Nr 13 z 29 marca 2017

Jerzy Targalski
W 1968 r. Amerykanin John Calhoun postanowił zbadać, co się stanie z populacją myszy na danym terytorium, gdy zapewnimy jej obfitość pożywienia bez żadnych zagrożeń i wyzwań, czyli pełne bezpieczeństwo i utrzymanie oraz opiekę lekarską. W pierwszym okresie myszy obżerały się i mnożyły. Dominujące samce miały liczniejsze potomstwo. Rosła jednak systematycznie liczba myszy niezaradnych. Po 400 dniach samce rozleniwiły się i przestały bronić swojego terytorium. Samice przekształciły się w myszy agresorki i zaczęły atakować samce oraz własne potomstwo. Teraz niektóre samce zaczęły atakować i wykorzystywać seksualnie samce słabsze. U myszy agresorek zanikł instynkt rodzicielski, pojawiła się naturalna antykoncepcja. Coraz mniej liczne młode były wyrzucane z gniazd przez matki i same się...
Joanna Lichocka
Polska chce być traktowana jak równorzędny partner w UE – mówi Beata Szydło. Wprawia to w histerię polityków PO przerażonych tym, że można nie mieć kompleksów. I że państwo działa serio. Do tej pory główną cechą polityki zagranicznej Polski był teatr. Poklepywanie po ramieniu, wspólne z politykami europejskimi zdjęcia zadowolonych z siebie działaczy PO, którym ani w głowie była myśl, że są wobec zachodnich partnerów równi. Przeciwnie, Polska, „brzydka panna na wydaniu”, musi się starać i oni muszą się starać – dla zdjęć, wreszcie stanowisk. Donald Tusk czy Radosław Sikorski – z całym bagażem własnych i środowiskowych kompleksów. Odsuńmy na chwilę przekonanie, że prowadzili politykę zagraniczną kraju, którym rządzili, kierując się niejednokrotnie interesem innych państw, bo kalkulowali...
Jakub Augustyn Maciejewski
W dziejach relacji między przywódcami gest ma znaczenie. Niepodanie ręki czy wytykanie palcem to dość siarczysty policzek. Cały świat obiegł krótki filmik, na którym prezydent USA i kanclerz RFN siedzą obok siebie, dziennikarze nalegają na medialny „shakehand”, do którego zaczyna namawiać amerykańskiego przywódcę również sama Angela Merkel. Donaldowi Trumpowi nie zadrżała nie tylko ręka, ale nawet powieka – na twarzy niemieckiej polityk pojawił się wyraz zdziwienia, potem ratowała się niewzruszonym uśmiechem. Szefowa CDU nie po raz pierwszy stała się obiektem demonstracji niechęci światowych liderów. W 2007 r. jej rozmowie z Władimirem Putinem przyglądał się ulubieniec prezydenta Rosji, wielki czarny pies – labrador. Merkel była kiedyś pogryziona przez psa, więc obecność zwierzęcia...
W opublikowanym na portalu dorzeczy.pl liście jego autor, redaktor Zychowicz, uznał nasz artykuł „»Bury« a Białorusini – fakty i mity” za rodzaj mowy obrończej tego partyzanckiego dowódcy. W rzeczywistości istotą naszego tekstu było ukazanie zasadniczych dla sprawy faktów i właściwa, naszym zdaniem, ich interpretacja. Jako autorzy tekstu „»Bury« a Białorusini – fakty i mity” (dostępnego aktualnie w Internecie na stronie podziemiezbrojne.blox.pl), stanowiącego próbę rekonstrukcji działań dowodzonej przez kpt. Romualda Rajsa „Burego” 3. Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (dalej: 3. Brygada NZW) z przełomu stycznia i lutego 1946 r., w których śmierć poniosło kilkudziesięciu obywateli polskich narodowości białoruskiej, z zainteresowaniem śledziliśmy wymianę...
W opublikowanym na portalu dorzeczy.pl liście jego autor, redaktor Zychowicz, uznał nasz artykuł „»Bury« a Białorusini – fakty i mity” za rodzaj mowy obrończej tego partyzanckiego dowódcy. W rzeczywistości istotą naszego tekstu było ukazanie zasadniczych dla sprawy faktów i właściwa, naszym zdaniem, ich interpretacja. Jako autorzy tekstu „»Bury« a Białorusini – fakty i mity” (dostępnego aktualnie w Internecie na stronie podziemiezbrojne.blox.pl), stanowiącego próbę rekonstrukcji działań dowodzonej przez kpt. Romualda Rajsa „Burego” 3. Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (dalej: 3. Brygada NZW) z przełomu stycznia i lutego 1946 r., w których śmierć poniosło kilkudziesięciu obywateli polskich narodowości białoruskiej, z zainteresowaniem śledziliśmy wymianę...
