Wywiady

Leszek Misiak
Czy ubiegłotygodniowa publikacja „Gazety Polskiej” mogła mieć wpływ na komunikat rosyjskiego Komitetu Śledczego, który stwierdził, że wspólne, polsko-rosyjskie ekspertyzy nie wykazały śladów wybuchu na szczątkach Tu-154? Z pewnością. Opublikowany w „GP” artykuł – który ujawniał, że są już pierwsze wyniki badań, potwierdzające fakt istnienia materiałów wybuchowych na wraku – odegrał tu wielką rolę. Zwłaszcza że wkrótce po tej publikacji w mediach pojawiły się rezultaty analiz, które w USA zlecił Stanisław Zagrodzki, krewny śp. Ewy Bąkowskiej. Wynika z nich – jak wiemy – że na pasie, którym była przypięta pani Bąkowska, mogą być ślady DNT, związku będącego wynikiem rozkładu TNT. Byłoby to potwierdzenie tego, że na pokładzie TU-154 doszło do eksplozji materiału wybuchowego. Kompromituje...
Grzegorz Wierzchołowski
Czy ubiegłotygodniowa publikacja „Gazety Polskiej” mogła mieć wpływ na komunikat rosyjskiego Komitetu Śledczego, który stwierdził, że wspólne, polsko-rosyjskie ekspertyzy nie wykazały śladów wybuchu na szczątkach Tu-154? Z pewnością. Opublikowany w „GP” artykuł – który ujawniał, że są już pierwsze wyniki badań, potwierdzające fakt istnienia materiałów wybuchowych na wraku – odegrał tu wielką rolę. Zwłaszcza że wkrótce po tej publikacji w mediach pojawiły się rezultaty analiz, które w USA zlecił Stanisław Zagrodzki, krewny śp. Ewy Bąkowskiej. Wynika z nich – jak wiemy – że na pasie, którym była przypięta pani Bąkowska, mogą być ślady DNT, związku będącego wynikiem rozkładu TNT. Byłoby to potwierdzenie tego, że na pokładzie TU-154 doszło do eksplozji materiału wybuchowego. Kompromituje...
Odszedł pierwszy biskup, pasterz Kościoła. Nie jesteśmy przygotowani na to wydarzenie przez żaden precedens. Jest ono w naszych czasach absolutnie nowatorskie. Przypomniał to zresztą papież na swojej ostatniej audiencji. Rodzą się w nas uczucia ambiwalentne, ale jednocześnie czujemy się umacniani przekonaniem, że Kościół nie należy do nas, tylko do Chrystusa. Zresztą sam Benedykt XVI przy wielu okazjach nam to przypominał. Robił to także w ostatnich tygodniach, mówiąc, że jeśli ktoś zaczyna się zbyt martwić trudnościami, w jakich znajduje się Kościół, to z całą pewnością zapomniał, że ten Kościół jest Chrystusowy, a nie nasz. To nie my nadajemy życie Kościołowi, ale to Jezus Chrystus go podtrzymuje w istnieniu i prowadzi naprzód. Myślę, że wszystko zostało przewidziane i krok podjęty...
Magdalena Michalska
Piotr Staruchowicz spędził w areszcie ponad osiem miesięcy. Jedynym dowodem na to, że miał rzekomo handlować narkotykami, są zeznania świadka koronnego, recydywisty z wieloletnimi wyrokami. Ale i on słyszeć miał o tym od osoby trzeciej, która wyjechała za granicę. Mimo to sędziowie przychylali się do kolejnych wniosków o przedłużenie aresztu. Brak słów. Jak rozumiem, ostateczną decyzję o utrzymywaniu aresztu podejmowały wyższe instancje. Prawdopodobnie odbywało się to na zasadzie sztampy: „kopiuj–wklej”. Oczywiście, by uznać zeznania świadka za wiarygodne, sądy powinny mieć też inne dowody. Jeśli świadek to człowiek z wieloma wyrokami, to powinno się do tego podchodzić z dużą ostrożnością. Z ostrożnością tak wielką, jak wielki jest gangsterski dorobek tego świadka. Tego typu...
Wielu katolików niepokoi abdykacja papieża. Doszukują się w niej drugiego dna. Co Eminencja myśli o tych obawach? Trudno mi na to pytanie odpowiedzieć. Wiem tylko, że niektórzy uważają, że musiało się stać coś naprawdę niedobrego nie tylko w Watykanie, ale i z samym papieżem. Widzą, że jego stan zdrowia jest obecnie gorszy niż jeszcze kilka miesięcy temu. W historii Kościoła było wielu wspaniałych i wielkich papieży oraz świętych. Do którego z nich powinien nawiązywać nowy papież? Sądzę i żywię głęboką wiarę, że kardynałowie poszukają osoby, która będzie pielęgnowała to, co zapoczątkował i budował Jan Paweł II, a przez ostatnie osiem lat kontynuował Benedykt XVI. Ważne jest odnowienie wiary i odbudowa Kościoła w taki sposób, aby ludzie powrócili do wiary, a katolicy bardziej...
Jan Pospieszalski
Co Ksiądz Profesor pomyślał, gdy usłyszał o abdykacji Ojca Świętego? Pierwsze to wielki podziw dla Benedykta XVI. Ta decyzja wymagała z jednej strony wielkiej odwagi, a z drugiej wielkiej pokory. Tylko połączenie tych cech mogło przynieść taki właśnie efekt. Tylko człowiek wielkiego formatu, prawdziwie święty, w najlepszym teologicznym znaczeniu tego słowa, mógł być zdolny, by na oczach całego świata, pod ogromną presją, podjąć samodzielnie taką decyzję. Godny podziwu jest też fakt, że nie było wcześniej żadnych przecieków. Oświadczenie papieża zaskoczyło nawet watykanistów i osoby z jego najbliższego otoczenia. Wszyscy byli szczerze zdziwieni, nawet członkowie kolegium kardynalskiego. Znaczy to, że Benedykt XVI nie szukał żadnej fałszywej konsultacji. Fałszywej w tym znaczeniu, że...
