Nr 12 z 25 marca 2015

Jan Pospieszalski
Władza. Im więcej wiemy o rozmowach zarejestrowanych na taśmach hańby, im bogatsi jesteśmy w wiedzę o geszeftach biesiadników, tym bardziej ponury staje się obraz „elity” III RP. Im dłużej trwa korowód z „wyjaśnianiem” tego skandalu, tym mniej nadziei, że ktokolwiek poniesie odpowiedzialność za ujawnione na taśmach afery. „Teoretyczne państwo”, na którego aktywach bezkarnie żeruje (dosłownie – klnąc, pijąc i zagryzając) ekipa „właścicieli”, nie może budzić zaufania.  Demokracja. Kilka miesięcy po pierwszych taśmach staliśmy się uczestnikami, ale też ofiarami wyborczego skandalu. Jak ufać wynikom wyborów, w których ok. 18 proc. głosów uznano za nieważne? Dziś trudno nawet stwierdzić, w jakim stopniu była to zaplanowana, centralna operacja, a na ile skumulowany efekt lokalnych...
Ryszard Czarnecki
Piszę do Ciebie tą drogą, ponieważ od czasów liceum i matury nie mamy już kontaktu. Choć gdy przejeżdżam przez Sochaczew, wspominam wysoką, wesołą dziewczynę o ormiańskim nazwisku. Jesteś przecież, Doroto, jedną z wcale nie tak nielicznych Polek i Polaków o ormiańskich korzeniach. Ja też w rodzinie takich mam Właśnie wróciłem z Erywania. Podkreślam, Erywania. Tak prawidłowo brzmi nazwa stolicy Armenii. Skądinąd nazwa ta obowiązywała do końca II Rzeczypospolitej i dopiero w PRL-u zaczęto używać tej przyjętej w Rosji – czyli Erewań. Pamiętasz zapewne te nieśmiertelne dowcipy (naprawdę dobre!) o Radiu Erewań? Dowcipy dowcipami, ale nazwa była wzięta z języka rosyjskiego. Przepraszam, że się trochę o tym rozpisałem, ale to tak jak z Kaukazem Południowym i Zakaukaziem. Ta pierwsza nazwa...
Robert Tekieli
Wysiłek ascetyczny prowadzi do poznania wnętrza swojego serca, prostota myśli, woli i serca pozwala zaś spotkać się człowiekowi w swoim wnętrzu z Bogiem. I po to wymyślono Wielki Post Swojego czasu byłem zdziwiony, oglądając zdjęcia świętych mężów hinduizmu. Widać było wyraźnie, potwierdzały to też świadectwa, że ci ludzie, podobnie jak święci katoliccy, dotknęli jakiegoś poziomu dobroci, który jest mi niedostępny. Zdziwienie było tym silniejsze, że poznając hinduizm, widziałem coraz wyraźniej jego politeistyczne, mówiąc niepoprawnie politycznie: pogańskie uwarunkowania. I dopiero po jakimś czasie zrozumiałem, jak to się dzieje, że religia, zawierająca zaledwie drobne okruchy prawdy, może prowadzić człowieka do rozwoju duchowego. Odpowiedzią była: asceza. Asceza jest jedną z...
Tomasz Terlikowski
Grzech i jego natura nie podlegają głosowaniu. Ta prosta prawda coraz częściej zostaje zapomniana w debacie publicznej. Konkubinat jako cudzołóstwo był, jest i pozostaje grzechem, i to grzechem ciężkim. I dobrze, że ktoś zdecydował się o tym jasno i zdecydowanie powiedzieć Kilka tygodni temu „skandal” w przestrzeni publicznej wywołała akcja billboardowa, podczas której przypomniano, że konkubinat jest grzechem. Publicyści i komentatorzy, także katoliccy, przekonywali, że jest ona słaba i że nie odnosi się do pozytywnych wartości. Inna rzecz, że wściekłość, z jaką atakowano plakat, wydaje się wynikać nie z tego, że był on nieudany, lecz raczej z tematyki, jaką porusza. Wielu ubodło po prostu, że otwarcie, i to w przestrzeni publicznej, przypomina się, że pewne społecznie akceptowalne...
