Nr 12 z 23 marca 2011

Ponadto w filmie znalazło się niepublikowane wcześniej nagranie z szefem Kancelarii Bronisława Komorowskiego, który potwierdza, że to on zdecydował o przeniesieniu Krzyża, i zaraz zapewnia, że „nie ma nic wspólnego z Platformą”. W pokazie uczestniczyli m.in. twórcy filmu Ewa Stankiewicz i Jan Pospieszalski, obrońcy Krzyża Pamięci, redaktor Tomasz Sakiewicz z żoną, Antoni Macierewicz, współautorka filmu „Mgła” Joanna Lichocka.
Ryszard Czarnecki
Król kłamał. Kłamał jak najęty, chyba tak lubił, a może nie mógł już inaczej. Swoją potęgę budował na kłamstwie, więc nienawidził tych, co mówią prawdę. Zabijał ich pozorując wypadki, upokarzał, rzucał oszczerstwa, grabił, kazał podsłuchiwać. Uśmiechał się szeroko, ale oczy świdrowały na wylot każdego, w każdym wyczuwając rywala. Królestwo podupadało. Skarby, nawet te najcenniejsze rodowe, król i jego dworzanie wyprzedawali za bezcen. Obcy w królestwie czuli się jak u Pana Boga za piecem, a swoi cierpieli upokorzenia od obcych, jak jacyś wyrobnicy. Król zabiegał o względy sąsiadki – Imperatorowej i sąsiada – Cara. Kłaniał się im w pas. Bił pokłony tak nisko, że niewiele widział, uderzając czołem o ziemię. Wszystko po to, żeby się przypodobać, przy jednym stole usiąść, byle po plecach...
Magdalena Michalska
Nieco lepiej wyglądała sytuacja w przypadku „Mgły”. Film, dołączony do tygodnika „Gazeta Polska”, później także do miesięcznika „Nowe Państwo”, odbił się w mediach szerszym echem. Oba obrazy zaczęły funkcjonować w drugim obiegu – pożyczane znajomym, oglądane w domowym zaciszu – i cieszą się ogromną popularnością. Dlatego członkowie klubów „GP”, a także niektóre organizacje katolickie zaczęły organizować pokazy filmów połączone ze spotkaniami z ich autorami. Pojawili się także przedstawiciele środowisk akademickich, którzy doszli do wniosku, że filmy te mogą być ciekawe dla osób młodych, i dążyły do ich wyświetlenia w salach wykładowych. I tu zaczęły pojawiać się problemy – dyrektorzy domów kultury czy właściciele sal kinowych, którzy często wyrażali wstępną zgodę na projekcję, w...
Antoni Łepkowski
W dyskusji z moim przyjacielem prezentowałem zupełnie inne podejście do sprawy. Być może nie jestem zbyt dobrym wzorcem państwowca, lecz nie widzę różnicy pomiędzy dłużnikami, obojętnie czy są to osoby prywatne, firmy i przedsiębiorstwa, czy skarb naszego państwa. Dług to dług, jak rzekłby w takiej sytuacji Roch Kowalski. Przypuśćmy, że spowodowałem jakieś szkody sprowokowanym przez moją nieuwagę wypadkiem drogowym. Ktoś poniósł stratę i domaga się ode mnie odszkodowania i zadośćuczynienia za doznane w wypadku krzywdy. Ja twierdzę, że zadośćuczynienie powinno pochłonąć góra 10 tys. zł, a poszkodowany żąda np. stu. Co winienem w takiej sytuacji zrobić, chcąc mieć się za uczciwego człowieka? Moim zdaniem zapłacić owe 10 tys. zł, które uznaję za wystarczające zadośćuczynienie, a po resztę...
Krzysztof Wyszkowski
Na podstawie podjętej przez oskarżonego próbie obrony poprzez oskarżanie innych w typowym dla komunizmu procesie walutowym Grossowie budują karkołomną tezę, że mordowanie, prześladowanie i grabienie Żydów było dla Polaków społecznie akceptowaną „normą” (swoją drogą, dlaczego nie twierdzą, że zachowania typowe dla hien cmentarnych były normą wśród żołnierzy Armii Czerwonej i dlaczego nie domagają się, by Rosjanie przyznali się do „złotych żniw” na ofiarach Zagłady?). Grossowie używają tylko jednego punktu widzenia, gdy poszczególne przypadki zbrodni dokonanych przez żołnierzy AK, NSZ i Batalionów Chłopskich („plugawych karłów reakcji”?) podają jako normę. Tak preparowana historia rzeczywiście „służy pewnym celom”. Umożliwia np. przemilczanie dokumentów opisujących mordowanie Żydów,...
Teresa Wójcik
Światowi ekonomiści szacują, że trzęsienie ziemi, tsunami i nuklearny kryzys w Japonii przyniosły tej trzeciej na świecie gospodarce ogromne straty. Ale jeszcze jest za wcześnie, aby nawet w przybliżeniu ocenić skutki katastrofy zarówno w Japonii, jak i w całej gospodarce światowej. W ciągu najbliższych miesięcy znacząco spadnie japońska produkcja. Sieć dróg i portów wyspy Honsiu stanowiąca niezawodny łańcuch dostaw jest zupełnie zniszczona. – Nawet gdybyśmy zdołali coś wyprodukować, nie bylibyśmy w stanie tego dostarczyć – powiedział rzecznik Hondy. Po kataklizmie chińska gospodarka prześcignęła Japonię Japonia ma deficyt energii elektrycznej, której ponad 30 proc. dostarczały elektrownie jądrowe. Po ostatniej katastrofie konieczne będzie zamknięcie niektórych z nich i restrykcje...
