Nr 11 z 14 marca 2012

Filip Rdesiński
TEATR Freud inspiruje artystów. W Teatrze Polskim we Wrocławiu, Scena na Świebodzkim, zobaczyć można najnowszy spektakl Aśki Grochulskiej i Michała Borczucha inspirowany pismami Zygmunta Freuda pt. „Hans, Dora i Wilk: Szukając małego Hansa”. Spektakl reżyseruje Michał Borczuch. Widz będzie mógł zobaczyć ciekawą rozprawę o Herbercie Grafie. Graf, to Mały Hans, jeden z najlepiej udokumentowanych obiektów badawczych Freuda. Miał on potwierdzać tezy profesora o seksualności dziecięcej, kompleksie Edypa i lęku kastracyjnym. W spektaklu główną rolę odgrywa siostra Hansa, Hanna, która już jako dorosła kobieta opowiada synowi o swoim bracie i doświadczeniach z dzieciństwa. KONCERT Czarny gorący blues. W Polsce gości jedna z najciekawszych soulowo-bluesowych czarnych wokalistek,...
Tomasz Mysłek
Premier przed sądem W Reykjaviku rozpoczął się proces byłego premiera Geira Haarde. Jest oskarżony o doprowadzenie do bankructwa kraju. Haarde jest pierwszym politykiem na świecie, który odpowiada w sądzie za kryzys. W 2008 r., gdy wybuchł kryzys, banki w Islandii, która uchodziła za jeden z najbogatszych krajów w Europie, zbankrutowały, a korona drastycznie straciła na wartości. Haarde kierował wtedy prawicowym rządem. Islandczycy obarczają go winą za brak zabezpieczeń w sektorze finansowym. Były premier odpiera zarzuty. – To polityczny proces – oświadczył. Honorowi ministrowie Bułgarska opozycja ujawniła, że w administracji państwowej przeznacza się milionowe sumy na premie, mimo że płace w sektorze publicznym są zamrożone od 2009 r. Wywołało to falę oburzenia. Teraz bułgarscy...
Kto zna lepiej problemy Polonii Tymczasem 23 lutego Sejmowa Komisja Finansów Publicznych wyraziła negatywną opinię wobec poprawki Senatu. Podczas głosowania nad budżetem posłowie, zgodnie z rekomendacją komisji, odrzucili poprawkę dotyczącą finansowania Polonii. Podział środków przeznaczonych na ten cel wrócił do stanu przewidzianego w pierwotnym projekcie Sejmu. Spór między MSZ a Senatem w sprawie środków na opiekę nad Polonią trwał od wielu miesięcy. Argument, że MSZ dzięki swoim przedstawicielstwom dyplomatycznym i konsularnym będzie efektywniej niż Senat wydatkować środki, bo lepiej zna potrzeby Polonii, nie był jedynym. Ministerstwo powoływało się też na zapis konstytucji mówiący o tym, że to MSZ prowadzi politykę zagraniczną, a pomoc dla Polaków za granicą ministerstwo...
80 proc. kościelnego budżetu to datki z tacy i ofiary towarzyszące intencjom mszalnym. Duchowni płacą podatek dochodowy – ryczałt od dochodów duszpasterskich i PIT od wynagrodzenia, a instytucje kościelne CIT. Polska jest jedynym krajem na świecie, gdzie księża płacą podatki od każdego mieszkańca parafii, nawet od niewierzących. Sytuacja materialna parafii stale się pogarsza. Jeśli będzie postępować obniżenie poziomu niedzielnych praktyk, to ich płynność finansowa stanie pod znakiem zapytania. Już obecnie w większości wystarcza tylko na bieżące koszty utrzymania, natomiast remonty wymagają dodatkowych zbiórek bądź innych źródeł finansowania. W parafiach działa 6,8 tys. organizacji kościelnych pomagających 664 tys. chorych. Zakony natomiast prowadzą ponad 1,5 tys. placówek...
Artur Dmochowski
Nie bardzo wiadomo, co takiego złego od znienawidzonych „czarnych” premiera miało spotkać. Wydaje się wręcz, że zawsze mógł liczyć na daleko idące wsparcie ze strony oficjalnych przedstawicieli Kościoła. A może to pamięć o zawartym ze względów politycznych ślubie kościelnym jest traumą, której premier nie może do dziś zapomnieć ani wybaczyć? – Szczytem wszystkiego była zgoda na ten ślub – mówił Palikot o decyzji Tuska, by po wielu latach wspólnego życia zawrzeć kościelne małżeństwo, gdy kandydował na prezydenta w 2005 r. – Oto nagle dowiedziałem się, że sztab wyborczy doszedł do wniosku, że musi być ślub Małgosi i Donalda. To była decyzja sztabu, o takim samym charakterze jak później ta, że Komorowski już nie poluje. Zmieniony Tusk Palikot twierdzi, że Donald Tusk przeszedł w...
