Smoleńsk 2010

Piotr Lisiewicz
Kłamcy smoleńscy nie próbują już nawet mówić  „My mamy rację”. Ich przekaz brzmi teraz: „Nikt nie ma racji”. Dziś propaganda nie wymaga już na serio od zwykłego Polaka, żeby wierzył jej samej czy też rządowi. Ma za to mówić: „Rzygam Smoleńskiem” lub w wersji łagodniejszej: „Ile można o tym gadać?”. To może chwilowo działać, ale oznacza, że w dłuższej pespektywie kłamcy przyznali się do porażki 18 proc. Polaków uważa, że katastrofa smoleńska została wyjaśniona – wynika z sondażu IBRIS dla „Rzeczpospolitej”. To o 4 proc. mniej niż rok temu.  Oznacza to, że statystycznie biorąc, nikogo nie udało się w ciągu roku przekonać, iż znamy prawdę o Smoleńsku. Chyba niemal każdy socjolog przyzna, że i te 18 proc. jest na wyrost ze względu na emocje polityczne, które towarzyszą sprawie....
Olga Doleśniak-Harczuk
Na prokremlowskich stronach pod jego zdjęciem umieszczono notkę: „patologiczny rusofob”. Z równym zapałem co korupcję i mafijne układy demaskuje niemieckich celebrytów schlebiających putinowskiej Rosji. Lubi psy i wypady do Tyrolu, irytują go bierność Zachodu względem Państwa Islamskiego i nieobiektywne media. Jest na tyle barwny, że stał się nawet bohaterem kryminalnej powieści „Śmierć Rewizora”. Jürgen Roth – bo o nim mowa – tym razem rozpalił do czerwoności publikę nie w Niemczech, Turcji czy Bułgarii, lecz w Polsce. Jego książka o katastrofie smoleńskiej ukaże się w Niemczech już 8 kwietnia, ale to w Polsce jest wyczekiwana z największą niecierpliwością. Najsłynniejszy dziennikarz śledczy znosi tę wrzawę z właściwym sobie spokojem. „Poczekajcie do ósmego” – powtarza jak mantrę....
Sylwia Krasnodębska
Myli się ten, kto myśli, że rozmowa Bogdana Rymanowskiego z Małgorzatą Wassermann w książce „Zamach na prawdę” to emocjonalna opowieść córki, która nie potrafi odnaleźć się po stracie ukochanego ojca. Mamy tu bowiem bardzo rzeczową rozmowę z prawniczką, która obiektywnie ocenia rzeczywistość i potrafi jej ciężkie grzechy ubrać w paragrafy Można się zastanawiać, dlaczego Małgorzata Wassermann postanowiła udzielić wywiadu dziennikarzowi TVN-u. Stacji, którą trudno zaliczyć do wiarygodnych mediów, rzetelnie przedstawiających choćby działania rządu w sprawie smoleńskiej. Z drugiej jednak strony, dzięki temu, że to właśnie reprezentant mainstreamowej redakcji taką rozmowę prowadzi, książka może trafić do rąk tych, którzy należą do szerokiej grupy ignorantów wiedzy na temat tragedii sprzed...
Mariusz Pilis
Katastrofa smoleńska sprawiła, że jako państwo ponieśliśmy straty w ludziach, w elitach, w polityce. Wciąż jako naród jesteśmy podzieleni na tych, którzy ślepo wierzą w „pancerną brzozę”, i tych, którzy mają coraz więcej dowodów na to, że to nie był splot pechowych okoliczności i niekompetencji, a zaplanowany zamach. Pięć lat tworzy odpowiednią perspektywę, z której widać więcej. Możemy pozbierać to, co widzimy. Poukładać fakty w zwartą całość, dopasować jedne elementy do drugich „Myślę, że jesteśmy w bardzo niebezpiecznej sytuacji międzynarodowej. A ona jest tym bardziej niebezpieczna, że nie zdajemy sobie z tego sprawy. Dlatego że obecnie rządzący i ośrodki opiniotwórcze robią wszystko, żeby Polakom wmówić, że są absolutnie zabezpieczeni układami międzynarodowymi, że NATO i UE...
Niemieckie służby uważają, że katastrofa w Smoleńsku nie była wypadkiem – wynika z ustaleń Jürgena Rotha, słynnego niemieckiego dziennikarza śledczego. 8 kwietnia ukaże się jego najnowsza książka „Zamknięte akta S.”, ujawniająca nieznane fakty dotyczące tragedii smoleńskiej „W rosyjskiej wersji wydarzeń występuje tak wiele błędów, manipulacji i dezinformacji, że nie sposób zlekceważyć tych faktów” – tłumaczył na antenie telewizji Republika Jürgen Roth.  „Po raz pierwszy nabrałem wątpliwości, kiedy Rosjanie opublikowali swój raport, upierając się, że był to wypadek. Miałem wątpliwości odnośnie do wiarygodności ludzi odpowiedzialnych za dochodzenie i zacząłem się tym interesować, ponieważ śledzę rosyjską politykę kłamstw i manipulacji. Starałem się dowiedzieć, co kryje się za tym...
Niemieckie służby uważają, że katastrofa w Smoleńsku nie była wypadkiem – wynika z ustaleń Jürgena Rotha, słynnego niemieckiego dziennikarza śledczego. 8 kwietnia ukaże się jego najnowsza książka „Zamknięte akta S.”, ujawniająca nieznane fakty dotyczące tragedii smoleńskiej „W rosyjskiej wersji wydarzeń występuje tak wiele błędów, manipulacji i dezinformacji, że nie sposób zlekceważyć tych faktów” – tłumaczył na antenie telewizji Republika Jürgen Roth.  „Po raz pierwszy nabrałem wątpliwości, kiedy Rosjanie opublikowali swój raport, upierając się, że był to wypadek. Miałem wątpliwości odnośnie do wiarygodności ludzi odpowiedzialnych za dochodzenie i zacząłem się tym interesować, ponieważ śledzę rosyjską politykę kłamstw i manipulacji. Starałem się dowiedzieć, co kryje się za tym...
