Wywiady

Katarzyna Gójska-Hejke
By podjąć decyzję o zgodzie na przyśpieszone wybory, musimy dokonać – po pierwsze – szerszej oceny sytuacji społecznej, po drugie – mieć pewność, że zapewnimy uczciwość tych wyborów, a po trzecie – wcześniej powinien zostać powołany rząd techniczny, który przez przynajmniej pół roku sprawowałby władzę – z Jarosławem Kaczyńskim rozmawiają Katarzyna Gójska-Hejke i Tomasz Sakiewicz.   Jeszcze trzy miesiące temu mówił Pan w rozmowie z „Gazetą Polską”, że przyśpieszone wybory są niemożliwe. Dziś politycy PiS nie wykluczają tego scenariusza – czy zatem ostatnie tygodnie tak radykalnie zmieniły sytuację polityczną w Polsce?           Rzeczywiście, sytuacja polityczna uległa zmianie. Obóz władzy przeżywa bardzo poważne trudności – jeśli...
Joanna Lichocka
Ten wielki i dumny Reytanowski krzyk – że nie będziemy niewolnikami dwóch mocarstw, że się na to nie godzimy – ten wielki krzyk nawet z jakimś małym rozlewem krwi połączony, no trudno – mógłby sprawić, że Polska przebudziłaby te wszystkie małe narody, które żyją wokół nas i które chcą wydobyć się spod władzy rosyjskiej albo spod władzy niemieckiej - z Jarosławem Markiem Rymkiewiczem rozmawia Joanna Lichocka.   Zdrada i zdrajcy – to jest główny temat Pana książki „Reytan. Upadek Polski”.  Wstrząsająca jest scena, gdy zdrajca sprzed blisko dwustu pięćdziesięciu lat, Adam Poniński, zmierza do Pałacu Namiestnikowskiego na Krakowskim Przedmieściu. Idzie, stukając kosturem o chodnik. Mija Krzyż i to, co było wokół niego – znicze, kwiaty, fotografie. Idzie między autobusami jadącymi...
Artur Dmochowski
Z prof. Krystyną Pawłowicz rozmawia Artur Dmochowski Platforma nie ma legitymacji do przeprowadzania w Polsce zapaterystowskiej rewolucji. Badania pokazują, że podział w tych kwestiach idzie w poprzek elektoratu.   Stworzenie instytucji tzw. związków partnerskich oznaczałoby rewolucyjne wręcz zmiany w prawie i całym systemie społecznym oraz osłabienie, a docelowo zniszczenie rodziny. Co motywuje ludzi, którzy z takim uporem dążą do wprowadzenia ich w życie? Wydaje mi się, że to efekt zmian obyczajowych, które prowadzą do podważenia podstawowych praw natury. Wiąże się to z nadmiarem możliwości konsumpcyjnych i przesytem. To zgnuśnienie i zepsucie idzie głównie ze zlewicowanej Europy. Rezultatem jest walka z Kościołem i tradycyjnymi wartościami, jak rodzina, własność czy naród...
Artur Dmochowski
Z Joachimem Brudzińskim (PiS) rozmawia Artur Dmochowski. My odważymy się, kiedy będziemy rządzić, sięgnąć do głębokich kieszeni instytucji finansowych, głównie banków. Ta władza tego nie zrobi, bo prowadzi politykę kosztem najuboższych   Trwa objazd Jarosława Kaczyńskiego po Polsce. Czy to kolejny obok wcześniejszych debat programowych element strategii partii? Tak, prezes i kierownictwo PiS odwiedza Polskę „powiatową”. Ostatni weekend to np. wizyta na Pomorzu Zachodnim, spotkania m.in. w Policach, Gryfinie. Pyrzycach. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy byliśmy w 124 powiatach. Do końca roku chcemy dotrzeć do wszystkich powiatów w kraju. A przypomnę, że w zeszłym roku Jarosław Kaczyński odwiedził  40 stolic okręgów wyborczych. Obok tej aktywności w terenie kierownictwa...
Maciej Pawlak
Z Andrzejem Sadowskim rozmawia Maciej Pawlak. Źródło rozwoju naszego kraju tkwi w pracy Polaków i ich przedsiębiorczości, a nie w pieniądzach unijnych, które – trzeba mieć tego świadomość – za chwilę się wyczerpią. Na sugestie o konieczności nowelizacji budżetu wskutek rosnącego deficytu i mniejszego od zakładanego w ustawie wzrostu PKB minister Rostowski odpowiada, że nowelizacja nie będzie potrzebna. Jak więc uda się zrealizować tegoroczny budżet? Powinien istnieć automatyczny mechanizm dostosowywania budżetu do aktualnej sytuacji ekonomicznej. Dziś budżet jest przedmiotem jałowej gry politycznej między rządem a opozycją. Można wprowadzić mechanizm, który w razie spadku wpływów podatkowych zamraża po kolei niektóre kategorie wydatków rządowych po to, aby właśnie dostosować budżet...
Magdalena Piejko
Mentalność naszego społeczeństwa ukształtowana w mrokach duchowego zniewolenia w dobie realnego socjalizmu wymaga bardzo długiego okresu odtruwania, bo poglądy, wzorce moralne często przechodzą z pokolenia na pokolenie – z grafikiem Tadeuszem Kurandą rozmawia Magdalena Piejko   We Wrocławiu, na kościele Najświętszej Marii Panny na Piasku, zawisł kilkumetrowy baner z Pana grafiką, przedstawiającą wrak prezydenckiego tupolewa pod złowrogimi chmurami. Dołączył Pan też fragment wiersza „Z lasu” Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Dlaczego podjął Pan ten temat?   Temat nasunął mi się sam. Pozlepiał się z różnych wątków. Jednak największą inspiracją była dla mnie piosenka w dramatycznym wykonaniu Ewy Demarczyk, do słów Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i kompozycji Zygmunta Koniecznego....