Maciej Pawlak
Według planów Ministerstwa Gospodarki budowa elektrowni atomowej w Polsce powinna się rozpocząć w 2016 r., a jej pierwszy blok miałby zostać uruchomiony w 2020 r. Szacunkowo moc obiektu ma wynieść 3 tys. MW, a jej lokalizację powinniśmy poznać do końca 2013 r. W kolejnych latach planuje się budowę drugiej elektrowni o takiej samej mocy. Polska mocarstwem atomowym? Na początku 2009 r. rząd premiera Tuska powierzył państwowemu koncernowi PGE realizację obu inwestycji. Uzasadnienie rozwoju energetyki jądrowej w Polsce wynika z unijnych wymagań ochrony klimatu – produkcja energii „z atomu” jest bowiem wolna od emisji CO2, pyłów, tlenków siarki itp. PGE ma rozpocząć budowę elektrowni w konsorcjum z partnerem zagranicznym. W grę wchodzą trzy koncerny, które w ub.r. podpisały z PGE...
Jarosław Marek Rymkiewicz
Na przykład w znanej nam wszystkim trzeciej części „Dziadów" Adama Mickiewicza - podawane tam wiadomości na temat senatora Nowosilcowa są niewątpliwie „zniesławiające" i „wyjątkowo obraźliwe", a także - z punktu widzenia tegoż senatora - „nieprawdziwe". Ale ten problem odłóżmy, bowiem, po pierwsze, żeby go rozstrzygnąć, należałoby powołać biegłych z dziedziny psychologii twórczości oraz teorii literatury, a to tę sprawę - moim zdaniem, a mam nadzieję, że także zdaniem Wysokiego Sądu, bardzo prostą - szalenie by nam skomplikowało. Po drugie zaś, można uznać, że redaktorzy „Gazety Wyborczej" w ogóle nie uważają mnie za pisarza - liczne zamieszczane w tym dzienniku artykuły sugerują raczej, że jestem słynnym w całej Rzeczypospolitej grafomanem. Przechodzę więc do...
Solidarni z Jarosławem Markiem Rymkiewiczem W związku z rozpoczynającym się 17 marca 2011 roku procesem, jaki Jarosławowi Markowi Rymkiewiczowi wytoczyła spółka Agora, wydawca „Gazety Wyborczej”, stanowczo sprzeciwiamy się próbie ograniczenia w Polsce wolności słowa. Prawo każdego obywatela do głoszenia własnych opinii jest podstawowym warunkiem funkcjonowania demokracji. Kwestionowanie tego prawa w odniesieniu do poety to praktyka haniebna, naruszająca zarówno swobodę obywatelską, jak i dobro polskiej kultury. Jako poeci i obywatele wyrażamy solidarność z Jarosławem Markiem Rymkiewiczem i wzywamy związki twórcze, organizacje społeczne, niezależne media oraz wszystkich ludzi dobrej woli do zajęcia podobnego stanowiska. Wojciech WENCEL Marcin ŚWIETLICKI Krzysztof KOEHLER...
Jarosław Grzędowicz
Ci, którzy zostali ewakuowani, są rozmieszczeni w 2600 improwizowanych schronach dla uchodźców, zorganizowanych w szkołach, na stadionach i w halach sportowych lub centrach handlowych – tych, które nie zawaliły się w wyniku wstrząsów. Ewakuację przeprowadzono bardzo sprawnie, ale poszkodowani nie mają nic – ich domy rozpadły się lub zmiotła je woda. Stracili dorobek całego życia. Nie mają ubrań, poza tymi, które mieli na sobie w momencie kataklizmu. Nie mają lekarstw, także tych, które ludzie cierpiący na przewlekłe choroby muszą zażywać codziennie, nie mają baterii do rozruszników serca ani okularów. Nie posiadają właściwie nic. Ratownicy rozdają im koce i skromne posiłki. Z powierzchni ziemi zostały zmiecione całe miasta, nie istnieją już miejsca, w których ci ludzie pracowali – jeśli...
Jarosław Grzędowicz
Jak twierdzą eksperci, najprawdopodobniej przyczyną tak ogromnej awarii jest kombinacja wyjątkowo niesprzyjających zbiegów okoliczności. Trzęsienie ziemi, jakiego doświadczył region, było wyjątkowo silne i jego epicentrum znajdowało się blisko elektrowni. Jednak kompleks Fukushima wytrzymał wstrząsy i funkcjonował normalnie. Zgodnie z wszelkimi procedurami, wszystkie reaktory zostały natychmiast wyłączone. Jednak po przerwaniu reakcji jądrowej pręty paliwowe wciąż mają tak wysoką temperaturę, że wymagają stałego chłodzenia przez 30 dni, zanim staną się całkowicie zimne i bezpieczne. Reaktor atomowy, taki jak w elektrowni Fukushima Dai-ichi, jest zbudowany wewnątrz szczelnej, żelbetowej osłony, w której znajduje się komora reaktora zawierająca paliwo nuklearne w postaci prętów paliwowych....
