Nasi Felietoniści

Katarzyna Gójska-Hejke
Ustalenia szczytu NATO w Warszawie są zdecydowanym początkiem niszczenia wpływów Rosji w części Europy, którą kiedyś Zachód oddał jej we władanie. Kilka tysięcy żołnierzy Sojuszu, bazy sprzętowe i dowództwo ulokowane w Polsce nie są ważniejsze od zastosowanej procedury – NATO we własnym gronie ustala, jak będzie chronić kraje sąsiadujące z Rosją, a nie uzgadnia z Rosją wariant, na który ona łaskawie wyrazi zgodę. To naprawdę duża zmiana. Należy żywić nadzieję, iż poparcie dla tej właśnie procedury nie stopnieje pod wpływem kremlowskich akcji propagandowych, różnego rodzaju wabików i serii prowokacji, które Moskwa bez wątpienia już uruchamia. W potoku pochlebnych opinii na temat władz Rzeczypospolitej trudno jednak nie wyrazić zdziwienia postacią, którą nasze MSZ wysunęło na czoło...
Jan Pospieszalski
Czy wystarczy wam jeden batalion, żeby się obronić?” – pytanie rosyjskiej dziennikarki, zadane ministrowi Antoniemu Macierewiczowi (w dodatku po rosyjsku) wywołuje zrozumiałe oburzenie, ale paradoksalnie jestem za nie wdzięczny. Ukazało bowiem nastroje rosyjskich elit opiniotwórczych. Zakładając nawet, że oddelegowana na polski kierunek reporterka jest funkcjonariuszką Putina, a pytanie było prowokacją, myślę, że ten rodzaj lekceważenia, wręcz pogardy wobec Polski – traktowanie nas jak utraconej kolonii – tkwi głęboko w mentalności współczesnych Rosjan. Musimy mieć tego świadomość, bo perspektywa militarnej agresji wobec Polski jest tylko wtedy realna, gdy istnieje na nią społeczne przyzwolenie. Trudno wojować z kimś, przed kim obywatele czują respekt, a własny naród nie uznaje za...
Ryszard Czarnecki
„Gadał dziad do obrazu, a obraz doń ani razu” – to staropolskie określenie pasuje do bytowania w czasach Brexitu. Dziad to obywatele wielu krajów UE, którzy w różny sposób okazywali swoje zniecierpliwienie wobec instytucji unijnych. Obraz zaś to właśnie owe nadęte unijne, za przeproszeniem, organy, które wyniośle milczą w odpowiedzi na pytania stawiane przez dziada. Choć prawdę mówiąc, bardziej niż słowo „obraz” pasuje tu inne – „karykatura”. Po Brexicie ‒ i tu znów polskie powiedzenie ‒ unijna „góra urodziła mysz”. Ale żeby jednak było choć trochę „internacjonalnie” ‒ jesteśmy w UE, to wypada – przypomnę słynną frazę prezydenta Francji Jacques’a Chiraca. Zirytowany Polską, która cały czas czegoś się domagała, powiedział, że nie skorzystaliśmy z okazji, aby siedzieć cicho... Dziś...
Robert Tekieli
Kończę książkę o trwającej od trzech stuleci wojnie z Kościołem, Polską i rodziną. Mordor musi na celowniku ustawiać dobro, bo nie da się rządzić kłamstwem, gdy na równych prawach konkuruje z nim prawda Dobro, piękno, prawda – oto prawdziwe cele naszego przeciwnika. Przeciwnika natury ludzkiej, sprecyzujmy. Religia, patriotyzm i więzi rodzinne muszą być zniszczone, by zatriumfował. Zatem te trzy miłości – do żony i dzieci, do ojczyzny i Jezusa – są tematem mej książki. Nasza ojczyzna jest w najlepszej sytuacji od 80 lat. Wewnętrzny Mordor poległ, wystarczy posłuchać politycznych pomysłów Schetyny, Petru czy Kijowskiego. Każdy kolejny montaż „wszechmocnych” ma słabszego lidera. Niech Państwo sobie wyobrażą debatę na równych prawach Jarosława Kaczyńskiego z którymkolwiek z tych panów...
