Nr 13 z 28 marca 2012

Rafał Ziemkiewicz
Zgłaszającym propozycję i jej autorem był minister Boni, który teoretycznie zajmuje się cyfryzacją. Owszem, 0,3 to cyfra, ale cyfryzacja polegać miała na czymś innym – na przeciwdziałaniu faktowi, że w światowym „e-government survey”, przeprowadzanym dorocznie pod egidą ONZ, Polska spadła na miejsce 47, poniżej Kazachstanu (za strasznych rządów Kaczyńskiego była kilkanaście miejsc wyżej). Co zaś może najważniejsze, pomysł Boniego szybciej niż gdziekolwiek indziej trafił do mediów. Nie tylko minister Rostowski dowiedział się o nim od dziennikarzy. Także biskupi, wchodząc na umówione posiedzenie komisji wspólnej, zaczęli dostawać sygnały, że dziennikarze proszą o komentarze do propozycji, która miała im zostać złożona dopiero za kilkadziesiąt minut. Na dodatek złożona została – arcybiskup...
Filip Rdesiński
KONCERT Scorpions ostatni raz w Polsce – Niemiecka grupa Scorpions, znana z takich hitów jak „Wind of Change” czy „Crazy World”, 31 sierpnia odwiedzi Wrocław. Być może jest to już ostatni koncert tego zespołu w Polsce. Muzycy Scorpions zapowiedzieli, że po zakończeniu światowej trasy koncertowej, której częścią jest występ w stolicy Dolnego Śląska, zakończą karierę. Kultowego zespołu będzie można posłuchać w zajezdni autobusowej przy ul. Grabiszyńskiej. W tym miejscu w 1980 r. tworzyła się wrocławska Solidarność. Koncert odbywa się w ramach festiwalu „ROCK for Freedom – Legendy Rocka”. KSIĄŻKA „Zobaczyć głos” – to światowy bestseller pióra Olivera Sacksa. Autor jest znanym i cenionym angielskim neurologiem, który przez wiele lat badał zachowania ludzi dotkniętych chorobami...
Ryszard Czarnecki
28 marca Wielobarwne są dzieje ojczyste. Każdy może w nich znaleźć coś dla siebie. My, ludzie tradycji, mający szacunek dla wiary i Kościoła, nawet jeśli część z nas jest poszukująca czy niewierząca, wspomnimy, że akurat 28 marca 1364 r. konsekrowano katedrę na Wawelu. Uczynił to arcybiskup gnieźnieński Jarosław Bogoria Skotnicki w obecności sędziwego polskiego króla Kazimierza, nie bez kozery nazwanego później Wielkim. Ale pewnie Palikot i jemu podobni wskazaliby, że tegoż dnia w 1689 r. został za ateizm skazany na spalenie na stosie niejaki Kazimierz Łyszczyński. Był to jednak, uczciwie mówiąc, wyjątek od reguły. Polska rzeczywiście była krajem bez stosów, a tolerancja religijna była u nas dużo częściej praktykowana niż choćby w sąsiednich Niemczech, gdzie wojny religijne przez...
Wojciech Wencel
Co z tego uniwersalnego mitu, będącego dla Europy znakiem niezłomności, męczeństwa i zmartwychwstania, przetrwało do dzisiaj? Prawie nic. W powszechnej świadomości nasza historia zaczyna się w Jedwabnem, gdzie Polacy „mordowali swoich żydowskich sąsiadów”. Następnym kluczowym punktem jest karuzela z placu Krasińskich w Warszawie, na której w niedzielę wielkanocną 1943 r. „pary wzlatywały wysoko w pogodne niebo”, lekceważąc dym dochodzący z płonącego getta. Ze słynnego, przełożonego na dziesiątki języków wiersza Czesława Miłosza dowiadujemy się ponadto, że w ów dzień eksterminacji Żydów „śmiały się tłumy wesołe” „przy dźwiękach skocznej muzyki”. Na powielanym w oficjalnej kulturze portrecie zbiorowym Polaków z czasów okupacji widzimy wielki pochód szmalcowników, donosicieli i rabusiów...
Krystyna Grzybowska
Trójkąt Królewiecki Jak go zwał, tak zwał, faktem jest, że dla Niemców Kaliningrad to Königsberg i nie zamierzają się tego wstydzić, wszak zostali z tego obwodu wypędzeni przez Armię Czerwoną i wielce spostponowani w czasie ucieczki do Reichu. W ubiegłym tygodniu w Berlinie spotkali się dyplomatyczni przywódcy tego trójkąta, ministrowie spraw zagranicznych: RFN Guido Westerwelle, Rosji Siergiej Ławrow i III RP Radosław Sikorski. Spotkali się już po raz drugi i zadeklarowali przyjazną współpracę oraz rozmaite przedsięwzięcia, które mogą w przyszłości zaowocować dorzynaniem polskiej watahy w wydaniu międzynarodowym. Ekspansją niemiecko-rosyjską o niebywałym wręcz rozmiarze. Celem owego trójkąta, który w pierwotnym zamyśle miał być rozszerzeniem Trójkąta Weimarskiego o Federację Rosyjską...