Andrzej Zybertowicz
Reguły bywają łamane albo twórczo znienacka zmieniane. Gry ewoluują. Przyczynia się do tego postęp technologiczny. Dla wielu ludzi życie społeczne to trudne wyzwanie. O jakości naszego życia przesądza kształt społecznych instytucji. Od nich zależą proporcje między dawkami upokorzeń i cierpień, jakie pewnie zdarzają się każdemu, a okresami radości i szczęścia, jakie są nam dane. Ale społeczeństwo to także gra. Kto lepiej odczytuje jej reguły, ten osiąga więcej. Patrzenie na społeczeństwo jako na grę może wydać się niezgodne z wartościami nakazującymi odpowiedzialne podejście do życia – swojego, osób bliskich i dalszych. Jednak odwracanie uwagi od umownej, właśnie typowej dla gier natury pewnych fragmentów życia, obrażanie się na rzeczywistość (choć błądzenie to rzecz ludzka) rzadko...
Jacek Liziniewicz
Próbuje się wytworzyć wśród społeczeństwa przekonanie, że największym wrogiem przyrody jest człowiek, a najwyższa forma ochrony mówi o tym, aby „nie zabijać i nie wycinać”. To niebezpieczne – z ministrem środowiska prof. Janem Szyszko rozmawia Jacek Liziniewicz. Jest Pan trzeci raz ministrem środowiska. Czy ta kadencja jest najtrudniejsza? Mam doświadczenie i wiem, o co chodzi w procesach odbywających się wewnątrz Unii Europejskiej. Obserwujemy niebezpieczne zjawisko. Proszę zobaczyć, jak przygotowuje się społeczeństwo do przyjmowania pewnych treści. Dziś całą sprawę użytkowania zasobów przyrodniczych usiłuje się sprowadzać do ochrony, ale specyficznie rozumianej. Otóż poprzez brak edukacji i nasycenie ideologią próbuje się wytworzyć wśród społeczeństwa przekonanie, że największym...
Jacek Chrzanowski (PO), prezes zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, przez kilka lat otrzymał ponad milion złotych dotacji na sady ekologiczne z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, kierowanej przez jego partyjnego kolegę Jarosława Łojko. Kontrola wszczęta przez ARiMR wykazała, że plantacje ekologiczne prominenta z PO to fikcja. O Jacku Chrzanowskim, prezesie zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, i o patologiach, do jakich dochodzi w kierowanym przez niego Funduszu, pisaliśmy już kilka razy. Za publiczne pieniądze organizowane są drogie konferencje w luksusowych hotelach nad morzem. Środki idą na dziwne inwestycje, a prezes Jacek Chrzanowski zarabia więcej od ministra środowiska. Z pieniędzy Funduszu opłaca studia swojej...
Maciej Marosz
Wiceprezydent Łodzi Ireneusz Jabłoński sam zgłosił się do pracy w wywiadzie MSW. Uzyskał wysokie noty w specjalistycznym szkoleniu na funkcjonariusza pionu „nielegałów”. Otrzymywał etatowe wynagrodzenie młodszego inspektora SB – wynika z materiałów, które właśnie przekazano ze Zbioru zastrzeżonego do IPN. Akta Ireneusza Jabłońskiego, który posługiwał się ps. Gustaw, urywają się w trakcie ich tworzenia, gdy właśnie ma odbyć pierwszą misję jako nielegał – wywiadowca wykorzystujący fikcyjny życiorys. Nie wiadomo, czy do tego doszło oraz jak dalej przebiegały związki ze służbami „Gustawa”. Przyszedł rok 1989 i gdy Służba Bezpieczeństwa była rozwiązywana, jej akta przejął Urząd Ochrony Państwa. Niezakończone dotąd sprawy wywiadu pozostają tajne. Bezpieka zainteresowała się Jabłońskim,...
Grzegorz Wierzchołowski
Co łączy zatrzymanego niedawno przez CBA olsztyńskiego biznesmena Wojciecha K. z Tomaszem Arabskim? Były szef kancelarii Donalda Tuska wraz z żoną byli akcjonariuszami firmy, która należała do Wojciecha K. i do byłego kapitana gdańskiej SB. Dla olsztynian było to nie lada wydarzenie. Rankiem 8 marca 2017 r. funkcjonariusze CBA z Białegostoku zatrzymali w Olsztynie byłego dyrektora tamtejszego oddziału TVP Jarosława K. oraz znanego miejscowego biznesmena Wojciecha K. Pierwszy usłyszał zarzut sprzedajności, będąc  osobą pełniącą funkcję publiczną. Drugiemu postawiono z kolei zarzuty przekupstwa i pośrednictwa w płatnej protekcji. Z doniesień portalu tvp.info wynika, że Wojciech K. – jeden z najpotężniejszych ludzi w Olsztynie – miał korumpować byłego dyrektora TVP Olsztyn, który za...