Polska Miedź opodatkowana Zgodnie z przewidywaniami Sejm uchwalił ustawę o podatku od wydobycia niektórych kopalin. Jak informowaliśmy, nowy podatek dotyczy pozyskiwania miedzi i srebra i obciąży finansowo polski koncern KGHM „Polska Miedź”. Sejm odrzucił wszystkie poprawki zgłoszone przez opozycję. Nie przeszły m.in. poprawki PiS, zmierzające do obniżenia podatku czy wprowadzenia możliwości odliczania daniny od podstawy opodatkowania.             (inf. wł.) Nowa prezes  spółki gazowej Rada Nadzorcza PGNiG wybrała Grażynę Piotrowską-Oliwę na stanowisko prezesa firmy na dwuletnią kadencję. W marcu br. Piotrowska-Oliwa została członkiem zarządu PKN Orlen. Wcześniej przez dwa lata była prezesem zarządu PTK Centertel,...
Maciej Pawlak
Dyskutowano także na temat szans, jakie daje współpraca polskich rolników i firm produkujących żywność z wielkimi sieciami handlowymi. Zdaniem ministra rolnictwa Marka Sawickiego, w ostatnich latach nastąpiła zbyt szybka konsolidacja sieci handlowych, natomiast nie nadążyła za nią konsolidacja firm przetwórczo-dystrybucyjnych. A działalność produkcyjna samych rolników pozostała rozproszona. Według Sawickiego konsument na rynkach lokalnych powinien zaopatrywać się na miejscu – w swoich wsiach i miastach u lokalnych przetwórców owoców, warzyw, mleka czy mięsa. Tak jednak nie jest. Tomasz Suchański, dyrektor generalny Jeronimo Martins, właściciela sieci Biedronka,  podkreślał, że to właśnie dzięki takim sieciom zarówno wielcy, jak i drobni polscy producenci rolni mogli w ostatnich...
Maciej Pawlak
Funkcjonowanie e-myta przyniosło jednak problemy, którymi powinny zająć się jak najszybciej Ministerstwo Transportu oraz GDDKiA. Jak twierdzi Przemysław Ruchlicki, ekspert Krajowej Izby Gospodarczej, na rozwiązanie wciąż czeka kilka kwestii. Nieszczelność systemu nadal umożliwia ucieczkę samochodów ciężarowych z dróg płatnych, co generuje duże koszty zarówno dla budżetu państwa, jak i budżetów władz lokalnych. E-mytem błędnie objęto niektóre samochody osobowe z przyczepą, pominięto zaś lekkie ciężarówki o dopuszczalnej masie całkowitej poniżej 3,5 t. Nie ma również sprawnego systemu weryfikacji naliczania opłat, co w przypadku podejrzenia nieprawidłowości utrudnia postępowania odwoławcze. Zdaniem Eryka Kłossowskiego, eksperta Instytutu Jagiellońskiego, większość wymienionych problemów...
Zdrapywali tłuszcz ludzki z okien Budowa ośrodka zagłady w Bełżcu trwała cztery miesiące – od 1 listopada 1941 r. do końca lutego 1942 r. Obóz znajdował się w odległości zaledwie 50 m od linii kolejowej Lublin–Lwów i ok. 500 m od stacji kolejowej Bełżec. Na niewielkim (ok. 6 ha) terenie znalazły się: rampa kolejowa, komory gazowe, doły do grzebania zwłok, baraki, pomieszczenia administracyjno-gospodarcze, wieże strażnicze oraz plac apelowy. Obóz w Bełżcu był pierwszym ośrodkiem, w którym wykorzystywano stacjonarne komory gazowe do mordowania ludzi. Transporty przybywały do Bełżca od 17 marca do 11 grudnia 1942 r. Obóz przestał funkcjonować najprawdopodobniej ze względu na brak miejsca na kolejne masowe groby. Komory gazowe pracowały tu do 29 grudnia 1942 r. Jak ustaliła w 1945 r....