Marcin Wolski
Na początku był mak i liście koki. Mak to marycha i heroina, koka – kokaina. Ta pierwsza gwarantuje zwidy, druga energetycznego kopa. Pierwszej królestwem było Peru i Kolumbia, drugiej północne bezdrożna Meksyku. Z czasem podział przestał być oczywisty, zwłaszcza kiedy wyeliminowano parę kolumbijskich potentatów narkotykowych (np. Escobara). W świecie, który nie znosi próżni, ich rolę przejęli Meksykanie. Zresztą trwająca wojna z narkobiznesem ma kształt sinusoidy – raz górą są władze, raz mafiozi. Oczywiście mam na myśli władze USA (zresztą często w swoich działaniach sprzeczne, np. nieustannie skonfliktowane agencje CIA i DEA), w Meksyku aparat jest doszczętnie skorumpowany od dołu do góry, a kiedy prezydent Calderon w roku 2006 postanowił ten stan zmienić, wybuchła wojna na...
Antoni Łepkowski
Nie taka argumentacja leży jednak u podstaw rozumowania włoskiego ministra. Uważa on, że nie powinno się zakazywać hazardu, bo państwo nie może być stróżem etyki. Pogląd ten jest dla mnie szokujący. Jeśli przyjmiemy, że uzależnienie od hazardu jest jednostką chorobową, a czyni tak większość lekarzy z ekspertami Światowej Organizacji Zdrowia na czele, to nie różni się ono wcale od innych uzależnieniowych jednostek chorobowych, takich jak alkoholizm, nikotynizm czy narkomania. Rozumowanie ministra, jeśli wdrażać je konsekwentnie, nakazywałoby więc legalizację obrotu narkotykami. Przecież skoro państwo nie może być stróżem etyki w przypadku uprawiania hazardu, spożywania alkoholu czy palenia papierosów, to nie powinno nim stawać się także w przypadku narkotyków. W tym jednak miejscu...
Robert Tekieli
I czy przypadkiem jest, że na każdym froncie, na którym toczy się wojna z polskością, widzimy cyngli „Wyborczej”? Kto bowiem najsilniej popiera propagandę Ruchu Autonomii Śląska, jeśli nie lokalna „GW”? Jak to jest możliwe, że wsparcie separatystów, nagłaśnianie punktu widzenie rosyjskiej propagandy, wspieranie każdej antycywilizacyjnej nowinki nie powoduje otrzeźwienia czytelników. Dlaczego nie odrzucają ze wstrętem tego szmatławca? A kto wspiera rugowanie historii z polskich szkół? To przecież identycznie jak w czasie II wojny światowej. Polskie gadzinówki walczyły z polską pamięcią. Bo dobry niewolnik nic nie pamięta. I każdą nową jedynie słuszną linię można mu przedstawić jako dziejową konieczność. Dlaczego tolerujemy piątą kolumnę? W Izraelu parlament ograniczył możliwość...
Tomasz Terlikowski
Ale właśnie ta pełna szczerość, powiązana z ogromną osobistą odwagą (nie jest rzeczą łatwą wystąpienie nie tylko przeciw ważnym ludziom instytucji, z jaką jest się związanym, czy przeciw „dogmatom” myślenia własnego środowiska) jest największym atutem wywiadu rzeki, jakiego udzielił mi ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Gdy rozmawialiśmy w letnie popołudnia w podkrakowskich Radwanowicach, momentami zastanawiałem się, czy wszystko, co usłyszałem, przejdzie przez sito autoryzacji. A później ze zdziwieniem odkrywałem, że przeszło, że nawet o najtrudniejszych i najbardziej drażliwych sprawach ks. Isakowicz-Zaleski potrafi mówić otwarcie, nie uciekając w jakieś niedomówienia czy przemilczenia. A to w naszym kraju ogromna wartość. Zbyt często zamiast otwarcie mówić o problemach, uciekamy w...
Maciej Parowski
Przed widzem krwawy spektakl o rozlicznych filmowych parantelach. Starsi kinomani przypomną sobie „Dziesiątą ofiarę” (1965 r.) z Mastroiannim, „Czyż nie dobija się koni” (1969 r.) z Jane Fondą, trochę młodsi „Uciekiniera” (1987 r.) ze Schwarzeneggerem. Najmłodsi oprócz survivalowych seriali, takich jak „Lost – Zagubieni”, mają przed oczyma telewizję z podobnymi figurami przegiętych, nienaturalnych gwiazd, szemranych jurorów i nakręconych uczestników, którzy zrobią wszystko, by wygrać. Bo przecież tak było choćby w Big Brotherze. To znaczy współcześnie nikt nie strzela jeszcze z łuku. Ale w „Igrzyskach śmierci” już musi. W ruch idą też noże, maczety. Zamiast porywać plecaki z wyposażeniem i gnać w las, uczestnicy Igrzysk biorą na cel pozostałych. Na szczęście Katniss nie jest taka....
