Wróg Ludu

Tomasz Sakiewicz
Pytają mnie różne osoby, jak długo będziemy obchodzić miesięcznice czy rocznice tragedii w Smoleńsku. Ja na pewno długo. Po pierwsze, poza zwycięstwem w wyborach jedynej formacji, która może uczciwie wyjaśnić, co tam się stało, dla mnie nic się nie zmieniło (to oczywiście wystarcza, żeby inaczej śpiewać „Boże coś Polskę”, bo nasz los leży teraz w naszych rękach). Chcę usłyszeć od państwa polskiego wyjaśnienie, dlaczego doszło do tej największej tragedii po II wojnie światowej. Notabene rocznicę wybuchu i zakończenia wojny oraz jej ważne wydarzenia obchodzimy do dziś. Po drugie, chciałbym, żeby tam, gdzie w odruchu serc milionów ludzi czczono zabitych, stanął pomnik. Mało mnie obchodzi opinia konserwatora zabytków, przeciwników Lecha Kaczyńskiego, zwolenników państwa świeckiego i...
Tomasz Sakiewicz
Rządy PO stanowiły idealną kontynuację systemu postkomunistycznego, szczególnie w sferze biznesu. Niewielka grupa uprawnionych koncentrowała w swoich rękach dostęp do publicznego grosza, żywiąc się fragmentami tego potężnego strumienia pieniędzy. W efekcie nawet ci, którzy chcieli robić biznes uczciwie, musieli przyjąć reguły gry narzucone przez układ rządzący. Nie chodziło tu już tylko o zwykłe znajomości czy nawet łapówki, lecz o wielopiętrowe struktury, których głównym celem było wyprowadzanie pieniędzy.  Nie mam nic przeciwko temu, żeby autorów tego systemu rozliczyć cywilnie, karnie czy politycznie. Jednak wobec biznesu trzeba się zachować trochę inaczej. PO już w tej chwili buduje wizerunek PiS-u jako partii zwalczającej biznes, niezdolnej do pragmatycznego działania....
Tomasz Sakiewicz
Wygrana PiS jest jednym z najważniejszych wydarzeń politycznych III RP. Partia Kaczyńskiego będzie kontrolowała rząd, sejm, senat, wcześniej doprowadziła do wyboru swojego kandydata na prezydenta. Polacy trzykrotnie w ciągu ostatniego roku wskazali na PiS jako partię, która powinna sprawować władzę. Ugrupowanie to ma bardzo mocny mandat do rządzenia i bez względu na problemy bierze odpowiedzialność za losy kraju. W 2005 r. bardzo chciałem, żeby doszło do koalicji PiS i PO. Tak jak miliony ludzi wierzyłem, że partie o solidarnościowym rodowodzie będą potrafiły zreformować Polskę, odrzucić ostatecznie postkomunizm i uczynić ją rzeczywistym członkiem NATO, bezpiecznym od imperialnych zakusów Rosji. Ta wiara jednak nie miała podstaw w rzeczywistości. PO była partią jedynie częściowo...
Tomasz Sakiewicz
Te wybory mogą stać się wielkim zrywem społecznym. W tysiącach środowisk  lokalnych i zawodowych jest realna szansa na obudzenie obywatelskiej aktywności. Rządy PO–PSL doprowadziły do całkowitej prywatyzacji życia publicznego. Stało się ono podporządkowane korzyściom koterii i grup interesu. Przypomina to w znacznej mierze system komunistyczny, tylko że tym razem nie chodzi o totalitarną ideologię, lecz o ubezwłasnowolnienie aktywności publicznej i zawodowej obywateli na rzecz celów biznesowych rządzących.  Polacy kochają wolność, a szczególnie swobodę organizowania się i wypowiedzi. Odpowiedzią na komunistyczny totalitaryzm była Solidarność. Potrzebujemy dzisiaj solidarności i obywatelskiego zaangażowania wszystkich odważnych mieszkańców naszego kraju, by zmienić Polskę....
Tomasz Sakiewicz
Wprawdzie politykom z zasady ufać trudno, to jednak są w pewien sposób obliczalni. Jeżeli ktoś chciał iść do polityki, żeby napełnić sobie kieszenie pieniędzmi, miał do wyboru kilka partii, z PO i PSL na czele. Wprawdzie karierowicze i szmaciarze trafiają się wszędzie, ale te dwie partie zrobiły z tego typu zachowań wręcz magnes do przyciągania ludzi. Partią władzy w swoim czasie było SLD – skończyło się to dla nich fatalnie. Władzę stracili, a lewicową ideologię zagospodarowali inni. Większe zaufanie w tej sprawie mam do PiS-u. Cokolwiek by powiedzieć o całej tej formacji, to jednak jest to partia idei. Tu trzeba wyjaśnić, że idee mogą też dotyczyć, a nawet powinny, całkiem przyziemnych spraw. Ważne, by były blisko wszystkich obywateli. Bardzo bym się ucieszył, gdyby po następnej...
Tomasz Sakiewicz
Na spotkaniu z czytelnikami, na które zaprosił mnie poseł Maks Kraczkowski, miałem opowiadać o problemach mediów. To, że różnej maści kanalie próbują nas nieustannie wykończyć przy pomocy sądów, prokuratur, intryg wśród akcjonariuszy, jest absolutną normą od lat. Skąd ta zapalczywość? To, że nas nie lubią, niczego tu nie tłumaczy. Boją się tak, jakbyśmy stanowili siłę porównywalną do mających miliardowe budżety koncernów medialnych wspierających władzę. Tymczasem jesteśmy jedynie federacją oddziałów partyzanckich bitnych i nawet dosyć licznych, ale niemających nawet 10 proc. tego uzbrojenia co przeciwnik. To dlaczego tak nam szkodzą? Wydaje mi się, że odkryłem pewne zjawisko, które po części to wyjaśnia. Żeby je zrozumieć, trzeba zadać sobie pytanie: jak to możliwe, że ludzie pokroju...