Konrad Kostrzewa
Propozycje Ministerstwa Kultury, opracowane razem z KRRiTV, zmierzały do zastosowania unijnej zasady neutralności technologicznej. Zakłada ona konieczność takich samych regulacji dla dostawców usług audiowizualnych, niezależnie od technologii, w jakiej są produkowane. O ile jednak w przypadku telewizji czy radia dość łatwo określić rodzaj takiej usługi i stopień jej komercyjności, o tyle nadawcom z sieci trudno udowodnić, że nie są „dostawcami usług audiowizualnych”. Dzisiejsze strony WWW nie istnieją bez elementów graficznych, ruchomych obrazków czy filmów wideo. Nowelizacja dawała szczególne i – dodajmy – niebezpiecznie brzmiące prawa KRRiTV. Rada miała rejestrować nadawców internetowych lub według niejasnych kryteriów odmawiać ich rejestracji. Mogła karać uchylających się od...
Elżbieta Królikowska-Avis
Nie. Po pierwsze termin „Europa dwóch prędkości” tutaj nie pasuje, bo to są raczej dwa różne modele integracji. To, co dziś robi strefa euro, zaczęło się 1,5 roku temu jako racjonalna z ich perspektywy reakcja na kryzys, w pewnym stopniu realizująca plan, który w 1989 r., jeszcze przed rozszerzeniem Unii, zaproponował Jacques Delors. A więc projekt instytucjonalny, który będzie wykorzystywał wszystkie logistyczne możliwości, jakie daje wspólna waluta, na rzecz rozwoju. Pójście za ciosem w sferze podatkowej, planowania przedsięwzięć, polityki społecznej, ograniczenie tego „Schumanowskiego gorsetu”, który wygasił unijną energię. W czasach kryzysu dostrzeżono konieczność bliższej integracji i zadziałano – do pewnego stopnia – naśladując Koreę Południową po jej kryzysie w 1998 r. – w ramach...
Rafał Kotomski
Miał Pan też sporo osobistych doświadczeń związanych z Rosją, mechanizmami funkcjonowania polityki Kremla wobec innych państw czy narodów. Ten bagaż zebrałem w ciągu kilkunastu lat pracy. W tym czasie obserwowałem Rosję i jeździłem po miejscach, gdzie angażowała się i wciąż zresztą robi to nadal w cudze sprawy. Militarnie, ale także w sposób niejawny, z użyciem służb specjalnych. W czasie tych zawodowych wypraw zjeździłem Czeczenię, Gruzję, Tadżykistan, Azerbejdżan. Całe południowe pogranicze Rosji, gdzie jej konflikty z narodami aspirującymi do wolności i niepodległości widać było jak na dłoni. Można było je obserwować w skali łatwej do ogarnięcia. To są przecież niewielkie narody. Stosowane przez Rosjan mechanizmy postępowania dotyczyły dosłownie kilkuset, czasami wręcz kilkunastu...
Dorota Kania
Śledztwo w sprawie ujawnienia przez „Dziennik” poufnego raportu w sprawie próby zamachu w Gruzji na Lecha Kaczyńskiego (wydarzenie to służby nazywały „incydentem gruzińskim”) zostało wszczęte w listopadzie 2008 r., kilka dni po publikacji. Dotyczył on ostrzelania z karabinów maszynowych w Gruzji kolumny samochodów wiozących Lecha Kaczyńskiego. Zawiadomienie o ujawnienie poufnego dokumentu złożyła ABW, która zastosowała swoistą pułapkę – każdy z 16 egzemplarzy raportu, który trafił do najważniejszych osób w państwie, zawierał cechy charakterystyczne tylko dla danego egzemplarza. Dlatego bez trudu można było rozpoznać, skąd pochodził egzemplarz opublikowany w „Dzienniku”. Skompromitować urzędników By dowiedzieć się, od kogo dziennikarze otrzymali poufny raport opracowany przez...
Ich śmierć zjednoczyła w bólu wszystkich Polaków, pamięć o tej olbrzymiej stracie wciąż pozostaje żywa w naszych sercach. Rada Miasta Krakowa apeluje do Prezydenta Miasta Krakowa prof. dr. hab. Jacka Majchrowskiego, Wojewody Małopolskiego Stanisława Kracika oraz Marszałka Województwa Małopolskiego Marka Sowy, aby dla uczczenia i uhonorowania tragicznie zmarłych przedstawicieli Państwa Polskiego, wybitnych parlamentarzystów reprezentujących wszystkie środowiska polityczne, duchownych, kombatantów, żołnierzy, funkcjonariuszy publicznych, przedstawicieli Rodzin Katyńskich oraz załogi samolotu Tu-154M włączyć w godzinę tragedii, to jest 10 kwietnia o godz. 8.41 na okres 1 minuty, urządzenia alarmowe oraz wywiesić na budynkach administracji publicznej w dniach 9–11 kwietnia 2011 roku flagi...