Sylwia Krasnodębska
Reżyserka ze wspomnień koleżanek, historii rodziny czy zapisków z pamiętnika Marii Kaczyńskiej tka jej portret. Obraz, który powstaje, nie jest ani bardzo wyraźny, ani bardzo jednoznaczny. I w tym tkwi jego wielka wartość. Ale z pewnością zaskakuje. Dłużewska pokazuje, jak niewiele wiedzieliśmy o Pierwszej Damie. Uświadamia też widzowi prostą prawdę – jak ważne jest, by wybierając prezydenta, poznać jego żonę  „Mam trzy razy w tygodniu lekcję francuskiego i muzyki” – czyta Marta Kaczyńska, pochylona nad pamiętnikiem Marii Mackiewicz. Nie czyta sobie ani widzowi. Czyta swojej córce Ewie. Dziewczynka gra w innej scenie na pianinie stojącym pod wielkim portretem swojej babci. Szacunek do tradycji i rodziny nie bierze się znikąd.  Drzwi otwarte szeroko Maria Kaczyńska jako...
Grzegorz Wierzchołowski
Maciej Lasek, szef rządowego zespołu mającego wyjaśniać katastrofę smoleńską, od wielu tygodni nie wykonuje prawomocnego wyroku sądowego i nie ujawnia ważnej informacji na temat Smoleńska. Sprawą zajmie się wkrótce prokuratura – W związku z tym, że Maciej Lasek nie wykonuje wyroku sądowego, wysłałem wniosek do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego o ukaranie go grzywną, a 5 marca br. wysłałem zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście. I czekam. I na pewno nie odpuszczę – zapowiada Adrian Wachowiak, polonijny dziennikarz założonego w Wielkiej Brytanii portalu internetowego Nowy Polski Show. To właśnie on sprawił, że Maciej Lasek – na własne życzenie – znalazł się w sytuacji bez wyjścia. Lasek przegrywa w sądzie Wszystko zaczęło się od...
Magdalena Piejko
24 lutego rozpoczął się główny okres zdjęciowy do długo oczekiwanego filmu Antoniego Krauzego „Smoleńsk”. – Ten film może połączyć podzielonych Polaków. Jeśli rządzący chcą nadal na sztucznych podziałach budować swoją władzę, to jest to dla nich film niewygodny – mówi „Gazecie Polskiej” Maciej Pawlicki, producent filmu. Do zamknięcia budżetu brakuje jeszcze ponad 2 milionów złotych Wsparło nas wiele tysięcy osób. Każdy, kto wpłacił na nasz film choćby 5 zł, może mieć poczucie, iż to on zdecydował, że film ruszył, może czuć się jego współautorem – stwierdza Maciej Pawlicki. Zdjęcia do filmu „Smoleńsk” rozpoczęły się 10 kwietnia 2013 r. w Warszawie przed Pałacem Prezydenckim. Zrealizowano wtedy 5 dni tzw. zdjęć uciekających. Scenariusz filmu miał wiele wersji. Jego autorami są Tomasz...
Grzegorz Wierzchołowski
ABW przeanalizowała nagranie z magnetofonu pokładowego Jaka-40. Z odczytu ABW wynika, że wieża w Smoleńsku zezwoliła Iłowi-76 na zejście do 50 m. Fragmentu, w którym pada ta komenda, nie opublikowano w stenogramach zaprezentowanych niedawno przez prokuraturę wojskową „W trakcie podejścia iła korespondencja między nim a wieżą była prowadzona dosyć często. Meldunki o położeniu to załoga iła podawała kontrolerowi, tzn. mówiła o odległości i wysokości do pasa. Kontroler mówił tylko o tym, że mają kontynuować podejście i że mają być gotowi do odejścia na drugi krąg z wysokości nie niżej niż 50 m” – zeznał w prokuraturze Remigiusz Muś, technik pokładowy Jaka-40. Nieznany dotychczas fragment analizy dokonanej przez ABW, do którego dotarł smoleński zespół parlamentarny pod przewodnictwem...
Grzegorz Wierzchołowski
W 2009 r. firma Polit Elektronik zdecydowała o wysłaniu samolotu Tu-154 nr 101 na remont do rosyjskich zakładów, kontrolowanych przez dobrego znajomego Władimira Putina. Oficer, który z ramienia polskiego wojska dokonywał w Rosji odbioru tupolewa po remoncie, jest dziś wiceprezesem... Polit Elektronik Do dokumentów opisujących szczegóły remontu Tu-154 i następującego po nim odbioru samolotu w rosyjskiej Samarze dotarli w 2011 r. autorzy opracowania „Zbrodnia smoleńska. Anatomia zamachu”. Są nimi niezależni eksperci, głównie wojskowi i wywodzący się ze służb specjalnych. Przedmowę do „Zbrodni smoleńskiej” napisał sam Wiktor Suworow. Na str. 354 tego opracowania, w przypisie, znajdujemy informację, że w remoncie w Samarze uczestniczyli m.in. kpt. Grzegorz Woźniak, mł. chor. szt. Jacek...