Krystyna Grzybowska
Ale dobrobyt! Spróbuję zastąpić amerykańskie radio i przekazać naszym Czytelnikom parę dobrych i złych wiadomości, skrzętnie przygłuszanych przez oficjalne środki masowego idiocenia narodu. Oto w USA w prawyborach republikańskiej partii w 10 stanach w tzw. superwtorek wygrał Mitt Romney, wyprzedzając katolickiego kandydata Ricka Santorum aż o 1 proc. Słownie: jeden procent. Różne TVN-y i telewizje publiczne nie zauważyły tej różnicy graniczącej z błędem statystycznym. A dlaczego? A dlatego, że Romney, choć reprezentuje wrogi Obamie obóz, jest bardziej strawny dla poprawnej politycznie III RP i jej elit, tak zresztą jak dla całej Europy. Mimo to, w zachodnich mediach, co to są pluralistyczne, nie pominięto tego faktu i np. w publicznej stacji niemieckiej komentator zwrócił uwagę, że...
Ryszard Czarnecki
Radykalnie nie chce mi się pisać o minister Joannie M. Dla Tuska byłoby lepiej, żeby „ministrę” zakneblował. Co kobita powie, to gafa. Nawet prezydent Bronisław K. może dziś czuć się trochę zagrożony, bo i jego pozycja jako Mistrza Gafy jest też zagrożona. Pani minister od sportu nie zna się, co prawda, na sporcie, ale nie miejmy zbyt dużych wymagań. A bo to za PRL-u minister Kłonica znał się na rolnictwie, a gen. Oliwa na walce z alkoholizmem? Nie bądźmy aptekarzami, nie zajmujmy się drobiazgami, minister sportu nie ma bladego pojęcia o dziedzinie, którą się zajmuje. Ale jak sobie Tusk chce strzelać w kolano, to niech se chłop strzela. Jeszcze mu nabojów większego kalibru dostarcza. W tym roku mamy największą sportową imprezę w historii Polski, czyli Euro 2012, oraz Igrzyska Olimpijskie...
Wojciech Wencel
Jest rok 1982. Po entuzjastycznej atmosferze Sierpnia’80 nie ma już śladu. W ciemności stanu wojennego kiełkuje ziarno zdrady. Siedem lat później zdobycze antykomunistycznego powstania zostaną ostatecznie zaprzepaszczone. Wyselekcjonowana przez SB elita Solidarności zasiądzie z komunistami do okrągłego stołu, by zbudować układ nowej nomenklatury. Wyszkowski ma okazję śledzić przebieg i kulisy obrad jako niezależny obserwator. Widzi i słyszy to, co ma pozostać zakryte przed społeczeństwem. Jest przerażony postawą swoich znajomych i przyjaciół, liderów tzw. opozycji demokratycznej, którzy obgadują z wrogami narodu warunki ugody. To doświadczenie stanie się głównym tematem i kontekstem jego publicystyki. System kłamstwa III RP okazuje się niemal doskonały, zdolny panować nie tylko nad...
Krystyna Grzybowska
Prezydent nasz nie wyróżnia się intelektem ani manierami, czyli to nasz człowiek, dlatego go wybraliśmy na głowę państwa. Nie potrzebujemy jakichś oszołomów, co to domagają się prawa i sprawiedliwości. Jeszcze tego brakowało. Jest dobrze, bo człowiek przy takim swojskim prezydencie nie zginie, on też nie zginie ze swoim dworem pełnym doradców zasłużonych dla socjalizmu. A socjalizm nie był taki zły, człowiek wiedział, co mu wolno, a czego nie, a dziś musi główkować, żeby przeżyć, zarobić i dać zarobić innym. I jeszcze mieć poglądy. Nasz prezydent jest aktywny. Nie usiedzi na miejscu. Ciągle odwiedza, zwiedza i wizytuje, nawet za granicą. Światowy człowiek, nie przemierzając jak ci imigranci, co zarabiają dewizy za granicą. Takiego mamy prezydenta, na jakiego nas stać, i powinniśmy być...
Antoni Łepkowski
Jest jednak hasło, które może Polaków – zarówno młodszych, jak i starszych, a także całkiem starych – porwać do ekspresji swojego oburzenia. Pośród wielu kwestii, które w każdym społeczeństwie mogłyby generować niezadowolenie przeradzające się w bunt, to właśnie bezpieczeństwo jest pojęciem mającym dla nas wszystkich znaczenie fundamentalne. Kolejne lata rządów miłościwie nam panującej „elity” dają coraz to nowe dowody, że indywidualne i zbiorowe bezpieczeństwo może stać się powodem żywiołowego protestu przeciw klasie politycznej, która swoją niefachowością i niefrasobliwością pozbawia ludzi tego, z czym już w chwili, gdy się za nas wzięli, nie było wcale najlepiej. Katastrofa CASY, dramat pod Smoleńskiem i tragedia na torach nieopodal Zawiercia przekonują dobitnie, że w tak rządzonym...