Krzysztof Wyszkowski
Wracamy do Kurskiego: „To akt nagromadzonej nienawiści. Nienawiść sączy się jak Polska długa i szeroka. (…) Przez internet płynie rasistowski i antysemicki ściek”. Kurski, który był rzecznikiem Wałęsy, a teraz służy Michnikowi, nie wie, że ścieki płyną tam, gdzie żyją ludzie, choć rzeczywiście nie u wszystkich pod samym nosem. Jest niewiarygodny, bo jest niemożliwe, by jego zmysł powonienia moralnego nie reagował na nienawiść w ogóle, a na antykatolicyzm i antypolonizm w szczególności. Skoro fetor bijący z tych ścieków potrafi zagłuszyć, a nawet przyłożyć do niego rękę, to znaczy, że jest tylko propagandystą, a jego oburzenie jest fałszem. W 1981 r. jakiś wandal wymalował gwiazdę Dawida na szubienicy na ścianie redakcji „Tygodnika Solidarność”. Szedłem w towarzystwie Tadeusza...
Bettina Röhl
Pochodzący z ubogiej rodziny Christian Wulff był uzależniony od blasku i splendoru, chętnie otaczał się ludźmi sceny i wielkiego ekranu. Hanowerska prokuratura, analizująca niejasne powiazania byłego prezydenta ze światem show-biznesu, za szczególnie frapujące uznała nader serdeczne relacje z aktorami i reżyserami. A to dlatego, że w Niemczech to państwo (za pośrednictwem landów) odpowiada za wsparcie finansowe dla publicznych środków masowego przekazu, produkcji filmowych etc. Nic dziwnego, że producenci filmowi uznali przyjaźń z byłym premierem kraju związkowego za opłacalną. Wulff nie wzbraniał się zresztą przed ich zakusami, biorąc za dobrą monetę wszelkie przejawy akceptacji ze strony swoich zamożnych darczyńców. Nie szczędząc byłej głowie państwa niemieckiego złośliwości, można...
Piotr Lisiewicz
„Demokracja sterowana” – tak określa ustrój panujący w Rosji sam Władimir Putin. Polscy prymusi putinizacji z postkomunistycznej „Polityki” ogłosili podobny pomysł. „PiS wywiozło ze sobą na margines ponad jedną czwartą głosującego elektoratu. Ale z pozostałych trzech czwartych wyborców wciąż da się stworzyć dwa cywilizowane bloki, które w ramach demokratycznych reguł mogą się wymieniać władzą. To oczywiście Platforma Obywatelska i pozostające wobec niej w systemowej opozycji SLD i Ruch Palikota” – napisali Mariusz Janicki i Wiesław Władyka. Palikot jako systemowa opozycja – czy to nie za otwarte ujawnianie się np. przed przeciwnikami ACTA? Więcej czujności, towarzysze! Jako znany pijak (przeciwieństwo anonimowego alkoholika) zgadzam się z nieznanym mi filozofem, który stworzył...
Filip Rdesiński
Kto zagrał lub zaśpiewał na tym kultowym festiwalu, niemal natychmiast stawał się gwiazdą międzynarodowego formatu. Santana nie był może tak popularny wówczas jak Jimmy Hendrix, ale niewątpliwie jego latynoskie brzmienia przykuwały uwagę i wyróżniały go z tłumu rockowych gitarzystów. Sam muzyk na każdym niemal kroku unika zaszufladkowania go jako artysty meksykańskiego czy latynoskiego. Swoich muzycznych korzeni upatruje gdzie indziej. Twierdzi, że natchnieniem dla niego są rytmy afrykańskie. – Pochodzenie stanowi tylko część mojej osobowości, i to bardzo małą część. A co do Afryki, to oczywiste, że moja muzyka bierze się z tego kontynentu. Stamtąd zresztą wywodzi się wszelka dobra muzyka. Europa dała nam walce i polki, a całą resztę Afryka – tłumaczył w jednym ze swoich wywiadów. W...