Marcin Wolski
Dzieło „Wygaszanie Polski” można nazwać wstępem do szczegółowego raportu, który powinien powstać, jeśli wreszcie Rzeczpospolita zechce, uzyskawszy odpowiednie władze, zabrać się za siebie Trybunał Historii (a może wcześniej Trybunał Stanu) orzeknie kiedyś, na ile wygaszanie Polski było efektem celowych inspiracji działań zewnętrznych, na ile wewnętrznych, w jakich proporcjach odpowiada za nie ludzka głupota, ambicje, korupcja? Ile odpowiedzialności ponosimy my, wszyscy obywatele III RP, którzy w porę nie zorientowali się w skali i grozie zjawiska, ulegając złudnym zapewnieniom, że jesteśmy świadkami konieczności dziejowych i naturalnych procesów ekonomicznych. Dzieło „Wygaszanie Polski” można nazwać wstępem do szczegółowego raportu, który powinien powstać, jeśli wreszcie...
Maciej Parowski
„Źródło nadziei” to australijski film z antypodów o bitwie sprzed stulecia. Mamy tu jednostkowy i historyczny patos oraz pensjonarski wątek miłosny. Widowiskowa „Australia” (2008 r.) Luhrmanna, z udziałem Kidman i Jackmana, była podobna. Crowe, debiutujący jako reżyser gra australijskiego farmera. Trójka synów zaginęła mu w desancie pod Gallipoli. Farmer na życzenie zmarłej żony postanawia ich odnaleźć i dociera na pobojowisko, którym zarządzają aroganccy Brytyjczycy. Szczęśliwie zyska pomoc rycerskich Turków, a zwłaszcza pięknej wdowy (Kurylenko). Crowe, jako aktor i reżyser, nie zachowuje dystansu do siebie i filmowych środków, ale ciekawie prowokuje. Eksponuje australijski i turecki punkt widzenia na hekatombę Gallipoli, inaczej niż słynne „Rydwany ognia” Hudsona, nieco podobnie do...
Ryszard Kapuściński
W dniach 24–26 kwietnia w Polonijnym Ośrodku Spotkań  „Haus Concordia“ w Niemczech odbędzie się I Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” i Środowisk Patriotycznych Europy Zachodniej. Ośrodek leży na skraju wielkiego terenu leśnego Westerwald. W zjeździe zapowiedzieli udział przedstawiciele prawie wszystkich 27 klubów „GP” działających w Europie poza Polską. Organizatorzy pragną nadać temu spotkaniu patriotyczny charakter. Podczas zjazdu odbędą się wykłady na tematy historyczne i społeczno-polityczne, a prelegenci to znane osobistości z życia politycznego i publicznego w Polsce: Anna Fotyga, Antoni Macierewicz, Piotr Szubarczyk, Anna i Andrzej Kołakowscy, Andrzej Melak, Michał Kondrat, red. Tomasz Sakiewicz i Ryszard Kapuściński. Artystyczne recitale dadzą Andrzej Kołakowski i Paweł...
Tomasz Mysłek
Niemcy zwiększają wydatki wojskowe Według informacji dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, w przyszłym roku władze Niemiec chcą przeznaczyć na wydatki wojskowe o 1,2 mld euro więcej, niż wcześniej planowano – „w związku z napiętą sytuacją w świecie”. A w latach 2016–2019 wydatki obronne Niemiec mają wzrosnąć o ok. 8 mld euro. Poczynając od roku 2019, budżet wojskowy RFN ma być na poziomie co najmniej 35 mld euro rocznie. Wcześniejsze plany rządu na rok 2016 przewidywały zmniejszenie wydatków na Bundeswehrę o 0,6 mld euro. Brytyjskie koszty regulacji UE  Brytyjski instytut ekonomiczny Open Europe szacuje, że w ostatnich latach łączne koszty stu najdroższych regulacji i nakazów władz Unii Europejskiej wynosiły w Wielkiej Brytanii średnio 33,3 mld funtów rocznie. Najwięcej...
