Nr 14 z 5 kwietnia 2017

Przemysław Żurawski vel Grajewski
Unia powinna działać na zasadzie identyfikacji wyzwań i problemów, uznanych przez jej obywateli za ważne i dla stawienia czoła którym lub rozwiązania których niezbędne jest połączenie potencjału jej państw członkowskich. „Europa dwóch prędkości”, z wypchnięciem państw peryferyjnych do drugiego kręgu, pozbawionego wpływu na decyzje i ze śladowym wsparciem gospodarczym, to scenariusz wiodący do rozpadu UE, przywrócenia barier celnych, protekcjonizmu i ogólnoeuropejskiego kryzysu gospodarczego. Wyborcy w krajach peryferyjnych wymuszą bowiem podjęcie przez swe rządy kroków obronnych. Proces już się zaczął, choć nie jest jeszcze przesądzone, czy będzie miał charakter zmiany zmierzającej do ocalenia UE poprzez zwrot ku poszanowaniu suwerenności państw narodowych, czy też wobec fiaska tak...
Magdalena Piejko
W tym nowoczesnym świecie jest miejsce dla współczucia wobec zwierząt, roślin, ale w żadnym wypadku dla pani Merty, pani Skrzypek, pana Kaczyńskiego – mówi Michał Lorenc, jeden z najważniejszych polskich kompozytorów muzyki filmowej. Wrócił Pan właśnie z podróży do Jerozolimy. Wyprawa była częścią projektu „Dekalog” – co to za projekt?
 To wciąż jeszcze zagadka, która tak naprawdę stoi przed nami wszystkimi; przed Markiem Kamińskim, Darkiem i Elą Malejonkami i moją córką, z którymi tam pielgrzymowaliśmy. Wkrótce ukaże się płyta pt. „10 przykazań”. Przy tej okazji chcemy zebrać pieniądze dla Aleppo i to jest najważniejszy powód, dla którego zaangażowaliśmy się w ten projekt. Jednocześnie mamy świadomość, że nasze publiczne wystąpienie w tym projekcie niesie ze sobą określone...
Maciej Marosz
Tekst „Gazety Polskiej” sprzed tygodnia ujawniający związki z wywiadem Służby Bezpieczeństwa wiceprezydenta Łodzi Ireneusza Jabłońskiego wywołał burzę. Jeszcze w dniu publikacji został on odwołany z funkcji. „Gazeta Polska” ujawniła odtajnione niedawno materiały ze zbioru zastrzeżonego, z których wynika, że Ireneusz Jabłoński w 1988 r. zgłosił się do pracy w wywiadzie Służby Bezpieczeństwa PRL w pionie tzw. nielegałów – funkcjonariuszy wywiadu nielegalnie przerzucanych w celach szpiegowskich na teren obcego państwa. W świat polityki Ireneusz Jabłoński wkroczył na początku lat 90. w szeregach Unii Polityki Realnej Janusza Korwin-Mikkego, znanego z prorosyjskich poglądów. Po pewnym czasie w formacji tej doszło do rozłamu. Secesjoniści opuścili partię, ponosząc porażkę przy próbie jej...
Piotr Nisztor
Hanna Gronkiewicz-Waltz, będąc prezesem Narodowego Banku Polskiego, na cztery lata oddała produkcje banknotów Brytyjczykom. Było to działanie na szkodę państwa – wynika z odtajnionego raportu, odnalezionego w archiwum Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. To była jedna z tych decyzji Hanny Gronkiewicz-Waltz, które do dziś budzą wiele wątpliwości. Będąc prezesem Narodowego Banku Polskiego (NBP), zdecydowała o odebraniu monopolu na produkcję banknotów Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych (PWPW), strategicznemu przedsiębiorstwu, które… sama wówczas nadzorowała. W efekcie od stycznia 1995 r. nowe banknoty po denominacji zaczęła dostarczać brytyjska firma. Intratny kontrakt realizowała przez niespełna cztery lata. Niedawno w archiwum PWPW odkryto raport z tego okresu, przygotowany...
Piotr Lisiewicz
Błogosławionym skutkiem Smoleńska jest wojna polsko-polska, czyli niezgoda na rządy dotychczasowych elit. A prawdziwe dobro ze Smoleńska uda się wyprowadzić wówczas, gdy ta wojna się zakończy. Poprzez eliminację z życia publicznego obozu Targowicy. Po 10 kwietnia 2010 r. denerwowały mnie przedwczesne wypowiedzi na temat tego, że z tej katastrofy powinno wyrosnąć jakieś dobro. Te wypowiedzi były dwojakiego rodzaju. Pojednanie, którego wolą nie pamiętać Pierwsze, zapoczątkowane przez Moskwę i Bronisława Komorowskiego, opowiadały o tym, jak to życzliwość Rosjan wobec Polaków po katastrofie stanie się zalążkiem historycznego pojednania polsko-rosyjskiego. Tego nie mówiono wprost, ale można było sobie dopowiedzieć, że w sumie dobrze, że zginął Lech Kaczyński, skoro owocem tej katastrofy...