Tomasz Terlikowski
Od jakiegoś czasu media i komentatorzy prześcigają się w absurdalnych krytykach systemu 500+. A przy okazji obrażają normalne rodziny Wszystko zaczęło się od przekonywania, że gdy tylko zacznie obowiązywać program 500+, zwiększą się wielokrotnie obroty przemysłu spirytusowego, a policja będzie miała pełne ręce roboty w uspokajaniu wywołanych alkoholem domowych awantur. Nic takiego się nie stało. Potem media donosiły, że z powodu polskiego programu prorodzinnego Ukraińcy przestali zbierać truskawki w Polsce. Jeszcze później poinformowano, że korzystający z 500 zł na drugie i kolejne dziecko zaczęli na gwałt ściągać z Niemiec stare, używane samochody. Inni kpili z ojca, który kupił dziecku za 500 zł rower, a jeszcze inni skrytykowali kupowanie dzieciom ubranek i butów (bo to rzekomo...
Piotr Lisiewicz
Dlaczego Francja przegrała mistrzostwo Europy? Wystarczy spojrzeć, jak wyglądała jej obrona: trzech Murzynów i jeden polski Kościelny. Gdyby trener Francji zrobił, poszukując talentów, rajd po polskich kościołach, mógłby zapewne mieć w obronie trzech kościelnych i jednego Murzyna. Wtedy wynik finału z Portugalią mógłby być zupełnie inny. Hit w namiocie z tanią książką w nadmorskich Dębkach: książka „Jak Lech Wałęsa przechytrzył komunistów” przeceniona została z 59,99 zł na 19,99 zł. Autorem tak hitowego dzieła jest niemiecki dziennikarz Reinhold Vetter, niegdyś zdeklarowany zwolennik maoizmu. Skąd zainteresowanie niemieckiego dziennikarza chytrym Bolkiem? Kluczem wydaje się właśnie maoizm. W ideologii maoistów – kto dziś pamięta? – ważną rolę odgrywa „Przypowieść o wyższości Dziadka...
Marcin Wolski
Śmiech pusty ogarnia człowieka, gdy obserwuje wysiłki obecnej opozycji, jak próbuje dyskredytować władze, rozpaczliwie rzucając się na jakieś drobne lub pozorne potknięcie i usiłując je rozdymać. Skądinąd trzeba być kretynem, by wierzyć w skuteczność takich działań. Szczyt NATO jest sukcesem, kontynuacja polityki zagranicznej Lecha Kaczyńskiego przynosi owoce, zmieniają się nastroje i słabnie pesymizm, który był głównym napędem wysyłającym młodych Polaków na emigrację. W dodatku PiS, jak żadna partia dotychczas, realizuje krok po kroku wszystkie obietnice wyborcze. Na nic sypanie piachu w tryby i wsadzanie kija w szprychy. Czy opozycja wyobraża sobie, że naród da sobie odebrać 500+, obniżony wiek emerytalny, stawkę minimalną itp.? Zresztą znajduje to odzwierciedlenie w sondażach. Czy...
Katarzyna Gójska-Hejke
Mijają właśnie 73 lata od straszliwych wydarzeń, które do historii przeszły jako „krwawa niedziela”. Nie ulega wątpliwości, że pokolenia Polaków o korzeniach kresowych – potomków albo samych ofiar – ciągle czekają na uznanie prawdy o 11 lipca 1943 r. i wielu innych dramatycznych dniach i miejscach, które spłynęły krwią niewinnych obywateli II Rzeczypospolitej. Czekają niesprawiedliwie długo. Ich emocje mają prawo sięgać zenitu. Mają prawo czuć się zapomniani, a wręcz zdradzeni przez instytucje państwa. Z kolei politycy mają nieodwołalny obowiązek doprowadzić do powszechnego uznania prawdy historycznej, potępienia morderców i godnego upamiętnienia miejsc kaźni naszych rodaków. To zadania trudne, ale przecież nie niemożliwe. Bo z jednej strony czeka nas ciężki proces debaty z Ukraińcami, z...