Tomasz Sakiewicz
Na Europejczykach mści się dziecięca naiwność, wiara w to, że skoro ja jestem pokojowy, to inni też mi nie będą zagrażać. Rzeczywiście, zwykły mieszkaniec Zachodu próbuje patrzeć na każdego człowieka przez pryzmat własnych doświadczeń i swojej kultury. Problem w tym, że świat jest pełen ludzi, którzy takiej postawy nie akceptują, a wręcz uważają ją za słabość i zachętę do agresji. Tak stało się w przypadku działań Putina, tak jest też w przypadku zalewu setkek wyznawców islamu. Większość z nich bardzo cieszy się z naszej pokojowej postawy, chętnie przyjmie pomoc i zupełnie nie zamierza się przejmować ograniczeniami narzucanymi przez naszą cywilizację. Wręcz przeciwnie – wykorzystując narzędzia tej cywilizacji, jak np. otwartość i tolerancję, przybysze zaczną nas spychać do poziomu, w...
Tomasz Sakiewicz
Polska i kraje Europy Środkowej stanęły pod silnym pręgierzem elit politycznych UE, które domagają się od nas przyjęcia tysięcy, a być może dziesiątek tysięcy imigrantów z Syrii, Iraku, Afganistanu, Etiopii i innych państw. Wielu tych imigrantów jest muzułmanami. Opory mieszkańców krajów, które ćwierć wieku temu wyzwoliły się z komunizmu, wynikają przede wszystkim z biedy i słabości tych państw. Po prostu nie jesteśmy przygotowani na przyjęcie większej grupy imigrantów ani na podjęcie realnych zabezpieczeń przeciwko islamskiemu terroryzmowi. Jednocześnie rzeczywiście trudno zupełnie zamknąć oczy na rosnącą falę setek tysięcy uciekinierów.  Myślę, że Polska ma w tej sprawie coś do zaproponowania. Pożar jest nie tylko w Afryce i Azji, ale także w Europie. Ze wschodu Ukrainy uciekają...
Tomasz Sakiewicz
Co musi się stać, żeby w Polsce naprawdę coś się zmieniło? Mamy prezydenta, który jest w stanie  poprzeć takie zmiany. Sam prezydent jednak wiele nie zdziała. Na pewno może blokować rzeczy ewidentnie złe. To jednak za mało na to, czego dziś potrzebuje Polska. Konieczne jest przejęcie władzy. Kiedy to będzie możliwe? Wtedy, kiedy PiS zdobędzie większość mandatów w sejmie. Ile trzeba do tego zdobyć głosów wyborców? Niestety, nie ma na to prostej odpowiedzi. Zależy to nie tylko od samego wyniku PiS-u, lecz także od innych partii. Im mniej one zdobędą mandatów, tym więcej dostanie PiS. Widzę pewną prawidłowość w sondażach: kiedy PiS ma minimum 15 proc. przewagi nad PO, wtedy w zasadzie każdy możliwy rozkład daje większość sejmową. To oczywiście wyliczenie bardzo zgrubne, ale wiemy, o...
Tomasz Sakiewicz
Podobno w najbliższych dniach odbywa się jakieś referendum zarządzone przez byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Jakoś tak się składa, że w najbliższych dniach idę na urlop i nie mam czasu na bzdury. Komorowski postanowił mnie zapytać, czy chcę zmienić sposób finansowania partii politycznych? Oczywiście, że coś bym zmienił. Na przykład chciałbym, by więcej nie było już „bogatych studentów”, którzy sfinansowali kampanię Janusza Palikota, kumpla Komorowskiego. Gdyby ktoś mnie o to naprawdę zapytał, to pewnie bym naprawdę odpowiedział. Tylko że pytanie jest tak zadane, że odpowiedź na nie może spowodować, iż takich studentów będzie jeszcze więcej. Podobno autorom chodziło o to, żeby zabrać partiom politycznym dofinansowanie z budżetu państwa. Może o to chodziło, ale pytają o coś...
Tomasz Sakiewicz
Opisywałem Państwu w poprzednim felietonie nieprawdopodobny ostrzał naszych mediów, jaki odbywa się w tej chwili. Sądy nagle się zaktywizowały i skazują nas jak wściekłe. To, co wyrabiają urzędy skarbowe, ZUS-y i banki, mam nadzieję, stanie się w przyszłości przedmiotem obrad jakiejś komisji śledczej, a już na pewno prokuratury. Wszystko można by uznać za przypadek, gdyby nie to, że tych przypadków nagle zrobiły się dziesiątki. Chwilę później nastąpił atak na prezydenta. Przy okazji zamknięto byłego męża Marty Kaczyńskiej. Nie zamierzam  tu bronić  Marcina D., ale też uważam, że odkrycie jego win kilka tygodni przed wyborami nie jest przypadkiem.  Zawsze to trochę ochlapie Lecha Kaczyńskiego, a przy okazji jego ucznia i następcę Andrzeja Dudę. Obóz rządzący zachowuje się...