Artur Dmochowski
Myślę, że wszyscy widzieli nagrania i słyszeli słowa Sawickiej. Czy trzeba tu cokolwiek komentować? Oby więc ten jawnie niesprawiedliwy wyrok rzeczywiście przebudził wyborców.   Sąd Apelacyjny wydał kolejny kuriozalny wyrok: uniewinnił byłą posłankę PO Beatę Sawicką. Dlaczego sędzia uznał, że Centralne Biuro Antykorupcyjne zebrało dowody przeciwko niej z naruszeniem prawa, skoro sąd w poprzedniej instancji nie tylko je dopuścił, ale i uznał za tak przekonujące, iż wydał na ich podstawie wysoki wyrok trzech lat więzienia? Mało tego – nie tylko sąd I instancji nie kwestionował prawidłowości działań CBA – choć to oczywiście ważne. Jeszcze ważniejszy jest inny fakt. Mianowicie prokuratura, która prowadziła śledztwa właśnie w tej sprawie, sprawdzając, czy Biuro nie naruszyło prawa,...
Artur Dmochowski
Młodzi są dziś często bardziej patriotyczni i lepiej rozumieją, czym jest polskość, niż ich rodzice. Chcę zatem pokazać dzisiejszej młodzieży pokolenie Kolumbów, dla którego słowa „patriotyzm” i „Polska” nie były pustym hasłem, ale programem na życie. Niech zobaczą nas, swoich poprzedników w polskim losie, przejrzą się w nas jak w lustrze i dostrzegą dzięki temu lepiej siebie samych.   Patrząc na Pani pokolenie, pokolenie AK i Żołnierzy Niezłomnych, które oddawało bez wahania życie za Polskę, rodzi się pytanie, co dzisiaj znaczy słowo „patriotyzm”. Szczególnie dla młodych Polaków, którzy żyją w Unii i w świecie globalnym. Czy patriotyzm staje się dziś przestarzały? Mamy np. premiera, który powiedział kiedyś, że dla niego „polskość to nienormalność”. Jak zatem polskość przetrwa...
Tomasz Sakiewicz
Nie ma również wątpliwości co do tego, że gdyby rzeczywiście uderzył w podłoże z taką prędkością, co do której nie ma sporu – 9 metrów na sekundę, czyli tyle, ile przy normalnym lądowaniu – to o żadnym rozpadzie na tysiące części nie mogło być mowy. Jest nawet wysoce prawdopodobne, że by nawet nie pękł. W takiej sytuacji pytanie o to, co naprawdę stało się w pobliżu lotniska w Smoleńsku, nasuwa się samo. Co było przyczyną tak nieprawdopodobnego zniszczenia samolotu? Narzucającą się odpowiedzią jest stwierdzenie, iż doszło do wybuchu. Jeżeli wybuch, to kto go przygotował? Jeżeli wybuch, to możliwości jest naprawdę mnóstwo. Nie chcę w tym momencie o tym rozmawiać, bo moje wypowiedzi zbyt łatwo stają się przedmiotem dywagacji. Nie będę spekulował, kto mógł to zrobić, ale wiem, że...
Katarzyna Gójska-Hejke
Nie ma również wątpliwości co do tego, że gdyby rzeczywiście uderzył w podłoże z taką prędkością, co do której nie ma sporu – 9 metrów na sekundę, czyli tyle, ile przy normalnym lądowaniu – to o żadnym rozpadzie na tysiące części nie mogło być mowy. Jest nawet wysoce prawdopodobne, że by nawet nie pękł. W takiej sytuacji pytanie o to, co naprawdę stało się w pobliżu lotniska w Smoleńsku, nasuwa się samo. Co było przyczyną tak nieprawdopodobnego zniszczenia samolotu? Narzucającą się odpowiedzią jest stwierdzenie, iż doszło do wybuchu. Jeżeli wybuch, to kto go przygotował? Jeżeli wybuch, to możliwości jest naprawdę mnóstwo. Nie chcę w tym momencie o tym rozmawiać, bo moje wypowiedzi zbyt łatwo stają się przedmiotem dywagacji. Nie będę spekulował, kto mógł to zrobić, ale wiem, że...
Takie teksty ukazują się również w popularnych dziennikach, np. w „Komsomolskoj Prawdzie”. Zasadą jest również, że im bardziej emocjonalny tytuł nosi artykuł – np. „Ból Katynia” – tym gorsza jest jego zawartość. W rozumieniu autorów tych publikacji jest to rodzaj „obronnej reakcji patriotycznej”. Ludzie u nas nie chcą myśleć, że ich kraj mógł popełnić tak straszne przestępstwo. Niektórzy Rosjanie w podobny sposób rozumieją też „tradycjonalizm” – są przekonani, że zawsze, bez względu na okoliczności, należy bronić swojego państwa. A Rosja jest prawnym następcą Związku Sowieckiego. Pojawiła się też nowa tendencja – nie należy już zaprzeczać zbrodni katyńskiej, ale trzeba starać się zasiać u czytelnika sporo wątpliwości. I takie metody trafiają do osób, które nie mają jakiejkolwiek wiedzy...