Jan Pospieszalski
Prezydent Andrzej Duda podczas obchodów 70. rocznicy pogromu kieleckiego, oddając hołd ofiarom, powiedział, że tragedia ta ma wymiar państwowy i społeczny. Doszło do niej bowiem w warunkach, gdy nie istniało niepodległe państwo polskie. To znaczy istniało, lecz było rządzone przez komunistów – stanowiło atrapę państwa, wydmuszkę. Sowietom podporządkowane były wszystkie służby – UB, milicja i wojsko, a właśnie funkcjonariusze tych jednostek, jak zaznaczył prezydent, „pierwsze otwarły ogień i wiele ofiar, które zginęły, zginęło od kul”. Prezydent podkreślił, że władze państwa, wojsko i służby „zachowały się tamtego dnia w zdumiewający, a często w bestialski sposób (...), zamiast pomóc i chronić polskich obywateli, naszych współobywateli, nie tylko nie zapewniły ochrony, ale jeszcze...
Ryszard Czarnecki
„Taśma! To boli!”  ‒ tak dramatycznie krzyczał wielki Bogdan Tomaszewski, nestor polskiego dziennikarstwa sportowego, gdy Wojciech Fibak uderzył w siatkę przedzielającą kort w czasie bardzo ważnego meczu. Trawestując: „Karny! Pudło! Boże, jak boli!”. Tak można by spuentować heroiczny bój polskich piłkarzy o półfinał Euro 2016. W historii rozgrywek o mistrzostwo Starego Kontynentu Biało-Czerwoni nigdy nie zaszli tak wysoko, ale żaden z nich po porażce nie mówił, że „to tylko sport” ani nie podkreślał, że przecież i tak to wielki sukces. Okazało się, że jesteśmy krajem ludzi o mentalności zwycięzców. Nie tylko w piłce zresztą, na szczęście. Wspomniany Bogdan Tomaszewski, którego miałem szczęście znać, wywodzący się z biednej warszawskiej rodziny, mistrz Polski juniorów w tenisie II...
Robert Tekieli
Jak zarobić na samotności? Stworzyć Facebooka. Choć właściwie nie tyle na samotności, ile na osamotnieniu. Bo samotni są na przykład księża Samotni byli Matka Teresa z Kalkuty, Jan Paweł II. Samotność fizyczna osób konsekrowanych owocuje czymś wspaniałym: ojcostwem i macierzyństwem duchowym. To sublimacja miłości. Rezygnacja z tej tworzącej najsilniejszą więź między mężczyzną i kobietą, rezygnacja z Eros na rzecz Agape i Filia. Natomiast osamotnienie zabija, rozkłada, dusi. Mark Zuckerberg zarabia na osamotnieniu współczesnego człowieka. Człowieka, który ucieka od relacji twarzą w twarz. Boi się ich. Woli rozmawiać na czacie. Bo w trakcie rozmowy twarzą w twarz odmowa boli. Hodujemy niezwykłe pokolenie. Świat będzie jeszcze ciekawszy. Każda relacja jest trudna. Co to w ogóle za słowo...
Tomasz Terlikowski
Jest nowa metoda nieco zmienionego in vitro. Trochę bezpieczniejsza, nieco lepsza, ale nadal obarczona zasadniczymi wadami moralnymi tradycyjnego sztucznego zapłodnienia Kiedy Ministerstwo Zdrowia wycofało się z refundowania in vitro ze swojego budżetu, zniknęło ono z kręgu zainteresowania mediów. Od czasu do czasu pojawiają się gdzieś lobbyści rynku prokreacyjnego, ale jest ich jakby mniej. Sytuacja trwała aż do ubiegłego tygodnia, gdy media poinformowały o nowym rodzaju sztucznego, ale wewnątrzustrojowego zapłodnienia. Gdy tylko o nim przeczytałem, postanowiłem dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Zwłaszcza że eksperci zapewniają, iż jest ono przełomem. Fakty są jednak inne. Ane vivo jest zmianą, zmianą na lepsze, ale… niestety nadal jest to metoda niemoralna. I to dokładnie z tych...