10 listopada odbyły się uroczystości kolejnej miesięcznicy katastrofy smoleńskiej, połączone z uczczeniem Święta Niepodległości. W Warszawie jak co miesiąc rozpoczęły się o godz. 19 mszą św. w katedrze św. Jana Chrzciciela w intencji ofiar katastrofy. Potem ruszył Marsz Pamięci, który przeszedł przed Pałac Prezydencki, a następnie przed pomnik Józefa Piłsudskiego, gdzie Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, wygłosił przemówienie.
Grzegorz Wierzchołowski
82 proc. szczątków samolotu to bardzo drobne fragmenty, co jednoznacznie wskazuje na wybuch. Drzewo nie mogło złamać skrzydła Tu-154, a protokoły sekcyjne ofiar katastrofy zostały przez Rosjan sfałszowane, i to przy aprobacie polskich władz. To tylko niektóre wnioski płynące z ustaleń niezależnych naukowców wygłaszających referaty na III Konferencji Smoleńskiej Uczeni z polskich i zagranicznych placówek naukowych po raz trzeci już zaprezentowali swoje badania dotyczące katastrofy w Smoleńsku. Objęły one zarówno kwestie mechaniczno-konstrukcyjne, matematyczno-informatyczne, elektrotechniczne, fizyczne, chemiczne i lotnicze, jak i medyczne, socjologiczne oraz prawne. Na konferencji nie stawił się niestety żaden z członków rządowego zespołu Macieja Laska. Kto zniekształcił głos pilota...
Grzegorz Wierzchołowski
10 kwietnia 2010 r. polski samolot Tu-154 przeleciał przynajmniej kilka metrów nad tzw. smoleńską brzozą – wynika z profesjonalnej ekspertyzy, która od 2011 r. znajduje się w posiadaniu prokuratury wojskowej. Do treści opinii dotarła „Gazeta Polska” Rzekome zderzenie się tupolewa z brzozą to filar oficjalnej wersji zdarzeń z 10 kwietnia 2010 r., lansowanej przez Rosjan i polski rząd. Ekspertyza oparta na badaniu tzw. polskiej czarnej skrzynki (ATM-QAR), wykonana wkrótce po katastrofie smoleńskiej (już w kwietniu 2010 r.) i znajdująca się w posiadaniu prokuratury, jednoznacznie przeczy ustaleniom Tatiany Anodiny i komisji Millera. Liczby nie kłamią Chodzi o ekspertyzę techniczną zatytułowaną „Deszyfracja i analiza danych z pokładowych rejestratorów parametrów samolotu Tu-154M nr...
Grzegorz Wierzchołowski
W lufach pistoletów funkcjonariuszy BOR, którzy zginęli w Smoleńsku, znajdują się tzw. pozostałości powystrzałowe – stwierdzili biegli prokuratury. Śledczy chcą teraz od Rosjan więcej informacji na temat pistoletów ofiar. Niestety, w wyniku popełnionych wcześniej skandalicznych zaniedbań trudno będzie ustalić, kto i do kogo strzelał w Smoleńsku Ta informacja zelektryzowała osoby zainteresowane wyjaśnieniem katastrofy smoleńskiej: broń funkcjonariuszy BOR, którzy ponieśli śmierć 10 kwietnia 2010 r., nosi ślady użycia. Nie wiadomo jedynie, kiedy dokładnie ze znalezionych pistoletów oddano ostatnie strzały. Jeżeli okazałoby się, że z broni strzelano w Smoleńsku, fakt ten rzuciłby całkowicie nowe światło na okoliczności tragedii. Niejasności w ekspertyzach Cztery pierwsze pistolety...
Grzegorz Wierzchołowski
Major Biura Ochrony Rządu Marek K., którego ciało znaleziono w ubiegłym tygodniu, miał być jednym z głównych świadków w procesie gen. Pawła Bielawnego, byłego wiceszefa BOR. Według informacji „GP”, kilka dni przed śmiercią Marek K. został potrącony przez samochód To był jeden z niewielu porządnych ludzi w BOR. Ostatnio zaczął wychodzić na prostą, trudno mi uwierzyć, by mógł targnąć się na swoje życie. Musiało stać się coś innego – mówi „Gazecie Polskiej” płk Tomasz Grudziński, były wiceszef Biura Ochrony Rządu. Wypadek, później śmierć Ciało 44-letniego oficera BOR znaleziono w jego domu w nocy z 11 na 12 sierpnia. Na zwłokach – według wstępnych wyników sekcji – znajdowały się drobne rany i otarcia (jak informował „Nasz Dziennik”, funkcjonariusz miał m.in. rozcięty łuk brwiowy)....
Grzegorz Wierzchołowski
10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku zniszczony został polski samolot Tu-154 z prezydentem RP i 95 innymi osobami na pokładzie. Cztery lata później Rosjanie zestrzelili malezyjskiego Boeinga 777 przewożącego niemal 300 Holendrów, Malezyjczyków, Australijczyków i ludzi innych narodowości. Kto jest sprawcą obu tych tragedii i kto pomagał w ich tuszowaniu? Niedawne posiedzenie smoleńskiego zespołu parlamentarnego i zaprezentowane tam dowody nie pozostawiają wątpliwości: katastrofę smoleńską i zamach na Boeinga 777 łączą okoliczności dokonania tych zbrodni.  Z kolei wydarzenia ostatnich kilkunastu dni – zwłaszcza postawa przywódców państw najbardziej dotkniętych tragedią malezyjskiego samolotu – to najbardziej przekonujący dowód na to, że działania rządu Donalda Tuska po katastrofie...