Dawid Wildstein
Parafia misjonarza Benedykta Pączki. Środek dnia, ostry upał. Siedmiu czarnoskórych mężczyzn w mundurach i z kałasznikowami stoi przy drodze wijącej się przez busz. Zatrzymują kolejnych przejeżdżających. Każą im się położyć twarzami do ziemi. Rozlegają się strzały. Osiem trupów. To cywile. Leżą obok siebie martwy ojciec i syn. Ofiarą mógł być każdy, kto akurat znalazł się na tej uczęszczanej drodze. Także polscy misjonarze Kilkunastu misjonarzy i misjonarek w jednym z najbardziej niebezpiecznych państw świata. Nasi rodacy. W samym sercu Afryki. W Republice Środkowej Afryki, gdzie trwa wojna domowa. Każdego dnia misjonarze ryzykują wszystko. Praktycznie każdy z nich wie, co to znaczy zostać ostrzelanym, każdy liczy się z ryzykiem utraty życia, porwania. Wszyscy wiedzą, jak brzmią nocą...
Antoni Rybczyński
Ograł Zachód w Mińsku, panoszy się w Donbasie, a tymczasem na własnym podwórku ma coraz większe problemy. Marcowe wydarzenia obnażyły słabość systemu stworzonego przez Władimira Putina. Sprawa zabójstwa Borysa Niemcowa i zagadkowe zniknięcie prezydenta pokazują, że Rosja jest skazana na kryzys władzy Józef Stalin zmarł 5 marca 1953 r., a Konstantin Czernienko 11 marca 1953 r. Przypomniano te daty, gdy na blisko 11 dni w marcu 2015 r. obecny pan Kremla przepadł, nie pokazując się nigdzie publicznie. Zanim znów się zjawił w towarzystwie prezydenta Kirgistanu, zdołało powstać wiele teorii na temat przyczyn absencji Putina. Nie wspominając już, że co niektórzy wieszczyli, że już się w ogóle nie pojawi lub pojawi w innej roli. Ostatecznie wszystko wróciło do normy. Pozornie. Agonia systemu...
Wojciech Mucha
Rusza kolejna odsłona akcji „Jestem Polakiem – pomagam Ukrainie”. Uruchomiona została zbiórka publiczna, z której dochód zostanie przeznaczony na wsparcie dla uchodźców oraz batalionów ochotniczych na wschodzie Ukrainy. Potrzeby są wielkie. Od bielizny, skarpetek, obuwia, poprzez żywność, lekarstwa, materiały opatrunkowe do wyposażenia medycznego, takiego jak szpital polowy i narzędzia chirurgiczne. Potrzebne są również samochody do transportu rannych i dowozu pomocy humanitarnej do obozów, gdzie znajdują się uchodźcy – mówią wolontariusze. O pomoc proszą Ukraińcy, Tatarzy, ale i Polacy z Ukrainy. Nie pozostańmy bierni O tym, że wschód Ukrainy nie jest oazą spokoju, nie trzeba nikogo przekonywać. Podobnie jak o tym, że Rosja nie ma zamiaru poprzestać na okupowaniu Krymu oraz części...