Antoni Rybczyński
Gra o Zatokę Historia i struktura religijna Bahrajnu (70 proc. mieszkańców to szyici) powoduje, że irańscy ajatollahowie od dawna dążą do obalenia dynastii al-Chalifa i zastąpienia jej proirańskim rządem, pierwszym w arabskich krajach Zatoki. To ułatwiłoby następnie bunt szyickich mniejszości w innych petromonarchiach, zwłaszcza w Arabii Saudyjskiej i Kuwejcie, gdzie szyici stanowią ok. 1/5 populacji. Sunniccy władcy mówią o irańskiej „piątej kolumnie” w państwach Zatoki. Doszukują się agentury w najemnych pracownikach z innych krajów Bliskiego Wschodu, przede wszystkim Libanu. Rijad twierdzi, że udało mu się rozpracować mechanizm przenikania irańskich agentów do Bahrajnu. Obywatele Libanu (agenci Hezbollahu i Iranu) zwracają się o pozwolenie na pracę w Zjednoczonych Emiratach...
Marcin Wolski
Paweł nie żyje już dwa lata. Urodzony w 1948 r., zmarł 23 marca 2009 r. Zdecydowanie przedwcześnie! Brakuje mi jego rozmów, rad, jakich udzielał, i wsparcia mych przedsięwzięć z zakresu historii alternatywnych (których był zwolennikiem i prekursorem). Mogłem zadzwonić do niego w środku nocy z jakąś kwestią historii XX wieku i nie tylko, a on nie musiał nigdzie szukać, błyskawicznie udzielał odpowiedzi. Należał do ginącej rasy erudytów, którzy doskonałą pamięć łączą z gigantyczną pracowitością oraz ze śmiałością stawiania i dowodzenia własnych koncepcji. Czasem tak ryzykownych jak koncepcja sojuszu z Niemcami przed wybuchem II wojny światowej, którą pozwoliłem sobie rozwinąć w dedykowanej Pawłowi powieści „Wallenrod”. Był odważny. I płacił za to wysoką cenę. Kto wie, czy w razie...
Dorota Kania
Nic więc dziwnego, że ministrowe rządu Donalda Tuska zaczęli publicznie potwierdzać tezy tożsame z raportem MAK, np. minister Sikorski, który po raz kolejny zarzucił pilotom, że byli sprawcami katastrofy – dodaje poseł Macierewicz. Instrukcja wskazuje jednoznacznie Kilka dni temu Władimir Markin podkreślił, że „nie stwierdzono rozbieżności między wnioskami Komisji Technicznej MAK i dotychczasowymi rezultatami śledztwa”. Przypomnijmy, że według raportu MAK powody katastrofy Tu-154M leżą wyłącznie po stronie polskiej, natomiast nie przyczynił się do niej ani stan lotniska, ani działania kontrolerów lotu ze Smoleńska. Deklaracja Władimira Markina oznacza, iż z dotychczasowych ustaleń rosyjskiego śledztwa wynika również, że to właśnie Polacy są winni smoleńskiej katastrofy. Czy...
Jacek Kwieciński
Przy pakowaniu miliardów w walkę z bezrobociem spada ono zbyt wolno, przybywa za mało miejsc pracy. Ponadto wciąż trwa kryzys na rynku nieruchomości. l Finansowanie poczynań rządu (nikt nie chce go „zamykać”) przedłużono o kolejne trzy tygodnie. Tak „sztukowany” jest budżet na 2011 r. Kolejne budżetowe zmagania zapowiadają się równie dramatycznie. Projekty Obamy przewidują dalsze wydatki, długi, wyższe podatki. W 2012 r. wydatki federalne mają wynieść 23,6 proc. GDP. Republikanie twierdzą, że taki kurs jest nie do utrzymania (grupa demokratycznych senatorów wydaje się być podobnego zdania) i nie wiadomo, czy zadowolą się ew. drobnymi ustępstwami Obamy, które owego kursu nie zmienią. l W USA, zupełnie nietypowo, przychody pracowników sektora publicznego są znacznie wyższe niż...
Rafał Kotomski
Praktyki polityczne PRL Dziwne to miasto. Polakom znane z festiwali polskiej piosenki, miejscowym z nocnych eskapad gwiazd rodzimego show-biznesu, nie tylko zresztą pachnących skandalem. Spacerując po opolskiej starówce, przypominam sobie czasy, gdy w 1981 r. w Opolu przecież wzruszającą pieśń „Żeby Polska była Polską” śpiewał młody Jan Pietrzak. Słyszałem wtedy, że wieczorem nieco mniej dysponowani artyści na tę samą nutę wyśpiewywali inne słowa: „I ruszała wiara w pole, z niekłamaną elegancją, żeby Francja była Francją”. Żarty żartami, a wspaniałe przesłanie Pana Jana o naszej Polsce jakby wciąż aktualne. Dziwne miasto. Chcą nazwać rozbudowywaną bibliotekę miejską imieniem Jana Pawła II. Wydawałoby się, że trudno o wspanialszego patrona – wielki człowiek, wielki Polak, poeta... A...
Antoni Rybczyński
Uzależnić od węglowodorów Podobnie jak w przypadku wojny w Libii także na dramacie Japończyków Rosja zyskuje przede wszystkim w sferze energetycznej. Atomowa klęska już zmusiła Tokio do sięgnięcia po większe ilości rosyjskiego LNG dla własnych elektrowni gazowych, w celu częściowego przynajmniej pokrycia deficytu energetycznego. Oprócz gazu Rosja oferuje większe ilości węgla. Udział węgla i gazu w japońskim bilansie energetycznym stanowił dotychczas odpowiednio – 22 proc. i 17 proc. Gazprom przygotowuje do ekspedycji dwie partie skroplonego gazu po 100 tys. t w kwietniu i maju. Rosja gotowa jest też kierować do Japonii nadwyżkę – 6 tys. megawatów – energii elektrycznej z Dalekiego Wschodu. Będzie to jednak wymagało ułożenia podwodnego kabla, co może zająć ponad rok. Premier...