Dominik Tarczyński
Na stronie internetowej Krucjaty Różańcowej w Polsce organizatorzy zamieścili apel, w którym czytamy: „Weźmy przykład z Węgrów. Przemiany, które podziwiamy w ich ojczyźnie, nie wydarzyły się same z siebie. Oni je sobie wymodlili”. Narodowe zwycięstwo Faktycznie, już w latach 40. XX w. prymas Józef Mindszenty wezwał rodaków do odmawiania Różańca. Mindszenty zapowiedział, że potrzeba co najmniej 10 proc. Węgrów, którzy codziennie będą się modlić z różańcem w intencji ojczyzny, a uda się podźwignąć kraj z najgorszych nawet trudności. Gdy w  2006 r. lewicowe rządy doprowadziły na Węgrzech do totalnego rozkładu państwa, prymas Węgier przypomniał słowa kard. Mindszentego, wzywając do Narodowej Modlitwy. Po czterech latach do Krucjaty Różańcowej w intencji ojczyzny przystąpiły...
Marek Nowakowski
Nigdy nie mówił o wojnie, okupacji. Dowiedziałem się przypadkiem od poety Jerzego Ficowskiego, że w jednym plutonie walczyli w powstaniu warszawskim. Adam został ciężko ranny, odznaczony Krzyżem Walecznych za odwagę. Po powstaniu przebywał w obozie jenieckim, wyzwolili go Anglicy. Chart – tak nazywał go Janusz Szpotański, zwany przez przyjaciół Szpotem, z którym Adam pozostawał w bliskich stosunkach. Szpot był niskim, chudziutkim człowieczkiem o trójkątnej twarzy i bystrych, złośliwych oczkach. Jego głos brzmiał rechotliwie, jakby szyderczo. Typowy inteligencik, okularnik. Erudyta, znawca filozofii i literatury niemieckiej, szachista, koneser muzyki klasycznej. Obaj z Adamem słuchali godzinami nagrań z kolekcji płyt, które kupowali za ostatnie pieniądze. Sesje muzyczne odbywały się na...
Teresa Wójcik
Agencja AP cytuje rzecznika Talisman Energy, Jadwigę Święcicką, która stwierdziła, że dla jej firmy liczą się wyniki własnych poszukiwań. „Będziemy kontynuować prace i ten raport nie ma wpływu na nasze plany inwestycyjne” – powiedziała. Podobnie komentował raport PIG jeden z ekspertów koncernu Exxon Mobile. Bardziej krytycznie polski potencjał gazu z łupków oceniła agencja Fitch. „Koniec perspektyw gazu z łupków” w Polsce zapowiedziała część mediów francuskich, niemieckich i rosyjskich. To tylko oszacowanie Materiał przedstawiony 21 marca br. to zdaniem wiceministra Woźniaka „konserwatywny raport otwarcia”. Jest to kolejna próba oszacowania wielkości zasobów gazu i ropy z łupków technicznie możliwych do wydobycia, zlokalizowanych na obszarze tzw. basenu bałtycko-podlasko-lubelskiego...
Teresa Wójcik
Według wewnętrznego śledztwa przeprowadzonego przez organy kontrolne koncernu wartość łapówek wyniosła ok. 2,5 mld euro. Zdaniem ekspertów zagranicznych kancelarii prawnych kwota jest o wiele większa. Jednak nawet przybliżone oszacowanie tej wartości wydaje się niewykonalne. W 2008 r. Siemens został wyrokiem sądowym zmuszony do zapłacenia kar rządom USA i Niemiec (!) za praktykowanie przekupstwa wysokich urzędników. Potem na jakiś czas sensacje wokół Siemensa ustały. Siemens pod modrym niebem Argentyny Na czołówki mediów afery korupcyjne koncernu wróciły znów w grudniu ub.r., zanim ujawniono szerzej korupcyjny wątek w Grecji. Władze USA oskarżyły menadżerów Siemensa o udział w procederze korupcyjnym, związanym z drukowaniem dowodów osobistych w Argentynie. Media doniosły, że...
Zgadzam się, że do wspólnego zwycięstwa Fideszu i KDNP-u [Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej – red.] przyczyniło się wiele różnych czynników. Niektóre spośród nich – ze względu na szczególną wagę – zasługują na uwypuklenie. Jednym z najistotniejszych czynników było bez wątpienia wykształcenie się na Węgrzech liberalno-socjalistycznej oligarchii, która stała się zakładnikiem własnej żądzy zysków i nieograniczonej władzy. Po roku 2002 wyprzedaż majątku narodowego nabrała zawrotnego tempa, na coraz szerszą skalę panoszyć się też zaczęła korupcja, interes partyjny przedkładano nad państwowy. W 2006 r. ówczesny premier Węgier Ferenc Gyurcsany  oświadczył: „Kłamaliśmy w dzień i w nocy”. Przyznał ponadto, że gwoli osiągnięcia ponownego zwycięstwa wyborczego sfałszowany został...