Wydaje mi się, że kardynałowie pragnęli, aby nastąpiła cisza i trochę spokoju. Dlatego chcieli kardynała duszpasterza, kogoś, kto nie jest szerzej znany, szczególnie w mediach zachodnich. Szukali osoby spokojnej i skromnej, która jest w stanie przemówić do zwykłych ludzi i zachęci ich do modlitwy. Myślę ponadto, że purpuraci chcą wykorzystać czas tego pontyfikatu, aby przeorganizować styl działania stolicy Piotrowej. Ale to już moje spekulacje. Czy wie Pani coś więcej o przebiegu samego konklawe? Żadnych konkretów, ale mogę się pokusić o pewne przypuszczenia. Pamiętajmy, że kard. Bergoglio był jednym z faworytów podczas ostatniego konklawe, po śmierci Jana Pawła II. Wtedy jednak przewaga kard. Ratzingera, wynikająca po części z jego bliskiej współpracy ze zmarłym papieżem, okazała...
Olga Doleśniak-Harczuk
Jakim człowiekiem jest papież Franciszek? Ojciec Święty jest człowiekiem prostolinijnym, pokornym i pragnącym być zawsze blisko ludu. Potrafi słuchać i prowadzić dialog, jego wypowiedzi są zawsze klarowne, a przekonania stałe i bardzo uduchowione. To jest dobry pasterz, który zabiega, by dotrzeć do wszystkich, zwłaszcza tych najbardziej łaknących Słowa Bożego i jego obecności w swoim życiu. To papież wielkiej głębokiej modlitwy i skupienia. Wybiera się Ojciec do Watykanu? Nie mam takich planów. Ojciec Święty przekazał zresztą przez nuncjusza apostolskiego w Argentynie, że docenia wszystkie modlitwy i życzenia, jakie otrzymał z całego świata, ale poprosił, by oszczędzić sobie wyjazdu do Rzymu, a pieniądze przeznaczone na podróż przekazać potrzebującym. Czy papież Franciszek...
Olga Doleśniak-Harczuk
Czym jezuici różnią się od innych wspólnot zakonnych? Nie mamy habitów i nie praktykujemy modlitwy chóralnej. Mieszkamy w tzw. wspólnotach mieszkaniowych. W naszej pracy skupiamy się na edukowaniu i szerzeniu wiary, ponadto działamy dosłownie wszędzie, jesteśmy obecni w każdym zakątku świata. Niektórzy watykaniści są zdania, że papież Franciszek nie będzie reformatorem, lecz rewolucjonistą. Śmiała teoria. Co Ojciec na to? Nie chcę oceniać, co mieli na myśli komentatorzy, formułując ten pogląd, ale jestem przekonany, że jeżeli Kościół naprawdę dokona nowego zwrotu w kierunku ludzi biednych, to będzie to nie tylko jakiś drobny gest, ale faktycznie rewolucja. Kiedy Franciszek wyszedł na balkon w Watykanie, zanim udzielił nam błogosławieństwa, sam poprosił o modlitwę w swojej...
Leszek Misiak
Czy ubiegłotygodniowa publikacja „Gazety Polskiej” mogła mieć wpływ na komunikat rosyjskiego Komitetu Śledczego, który stwierdził, że wspólne, polsko-rosyjskie ekspertyzy nie wykazały śladów wybuchu na szczątkach Tu-154? Z pewnością. Opublikowany w „GP” artykuł – który ujawniał, że są już pierwsze wyniki badań, potwierdzające fakt istnienia materiałów wybuchowych na wraku – odegrał tu wielką rolę. Zwłaszcza że wkrótce po tej publikacji w mediach pojawiły się rezultaty analiz, które w USA zlecił Stanisław Zagrodzki, krewny śp. Ewy Bąkowskiej. Wynika z nich – jak wiemy – że na pasie, którym była przypięta pani Bąkowska, mogą być ślady DNT, związku będącego wynikiem rozkładu TNT. Byłoby to potwierdzenie tego, że na pokładzie TU-154 doszło do eksplozji materiału wybuchowego. Kompromituje...
Grzegorz Wierzchołowski
Czy ubiegłotygodniowa publikacja „Gazety Polskiej” mogła mieć wpływ na komunikat rosyjskiego Komitetu Śledczego, który stwierdził, że wspólne, polsko-rosyjskie ekspertyzy nie wykazały śladów wybuchu na szczątkach Tu-154? Z pewnością. Opublikowany w „GP” artykuł – który ujawniał, że są już pierwsze wyniki badań, potwierdzające fakt istnienia materiałów wybuchowych na wraku – odegrał tu wielką rolę. Zwłaszcza że wkrótce po tej publikacji w mediach pojawiły się rezultaty analiz, które w USA zlecił Stanisław Zagrodzki, krewny śp. Ewy Bąkowskiej. Wynika z nich – jak wiemy – że na pasie, którym była przypięta pani Bąkowska, mogą być ślady DNT, związku będącego wynikiem rozkładu TNT. Byłoby to potwierdzenie tego, że na pokładzie TU-154 doszło do eksplozji materiału wybuchowego. Kompromituje...
Odszedł pierwszy biskup, pasterz Kościoła. Nie jesteśmy przygotowani na to wydarzenie przez żaden precedens. Jest ono w naszych czasach absolutnie nowatorskie. Przypomniał to zresztą papież na swojej ostatniej audiencji. Rodzą się w nas uczucia ambiwalentne, ale jednocześnie czujemy się umacniani przekonaniem, że Kościół nie należy do nas, tylko do Chrystusa. Zresztą sam Benedykt XVI przy wielu okazjach nam to przypominał. Robił to także w ostatnich tygodniach, mówiąc, że jeśli ktoś zaczyna się zbyt martwić trudnościami, w jakich znajduje się Kościół, to z całą pewnością zapomniał, że ten Kościół jest Chrystusowy, a nie nasz. To nie my nadajemy życie Kościołowi, ale to Jezus Chrystus go podtrzymuje w istnieniu i prowadzi naprzód. Myślę, że wszystko zostało przewidziane i krok podjęty...