Piotr Lisiewicz
Portal Gazeta.pl wdał się w piętrowe analizy na temat tego, dlaczego z TVP odszedł pogodynek Kret. Ci to zawsze mają skłonność do filozofowania, gdy prawda jest oczywista. Wykopali Kreta, bo rył pod Kurskim. W ogóle źle się dzieje w pogodzie. Jaki jest w Polsce najbardziej faszystowski portal? Niezależna.pl? A może jednak wPolityce.pl, portal tych koniunkturalistów i intrygantów braci Karnowskich? Albo jakiś portal prorosyjskich narodowców? Nic z tych rzeczy. Nie ma bardziej brunatnego portalu niż… TwojaPogoda.pl! Oto czytam tam: „Liczba urlopowiczów nad Bałtykiem bije kolejne rekordy (…), a to dlatego, że Polska jest jednym z najspokojniejszych krajów w Europie pod względem zagrożenia terroryzmem (…). Serie krwawych zamachów, porwania, napaści (…) sprawiły, że takie kraje jak...
Marcin Wolski
Pod koniec wojny, na marginesie planów desperackiej obrony i powołania na okupowanych ziemiach dywersyjnego Wehrwolfu, dokonano z inspiracji Himmlera ciekawego opracowania alternatywnego planu dla Niemiec. Stał on w diametralnej sprzeczności z doktryną wojny totalnej Hitlera, choć de facto, jeśli idzie o cel, był zgodny z planem naszkicowanym w „Mein Kampf”  – tysiącletnia Rzesza władająca zjednoczoną, podporządkowaną niemieckiej wizji świata Europą. Autorzy projektu wyciągnęli wnioski z ograniczonych możliwości militarnych, nieskuteczności ludobójstwa i postanowili sięgnąć po atuty, których Niemcom nigdy nie brakowało, jak pracowitość i organizacja. Gospodarka, finanse, dyplomacja i propaganda maskująca plan generalny – przy kokietowaniu innych narodów, szacunku dla lokalnych...
Jan Pospieszalski
Uściski zawodników rywalizujących drużyn, „przybijane piątki”, gratulacje składane zwycięzcom przez zwyciężonych – te gesty, które chwalą komentatorzy Euro, mówiąc o szlachetnym współzawodnictwie itp., są bardzo ładne. Ale czy dziesiątki tysięcy Polaków jadą po to za naszymi piłkarzami do Francji? Czy dlatego z łomotem serca miliony zasiadają przed telewizorami? Nie kurtuazyjne gesty i zapewnienia o sportowej przyjaźni, lecz wola pokonania przeciwnika i potrzeba zwycięstw budzą takie emocje. Czy remis z Niemcami tylko dlatego tak nas cieszy, że nie ulegliśmy drużynie mistrzów świata? A pokonanie Irlandii Północnej nie nabiera dodatkowego znaczenia, skoro dowiadujemy się, że Polakom kibicowała cała katolicka Irlandia Południowa? Jakie emocje rodzi zwycięstwo nad Ukrainą, jeśli przed...
Ryszard Czarnecki
Mówią, że Wielka Brytania wyszła z Unii Europejskiej, bo pomyliło się jej to z wychodzeniem z grupy na EURO 2016 Dziwne to materii pomieszanie, bo pomylić coś przyjemnego dla ludzi ‒ czym są mistrzostwa piłkarskie ‒ z UE to doprawdy duża sztuka albo przejaw sarkastycznego poczucia humoru. Taki Monty Python AD 2016... Brytyjczycy opanowali wychodzenie do perfekcji, najpierw Anglia, Walia i Irlandia Północna wyszły z grupy na europejskim czempionacie futbolowym, a następnie, wespół w zespół, Wielka Brytania wyszła z grupy o nazwie UE. To drugie wzbudziło jednak większe zainteresowanie niż sukcesy bitnych Walijczyków i północnych Irlandczyków, którzy po raz pierwszy w dziejach światowej piłki będą grać o ćwierćfinał na jakichkolwiek poważnych zawodach. Ciekawe, że Szkocja,...
Robert Tekieli
Juncker zdefiniował przyczyny katastrofy UE: „Premierzy państw członkowskich Unii za bardzo słuchają się głosu wyborców”. Legalna polska firma proponuje diabelstwo: teatr ślubny, czyli udawanie sakramentu, by oszukać narzekającą na przedłużający się konkubinat rodzinę. A europejski establishment jawnie czci szatana. W blasku fleszy i pod obiektywem kamer. Sprawy się wyjaśniają… Juncker, Steinmeier, Schulz i inni lewicowo-liberalni i nacjonal-socjalni urzędnicy Unii już nawet nie udają, że są demokratami. Idą w zaparte po trupach – Europy, demokracji, republiki – byle tylko zniszczyć cywilizację chrześcijańską. Alternatywą dla chrześcijaństwa były dotychczas „wartości europejskie”, dziś dodano do nich prawdziwy, „pełnoetatowy europeizm”. To nie żart. Jean-Claude Juncker, szef Komisji...