Czy decyzja Benedykta XVI zaskoczyła Waszą Eminencję? Dla wiernych wiadomość o rezygnacji papieża z przewodniczenia Kościołowi była jak grom z jasnego nieba. Dla mnie również było to zaskoczenie. Chociaż rezygnacja zawsze leżała w zakresie możliwości. Ojciec Święty ogłosił swoją decyzję w święto Matki Bożej z Lourdes (11 lutego) oraz Światowego Dnia Chorych i Osób Starszych, prosząc o pomoc naszej Najświętszej Marii Panny. Wybór tej daty nie był więc może do końca przypadkowy. Jakie motywacje zdaniem Waszej Eminencji kierowały papieżem? Ostatnie dni życia Jana Pawła II, który z wielką odwagą zmagał się z chorobą, były wielkim katechizmem o najwyższej wartości ludzkiego życia, od jego początku do końca. Teraz Benedykt XVI podjął zapewne dobrze przemyślaną decyzję w odpowiedzi na...
Olga Doleśniak-Harczuk
Nie było zaskoczenia? Może na początku, ale teraz już nie. Mój brat, Ojciec Święty, podjął świadomą decyzję, którą rozumiem i respektuję. Prowadził Kościół w bardzo trudnych czasach, zrobił wszystko, co było w jego mocy, by jak najlepiej wywiązywać się ze swojej służby Kościołowi i wiernym. Polscy wierni są zaniepokojeni stanem zdrowia papieża. Jak się czuje Benedykt XVI? W pewnym wieku człowiek czuje się po prostu mniej sprawny, dotyczy to każdego z nas. Mojego brata opuściły siły, jest schorowany, potrzebuje wyciszenia i spokoju. Niebawem skończy 86 lat. To jest wiek, w którym zdrowie szwankuje i nie ma już tyle sił, by podołać wszystkim wyzwaniom. Czy rozmawiał Ksiądz z Ojcem Świętym o tym, co będzie po konklawe, czy zdecyduje się na odpoczynek w ukochanej Bawarii? Mój...
Aleksandra Rybińska
Zaskoczyła Pana decyzja Benedykta XVI o abdykacji? Dowiedziałem się o tym od dziennikarzy, którzy zaczęli do mnie wydzwaniać. Myślałem, że to jakiś żart. Jednak po dłuższym zastanowieniu doszedłem do wniosku, że Benedykt XVI podjął tę decyzję w pełni świadomie. A jej powodem jest najzwyczajniej na świecie starość. Nic więcej. Doszukiwanie się tu drugiego dna, choćby spisku w Watykanie, jest absurdalne. Papież nie jest też poważnie chory. Po prostu nie czuje się na silach, by pełnić swój urząd. To bardzo ludzkie. I za to należy mu się szacunek, że miał odwagę się do tego przyznać. Benedykt XVI przeżył podczas swojego pontyfikatu wiele afer i skandali w Kościele, więc nie można mu zarzucić, że ucieka od...
Tomasz Sakiewicz
Jakie plany polityczne ma PiS na najbliższe miesiące? Na początku lutego złożymy wniosek o wotum nieufności wobec rządu Tuska. Będzie rozpatrywany albo pod koniec tego miesiąca, albo na początku następnego. Rozstrzygające o tym przepisy nie określają tego precyzyjnie. Nie sądzę, by marszałek Ewa Kopacz zwołała z powodu naszego wotum dodatkowe posiedzenie sejmu. Przypuszczam, iż będzie dokładnie odwrotnie – Platforma ostentacyjnie zlekceważy ten wniosek, choćby poprzez ustalenie 10-minutowych wystąpień klubów w czasie dyskusji nad nim. Tusk będzie mógł oczywiście w takiej sytuacji zabierać głos tyle razy, ile zechce. Ale ja – jako poseł referujący wniosek – również. Nie ukrywam, że bardzo się cieszę na tę niecodzienną możliwość, bo przecież w tym sejmie ograniczanie praw opozycji stało...
Katarzyna Gójska-Hejke
Jakie plany polityczne ma PiS na najbliższe miesiące? Na początku lutego złożymy wniosek o wotum nieufności wobec rządu Tuska. Będzie rozpatrywany albo pod koniec tego miesiąca, albo na początku następnego. Rozstrzygające o tym przepisy nie określają tego precyzyjnie. Nie sądzę, by marszałek Ewa Kopacz zwołała z powodu naszego wotum dodatkowe posiedzenie sejmu. Przypuszczam, iż będzie dokładnie odwrotnie – Platforma ostentacyjnie zlekceważy ten wniosek, choćby poprzez ustalenie 10-minutowych wystąpień klubów w czasie dyskusji nad nim. Tusk będzie mógł oczywiście w takiej sytuacji zabierać głos tyle razy, ile zechce. Ale ja – jako poseł referujący wniosek – również. Nie ukrywam, że bardzo się cieszę na tę niecodzienną możliwość, bo przecież w tym sejmie ograniczanie praw opozycji stało...