Krzysztof Wyszkowski
Już choćby dobór tych postaci wskazuje, że nie jest to jedno ze zwykłych przedstawień postaci polskiego papieża i jego historycznych dokonań. Ta książka pokazuje Go z zadziwiająco rzadko prezentowanej strony – jako wielkiego wojownika boju z komunistycznym imperium zła, jako śmiertelnym wrogiem człowieczeństwa. Jan Paweł II w ujęciu Pompowskiego jest nie tylko pasterzem światowej owczarni, ale jednocześnie heroicznym polskim patriotą, który przeniesiony do Watykanu ani na chwilę nie zapomina o swojej udręczonej ojczyźnie i swoim umiłowanym dziecku – Solidarności. Pompowski twierdzi, i przedstawia na tę tezę wiele poważnych argumentów, że to właśnie dlatego, iż papież znał prawdziwy antyludzki charakter sowietyzmu i odważnie mu się przeciwstawiał, Biuro Polityczne KPZR już 13 listopada...
Robert Tekieli
Poza brakiem prawdziwych elit, żyjemy w dodatku w cywilizacji, która czterdzieści lat temu zawiązała na siebie spisek. A wszystko, co przychodzi do nas z Zachodu z etykietą „nowoczesne”, „postępowe”, natychmiast jest aplikowane w rzeczywistość społeczną przez polityków, którzy nie mają żadnego własnego pomysłu, żadnej spójnej idei. Zatem: brakuje pieniędzy na refundowanie leków na cukrzycę, ale są pieniądze na środki antykoncepcyjne mające pomagać w leczeniu… pryszczy. Multimiliarderzy z megakoncernów farmaceutycznych dalej będą mieli się dobrze. W telewizjach głównego nurtu bryluje kolejna po pani Czubaszek wiekowa zwolenniczka aborcji. Publicznie wypiera wyrzuty sumienia. Ale Polaków nikt nie przekona już, że zabijanie to antykoncepcja. Ten styl życia umarł. Bezpowrotnie. Ale u „...
Tomasz Terlikowski
A jeszcze wyraźniej dostrzeżemy to, gdy przyjrzymy się – także rzekomo przypadkowym – głosowaniom i decyzjom w poprzedniej kadencji Sejmu. To właśnie wtedy PO zakwestionowała prawdę o tym, że małżeństwem jest związek kobiety i mężczyzny, uniemożliwiła zakaz zapłodnienia in vitro, nałożyła dyscyplinę partyjną przeciw życiu, czy odebrała rodzicom prawo do wychowania dzieci w zgodzie z własnym światopoglądem. Każda z tych decyzji i działań została oprotestowana przez Kościół, ale w niczym nie zmieniło to kierunku, w jakim zmierza ta partia. Wtedy jednak można się było jeszcze łudzić, że powodem takiego zachowania są sondażowe słupki, którym nieodmiennie posłuszni są politycy PO, a także nacisk mediów, które w zamian za bezwarunkowe poparcie rządu domagają się rewanżu w postaci ideologicznych...
Dominik Tarczyński
Prawdziwe cuda Zaangażowałem się w życie międzynarodowej wspólnoty przy Katedrze Westminster w Londynie. Z czasem rozpocząłem posługę jako asystent świecki londyńskiego egzorcysty, ojca Jeremiego Daviesa. Wszystko starałem się rejestrować małą turystyczną kamerą. To mnie wciągnęło. Praktycznie na każde spotkanie modlitewne wspólnoty przychodziłem z kamerą i mikrofonem (pracowałem w polonijnej stacji radiowej). Pewnego dnia zadzwonił do mnie Rick Miller, znajomy Kanadyjczyk, którego poznałem we wspólnocie, i poprosił o pilne spotkanie. W jego głosie wyczułem, że ma mi do powiedzenia coś naprawdę ważnego, dlatego spotkaliśmy się jeszcze tego samego dnia. Rick opowiedział mi, że spotkał w naszym kościele pielgrzymkę z Kolumbii, odwiedzającą sanktuaria w całej Europie. Kurtuazyjna...
Teresa Stylińska
W tym samym czasie na północnych krańcach Europy władze prezentują diametralnie odmienny sposób myślenia. O powstrzymywaniu napływu imigrantów w ogóle nie ma tam mowy. Wprost przeciwnie. W Szwecji dominuje pogląd, że szersze otwarcie kraju cudzoziemców jest wręcz konieczne, bo bez tego nie da się utrzymać obecnego wysokiego poziomu życia. W Danii natomiast lewicowy rząd, który przejął władzę po ubiegłorocznych wyborach, postawił sobie za cel całkowite odwrócenie restrykcyjnej polityki imigracyjnej prowadzonej przez poprzednie rządy centroprawicowe. W prezentowanej ostatnio nowej wizji imigracja ma wyłącznie zalety. Trudne, ciemne strony pomija się milczeniem. Lekarstwo na starzenie się społeczeństwa Istotną rolę odgrywa bowiem, tak jak w Szwecji, nastawienie ideowe. Oczywiście, jest...