Tomasz Terlikowski
Spokojnie. Nauczanie Kościoła się nie zmienia. A zamęt medialny, jaki jest siany, to tylko kolejna szatańska próba zmiękczenia katolików Jest nowa afera. Papież Franciszek miał powiedzieć w samolocie, że Kościół (a w zasadzie katolicy) mają przeprosić nie tylko gejów, lecz także inne grupy społeczne. I z tego prostego zdania, w którym nie ma nic o zmianie doktryny, część środowisk wyciąga już wniosek, że homoseksualizm grzechem nie jest, a każdy, kto tak uważa, sprzeciwia się papieżowi i powinien przepraszać za swoje zachowanie. Tyle że tego wszystkiego w wypowiedzi papieskiej nie ma. Franciszek podczas podróży samolotem, odnosząc się do wypowiedzi kard. Marxa, który w Dublinie oznajmił, że katolicy mają przepraszać gejów, podkreślił, że stwierdził, iż chrześcijanie powinni prosić nie...
Piotr Lisiewicz
Przed rocznicą poznańskiego Czerwca ’56 r. manifestację zorganizował poznański KOD. Na czele szli działacze PO i Nowoczesnej. Wybijał się transparent: „Żądamy obniżki cen”. Miejskich gruntów dla deweloperów? Czekałem, aż w ramach owej rekonstrukcji prezydent Jacek Jaśkowiak oraz towarzyszący mu panowie i panie, a także płcie niezidentyfikowane, w każdym razie wszyscy z tęczowymi flagami, zaczną wznosić inne sztandarowe hasła z Czerwca ’56, np.: „My chcemy Boga” oraz „Boga w szkole”. Aż Jaśkowiak zaintonuje śpiewane wówczas „Rotę”, „Boże coś Polskę”, „Pod Twoją obronę”. A idący w czołówce marszu działacze Nowoczesnej, PO oraz LGBT mijając kościół, uklękną, by zakonnicy udzielili im błogosławieństwa – jak zrobiła to czołówka manifestacji w Czerwcu ’56. Jednak rekonstrukcja okazała się...
Marcin Wolski
Nie podzielam jeremiad nad wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Przeciwnie, uznaję 24 czerwca 2016 r.  za wielki dzień zwycięstwa rozsądku nad polityczną poprawnością i państwa narodowego nad lewacką utopią. Nie martwię się, że jakaś część Polaków wróci na ojczyzny łono. Czekamy na nich z otwartymi ramionami. Nie boję się też „Europy karolińskiej” – wielkich Niemiec z francuskim przydupasem. Ten projekt zdycha na naszych oczach. I bardzo dobrze! Przed Putinem prędzej obroni nas NATO (a tam Albion zostaje) niż konformiści z Brukseli. Cieszę się, że bracia Angole podjęli się nareszcie zdemaskowania wielkiego oszustwa, jakim okazała się Unia Europejska. Nie na taką wspólnotę się umawialiśmy. W roku 2005 z ogromnymi nadziejami wstępowaliśmy do Europy Ojczyzn. A...
Katarzyna Gójska-Hejke
Ulicami Warszawy przeszedł tzw. Marsz Godności. To jedna z kolejnych akcji, której celem jest wyrobienie automatycznego skojarzenia: równouprawnienie to zalegalizowana możliwość zabicia swojego dziecka. Uczestniczki tej demostracji obwieściły, że czują się zniewolone, wręcz torturowane, bo dzisiaj w świetle prawa można tylko zabić dziecko podejrzewane o chorobę. Organizatorki wydarzenia dorzuciły też kilka innych haseł. Wśród nich były i takie, z którymi trudno się nie zgodzić: wyższe i nieuchronne kary dla gwałcicieli czy postulat uskutecznienia ściągalności alimentów. Sęk w tym, iż to, co rozsądne, traktowane jest przez środowiska feministyczne jako element dekoracyjny – jest po to, by nie było tylko o aborcji, ale w gruncie rzeczy nie ma wielkiego znaczenia. Hipokryzja...