Grzegorz Wierzchołowski
Najważniejsze osoby w państwie podające zmyślone dane o ofiarach, politycy udzielający sprzecznych informacji o żałobie narodowej, wreszcie pełne hipokryzji zachowanie prezydenta w sprawie przerwania kampanii wyborczej – taki obraz polskich władz wyłania się z tragicznych wydarzeń w Tunisie 18 marca 2015 r. doszło do najbardziej krwawego aktu terroru w historii Tunezji. Dwóch zamachowców powiązanych z Państwem Islamskim zaatakowało grupę turystów wchodzących do muzeum w Tunisie. Wśród 23 ofiar ataku znalazło się trzech Polaków. Fakt ten obnażył całkowity brak moralnych i politycznych kompetencji obecnej władzy do działania w sytuacji kryzysowej. Ofiary Radosława Sikorskiego Przez kilka godzin po zamachu do Polski docierały jedynie informacje, że Polacy byli w grupie zaatakowanych...
Olga Doleśniak-Harczuk
Nie ma jeszcze zupełnej pewności, które z terrorystycznych ugrupowań stoi za atakiem na budynek parlamentu i Muzeum Bardo w Tunisie, ale wiele wskazuje na akcję Państwa Islamskiego (ISIS). – Od Tikritu przez Tunezję aż po Kopenhagę – nie zaznacie spokoju, dopóki nie zapłacicie zakatu i nie wyniesiecie się z naszych państw od Chin po Andaluzję – takie i podobne komentarze członków ISIS pojawiły się na portalach społecznościach tuż po krwawym zamachu w Tunisie. Wygląda na to, że samozwańczy kalifat przystąpił do destabilizacji Tunezji, jedynego państwa arabskiej wiosny, które zaczęło wychodzić na prostą Gdy 29 czerwca 2014 r. przywódca Państwa Islamskiego Abu Bakr al-Baghdadi na okupowanych przez dżihadystów terenach Iraku i Syrii ogłosił kalifat, zaapelował do światowej wspólnoty...
Sylwia Krasnodębska
Reżyserka ze wspomnień koleżanek, historii rodziny czy zapisków z pamiętnika Marii Kaczyńskiej tka jej portret. Obraz, który powstaje, nie jest ani bardzo wyraźny, ani bardzo jednoznaczny. I w tym tkwi jego wielka wartość. Ale z pewnością zaskakuje. Dłużewska pokazuje, jak niewiele wiedzieliśmy o Pierwszej Damie. Uświadamia też widzowi prostą prawdę – jak ważne jest, by wybierając prezydenta, poznać jego żonę  „Mam trzy razy w tygodniu lekcję francuskiego i muzyki” – czyta Marta Kaczyńska, pochylona nad pamiętnikiem Marii Mackiewicz. Nie czyta sobie ani widzowi. Czyta swojej córce Ewie. Dziewczynka gra w innej scenie na pianinie stojącym pod wielkim portretem swojej babci. Szacunek do tradycji i rodziny nie bierze się znikąd.  Drzwi otwarte szeroko Maria Kaczyńska jako...
Dorota Kania
Nie byłoby to możliwe bez współdziałania władzy wybranej przy Okrągłym Stole. To właśnie premier Tadeusz Mazowiecki pozwolił na dalsze funkcjonowanie ludzi służb komunistycznej bezpieki. Zapis rozmowy Tadeusza Mazowieckiego z Michaiłem Gorbaczowem z listopada 1989 roku jest jednoznaczny: polski premier stwierdził, że nie widzi powodów, by Moskwa miała się dalej opierać na PZPR, która przegrała wybory, gdyż jego rząd gwarantuje równie dobre stosunki ze Związkiem Sowieckim – co oznaczało, że nie będzie nakazywał Czesławowi Kiszczakowi żadnych zmian, jeżeli chodzi o relacje służb z Rosjanami. Henryk Jasik – z bezpieki PRL-u do wywiadu UOP Kluczowe role w Urzędzie Ochrony Państwa odegrali byli funkcjonariusze komunistycznej bezpieki: Henryk Jasik i Wiktor Fonfara, którzy...