Magdalena Michalska
Piotr Staruchowicz spędził w areszcie ponad osiem miesięcy. Jedynym dowodem na to, że miał rzekomo handlować narkotykami, są zeznania świadka koronnego, recydywisty z wieloletnimi wyrokami. Ale i on słyszeć miał o tym od osoby trzeciej, która wyjechała za granicę. Mimo to sędziowie przychylali się do kolejnych wniosków o przedłużenie aresztu. Brak słów. Jak rozumiem, ostateczną decyzję o utrzymywaniu aresztu podejmowały wyższe instancje. Prawdopodobnie odbywało się to na zasadzie sztampy: „kopiuj–wklej”. Oczywiście, by uznać zeznania świadka za wiarygodne, sądy powinny mieć też inne dowody. Jeśli świadek to człowiek z wieloma wyrokami, to powinno się do tego podchodzić z dużą ostrożnością. Z ostrożnością tak wielką, jak wielki jest gangsterski dorobek tego świadka. Tego typu...
Wielu katolików niepokoi abdykacja papieża. Doszukują się w niej drugiego dna. Co Eminencja myśli o tych obawach? Trudno mi na to pytanie odpowiedzieć. Wiem tylko, że niektórzy uważają, że musiało się stać coś naprawdę niedobrego nie tylko w Watykanie, ale i z samym papieżem. Widzą, że jego stan zdrowia jest obecnie gorszy niż jeszcze kilka miesięcy temu. W historii Kościoła było wielu wspaniałych i wielkich papieży oraz świętych. Do którego z nich powinien nawiązywać nowy papież? Sądzę i żywię głęboką wiarę, że kardynałowie poszukają osoby, która będzie pielęgnowała to, co zapoczątkował i budował Jan Paweł II, a przez ostatnie osiem lat kontynuował Benedykt XVI. Ważne jest odnowienie wiary i odbudowa Kościoła w taki sposób, aby ludzie powrócili do wiary, a katolicy bardziej...
Jan Pospieszalski
Co Ksiądz Profesor pomyślał, gdy usłyszał o abdykacji Ojca Świętego? Pierwsze to wielki podziw dla Benedykta XVI. Ta decyzja wymagała z jednej strony wielkiej odwagi, a z drugiej wielkiej pokory. Tylko połączenie tych cech mogło przynieść taki właśnie efekt. Tylko człowiek wielkiego formatu, prawdziwie święty, w najlepszym teologicznym znaczeniu tego słowa, mógł być zdolny, by na oczach całego świata, pod ogromną presją, podjąć samodzielnie taką decyzję. Godny podziwu jest też fakt, że nie było wcześniej żadnych przecieków. Oświadczenie papieża zaskoczyło nawet watykanistów i osoby z jego najbliższego otoczenia. Wszyscy byli szczerze zdziwieni, nawet członkowie kolegium kardynalskiego. Znaczy to, że Benedykt XVI nie szukał żadnej fałszywej konsultacji. Fałszywej w tym znaczeniu, że...
Czy decyzja Benedykta XVI zaskoczyła Waszą Eminencję? Dla wiernych wiadomość o rezygnacji papieża z przewodniczenia Kościołowi była jak grom z jasnego nieba. Dla mnie również było to zaskoczenie. Chociaż rezygnacja zawsze leżała w zakresie możliwości. Ojciec Święty ogłosił swoją decyzję w święto Matki Bożej z Lourdes (11 lutego) oraz Światowego Dnia Chorych i Osób Starszych, prosząc o pomoc naszej Najświętszej Marii Panny. Wybór tej daty nie był więc może do końca przypadkowy. Jakie motywacje zdaniem Waszej Eminencji kierowały papieżem? Ostatnie dni życia Jana Pawła II, który z wielką odwagą zmagał się z chorobą, były wielkim katechizmem o najwyższej wartości ludzkiego życia, od jego początku do końca. Teraz Benedykt XVI podjął zapewne dobrze przemyślaną decyzję w odpowiedzi na...
Olga Doleśniak-Harczuk
Nie było zaskoczenia? Może na początku, ale teraz już nie. Mój brat, Ojciec Święty, podjął świadomą decyzję, którą rozumiem i respektuję. Prowadził Kościół w bardzo trudnych czasach, zrobił wszystko, co było w jego mocy, by jak najlepiej wywiązywać się ze swojej służby Kościołowi i wiernym. Polscy wierni są zaniepokojeni stanem zdrowia papieża. Jak się czuje Benedykt XVI? W pewnym wieku człowiek czuje się po prostu mniej sprawny, dotyczy to każdego z nas. Mojego brata opuściły siły, jest schorowany, potrzebuje wyciszenia i spokoju. Niebawem skończy 86 lat. To jest wiek, w którym zdrowie szwankuje i nie ma już tyle sił, by podołać wszystkim wyzwaniom. Czy rozmawiał Ksiądz z Ojcem Świętym o tym, co będzie po konklawe, czy zdecyduje się na odpoczynek w ukochanej Bawarii? Mój...
