Nr 10 z 7 marca 2012

Rafał Ziemkiewicz
Albo jeszcze inny: co z wielkiej urodzinowej fety urządzonej na Zamku Królewskim Władysławowi Bartoszewskiemu (panie ministrze, bydło dołącza się do gratulacji) wybrały prorządowe telewizje na „setkę” do dzienników? Wypowiedź jubilata, że są tacy, co mu dobrze nie życzą, ale on na przekór nim czuje się świetnie i jest zdrowy. Wypowiedź nagrodzono burzliwymi oklaskami. Zaiste, trudno znaleźć przykład człowieka, którego spotykałoby w państwie Tuska i mediach michnikowszczyzny więcej przykrości niż Bartoszewski, i ten akt solidarności z prześladowanym, jaki stanowiła burzliwa owacja po jego wyznaniu, jest bardzo wzruszający. Nie policzę już publikacji, w których rozmaite salonowe pieski oznajmiają z dumą, jakby prezentowali chwalebne rany, że ktoś tam im napisał coś bardzo brzydkiego w...
Ryszard Czarnecki
A może nie pierwszy? Przyjaciółka rodziny, śp. Zofia Romanowska, rodem z Wilna, zaciekła patriotka i antykomunistka, udzielała mi, brzdącowi, lekcji z historii najnowszej Ojczyzny. I cóż, jak na Kresowiankę przystało, były to dość antyrosyjskie lekcje… Czy ona pierwsza powiedziała mi o „Łupaszce” – rotmistrzu Zygmuncie Szendzielarzu? On, podobnie jak generał „Wilk” – Alekasnder Krzyżanowski, dla środowiska ludzi z Kresów Wschodnich RP stanowili prawdziwe legendy. I drogowskazy. „Ryś” – Czesław Czaplicki Potem w działalności publicznej spotykałem żołnierzy zbrojnego podziemia niepodległościowego z okresu po 1944 r. Wśród nich był działacz Solidarności i ZchN – Czesław Czaplicki z Wrocławia (dla przyjaciół Zbyszek, ps. „Ryś”). Po zakończeniu wojny strzelał do komunistów w Przasnyskiem...
Wojciech Wencel
Sprawę doznanych krzywd kwitował ewangeliczną mądrością, że „nie do braci należy sądzić braci”. Zresztą – przyznawał – Polacy także odwrócili się od Boga, za co zostali ukarani rozbiorami. Teraz czas wyrzec się nienawiści i rozpocząć „nową epokę chrześcijańską”. Oczywiście, pismo wywołało burzę w środowisku emigracji. Towiańskiego uznano za rosyjskiego szpiega, którego celem jest sparaliżowanie polskich dążeń niepodległościowych. Także dzisiaj te dwie koncepcje mesjanizmu są w Polsce obecne. Niektórzy podążają drogą wydeptaną przez towiańczyków, twierdząc, że już nie tylko zbrojna walka o niepodległość, ale i zwyczajne zaangażowanie patriotyczne czy polityczne jest pogańskim „wyborem Barabasza”. Poddanie się woli Bożej oznacza dla nich generalną kapitulację: wobec losu, kłamstwa,...
Krystyna Grzybowska
Łaskawcy w państwie carów Nic dziwnego, że nikogo nie zaskakuje wygrana Putina w wyborach prezydenckich. Wszyscy się tego spodziewali i dlatego media nie poświęciły powtórnej elekcji cara Rosji większej uwagi. A przecież przez ostatnie miesiące obserwowaliśmy w Moskwie, Petersburgu i innych wielkich miastach masowe demonstracje przeciwników moskiewskiego reżimu, opozycjonistów domagających się ustąpienia Putina i przeprowadzenia demokratycznych wyborów, z udziałem demokratycznych kandydatów. Można było odnieść wrażenie, że Rosja się obudziła z letargu, że ma już dość rządów autokratyczno-oligarchicznych. Na ulice wyszły dziesiątki tysięcy ludzi młodych, oburzonych, a nawet zagniewanych. I, o dziwo, władza zezwoliła na te demonstracje, co wcześniej było nie do pomyślenia. A skończyło...
Krzysztof Wyszkowski
Jednak rosyjscy i polscy politycy diametralnie różnią się w postrzeganiu samych siebie. Rosjanie potwierdzają swoją „rabską” uległość wobec władzy, za to Polacy chlubią się swoim rzekomym przywiązaniem do wolności. I na pierwszy rzut oka coś z tej różnicy sprawdza się do dzisiaj. Przecież za komuny Wałęsa był inwigilowany, a Tusk, jego bojowy towarzysz z jakichś tajnych WZZ (w tych jawnych nic o nim nie słyszano) był nawet zatrzymany na jedną noc w areszcie. Wałęsa był w internowaniu zatruwany wódką i szampanem, a Tusk w pracy demoralizowany wysokimi zarobkami, wódką i marihuaną. Mimo to nie ulegli propozycjom zostania podrzędnymi funkcjonariuszami systemu, a wsparli komunistyczną nomenklaturę dopiero wtedy, gdy zaakceptowała ona ich przywództwo. A więc potwierdza się to, co już...