Maciej Marosz
Nie byłoby to możliwe bez współdziałania władzy wybranej przy Okrągłym Stole. To właśnie premier Tadeusz Mazowiecki pozwolił na dalsze funkcjonowanie ludzi służb komunistycznej bezpieki. Zapis rozmowy Tadeusza Mazowieckiego z Michaiłem Gorbaczowem z listopada 1989 roku jest jednoznaczny: polski premier stwierdził, że nie widzi powodów, by Moskwa miała się dalej opierać na PZPR, która przegrała wybory, gdyż jego rząd gwarantuje równie dobre stosunki ze Związkiem Sowieckim – co oznaczało, że nie będzie nakazywał Czesławowi Kiszczakowi żadnych zmian, jeżeli chodzi o relacje służb z Rosjanami. Henryk Jasik – z bezpieki PRL-u do wywiadu UOP Kluczowe role w Urzędzie Ochrony Państwa odegrali byli funkcjonariusze komunistycznej bezpieki: Henryk Jasik i Wiktor Fonfara, którzy...
Jerzy Targalski
Nie byłoby to możliwe bez współdziałania władzy wybranej przy Okrągłym Stole. To właśnie premier Tadeusz Mazowiecki pozwolił na dalsze funkcjonowanie ludzi służb komunistycznej bezpieki. Zapis rozmowy Tadeusza Mazowieckiego z Michaiłem Gorbaczowem z listopada 1989 roku jest jednoznaczny: polski premier stwierdził, że nie widzi powodów, by Moskwa miała się dalej opierać na PZPR, która przegrała wybory, gdyż jego rząd gwarantuje równie dobre stosunki ze Związkiem Sowieckim – co oznaczało, że nie będzie nakazywał Czesławowi Kiszczakowi żadnych zmian, jeżeli chodzi o relacje służb z Rosjanami. Henryk Jasik – z bezpieki PRL-u do wywiadu UOP Kluczowe role w Urzędzie Ochrony Państwa odegrali byli funkcjonariusze komunistycznej bezpieki: Henryk Jasik i Wiktor Fonfara, którzy...
Artur Dmochowski
TVN, założona przez gwiazdy PRL-owskiej propagandy, za pieniądze pochodzące z kontrolowanych przez służby firm „polonijnych”, manipulująca od 20 lat polską opinią publiczną, zmieniła właściciela. Rodziny Walterów i Wejchertów tak nieudolnie zarządzały medialnym imperium, które mogłoby być żyłą złota, że doprowadziły je na skraj bankructwa. Jedynym ratunkiem okazała się sprzedaż. Czy nowy amerykański właściciel będzie tolerował praktyki całkowicie sprzeczne z elementarnymi zasadami etyki medialnej i dziennikarskiego obiektywizmu, które obowiązują w krajach demokratycznych? Historia TVN i całego koncernu ITI splata się nierozłącznie z historią III RP. Znajdziemy w niej wszystko, co doprowadziło współczesne państwo polskie do obecnego stanu – „matkę wszystkich afer”, czyli sprawę FOZZ,...
Zdaniem wielu ekspertów rosyjski scenariusz w wersji maksimum zakłada podporządkowanie Moskwie tzw. bliższej zagranicy. Z tej perspektywy proponuję spojrzeć na aferę podsłuchową, spisek generałów oraz rok wyborczy w Polsce. Dla środowisk nieprzychylnych Polsce najważniejsze jest zrealizowanie scenariusza, w którym po wyborach prezydenckich i parlamentarnych u władzy znajdą się „właściwi” ludzie. W ciągu ostatnich kilku miesięcy możemy obserwować symptomy operacji, której realizacja rozpoczęła się mniej więcej równocześnie z tragicznymi wydarzeniami w Kijowie Najdłuższa w Polsce w ostatnim ćwierćwieczu kampania wyborcza ma nowy element, tj. zagrożenie wojenne. Z tego powodu zaczęto stawiać pytania o rosyjską agenturę. PO i PSL stoją przed poważnym zagrożeniem, że ich dotychczasowa...