Tomasz Terlikowski
Jako ksiądz czy jako lekarz? W obu tych rolach. Jako ksiądz bardziej, bo tu chodzi o rzeczy istotniejsze niż ludzkie życie na ziemi, czyli o zbawienie. Ale obawiam się tego momentu także jako lekarz. Wprowadzanie w medycynie prawa, które pozwala zabijać ludzi, jest czynieniem z lekarzy potencjalnych morderców. To zaś niszczy etos medycyny. W wielu krajach już to zrobiono... Jeśli 81 proc. holenderskich lekarzy dokonało eutanazji, a ponad 40 proc. kryptoeutanazji, to trudno mówić o etosie medycyny w tym kraju. To jest absolutna tragedia dla medycyny, sprzeniewierzenie się tradycji hipokratejskiej, na której jest ona zbudowana. Już w starożytnej Grecji obowiązywał absolutny zakaz podawania choremu trucizny przez lekarza. Ale jednocześnie Hipokrates, wielki lekarz i pierwszy...
Piotr Ferenc-Chudy
W jakich okolicznościach i kiedy poznała Pani Jadwigę Kaczyńską? Poznałyśmy się na studiach. Na drugim roku polonistyki UW. Wtedy Jadzia była już mężatką. Było to chyba w 1948 r. Razem chodziłyśmy na ćwiczenia do profesora Doroszewskiego. Najpierw poznałam jej przyjaciółkę Zosię Woźnicką, potem „Ludkę” Woźnicką – to były siostry bliźniaczki, które przeżyły getto. Obie studiowały polonistykę. Obie też figurują w Słowniku Współczesnych Pisarzy Polskich. Mieszkały na Żoliborzu na ul. Suzina, w spółdzielczych blokach. W tym samym budynku, tylko piętro wyżej, mieszkała Jadzia. A ja – na Słowackiego, więc miałyśmy do siebie bardzo blisko. Poznałyśmy się dosyć przypadkowo. Wydział Polonistyki miał kłopoty lokalowe. Mój ojciec, będąc wicedyrektorem Naszej Księgarni, wypożyczył uniwersytetowi...
Wojciech Mucha
W jakich okolicznościach i kiedy poznała Pani Jadwigę Kaczyńską? Poznałyśmy się na studiach. Na drugim roku polonistyki UW. Wtedy Jadzia była już mężatką. Było to chyba w 1948 r. Razem chodziłyśmy na ćwiczenia do profesora Doroszewskiego. Najpierw poznałam jej przyjaciółkę Zosię Woźnicką, potem „Ludkę” Woźnicką – to były siostry bliźniaczki, które przeżyły getto. Obie studiowały polonistykę. Obie też figurują w Słowniku Współczesnych Pisarzy Polskich. Mieszkały na Żoliborzu na ul. Suzina, w spółdzielczych blokach. W tym samym budynku, tylko piętro wyżej, mieszkała Jadzia. A ja – na Słowackiego, więc miałyśmy do siebie bardzo blisko. Poznałyśmy się dosyć przypadkowo. Wydział Polonistyki miał kłopoty lokalowe. Mój ojciec, będąc wicedyrektorem Naszej Księgarni, wypożyczył uniwersytetowi...
Joanna Lichocka
Bardzo dobre radykalne rozpoznanie – i trzeba je wreszcie przyjąć, żeby zrozumieć coś z tego, co się teraz w Polsce dzieje. Trzeba je przyjąć przede wszystkim po to, żeby wiedzieć – co mamy robić dalej. Jak się ratować oraz uratować. Ale ja, Pani Joasiu, jestem jednak trochę innego zdania niż Pani. Mamy, owszem, całkowitą jasność – w tej sprawie, o której Pani mówi. Przegraliśmy, a to była wielka bitwa o wszystko, a więc przegraliśmy wszystko 13 grudnia, rewolucja Solidarności nie powiodła się, jeszcze jedno polskie powstanie zostało zduszone siłą, brutalnie przez dzicz moskiewską spacyfikowane – i Polską rządzą teraz, rządzą nadal ci sami ludzie, którzy rządzili nią w epoce PRL‑u. Może z czasem oni trochę się zmienili, nawet ucywilizowali (w PRL‑u też się z czasem, z dziesięciolecia na...
Igor Szczęsnowicz
Wobec mnie nie był ani partnerem, ani doradcą życiowym, bo nie mógł być. Ostatni raz, gdy prowadził jakieś życie rodzinne, miałem cztery lata. Podczas wojny tułaliśmy się z mamą [Jadwigą Sosnkowską – przyp. red.] i trzema braćmi po pensjonatach, a on był zajęty sprawami wojskowymi. Po wojnie, w Kanadzie, przez cały rok szkolny uczyliśmy się poza domem, do którego zjeżdżaliśmy tylko na święta i wakacje. Ale nawet wtedy rzadko się spotykaliśmy, bo ojciec dużo podróżował – do Londynu w sprawie zjednoczenia emigracji, do Brazylii, do USA, nie widywaliśmy się zatem zbyt często. Radził nam tylko, jakimi zasadami mamy się kierować w życiu, ale jeśli chodzi o wybór drogi zawodowej, musieliśmy zadecydować sami. Kiedy miał Pan najlepszy kontakt z ojcem? Wówczas, gdy nawiązał stosunki z gen....
Joanna Lichocka
Jest Pan wprawdzie stałym autorem „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”, ale chciałam z Panem porozmawiać o sprawach, o których pewnie sam z siebie by Pan nie napisał. Na przykład o taktyce wobec mediów. Jest grupa polityków, którzy bardzo dbają o swoją obecność w mediach, zależy im, by często pokazywać się w różnych programach. Czy to jest tak, że polska demokracja stała się faktycznie mediokracją i częstotliwość pojawiania się w telewizji decyduje o pozycji politycznej? Żyjemy w XXI wieku, politycy muszą być obecni w mediach – bez tego są jak generałowie bez armat. Można wybrzydzać, tęsknić do XIX-wiecznej polityki kuluarowej czy nawet do standardów polityki z lat 60. XX wieku, gdy jeszcze debaty telewizyjne nie decydowały, kto będzie prezydentem USA. Ale świat się zmienił...