Tomasz Sakiewicz
Ostatnio głośno apelujemy o wpłaty na fundację Niezależne Media w związku z falą procesów, która ma wykończyć „Gazetę Polską”. W jednym wypadku ukarano nas za to, że zgodnie z prawem zamieściliśmy nazwiska operatorów dokumentu na płycie z filmem. Sąd słusznie uznał, że taki coming out musi zniszczyć karierę filmowców. rzeba było liczyć się z realiami III RP i konspirować. W drugim wypadku sąd stwierdził, że  wprawdzie mieliśmy prawo napisać o człowieku, który jest notowany jako współpracownik służb, jako o współpracowniku właśnie, trzeba jednak sprostować, że nie współpracował całe życie, lecz jednie od lat 80. do 1993 r.  „Drobne” sprostowanie będzie nas kosztować jakieś ćwierć miliona złotych. Sądy zwykle nierychliwe, w te wakacje okazały się nadzwyczaj pracowite. Przy...
Tomasz Sakiewicz
Jakie są cechy dobrego przywódcy? Niezłomność, odwaga i skuteczność. Niezłomność polega na tym, że człowiek nie poświęca zasad, które wyznaje, dla własnego interesu, poklasku czy choćby pod wpływem chwilowych klęsk. Odwaga jest niezbędna, by podejmować ryzyko działań, które mogą przynieść szkodę osobistą, będą skrajnie niepopularne, wychodzą poza przyjęte ścieżki postępowania. Skuteczność jest warunkiem ostatnim, ale niezbędnym do bycia liderem. Lider, który jest skuteczny, ale nie ma zasad, pracuje tylko dla siebie. Tchórz zmienia zdanie w zależności od koniunktury. Tylko człowiek zasad może służyć swojemu społeczeństwu. Zasady nie są po to, by przyciągać wyborców, lecz po to, by im służyć. Lider nie musi mieć zawsze na ustach wielkich słów, ale musi mieć je w sercu. Kiedy jednak...
Tomasz Sakiewicz
Zapewne każdy Polak już doskonale wie, co powinien zrobić w czasie swojej kadencji prezydent Andrzej Duda. Zapewne też wielu z naszych rodaków ma rozbieżne zdanie na ten temat. Uprawnienia prezydenta określa obecna konstytucja, nie są wedle niej ogromne, ale nie są też nieznaczące. Jednak najważniejsze w tej funkcji jest to, że głowa państwa wybierana jest przez cały naród. Oznacza to, że ma realizować cele ogólnonarodowe. Jeżeli do skutecznej realizacji tych celów potrzebna jest zmiana konstytucji, prezydent powinien o to zabiegać. Czasem można takie cele osiągać, nawet nie mając władzy, a tym bardziej trzeba je osiągać, gdy dostało się mandat od narodu. Bardzo bym chciał, by Andrzej Duda był wybrany na drugą kadencję, ale to nie może być celem jego działań przez najbliższe pięć lat....
Tomasz Sakiewicz
Telewizja Republika jest jednym z tych szalonych projektów prawicy, które były niezbędne do zwycięstwa i dokonania zmian w Polsce. Jednocześnie w normalnych warunkach nikt takiego przedsięwzięcia by się nie podjął. Założyliśmy tę telewizję, nie mając nawet minimalnego pokrycia najbardziej podstawowych potrzeb. Od początku liczyliśmy na Państwa hojność i choć odrobinę wsparcia uczciwego biznesu, którego wbrew pozorom w Polsce nie jest tak mało. Jednocześnie telewizja musiała zetrzeć się z realiami rynku III RP zdominowanego, a wręcz stworzonego dla prorządowych mediów. Wiedzieliśmy, że ryzyko jest ogromne, a jednak dotrwaliśmy do wyborów prezydenckich i walczymy, by projekt ten nie został zniszczony przez istniejący monopol medialno-polityczny. Wielu z Państwa ucieszyło pojawienie się...
Tomasz Sakiewicz
Po nieoczekiwanej stracie, jaką wywołała deklaracja prezydenta Bronisława Komorowskiego, że nie będzie kandydował do parlamentu, przyszedł cios kolejny, zupełnie nieoczekiwany i jakże przerażający. Z polskiej polityki rezygnuje niedoszły szef NATO i przywódca ONZ, marszałek, minister Radek Sikorski. Co się stało, że najwybitniejszy umysł wszech czasów został wciągnięty, przypalony, tzn. sproszkowany przez machinę historii? Oczywiście między innymi to, że Polacy nie docenili angielskiego humoru tego wielkiego gentlemana, okazanego pomiędzy zamówieniem w restauracji Sowa i Przyjaciele polędwiczek wołowych a zupełnie przereklamowanych ośmiorniczek. Jego subtelne dowcipy o stosunku Polski do USA zapewne zrobiły wrażenie nad Potomakiem. Jeszcze większe wrażenie zrobiły niedyskrecje, z...
Tomasz Sakiewicz
Jednym z najczęstszych tłumaczeń gwałcicieli jest to, że ofiara sprowokowała agresora. Winne było jej zachowanie, ubiór albo sama płeć. Ten prymitywny sposób widzenia świata często miał pewne uznanie społeczne wynikające z przeświadczenia, że nie wszyscy ludzie zasłużyli na te same prawa. Po cichu mówiono: „Puszczalska była, więc co się dziwić?”. Tak jakby prawa człowieka zależały od tego, czy jest mniej czy bardziej grzeszny. Czytam z przerażeniem oświadczenie Sądu Okręgowego w Warszawie, który broni niemożliwego do obrony wyroku w sprawie filmu „Córka”. Sąd uznał, że doszło do poważnego naruszenia dóbr osobistych autorów zdjęć użytych w filmie przez to, że ich nazwiska znalazły się na okładce filmu. Oczywiście zgodnie z polskim prawem należy pokazać, jakie szkody zostały wyrządzone,...