Jan Pospieszalski
Piszę dziś znów o kwestii antysemityzmu jako moralnej pałce stosowanej wobec Polaków przez środowisko „Gazety Wyborczej”, ponieważ w związku z przypadającymi w lipcu rocznicami 70-lecia zbrodni kieleckiej i 75-lecia wydarzeń w Jedwabnem temat ten wraca z nową siłą. Różnorodnych argumentów używanych w dyskusji o odpowiedzialności Polaków za zbrodnie w Jedwabnem dostarczają dwa tomy „Studia” i „Dokumenty”, wydane w 2002 r. przez IPN. I choć zawarte tam stwierdzenia jednoznacznie ukazują zasadniczą rolę Niemców, to jednak dla kogoś, kto uprawia historię ” (jak trafnie to nazwał w ostatnim „Do Rzeczy” Rafał Ziemkiewicz), można z tych dokumentów również wyciągać i eksponować dowolne dane, udowadniające winę Polaków. Już we wstępie do zbioru ówczesny prezes IPN Leon Kieres wprowadza...
Ryszard Czarnecki
UE jest tutaj traktowana jak ledwo tolerowany Święty Mikołaj, który ma zostawić prezenty i zmykać                                          W Johannesburgu – nawet jeśli jest się tu krótko ‒ czuć, że kończy się „tęczowa Republika Południowej Afryki”, idea kraju, który według może nieco idealistycznych zamysłów ojca-założyciela „nowej RPA”, Nelsona Mandeli, miał być krajem wreszcie wolnym (sic!) od uprzedzeń rasowych. Ci, którzy tu mieszkają i pracują, mówią mi, że takich podziałów i konfliktów rasowych jak teraz nie było tu od upadku apartheidu.  Władze w Pretorii, ale też media skręcają wyraźnie w lewo, gdy chodzi o politykę międzynarodową. Widać to po enuncjacjach...
Robert Tekieli
Tak. Europa zamyka się na muzułmanów. Uprawia ten haniebny proceder od czasu bitwy pod Poitiers w 732 r., od bitwy pod Lepanto w 1571 r., od odsieczy położonego w centrum kontynentu Wiednia w 1683 r. Źli ludzie, Europejczycy, nie chcą być muzułmanami. Fe, nieładnie Od 14 wieków mamy do czynienia z ekspansją islamu. W zdobytych zbrojnie krajach, po wymordowaniu elit, muzułmanie do wyeliminowania wyznaniowej konkurencji używają państwowego prawa, dyskryminując nie-muzułmanów. Po 14 stuleciach islam zajmuje dziś czwartą część świata: zwarte terytorium od afrykańskiej Mauretanii po Kazachstan i północno-zachodnie Chiny. Od widzącej się z Gibraltarem Ceuty i europejskiej enklawy nad Cieśniną Bosfor, po Indonezję na wschodzie i Sudan na południu.  Muzułmanie idą dalej. Europejskie...
Tomasz Terlikowski
Pomysł, by spisywać z przyszłą żoną intercyzę, w której  zobowiązuje się ona do seksu trzy razy w tygodniu i obowiązkowych zwolnień lekarskich, jeśli nie dotrzymuje umowy, to absolutne zniekształcenie małżeństwa Gdy pierwszy raz czytałem propozycję intercyzy przedstawioną przez Fundację Ojców Poszkodowanych przez Sądy byłem przekonany, że to fejk. Nikt, kto używa rozumu i ma minimalne pojęcie o tym, czym jest małżeństwo, nie mógł zaproponować takich rozwiązań na poważnie. A jednak okazało się, że przynajmniej prezes tejże organizacji przekonuje, iż to ciekawa propozycja i powinna być pomocna młodym małżonkom w rozwiązywaniu problemów.  Młodym małżonkiem nie jestem już od dawna, ale sporo jeszcze z tamtego okresu pamiętam, i jakoś zupełnie nie mogę zrozumieć, w jakiż to...