Rafał Ziemkiewicz
Ale gdyby ktoś powiedział, że UB to była żydowska zbrodnicza formacja mordująca Polaków, ta sama gazeta zaszczekałaby się na śmierć z oburzenia, uruchomiłaby chóry wiernych intelektualistów krajowych i zagranicznych, zaalarmowałaby wpływowe gazety Zachodnie oraz zainspirowała potępiającą rezolucję Rady Europejskiej, Zgromadzenia Generalnego ONZ i rady gminy Popowo Podgórne. Najgłośniej pewnie wrzeszczałby ten sam łepek, jak mu tam, który z głupkowatym uśmiechem perswaduje równie jak on mądrym czytelnikom – no cóż, byli tam Polacy, więc były to polskie obozy. Zresztą swojego czasu bodaj to właśnie ten sam przedstawiciel swojego gatunku wywodził, dlaczego za rzezie wołyńskie nie można winą obarczać Ukraińców. Inny łepek z tej samej redakcji broni dzielnie rządu przed odpowiedzialnością...
Maciej Parowski
Fabuła przypomina „Sprawę Kramerów” – mężczyzna musi znaleźć w sobie drugą, cieplejszą naturę, która zastąpi matkę. Matt/Clooney ma jednak do czynienia z bardziej skomplikowanymi istotami niż Kramer/Hofman. Nie rozumie zachowań córek, nie przekupi ich smacznym tostem. Wiadomość o zdradzie żony jest jak niszczące tornado. Wszystko się sypie, ze zdjęć na ścianach patrzą na Matta przodkowie, których cenną spuściznę rodzina być może zdecyduje się spieniężyć. Ale podróżując z córkami w sprawach przetargowych i żałobnych, Matt odnajduje właściwe słowa i drogę do bliskich. Okazuje się, że Alexandra robiła matce awantury o kochasia, że była po ojca stronie. Toteż teraz mogą wspólnie opiekować się Scottie i rozpocząć przedsięwzięcie detektywistyczne. To pasjonujący, jakby wzięty z Hitchcocka...
Marcin Wolski
Jej praca to opowieść o chłopcu, który chciał być czekistą i czekista został nim, podnosząc praktykę i mentalność czekistowską (lekko tylko pokropiona cerkiewna frazeologia) do rangi doktryny państwowej. Szukając analogii w dziejach, można przypomnieć jedynie młodego Michaiła Romanowa (skądinąd syna propolskiego zdrajcy), który objął tron moskiewski i założył dynastię... Putin wziął się z łapanki w momencie, w którym chory Jelcyn gorączkowo poszukiwał następcy. Testował wtedy rozmaitych kandydatów, z których najmocniejszym wydawał się Jewgienij Primakow. Ponoć miliarder Berezowski wylansował Putina w porozumieniu z rodziną Jelcyna, a rekomendacji udzielił mer Petersburga Sobczak. Ten pierwszy bardzo szybko znalazł się na emigracji, a drugi zmarł w podejrzanych okolicznościach....
Antoni Zambrowski
Roman Abramowicz jest znacznie młodszy od Bieriezowskiego i wiele mu zawdzięcza. Przez lata łączyły go z Bieriezowskim przyjacielskie relacje. Po ucieczce Bieriezowskiego Abramowicz pozostał lojalny wobec swojego prezydenta i został za to nagrodzony stanowiskiem gubernatora położonej na dalekiej północy Czukotki. Rosja jest tradycyjnie krajem antysemickim i zwyczajni Rosjanie nie przepadają za bogatymi Żydami, ale podwładni o Abramowiczu jako gubernatorze mówili z uznaniem i trzeba przyznać, że rzeczywiście troszczył się o mieszkańców tej polarnej krainy. Z dala od prawa telefonicznego Warto zwrócić uwagę na okoliczność, że rosyjscy magnaci finansowi wolą toczyć swoje spory o pieniądze w sądzie londyńskim, a nie rosyjskim. Sąd angielski jest istotnie niezależny od władzy i...