Jacek Laskowski
Klęski powstania Gdy 9 marca, po dwóch tygodniach oblężenia, jego wojska zdobyły Zawiję, główny bastion opozycji na zachodzie kraju, szala zwycięstwa szybko zaczęła przechylać się na jego stronę. 14 marca siły bezpieczeństwa zajęły Zuarę i odzyskały kontrolę nad granicą z Tunezją. 16 marca zaatakowały ostatnie niewielkie ośrodki oporu na południe od stolicy. W Trypolitanii jedynym ważniejszym miastem w rękach opozycji pozostała 300-tysięczna Misrata. Szturm na miasto opóźnił bunt w szeregach Kaddafiego. Jednak całkowicie załamała się ofensywa powstańców ze wschodniej Libii, którzy próbowali przyjść z pomocą miastom Trypolitanii. Słabo uzbrojone oddziały ochotników bez przeszkolenia wojskowego okazały się niezdolne do stawienia czoła regularnej armii. Wojska Kaddafiego, unikając...
Mariusz Pilis
Jeśli konsekwencją tego będzie konflikt polityczny w łonie struktur unijnych z Niemcami, Francją, Włochami czy Hiszpanią, to trudno. Ten koszt trzeba zapłacić. Oczywiście, będziemy nad tym ubolewali, ale uważamy, że to my mamy rację, a kwestie gazowe wykazały to wyraźnie. Rozumiemy, że interesy wielu innych państw są tego rodzaju, że zagrożenia, o których tu rozmawiamy, ich nie dotykają. I te państwa nie czynią nierozsądnie, nie zużywając swoich zasobów na rozwiązanie tych problemów. Ale chcielibyśmy, aby się nie dziwiły, że my swoje zasoby będziemy zużywali na realizację naszej polityki. I że będziemy się starali przyciągnąć także zasoby innych państw, bo nasz potencjał jest mniejszy niż rosyjski. Waga tych problemów jest tak duża, że jeśli nie uczynimy tego w łonie Unii Europejskiej,...
Marek Nowakowski
I tak zacząłem się tułać, u kumplów spałem, trochę w budach na Kercelaku, na dworcu też. W tym czasie w naszej dzielnicy Tasiemka grasował taki znany kozak. Bramy za mordę trzymał, złodzieje, handlarze, rzemieślnicy płacili mu normalny podatek. I policja też dobrze żyła z Tasiemką, z niego w ogóle panisko, tylko w knajpie siedział, lepszą gorzałkę ciągnął, ubrany jak lord, w knajpie oddzielną salę zajmował. Żyd do niego, wielce wielmożny panie Tasiemka, i coraz jego żuliki z meldunkiem i forsą przychodzili, a to od psich handlarzy z Wołówki, a to od rzeźników, a Tasiemka tylko liczył. On miał w urzędach wielkie fory, podobno legionista, i Dziadek do niego słabość miał, a mój starszy brat Janek urządził się przy Tasiemce, pięknie sobie żył, tylko matka płakała, że kiedyś go zarżną... Ale...
Krystyna Grzybowska
Horoskopy, przepowiednie jasnowidzów i wróżek od zarania dziejów cieszyły się zainteresowaniem władców i innych wielkich ludzi tego świata. W horoskopy wierzył Adolf Hitler. Czy dowiedział się z nich o swoim rychłym końcu i dlatego strzelił sobie w łeb? Horoskopy czytają chętnie kobiety, one też częściej niż mężczyźni radzą się wróżek. Czy wierzą w te przepowiednie, trochę tak, a w gruncie rzeczy traktują je jak niewinną rozrywkę. Co innego politycy, szczególnie gdy grunt usuwa im się spod nóg. Albo robi się grząski. W polskim życiu politycznym, przypominającym małomiasteczkowy bazar albo podmiejską knajpę, panuje zamęt organizowany przez specjalistów od ogłupiania społeczeństwa, i zwykły zjadacz chleba nie jest w stanie ocenić rozwoju wydarzeń. A tym bardziej go przewidzieć. Do...
Kara dla Polkomtela Operator sieci Plus uniemożliwił skuteczne przeprowadzenie kontroli przez UOKiK, który nałożył nań karę w wysokości ponad 130 mln zł. W ocenie Polkomtela decyzja ta została podjęta bezpodstawnie. Według UOKiK Polkomtel nie wydał twardego dysku, opóźniał rozpoczęcie działań kontrolerów, a także przekazał tylko wybrane przez siebie fragmenty dokumentów. Decyzja nie jest prawomocna. Zdaniem Polkomtela firma ta w pełni i przez cały czas współpracowała z UOKIK w trakcie prowadzonej kontroli. Spółka odwoła się od decyzji prezesa UOKIK do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. (UOKiK, Polkomtel) PSW Holding chce na giełdę Dystrybutor węgla, spółka PSW Holding SA, zamierza w tym roku zadebiutować na parkiecie głównym (rynku regulowanym) warszawskiej GPW. Firma...