Joanna Lichocka
Nie twierdzę, że nie ma w ogóle wolności ani niepodległości. Jednak dzieje się z tym źle. Nie można być trochę wolnym. Dziś jest możliwość, by przywrócić pełny wymiar wolności, choć jest to trudne. Warunkiem na pewno jest duże wsparcie znacznej części społeczeństwa – z Jarosławem Kaczyńskim, prezesem PiS, rozmawia Joanna Lichocka Niesłychanie nerwowo establishment reaguje na marsz 13 grudnia. Słychać, że to zawłaszczanie rocznicy. Jest czymś naturalnym i oczywistym, że w demokratycznym kraju się demonstruje. 13 grudnia to ważna rocznica, ale także dobry moment, w którym można głośno powiedzieć o aktualnych sprawach. O tym, że mamy poważny problem z polską wolnością. Ci, którzy rządzą, najwyraźniej nie potrafią sobie radzić w kraju, gdzie jest...
Tomasz Sakiewicz
Po artykule o trotylu wydawca znalazł się pod bardzo silną presją polityczną ze strony PO i rządu. Celem było zniszczenie największego krytycznego wobec władzy tygodnika. Wiele mówi informacja o nocnym spotkaniu Grzegorza Hajdarowicza z rzecznikiem rządu Pawłem Grasiem przed publikacją artykułu – z byłym redaktorem naczelnym tygodnika „Uważam Rze” Pawłem Lisickim rozmawia Tomasz Sakiewicz. Dlaczego nie jest już Pan redaktorem naczelnym „Uważam Rze”? Tego, co się wydarzyło w ostatnich dniach, nie można wytłumaczyć racjonalnie. Wydawca Grzegorz Hajdarowicz podał kilka powodów mojego odwołania. Uraziła go publiczna krytyka z mojej strony wkładki o trotylu na wraku Tu-154M, którą sam zresztą zamieścił w „Rzeczpospolitej”.M...
Dawid Wildstein
Musimy pamiętać, co to oznacza. W 2003 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że ludzie tego aparatu pracowali na rzecz międzynarodowego systemu totalitarnego, wymierzonego w podstawowe prawa narodowe i ludzkie. A do tego jeszcze pan minister Kuźniar zapomniał złożyć stosownego – zgodnego z prawdą – oświadczenia lustracyjnego. W obecnym establishmencie nie jest to szczególny przypadek, bo np. minister Michał Boni do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa przyznał się dopiero po 15 latach. Znana jest też sympatia środowisk byłych Wojskowych Służb Informacyjnych do Bronisława Komorowskiego. To prawda. I jak się wydaje, pan prezydent odwzajemnia tę sympatię. Bronisław Komorowski wykazuje dbałość o swoistą równowagę – w jego najbliższym otoczeniu można spotkać zarówno ludzi związanych z dawnym...
Teresa Wójcik
– Ta rzeczywiście absurdalna sytuacja wynika z bardzo silnej rywalizacji między tymi komisjami. W Komisji Przemysłu wywalczyliśmy raport, który jest bardzo kompromisowy, ale który jednak nie zaszkodzi polskim łupkom. O raporcie, który wyszedł z Komisji Środowiska – w skrócie nazwanej w Parlamencie Europejskim ENVI – tego powiedzieć nie można. Wbrew zapewnieniom polityków PO. Przecież raport Komisji Środowiska został opracowany pod kierownictwem europosła Bogusława Sonika, który jest dobrze znany jako zasłużony zwolennik eksploatacji złóż łupkowych. Dlaczego będzie szkodzić tej eksploatacji, dlaczego ma Pan tak poważne obawy po rezolucji przyjętej przez PE na podstawie tego raportu? Raport, do którego, ku mojemu zdziwieniu, wciąż przyznaje się Bogusław Sonik, został ostatecznie...
Dorota Kania
Pamiętam przygotowania demonstracji w Warszawie, kiedy byłem funkcjonariuszem BOR. Prewencyjne działania polegały na rozmieszczeniu na trasie przemarszu funkcjonariuszy umundurowanych w takiej ilości, aby było widać, że służby czuwają nad bezpieczeństwem uczestników, natomiast reszta pododdziałów prewencji oczekiwała w obwodzie gotowa do użycia w razie jakiegokolwiek zagrożenia lub próby zakłócenia porządku marszu. Pododdziały te nie były widoczne dla uczestników, by dodatkowo nie eskalować niepotrzebnej agresji. A to według mnie zdarzyło się 11 listopada. Co sądzi Pan o aresztowaniu Brunona K., który miał planować zamach na polskie władze? Czy niebezpieczeństwo było realne? Uważam, że do podstawowych zadań służb specjalnych należy dbanie o bezpieczeństwo państwa i najważniejszych...