Tomasz Sakiewicz
Mianowanie na prezydenta Europy Donalda Tuska nie było próbą wciągnięcia Polski w nowy projekt, lecz raczej skonsumowaniem idei Europy niemieckiej. Tusk bez woli Angeli Merkel niczego by nie dostał. Polska jako największy z wasali została kupiona za popieranie projektu, który nie leży w jej interesie. Jednak ten projekt już się kończy. Nie uratuje go Donald Tusk, który na tle problemów trapiących Europę jest raczej postacią mocno niepoważną. Ale europejskiego projektu nie uratuje też Angela Merkel. Na czym ten projekt polegał? Przede wszystkim na tym, że w zamian za kupowanie sobie elit, a potem wyborców, sankcjonowano rosnącą pozycję polityczną i gospodarczą Berlina. Ten wprawdzie dorzucał do budżetu UE najwięcej  środków, ale  pieniądze szły ze wspólnej kasy, a nie tylko z...
Tomasz Sakiewicz
Gdyby Andrzej Duda nie wygrał wyborów prezydenckich, to PO prowadziłaby  dzisiaj w sondażach przed PiS-em. Liderowanie to wprawdzie nie byłoby tak zdecydowane jak obecne wyniki PiS-u, ale do wyborów parlamentarnych partia Jarosława Kaczyńskiego walczyłaby co najwyżej o wyrównanie  szans. Być może rzutem na metę wyprzedziłaby PO w ilości zdobytych mandatów. Mając  prezydenta, PO dalej mogłaby  oferować swojemu zapleczu ciągłość realizacji jego interesów. Niespodziewana dla obozu władzy (ale nie dla  mnie, czego dowodem są pisane tu komentarze – przepraszamza brak skromności) przegrana w wyborach prezydenckich rozwaliła stabilność rządzącego układu. Sytuacja dokładnie się odwróciła. Utrata prezydentury powoduje, że remisowy wynik PO w wyborach parlamentarnych nie...
Tomasz Sakiewicz
Nigdy nie byłem członkiem Prawa i Sprawiedliwości, nie zawsze też zgadzałem się ze wszystkimi posunięciami tej partii. Zwykle wychodziło to na zdrowie samemu PiS, bo ludzie, od których się różniłem, albo odchodzili z formacji, albo mocno tam narozrabiali. Dla mnie kluczowe nie było to, kto ustala listy poselskie czy rozdaje stanowiska. Najważniejsze było przywództwo całej prawicy. Bez wątpienia od dekady tę rolę odgrywa Jarosław Kaczyński. Czego wymagamy od przywódcy? Sfomułowania programu, który dotyczy całej Polski, i umiejętności skutecznego zrealizowania go nawet w warunkach skrajnych. Wygrane wybory prezydenckie w 2005 r. pokazywały ogromny potencjał formacji, której przewodził Jarosław Kaczyński. Dużo trudniejszym zadaniem było utworzenie rządu, w założeniach elit III RP PiS miał...
Tomasz Sakiewicz
Niektóre tygodniki opinii epatowały po wyborach okładkami, z których wynikało, że podziały w Polsce są nie do przezwyciężenia. Istnieją nadal dwie Polski, które skaczą sobie do gardła. A zwycięstwo Andrzeja Dudy było wynikiem jego agresywnej kampanii, wspieranej w internecie przez „wynajętych sk…synów” (według listu wyborcy do Adama Szejnfelda), która tylko pogłębiła te podziały. Ten przekaz był próbą zakrzyczenia rzeczywistości. Bo było dokładnie odwrotnie: wiele rowów dzielących Polaków, pożytecznych z punktu widzenia establishmentu, zostało w tej kampanii zakopanych. Mimo że wcześniej wydawało się to nieprawdopodobne. Starsze panie w moherowych beretach głosowały w drugiej turze podobnie jak rockandrolowcy...
Tomasz Sakiewicz
Jarosław Kaczyński powiedział mi kiedyś, że gdyby został prezydentem, nie wiedziałby, czy mnie rozstrzelać za jedne sprawy, czy odznaczyć za to, co robię w sprawie Smoleńska. Prezydenturę oddał Andrzejowi Dudzie (oczywiście nie bez osobistych zasług tego ostatniego), więc na order nie mam już co liczyć. Za to jako premier będzie mógł mnie jeszcze rozstrzelać. Zresztą zawsze uważałem, że mimo licznych prób poderżnięcia mi gardła przez PO jedynym politykiem, który naprawdę gdyby chciał, mógłby mi zrobić coś złego, jest Kaczyński. Tylko on ma dostatecznie dużo męskich hormonów w polskiej polityce, mówiąc po meksykańsku ma dostatecznie duże cojones. Moje poparcie dla premierostwa Kaczyńskiego jest więc nie tylko zupełnie bezinteresowne, ale i zawiera sporą domieszkę romantyzmu młodego...
Tomasz Sakiewicz
Co oznacza zwycięstwo Andrzeja Dudy? Oczywiście w Polsce najwięcej mają do powiedzenia rząd i parlament, ale rola prezydenta nie jest mała. Jeżeli jest dobrym politykiem, może odgrywać pierwszoplanową rolę i dyskretnie kreować politykę krajową i zagraniczną. Jednak zwycięstwo Dudy ma inne znaczenie. Po ośmiu latach rządów Platformy Obywatelskiej odbyło się referendum oceniające dotychczasowy system polityczny. W pierwszej turze odrzuciło go dwie trzecie Polaków. Nie chcieli arogancji władzy, korupcji i prywaty. W drugiej turze ta decyzja mogła zostać unieważniona, gdyby jakimś cudem wygrał Komorowski. Zwycięstwo po raz drugi było trudniejsze, gdyż nastąpiła niebywała mobilizacja obozu rządowego. Kompromitujące zachowania mediów, również w czasie debat, kiedy pod płaszczykiem...