Antoni Łepkowski
Panagowinowa „deregulacja”, która jeśli się powiedzie, co przy rządzie peowskich indywidualności wydaje się prawdopodobne w stopniu mniejszym niż zdobycie przez naszych piłkarzy mistrzostwa Europy, zakłada, że zniesienie wszelkich wymogów dla wykonywania wszelkich profesji spowoduje zmniejszenie bezrobocia, wzrost konkurencji, a w efekcie spadek cen. Ten pomysł firmuje minister od sprawiedliwości, który jako pierwszy w dziejach z prawem nie ma nic wspólnego. Jego osiągnięcia mają być argumentem za dopuszczeniem takiej praktyki w zawodach dużo bardziej istotnych i odpowiedzialnych. Deregulacja Gowina ma zacząć się ponoć od taksówkarzy, którzy zamiast zdawać egzamin z topografii miasta, winni na koszt klientów zafundować sobie GPS i sprawa dostępu do zawodu taksówkarza zostanie...
Robert Tekieli
Kilkadziesiąt lat temu, kiedy byłem dzieckiem, a potem nastolatkiem, większość naszych zabaw miała miejsce w obrębie paczki, dziecięcej hordy. Po powrocie ze szkoły chłopaki w jednej hordzie, dziewczyny grupkami – spędzaliśmy czas w mniej lub bardziej wyszukany sposób. Było tak jeszcze na początku lat 90. Mogłem to obserwować z okien marymonckiego bloku. Dziś wygląda to inaczej. Dwaj przyjaciele idą ze szkoły w słuchawkach i w milczeniu. Podchodzi do nich znajomy dorosły i pyta: – Idziecie razem, ale tak naprawdę osobno. Nie macie żadnego wspólnego tematu? – Dlaczego pan tak sądzi? Za trzy minuty będziemy w domach i pogadamy na czacie… Dwóch łysiejących mężczyzn, jeden z nich trzyma noworodka na rękach i informacja: Dziecko gejów poczęte in vitro. Dziewczynka przyszła na świat w...
Tomasz Terlikowski
Przesada? Otóż nie. Jeśli sąd rzeczywiście zakaże mi wypowiadania się na temat płci tej osoby i zasądzi karę, będzie to znaczyło, że płeć, według sędziów, nie znaczy już nic. Nie wikłając się w szczegóły operacji, jaką w Tajlandii przeszła wspomniana osoba, nie ulega wątpliwości, że genetycznie jest ona i pozostaje mężczyzną. Zabiegi chirurgiczne czy hormony nie mogą tego zmienić. Nie da się zmienić, nawet najbardziej wymyślnymi operacjami, chromosomów, które są absolutnym fundamentem tożsamości płciowej. Może się oczywiście zdarzyć, że ktoś odczuwa swoją płeć inaczej, ale... nie wynika z tego konieczność udawania, że jego płeć nie jest biologicznie określona (swoją drogą zakazania rozważania sposobów leczenia transseksualizmu także wspomniana osoba chciałaby mi zabronić). Gdyby jednak...
Krystyna Grzybowska
Na ratunek ofiarom katastrofy pod Szczekocinami pospieszyli okoliczni mieszkańcy, bo tak im nakazały miłość bliźniego i obywatelski obowiązek. Tymczasem media prorządowe demonstrowały widzom poświęcenie służb ratowniczych i strażaków. Ludzie, gdzie my żyjemy? Te służby są od tego, żeby służyć pomocą i w tym celu je wyszkolono. One wykonywały swoją pracę, za którą im płacą. One się nie poświęcały, robiły to, co należy. Poświęcali się współpasażerowie pociągu, którzy nie doznali większych obrażeń, ratując cierpiących, wyciągając ich z wagonów i niosąc pociechę. Teraz będziemy świadkami śledztwa w sprawie błędów ludzkich, co już przerabialiśmy w sprawie katastrofy smoleńskiej, kombinowania, jak naprawić wizerunek rządu i premiera. I dręczenia obywateli pozorami, którymi żyje ten kraj od...
Bettina Röhl
W tym czasie dała o sobie znać kolejna grupa społeczna, która tak samo jak towarzysze z Die Linke wyłamuje się z ogólnonarodowego uwielbienia dla Gaucka. Mowa o ludziach, którzy jeszcze dwa lata temu nie szczędzili kandydatowi SPD i Zielonych słów uznania. Chodzi o mniejszość muzułmańską w Niemczech. 3 października 2010 r. z okazji obchodów 20. rocznicy zjednoczenia Niemiec prezydent Christian Wulff w swojej słynnej mowie z mocą podkreślił, że islam jest częścią składową Niemiec. Wypowiadając to zdanie, Wulff z dnia na dzień podbił serca setek tysięcy niemieckich imigrantów. Wypowiedź Wulffa wywołała żarliwą debatę, w której nie zabrakło również głosu Joachima Gaucka. Był to głos sceptyczny, ale artykułując swoją opinię, Gauck nie był już politykiem stojącym wysoko na świeczniku, ale...