Aleksandra Rybińska
Zaskoczyła Pana decyzja Benedykta XVI o abdykacji? Dowiedziałem się o tym od dziennikarzy, którzy zaczęli do mnie wydzwaniać. Myślałem, że to jakiś żart. Jednak po dłuższym zastanowieniu doszedłem do wniosku, że Benedykt XVI podjął tę decyzję w pełni świadomie. A jej powodem jest najzwyczajniej na świecie starość. Nic więcej. Doszukiwanie się tu drugiego dna, choćby spisku w Watykanie, jest absurdalne. Papież nie jest też poważnie chory. Po prostu nie czuje się na silach, by pełnić swój urząd. To bardzo ludzkie. I za to należy mu się szacunek, że miał odwagę się do tego przyznać. Benedykt XVI przeżył podczas swojego pontyfikatu wiele afer i skandali w Kościele, więc nie można mu zarzucić, że ucieka od...
Tomasz Sakiewicz
Jakie plany polityczne ma PiS na najbliższe miesiące? Na początku lutego złożymy wniosek o wotum nieufności wobec rządu Tuska. Będzie rozpatrywany albo pod koniec tego miesiąca, albo na początku następnego. Rozstrzygające o tym przepisy nie określają tego precyzyjnie. Nie sądzę, by marszałek Ewa Kopacz zwołała z powodu naszego wotum dodatkowe posiedzenie sejmu. Przypuszczam, iż będzie dokładnie odwrotnie – Platforma ostentacyjnie zlekceważy ten wniosek, choćby poprzez ustalenie 10-minutowych wystąpień klubów w czasie dyskusji nad nim. Tusk będzie mógł oczywiście w takiej sytuacji zabierać głos tyle razy, ile zechce. Ale ja – jako poseł referujący wniosek – również. Nie ukrywam, że bardzo się cieszę na tę niecodzienną możliwość, bo przecież w tym sejmie ograniczanie praw opozycji stało...
Katarzyna Gójska-Hejke
Jakie plany polityczne ma PiS na najbliższe miesiące? Na początku lutego złożymy wniosek o wotum nieufności wobec rządu Tuska. Będzie rozpatrywany albo pod koniec tego miesiąca, albo na początku następnego. Rozstrzygające o tym przepisy nie określają tego precyzyjnie. Nie sądzę, by marszałek Ewa Kopacz zwołała z powodu naszego wotum dodatkowe posiedzenie sejmu. Przypuszczam, iż będzie dokładnie odwrotnie – Platforma ostentacyjnie zlekceważy ten wniosek, choćby poprzez ustalenie 10-minutowych wystąpień klubów w czasie dyskusji nad nim. Tusk będzie mógł oczywiście w takiej sytuacji zabierać głos tyle razy, ile zechce. Ale ja – jako poseł referujący wniosek – również. Nie ukrywam, że bardzo się cieszę na tę niecodzienną możliwość, bo przecież w tym sejmie ograniczanie praw opozycji stało...
Tomasz Terlikowski
Jako ksiądz czy jako lekarz? W obu tych rolach. Jako ksiądz bardziej, bo tu chodzi o rzeczy istotniejsze niż ludzkie życie na ziemi, czyli o zbawienie. Ale obawiam się tego momentu także jako lekarz. Wprowadzanie w medycynie prawa, które pozwala zabijać ludzi, jest czynieniem z lekarzy potencjalnych morderców. To zaś niszczy etos medycyny. W wielu krajach już to zrobiono... Jeśli 81 proc. holenderskich lekarzy dokonało eutanazji, a ponad 40 proc. kryptoeutanazji, to trudno mówić o etosie medycyny w tym kraju. To jest absolutna tragedia dla medycyny, sprzeniewierzenie się tradycji hipokratejskiej, na której jest ona zbudowana. Już w starożytnej Grecji obowiązywał absolutny zakaz podawania choremu trucizny przez lekarza. Ale jednocześnie Hipokrates, wielki lekarz i pierwszy...
Wojciech Mucha
W jakich okolicznościach i kiedy poznała Pani Jadwigę Kaczyńską? Poznałyśmy się na studiach. Na drugim roku polonistyki UW. Wtedy Jadzia była już mężatką. Było to chyba w 1948 r. Razem chodziłyśmy na ćwiczenia do profesora Doroszewskiego. Najpierw poznałam jej przyjaciółkę Zosię Woźnicką, potem „Ludkę” Woźnicką – to były siostry bliźniaczki, które przeżyły getto. Obie studiowały polonistykę. Obie też figurują w Słowniku Współczesnych Pisarzy Polskich. Mieszkały na Żoliborzu na ul. Suzina, w spółdzielczych blokach. W tym samym budynku, tylko piętro wyżej, mieszkała Jadzia. A ja – na Słowackiego, więc miałyśmy do siebie bardzo blisko. Poznałyśmy się dosyć przypadkowo. Wydział Polonistyki miał kłopoty lokalowe. Mój ojciec, będąc wicedyrektorem Naszej Księgarni, wypożyczył uniwersytetowi...
Piotr Ferenc-Chudy
W jakich okolicznościach i kiedy poznała Pani Jadwigę Kaczyńską? Poznałyśmy się na studiach. Na drugim roku polonistyki UW. Wtedy Jadzia była już mężatką. Było to chyba w 1948 r. Razem chodziłyśmy na ćwiczenia do profesora Doroszewskiego. Najpierw poznałam jej przyjaciółkę Zosię Woźnicką, potem „Ludkę” Woźnicką – to były siostry bliźniaczki, które przeżyły getto. Obie studiowały polonistykę. Obie też figurują w Słowniku Współczesnych Pisarzy Polskich. Mieszkały na Żoliborzu na ul. Suzina, w spółdzielczych blokach. W tym samym budynku, tylko piętro wyżej, mieszkała Jadzia. A ja – na Słowackiego, więc miałyśmy do siebie bardzo blisko. Poznałyśmy się dosyć przypadkowo. Wydział Polonistyki miał kłopoty lokalowe. Mój ojciec, będąc wicedyrektorem Naszej Księgarni, wypożyczył uniwersytetowi...