Antoni Rybczyński
Dramat Baba Amr Powstańcy bronili się zaciekle w Homs przez trzy tygodnie. Ulegli dopiero 4. Dywizji Pancernej – elicie elit syryjskiej armii, dowodzonej przez brata prezydenta, „rzeźnika Mahera” Asada. 28 lutego czołgi przypuściły ostateczny szturm. Nie minęły dwie doby, a dowódca Wolnej Syryjskiej Armii płk Riyad al-Asad ogłosił, że jego żołnierze wycofują się „taktycznie” z Baba Amr, aby uchronić życie ok. 4 tys. cywilów uwięzionych w bombardowanej dzielnicy. Rząd szybko ogłosił, że w pełni kontroluje Baba Amr i dał zielone światło dla transportu z pomocą humanitarną Czerwonego Krzyża. Ale już następnego dnia konwój zatrzymano, a na Baba Amr znów zaczęły spadać pociski. W obleganej dzielnicy warunki humanitarne są katastrofalne; brakuje żywności, wody, nie ma pomocy medycznej dla...
Tomasz Terlikowski
Koszmar, który staje się rzeczywistością Tu przerwijmy na moment historię. Technika przeprowadzania aborcji postnatalnej nie jest jeszcze znana. Ale już są bioetycy i lekarze, którzy bez najmniejszych wątpliwości zalecają jej wykonywanie w sytuacjach, w których dopuszczalna jest zwyczajna aborcja (czyli także z przyczyn społecznych). Taki pomysł zgłosili kilkanaście dni temu na łamach „Journal od Medical Ethics” Alberto Giublini i Francesce Minevra. Ich argumentacja – w istocie niebędąca nowością – opiera się na stwierdzeniu przyjmowanym przez większość utylitarystycznie nastawionych zwolenników aborcji, że sama przynależność do gatunku ludzkiego nie oznacza jeszcze prawa do życia. To ostatnie przysługuje dopiero „osobom”, czyli istotom, które są w stanie przypisać własnemu życiu...
Łukasz Adamski
Sztuka jest przepełniona patetycznymi przemówieniami i propagandową narracją o potrzebie legalizacji małżeństw jednopłciowych, co jest rzekomo zgodne z „duchem Ameryki”. Niestety, tym razem celebryci, którzy od lat starają się „przekuć dusze” Amerykanów, poparli coś, co z duchem amerykańskiej wolności, uosobionej nie tylko przez Johna Adamsa czy Alexandra Hamiltona, ale również przez liberała Thomasa Jeffersona, nie ma nic wspólnego. Nie chodzi o samą zmianę definicji małżeństwa, ale o skandaliczne obalenie przez sąd demokratycznego wyboru obywateli USA. Sąd obala wynik referendum Kalifornia zawsze uważana była za jeden z najbardziej liberalnych stanów USA. W końcu to tam biło serce hipisowskiej rewolucji pokolenia ’68, uosobione przez Jima Morrisona, Janis Joplin i Jimiego Hendrixa...
Bettina Röhl
Benjamin zmarła w 1989 r., na krótko przed upadkiem reżimu, który z taką żarliwością i olbrzymią dozą bestialstwa od podstaw budowała. Obecnie Czerwona Gilotyna, bo taki pseudonim (i słusznie) przylgnął do Hildy Benjamin, dołączyła do przedmiotów komunistycznego kultu. Dla członków postkomunistycznej partii Die Linke i rzeszy niemieckich spadkobierców Stalina krwawa Hilda jest wcieleniem wszystkich komunistycznych fantazji. Twarda, ale sprawiedliwa, nie roztkliwiająca się nad innymi, ale i nad samą sobą, kochająca matka i babcia, dobroduszna komunistka, kobieta patrząca na resztę ze szczytów władzy, właśnie taka była „nasza Hilda”. Mądra i poważna ze swoimi przylizanymi włosami i nieodłącznym przedziałkiem pośrodku głowy. To ona broniła praw NRD-owskich kobiet, to ona zażarcie...
Teresa Wójcik
Rzetelna informacja naukowców Czy te informacje są prawdziwe, a obawy – często zmieniające się w histerię – zasadne? Wiarygodnej odpowiedzi udziela rzetelna i obiektywna praca naukowców. Państwowy Instytut Geologiczny (PIG) sporządził solidnie udokumentowany, kompleksowy raport o skutkach stosowania szczelinowania hydraulicznego, jedynej technologii pozwalającej na poszukiwania i eksploatację gazu z łupków. Podstawą był szczegółowy monitoring konkretnych prac poszukiwawczych. Raport opracowany został na polecenie Ministerstwa Ochrony Środowiska. W badaniach, poza geologami i hydrogeologami z PIG, brali udział specjaliści z Instytutu Geofizyki PAN, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Zakładu Biologii Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Warszawskiej oraz Instytutu...