Maciej Parowski
Nim pojawi się Melies – na ekranie paryski Montparnasse i sierota Hugo, podglądający dworcową halę przez tarcze wielkich zegarów. Chłopiec nakręca i pielęgnuje mechanizmy, bo ojciec magik i inżynier odszedł tragicznie, a wuj dozorujący zegary zapił się na śmierć. Na bezdomnego chłopca poluje strażnik służbista (Baron Cohen) z metalową protezą i strasznym psem; ma też Hugo na pieńku ze sprzedawcą zabawek (Kingsley), któremu chłopiec podkrada mechanizmy. Piękna kwiaciarka, demoniczny szef biblioteki (Lee) i córka sprzedawcy ze złotym kluczykiem na piersi solidaryzują się z malcem. Zanim protagoniści dotrą do sedna swoich przygód, ważną rolę zagra w opowieści martwy robot, notes pełen technicznych sztuczek i wspomniany kluczyk w kształcie serca. Są to figury i tropy fabularne bliskie...
Marcin Wolski
Grono wypowiadających się jest bardzo zróżnicowane – od osób pragnących zachować anonimowość i figurujących np. jako działacz Solidarności czy rolnik PGR-u, po tak znanych i wybitnych polityków jak Zbigniew Romaszewski czy dziennikarzy: Teresę Torańską (związaną z „Gazetą Wyborczą”) lub Agnieszkę Gluzę (KARTA). Znajdzie się tam również opozycyjny historyk Marek Barański. Rzeczywista groza sytuacji miesza się z humorem, a zdarzenia patetyczne z absurdami zdegenerowanej komuny. Autorki cechuje pomysłowość w doborze relacji. Samo wprowadzenie stanu wojennego, obok sytuacji dość typowych – brak „Teleranka” w telewizji i magazynu „60 minut na godzinę” w radiu, a zamiast tego przemówienie Jaruzela, ubarwia opowieść myśliwych, którzy właśnie udali się na polowanie i zostali wzięci przez ZOMO...
Filip Rdesiński
WYDARZENIA Pogromcy demonów powracają – Tenacious D, czyli Jack Black i Kyle Gass postanowili wydać nowy album „Rize of the Fenix”. Jego premiera odbędzie się w połowie maja. Jack i Kyle podkreślają, że ich krążek został nagrany w garażu za 600 dolarów, czyli za tyle, za ile powstał album „Bleach” zespołu Nirvana i „Help” legendarnych Beatlesów. Na płycie znajdzie się 13 nowych utworów nawiązujących do historii Gandalfa z trylogii „Władca Pierścieni”. „Kiedy nasz film »Pick Of Destiny« nie znalazł się w zestawieniach najlepszych filmów na całym świecie, załamaliśmy się. Byliśmy jak persona non grata. Później pomyśleliśmy, że Gandalf Szary też kiedyś upadł, ale wstał, pokonał własne demony i wrócił do żywych”. WYDARZENIA Cohen znów podbija Polskę – Prezentowany przez nas niedawno...
Filip Rdesiński
Czy na wystawie zobaczymy też dzieła polskich artystów? W kolekcji Marxa obecnie reprezentowani są czterej polscy artyści – Rafał Bujnowski, Roman Lipski, Zbigniew Rogalski i Wilhelm Sasnal – na wystawie szczecińskiej są eksponowane prace całej czwórki. W ostatnich latach sztuka współczesna zaczęła być w Polsce bardzo modna. Co stoi za wzrastającą popularnością współczesnych artystów? Sztuka współczesna w naturalny sposób odwołuje się do współczesności i jest w niej zakotwiczona. Odbiorca na tej płaszczyźnie może nawiązać z nią bezpośredni kontakt. Udział w kulturze, a zatem i kontakt z aktualnie tworzoną sztuką pozytywnie wpływa na jakość naszego życia. W tym należy upatrywać sukcesów sztuki notowanych w ostatnich latach. Coraz szersze grono osób decyduje się także na zakup...