Grzegorz Wierzchołowski
Stołeczny sąd rejonowy nakazał prokuraturze wznowienie cywilnego śledztwa smoleńskiego. Oznacza to, że urzędnicy organizujący wizytę prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Rosji wciąż mogą ponieść odpowiedzialność za swoje działania Sąd nie jest władny nakazać prokuraturze, aby stawiała zarzuty i wnosiła akt oskarżenia, ale może nakazać ponowną ocenę dowodów – stwierdził sędzia Wojciech Łączewski, uzasadniając swoją decyzję. I choć nie należy spodziewać się, że w jej wyniku śledczy nagle postawią zarzuty ludziom z otoczenia Donalda Tuska, decyzja sądu może skłonić prokuratorów do dokładniejszego zbadania najważniejszych wątków postępowania. W sprawie organizacji wizyty Lecha Kaczyńskiego wciąż jest wiele niewiadomych. Do dziś opinia publiczna ani bliscy ofiar katastrofy smoleńskiej nie...
Katarzyna Pawlak
Podczas gdy w Polsce środowisko związane głównie z tzw. Zespołem Laska i „Gazetą Wyborczą” od miesięcy prowadzi kampanię ośmieszania i podważania kompetencji prof. Wiesława Biniendy, w Stanach Zjednoczonych należy on do naukowej elity. Został doradcą powołanej przez Baracka Obamę Prezydenckiej Rady Ekspertów ds. Nauki i Techniki. Rolą tej elitarnej grupy jest przygotowanie strategii rozwoju wysokich technologii w najważniejszych dziedzinach przemysłu amerykańskiego – Obok mnie siedziała przedstawicielka National Science Foundation, a wokół nas koledzy profesorowie oraz przedstawiciele czołówki przemysłu amerykańskiego. Przedstawiłem im kilka faktów oraz najważniejsze rezultaty mojej pracy, które przeczą oficjalnym wnioskom raportów rosyjskiego MAK i Komisji Badania Wypadków Lotniczych...
Piotr Bączek
Po ostatnim zamachu terrorystycznym rosyjskich sił na malezyjski samolot pasażerski warto przypomnieć okoliczności z 10 kwietnia 2010 r. W tym kontekście interesujące jest ostrzeżenie o możliwości przeprowadzenia akcji terrorystycznej przeciwko samolotowi z kraju UE. Polska policja i służby specjalne uzyskały ją kilkanaście godzin przed wylotem prezydenta Lecha Kaczyńskiego na uroczystości w Katyniu. Podjęcie przez służby specjalne podstawowych działań profilaktycznych mogło zapobiec tragedii smoleńskiej 9 kwietnia 2010 r. warszawskie Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji otrzymało informację z biura SIRENE w Czechach o zagrożeniu uprowadzenia z jednego z lotnisk na obszarze Unii Europejskiej samolotu w kierunku Iraku. Zagadki w sprawie ostrzeżenia Biura SIRENE powołano na...
Grzegorz Wierzchołowski
Wygląd szczątków zestrzelonego Boeinga 777, towarzyszące tej zbrodni rosyjska dezinformacja i niszczenie dowodów do złudzenia przypominają okoliczności katastrofy smoleńskiej. Ale jest jedna zasadnicza różnica: Ukraińcy, Holendrzy i Malezyjczycy nie wierzą w ani jedno słowo Putina, natomiast polski rząd w 2010 r. potraktował byłego oficera KGB jako partnera i przyjaciela – Tak na dobrą sprawę jedyna różnica między Smoleńskiem a Donieckiem polega na tym, że teraz świat żąda powołania międzynarodowej, niezależnej komisji, która miałaby ustalić przebieg tej tragedii, a w 2010 r. w Polsce, wbrew głosom domagającym się takiego właśnie rozwiązania, rząd Donalda Tuska zadecydował inaczej. I wtedy, i obecnie mieliśmy i mamy do czynienia z zaplanowaną akcją tuszowania prawdziwego przebiegu...
Piotr Bączek
Po ujawnieniu aferalnych rozmów ministrów rządu Platformy Obywatelskiej należy zastanowić się, jakimi nagraniami w sprawie katastrofy smoleńskiej dysponują Rosjanie. Bo to, że jakieś posiadają, jest „oczywistą oczywistością”. O podsłuchiwaniu i nagrywaniu Polaków badających tragedię smoleńską mówił nawet płk Edmund Klich, akredytowany rządu Donalda Tuska przy MAK W 2009 r. ekipa Tuska rozpoczęła grę z ówczesnym rządem premiera Władimira Putina. Jej celem było m.in. zablokowanie inicjatyw prezydenta Lecha Kaczyńskiego na arenie międzynarodowej oraz ocieplenie stosunków z Kremlem. Tym samym Tusk wystawił się na możliwość nacisków, presji i szantażu. Takie ryzyko już wtedy było bardzo prawdopodobne, zwłaszcza że wiele rozmów polsko-rosyjskich odbywało się poza dyplomatycznymi procedurami...
Grzegorz Wierzchołowski
Rosyjscy kontrolerzy sterowani przez moskiewski ośrodek wydawali polskiej załodze błędne komunikaty. Gdy piloci próbowali ratować maszynę, została ona rozerwana przez trzy wybuchy. Filmowe podsumowanie czteroletniej pracy smoleńskiego zespołu parlamentarnego nie pozostawia żadnych wątpliwości, kto zabił prezydenta RP i 95 innych uczestników lotu do Smoleńska. – To nie jest zwykła animacja. To wierna rekonstrukcja zdarzeń z 10 kwietnia 2010 r. oparta na faktach, niepodważalnych danych oraz analizach najlepszych specjalistów. Film jest zwieńczeniem czteroletnich wysiłków ekspertów zespołu parlamentarnego – mówi „Gazecie Polskiej” Antoni Macierewicz. Osiem ostatnich sekund Trwająca około 20 minut rekonstrukcja pokazuje przebieg lotu Tu-154, odtworzony na podstawie dostępnych danych oraz...