Katarzyna Gójska-Hejke
Życie w puszczy Wystarczy kilka krótkich rozmów z mieszkańcami puszczańskich miejscowości, by zobaczyć, jak bardzo obawiają się perspektywy powiększenia Białowieskiego Parku Narodowego. Dla wielu z nich będzie ono oznaczało utratę pracy (dzisiejsi pracownicy Lasów Państwowych i zakładów usług leśnych), a dla znakomitej większości kres możliwości dorobienia paru groszy ze zbierania runa leśnego. Pod znakiem zapytania stanie przyszłość technikum leśnego (groźba zwolnienia dla wykładających w nim nauczycieli oraz pracującej obsługi). Bez zgody władz parku nie będzie możliwe wybudowanie domu czy rozbudowanie już istniejącego budynku. – Nie ma co ukrywać, większość mieszkańców Białowieży czy okolicznych wsi to ludzie bardzo ubodzy. Wiążą koniec z końcem dzięki dochodom ze zbierania...
Mateusz Matyszkowicz
Szkodnik wyjątkowo skuteczny A więc od początku. Zaczęło się od obniżenia wieku szkolnego. Minister Hall nie była tu specjalnie nowatorska, bo takie plany istniały w ministerstwie już od bardzo dawna. Jednak dopiero w 2008 r. pojawiła się wystarczająco silna wola polityczna, by je zrealizować. I tu uwaga pierwsza, o której trzeba pamiętać przy wszystkich kolejnych punktach: Katarzyna Hall nie pasuje do nieco rozlazłych wizerunków pozostałych ministrów Donalda Tuska. Nie można odmówić jej ani determinacji, ani pracowitości. Nie da się wreszcie zaprzeczyć temu, że pani minister miała wizję i ją realizowała. Do historii przejdzie zatem nie jako leniuszek, lecz jako szkodnik wyjątkowy, bo bardzo skuteczny. Jej następczyni, Krystyna Szumilas, choć mniej przebojowa, kontynuuje dzieło...
Paweł Paliwoda
Michnik vs. tekst o Ubekistanie Adam Michnik wniósł sprawę z powództwa cywilnego (art. 24 kodeksu cywilnego o ochronie dóbr osobistych) przeciw wydawcy „Gazety Polskiej”, jej redaktorowi naczelnemu Tomaszowi Sakiewiczowi oraz Jerzemu Targalskiemu, autorowi tekstu „Gry i zabawy Ubekistanu” („GP” z 17 sierpnia 2005 r.). Strona powodowa skrytykowała Targalskiego za zawartą w artykule ocenę stanowiska Michnika wobec zjawisk zachodzących w okresie III RP. Adam Michnik żąda oświadczenia o charakterze przeprosin oraz wpłaty 30 tys. zł na cele charytatywne. Sąd Okręgowy w Warszawie (Al. Solidarności 127) będzie rozpatrywał niniejszą sprawę 21 marca br. o godz. 12.30 w sali nr 237. Agora S.A. vs. Rymkiewicz Spółka Agora S.A. wniosła powództwo cywilne przeciw Jarosławowi Markowi...
Piotr Lisiewicz
Kolejny oszałamiający sukces szefa polskiej dyplomacji! Długie zabiegi przyniosły Sikorskiemu sukces. Spotkał się. Pokazał się. Zdjęcie sobie zrobił. Podczas wspólnej konferencji prasowej z Hillary Clinton. Przy tej okazji Clinton oświadczyła, że Ameryka... nie zniesie wiz dla Polaków. „Gazeta Wyborcza” nie kocha Żołnierzy Wyklętych, chociaż trzeba sprawiedliwie przyznać, że Helena Wolińska czy Stefan Michnik nie kochali ich jeszcze bardziej, więc pewien postęp jest. Co zrobić, żeby ich pokochała? Może gdyby historykom udało się odkryć, że istniał jakiś oddział WiN składający się z transseksualistów, o nazwie, powiedzmy, Różowy Orzeł, to dałoby się dla niego jakieś dobre słowa załatwić? Kolendzie-Zaleskiej pokiełbasił się Jan Pospieszalski z Tomaszem Sakiewiczem. Ja wiem, że...