Tomasz Sakiewicz
Kto stoi za Andrzejem Dudą? Prezes –  sam prezes Jarosław Kaczyński. To, jak wiadomo, oznacza siódmy stopień piekła. Za jego rządów o godz. 4 nad ranem do drzwi nie pukał nawet mleczarz, bo siedział za niedostateczną miłość do PiS. Inaczej jest za prezydenta naszej wolności. Naszej, to znaczy przede wszystkim bohaterów afery taśmowej – tych, którzy zrobili nam z kraju kamieni kupę – afery hazardowej, afery Amber Gold i najnowszej helikopterowej. Za rządów tego prezydenta nikt z nich nie pójdzie do więzienia, chyba że mleczarz. Mam nadzieję, że Duda go ułaskawi – nie lubię rano biegać po mleko. Czy rzeczywiście nikt nie stoi za prezydentem wolności dla gangsterów i aferzystów? Zarzucano Prawu i...
Tomasz Sakiewicz
Ma rację Andrzej Duda, że nie ogłasza jeszcze zwycięstwa. Obóz władzy dostał w tych wyborach tęgie lanie. Dwie trzecie Polaków zagłosowało przeciw rządzącym. Pewniak, urzędujący prezydent, który miał wygrać w pierwszej turze, przegrał z młodym i do niedawna jeszcze nie bardzo znanym prawnikiem. Chyba po raz pierwszy zaczęło o nim być głośno przy okazji filmu Majki Dłużewskiej i Asi Lichockiej „Mgła”, wyprodukowanego przez „Gazetę Polską”. Duda ma potężne atuty: urok osobisty, piękną żonę i córkę, emanuje pewnego typu solidnością. Ma poparcie PiS i Solidarności. Większość ludzi chcących zmian woli głosować na niego niż na Bronisława Komorowskiego, który pod każdym względem jest zgraną kartą. Jednak obóz przeciwnika ma ciągle ogromny potencjał. Przewaga w mediach jest wręcz miażdżąca....
Tomasz Sakiewicz
Przez ostatni rok wmawiano nam, że Bronisław Komorowski wygra w I turze. Od kilku tygodni reżimowe media próbują nas przekonać, że wygra w II turze, a ostatnio, że ma poważne szanse w ogóle wygrać. Wiara w stuprocentowe zwycięstwo stopniała tam chyba mocno. Obóz Komorowskiego przerażony wpadkami i nieudolnością prezydenta zaklina rzeczywistość, jak może. Ja bym postawił pytanie o wynik wyborczy zupełnie inaczej:  czy jest możliwe, by to Andrzej Duda wygrał w I turze? Fantazje? Nierealne? A ja upieram się, że wcale nie takie niemożliwe. Trzeba spełnić trzy warunki: przekonać kilka procent niezdecydowanych, dopilnować wyborów i nie rozpraszać głosów. Z sondaży widać, że najistotniejsze jest to trzecie. Suma głosów na kandydatów prawicy, albo przynajmniej niezwiązanych z obozem...
Tomasz Sakiewicz
Od kilku lat ostrzegamy, że po prawej stronie naszej sceny politycznej Moskwa próbuje stworzyć własną, bardzo narodową i patriotyczną prawicę. Jest niezwykle aktywna zarówno w Polsce, jak i wśród Polonii. Czemu to ma służyć? Wszystkiemu, co się da. Jeżeli zwolenników takiej prawicy będzie mało, to przynajmniej będą tonować wypowiedzi i działania tych, którzy nie mają złudzeń co do polityki Kremla. Ulubiony wzór prawdziwego Polaka propagowany przez Łubiankę (czyli na pewno niesemity) został zastąpiony wrogiem Ukraińców. Ale schemat ten sam. Każdy, kto działa po prawej stronie, jest terroryzowany przez niewielkie grupki, którym Moskwa zawróciła w głowie. Musi stawać okrakiem pomiędzy stwierdzeniem oczywistości, że Kreml pożera po kolei sąsiadujące państwa – a zaraz połknie, przynajmniej...
Tomasz Sakiewicz
Konfederacja targowicka była reakcją na nowinkarskie uchwały Sejmu Wielkiego. Tradycjonaliści i patrioci przeciwstawiali się manipulacjom i zepsuciu idącemu z Zachodu. Konfederaci przysięgali, że „wiążą się węzłem nierozerwalnym ze świętą wiarą katolicką” i dbać będą o potęgę narodu. Jednocześnie sprzeciwiali się sojuszom z państwami zachodnimi, żeby Rzeczpospolita „samowładna była” i nie mieszała się „w wojny szkodliwe z Rosją”. Konfederaci zbulwersowani byli faktem, że mieszczanie (wiadomo, często o niepolskich korzeniach) uchwalili Konstytucję 3 maja, wywracającą cały dotychczasowy porządek. A że najazd obcych sił tradycyjne wartości podważył, trzeba było zwrócić się do kogoś, kto zasłynął z obrony tychże wartości: carycy Katarzyny. „...