Joanna Lichocka
Bardzo dobre radykalne rozpoznanie – i trzeba je wreszcie przyjąć, żeby zrozumieć coś z tego, co się teraz w Polsce dzieje. Trzeba je przyjąć przede wszystkim po to, żeby wiedzieć – co mamy robić dalej. Jak się ratować oraz uratować. Ale ja, Pani Joasiu, jestem jednak trochę innego zdania niż Pani. Mamy, owszem, całkowitą jasność – w tej sprawie, o której Pani mówi. Przegraliśmy, a to była wielka bitwa o wszystko, a więc przegraliśmy wszystko 13 grudnia, rewolucja Solidarności nie powiodła się, jeszcze jedno polskie powstanie zostało zduszone siłą, brutalnie przez dzicz moskiewską spacyfikowane – i Polską rządzą teraz, rządzą nadal ci sami ludzie, którzy rządzili nią w epoce PRL‑u. Może z czasem oni trochę się zmienili, nawet ucywilizowali (w PRL‑u też się z czasem, z dziesięciolecia na...
Igor Szczęsnowicz
Wobec mnie nie był ani partnerem, ani doradcą życiowym, bo nie mógł być. Ostatni raz, gdy prowadził jakieś życie rodzinne, miałem cztery lata. Podczas wojny tułaliśmy się z mamą [Jadwigą Sosnkowską – przyp. red.] i trzema braćmi po pensjonatach, a on był zajęty sprawami wojskowymi. Po wojnie, w Kanadzie, przez cały rok szkolny uczyliśmy się poza domem, do którego zjeżdżaliśmy tylko na święta i wakacje. Ale nawet wtedy rzadko się spotykaliśmy, bo ojciec dużo podróżował – do Londynu w sprawie zjednoczenia emigracji, do Brazylii, do USA, nie widywaliśmy się zatem zbyt często. Radził nam tylko, jakimi zasadami mamy się kierować w życiu, ale jeśli chodzi o wybór drogi zawodowej, musieliśmy zadecydować sami. Kiedy miał Pan najlepszy kontakt z ojcem? Wówczas, gdy nawiązał stosunki z gen....
Joanna Lichocka
Jest Pan wprawdzie stałym autorem „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”, ale chciałam z Panem porozmawiać o sprawach, o których pewnie sam z siebie by Pan nie napisał. Na przykład o taktyce wobec mediów. Jest grupa polityków, którzy bardzo dbają o swoją obecność w mediach, zależy im, by często pokazywać się w różnych programach. Czy to jest tak, że polska demokracja stała się faktycznie mediokracją i częstotliwość pojawiania się w telewizji decyduje o pozycji politycznej? Żyjemy w XXI wieku, politycy muszą być obecni w mediach – bez tego są jak generałowie bez armat. Można wybrzydzać, tęsknić do XIX-wiecznej polityki kuluarowej czy nawet do standardów polityki z lat 60. XX wieku, gdy jeszcze debaty telewizyjne nie decydowały, kto będzie prezydentem USA. Ale świat się zmienił...
Joanna Lichocka
Nie twierdzę, że nie ma w ogóle wolności ani niepodległości. Jednak dzieje się z tym źle. Nie można być trochę wolnym. Dziś jest możliwość, by przywrócić pełny wymiar wolności, choć jest to trudne. Warunkiem na pewno jest duże wsparcie znacznej części społeczeństwa – z Jarosławem Kaczyńskim, prezesem PiS, rozmawia Joanna Lichocka Niesłychanie nerwowo establishment reaguje na marsz 13 grudnia. Słychać, że to zawłaszczanie rocznicy. Jest czymś naturalnym i oczywistym, że w demokratycznym kraju się demonstruje. 13 grudnia to ważna rocznica, ale także dobry moment, w którym można głośno powiedzieć o aktualnych sprawach. O tym, że mamy poważny problem z polską wolnością. Ci, którzy rządzą, najwyraźniej nie potrafią sobie radzić w kraju, gdzie jest...
Tomasz Sakiewicz
Po artykule o trotylu wydawca znalazł się pod bardzo silną presją polityczną ze strony PO i rządu. Celem było zniszczenie największego krytycznego wobec władzy tygodnika. Wiele mówi informacja o nocnym spotkaniu Grzegorza Hajdarowicza z rzecznikiem rządu Pawłem Grasiem przed publikacją artykułu – z byłym redaktorem naczelnym tygodnika „Uważam Rze” Pawłem Lisickim rozmawia Tomasz Sakiewicz. Dlaczego nie jest już Pan redaktorem naczelnym „Uważam Rze”? Tego, co się wydarzyło w ostatnich dniach, nie można wytłumaczyć racjonalnie. Wydawca Grzegorz Hajdarowicz podał kilka powodów mojego odwołania. Uraziła go publiczna krytyka z mojej strony wkładki o trotylu na wraku Tu-154M, którą sam zresztą zamieścił w „Rzeczpospolitej”.M...
Dawid Wildstein
Musimy pamiętać, co to oznacza. W 2003 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że ludzie tego aparatu pracowali na rzecz międzynarodowego systemu totalitarnego, wymierzonego w podstawowe prawa narodowe i ludzkie. A do tego jeszcze pan minister Kuźniar zapomniał złożyć stosownego – zgodnego z prawdą – oświadczenia lustracyjnego. W obecnym establishmencie nie jest to szczególny przypadek, bo np. minister Michał Boni do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa przyznał się dopiero po 15 latach. Znana jest też sympatia środowisk byłych Wojskowych Służb Informacyjnych do Bronisława Komorowskiego. To prawda. I jak się wydaje, pan prezydent odwzajemnia tę sympatię. Bronisław Komorowski wykazuje dbałość o swoistą równowagę – w jego najbliższym otoczeniu można spotkać zarówno ludzi związanych z dawnym...