Maciej Pawlak
Nie zmieniła się struktura regionalna zaległego zadłużenia. W województwach mazowieckim i śląskim znajduje się najwięcej mieszkańców mających problemy z długami. Średnia kwota zaległego zadłużenia w lutym 2011 r. wyniosła 13 861 zł, co oznacza, że w ostatnim kwartale zwiększyła się o 1242 zł, czyli 9,84 proc. Statystyczny polski dłużnik to mężczyzna w wieku od 30 do 39 lat. – Odnotowaliśmy efekt narastania zadłużenia Polaków. Najbardziej widocznym przykładem narastania długów jest rekordzista zadłużenia, który zalega na kwotę przeszło 87 mln zł, a więc o 1,5 mln więcej niż analogiczny rekordzista trzy miesiące temu – mówi Mariusz Hildebrand, prezes BIG InfoMonitor. Klient podwyższonego ryzyka to osoba, która zalega z płatnościami ponad 200 zł powyżej 60 dni. Zobowiązania te wynikają m....
Maciej Parowski
U Komasy jest podobny wirtualny świat. Też nie dokucza nam jego umowny kształt – nie z powodu wyjątkowego wdzięku, ale dlatego, że pod postaciami heroin, rycerzy, paziów, podrasowanych potworków kryją się zranione dusze. W tytułowej celi, w przestrzeni ze świata fantasy, gromadzą się sadyści, manipulatorzy i poddani, rywalizujący o względy wyniosłej władczyni. Wszyscy anonimowi, choć ich głosy wibrują od bolesnych emocji. Ukryci za maskami i ciałami hybryd, doświadczają tu więzi silniejszych niż w rzeczywistym świecie. Oto jeden z nich – Dominik (Gierszał), synalek wysoko postawionych rodziców, nieznośny jak oni i jak całe pokolenie emo. Ma dziewczynę, ojca na ministerialnym stanowisku, matkę dyktatorkę mody, osobistego kierowcę, dobrą szkołę, z „Hamletem” przerabianym na lekcji i judo...
Maciej Pawlak
Skansen Niestety, w obecnej sytuacji Polska armia powoli staje się skansenem Paktu Północnoatlantyckiego. Zagraża to bezpieczeństwu narodowemu, a także sprowadza zagrożenia życia i zdrowia dla żołnierzy i dowódców – wynika z raportu. – Dominuje import uzbrojenia, głównie z USA i Niemiec, wadliwego, zdezelowanego, którego liczne usterki utrudniają wykonywanie zadań bojowych, pochłaniają duże wydatki remontowe, a nawet stają się przyczyną zagrożenia zdrowia i życia żołnierzy oraz dowództwa – uważa dr Tomasz Sommer, wiceprezes IG. Tymczasem Polska w dalszym ciągu planuje utrzymywanie statusu skansenu w Wojsku Polskim. Nasze lotnictwo ma w większości sprzęt używany (poza myśliwcami F-16 oraz samolotami transportowymi CASA C-295M) zakupiony na międzynarodowym rynku zbrojeniowym. Głośną...
Maciej Pawlak
Sztywne ceny korzystne dla producentów leków generycznych Jedyną grupą, która może na tym zyskać, są producenci tzw. leków generycznych (tańszych zamienników leków oryginalnych), skupieni w Polskim Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego (m.in. firmy Polpharma i Bioton), którzy przez szereg miesięcy lobbowali na rzecz wprowadzenia do projektu ustawy korzystnych dla nich rozwiązań. Producentów leków generycznych bulwersują jedynie dwa zapisy projektu ustawy, godzące w ich interesy: wprowadzenie dla wytwórców wszystkich leków 3-proc. podatku od obrotów oraz współudziału przedsiębiorców w kosztach refundacji (tzw. pay-back). Możliwe, że te zapisy znikną w ostatecznie uchwalonym przez parlament tekście ustawy. Może się tak stać dzięki przegłosowaniu odpowiednich poprawek podczas...
Tomasz Terlikowski
Oczywiście dla nikogo, kto zna Tradycję Kościoła, nie powinno to być zaskoczeniem. Papieże współcześni, od Leona XIII do Jana Pawła II (a i u Benedykta XVI znajdziemy takie opinie), przypominali, że duchowni i świeccy katolicy powinni czerpać z wielkiej tradycji filozofii klasycznej, ze szczególnym uwzględnieniem św. Tomasza z Akwinu. A powodem nie jest jakaś szczególna fascynacja papieży trudnym i wymagającym językiem Akwinaty czy chęć tworzenia wielkich systemów (o co oskarżał niekiedy tomistów – czasem nie bez racji – ks. Józef Tischner), ale fakt, że jedynie tomizm, arystotelizm, a także klasycznie rozumiany neoplatonizm czy chrześcijański platonizm odpowiadają wymogom, jakie stawia myśli chrześcijaństwo (judaizm również). Filozofie nierealistyczne, relatywistyczne czy wyrastające z...