Katarzyna Pawlak
Pamiętam przygotowania demonstracji w Warszawie, kiedy byłem funkcjonariuszem BOR. Prewencyjne działania polegały na rozmieszczeniu na trasie przemarszu funkcjonariuszy umundurowanych w takiej ilości, aby było widać, że służby czuwają nad bezpieczeństwem uczestników, natomiast reszta pododdziałów prewencji oczekiwała w obwodzie gotowa do użycia w razie jakiegokolwiek zagrożenia lub próby zakłócenia porządku marszu. Pododdziały te nie były widoczne dla uczestników, by dodatkowo nie eskalować niepotrzebnej agresji. A to według mnie zdarzyło się 11 listopada. Co sądzi Pan o aresztowaniu Brunona K., który miał planować zamach na polskie władze? Czy niebezpieczeństwo było realne? Uważam, że do podstawowych zadań służb specjalnych należy dbanie o bezpieczeństwo państwa i najważniejszych...
Magdalena Michalska
Akceptuję zasadę „dura lex sed lex” [łac. twarde prawo, ale prawo – przyp. M.M.], ale w tym wypadku Sąd Apelacyjny w Gdańsku zastosował inne prawo, tzw. zasadę Trazymacha: „To jest sprawiedliwe, co jest sprawiedliwe w interesie silniejszego”. Sąd zwolnił mnie od wszelkich kosztów sądowych, a nawet adwokackich wobec Lecha Wałęsy, w wyniku czego to on poniósł koszta sześcioletniego procesu, co wskazuje na niego jako stronę, która proces przegrała. Dlaczego zatem to Pan ma stracić cały majątek? Mnie sąd nakazał „tylko” przeprosiny, które TVN, gdybym o to wystąpił, mógł opublikować za darmo. Ponieważ twierdzę, że w wolnej Polsce powinny obowiązywać inne zasady niż te z czasów komunizmu, więc nie skorzystałem z tej „furtki”. Pomimo to wyrok nie powinien zostać wykonany z powodu kilku...
Artur Dmochowski
A śmierć członka załogi Jaka-40 chor. Remigiusza Musia? Ta tragedia w oczywisty sposób związana jest z możliwością dojścia do prawdy o tym, co zdarzyło się w Smoleńsku. Był on przecież jednym z kluczowych świadków. Przy okazji warto zwrócić uwagę, dlaczego jego relacja jest tak ważna. Otóż w jego zeznaniu, podobnie jak w świadectwie por. Artura Wosztyla, najważniejszy jest nie tyle sam fakt, że kontrolerzy na lotnisku Siewiernyj rankiem 10 kwietnia sprowadzali trzy samoloty do wysokości niezgodnej z regulaminem, a więc 50 m. Fundamentalne znaczenie ma to, że te zeznania zaprzeczają stenogramom z czarnej skrzynki Tu-154, które przekazali Rosjanie. W stenogramach jest przecież jednoznaczny zapis, mówiący o wysokości 100 m. Jest to zatem dowód wprost na to, że Rosjanie zmanipulowali...
Tomasz Sakiewicz
Dlaczego sondaże nie są już przychylne Tuskowi? Jedną z przyczyn odwracania się wyborców od Platformy Obywatelskiej są kolejne fakty i wydarzenia, które ten rząd kompromitują. Ogromną rolę odegrała afera Amber Gold, prowokacja z sędzią Ryszardem Milewskim, ujawniona przez „Gazetę Polską Codziennie”, później zdjęcia Milewskiego z Tuskiem na trybunach stadionowych. Była też straszliwa kompromitacja przy okazji ekshumacji ofiar smoleńskich. Jednak trudno mi jednoznacznie przesądzić, dlaczego kolejne kompromitacje rządu, których przecież od początku nie brakuje, stają się teraz głównymi wydarzeniami. Wcześniej je przecież bagatelizowano i wyciszano. Nie wiem też, dlaczego nasza ofensywa jesienna została potraktowana przez media, poza paroma złośliwościami, z uwagą, bez tradycyjnego...
Samuel Pereira
Dlaczego sondaże nie są już przychylne Tuskowi? Jedną z przyczyn odwracania się wyborców od Platformy Obywatelskiej są kolejne fakty i wydarzenia, które ten rząd kompromitują. Ogromną rolę odegrała afera Amber Gold, prowokacja z sędzią Ryszardem Milewskim, ujawniona przez „Gazetę Polską Codziennie”, później zdjęcia Milewskiego z Tuskiem na trybunach stadionowych. Była też straszliwa kompromitacja przy okazji ekshumacji ofiar smoleńskich. Jednak trudno mi jednoznacznie przesądzić, dlaczego kolejne kompromitacje rządu, których przecież od początku nie brakuje, stają się teraz głównymi wydarzeniami. Wcześniej je przecież bagatelizowano i wyciszano. Nie wiem też, dlaczego nasza ofensywa jesienna została potraktowana przez media, poza paroma złośliwościami, z uwagą, bez tradycyjnego...
Katarzyna Gójska-Hejke
W 2006 r. w rozmowie z „GP” premier Jarosław Kaczyński powiedział: „W Polsce nie ma żadnego państwa. To jedno z głównych błędnych założeń mediów, które myślą tak: oto przychodzi nowy rząd i aparat państwowy zaczyna realizować jego postanowienie. Otóż nie. Niczego takiego u nas nie ma”. Coś się od tego czasu zmieniło? Nie ulega wątpliwości, że ta diagnoza dziś jest jeszcze ostrzejsza. Jestem posłem od roku. W ciągu tego czasu w moim okręgu wyborczym przestały istnieć sąd, kilka szkół i połączeń kolejowych, zamknięto oddział pogotowia ratunkowego, bankrutują jednostki straży pożarnej i oddziały szpitali, likwiduje się ważne placówki obsługujące rolników – a to i tak niepełna lista. Nie sądzę, by rejon Wadowic, Chrzanowa, Oświęcimia, Myślenic i Suchej Beskidzkiej był terenem szczególnie...