Olga Doleśniak-Harczuk
Zgadzam się, że do wspólnego zwycięstwa Fideszu i KDNP-u [Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej – red.] przyczyniło się wiele różnych czynników. Niektóre spośród nich – ze względu na szczególną wagę – zasługują na uwypuklenie. Jednym z najistotniejszych czynników było bez wątpienia wykształcenie się na Węgrzech liberalno-socjalistycznej oligarchii, która stała się zakładnikiem własnej żądzy zysków i nieograniczonej władzy. Po roku 2002 wyprzedaż majątku narodowego nabrała zawrotnego tempa, na coraz szerszą skalę panoszyć się też zaczęła korupcja, interes partyjny przedkładano nad państwowy. W 2006 r. ówczesny premier Węgier Ferenc Gyurcsany  oświadczył: „Kłamaliśmy w dzień i w nocy”. Przyznał ponadto, że gwoli osiągnięcia ponownego zwycięstwa wyborczego sfałszowany został...
Wojciech Kamiński
– Walczą z nami, bo jako jedyni bezkompromisowo bronimy interesów zwykłych ludzi – przekonuje Woźniak. I dodaje: – Nie boimy się, mamy określone poglądy i z nich nie rezygnujemy. Woźniak twierdzi, że problemy związku zaczęły się po wyborach wygranych przez PO i zmianach w kierownictwie koncernu. Solidarność ’80 postawiła się zdecydowanie podczas negocjacji układu zbiorowego w 2008 r. Nie podpisała go. Domagała się większych podwyżek dla pracowników. – Chodziło nam przede wszystkim o robotników, którzy pracują w najcięższych warunkach – zapewnia Woźniak. Nie ukrywa, że nie szczędził gorzkich słów wobec zarządu, a nawet samego prezesa Jacka Krawca. – Nie mogłem się zgodzić, że np. zwalniają „waciaków”, jak pogardliwie nazywają pracowników, a zatrudniają kolejnych wiceprezesów –...
Aleksander Ścios
Strategia nożyczek, czyli teatr politycznego pluralizmu Jeśli więc podstawą budowania optymistycznych scenariuszy są doniesienia medialne – mają one tyle wspólnego z prawdą, ile media III RP z rzetelnym dziennikarstwem. To jednak dzięki nim obowiązują fałszywe wyobrażenia na temat „walk frakcyjnych” w PO, frondzie „schetynistów” czy narastaniu konfliktu na linii prezydent–premier. Nagłaśniając rzekome kontrowersje i spory, medialni kreatorzy doskonale rozgrywają klasyczną „strategię nożyczek”, której istota polega właśnie na symulowaniu rozbieżności, generowaniu sztucznych konfliktów i pozorowanej walce dobra ze złem. Końcowy efekt tej strategii jest zawsze korzystny dla interesów grupy rządzącej, społeczeństwo zaś otrzymuje teatr politycznego pluralizmu i substytut demokracji....
Petar Petrović
W jednym z wywiadów znany rosyjski dysydent Władymir Bukowski powiedział, że cynizm władz może obrócić się przeciwko nim, co może spowodować kilkusettysięczne demonstracje na ulicach najważniejszych rosyjskich miast. Dodał, że wszystko to może się skończyć emigracją dziesiątków tysięcy przeciwników putinowskiego reżimu. Ruch społeczny, którego ja nie utożsamiam z opozycją polityczną, można określić jako ruch „oburzonych obywateli”. On nie zatoczył jakichś szerokich kręgów, nie ma masowego charakteru, jednak dziesiątki tysięcy obywateli wychodzi na demonstracje. Gdybyśmy jednak taką rozmowę prowadzili np. pięć lat temu, to wtedy kilkudziesięciotysięczne protesty byłyby jakąś niewyobrażalną liczbą. Podczas wyborów i tuż po ich zakończeniu Kreml dawał do zrozumienia, że jest gotowy do...
Krzysztof Głowacki
Kazamaty strachu Komitet Rady Europy ds. Zapobiegania Torturom (CPT) opublikował raport, z którego wynika, że ukraińskie areszty śledcze i więzienia są w opłakanym stanie. Zastraszanie, bicie, tortury i przepełnione cele to chleb powszedni więźniów zakładów penitencjarnych w Kijowie i Charkowie. Wskrzeszanie przeszłości Integracja byłych republik Związku Sowieckiego nabiera rozpędu. Przyszłość procesów integracyjnych na obszarze dawnego ZSRR była głównym tematem szczytu Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej (ros. EwrAzES), który pod przewodnictwem prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa zebrał się w Moskwie. Prezydenci Rosji, Białorusi i Kazachstanu zapowiedzieli na szczycie, że najpóźniej w 2015 r. utworzą Eurazjatycką Unię Gospodarczą (EUG), wspólnotę wzorowaną na UE. Jako...