Teresa Wójcik
– Ta rzeczywiście absurdalna sytuacja wynika z bardzo silnej rywalizacji między tymi komisjami. W Komisji Przemysłu wywalczyliśmy raport, który jest bardzo kompromisowy, ale który jednak nie zaszkodzi polskim łupkom. O raporcie, który wyszedł z Komisji Środowiska – w skrócie nazwanej w Parlamencie Europejskim ENVI – tego powiedzieć nie można. Wbrew zapewnieniom polityków PO. Przecież raport Komisji Środowiska został opracowany pod kierownictwem europosła Bogusława Sonika, który jest dobrze znany jako zasłużony zwolennik eksploatacji złóż łupkowych. Dlaczego będzie szkodzić tej eksploatacji, dlaczego ma Pan tak poważne obawy po rezolucji przyjętej przez PE na podstawie tego raportu? Raport, do którego, ku mojemu zdziwieniu, wciąż przyznaje się Bogusław Sonik, został ostatecznie...
Dorota Kania
Pamiętam przygotowania demonstracji w Warszawie, kiedy byłem funkcjonariuszem BOR. Prewencyjne działania polegały na rozmieszczeniu na trasie przemarszu funkcjonariuszy umundurowanych w takiej ilości, aby było widać, że służby czuwają nad bezpieczeństwem uczestników, natomiast reszta pododdziałów prewencji oczekiwała w obwodzie gotowa do użycia w razie jakiegokolwiek zagrożenia lub próby zakłócenia porządku marszu. Pododdziały te nie były widoczne dla uczestników, by dodatkowo nie eskalować niepotrzebnej agresji. A to według mnie zdarzyło się 11 listopada. Co sądzi Pan o aresztowaniu Brunona K., który miał planować zamach na polskie władze? Czy niebezpieczeństwo było realne? Uważam, że do podstawowych zadań służb specjalnych należy dbanie o bezpieczeństwo państwa i najważniejszych...
Katarzyna Pawlak
Pamiętam przygotowania demonstracji w Warszawie, kiedy byłem funkcjonariuszem BOR. Prewencyjne działania polegały na rozmieszczeniu na trasie przemarszu funkcjonariuszy umundurowanych w takiej ilości, aby było widać, że służby czuwają nad bezpieczeństwem uczestników, natomiast reszta pododdziałów prewencji oczekiwała w obwodzie gotowa do użycia w razie jakiegokolwiek zagrożenia lub próby zakłócenia porządku marszu. Pododdziały te nie były widoczne dla uczestników, by dodatkowo nie eskalować niepotrzebnej agresji. A to według mnie zdarzyło się 11 listopada. Co sądzi Pan o aresztowaniu Brunona K., który miał planować zamach na polskie władze? Czy niebezpieczeństwo było realne? Uważam, że do podstawowych zadań służb specjalnych należy dbanie o bezpieczeństwo państwa i najważniejszych...
Magdalena Michalska
Akceptuję zasadę „dura lex sed lex” [łac. twarde prawo, ale prawo – przyp. M.M.], ale w tym wypadku Sąd Apelacyjny w Gdańsku zastosował inne prawo, tzw. zasadę Trazymacha: „To jest sprawiedliwe, co jest sprawiedliwe w interesie silniejszego”. Sąd zwolnił mnie od wszelkich kosztów sądowych, a nawet adwokackich wobec Lecha Wałęsy, w wyniku czego to on poniósł koszta sześcioletniego procesu, co wskazuje na niego jako stronę, która proces przegrała. Dlaczego zatem to Pan ma stracić cały majątek? Mnie sąd nakazał „tylko” przeprosiny, które TVN, gdybym o to wystąpił, mógł opublikować za darmo. Ponieważ twierdzę, że w wolnej Polsce powinny obowiązywać inne zasady niż te z czasów komunizmu, więc nie skorzystałem z tej „furtki”. Pomimo to wyrok nie powinien zostać wykonany z powodu kilku...
Artur Dmochowski
A śmierć członka załogi Jaka-40 chor. Remigiusza Musia? Ta tragedia w oczywisty sposób związana jest z możliwością dojścia do prawdy o tym, co zdarzyło się w Smoleńsku. Był on przecież jednym z kluczowych świadków. Przy okazji warto zwrócić uwagę, dlaczego jego relacja jest tak ważna. Otóż w jego zeznaniu, podobnie jak w świadectwie por. Artura Wosztyla, najważniejszy jest nie tyle sam fakt, że kontrolerzy na lotnisku Siewiernyj rankiem 10 kwietnia sprowadzali trzy samoloty do wysokości niezgodnej z regulaminem, a więc 50 m. Fundamentalne znaczenie ma to, że te zeznania zaprzeczają stenogramom z czarnej skrzynki Tu-154, które przekazali Rosjanie. W stenogramach jest przecież jednoznaczny zapis, mówiący o wysokości 100 m. Jest to zatem dowód wprost na to, że Rosjanie zmanipulowali...