Łukasz Adamski
Awantura, która wybucha między mężczyzną i kobietą doprowadza do tragedii. Będąca w ciąży Razieh, traci dziecko. Nader zostaje oskarżony o zabicie nienarodzonego człowieka i grozi mu kara więzienia. Od tej pory jesteśmy postawieni przez reżysera na miejscu nie tylko widza i obserwatora, ale również sędziego, który musi wydać werdykt. A jest to niezwykle trudne. W filmie Farhadiego nic nie jest jednoznaczne i czarno-białe. Nie mamy czysto złych i dobrych bohaterów. Gdy już myślimy, że wiemy, jak ocenić oglądaną postać, reżyser robi kolejny zwrot, który burzy nam obraz bohatera. Farhadi myli tropy, wpuszcza nas w ślepe uliczki i uderza w nasze moralne podbrzusze. Czyż nie jest tak samo w życiu, gdy bierzemy się za ocenianie bliźniego, przed czym tak przestrzegał Jezus? Mimo że film...
Grzegorz Makus
Jednoosobowym „plutonem egzekucyjnym” okazał się być „kat z Mokotowa”, st. sierż. Piotr Śmietański, doświadczony morderca, który strzałem w tył głowy zabił też innych bohaterów walki o wolną Polskę, m.in. rok wcześniej rtm. Witolda Pileckiego, a w lutym 1951 r. mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”, legendarnego dowódcę 5. Brygady Wileńskiej AK. Major cc Hieronim Dekutowski „Zapora” był bez wątpienia pierwszoplanową i najwybitniejszą postacią zbrojnego podziemia antykomunistycznego na Lubelszczyźnie. Jest znakomitym przykładem ciągłości walki o niepodległość Polski, prowadzonej kolejno z okupantem niemieckim, a po jej zakończeniu z reżimem komunistycznym przez dziesiątki tysięcy żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego, którzy swoją antykomunistyczną walkę podjęli wraz z wkroczeniem na...
Tomasz Mysłek
Wyrzucić Grecję z UE Szef niemieckiego koncernu Bosch Franz Fehrenbach powiedział w wywiadzie prasowym, że zagrożona bankructwem Grecja jest zbyt dużym obciążeniem dla UE i powinna ją opuścić dobrowolnie lub zostać z niej wykluczona. Jego zdaniem, grecki system jest „zrujnowany”. – Państwo, które wypłaca emerytury zmarłym, w którym administracja nie funkcjonuje, nie ma czego szukać w Unii Europejskiej – stwierdził ceniony w Niemczech menedżer. Wolność słowa ważniejsza Francuski Trybunał Konstytucyjny orzekł, że ustawa wprowadzająca karę za publiczne negowanie ludobójstwa Turków na Ormianach w latach 1915–1917, którą prezydent Francji Nicolas Sarkozy przepchnął pod koniec stycznia przez parlament, jest sprzeczna z zasadą wolności słowa zawartą w konstytucji. Ustawa przewidywała...
Tomasz Teluk
Organizacje zielonych popierały wprowadzenie regulacji REACH, która nakłada na firmy chemiczne rygorystyczne obowiązki związane z dopuszczeniem swoich produktów na rynek. Ekolodzy w ramach polityki „zrównoważonego rozwoju” wspierają nakładanie protekcjonistycznych ceł na produkty importowane, np. papier czy biopaliwa, które ich zdaniem nie spełniają kryteriów arbitralnie rozumianej ochrony środowiska. Wytwarza się także system oznakowania produktów, w którego tworzeniu kluczowy udział biorą oczywiście ekolodzy, decydując, jakie produkty mogą być sprzedawane, a jakie nie w krajach UE. W Brukseli funkcjonuje już termin, który określa te praktyki mianem „zielonego protekcjonizmu”. Żerowanie na ochronie środowiska Skoro organizacje zajmujące się rzekomo głównie działaniami na rzecz...
Jak kamień młyński Fałszerstwa będą miały skutek długofalowy, to prawda. Ale nie w Europie, tylko w samej Rosji. Dla jej obywateli prawda i fałsz nie są tylko kategoriami filozoficznymi jak dla europejskich przywódców. Wyborcze cuda nad urną będą miały wpływ na formowanie się w Rosji ruchu społecznego. Ale to dłuższy proces. Obecna opozycja nie ma ani lidera, ani organizacji, ani programu. Jednoczy ją – od nacjonalistów, poprzez komunistów, po demokratów – niechęć do Putina, a właściwie zbudowanego przez niego systemu rządzenia. I to nie systemu politycznego, ale w większej mierze systemu gospodarczego, w którym każda branża, segment, niemalże każde podwórko mają swego „opiekuna” z FSB, czy po prostu kolegę, kogoś sprawującego władzę, którego należy odpowiednio opłacać. W dodatku...
Marcin Palade
Dwie partie obecnej koalicji SDKU-DS i SAS notują wyraźny spadek sympatii. Stronnictwo byłego premiera Mikulasa Dzurindy może liczyć na ok. 6 proc. głosów, prawie trzy razy mniej niż w ostatnich wyborach. Liberałowie z SAS będą musieli zadowolić się 6–7 proc. głosów, co oznacza utratę połowy wyborców z 2010 r. Nieco lepiej niż dwa lata temu może wypaść konserwatywno-chadecka KDH (10 proc.). Dotychczasowe poparcie utrzymać może węgierski MOST. W Radzie Narodowej swoich przedstawicieli ma szansę wprowadzić nowy komitet o profilu konserwatywnym – Zwyczajni Obywatele. Chęć głosowania na Obycajnih Ludia deklaruje 5–9 proc. wyborców. Na granicy 5-proc. progu wyborczego balansuje Słowacka Partia Narodowa i kolejny nowy podmiot pod nazwą „99 procent”. Małe szanse na wejście do parlamentu mają...