Antoni Rybczyński
Seks i mamona „Jeśli masz okazję rozmawiać z dobrze mówiącym po angielsku Rosjaninem, ubranym w garnitur za 3 tys. dolarów, w pantoflach od Gucciego, twierdzącym, że jest przedstawicielem rosyjskiej spółki handlowej, to są cztery możliwości. Może być tym, za kogo się podaje. Może być oficerem rosyjskiego wywiadu pracującym pod przykryciem handlowca. Może należeć do rosyjskiej zorganizowanej grupy przestępczej. Ale najciekawszą możliwością jest to, iż może być wszystkimi trzema jednocześnie”. Ta opinia byłego dyrektora CIA Jamesa Woolseya dla jednej z brytyjskich gazet mówi tylko o jednym ze sposobów działalności szpiegowskiej. Przy czym opisany przez Woolseya szpieg na ogól nie prowadzi działalności stricte szpiegowskiej. Jego zadaniem jest raczej werbunek i/lub prowadzenie faktycznego...
Konrad Kostrzewa
Mimo to wiele zachodnich rządów wchodziło w dialog z Bractwami i wspierało je finansowo, widząc w tym szansę na ocieplenie własnego antyislamskiego wizerunku. Umożliwiły tym samym niesamowitą karierę tworzonych przez Bractwa organizacji, stwarzających pozory pokojowej i umiarkowanej alternatywy dla fundamentalistów. Islamskie odrodzenie Powstałe w Egipcie w 1928 r. Bractwo Muzułmańskie czerpie z islamskiej przeszłości regionu wzór i inspiracje do współczesnych działań społecznych czy politycznych. Dążąc do oddolnej islamizacji krajów arabskich, Bractwo nigdy nie stroniło od nowoczesnych metod i pojęć, zaczerpniętych z europejskich ruchów społecznych. Hassan al-Banna, założyciel Bractwa, jak i jego następcy nie wykluczali jednak przemocy jako środka prowadzącego do celu, którym było...
Aleksandra Rybińska
Czego pani Sereni ewidentnie nie zauważyła, to to, że w piekielnych kręgach przebywa też wielu chrześcijan, z papieżami, biskupami i kardynałami włącznie. Pojawia się pytanie, dlaczego obrońcom praw człowieka przeszkadza literacka tortura muzułmanów i gejów, a nie chrześcijan? Włoscy nauczyciele i znawcy literatury są przerażeni. – Dzieła literackie trzeba rozumieć w ich kontekście historycznym. „Boska komedia” to część naszego dziedzictwa narodowego. To tak samo, jakby ktoś chciał założyć Wenus z Milo bikini. Nadmiar poprawności politycznej szkodzi. Na głowę – powiedział przewodniczący włoskiego zrzeszenia nauczycieli, Giorgio Rembado. Krytyka nie ostudziła jednak zapału Gherush92. – Jeśli nie można skreślić „Boskiej komedii” z listy szkolnych lektur, to można ją chociaż zaopatrzyć w...
Skutki trudnej znajomości Nowy monarcha z niezwykłą energią przystąpił do naprawy państwa. Jednak z pomocą swoich stronników Katarzyna szybko sparaliżowała te wysiłki. Utrzymywaną w słabości Polskę mógł ocalić tylko powszechny zbrojny wysiłek całego narodu, z czego wielu nie zdawało sobie sprawy. Aby zrzucić obcą kuratelę, potrzebny jej był król pokroju Bolesława Chrobrego czy Jana III Sobieskiego, a nie mecenas sztuki. Rewolucyjne zmiany, jakie wprowadziła Konstytucja 3 maja, przyszły za późno. Do ich obalenia walnie przyczyniła się caryca, która przyciągnęła do siebie chwiejnego polskiego władcę. Po upadku powstania kościuszkowskiego Poniatowski przebywał przez rok w Grodnie jako jej więzień. Tu 25 listopada 1795 r. zmuszono go do abdykacji. Bolesną ironią było, że wypadła ona akurat...
Sylwia Krasnodębska
Między obiegami Jacek Fedorowicz miał duszę prawdziwego artysty. Malował obrazy, uwielbiał grać na scenie i pisać. I jak każdy prawdziwy artysta był trochę pyszny. W ramach tego samozadowolenia zamarzył sobie, że wyda książkę. Motywowała go wizja swojego nazwiska na okładce. I kiedy w końcu ją w 1972 r. napisał, cenzura dała zalecenie usunięcia kąśliwych wątków w stosunku do Związku Młodzieży Polskiej. Fedorowicz na ingerencję się nie zgodził, rezygnując tym samym z realizacji swojego marzenia. W książce „Ja, jako wykopalisko” tłumaczył żartobliwie, że było to raczej wynikiem zachwytu z treści książki w jej pełnym kształcie niż buntem. Ale nie zmienia to faktu, że nieustępliwość cenzurze była cechą Fedorowicza i wtedy, i później. Otaczał się też ludźmi nieustępliwymi. Jak wtedy, gdy ze...