Grzegorz Wierzchołowski
Wszyscy, którzy przeczą hipotezie wybuchu na pokładzie Tu-154, w swoich analizach skrzętnie omijają spalone i rozerwane eksplozją części skrzydeł i burt oraz nadpalone okienka prezydenckiej salonki. Najnowszy film o katastrofie smoleńskiej, który za tydzień będzie dołączony do „Gazety Polskiej”, naświetla ukrywane dotychczas fakty o śmierci Prezydenta RP Na płycie dołączonej 25 czerwca do „GP” znajdzie się pierwsza profesjonalna rekonstrukcja zdarzeń z 10 kwietnia 2010 r. Ukazuje ona, jak doszło do zmylenia załogi Tu-154, a następnie do zniszczenia samolotu. Całość trwa około 20 minut i obejmuje najważniejsze fazy ostatniego, kluczowego etapu lotu. Film pokazuje, jak rosyjscy kontrolerzy wprowadzili polską załogę w błąd, i dowodzi, że wszystkie najistotniejsze decyzje dotyczące...
Grzegorz Wierzchołowski
Co zdarzyło się w trakcie tragicznego lotu rządowego tupolewa, który 10 kwietnia 2010 r. rozbił się w Smoleńsku? Na to pytanie odpowie niezwykle interesujący film, który zostanie dołączony wkrótce do „Gazety Polskiej”. Przygotowali go eksperci smoleńskiego zespołu parlamentarnego pod kierownictwem Antoniego Macierewicza Trwająca około 20 minut rekonstrukcja pokazuje przebieg lotu Tu-154, odtworzony na podstawie dostępnych danych oraz badań niezależnych ekspertów. Kolejne fazy tragedii przedstawiono, uwzględniając najnowsze ustalenia dokonane przez osoby zajmujące się dociekaniem przyczyn katastrofy. Pierwszy etap pokazany w filmie to fałszywe naprowadzanie samolotu przez kontrolerów lotu ze Smoleńska i wojskowych decydentów z Moskwy, wśród których decydującą rolę odgrywają gen....
Maciej Marosz
Przedstawiany w mediach jako niezależny ekspert Michał Setlak, znany z bezpardonowych ataków na zespół parlamentarny Antoniego Macierewicza i obciążania winą za katastrofę smoleńską Lecha Kaczyńskiego i gen. Andrzeja Błasika, to syn prominentów PRL, który młodość spędził w Moskwie Setlak, zaangażowany w obronę w mediach i w internecie ustaleń rosyjskiego raportu MAK i zespołu Macieja Laska w sprawie katastrofy smoleńskiej, przedstawiany jest jako niezależny znawca lotnictwa. Komunistyczny dyplomata i syn w sowieckim liceum Tymczasem, jak ustaliła „Gazeta Polska”, dzisiejszy wiceszef pisma „Przegląd Lotniczy” uczęszczał do moskiewskiego liceum przy ambasadzie PRL od 1982 r., gdy w Polsce trwał stan wojenny, wprowadzony przez reżim komunistyczny. Wraz z rodzicami żył wówczas w ZSRS....
Grzegorz Wierzchołowski
Antoni Macierewicz przedstawił w TV Republika nieznane dotychczas szerzej zdjęcia, będące kolejnymi dowodami na to, że 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku na pokładzie rządowego Tu-154 doszło do wybuchu Przewodniczący smoleńskiego zespołu parlamentarnego zaprezentował w programie Anity Gargas „Zadanie specjalne” nieznane dotąd lub nieanalizowane fotografie, które ukazują resztki wraku tupolewa. Wzmacniają one – wraz ze zdjęciami opublikowanymi wcześniej w raporcie „Cztery lata po Smoleńsku” – hipotezę wybuchu samolotu Tu-154 w powietrzu. Tusk ukrywał ważną fotografię? Zdjęcie nr 1 przedstawia lewe skrzydło samolotu, zrekonstruowane częściowo przez Rosjan w smoleńskim hangarze. Widać na nim, że końcówka skrzydła (zniszczonego rzekomo przez brzozę) jest cała, natomiast jego środkowa...
Grzegorz Wierzchołowski
Rządowa komisja Millera, a dziś opłacany przez kancelarię premiera zespół Macieja Laska, świadomie rozmywają odpowiedzialność rosyjskich kontrolerów za katastrofę Tu-154. Wynika tak z analizy, jaką dla sejmowego zespołu parlamentarnego przygotowali doświadczeni wojskowi nawigatorzy: kmdr Wiesław Chrzanowski i kmdr Kazimierz Grono Analiza obu ekspertów zespołu Antoniego Macierewicza – absolwentów szkoły w Dęblinie, wieloletnich kontrolerów lotu – jest miażdżąca dla raportu Millera. W rządowym dokumencie wskazano załogę Tu-154 jako głównych winowajców katastrofy, co zdaniem Chrzanowskiego i Grono nie ma żadnego uzasadnienia w faktach. Jednocześnie opłacani przez rząd Tuska specjaliści zdjęli – wbrew oczywistym faktom – odpowiedzialność ze smoleńskich kontrolerów lotu. Rosjanie bez...