Magdalena Michalska
Gdy już zgasną światła kamer, a dziennikarze wyłączą mikrofony, trudno znaleźć polityka SLD, który nie krytykowałby poczynań kandydatki Sojuszu na prezydenta, dr Magdaleny Ogórek. – Kierownictwo partii boi się rozmawiać o tym z działaczami, dlatego też odwołano planowane posiedzenie Rady Krajowej – zdradza „Gazecie Polskiej” jeden z polityków SLD Nasz rozmówca dodaje, że w środę 25 marca odbędzie się jedynie posiedzenie Zarządu Krajowego SLD, jednak zapewne na nim temat kampanii także zostanie poruszony. – Niechęć wśród działaczy, nie tylko tych z pierwszego rzędu, ale i tych szeregowych, jest coraz większa. Trudno zresztą się dziwić. Wystarczy choćby przypomnieć występy kandydatki w Poznaniu – mówi nasze źródło, chcąc zachować anonimowość.  Co ma na myśli, mówiąc „występy”?...
Joanna Lichocka
Bronisławowi Komorowskiemu kampania idzie jak po grudzie. Nie dość, że musiał oderwać się od zaprzyjaźnionych dziennikarzy i ruszyć w Polskę, to jeszcze pomysły jego sztabowców i propagandystów obracają się przeciw niemu. W ostatnim tygodniu udało się im przypomnieć lub uświadomić Polakom, że rodzice Anny Komorowskiej to funkcjonariusze UB, a sam Bronisław Komorowski miał tajemnicze i podejrzane związki z WSI Chroń mnie Boże od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam –prezydent mógłby w tych dniach powtarzać sobie te słowa w reakcji na zapowiadany przez sztabowców PO „atak o sile atomowej”. Tomaszowi Lisowi w „Newsweeku” udało się bowiem wprowadzić temat badania korzeni rodziny kandydatów na prezydenta. Lis z właściwym sobie rozgarnięciem wydrukował w piśmie zdanie, które brzmi jak...
Dorota Kania
Dyrektor biura koordynacji programowej TVP Sławomir Zieliński  w czasach PRL-u został zarejestrowany jako tajny współpracownik komunistycznej bezpieki. Potwierdzają to dokumenty znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej, których kopie zamieściliśmy poniżej. Jest to nasza odpowiedź na sprostowanie do artykułu „Cień Moskwy w TVP” z 28 stycznia 2015 r., które ukazało się w poprzednim numerze tygodnika „Gazeta Polska”. Sławomir Zieliński napisał w nim m.in.  „Nie jest prawdą, że »ze znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumentów wynika, że w latach 80. zostałem zarejestrowany przez komunistyczną bezpiekę jako tajny współpracownik o pseudonimie ‘Posłaniec’«, albowiem z zaświadczenia nr 5755 z dnia 25.09.2006 r. wydanego przez Instytut Pamięci Narodowej wynika, że...
Maciej Marosz
Dyrektor biura koordynacji programowej TVP Sławomir Zieliński  w czasach PRL-u został zarejestrowany jako tajny współpracownik komunistycznej bezpieki. Potwierdzają to dokumenty znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej, których kopie zamieściliśmy poniżej. Jest to nasza odpowiedź na sprostowanie do artykułu „Cień Moskwy w TVP” z 28 stycznia 2015 r., które ukazało się w poprzednim numerze tygodnika „Gazeta Polska”. Sławomir Zieliński napisał w nim m.in.  „Nie jest prawdą, że »ze znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumentów wynika, że w latach 80. zostałem zarejestrowany przez komunistyczną bezpiekę jako tajny współpracownik o pseudonimie ‘Posłaniec’«, albowiem z zaświadczenia nr 5755 z dnia 25.09.2006 r. wydanego przez Instytut Pamięci Narodowej wynika, że...