Józef Darski
Ofiary i winni Skoro Niemcy zostały wyzwolone od nazistów, to są ofiarami wojny. Dlatego możemy przeczytać, że „Rosjanie i Niemcy najbardziej ucierpieli w tej wojnie” (2005 r.), a wypędzenie to druga po holocauście zbrodnia II wojny. „To, co Niemcy wyrządzili Żydom, spotkało potem ich samych z rąk Czechów i Polaków” (Hans Lemberg). Niemców-ofiary spotkał niezasłużony los – zmiana granic i wysiedlenie. Kto tego dokonał? Nazistów i Sowietów już nie ma, jedynymi winowajcami zostali Polacy i Czesi. Targowica ma więc szerokie możliwości kajania się. Tym bardziej iż dowiadujemy się, że polscy imperialiści podbili Serbołużyczan, Mazurów, Kaszubów (Tusk nie był oryginalny, po prostu naczytał się niemieckiej propagandy), nie wspominając już o Litwinach, Białorusinach, Łotyszach i Ukraińcach....
Krystyna Grzybowska
Ma inne zmartwienia. Po pierwsze, musi walczyć o ponowną elekcję Nicolasa Sarkozy’ego, bo jeśli nie zostanie on wybrany, runie jej plan zdominowania krajów Unii Europejskiej przez Niemcy i Francję, jako że bez Francji – a to może się zdarzyć, gdy zwycięży socjalista Hollande – nie da się przeprowadzić imperialnych planów Berlina. Nie będzie na to zgody. Chociażby dlatego, że Francuzi nie pałają miłością do Niemców i mają znacznie większe od Berlina wpływy na południu Europy. Drugi problem Merkel to zdobycie, a przynajmniej zachowanie dotychczasowego elektoratu, do którego należy wciąż liczna rzesza tzw. wypędzonych i ich potomków oraz pociotków, nie wyłączając tzw. późnych przesiedleńców, takich jak owa Niemka z Nart. Nic dziwnego, że pani kanclerz wzięła udział w dorocznej imprezie...
Grzegorz Wierzchołowski
W książce „Musieli zginąć” odpowiadamy na pytania związane z przygotowaniem wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku. Dowiedzą się Państwo, kto decydował o liście pasażerów i dlaczego miała ostatecznie taki skład, a także o tym, jak w relacji bezpośrednich świadków przebiegały ostatnie chwile przed wylotem Tu-154 z Okęcia. Poznają poruszające zwierzenia – „spowiedzi życia” niektórych przyszłych pasażerów tragicznego lotu, którymi w przeddzień katastrofy podzielili się z pracownikiem Kancelarii Prezydenta. Opisujemy też zaniedbania osób odpowiedzialnych za zabezpieczenie lądowania tupolewa w Smoleńsku. Znajdą Państwo w naszej książce odpowiedź – czy na lotnisku Siewiernyj czekała na prezydenta Kaczyńskiego pancerna limuzyna i dowiedzą się o „tajnych” zdjęciach aut z kolumny...
Leszek Misiak
W książce „Musieli zginąć” odpowiadamy na pytania związane z przygotowaniem wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku. Dowiedzą się Państwo, kto decydował o liście pasażerów i dlaczego miała ostatecznie taki skład, a także o tym, jak w relacji bezpośrednich świadków przebiegały ostatnie chwile przed wylotem Tu-154 z Okęcia. Poznają poruszające zwierzenia – „spowiedzi życia” niektórych przyszłych pasażerów tragicznego lotu, którymi w przeddzień katastrofy podzielili się z pracownikiem Kancelarii Prezydenta. Opisujemy też zaniedbania osób odpowiedzialnych za zabezpieczenie lądowania tupolewa w Smoleńsku. Znajdą Państwo w naszej książce odpowiedź – czy na lotnisku Siewiernyj czekała na prezydenta Kaczyńskiego pancerna limuzyna i dowiedzą się o „tajnych” zdjęciach aut z kolumny...
Leszek Misiak
Nie ulega więc wątpliwości, że prokuratura ma informacje, których przekazania odmówiła rodzinom ofiar. Dowody fałszerstwa Rosjan Cyfrowy rejestrator szybkiego dostępu produkcji warszawskiej firmy ATM PP, typ ATM-QAR/R128ENC, rejestrował to samo co rejestrator pokładowy MŁP 14-5, czyli parametry lotu. Co stoi na przeszkodzie, by opinia publiczna mogła poznać podstawowe informacje dotyczące lotu? Nie są one przecież tajne. Warto dodać, że zapis danych ze skrzynki ATM jest skompresowany i ma unikalny format, co sprawia, że zmanipulowanie zapisu bez wiedzy producenta jest praktycznie niemożliwe. Warto przypomnieć, że skrzynka ta po katastrofie wróciła do Polski, gdzie dokonano odczytu, lecz potem wysłano ją z powrotem do Moskwy. Jak mówił nam prof. Jerzy Maryniak (zmarł w ub.r.),...
