb specjalnych”. Chodziło przede wszystkim o płk. Krzysztofa Duszę, zdegradowanego przez MON do stopnia szeregowca, oraz o Magdalenę Ejsmont-Brzeską – zdegradowaną do stopnia kapitana. Prezydent – chcąc odpowiedzieć na interpelację – skierował w tej sprawie...
Piotr Lisiewicz
Obozowi niepodległościowemu nie zaszkodzi tysiąc materiałów Jakuba Sobieniowskiego w TVN, sto okładek tygodników robiących wariata z Antoniego Macierewicza ani nawet decyzja szefów portalu Wirtualna Polska o tym, by w antypisowskich manipulacjach przebijać „Gazetę Wyborczą”. Zaszkodzić mogą mu tylko mięczaki, kapitulanci i dezerterzy we własnym obozie. Ostatnie tygodnie to ich mała ofensywa. 6 kwietnia Piotr Skwieciński napisał na portalu wPolityce.pl: „w wypadku PiS dla odwrócenia sondażowej dekoniunktury żadne, nawet najdalej idące i najboleśniejsze ograniczenie programowe, żadna, nawet najdalej idąca i najboleśniejsza korekta personalna, nie byłaby ofiarą przesadnie wielką”. To jasne postawienie sprawy, wymagające równie jednoznacznej odpowiedzi. Skwieciński zwalnia Macierewicza...
13 kwietnia 2010 r. do Warszawy zostało przywiezione ciało Pani Prezydentowej Marii Kaczyńskiej. Trasa konduktu wysłana była żółtymi tulipanami. Rok później Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała nakaz usuwania kwiatów i gaszenia zniczy przypominających o katastrofie smoleńskiej. Wyjątkowy i delikatny, a zarazem kryjący w sobie siłę – tak określany jest tulipan, który nosi imię Marii Kaczyńskiej. W 2008 r. Holender Jan Ligthart nazwał tak kremowożółty gatunek tych kwiatów. Stworzenie tej wyjątkowej odmiany zajęło hodowcy aż 18 lat. – Najpierw czytałem dużo o Marii Kaczyńskiej w Internecie, żeby dowiedzieć się, jaka to osoba i co lubi. I wtedy w mojej głowie pojawiła się myśl, że to musi być kremowy tulipan, który jednocześnie jest delikatny, ale kryje w sobie siłę i stanowczość – mówił...
Grzegorz Wierzchołowski
Identyczna reakcja przedstawicieli PO i Moskwy na ustalenia prokuratury oraz podkomisji smoleńskiej mówi więcej o tragedii z 2010 r. niż niejedno opracowanie. Największą furię wzbudziło oskarżenie Rosjan o celowe spowodowanie katastrofy. „To jest dla mnie pokaz kompromitacji całego tego procesu i tego wszystkiego, co zrobiono po 10 kwietnia, czyli po katastrofie, co robił Antoni Macierewicz. To jest znak hańby i wstydu – ta dzisiejsza konferencja i komunikat prokuratury. Liczę na to, że Polacy to widzą, bo nie można bezkarnie kłamać i budować na tragedii ludzkiej, na tej wielkiej tragedii polskiego narodu, politycznej hucpy, tak jak to robił i robi do dziś Macierewicz” – mówił po konferencji prokuratury przewodniczący PO Grzegorz Schetyna. Lider opozycji dodawał: „Jeżeli okazuje się,...
W kościele św. Anny w roku 1943 dominującym motywem grobu było podziemie niepodległościowe. Sylwetki żołnierzy podziemia zdawały się poruszać w migoczącym świetle świec. Przez lata symbolika Grobu Pańskiego w różnych kościołach nawiązywała do najważniejszych dla Polaków wydarzeń. Wielka Sobota to dzień, który obfituje w ważne teologicznie znaki i symbole. Oto przynosimy do kościołów pokarmy, aby je poświęcić, i uczestniczymy w uroczystej liturgii Wigilii Paschalnej, która zamyka okres postu i której radosne „Alleluja” wpisuje się w radość ze Zmartwychwstania Pańskiego. To również ostatnia możliwość adoracji figury Chrystusa złożonej w grobie, gdyż tuż przed rozpoczęciem wieczornej liturgii jest ona zabierana (lub zakrywana, w zależności od tradycji) i zastępowana figurą Jezusa...
Jeżeli mamy szukać myśli, która otworzyłaby nas na przeżycie Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, to musi być ta jedna: gotowość do tego, aby poznawać prawdę, za nią iść i jej bronić – z abp. MARKIEM JĘDRASZEWSKIM, metropolitą krakowskim i przewodniczącym Komisji ds. katechezy, szkół i uniwersytetów Rady Konferencji Episkopatów Europy, rozmawia Adam Sosnowski. Księże Arcybiskupie, spotykamy się w Barcelonie na sympozjum Rady Konferencji Episkopatów Europy, podczas której jej uczestnicy – biskupi, duszpasterze i wierni świeccy – zastanawiają się nad rolą młodych w Kościele. Ale czy przyszłość Kościoła leży w Europie? A może jednak w Afryce, gdzie jest największy przyrost wiernych, podczas gdy Europa Zachodnia zdaje się wymierać duchowo? W tym kontekście mówi się również o Azji i Ameryce...
Piotr Lisiewicz
Wesoła historia ze smutną puentą. Oto w Szwecji zagnieździł się „tuskizm” i rząd wypowiedział wojnę kibolom, w ramach której zakazał zakrywania twarzy na meczach. Przed stadionowymi bandytami się nie ugiął, ale przed muzułmanami już wymiękł. Dlatego w przepisach pojawił się wyjątek dla wyznawców islamu – na stadionie wolno zakrywać twarze z motywacji religijnych. Kibice zespołu AIK Sztokholm zareagowali na to z typowo kibolskim poczuciem humoru – przybyli na mecz w burkach, które noszą w państwach islamskich kobiety. Tamtejszy Bartłomiej Sienkiewicz, czyli szef MSW Anders Ygeman, aż się zapienił na ten widok i wygłosił ostre pogróżki. A smutna puenta jest taka, że w parę dni później doszło w Sztokholmie do zamachu. I Ygeman nagle przestał być butny, a Szwedzi mogli przekonać się, że w...
Tomasz Sakiewicz
Od II wojny światowej koncepcja USA jako strażnika wolnego świata zapewniała ludzkości względny pokój. Kraje, które nie uznawały tego przywództwa, gromadziły się lub raczej wchodziły pod but ZSRS. Marzeniem Polaków i innych narodów Europy Środkowej było znalezienie się po tej samej stronie barykady co Waszyngton. Było to bardzo trudne – Sowieci tłumili siłą wszelkie dążenia w tym kierunku. USA nie mogły jawnie udzielić pomocy militarnej okupowanym przez Moskwę krajom, bo oznaczałoby to III wojnę światową. Dopiero kryzys ekonomiczny komunistycznej gospodarki, wybór Jana Pawła II na papieża, rządy Reagana, rewolucja Solidarności, a pewnie też działania pułkownika Kuklińskiego na tyle osłabiły komunizm, że nasz region mógł wyrwać się z rosyjskiej niewoli. Wraz z przyjściem wolności...

Pages