Tomasz Sakiewicz
Po pięciu latach od tragedii smoleńskiej elity władzy przekonały się, że tej sprawy nie da się wymazać z pamięci Polaków. Dziesiątki tysięcy ludzi na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, setki tysięcy w Polsce i na całym świecie spotkały się 10 kwietnia 2015 r., by uczcić poległych i upomnieć się o prawdę. Okrzyk „chcemy prawdy” w katedrze św. Jana, po homilii biskupa warszawskiego, tak silny i solidarny, pokazuje, że istnieje w Polsce niezwykły głód, głód wyrwania się ze smoleńskiej mgły. Władza po raz pierwszy zaczęła się zachowywać tak, jakby jednolity front kłamstwa w tej sprawie zaczął się rozpadać. Przedstawiciele tego obozu skrytykowali działania prokuratury. Rozpoczęli też, wprawdzie ze złą wolą i nieudolnie, ale jednak, debatę o pomniku ofiar Smoleńska w Warszawie, a nawet...
Tomasz Sakiewicz
Pamiętam, gdy rok po tragedii smoleńskiej pewien pracownik miejski rekwirował leżące na ziemi tulipany. Było mu wstyd, chował twarz, po cichu mówił, że nie chce stracić pracy. Potem pozwolił ludziom zabierać kwiaty leżące przed jadącym samochodem firmy stołecznej i kłaść je za nim. Tulipany stały się symbolem oporu przeciwko zamazywaniu pamięci o poległych na nieludzkiej ziemi. Spośród wydarzeń dotyczących 10.04.2010 r. kilka jakoś szczególnie utkwiło mi w głowie. Kilkanaście godzin przed tragedią nagle zdjęto mój program i wyrzucono mnie bez podania przyczyny z TVP. Od rana byłem wściekły na politycznych znajomych i zastanawiałem się, czy naprawdę dobrze w życiu wybrałem. O 9.00 rano już nie miałem takich problemów. Trzeba było sprawdzić, kto z przyjaciół zginął, kto przeżył i może...
Tomasz Sakiewicz
Leciałem parę tygodni temu z grupą biznesmenów do USA. Okazało się, że w czasie międzylądowania spóźniliśmy się na samolot. Musieliśmy zmieniać linie lotnicze. Jeden z towarzyszy podróży wyznał mi, że bardzo chciał byśmy lecieli niemieckimi liniami lotniczymi. „Niemcy są niezwykle solidni i ich samoloty rzadko się psują” – twierdził. Jego zdanie nie było odosobnione. Tak chyba myśli większość Europejczyków. Po tragedii 150 osób, które zginęły w Alpach, coś musiało się zmienić. Zorientowałem się, że niektóre niemieckie linie zaczęły obniżać ceny, a więc obawiają się reakcji pasażerów. Czy niemieckie samoloty zaczęły psuć się bardziej? Z całą pewnością nie. To więc czego ludzie się boją? Poczuli coś, co często w świecie technokratycznym bagatelizujemy – czynnik ludzki. Niemcy stworzyli...
Tomasz Sakiewicz
Od kilku miesięcy docierają do nas informacje o problemach, które czekają nas 10 kwietnia w Warszawie. Wiele wskazuje na to, że władza i sprzyjające jej siły wybierają rozwiązania, które mają utrudnić godne uczczenie ofiar tragedii. Tym bardziej absolutnie wszyscy musimy stawić się w stolicy. Samych czytelników „Gazety Polskiej” jest ponad 100 tys., na portalu Niezależna.pl mamy co miesiąc dwa i pół miliona stałych czytelników. To wystarczająco dużo, by pokazać, że sprawa zamordowania polskiego prezydenta i dziesiątek towarzyszących mu osób nie jest nam obojętna. Nie wiem, co władza planuje tego dnia, ale wiem, że jeżeli będzie nas odpowiednio dużo, to nie będzie mogła zlekceważyć głosu społeczeństwa. Nastroje mocno się zmieniają....
Tomasz Sakiewicz
Ten rok będzie sprzyjał niesamowitym wydarzeniom medialnym. Władza ma problem z własnym wizerunkiem i musi przykryć poważne wady swojego przekazu mocnymi uderzeniami w przeciwnika. Problem, kto jest tym przeciwnikiem? Sprawa taśm ujawnionych przez Piotra Nisztora ma wiele cech wojny wewnątrz samego obozu władzy. Trochę wygląda to tak, jakby różne służby zaczęły posługiwać się różnymi nagraniami, a wszystko było podciągane pod jedną aferę kelnerów. Prawda jest taka, że służby specjalne inwigilowały bardzo wiele osób i z obozu władzy, i z opozycji, a w pewnym momencie ktoś wrzucił granat w szambo i sprawa całkowicie wymknęła się spod kontroli. Minister Bartłomiej Sienkiewicz nie mógł wyjaśnić żadnej afery podsłuchowej, bo musiałby wytłumaczyć bezhołowie i bałagan panujące w całym...
Tomasz Sakiewicz
Jeżeli ktoś zastanawia się, co Putin  naprawdę kombinuje, powinien przyjrzeć się podstawowym prawom fizyki albo ekonomii. W fizyce każdy układ dąży do możliwie najniższego stanu energetycznego. W ekonomii podmioty chcą uzyskać jak najwięcej jak najniższym kosztem. Putin, a właściwie upadające rosyjskie imperium, stara się zdobyć, ile się da, nie ponosząc przy tym znaczących kosztów. Celem podstawowym Putina jest utrzymanie imperium, czyli takiej pozycji Rosji, żeby  móc dyktować warunki przynajmniej części świata. Chodzi nie tylko o politykę zagraniczną, ale całkowite podporządkowanie jej polityki wewnętrznej, zewnętrznej i gospodarki interesom Moskwy. Jak dużą część świata Kreml chce zachować pod swoją kontrolą? Tak dużą, jak się da. Co jest mu do tego potrzebne?...