Grzegorz Wierzchołowski
PRZED KATASTROFĄ 9 kwietnia 2009 r. MON podpisuje umowę dotyczącą remontu dwóch Tu-154. Przetarg wart jest ponad 69 mln zł, wygrywa go konsorcjum firm MAW Telecom i Polit Elektronik. Ta druga nie jest nawet zarejestrowana w KRS. Resort odrzuca ofertę poważnych kontrkandydatów, wśród nich Metalexportu-S i Bumaru. Właścicielem zakładów w Samarze, do których konsorcjum kieruje tupolewa, jest Oleg Deripaska. Był on przesłuchiwany przez zachodnich prokuratorów w związku z podejrzeniami o pranie brudnych pieniędzy i kontakty z mafią. Z kolei silniki tupolewów remontowane są w zakładach kontrolowanych przez Siergieja Czemiezowa, byłego agenta KGB, który od 1983 r. do 1988 r. pracował „pod przykrywką” w Dreźnie, mieszkając po sąsiedzku z Władimirem Putinem. Przy naprawie silników nie był...
Grzegorz Wierzchołowski
Tomasz Turowski kilka miesięcy po tragedii smoleńskiej brał udział w Moskwie w promocji sztandarowego programu fundacji „Russkij Mir”. Ta propagandowa kremlowska instytucja, kierowana przez byłego wiceszefa KGB, właśnie od 2010 r. zaczęła aktywną działalność w Polsce. 1 września 2010 r., pięć miesięcy po katastrofie smoleńskiej, w Moskwie nowy etap działalności rozpoczyna fundacja „Russkij Mir” (rosyjski świat). Chodzi o międzynarodowy projekt zatytułowany „Studenci Rosyjskiego Świata”, skierowany do młodzieży akademickiej z całego globu. „Russkij Mir”, na którego czele stoi Wiaczesław Nikonow, były wiceszef KGB i wnuk słynnego zbrodniarza Wiaczesława Mołotowa, chce w ten sposób kształtować prorosyjskie postawy wśród zagranicznych studentów. 17 września 2010 r. w uroczystościach...
Dorota Kania
Przetarg na remont rządowego tupolewa wygrała firma, której właściciel jest z wykształcenia ogrodnikiem, a w latach 80. organizował koncerty polskich zespołów dla Polaków pracujących w ZSRS. Żoną człowieka, który skierował Tu-154 do zakładów ludzi Putina, była Rosjanka z Kaliningradu. „Gazeta Polska” wielokrotnie pisała o nieprawidłowościach związanych z remontem dwóch rządowych tupolewów, w tym Tu-154M o numerze bocznym 101, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem. Przetarg, wart prawie 70 mln zł, wygrało w 2009 r. konsorcjum MAW Telecom i Polit Elektronik. Stało się tak, mimo że jeden z członków konsorcjum – firma Polit Elektronik – prowadził zwykłą działalność gospodarczą, nie mając zresztą nawet strony internetowej Konsorcjum zleciło remont samolotu zakładom Aviakor w...
Grzegorz Wierzchołowski
Przetarg na remont rządowego tupolewa wygrała firma, której właściciel jest z wykształcenia ogrodnikiem, a w latach 80. organizował koncerty polskich zespołów dla Polaków pracujących w ZSRS. Żoną człowieka, który skierował Tu-154 do zakładów ludzi Putina, była Rosjanka z Kaliningradu. „Gazeta Polska” wielokrotnie pisała o nieprawidłowościach związanych z remontem dwóch rządowych tupolewów, w tym Tu-154M o numerze bocznym 101, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem. Przetarg, wart prawie 70 mln zł, wygrało w 2009 r. konsorcjum MAW Telecom i Polit Elektronik. Stało się tak, mimo że jeden z członków konsorcjum – firma Polit Elektronik – prowadził zwykłą działalność gospodarczą, nie mając zresztą nawet strony internetowej Konsorcjum zleciło remont samolotu zakładom Aviakor w...
Piotr Lisiewicz
Tragedią Polski jest fakt, że jej prezydent jest prawdopodobnie chory psychicznie! – Jak to, to Andrzej Duda też? – zapytają Państwo. Przecież dotychczas obowiązująca wersja była taka, że psychiczny jest Jarosław Kaczyński (wiadomo – kawaler) oraz Antoni Macierewicz (wiadomo – straszne oczy). A prezydent Duda był marionetką, długopisem oraz notariuszem Kaczyńskiego. Natomiast sam chory psychicznie nie był, tylko potulny, konformistyczny, bez charakteru, niezdolny do sprzeciwu. Na wariata niby się nie nadawał, bo żona i córka, a do tego ten uśmiech na twarzy... Ale zmieniło się. Renata Grochal napisała w „Newsweeku” o dzieciństwie prezydenta: „Codzienne roraty, piątka z religii i droga krzyżowa w mieszkaniu. Tak wyglądało dzieciństwo A. Dudy”. I tu pełna zgoda, jak ktoś chodził za...
Tomasz Sakiewicz
10 kwietnia 2010 r. można było mieć wrażenie, że prawica w Polsce została niemal zniszczona. Śmierć poniosło kilkudziesięciu przywódców tego obozu z prezydentem Lechem Kaczyńskim. To, co nas trzymało na duchu, to solidarność w żałobie, cierpieniu i modlitwie. Widok tysięcy ludzi modlących się na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie i w wielu innych miastach w Polsce, a nawet poza granicami kraju, pozwalał wierzyć, że nie wszystko jest stracone. To właśnie ten masowy udział Polaków w utrwalaniu pamięci o poległych stał się przedmiotem ataku władzy. Służby specjalne wypuściły prowokatorów, którzy mieli ośmieszyć takie działania. Media i państwo wspierały bojówki atakujące modlących się. Politycy byli recenzowani z tego, czy dostatecznie odcinają się od „smoleńskiej sekty”. Dziennikarze,...

Pages