Tomasz Pompowski
Jak pan ocenia stan rosyjskiej polityki zagranicznej wobec NATO w 2012? Niektórzy komentatorzy twierdzą, że Władimir Putin dąży do konfrontacji z Zachodem, chcąc wywołać napięcie podobne do tego, które cechowało okres zimnej wojny. Inni wskazują na opinię gen. Williama Odoma, który uważa, że Rosja może dziś stanowić zagrożenie jedynie dla państw sąsiednich, ale nie dla NATO. Myślę, że oba poglądy są prawdziwe. I jeden wynika z drugiego. Putin chce konfrontacji z Zachodem, ale nie otwartego konfliktu. Tylko bowiem w ten sposób może zapewnić sobie poparcie w kraju. Nie musiałby się uciekać do tego rodzaju polityki, gdyby Rosja nie była taka słaba, jak jest obecnie. Nie sądzę, żeby mogła prowadzić taką politykę konsekwentnie przez dłuższy czas. Rosja jest słaba. Ale oczywiście to prawda,...
Artur Dmochowski
Błogosławiony Jan Paweł II w moich oczach jest prawdziwym gigantem intelektu, wielkim człowiekiem z ogromnym bogactwem życia wewnętrznego i działalności, ale przede wszystkim bogactwem ducha. Był człowiekiem najgłębiej pojętej modlitwy, oddania i służby Bogu. Czyli po prostu świętym. Jak zaczęła się znajomość Księdza Kardynała z Karolem Wojtyłą? Spotkałem go na ścieżce mojego życia jeszcze jako młodego księdza, a potem szedłem obok niego po tej ścieżce długi czas, na różnych etapach. Najpierw był etap wspólnego myślenia o Soborze, kiedy Karol Wojtyła był ojcem soborowym, a ja początkującym profesorem eklezjologii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Biorąc udział w Soborze, który zajmował się reformą Kościoła, Karol Wojtyła potrzebował dzielić się myślami z kimś, kto – tak jak ja...
Artur Dmochowski
A może wchodzi tu w grę zwykła przestępczość kryminalna? Ot, jak mówi np. nowy adwokat Tuska, Roman Giertych, ludzie sami są sobie winni, bo dali się nabrać oszustowi. Przede wszystkim trzeba zadać sobie pytanie, jak to się stało, że człowiek, który był finansowym zerem w 2009 r., gdy zakładał firmę Amber Gold, przebywając zresztą na przepustce z zakładu karnego, zaczął nagle obracać tak ogromnymi pieniędzmi. Bo nie wydaje się prawdopodobne, by nastąpiło to w wyniku normalnie rozwijanej działalności gospodarczej. Czy wiemy już, skąd te środki finansowe pochodziły? Nie, i to każe się domyślać, że doszło do prania brudnych pieniędzy. Nie chodziło zatem tylko o oszustwo i piramidę finansową. Czy to był tylko układ lokalny, gdański? Oczywiście początek afery tkwił w Trójmieście...
Teresa Wójcik
I nasze państwo też powinno być tak bezwzględne? Trzeba to mieć na uwadze, kiedy decydujemy, jaka ma być polityka gospodarcza w Polsce. Z tego wynika, że obecnie nie ma wolnego rynku ani w skali globalnej, ani w Polsce. Wolnego rynku w takim sensie, jak uczymy studentów ekonomii, nie ma. Zdominowały go bez reszty monopole? Weźmy np. sektor towarów konsumpcyjnych – proszki do prania, pasty do zębów lub farby. Każdy z tych produktów jest niemal taki sam, czy oferuje go producent krajowy, czy zagraniczny, teoretycznie na rynku każdy powinien mieć równe szanse. Ale tak nie jest. Są świetne polskie produkty, ale polskie firmy mają zbyt małą siłę finansową, żeby rozdmuchać na wielką skalę akcję reklamową. Dlatego globalne kompanie mające ogromne środki na reklamę i doświadczenie...
Teresa Wójcik
– Nie będziemy mieli ani Lenina, ani Stalina. I proszę mi wierzyć, że za każdym razem, kiedy komukolwiek przyjdzie do głowy ponownie zawiesić na stoczniowej bramie tego zbrodniarza – my go znowu odpiłujemy. Miejsce Lenina jest na śmietniku. A ta brama nie jest własnością miasta, tylko społeczeństwa i Solidarności. Jeśli zwrócone policji litery trafią na bramę ponownie – to już ich nie oddamy. Potniemy je na kawałki i sprzedamy na złom, a pieniądze przekażemy na fundację stypendialną gdańskiej Solidarności. Na tegorocznych uroczystościach podpisania Porozumienia w Stoczni Szczecińskiej powiedział Pan, że mamy wolny kraj, ale Polska nie jest wolna od patologii. Które z nich są najgroźniejsze? To trudne pytanie. Patologii jest tyle, że nie wiem, które z nich są najgroźniejsze. Ale...
Artur Dmochowski
Nie byłoby przecież Solidarności, gdyby nie Jan Paweł II ze swoją postawą i pielgrzymkami do Polski. A gdyby nie było Solidarności, nie wiadomo, w jaki sposób rozładowałoby się zagrażające całemu światu napięcie wywoływane przez komunizm. Wpłynął więc na to, że świat popłynął innym torem od czasu jego pontyfikatu, zwłaszcza w kwestii konfrontacji pomiędzy komunizmem a kapitalizmem. Ale także ludzie prości odczuwali jego wielkość. Widać to choćby na przykładzie Ameryki Łacińskiej. Ten kontynent tak bardzo zakochał się w Janie Pawle II, że dzisiaj w wielu tawernach Brazylii czy Meksyku wiszą jego portrety. A jakie jest jego znaczenie dla nas, dla Polski? Polsce poświęcił, jak wiadomo, najwięcej uwagi. Do żadnego innego kraju nie pielgrzymował tyle razy… Pielgrzymowanie Jana...