Tomasz Terlikowski
Przez Jezusa do Kościoła Obraz Jezusa Chrystusa, jaki otrzymujemy w tej publikacji, przekłada się jednak również na obraz Kościoła. Benedykt XVI, analizując nauczanie czy postawę Chrystusa, pokazuje również, kim powinni być chrześcijanie (w końcu naszym celem jest naśladowanie Zbawiciela) i jak powinien działać i wyglądać Kościół. Mocno brzmią ostrzeżenia przed próbami upolitycznienia (przez którąkolwiek ze stron) ewangelicznego przekazu. Nauczanie Jezusa Chrystusa nie jest wezwaniem do rewolucji, a Jego Królestwo nie jest z tego świata – przypomina bardzo jednoznacznie papież. Ale największe wrażenie robią rozważania nad postawą św. Piotra. Benedykt XVI pokazuje, że pierwszy papież ulegał – jeszcze za życia Chrystusa – mocnej pokusie odrzucenia krzyża i interpretowania posługi...
Marcin Wolski
„Hamlet w stanie spoczynku” jest opowieścią o Skolimowie. Gabriel Michalik, pochodzący z rodziny aktorskiej, emocjonalnie związany jest z tym miejscem. Autor podjął trud opracowania ponadstuletniej historii przedsięwzięcia, które po trzech dekadach przymiarek urzeczywistniło się w latach dwudziestych dzięki ofiarności rodziny Premierów i Mikulskich oraz niezmordowanemu animatorowi Antoniemu Bednarczykowi. Autor snuje gawędy o pensjonariuszach, opiekunach, sprzętach, nie tając wzruszenia. Opowiada więc o lasce Ewy Kuniny, szefowej Komisji Skolimowskiej w latach pięćdziesiątych, która odegrała u Bieruta swoisty happening, skłaniając go do dofinansowania rozbudowy Domu, i o fortepianie ofiarowanym przez Stefana Martykę, niesławnej pamięci spikera „Fali 49”. We wspomnieniach przewija się...
Robert Tekieli
W internecie dziesiątki tekstów o chorobie popromiennej. Polacy masowo przerabiają samochody, zakładając instalacje gazowe. Pewnie przypomnieli sobie proroctwo Tuska straszącego skutkiem rządów Kaczyńskiego: benzyną po 4 zł za litr. A włoska policja złapała amerykańskiego oszusta sprzedającego karty wstępu na beatyfikację Jana Pawła II po 166 euro plus VAT. Od 1 maja będzie można legalnie pracować w Niemczech, nad Łabą najchętniej widziano by Polaków. Eksperyment multi-turki bowiem się nie udał. Niemcy, jak zwykle, konkretnie: młodzi polscy rzemieślnicy za wdrażanie się w fach w niemieckich zakładach mają otrzymywać do 1500 euro miesięcznie. W Polsce całkowita zapaść służby zdrowia: minister Kopacz musi w drodze do pracy zastępować ratowników medycznych, już 10 razy korzystała z...
Środowisko „Glaukopisu” Tytuł recenzowanej książki wskazuje, że jest ona naukową polemiką z nagłośnioną w ostatnich miesiącach przez liberalno-lewicowe media publikacją małżeństwa mieszkającego na stałe w USA: socjologa Jana T. Grossa oraz filologa Ireny Grudzińskiej-Gross. W istocie jednak tylko część tekstów zawartych w „Złotych sercach” odnosi się czy polemizuje bezpośrednio z rewelacjami Jana Grossa, zarzucającymi po raz kolejny Polakom współudział w Holokauście oraz w rabunku i profanacji zwłok zgładzonych Żydów. Autorzy książki jakkolwiek byli zainspirowani tekstem Grossów, to jednak postanowili potraktować problem relacji polsko-żydowskich w XX w. tyleż ambitnie, co i w szerokim kontekście jego złożoności oraz wielobarwności. W efekcie zaprezentowali polskiemu czytelnikowi...
Krystyna Grzybowska
Pokrzepiająca wizyta Gdzie te czasy? Do Warszawy zjechał sekretarz generalny najpotężniejszej organizacji militarnej świata Anders Fogh Rasmussen tylko po to, żeby powiedzieć, że NATO trzyma się dobrze i dąży do jak najlepszego ułożenia stosunków z Rosją. I podziękować za zaangażowanie Polski, Czech i Węgier w akcje Sojuszu. Nie mógł tego powiedzieć przez telefon albo wysłać e-maila? No, nie, on przyjechał, żeby wesprzeć naszą władzę – przed prezydencją Polski w UE i przed wyborami do Sejmu. Dzięki wizycie Rasmussena nasza głowa państwa mogła publicznie zaznaczyć swoją obecność. Dowiedzieliśmy się od niej mianowicie, że „Polska chce być wiarygodna jako sojusznik NATO, zaangażowany w operacjach wewnątrz Sojuszu i kształtowaniu jego perspektyw”. A na zewnątrz Sojuszu? Dajmy na to – w...
Jacek Kwieciński
Ja a „Rzeczpospolita” W swoim tekście sprzed dwóch tygodni (mam nadzieję, że Państwo go pamiętają) Rafał Ziemkiewicz uznał za stosowne potraktować mnie jak prymitywnego durnia. O jakiej Sprawie (przez duże S) pisze, używając mego nazwiska? Chce wskazać, że jestem tępo zakochany w jednej z rywalizujących w Polsce partii i to jest dla mnie Sprawą? Dziesiątki razy pisałem, że ujmuję rzecz inaczej. Jestem przeciwnikiem władających dzisiaj Polską. Taki sam stosunek miałem do podobnych tworów od 1989 r. Wobec tych monopolistów istnieje tylko jedna prawdziwa opozycja i nie jest nią PJN, która już zdążyła ogłosić chęć sojuszu z nimi. Czemu krytykuję „Rzeczpospolitą”? To proste. Bo praktycznie tylko ją przerzucam. Nie mam najmniejszej ochoty na studiowanie i prowadzenie długich polemik....