Tomasz Sakiewicz
Stanowczo protestuję przeciwko nierozumieniu naszego ukochanego prezydenta przez plebs. Ilu ludzi małej wiary skrytykowało naszą głowę państwa za wejście na podest speakera japońskiego parlamentu. Taka krytyka jest ahistoryczna i niesprawiedliwa. W Japonii rządzi cesarz, a demokracja jest zwykłą naroślą przyjętą z Zachodu, z którą Japonia ma tyle wspólnego co z kosmitami. Cesarz określa, co jest dla człowieka dobre, a co złe. Czyli jeżeli coś jest złe, to cesarz ma rację, nawet jeżeli poddany powinien popełnić w związku z tym samobójstwo – seppuku. Demokracja parlamentarna odebrała cesarzowi przywileje boskie i zmusiła go do przestrzegania ohydnego prawa pospólstwa. Co cesarz powinien z tym zrobić, oglądaliśmy na filmie „Ostatni samuraj” – poświęcić szogunów, by wysłuchać wzruszającej...
Tomasz Sakiewicz
Rosja została przeniesiona przez agencje ratingowe do poziomu śmieciowego. Oznacza to, że bardzo wiele funduszy posiadających jeszcze rosyjskie papiery wartościowe musi się ich jak najszybciej pozbyć. Większość nie będzie mogła ich kupować, nawet jeżeli Rosjanie dadzą bardzo dobre warunki nabycia. To jednak nie koniec plag Putina. Ceny ropy po blisko 30-procentowym wzroście znowu zaczęły spadać i są na poziomie poniżej 60 dolarów za baryłkę. Na wiosnę Rosja będzie musiała mocno obniżyć ceny gazu związane z cenami ropy. Powiększają się też koszty samej wojny na Ukrainie. Prawdopodobnie w działania militarne zaangażowane są tysiące najemników, a dziesiątki tysięcy żołnierzy zabezpieczają tę akcję. Rosjanie ponoszą ogromne koszty związane z zerwaniem współpracy z przemysłem...
Tomasz Sakiewicz
W kampanii prezydenckiej coraz częściej pojawiają się propozycje, by nie drażnić Rosji. Głosiciele tej myśli uzasadniają ją, że Moskwa niedrażniona nie będzie przejawiała agresywnych zamiarów wobec Polski. Takie stawianie sprawy jest niezwykle szkodliwe dla polskiego interesu narodowego. Po pierwsze, Rosja dostaje sygnał, że ma tu jakichś potencjalnych aliantów i w związku z tym będzie ich wzmacniała, atakując Polskę gospodarczo i politycznie. Będzie również zwiększała potencjał do agresji militarnej. W logice bandyty nigdy nie jest się dosyć uległym i zawsze można znaleźć kogoś, kto da więcej. To, że mamy do czynienia z bandytami, chyba wiedzą już nawet zwolennicy Komorowskiego. Po drugie, rozpoczęcie debaty, czy warto pomagać Ukrainie, daje Moskwie możliwość...
Tomasz Sakiewicz
Od 11 listopada, kiedy pojawiła się kandydatura Andrzeja Dudy, nie ukrywałem, że jest to bardzo dobry kandydat, wybieralny, czyli taki, który może nawet pokonać Komorowskiego w drugiej turze, ale ma słabą kampanię. Muszę przyznać, że sobotnia konwencja PiS spowodowała, że radykalnie zmieniłem zdanie. Była ona wprost rewelacyjna zarówno pod względem technicznym, jak i merytorycznym, i gdyby cała kampania tak wyglądała, Duda stałby się pewniakiem. Nawet przewaga obozu władzy w mediach nie pomoże, jeżeli ciosy będą tak mocne. Reakcja reżimowych dziennikarzy najlepiej świadczy o tym, że są po prostu przerażeni. Czego się boją? Tego, że po latach rządów ich mocodawców przyjdzie ktoś i rozliczy ich z bezczelnej propagandy i nieprawdopodobnego zakłamania. Już dzisiaj widać, jak potworna walka...
Tomasz Sakiewicz
Awantura o obecność Putina na uroczystości 70. rocznicy wyzwolenia obozu w Oświęcimiu pokazuje, że nasz rząd, nawet kiedy chce zrobić coś przyzwoicie, musi to robić tak, jakby przyzwoite nie było. Sowieci rzeczywiście wyzwolili Auschwitz, ale nie ma w tym ich żadnej moralnej zasługi. Idąc na Berlin, trudno było przecież ominąć ten obóz. Putina nie wolno było zapraszać do Oświęcimia z kilku innych powodów: bo jest mordercą, agresorem, reprezentuje państwo, które współodpowiada za powstawanie obozów koncentracyjnych, a on sam pracował dla organizacji będącej jedynie mutacją tej, która mordowała w Katyniu. KGB to kontynuatorka NKWD, wyroki śmierci w Katyniu wykonywali funkcjonariusze tej zbrodniczej formacji. Czy moglibyśmy sobie wyobrazić, by na rocznicę np. odkrycia grobów katyńskich...