Piotr Lisiewicz
„Jednak nie zdążyli na Euro!” – to najpopularniejszy dziś w Poznaniu dowcip. Władze miasta planowały bowiem wyremontować najważniejsze w mieście rondo Kaponiera na Euro 2012, podczas którego mecze rozgrywane były w Poznaniu. Niestety, nie zdążyły na… Euro 2016. Jednego byłego działacza PO Ryszarda Grobelnego zastąpił w tym czasie w roli prezydenta miasta inny działacz PO Jacek Jaśkowiak, a remont trwa. I potrwa dłużej niż II wojna światowa. Na plus Jaśkowiakowi zapisać trzeba, że samokrytycznie oceniając swe zdolności menedżerskie, w szczególności w kwestii organizowania remontów, proklamował jakiś czas temu Wolne Miasto Poznań. Ale aż tak wolne?! Jeśli ktoś chce poznać twórców SYSTEMU miejskich powiązań, których najbardziej widowiskowym wykwitem jest remont Kaponiery, zapraszam na...
Marcin Wolski
Wśród bulwersujących wiadomości, mniej lub bardziej śmiesznych, uwagę moją przykuła świeża informacja o zmianie tekstu hymnu Kanady. Feministki dopięły swego i passus, w którym mówi się o synach ojczyzny, będzie zmieniony na bezpłciowy. Skóra cierpnie na myśl, że kiedyś nasza Wysoka Izba z rozkazu Unii Europejskiej weźmie się za „Mazurka Dąbrowskiego”. Wyobrażacie sobie Państwo te spory i dyskusje? Pierwsza linijka może by się ostała, ale już druga „Co nam obca przemoc wzięła, szablą odbierzemy...” czyż nie jest aby kwestionowaniem istniejących granic i machaniem szabelką? Skądinąd szabla to przecież anachronizm i lepiej chyba byłoby zastąpić ją jakimś dronem? Z refrenem jest jeszcze gorzej – przywoływany jest w nim niejaki Dąbrowski, nieznany większości rodaków, a kierunek „z ziemi...
Katarzyna Gójska-Hejke
Tak zwany spór o Trybunał Konstytucyjny w rzeczy samej jest czymś znacznie poważniejszym. Sędziowie TK ze swoim prezesem na czele nie są grupą samotnych buntowników czy wręcz szaleńców. Ich wystąpienie, które ma charakter wyłącznie polityczny (argumenty prawne używane są jedynie jako dekoracja mająca zamaskować prawdziwy obraz sytuacji), wspiera cała elita środowiska sędziowskiego. W gruncie rzeczy po raz pierwszy – tak wyraźnie – widać zaangażowanie góry wymiaru sprawiedliwości w trwanie w Polsce określonego układu politycznego. Trudno dziś przewidzieć, w jakim kierunku podryfuje akcja, w której Trybunał został obsadzony w głównej roli, jednak nietrudno zauważyć, iż bez względu na zainteresowanie społeczne ma ona całkiem spory potencjał rozwoju. Bo przecież skoro tuzy sędziowskie już...
W ubiegłym roku po raz pierwszy odbył się w Wilnie Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Tropem Wilczym”. Na patrona biegu tamtejsza młodzież wybrała por. Sergiusza Zyndrama Kościałkowskiego „Fakira”. Chociaż – wedle jego przyjaciół – jest to niezwykle ciekawa postać, obdarzona wieloma talentami, wręcz charyzmatyczna, to nadal mało znana. Żołnierz, partyzant 5. Brygady Wileńskiej AK mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, kawalerzysta 1. Brygady Wileńskiej por. Czesława Grombczewskiego „Juranda”, egzekutor wileńskiego Kedywu, dowódca oddziału partyzanckiego walczącego z Sowietami, poeta. Dowódcą wileńskiej Egzekutywy, a więc także „Fakira”, był m.in. Sergiusz Piasecki, przemytnik, współpracownik polskiego wywiadu, tzw. dwójki, pisarz. Do historii przeszła przede wszystkim egzekucja...