Rafał Ziemkiewicz
Z dowcipami trzeba uważać. Inaugurując kiedyś audycję w radiowej Jedynce, powiedziałem: „Zaproszono mnie tu, żebym podniósł poziom”. Usłyszała to jakaś pańcia z „Wyborczej”, wyrwała z kontekstu i rozgęgała się z oburzeniem na pół kolumny, jak ten prawicowiec śmie. Od tego czasu ilekroć „Wyborcza” coś o mnie wspomina, tylekroć obok nieśmiertelnego KRUS-u przypomina tę straszną zbrodnię, jaką było bezczelne stwierdzenie o podnoszeniu poziomu; skądinąd znak, co oznacza dla pracowników tej gazety słowo „research” – przepisanie jej wcześniejszych publikacji. Muszę powiedzieć, że już męczy mnie brak po tamtej stronie kogokolwiek, z kim można by się pokłócić. Przywódcy Salonu są w większości w wieku kremlowskim, ze wszystkimi tego intelektualnymi konsekwencjami, a następców wychowali sobie...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Gdy program już się zaczął, sprowadzono mnie do holu, ale schodami awaryjnymi. Szliśmy małymi korytarzykami pełnymi sprzętu gospodarczego. Następnie przez kolejny kwadrans trzymano mnie w zupełnie ciemnym pomieszczeniu. Tutaj, bez jakiejkolwiek zapalonej żarówki, po raz kolejny mnie upudrowano. Z daleka widziałem hol, ale nie słyszałem, co tam mówiono. Po chwili wprowadzono mnie bocznym wejściem przed kamery i posadzono przy byłym ambasadorze Szewachu Weissie. Dopuszczony w końcu do głosu, powiedziałem, jak ze mną postąpiono. Prowadzący program Marek Zając w ogóle na to nie zareagował. Widocznie jako były dziennikarz „Tygodnika Powszechnego” takie traktowanie oponentów Grossa uważał za normę. Co do książki, to w swojej wypowiedzi na wizji określiłem ją jako gniot intelektualny. Nazwałem...
Filip Rdesiński
Platforma Obywatelska stosuje metody sowieckich zbrodniarzy. Walka z pamięcią o śp. prezydencie Lechu Kaczyńskim przybiera formy zdziczałego chamstwa i brutalnego zezwierzęcenia. Wyrzucanie do śmieci palących się zniczy i portretów tragicznie zmarłej pary prezydenckiej, wyrywanie kobietom z rąk kwiatów i wieńców oraz plugawe komentarze pod adresem ludzi składających je przed Pałacem Prezydenckim to już codzienny rytuał. Teraz doszedł do tego zakaz organizacji koncertu 10 kwietnia poświęconego pamięci ofiar tragedii smoleńskiej. Zakazane piosenki Ostatnią decyzją władz Warszawy, będącą elementem walki z pamięcią o śp. Lechu Kaczyńskim jest zakaz zorganizowania przez „Gazetę Polską” koncertu ku czci ofiar smoleńskiej tragedii 10 kwietnia na placu Teatralnym. W imprezie „Gazety...
Marcin Wolski
A drugie miejsce – opróżnione na skutek zrzeczenia się mandatu przez niesławnej pamięci Janusza P.? Mam co najmniej paru kandydatów. W pierwszym rzędzie Stefan Niesiołowski za całokształt, Władysław Bartoszewski za dokonania ostatnich trzech lat, ze szczególnym uwzględnieniem zwrotu, że za okupacji należało bardziej bać się Polaków niż Niemców. Mimo gradu odznaczeń, od Orła Białego do Czerwonej Gwiazdy, czy jak się tam teraz nazywają Putinowskie odznaczenia, nie sposób pominąć na podium Andrzeja Wajdy. Choćby za sformułowania o pochówku na Wawelu należy mu się nieśmiertelność w pamięci rodaków. Tłok będzie też wśród kandydatów do trzeciego miejsca. Prezes Kaczyński wprawdzie kilka miesięcy milczał, ale choć milczenie jest złotem, szybko zaczął odrabiać straty. Oczywiście trudno mu...
Piotr Lisiewicz
Cóż, Balcerowicz czasem musi odejść, Leppera też wywalą, ale Putin musi zostać. Prestiż doktoratu Balcerowicza jest wyższy (jak i zasługi). Podobnie wyglądało to za Gierka, kiedy byli oni kolegami partyjnymi w PZPR. Balcerowicz, który wstąpił do partii krótko po Marcu 1968, brylował w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR. Lepper był tylko podrzędnym towarzyszem z Koszalińskiego. Sowieciarskie hierarchie pozostają niezmienne. Swoją drogą dziwi, dlaczego Hanna Gronkiewicz-Waltz nie dostała jeszcze jakiegoś ruskiego honoris causa, najlepiej jakiejś akademii od bezpieczeństwa i porządku publicznego. Za usuwanie zniczy oraz paszczę matrioszki. „Gazeta Polska” dotarła do treści toastu prezydenta Komorowskiego odczytanego w czasie ostatniej narady z...

Pages