Paweł Tobola-Pertkiewicz
Głównym oponentem ratyfikowania przez Słowację EFSF był Richard Sulik, szef powstałej w 2010 r. partii Wolność i Solidarność. To dzięki jego zaangażowaniu Słowacja nie przystąpiła do pierwszego pakietu pomocowego. Ale temat pomocy dla Grecji nie jest głównym zagadnieniem kampanii wyborczej, szczególnie od czasu wybuchu afery „Gorilla” o niczym innym właściwie się nie mówi. „Gorilla” to kryptonim ujawnionego przez służby specjalne dokumentu, który demaskuje powiązanie między biznesmenami i prominentnymi politykami. Wzbudził on spore kontrowersje i zainteresowanie społeczeństwa. Kto według sondaży może wygrać nadchodzące wybory? Największe szanse na zwycięstwo ma lewicowa koalicja SMER-SD pod kierownictwem byłego premiera Roberta Fico, który rządził krajem w latach 2006–2010. Sondaże...
Antoni Rybczyński
Historyczne zaproszenie Jesienią ub.r. prace rozpoczęła podkomisja parlamentarna, która ma uzgodnić – m.in. na drodze konsultacji społecznych – projekt nowej konstytucji, która zastąpi obecną z 1982 r. – z czasów rządów wojskowych. W styczniu spiker parlamentu Cemil āicek ogłosił, że celem mającej większość partii AKP jest wprowadzenie nowej konstytucji do końca roku. Podkomisja spotyka się z organizacjami pozarządowymi i przedstawicielami mniejszości religijnych, zbierając materiał do opracowania tekstu ustawy zasadniczej. W lutym swoje postulaty przedłożyli prawosławni (Grecy) i Syriacy (jakobici). Po raz pierwszy w historii Republiki Tureckiej parlamentarzyści zaprosili duchowego przywódcę wyznawców prawosławia. Ekumeniczny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I przedłożył...
Wojciech Mucha
Głos zabrali również m.in. dziennikarze Witold Gadowski i Jan Pospieszalski, prof. Andrzej Nowak oraz dr Zuzanna Kurtyka, wdowa po tragicznie zmarłym w katastrofie smoleńskiej prezesie IPN. W emocjonalnej przemowie wspomniała m.in. o tym, że zadaniem mediów jest współuczestniczenie w tworzeniu państwa prawa, a odstępstwo od tej zasady skutkuje wypaczaniem zasad demokracji. – To demonstracja w obronie wolności, wolnych mediów i nieskrępowanego dostępu do informacji – powiedział publicysta Jan Pospieszalski. Dodał, że państwo zawodzi Polaków i nie jest w stanie zapewnić im bezpieczeństwa. On również nawiązał do momentów sprzed dwóch lat, kiedy tysiące ludzi żegnały na krakowskim Rynku prezydencką parę. – Na 10 minut przed mszą, na wielkich telebimach jeden z propagandystów telewizji...
Sylwia Krasnodębska
Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma? Nie jesteśmy na dnie. Jesteśmy krajem katolickim, w niedziele kościoły pękają w szwach, nie można kupić kokainy w pierwszej lepszej bramie. Pan przesadza. Nie tylko nasz kraj został zdegenerowany, ale także nasza wyobraźnia. To, o czym pani mówi, to typowe polskie myślenie, że jest dobrze. My po prostu przyzwyczailiśmy się do zła. Gdyby ktokolwiek podszedł do pani na pl. św. Piotra siedem lat temu, kiedy cała Polska była rozpłakana i rozmodlona w dniach, gdy umierał Papież, i gdyby ktoś wtedy dał nam proroctwo, że media na całym świecie będą mówiły o tym, że Polska jako jedyna na świecie wybierze do parlamentu transseksualistę, który będzie chciał ograniczać prawo obecności katolików w mediach, że Polska będzie jedynym krajem, w którym...
Paweł Paliwoda
Czyli nowe władze przejmują stare obyczaje komunistów? To nie są stare, ale zupełnie nowe obyczaje. To jest buta władzy, jakiej nie było nawet w PRL-u. To jest pełne poczucie bezkarności i niespotykana arogancja. Z czego to wynika? Istnieje pewność, że każde wybory zostaną tak zmanipulowane, tak sfałszowane, że ta władza będzie trwała wiecznie. Jest rzeczą zadziwiającą, że opozycja do tej pory nie wywalczyła, żeby człowiek idący na głosowanie miał kartę czipową, która jest identyfikatorem uniemożliwiającym wyborcze fałszerstwo. Dopóki głosowanie będzie kartkowe, będzie manipulowane. Jestem święcie przekonany o tym, że każde wybory po 1989 r. były zmanipulowane. Jakieś worki z papierami, które gdzieś się przewozi z miejsca na miejsce, urny z jakiejś dykty… Dlaczego nie są z...