Anita Czerwińska
Testament Lecha Kaczyńskiego, jego program polityczny, przesłanie jest niepodważalną wartością – i jest podstawą do budowania nowoczesnej, wolnej, sprawiedliwej i naprawdę demokratycznej Polski. Dlatego tu jesteśmy Jesteśmy tu od czterech lat. Upominamy się o godność dla ofiar tragedii smoleńskiej i prawdę dla Polski. Przychodzimy, by wszystkim bliskim ofiar nieść wsparcie i modlitwę. Od czterech lat jesteśmy w tych wysiłkach spotwarzani i obrażani, spotykamy się z szyderstwem, drwiną rządzących i służących im dziennikarzy i publicystów. Ta przemoc medialna jest jednak bezsilna. Po tych czterech latach widać to jasno. Udaje się nam bronić, udaje nam się dobitnie i głośno żądać prawdy, dzięki determinacji tych tysięcy ludzi, którzy są tu i w wielu polskich miastach co miesiąc każdego...
Aleksander Ścios
Udział rosyjskich instytucji rządowych oraz zaangażowanie postaci o jednoznacznej proweniencji politycznej wskazują, że projekt „Rok Rosji w Polsce” ma stać się narzędziem propagandowym i zostanie wykorzystany w interesie Putina i jego polskich przyjaciół Przygotowania do organizacji Roku Rosji w Polsce trwają od kilkunastu miesięcy, lecz dopiero po napaści Moskwy na Ukrainę temat ten stał się przedmiotem zainteresowania mediów i opozycji. „Będzie to megaprojekt” – ogłosił w styczniu 2013 r. w Warszawie Siergiej Naryszkin, przewodniczący Dumy Państwowej. W obecności marszałka Bogdana Borusewicza Naryszkin zapewniał wówczas, że Polacy uwielbiają rosyjską kulturę, i obiecywał, że już nigdy nie będzie 10-letniej przerwy w kontaktach polsko-rosyjskich. Ponieważ rodzimi „przyjaciele Moskwy...
Aleksander Ścios
W każdej sytuacji warto kierować się prostą zasadą: jeśli wróg nas gani, krytykuje i osądza, najwyraźniej robimy coś dobrego – coś, co osłabia jego pozycję i stanowi dlań realne zagrożenie. Dlatego w żadnym stopniu nie podzielam obaw związanych z zarzutem „wykorzystywania tragedii smoleńskiej” w czasie kampanii wyborczej PiS. Jeśli w środowisku opozycji pojawiają się głosy mówiące o konieczności „wyciszenia” sprawy Smoleńska i skoncentrowania kampanii na „treściach merytorycznych”, są objawem ulegania terroryzmowi ośrodków propagandy i dowodzą niezrozumienia obecnej sytuacji i mechanizmów walki politycznej Histeria, jaka zapanowała po emisji spotu wyborczego PiS, oraz dziesiątki wcześniejszych wystąpień wszelkiej maści hipokrytów i oportunistów dobitnie świadczą, że temat Smoleńska...
Smoleńsk jak Kalwaria Od dziecięcych lat, zawsze w okresie Wielkiego Postu, śpiewamy  pieśń  „Ogrodzie oliwny, widok w tobie dziwny…”. Jej słowa są jakby kronikarskim opisem tego, co się stało w Wielki Czwartek późnym wieczorem. Ogród oliwny. Oliwne drzewa zimą nie tracą liści. Nie mają ich zbyt dużo, ale są jak swego rodzaju znak, że jednak w przyrodzie nie wszystko biegnie tym samym torem. To tam modlił się Jezus. (…) Takim ogrodem oliwnym jest las katyński, który łączy się z Kalwarią. Takim ogrodem, również z Golgotą scalonym, okazała się ziemia smoleńska, zamiast oliwek brzozami porośnięta (…). Czyż patrząc na resztki samolotu pod Smoleńskiem, na te krzewy i zielska; wyobrażając sobie, o ile to możliwe, poszarpane ludzkie ciała – nie czujemy się, jak byśmy byli na...
Grzegorz Wierzchołowski
Wkrótce po tym, jak Tu-154 z prezydentem Polski uległ katastrofie w Smoleńsku, na miejscu pojawiły się oddziały specnazu wojsk wewnętrznych, znane z udziału w krwawych operacjach specjalnych na Północnym Kaukazie. W oficjalnym rosyjskim raporcie MAK zatajono fakt obecności tych jednostek na miejscu tragedii W opisie akcji ratunkowej i późniejszych działań zabezpieczających autorzy raportu MAK wspominają o strażakach, milicjantach, Federalnej Służbie Ochrony (rosyjski odpowiednik BOR), Federalnej Służbie Bezpieczeństwa (FSB) i Regionalnej Bazie Poszukiwawczo-Ratowniczej (RPSB). O jednostkach specnazu nie ma ani słowa. Analizę materiału fotograficznego świadczącego o ich obecności na miejscu katastrofy smoleńskiej przeprowadzili w swoim najnowszym dokumencie „Cztery lata po Smoleńsku”...
Tomasz Łysiak
Nie mogą tego zrozumieć ludzie ze środowiska „Gazety Wyborczej” czy „Newsweeka”. W głowie im się nie mieści, że w dzisiejszych czasach ktoś może kłaść na szali cały swój dorobek, całe swoje życie, by w końcu prawda o Smoleńsku ujrzała światło dzienne Polski dziewiętnastowieczny mesjanizm odmieniany na wiele sposobów, przeżywany w ciszy domowego ogniska, podczas modlitw za ojczyznę, na ulicy w trakcie manifestacji przeciwko carskiemu okupantowi czy płynący z kart romantycznej literatury na stałe wpisał się we wrażliwość polską. I stał się częścią polskiej tożsamości – nawet wtedy, gdy jest nie tylko przedmiotem akceptacji, ale i krytyki. Tych spierających się i podających w wątpliwość ideę mesjanistyczną można porównać do stanowiska ateisty, który samym dyskursem o nieistnieniu Boga...