Grzegorz Wierzchołowski
Nie ulega więc wątpliwości, że prokuratura ma informacje, których przekazania odmówiła rodzinom ofiar. Dowody fałszerstwa Rosjan Cyfrowy rejestrator szybkiego dostępu produkcji warszawskiej firmy ATM PP, typ ATM-QAR/R128ENC, rejestrował to samo co rejestrator pokładowy MŁP 14-5, czyli parametry lotu. Co stoi na przeszkodzie, by opinia publiczna mogła poznać podstawowe informacje dotyczące lotu? Nie są one przecież tajne. Warto dodać, że zapis danych ze skrzynki ATM jest skompresowany i ma unikalny format, co sprawia, że zmanipulowanie zapisu bez wiedzy producenta jest praktycznie niemożliwe. Warto przypomnieć, że skrzynka ta po katastrofie wróciła do Polski, gdzie dokonano odczytu, lecz potem wysłano ją z powrotem do Moskwy. Jak mówił nam prof. Jerzy Maryniak (zmarł w ub.r.),...
Dorota Kania
Szokujące ustalenia Najpierw okazało się, że Rosjanie sfałszowali dokumentację medyczną: w wielu przypadkach z ich opisem nie zgadzał się rzeczywisty wygląd i wiek danej osoby, nie mówiąc już o tym, że Rosja nie przekazała żadnych zdjęć ofiar. To właśnie ze względu na rażące nieścisłości w opisach ciał Zbigniewa Wassermanna, ministra koordynatora w rządzie PiS, Przemysława Gosiewskiego i Janusza Kurtyki prokuratura z urzędu zdecydowała o ekshumacji ich ciał. „Biorąc pod uwagę wątpliwości, które pojawiały się w toku przedmiotowego śledztwa [chodzi o postępowanie dotyczące smoleńskiej katastrofy – red.], związane z treścią dokumentacji sądowo-medycznej dotyczącej śp. Przemysława Gosiewskiego, Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie przeprowadziła szereg czynności procesowych,...
Artur Dmochowski
Szokujące ustalenia Najpierw okazało się, że Rosjanie sfałszowali dokumentację medyczną: w wielu przypadkach z ich opisem nie zgadzał się rzeczywisty wygląd i wiek danej osoby, nie mówiąc już o tym, że Rosja nie przekazała żadnych zdjęć ofiar. To właśnie ze względu na rażące nieścisłości w opisach ciał Zbigniewa Wassermanna, ministra koordynatora w rządzie PiS, Przemysława Gosiewskiego i Janusza Kurtyki prokuratura z urzędu zdecydowała o ekshumacji ich ciał. „Biorąc pod uwagę wątpliwości, które pojawiały się w toku przedmiotowego śledztwa [chodzi o postępowanie dotyczące smoleńskiej katastrofy – red.], związane z treścią dokumentacji sądowo-medycznej dotyczącej śp. Przemysława Gosiewskiego, Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie przeprowadziła szereg czynności procesowych,...
Jan Pospieszalski
Rozmawialiśmy z Węgrami mieszkającymi w Polsce, potem dostałem książkę Viktora Orbána wydaną przez Frondę „Ojczyzna jest jedna”. Im dłużej zgłębiałem fenomen węgierskiech reform, tym bardziej rozumiałem, dlaczego Orbán ściągnął na siebie taką falę krytyki. Jednocześnie docierało do mnie, jak mało wiemy o tym, co się dzieje na Węgrzech. Wywiad miał się odbyć 19 stycznia i właśnie ta data okazała się niezwykle szczęśliwa. Otóż poprzedniego dnia w Parlamencie Europejskim odbywała się debata poświęcona sytuacji na Węgrzech z udziałem samego premiera, a na 21 stycznia organizacje społeczne sympatyzujące z Fideszem zapowiedziały w Budapeszcie marsz poparcia dla polityki rządu. To, co działo się w Strasburgu, na pewno debaty nie przypominało. Nasz film zawiera fragmenty niektórych wystąpień,...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Uważam też, że posłuszeństwo ma być rozumne, to znaczy między przełożonym a podwładnym powinien istnieć dialog. Ostateczna decyzja, tak jak w wypadku kapitana na statku, należy oczywiście do danego biskupa czy prowincjała, ale zanim ją podejmie, winien jednak z zainteresowanym porozmawiać i wyjaśnić sytuację. Kościół powinien tym różnić się od korporacji czy koncernów przemysłowych, że każdy pracownik „winnicy Pańskiej”, choć jest przysłowiowym trybikiem w maszynie, ma jednak prawo do bycia partnerem w dialogu. Jeden z księży diecezjalnych w długim liście poruszył wiele problemów swojej diecezji i napisał: „Stary biskup, dzisiaj już świętej pamięci, choć oschły i mający twardą rękę, każdemu z księży dawał szansę do pełnego wypowiedzenia się. Nawet jeżeli ktoś mocno narozrabiał. Natomiast...

Pages