Teresa Wójcik
Amerykańscy analitycy rynku są zgodni – konieczna jest reorientacja Stanów Zjednoczonych na inne, bliższe, a najlepiej własne źródła paliw płynnych. Tak jak to się stało z gazem ze złóż niekonwencjonalnych, szczególnie z gazem z łupków. W tym sektorze – jak wiadomo – kryzys irański nie zachwiał w najmniejszym stopniu gospodarką USA. Jeśli chodzi o paliwa płynne, sytuacja jest zła. Handlowcy zapowiadają, że ceny ropy i jej pochodnych będą nadal rosły. Do końca kwietnia br. benzyna w USA zdrożeje do 4,25 dol. za galon (1,12 dol. za litr), co przekroczy rekordowe ceny z 2008 r. Każda podwyżka ceny benzyny o 1 cent kosztuje amerykańską gospodarkę dodatkowo 1,4 mld dol. dziennie. Przedsiębiorcy podkreślają, że wszystko to dzieje się w warunkach, gdy gospodarka ledwie zaczęła wychodzić z...
Teresa Wójcik
Noc sierpa i młota Gdy greckie władze przygotowywały się, aby ostatecznie 12 lutego przyjąć surowe warunki drugiej umowy kredytowej z UE, Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Europejskim Bankiem Centralnym (drugi pakiet ratunkowy wynoszący130 mld euro), doszło do kolejnych ataków zorganizowanych lewackich band. Pod flagami z sierpem i młotem podpalali nocami siedziby firm międzynarodowych, banków i gmachy rządowe. Próbowali zająć ateński ratusz, a w następnej kolejności rozbijali salony jubilerskie, lombardy i bankomaty. Mediom w sobotę 25 lutego br. zapowiedzieli, że to nie koniec, że „zaczęli zwycięską rewolucję przeciw imperialistycznemu wyzyskowi”. Za bojówkarzami idą zawsze pospolici złodzieje, rabując doszczętnie wielkie markety i małe sklepiki. Policja przyznaje po cichu, że...
Tadeusz Święchowicz
Dlaczego takich sił nie ma? Z wielu powodów politycznych, ale możliwe jest też, że strefa euro pełni funkcję eksperymentu. Poprzez euro jest testowana funkcjonalność innego systemu monetarnego, pieniądza papierowego (fiducjarnego) z założenia ponadnarodowego. To coś innego niż przykład dolara amerykańskiego, który swoją siłę i ekspansję opiera na potędze USA. Euro zaś nie jest zwykłą walutą papierową wspartą zaufaniem do emitenta, lecz walutą podwójnie papierową, ponieważ zaufanie do euro gwarantuje nie konkretne państwo z jego gospodarką, armią, prestiżem międzynarodowym itd., tylko związek państw. W historii eksperymenty tego typu długo nie trwały, zresztą nigdy nie były całkowicie papierowe, na ogół obiecywano jakieś konkretne, np. kruszcowe, pokrycie. Objęcie wspólną waluta...
Krzysztof Oliwa
Rosjanie idą jednak zdecydowanie dalej niż Holendrzy. Na szczęście, nawet jeśli miasteczko powstanie, to i tak nie będą tam transmitowane mecze Euro 2012. – Nie ma takiej możliwości. W rosyjskim namiocie nie znajdą się także żadne oficjalne znaki turnieju poza logo Warszawy. Każde miasto ma bowiem prawo organizować swoje imprezy. To samo dotyczy piwa. Polewanie piwa Carlsberg, który jest oficjalnym sponsorem mistrzostw, w rosyjskim miasteczku nie będzie obowiązkowe – dodaje Głuski. Tymczasem nieoficjalnie mówi się, że to właśnie ekspansja rosyjskich towarów na polski rynek jest głównym powodem planów powstania „Russkijego domu”. – Wygląda to trochę dziwnie, bo wniosek złożyło stowarzyszenie powiązane z rosyjską federacją piłkarską. W ratuszu też jest obecne bardzo mocne lobby...