Anita Gargas
Prokuratura wojskowa nawet nie ukrywa, że wypełnia cele polityczne. Wypowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej, które każdy niezależny śledczy przyjąłby jako niedopuszczalne naciski, prokurator Szeląg z kolegami przyjmują jak zbawienny drogowskaz Pamiętam taką oto scenę po katastrofie rosyjskiego okrętu podwodnego „Kursk”, który zatonął w wyniku wybuchu na pokładzie: rodziny ofiar przychodzą na konferencję prasową zorganizowaną przez władze Rosji. Zadają coraz bardziej niewygodne pytania. Dlaczego krewnych członków załogi powiadomiono o wydarzeniu dopiero dwa dni później? W jaki sposób mogło dojść do awarii? Dlaczego władze ukrywały położenie „Kurska”? Dlaczego nie wysłano pomocy do tych, którzy przeżyli wybuch – zginęło łącznie 118 osób, nie wszyscy od razu, część mogła umierać...
Grzegorz Wierzchołowski
Przed czwartą rocznicą katastrofy smoleńskiej prokuratorzy wojskowi chcieli rozwiać wszelkie wątpliwości zwolenników „spiskowych” hipotez. Próba ta zakończyła się jednak fiaskiem. Przedstawione przez śledczych opinie i analizy mogą tylko umocnić sceptycyzm osób, które nie wierzą w oficjalną wersję wydarzeń 10 kwietnia 2010 r. Biegli nie znaleźli śladów po wybuchu na pokładzie samolotu Tu-154. Uznali też, że fragmenty metali w brzozie w Smoleńsku najprawdopodobniej pochodzą ze skrzydła tego samolotu – ogłosiła 7 kwietnia Wojskowa Prokuratura Okręgowa (WPO) w Warszawie. Śledczy poinformowali jednocześnie, że dopuszczają możliwość zakończenia śledztwa bez zwrotu przez Rosjan wraku tupolewa i czarnych skrzynek. Czy jest to wstęp do zakończenia postępowania w sprawie największej tragedii w...
Grzegorz Wierzchołowski
Podczas lotu do Smoleńska doszło do wybuchu w salonce Lecha Kaczyńskiego. Ogromna siła rozerwała jej prawą burtę, rozrzucając zwęglone elementy w promieniu kilkudziesięciu metrów – wynika z materiałów zgromadzonych przez zespół Antoniego Macierewicza. To prawdopodobnie ta eksplozja zabiła prezydenta i jego małżonkę O tym, że 10 kwietnia 2010 r. na pokładzie rządowego tupolewa doszło do wybuchów (m.in. na skrzydle), eksperci zespołu Antoniego Macierewicza mówili już od kilkunastu miesięcy. W najnowszym raporcie, zaprezentowanym równo cztery lata po katastrofie, przedstawiono dowody, że ostatnia eksplozja nastąpiła w salonce prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To niewielkie pomieszczenie przeznaczone dla pary prezydenckiej znajdujące się zaraz za kabiną pilotów. Wyrwana burta, nadpalona...
Anita Czerwińska
Każdego dziesiątego dnia miesiąca, od czterech lat, spotykamy się, aby wspólnie oddać hołd śp. Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu i wszystkim Ofiarom katastrofy w Smoleńsku. Msze św. w archikatedrze warszawskiej jednoczą nas w modlitwie za tych, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 roku. Marsze Pamięci na Krakowskim Przedmieściu również mają modlitewny charakter. Domagamy się na nich także prawdy o tej wielkiej narodowej tragedii. Mamy bowiem do czynienia z powielaniem kremlowskiej propagandy, niesuwerennymi i urągającymi polskiej racji stanu działaniami polskiego rządu i podległych mu instytucji. Spotykamy się, aby dać świadectwo, że to ci, którzy zginęli tamtego kwietniowego dnia przed czterema laty w Smoleńsku, najlepiej rozumieli polską rację stanu. To właśnie Prezydent Lech Kaczyński...
Tomasz Sakiewicz
Świat jest przerażony agresją Rosji na Ukrainę i płynącymi z Kremla groźbami ataku na inne państwa. Wielu ludzi odkrywa, że rzekomo miłująca pokój Rosja jest agresorem zdolnym do podboju i morderstw. Plan Putina podporządkowania sobie wszystkich narodów żyjących w byłym ZSRS, a nawet wszystkich państw byłego Układu Warszawskiego stwarza największe zagrożenie dla pokoju w Europie od zakończenia II wojny światowej. Dzisiejsza wojna Putina nie zaczęła się jednak wraz ze zwycięstwem ukraińskiej rewolucji. Jej pierwszym akordem była agresja Rosji na Gruzję w 2008 r. Agresja została powstrzymana niezwykłą misją Lecha Kaczyńskiego i prezydentów naszego regionu do Tbilisi. Putin musiał się zatrzymać. Pokój jednak trwał tylko dwa lata. W 2010 r. Lech Kaczyński wraz z całym dowództwem wojska i...