Piotr Lisiewicz
Publikacja tygodnika Tomasza Lisa o teściu Andrzeja Dudy „jest podsycaniem, umacnianiem i wykorzystywaniem w politycznej grze stereotypów i uprzedzeń antyżydowskich”. Przedstawia ona Dudę jako „bezwolnie sterowanego przez teścia Żyda i poetę” – napisał Paweł Jędrzejewski z redakcji Forum Żydów Polskich. Lis broni się, zapewniając, że jest filosemitą „Przykro jest filosemicie, gdy stawiają mu zarzut antysemityzmu. Szczególnie przykro, gdy stawiają mu go antysemici, sojusznicy antysemitów albo ludzie, którym antysemityzm generalnie nie przeszkadza. Zarzut jest jednak z kategorii najpoważniejszych, dlatego warto się zastanowić, kim naprawdę jest ten, który go stawia, komu go stawia, a przede wszystkim dlaczego” – napisał Tomasz Lis w najnowszym „Newsweeku” w odpowiedzi na krytykę artykułu...
Piotr Nisztor
Zgubiona broń, awantury, niepłacenie rachunków i nadużywanie alkoholu – tak zachowywali się ochroniarze libijskiego dyktatora podczas jego wizyty w Polsce pod koniec lat 70. – wynika z dokumentów znajdujących się w IPN Dla Biura Ochrony Rządu (BOR) było to nie lada wyzwanie. Na przełomie czerwca i lipca 1978 r. z trzydniową wizytą przyjechał do Polski 36-letni wówczas libijski dyktator płk Muammar Kadafi. Towarzyszyło mu 170 osób, w tym żona, pięcioro dzieci, kilkudziesięciu ochroniarzy, kucharze, kelnerzy, lekarze i pielęgniarki. Aby zapewnić ochronę tak licznej libijskiej delegacji, BOR musiał oddelegować do tego 102 funkcjonariuszy – wynika ze znajdującej się w archiwum IPN teczki operacji ochronnej o kryptonimie „Tarabulus”.  Obawy przed zamachem Przygotowania do wizyty...
Jacek Liziniewicz
Wszyscy poczuli, że to moment, by zaprotestować przeciwko bezkarności policji. Dziś Legionowo to miasto policyjne – mówi nam Piotr Krasicki, ojczym 19-letniego Rafała, który zginął w czasie interwencji policji Minęły dwa tygodnie od śmierci Pana syna Rafała. Jaka jest prawda o tym, co się stało w poniedziałek 9 marca? Trudno dziś powiedzieć. Policja przedstawia różne zeznania, które są rozbieżne. Według informacji, które do mnie napływają, prawda wygląda tak, że w poniedziałek ok. 14 Rafał z kolegą poszli do parku Jana Pawła II, aby kupić marihuanę. Kupili 1 gram. Krystian, kolega Rafała, był w przeszłości karany i objęty jest elektronicznym dozorem. Zeznał później, że Rafał zaproponował, że to on będzie niósł marihuanę. „Ty masz za dużo do stracenia” – miał mówić Rafał. Gdy wracali,...
Jacek Liziniewicz
Tutaj policja jest wszechmocna. Robią, co chcą, za nic mają obywatela i prawo – mówi młody mieszkaniec Legionowa. Choć ludzie wyszli na ulicę, by domagać się rzetelnego wyjaśnienia przyczyn śmierci 19-letniego Rafała W., to jednak w mieście czuć napięcie na linii społeczeństwo–policja dalece wykraczające poza tę tragiczną historię. Ta śmierć to kropla, która przelała czarę goryczy Legionowo nie jest ciekawym miastem. Jego największym atutem jest bliskość Warszawy i odjeżdżające co kilkadziesiąt minut pociągi do stolicy. Mimo to bezrobocie sięga tutaj 15 proc. To dużo więcej niż średnia krajowa. Niespełna 55-tysięczne powiatowe miasto od lat 70. słynie również ze szkolenia funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej, a dzisiaj policji. W 1972 r. powstała tutaj Wyższa Szkoła Oficerska im....