Prof. Krzysztof Rybiński
I wtedy „mafia unijna” pokazała swoją drugą twarz – rozpoczęło się łamanie rąk i nóg, czyli wdrażanie kolejnych idiotycznych pakietów oszczędnościowych, które z powodu ogromnych cięć wydatków i podwyżek podatków doprowadziły do siedmioletniej recesji. Pięć lat już za Grekami, ale co najmniej dwa jeszcze przed nimi. Setki miliardów euro płynące do Grecji nigdy tam nie docierają, ponieważ nie są to środki, które pomogą państwu stanąć na nogi. Są to pieniądze, które podatnicy strefy euro przekazują niemieckim i francuskim bankom jako spłatę długów Grecji. A skoro się spłaca długi, to one powinny maleć, prawda? Nic z tego – programy oszczędnościowe powodują recesję i relacja długu do PKB rośnie dramatycznie, ze 120 proc. w 2008 r. do 170 proc. obecnie. Skoro to nie działa, a nigdy nie...
Leszek Misiak
Po co Rosji broń funkcjonariuszy BOR? Także zbadanie broni, jaką mieli przy sobie funkcjonariusze BOR będący na pokładzie samolotu (funkcjonariuszom, którzy mieli zabezpieczać teren w Smoleńsku i Katyniu przed lądowaniem, Rosjanie zabronili, by zabrali ze sobą broń), mogłoby dać odpowiedź, czy z broni tej strzelano po katastrofie. Jak wiadomo, na filmie znanym z internetu pod nazwą „Samolot płonie” słychać wystrzały. Według analizy dostarczonej z Niemiec zespołowi parlamentarnemu ds. katastrofy smoleńskiej – to odgłosy pochodzące z broni palnej. „Analiza sprawia wrażenie bardzo profesjonalnej – zarówno obraz, jak i dźwięk. Dźwięk jest wyczyszczony i odszumiony, a obraz przejrzysty, najlepszy ze wszystkich, jakie widziałem. Analizę zrobiono bardzo szczegółowo, z dźwiękiem podzielonym na...
Grzegorz Wierzchołowski
Po co Rosji broń funkcjonariuszy BOR? Także zbadanie broni, jaką mieli przy sobie funkcjonariusze BOR będący na pokładzie samolotu (funkcjonariuszom, którzy mieli zabezpieczać teren w Smoleńsku i Katyniu przed lądowaniem, Rosjanie zabronili, by zabrali ze sobą broń), mogłoby dać odpowiedź, czy z broni tej strzelano po katastrofie. Jak wiadomo, na filmie znanym z internetu pod nazwą „Samolot płonie” słychać wystrzały. Według analizy dostarczonej z Niemiec zespołowi parlamentarnemu ds. katastrofy smoleńskiej – to odgłosy pochodzące z broni palnej. „Analiza sprawia wrażenie bardzo profesjonalnej – zarówno obraz, jak i dźwięk. Dźwięk jest wyczyszczony i odszumiony, a obraz przejrzysty, najlepszy ze wszystkich, jakie widziałem. Analizę zrobiono bardzo szczegółowo, z dźwiękiem podzielonym na...
Katarzyna Pawlak
Ignorowane zagrożenie Kolejarze już od kilkunastu miesięcy apelują do rządu o zwrócenie uwagi na ten problem. Eskalacja napięć nastąpiła latem zeszłego roku. W lipcu przewodniczący OPZZ Jan Guz rozważał skierowanie do prokuratury „doniesienia w sprawie stworzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu kolejowego wobec instytucji odpowiedzialnych za istniejący stan rzeczy”. Atmosfera zaogniła się, gdy kilka dni później doszło do wykolejenia pociągu w Babach. Zginęły dwie osoby, maszynista trafił do aresztu. Kolejarze nie wytrzymali i rozpoczęli strajk, protestując „przeciw robieniu z maszynisty kozła ofiarnego katastrofy kolejowej i kryciu w ten sposób zaniedbań w sferze bezpieczeństwa”. Po kilku tygodniach maszynista opuścił areszt. – Kilka miesięcy przed strajkiem premier otrzymał...
Konrad Kostrzewa
Zaproszenie dla Anity Gargas motywowane było także jej działalnością jako autorki filmów i programów dokumentalnych, między innymi „10.04.10” – pierwszego śledczego filmu dokumentalnego poświęconego katastrofie smoleńskiej. Prowadzący, ojciec Waldemar Gonczaruk, rozpoczął wywiad z dziennikarką właśnie od pytań dotyczących wyników dziennikarskiego śledztwa prowadzonego m.in. na miejscu tragedii pod lotniskiem Siewiernyj. Okazało się, że sprawa wyjaśnienia katastrofy, czyli zagadnienie prawdy o Smoleńsku, nierozerwalnie związana jest z kondycją polskiego dziennikarstwa. Świadczy o tym brak jakichkolwiek poważnych dziennikarskich śledztw smoleńskich ze strony mediów tzw. głównego nurtu. Jak przypomniano w trakcie wywiadu, telewizja publiczna zdjęła z anteny cykl Misja specjalna wkrótce po...