Jarosław Kaczyński
Mijają cztery lata od katastrofy smoleńskiej. To największa tragedia narodu polskiego po II wojnie światowej, w której straciliśmy dziewięćdziesięciu sześciu naszych rodaków, w tym prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej śp. Lecha Kaczyńskiego, jego małżonkę śp. Marię Kaczyńską, ostatniego prezydenta na uchodźstwie śp. Ryszarda Kaczorowskiego oraz wielu wybitnych przedstawicieli polskiego życia publicznego. Mijają cztery lata od katastrofy, po której wydawało się, że Polacy są na trwałe zjednoczeni. Od chwili, gdy przed Pałacem Prezydenckim składano dziesiątki tysięcy zniczy, a Krakowskim Przedmieściem płynęły tłumy ludzi. Ta jedność była siłą. Starano się ją rozbić myśląc, że emocje Polaków opadną, a tragedia zostanie zapomniana. Polacy jednak pamiętają i nadal dążą do poznania prawdy –...
Anita Gargas
– Łączność z tupolewem zerwała się, gdy samolot podchodził do lądowania. Powiedział mi o tym płk Nikołaj Krasnokucki, kontroler lotów z wieży kontroli na lotnisku Siewiernyj, który wychodził parę razy z wieży, by konsultować ze mną lot – mówi w filmie „Anatomia upadku – część 2” Siergiej Antufjew, który 10 kwietnia 2010 r. pełnił funkcję gubernatora obwodu smoleńskiego Antufjew, wieloletni znajomy Władimira Putina, po odejściu z funkcji gubernatora został szefem Rosyjskiego Ośrodka Nauki i Kultury przy ambasadzie Rosji w Warszawie. Zgodził się udzielić Anicie Gargas i Rafałowi Dzięciołowskiemu, autorom filmu, wywiadu po wielu miesiącach ich starań. Oto fragmenty tej rozmowy. 10 kwietnia 2010 r. jako gubernator oczekiwał Pan na lotnisku na przylot polskiej delegacji. Kto był w grupie...
„Chapeau bas przed autorką, która krok po kroku dokumentuje wszystkie pytania dotyczące tego śledztwa. Z doświadczenia wiem, że jeżeli nie robi się tego systematycznie, nie unieśmiertelnia się w dokument, to potem to się rozprasza. Teraz ktoś, kto ma na półce już trzeci film Anity Gargas, może sięgnąć i sobie podsumować, jakie znaki zapytania są wokół śledztwa smoleńskiego”. Piotr Semka, „Do Rzeczy” „Film Anity Gargas po raz kolejny udowadnia, że należy ona do grona najodważniejszych polskich dziennikarzy. Nie waha się ruszyć w paszczę lwa, żeby wyjaśnić największą tragedię, z jaką Polska miała do czynienia po II wojnie światowej. Ten film, do którego zdjęcia zostały zakończone w grudniu ubiegłego roku, zyskuje zupełnie nowy wymiar w kontekście inwazji rosyjskiej na Krymie i...
Piotr Lisiewicz
Pijany Wania z zepsutym traktorem słuchający ruskiego disco, zdolny do bezmyślnej brutalności – ten stereotyp to tylko część prawdy o Rosji. Ona czasami chce, byśmy tak ją postrzegali. Ale jest dziedzina, w której Rosja jest precyzyjna niczym japońska elektronika. Okrucieństwo pijanego Wani używane jest przez rosyjskie służby specjalne w sposób przygotowany, przemyślany i inteligentny. Bo zleceniodawcy zawodowych morderców bywają inteligentni. „Katyń był fragmentem szeroko opracowanego planu, który wykonano na zimno” – pisał Józef Czapski w książce „Na nieludzkiej ziemi”. Czwarta rocznica Smoleńska i trwająca rosyjska napaść na Ukrainę to odpowiedni moment, żebyśmy odpowiedzieli sobie bez autocenzury na pytanie, częścią jakiej operacji był 10 kwietnia 2010 r. Oglądam właśnie film...
Marcin Wolski
Spośród wielu argumentów najczęściej przedstawianych przez zwolenników „zwykłej katastrofy” szczególnie częsty był ten, że Rosjanie nie mogli być winowajcami tragedii – niezależnie od tego, czy za powód defragmentacji tupolewa uznamy zamach, czy jedynie celowe doprowadzenie do katastrofy; że  ludzie Putina nie byli zdolni tego zrobić, bo nie mieli interesu, bo ponieśliby zbyt wielkie koszty polityczne. Tuż przed 4. rocznicą tragedii pod Smoleńskiem ta nowa cywilizowana Rosja dostarczyła wątpiącym takiego dowodu Imperium Zła powróciło z właściwą sobie bezczelnością, łamiąc wszelkie zasady współżycia i prawa międzynarodowego, bez liczenia kosztów, bez bilansowania zysków i strat. Car nakazał – czynowniki wykonały! A świat zobaczył znowu prawdziwą twarz zda się pogrzebanego na...
Grzegorz Wierzchołowski
Cztery lata trwał dramat rodziny generała Andrzeja Błasika, oskarżonego przez Rosjan o picie alkoholu na pokładzie Tu-154 i doprowadzenie do katastrofy smoleńskiej. Dziś, gdy prokuratura obaliła ostatecznie rosyjskie kłamstwa, ci Polacy, bez których haniebna prowokacja Moskwy byłaby niemożliwa, nie poczuwają się do winy Generał Andrzej Błasik i członkowie załogi Tu-154M podczas lotu do Smoleńska byli trzeźwi – wykazały badania toksykologiczne, wykonane na zlecenie prokuratury wojskowej. Ogłoszenie tych rezultatów kończy czteroletni dramat najbliższych gen. Błasika, którzy przez ten czas musieli zmagać się z nagonką prowadzoną przez urzędników państwowych i mainstreamowe media. Prym w atakowaniu gen. Błasika wiodła „Gazeta Wyborcza”. W jednym z artykułów dziennik Michnika pisał: „Jest...

Pages