Piotr Nisztor
Kelner z restauracji Sowa i Przyjaciele twierdzi, że był nieformalnie przesłuchiwany przez kontrwywiad ABW. Funkcjonariuszy służby miały bardzo interesować kwestie obyczajowe zarejestrowane nielegalnie na taśmach – ustaliła „Gazeta Polska” Dziewięć miesięcy śledztwa, ponad 30 tomów akt i czwórka podejrzanych – dwóch kelnerów, którzy mieli nagrywać gości warszawskich restauracji, oraz dwóch biznesmenów, mających zlecić ten proceder. Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga badającej aferę taśmową nie udało się jednak ustalić kluczowej kwestii – ile nielegalnie zarejestrowanych nagrań faktycznie istnieje i gdzie się znajdują. Jak ujawniła „Gazeta Polska Codziennie”, śledczy posiadają zaledwie 20 zarejestrowanych rozmów, z tego tylko trzy odzyskano z nośników zabezpieczonych u podejrzanych w...
Piotr Lisiewicz
20 października 1940 r. Josephowi Goebblesowi urodziło się szóste dziecko. Nadał mu przydomek „dziecko pojednania”. Zapisał, iż marzy, że w następnym tomie swoich dzienników będzie mógł napisać „piękne słowa”, że „znowu nastał pokój” – opisuje autor biografii Goebbelsa Ralf Georg Reuth. Już wcześniej minister propagandy III Rzeszy lansował hasło „zjednoczonego narodu”: „Wszyscy należą do wspólnoty, i nie jest to już żaden frazes: staliśmy się zjednoczonym narodem braci”. Czy przypomina to Państwu program któregoś z polskich kandydatów na prezydenta w roku 2015? Mi nie przypomina absolutnie żadnego, bo rozgrzani sędziowie mogą teraz wydawać wyroki w trybie wyborczym. Nie ma głupich. Tygodnikowi Tomasza Lisa, który zajął się tropieniem Żydów w trzecim pokoleniu rodziny żony Andrzeja Dudy...
Marcin Wolski
Przy natłoku zdarzeń na naszej scenie politycznej, ze stosunkowo niewielkim odzewem spotkało się przejście TVN w ręce Amerykanów. Oczywiście zbyt mało mamy danych, aby przewidzieć, co z tego wyniknie, ale z całą pewnością wiemy już, co nie wyniknie. Stacja założona przez Mariusza Waltera i Jana Wejcherta nie stanie się tubą lewactwa, co mogłoby ją spotkać w przypadku przejęcia przez kapitał europejski. Nie stanie się też kolejnym krokiem w zawłaszczaniu naszej przestrzeni medialnej przez Niemców. Nie kupiła TVN-u, jak żartobliwie prorokowałem, ani Al-Kaida, ani Russia Today, ani nikomu nieznana międzynarodowa spółka zarejestrowana na Cyprze. Okazało się też, że finansowo są to za wysokie progi na Agory nogi. I to już są powody do umiarkowanego optymizmu. Powiększa go nadzieja, że wraz...
Tomasz Sakiewicz
Od kilku miesięcy docierają do nas informacje o problemach, które czekają nas 10 kwietnia w Warszawie. Wiele wskazuje na to, że władza i sprzyjające jej siły wybierają rozwiązania, które mają utrudnić godne uczczenie ofiar tragedii. Tym bardziej absolutnie wszyscy musimy stawić się w stolicy. Samych czytelników „Gazety Polskiej” jest ponad 100 tys., na portalu Niezależna.pl mamy co miesiąc dwa i pół miliona stałych czytelników. To wystarczająco dużo, by pokazać, że sprawa zamordowania polskiego prezydenta i dziesiątek towarzyszących mu osób nie jest nam obojętna. Nie wiem, co władza planuje tego dnia, ale wiem, że jeżeli będzie nas odpowiednio dużo, to nie będzie mogła zlekceważyć głosu społeczeństwa. Nastroje mocno się zmieniają....