Anita Gargas
Kłopotliwy meldunek Sama rozmowa szokuje, bo jest niezbitym dowodem, że rząd Donalda Tuska od początku miał dowody rosyjskiej winy za tragedię smoleńską, ale postanowił je ukryć, oraz że strona polska na własne życzenie miała niewiele do powiedzenia w śledztwie na miejscu katastrofy. Jak się okazało, już kilka dni po rozbiciu tupolewa płk Klich złożył min. Klichowi meldunek, że Rosjanie ponoszą odpowiedzialność za katastrofę. Meldunek opierał się na zdobytych przez polskich ekspertów w Smoleńsku dowodach, że procedury na Siewiernym zobowiązywały Rosjan do zamknięcia lotniska przy tak fatalnej pogodzie, z jaką mieli do czynienia 10 kwietnia 2010 r. Mimo to, łamiąc procedury, nie zamknęli lotniska. Minister zareagował zaskakująco: zakazał Edmundowi Klichowi wypowiadania w niosków...
Mateusz Matyszkowicz
Konserwatywni ludowcy O wiele więcej problemów dostarcza PSL swojemu koalicjantowi w sprawie reformy emerytalnej. Najpierw postulat obniżenia wieku emerytalnego jako premii za każde urodzone dziecko. Teraz specjalnych dopłat do kapitału emerytalnego za każde urodzenie. PSL wyraźnie zaczyna grać na swoje, chociaż widać, że pępowiny koalicyjnej nie chce odcinać. Ciąży wciąż nad partią wizja zapłacenia wielomilionowego długu, który powstał po błędnie rozliczonej kampanii wyborczej w 2001 r. To sprawia, że PSL nie zdecyduje się na radykalne rozstanie z rządem, ale też ma coraz mniejszą ochotę na firmowanie działań koalicjanta. O ile bowiem w 2007 r. zarówno PO, jak i PSL miały wizerunek partii umiarkowanie konserwatywnych w sprawach obyczajowych, tak po ostatnich wyborach dryfowanie...
Joanna Lichocka
Pytania bez odpowiedzi Słowotok premiera wylewał się z każdego medialnego kąta mainstreamu i strach było wziąć pilota do ręki, by nie groziło to uruchomieniem kolejnej lawiny jego słów. Najwyraźniej Donald Tusk i jego minister propagandy Igor Ostachowicz odzyskali pewien wpływ na kierunek ustawiania medialnej wajchy. Wysiłki rządowej propagandy nie zdałyby się przecież na nic, gdyby nie wierne kamery transmitujące każde zdanie szefa rządu. Warto o tym pamiętać, gdyby przyszło się komuś zachwycać skutecznością medialną premiera. W ostatnich dziesięciu dniach Tusk udowodnił, że jest w stanie zaprząc główne media do bezwarunkowego ratowania swojego wizerunku. Mógł zatem słać uśmiechy, opowiadać mniej lub bardziej finezyjne żarty i zachwalać pracę swoich ministrów: spotkania z nimi były...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Jeszcze w Brzeżanach, mając kontakt z tamtejszym proboszczem parafii ormiańsko-katolickiej, zainteresował się problemem zagłady Ormian dokonanej w latach 1915–1917 r. przez rząd turecki. Nawiasem mówiąc, jednymi ze świadków tych wydarzeń byli księża ormiańscy pochodzący z Azji Mniejszej i Bliskiego Wschodu, którzy w okresie międzywojennym, dzięki staraniom abp. Józefa Teodorowicza, pracowali w archidiecezji lwowskiej. W 1933 r. Rafał Lemkin wspomnianą zagładę określił mianem „zbrodni barbarzyństwa”. Pojęcie to zastosował także do zagłady chrześcijańskich Asyryjczyków, którzy byli mordowani także przez rząd turecki i iracki. W tym ostatnim wypadku chodziło o zbrodnie dokonane w mieście Simale i w wielu okolicznych wsiach. Lemkin zajmował się także pogromami Żydów, które w latach 30. miały...
Marcin Wolski
Odpowiedź jest prostsza, niż mogłoby się wydawać. W desperackiej obronie nie chodzi o człowieka, lecz o zasadę. W obowiązującym obrazie świata nie ma miejsca na Tajnych Współpracowników – nikt taki nigdy nie istniał, to kreacja oszalałych z nienawiści lustratorów, żerujących na śmieciach pozostawionych przez służbę bezpieczeństwa... Inna sprawa, że przecież nie było nigdy żadnej służby bezpieczeństwa, więc kto je tam zostawił? Ruscy? A skąd by się wzięli Ruscy w suwerennym, samodzielnym kraju, jakim była Polska Rzeczpospolita Ludowa? Pozostają więc zaklęcia, że nie należy w tym grzebać, bo grzebanie jest nieetyczne, niegodziwe i nie przystoi ludziom z towarzystwa. Słowem – „Odpieprzcie się od generała, odpieprzcie się od Lecha!”. Co oczywiście nie zamyka sprawy, lecz jedynie...

Pages