Leszek Misiak
Gratulacje w imieniu lotników W związku z wręczeniem Wośce złotego medalu „Za zasługi dla obronności kraju” otrzymał on wiele listów z gratulacjami od najbardziej znaczących osób w polskiej armii. Prezes Bumaru Ireneusz Żmudziński stwierdził w piśmie do Wośki: „Przyznane odznaczenie jest uhonorowaniem Pana pracy i inicjatyw, które przyczyniają się do rozwoju i umacniania obronności kraju”. Dowódca Marynarki Wojennej admirał Tomasz Mathea także złożył prezesowi gratulacje, jednocześnie „z przykrością” informując, że nie będzie mógł być obecny „na spotkaniu towarzyskim, honorującym to ważne wydarzenie”. Treść listu Mathei wskazuje, że spotkanie towarzyskie, na które zaprosił go Wośko, odbyło się 1 grudnia 2011 r. Z wyrazami uznania dla dokonań Marka Wośki pośpieszył również dowódca...
Grzegorz Wierzchołowski
Gratulacje w imieniu lotników W związku z wręczeniem Wośce złotego medalu „Za zasługi dla obronności kraju” otrzymał on wiele listów z gratulacjami od najbardziej znaczących osób w polskiej armii. Prezes Bumaru Ireneusz Żmudziński stwierdził w piśmie do Wośki: „Przyznane odznaczenie jest uhonorowaniem Pana pracy i inicjatyw, które przyczyniają się do rozwoju i umacniania obronności kraju”. Dowódca Marynarki Wojennej admirał Tomasz Mathea także złożył prezesowi gratulacje, jednocześnie „z przykrością” informując, że nie będzie mógł być obecny „na spotkaniu towarzyskim, honorującym to ważne wydarzenie”. Treść listu Mathei wskazuje, że spotkanie towarzyskie, na które zaprosił go Wośko, odbyło się 1 grudnia 2011 r. Z wyrazami uznania dla dokonań Marka Wośki pośpieszył również dowódca...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
W tym miejscu trzeba przypomnieć, kim był ów bohater. Urodził się on równo czterysta lat temu w Łubniach na „tatarskim”, czyli lewym brzegu Dniepru. Był w połowie Rusinem, a w połowie Mołdowianinem. Jego ojciec, Dymitr, wywodził się z ruskiego rodu książęcego. Z kolei matka, Raisa, była najstarszą córką mołdawskiego hospodara Jeremiego Mohyły. Oboje rodzice byli prawosławni. Młody książę otrzymał staranne wykształcenie, w tym również w zakresie wojskowości. W wieku dwudziestu lat przeszedł do Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego. Jako zarządca ogromnych dóbr ziemskich prowadził intensywne zasiedlanie tak terenów dotąd niezagospodarowanych, jak i tych, które spustoszyli Tatarzy. Przeciwko tym ostatnim utrzymywał ogromną prywatną armię, przewyższającą niejednokrotnie słabe wojska...
Marcin Wolski
Inna sprawa, że aby bezpośredni impuls uruchomił lawinę, musi być zgromadzone dość śniegu, kamieni i błota. I ten warunek jest chyba spełniony – władza zdążyła już narazić się wszystkim i poobrażać, kogo popadnie. Moherowe babcie i „młodych wykształconych z wielkich miast”, handlarzy i kolejarzy, służbę zdrowia i jej pacjentów... Czy jednak właśnie teraz się posypie? A może jednak dotrwa do Euro, aby publicznie skonsumować owoce własnych niekompetencji, zaniedbań, przekrętów i usłyszeć chóralny głos zewsząd: „ale piękna katastrofa!”? Jednego nie rozumiem: dlaczego poseł Gibała poszedł akurat do Palikota? Chciał przyspieszyć nową koalicję czy ją udaremnić? A może postanowiono podkopać Donalda, przyczynić się do jego upadku, a potem współtworzyć Formację Postępu i Rozwoju,...
Andrzej Zybertowicz
Głębsze warstwy korupcji W ostatnim tygodniu zostały ukazane kolejne warstwy mechanizmów korupcyjnych występujących przy informatyzacji urzędów publicznych. Dowiedzieliśmy się m.in., że zawyżanie przez urzędników cen w kontraktach informatycznych miało charakter powszechny. „Rzeczpospolita” (z 7 marca br.) pisze: „Możemy już mówić o trwałym systemie korupcyjnym w administracji państwowej. W zamian za gwarancje pracy i korzyści materialne pracownicy największych instytucji publicznych z MSWiA, ZUS, policją i strażą pożarną włącznie podpisywali z firmami kontrakty na niebotyczne sumy, z aneksami uniemożliwiającymi w praktyce ich zerwanie”. Szacuje się, że tylko za ostatnie lata straty sięgają kilku miliardów złotych. Kontrakty tak konstruowano, że niemożliwe było ich zerwanie – firmy...

Pages