Tomasz Sakiewicz
Dlaczego sondaże nie są już przychylne Tuskowi? Jedną z przyczyn odwracania się wyborców od Platformy Obywatelskiej są kolejne fakty i wydarzenia, które ten rząd kompromitują. Ogromną rolę odegrała afera Amber Gold, prowokacja z sędzią Ryszardem Milewskim, ujawniona przez „Gazetę Polską Codziennie”, później zdjęcia Milewskiego z Tuskiem na trybunach stadionowych. Była też straszliwa kompromitacja przy okazji ekshumacji ofiar smoleńskich. Jednak trudno mi jednoznacznie przesądzić, dlaczego kolejne kompromitacje rządu, których przecież od początku nie brakuje, stają się teraz głównymi wydarzeniami. Wcześniej je przecież bagatelizowano i wyciszano. Nie wiem też, dlaczego nasza ofensywa jesienna została potraktowana przez media, poza paroma złośliwościami, z uwagą, bez tradycyjnego...
Samuel Pereira
Dlaczego sondaże nie są już przychylne Tuskowi? Jedną z przyczyn odwracania się wyborców od Platformy Obywatelskiej są kolejne fakty i wydarzenia, które ten rząd kompromitują. Ogromną rolę odegrała afera Amber Gold, prowokacja z sędzią Ryszardem Milewskim, ujawniona przez „Gazetę Polską Codziennie”, później zdjęcia Milewskiego z Tuskiem na trybunach stadionowych. Była też straszliwa kompromitacja przy okazji ekshumacji ofiar smoleńskich. Jednak trudno mi jednoznacznie przesądzić, dlaczego kolejne kompromitacje rządu, których przecież od początku nie brakuje, stają się teraz głównymi wydarzeniami. Wcześniej je przecież bagatelizowano i wyciszano. Nie wiem też, dlaczego nasza ofensywa jesienna została potraktowana przez media, poza paroma złośliwościami, z uwagą, bez tradycyjnego...
Katarzyna Gójska-Hejke
W 2006 r. w rozmowie z „GP” premier Jarosław Kaczyński powiedział: „W Polsce nie ma żadnego państwa. To jedno z głównych błędnych założeń mediów, które myślą tak: oto przychodzi nowy rząd i aparat państwowy zaczyna realizować jego postanowienie. Otóż nie. Niczego takiego u nas nie ma”. Coś się od tego czasu zmieniło? Nie ulega wątpliwości, że ta diagnoza dziś jest jeszcze ostrzejsza. Jestem posłem od roku. W ciągu tego czasu w moim okręgu wyborczym przestały istnieć sąd, kilka szkół i połączeń kolejowych, zamknięto oddział pogotowia ratunkowego, bankrutują jednostki straży pożarnej i oddziały szpitali, likwiduje się ważne placówki obsługujące rolników – a to i tak niepełna lista. Nie sądzę, by rejon Wadowic, Chrzanowa, Oświęcimia, Myślenic i Suchej Beskidzkiej był terenem szczególnie...
Tomasz Pompowski
Jak pan ocenia stan rosyjskiej polityki zagranicznej wobec NATO w 2012? Niektórzy komentatorzy twierdzą, że Władimir Putin dąży do konfrontacji z Zachodem, chcąc wywołać napięcie podobne do tego, które cechowało okres zimnej wojny. Inni wskazują na opinię gen. Williama Odoma, który uważa, że Rosja może dziś stanowić zagrożenie jedynie dla państw sąsiednich, ale nie dla NATO. Myślę, że oba poglądy są prawdziwe. I jeden wynika z drugiego. Putin chce konfrontacji z Zachodem, ale nie otwartego konfliktu. Tylko bowiem w ten sposób może zapewnić sobie poparcie w kraju. Nie musiałby się uciekać do tego rodzaju polityki, gdyby Rosja nie była taka słaba, jak jest obecnie. Nie sądzę, żeby mogła prowadzić taką politykę konsekwentnie przez dłuższy czas. Rosja jest słaba. Ale oczywiście to prawda,...
Artur Dmochowski
Błogosławiony Jan Paweł II w moich oczach jest prawdziwym gigantem intelektu, wielkim człowiekiem z ogromnym bogactwem życia wewnętrznego i działalności, ale przede wszystkim bogactwem ducha. Był człowiekiem najgłębiej pojętej modlitwy, oddania i służby Bogu. Czyli po prostu świętym. Jak zaczęła się znajomość Księdza Kardynała z Karolem Wojtyłą? Spotkałem go na ścieżce mojego życia jeszcze jako młodego księdza, a potem szedłem obok niego po tej ścieżce długi czas, na różnych etapach. Najpierw był etap wspólnego myślenia o Soborze, kiedy Karol Wojtyła był ojcem soborowym, a ja początkującym profesorem eklezjologii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Biorąc udział w Soborze, który zajmował się reformą Kościoła, Karol Wojtyła potrzebował dzielić się myślami z kimś, kto – tak jak ja...
Artur Dmochowski
A może wchodzi tu w grę zwykła przestępczość kryminalna? Ot, jak mówi np. nowy adwokat Tuska, Roman Giertych, ludzie sami są sobie winni, bo dali się nabrać oszustowi. Przede wszystkim trzeba zadać sobie pytanie, jak to się stało, że człowiek, który był finansowym zerem w 2009 r., gdy zakładał firmę Amber Gold, przebywając zresztą na przepustce z zakładu karnego, zaczął nagle obracać tak ogromnymi pieniędzmi. Bo nie wydaje się prawdopodobne, by nastąpiło to w wyniku normalnie rozwijanej działalności gospodarczej. Czy wiemy już, skąd te środki finansowe pochodziły? Nie, i to każe się domyślać, że doszło do prania brudnych pieniędzy. Nie chodziło zatem tylko o oszustwo i piramidę finansową. Czy to był tylko układ lokalny, gdański? Oczywiście początek afery tkwił w Trójmieście...

Pages