Olga Doleśniak-Harczuk
Myślę, że większość ludzi zorientowanych w dzisiejszej rzeczywistości dobrze wie, że Gazprom nie jest zwyczajnym koncernem energetycznym, ale machiną, która do perfekcji opanowała umiejętność wywierania wpływu na politykę państw znajdujących się w jej zasięgu. Do tej nieszczęsnej grupy zaliczyłbym przede wszystkim kraje Europy Wschodniej, ale nie tylko, ponieważ należą do niej również Bałkany i po części Niemcy. Gazprom czerpie energię z samego Kremla, to tam bije źródło jego mocy. Od dłuższego czasu chciałem napisać na ten temat, ale do decyzji dojrzałem stosunkowo niedawno. Już sam tytuł mojej książki mówi dużo o jej lejtmotywie, dla mnie Gazprom jest mętnym, gospodarczo-politycznym imperium. Oplata swoimi mackami sporą część naszego kontynentu, a tam, gdzie postawi nogę, zaczyna się od...
Magdalena Michalska
Czy celnicy sprzeciwiają się temu? Tak. Na podstawie sygnałów z granicy podjęliśmy decyzję o zawiadomieniu Prokuratora Generalnego o funkcjonowaniu zewnętrznej granicy Unii Europejskiej. Sprawą będziemy chcieli zainteresować także organy UE. Dlaczego skarżycie Polskę do UE? Czy nie można zawiadomić odpowiednie władze w kraju? Zmuszeni jesteśmy podnieść alarm, gdyż w MF brak jest merytorycznego dialogu, natomiast pisma do premiera nie są rozpatrywane w KPRM, a jedynie wysyłane do MF, które udziela nam wymijających odpowiedzi. Każda kolejna interwencja do premiera powtarza ten schemat. Mówił Pan o ułatwieniach dla przemytu. Na czym one polegają? Z oczywistych względów nie mogę o tym mówić szczegółowo. Sprawa dotyczy wdrażanych procedur, stosowania mobbingu wobec...
Leszek Misiak
O kim Pan mówi? Chodzi mi m.in. o przyjaźń z byłym szefem WSI gen. Markiem Dukaczewskim, który był bardzo częstym gościem w jego gabinecie. Zdarzało się, że późną nocą Sikorski dzwonił do mnie i oddawał słuchawkę Dukaczewskiemu. Chciał, żebym jako wiceminister odpowiedział generałowi na interesujące go pytania. Czego one dotyczyły? Nie mogę zdradzać szczegółów. Powiem tylko, że chodziło o bezpieczeństwo państwa. Taka zażyłość z Dukaczewskim była jedną z głównych przyczyn zwolnienia Sikorskiego z Ministerstwa Obrony Narodowej. Sikorski otaczał się wtedy ludźmi starego układu, którzy – zdaniem m.in. prezydenta Lecha Kaczyńskiego – powinni być zastępowani kadrami wykształconymi po 1989 r. Sikorski tego nie chciał robić. Kolejny etap tej ewolucji Sikorskiego to MSZ. Sikorski zaczął...
Grzegorz Wierzchołowski
O kim Pan mówi? Chodzi mi m.in. o przyjaźń z byłym szefem WSI gen. Markiem Dukaczewskim, który był bardzo częstym gościem w jego gabinecie. Zdarzało się, że późną nocą Sikorski dzwonił do mnie i oddawał słuchawkę Dukaczewskiemu. Chciał, żebym jako wiceminister odpowiedział generałowi na interesujące go pytania. Czego one dotyczyły? Nie mogę zdradzać szczegółów. Powiem tylko, że chodziło o bezpieczeństwo państwa. Taka zażyłość z Dukaczewskim była jedną z głównych przyczyn zwolnienia Sikorskiego z Ministerstwa Obrony Narodowej. Sikorski otaczał się wtedy ludźmi starego układu, którzy – zdaniem m.in. prezydenta Lecha Kaczyńskiego – powinni być zastępowani kadrami wykształconymi po 1989 r. Sikorski tego nie chciał robić. Kolejny etap tej ewolucji Sikorskiego to MSZ. Sikorski zaczął...
Dawid Wildstein
Ale żeby aż opierać się na byłych agentach? Oni są do tego celu najwygodniejsi. Służyli Sowietom, więc chętnie będą służyli włączeniu Polski do nowego imperium. Można nawet powiedzieć, że są to ludzie mający we krwi służalczość i przekonanie, iż Polska nie może być niepodległa, nie może sama się obronić ani wytworzyć własnymi siłami przestrzeni niepodległości. Ale ponieważ tak właśnie myślą, są najlepszymi współpracownikami dla kogoś, kogo polska niepodległość uwiera. Pan minister Sikorski rzeczywiście ma predylekcję do otaczania się ludźmi o agenturalnej przeszłości, szkolonymi przez rosyjskie specsłużby. To, co dla nas i dla każdego myślącego kategoriami niepodległościowymi jest zagrożeniem, dla ministra Sikorskiego jest zaletą. Warto przy tym zwrócić uwagę na ich szczególne...