Tomasz Sakiewicz
Kiedy Lech Kaczyński ostrzegał, że po rosyjskiej napaści na Gruzję może przyjść czas na Ukrainę, Bałtów, a potem na Polskę, uznawano to za czarnowidztwo i niepotrzebne zadrażnianie stosunków z Moskwą. Na Ukrainie trwa ofensywa sił rosyjskich, giną tysiące ludzi, a lada chwila mogą zginąć dziesiątki tysięcy. Na Litwie władze rozdają obywatelom instrukcje, jak zachowywać się w razie okupacji. Wiara w to, że Rosjanie czegoś nie zrobią, bo jest to nie do pojęcia, okropne albo nielegalne, przynosi tyle samo szkód, ile przynieśli pacyfiści w latach trzydziestych dwudziestego wieku. Byli współwinni wojny i zbrodni Hitlera. Niecały rok temu apelowałem, by dać – albo chociaż korzystnie sprzedać – broń Ukrainie. Wtedy uznano to za podżeganie do wojny. Dzisiaj już niemal cały cywilizowany świat...
Tomasz Sakiewicz
Od 1989 r. kształtował się nowy podział świata. Rozpad ZSRS nie przesądzał o kierunku tego podziału. Rosja nie zrezygnowała z mocarstwowych ambicji, a USA nie przestały być potęgą. Wyraźnie do głosu doszły Niemcy, Chiny i Indie. Gołym okiem widać, że Polska po raz kolejny znalazła się w szczególnym położeniu: pomiędzy zjednoczonymi Niemcami a strefą rosyjską, do której jeszcze rok temu należały Ukraina i Białoruś. Pokrywało się to z malejącym zainteresowaniem USA naszym regionem. Jednocześnie Stany Zjednoczone rozwijały swoje zainteresowanie obszarami wokół stref wpływów Chin, Indii, a także Zatoki Perskiej i Afryki Północnej. Zmuszało to do zawierania egzotycznych sojuszy i przy rozproszeniu sił mogło sprawiać wrażenie słabnięcia tego wielkiego mocarstwa. Tyle w tym racji, że...
Tomasz Sakiewicz
Nie ukrywam, że mimo iż przez dziesięć lat kierowałem działem ekonomicznym, nigdy dobrze nie znałem się na górnictwie. Przesadnie rozbudowane w czasach Edwarda Gierka, a potem ideologicznie tępione w III RP, przestało być przedmiotem jakiejkolwiek racjonalnej gospodarki. Nie oznacza to, że nie dam rady odpowiedzieć na kilka zasadniczych pytań. Po co nam górnictwo? Jak na razie Polska nie ma żadnych innych źródeł pozyskiwania energii na skalę węgla brunatnego i kamiennego. Oznacza to dokładnie, że do zwykłego rachunku ekonomicznego trzeba dodać koszt bezpieczeństwa całej gospodarki. Tak jak np. do kosztów wytwarzania energii z gazu należy dodać fundusze na budowę podziemnych magazynów, rurociągów, gazoportu itp. Przy tym rachunku pewnie węgiel jest najtańszym sposobem pozyskiwania...
Tomasz Sakiewicz
Zaczęła się ostatnia prosta naszego wyścigu do zmian w Polsce. W maju mamy wybory prezydenckie, na jesieni parlamentarne. Wygranie jednych i drugich spowoduje, że będziemy żyć w innym kraju. Pojawiła się największa od ćwierć wieku międzynarodowa koniunktura, która sprzyja również wewnętrznym zmianom. Polska pod nowymi rządami może odegrać dominującą rolę w budowaniu nowego kształtu Europy. Do wygrania jest niemal wszystko: pełna suwerenność, wzrost pozycji międzynarodowej, sukces gospodarczy. Ale wygrać nie będzie łatwo. Zadecyduje o tym aktywność społeczna i nasza siła przekazu w mediach. Apeluję o jak największą aktywność klubów „GP”. Dzisiaj macie okazję się sprawdzić w bardzo ważnym momencie. Kluczem do zwycięstwa są media. Niestety, nie stoi za...
Tomasz Sakiewicz
Przez większość znajomych jestem uważany za skrajnego optymistę. To znaczy, ich zdaniem widzę przyszłość w zbyt różowych kolorach. Trzydzieści lat temu koledzy z konspiracji  ułożyli nawet na ten temat jakiś wierszyk, bo twierdziłem, że komunizm upadnie, rozpadnie się ZSRS, a my będziemy mogli kupić w sklepach, co zechcemy. Trzydzieści lat temu byliśmy kilka tygodni po pogrzebie ks. Jerzego Popiełuszki, zamordowanego przez SB, na święta staliśmy w ogromnych kolejkach, by coś kupić na kartki, a ZSRS masakrował powstańców w Afganistanie. Rzeczywistość zmieniła się w ciągu pięciu lat nie do poznania. Oczywiście pozostały elementy starego systemu, nie ci co trzeba doszli do władzy, a wielu ludzi chcących zmian poczuło się mocno oszukanych. Ale w słusznej krytyce...
Tomasz Sakiewicz
Wielokrotnie słyszałem, że nie jestem dobrym biznesmenem. Zamiast zarabiać pieniądze, wydaję je na jakieś rocznice smoleńskie, biuro klubów, produkcję filmów drugiego obiegu. Utrzymuję ludzi, którzy nie dają od razu wielkiego dochodu, np. krytykując nieuczciwych biznesmenów, zamiast się im podlizywać, nie mówiąc już o ciągłej krytyce najważniejszej żywicielki rodzimych mediów, czyli władzy. Ja się z tym zarzutem zgadzam. Są lepsi ode mnie. Wystarczy jakiś mały wywiad z Urbanem czy Palikotem, wystarczy dostrzeżenie błędów PiS w odpowiednim momencie, wejście w jakiś cichy, nieformalny układ i pieniędzy jest więcej. W Polsce można zarobić na uczciwych mediach. Najlepszym przykładem tego jest „Gazeta Polska” czy Niezależna.pl, których wartość od momentu powstania wzrosła dziesiątki razy....

Pages