Michał Rachoń
Do fundamentalnego dokumentu, mającego uzasadnić powołanie nowego rządu przez Platformę Obywatelską, metodą kopiuj/wklej wstawiono całe akapity z artykułów w necie. – Poprosiliśmy szefów wszystkich resortów, by przedstawili swoje największe dokonania, a największą partię opozycyjną – PO – o ocenę ministrów i wskazanie największych porażek oraz jednego sukcesu – powiedział Marcin Ręczmin, wydawca SG Wirtualnej Polski. Głowę daję, że redaktor Ręczmin dyktując te słowa komunikatu prasowego, który opublikowała na swoich stronach Wirtualna Polska 22 lutego 2017 r., nie wiedział, że zapowiada tym samym wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło. Skąd bowiem miał wiedzieć, że „największa partia opozycjna – PO”, po dokonaniu „oceny ministrów” na prośbę Wirtualnej Polski,...
Dorota Kania
„Armia jest w stanie katastrofalnym”, „odbywa się niszczenie wojska”, „cywile nie mogą kierować żołnierzami” – takie opinie wygłaszają w ostatnim czasie wojskowi, którzy niedawno odeszli z armii. Media, które chętnie ich wysłuchują, nie wspominają, że ci wojskowi zdobywali szlify w Ludowym Wojsku Polskim, byli członkami PZPR, a ich sojusznikiem przez lata był Związek Sowiecki. W III RP było zupełnie normalne, że ludzie komunistycznej wojskowej bezpieki zajmowali kluczowe stanowiska w armii. Dziś, gdy awansowana jest młoda kadra oficerska, generałowie, którzy odeszli do rezerwy, krytykują zmiany. Wspomagają ich posłowie Platformy Obywatelskiej, której rządy doprowadziły do fatalnego stanu wojska. Według nieoficjalnych informacji mają oni również wpływy w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego...
Piotr Lisiewicz
Za rządów Antoniego Macierewicza w MON z wojska odchodzą generałowie, którzy w końcówce PRL i wczesnej III RP doprowadzili wojsko do totalnej degeneracji. Poborowym kojarzyło się ono z rozkradaniem sprzętu, alkoholizmem i tępawymi „trepami” w roli dowódców. Gdy wreszcie są oni zastępowani przez młodych, w obronie „trepów” wystąpił Jerzy Owsiak. Zaskoczenie? Gdy przyjrzymy się karierze szefa WOŚP, zauważymy, że z interesami lobby WSI łączy go od lat tajemnicza nić. Jej istnienie ujawnia się zawsze, gdy interesy tego lobby są poważnie zagrożone, a sięga czasów, gdy Owsiak był pracownikiem firmy Carpatia, której interesy były przykrywką dla działalności peerelowskiego wywiadu wojskowego. Oto człowiek, który na festiwalu Woodstock wywiesza nad sceną ogromną pacyfę, okazuje się darzyć...
Piotr Lisiewicz
Nie będzie mniej znaczącej błahostki w politycznym życiorysie prezydenta Andrzeja Dudy niż typowy dla III RP jazgot medialny o tym, że jest on „marionetką”, „długopisem” oraz „notariuszem”. Który to musi (musi!) zademonstrować swoją niezależność i wybić się na niepodległość – wobec Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza. By z polityka nędznego awansować na… niech mu będzie, trochę mniej nędznego. Że tak jazgocze wróg, pół biedy. Ale ślady takiej argumentacji pojawiają się też w prawicowej publicystyce. Trudno wyobrazić sobie większą głupotę, krótkowzroczność i ahistoryczne myślenie. Kto nie jest ignorantem, wie, że żyjemy w takim miejscu na mapie, iż prezydent Polski, tym bardziej młody (młody, czyli mój rocznik!), będzie miał aż nazbyt wiele okazji, aby pokazać, że jest kimś z...
Tomasz Sakiewicz
Jestem przekonany, że ekipa rządząca zbliża się do momentu, w którym będzie mogła ujawnić znaczną część informacji dotyczących przyczyn tragedii w Smoleńsku. Polskie państwo jest już na to w pewnym stopniu przygotowane. Wymieniono kierownictwo służb specjalnych, zdecydowaną większość dowódców armii, Policji, zaczęły się też poważne zmiany w sferze dyplomatycznej. Nie bez znaczenia jest też fakt, że na terenie Polski stacjonują tysiące amerykańskich żołnierzy, a nasza armia zwiększa gotowość do obrony kraju. Co to ma wspólnego z tragedią smoleńską? Nie trzeba mieć wielkiej wyobraźni, żeby przewidzieć, co  stanie się w momencie ujawnienia niekorzystnych dla Moskwy dowodów. Wojna nam nie grozi, ale histeryczne akcje sabotażowe w polityce, gospodarce, infrastrukturze państwa – raczej...

Pages