Artur Dmochowski
Podkreślił też Ksiądz Arcybiskup, że odważna wiara w Boga jest potrzebna dziś jak nigdy dotąd. Dlaczego? Jakie zagrożenia widzi Ks. Abp przed Kościołem w Polsce? Jednym z darów dobrze rozumianej Solidarności w latach 80. była msza św. w Polskim Radiu, a tym samym otwarcie na ewangelię. Zostało to dopełnione słusznym i sprawiedliwym powrotem religii do polskiej szkoły w roku 1990. To „wejście” nie było rodzajem jakiegoś kompromisu czy uzyskane „kuchennymi drzwiami”, ale oparte na prawie stanowionym pomiędzy Stolicą Apostolską a rządem RP w 1989 r. Myślę, że dzisiejsze „rozwiązania” są przede wszystkim milczącą próbą eliminowania wymiarów religijnych z procesu wychowania. Tu nie chodzi tylko o pieniądze samorządowe. Tutaj trwa nieustanna „walka o dusze”, o koncepcję człowieka. Dlatego...
Rafał Kotomski
Czy to taka sytuacja, w której można sobie powiedzieć: boję się już tylko Boga? Zawsze w swojej posłudze, także gdy dochodzi do egzorcyzmów, staram się uświadamiać sobie, kim jestem. Sam o własnych siłach niczemu nie dam rady. Ani swoją mądrością, ani doświadczeniem, ani inteligencją. Owszem to wszystko pomaga, ale tylko jako narzędzia. Natomiast nie mogę, broń Boże, zapomnieć, że tylko z mocą Bożą można stawać do walki. Zwłaszcza z siłą tak potężną, jak zło. Również z jego inteligencją. Bez żadnej pychy, bo wtedy można się tylko ośmieszyć. I srodze zawieść. Czyli wielką rolę w misji egzorcysty odgrywa pokora. Nie da się jej pełnić bez świadomości, że jestem tylko człowiekiem. Słabym i w dodatku grzesznym, którego stać na zło i upadki. Na szczęście działam w obecności Tego...
Artur Dmochowski
Szczególnie bulwersujący jest sposób traktowania rodzin ofiar, które muszą interweniować w prokuraturze, aby uzyskać informacje o stanie śledztwa, a traktuje się ich często jak intruzów. Chyba nie tak powinno wyglądać podejście do pokrzywdzonych? Oczywiście, choć obowiązuje tajemnica postępowania przygotowawczego i pewna część informacji może być niejawna. W praktyce opinia publiczna jest informowana przede wszystkim przez zespół parlamentarny Antoniego Macierewicza, ale nie jest on przecież organem ścigania i dysponuje znacznie mniejszym zakresem środków procesowych. Ostatnio miała miejsce niezwykle istotna decyzja prokuratury o umorzeniu śledztwa smoleńskiego w tzw. wątku cywilnym. Czy oznacza to jego definitywne zakończenie, czy też jest to tylko jeden z etapów postępowania?...
Olga Doleśniak-Harczuk
Odnoszę wrażenie, że potrzebujemy jeszcze trochę czasu, by Polska nauczyła się robić właściwy użytek ze swojej uprzywilejowanej pozycji w regionie i reagowała z pewną wrażliwością na potrzeby swoich mniejszych sąsiadów. Dobrym przykładem są relacje łączące Niemcy z małym Luksemburgiem. Tak więc dostrzegam istotne zmiany w polityce Polski wobec Litwy, wierzę jednak, że z czasem nasze relacje się unormują. Staram się być optymistą. Czym Polska zasłużyła sobie na miano lidera? Jest dużym państwem, co daje jej przewagę nad krajami mniejszymi. Głos Polski jest zauważany na forum międzynarodowym. Odbieramy więc Polskę jako ważnego pośrednika, który na zewnątrz może zasygnalizować nasze obawy i wtedy one zaczynają być brane pod uwagę. Mam nieodparte wrażenie, że kiedy Polska np. w Brukseli...
Rafał Dzięciołowski
Odnoszę wrażenie, że potrzebujemy jeszcze trochę czasu, by Polska nauczyła się robić właściwy użytek ze swojej uprzywilejowanej pozycji w regionie i reagowała z pewną wrażliwością na potrzeby swoich mniejszych sąsiadów. Dobrym przykładem są relacje łączące Niemcy z małym Luksemburgiem. Tak więc dostrzegam istotne zmiany w polityce Polski wobec Litwy, wierzę jednak, że z czasem nasze relacje się unormują. Staram się być optymistą. Czym Polska zasłużyła sobie na miano lidera? Jest dużym państwem, co daje jej przewagę nad krajami mniejszymi. Głos Polski jest zauważany na forum międzynarodowym. Odbieramy więc Polskę jako ważnego pośrednika, który na zewnątrz może zasygnalizować nasze obawy i wtedy one zaczynają być brane pod uwagę. Mam nieodparte wrażenie, że kiedy Polska np. w Brukseli...
Dorota Kania
Wersja zamachu jest zakrzykiwana – jej krytycy twierdzą, że nie było powodu, by zamordować prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W obecnej fazie postępowania rozważanie tego problemu jest bezprzedmiotowe. Z punktu widzenia profesjonalnie prowadzonego śledztwa to pytanie trzeba będzie postawić dopiero wtedy, gdy wykluczona zostanie wersja awarii technicznej. Jak Pan ocenia prezydenturę Lecha Kaczyńskiego? Oceniam ją bardzo wysoko. Coś, co bez wątpienia zostanie zapisane jako historyczna zasługa Lecha Kaczyńskiego, to interwencja w momencie ataku Rosji na Gruzję. W moim przekonaniu jego działanie w tej sprawie, sposób, w jaki to przeprowadził, co udało mu się osiągnąć, odwróciło bieg wypadków. Gdyby powiódł się Putinowski zamiar, zmieniłaby się sytuacja geopolityczna w naszym regionie –...

Pages