Ryszard Czarnecki
W czasie debaty w Europarlamencie w tygodniu, w którym piszę te słowa, ujawniono, jakie są efekty „planu Junckera”, który miał rozhuśtać gospodarkę krajów europejskich. Przyjęto aż 450 projektów. Z Polski... jeden! Z Węgier – zero... Zapytano mnie ostatnio podczas audycji w wielkopolskim radiu publicznym (Radio Merkury), czy tzw. Stara Unia nie wykorzystuje lub nie traktuje po macoszemu krajów, które do UE weszły dopiero w ostatnich 12 latach, czyli tzw. nowej Unii. Odparłem, że oczywiście TAK. Dziennikarz, który pytał, siedział w Poznaniu, ja w Strasburgu, ale odległość nie przekreśliła wspólnoty odczuwania, że coś tu jest nie halo. Bo jest, i to bardzo. Ci, którzy liczyli, że im dłużej będziemy w Unii, tym bardziej będą zacierały się podziały, dziś chyba czują, że albo byli...
Robert Tekieli
Opór złu jest potrzebny, tyle że na sposób Jezusa. Aż mnie dreszcz przechodzi na myśl o męczeństwie. O rzeźni i milczeniu owiec Dziś co trzeci Polak jest osobą praktykującą, co trzeci mówi, że wierzy. Dla co trzeciego wiara, Kościół to sprawy powiewające mu dość luźno i swobodnie. Osobistych wrogów Pana Boga jest w naszym kraju mało. Choć od 200 lat są niezwykle głośni. Ten pompowany przez dominujące media margines, ci światli słudzy ciemności, te parę procent udające większość, to problem osobny. Kiedy popatrzymy w twarze ludzi znieprawionych, zobaczymy jasno: to nie są zwycięzcy wyścigu o życie. Mordor w Polsce przegrał, teraz musimy zatroszczyć się o naszych pogubionych braci. Największe wyzwanie to praktykujący niewierzący, ludzie niemający relacji z Jezusem; ludzie sądzący...
Tomasz Terlikowski
Jak niby homo-propaganda ma niszczyć normalne zdrowe rodziny? To pytanie słyszę nieustannie. Jak ktoś jest heteroseksualny, to taki pozostanie – dodają moi rozmówcy Tyle że to niestety nie jest prawda. A najlepszym na to dowodem są badania opublikowane przez prestiżowe, amerykańskie pismo „Archives of Sexual Behavior”, z których wynika, że w ostatnich latach dramatycznie zwiększyła się liczba osób, które eksperymentują z seksem homoseksualnym, choć pozostają heteroseksualne. Zacznijmy od twardych danych. Tych, które się zmieniły, i tych, które pozostają niezmienne. Zmianie nie uległa, co warto zauważyć, liczba osób homoseksualnych. I żeby nie było wątpliwości, nie jest ich ani 5, ani tym bardziej 10 proc., ale 1,7 proc. wśród mężczyzn i 0,9 proc. wśród kobiet. Taka jest realna skala...
Piotr Lisiewicz
Umarł jasnowidz z Człuchowa i leży na desce! Krzysztof Jackowski, ezoteryczny ekspert niemieckiego tabloidu „Fakt” przewidział, że początek Euro 2016 to „może być początek szokiem dla polskiej kadry, po prostu będziemy wyglądali trochę jakbyśmy byli nieprzygotowani”. Natomiast „po dwóch takich trudniejszych meczach z niepowodzeniami zaczniemy stawać na nogi”. No więc perfekcyjne przygotowanie taktyczne Polaków do meczu z Irlandią Północną pokazało, że Jackowski o przyszłości gówno wie. A wszyscy zwolennicy New Age gówno wiedzą razem z nim, gdyż są to frajerzy, co utraciwszy wiarę w Pana Boga, są skłonni uwierzyć w dowolne medialne czary-mary. Pies pogryzł człowieka – wiadomo, żaden news. Człowiek pogryzł psa – o tym ludzie będą chcieli przeczytać. Analogicznie: informacja, że Justyna...
Marcin Wolski
Powiem szczerze, od dawna nie byłem w równie optymistycznym nastroju. I nie wynika to z nieodpowiedzialnego chciejstwa czy jakiejś autoterapii polegającej na grze w zadowolenie. Po prostu widzę, że sprawy polskie nareszcie idą w dobrym kierunku. Oczywiście pojawiają się zahamowania, trudności i błędy (także personalne), nie zmienia to jednak faktu, że nasza nawa państwowa porzuciła dryf, uchwyciła sterowność, znaleziono odpowiednie żagle, których dotąd bano się rozwijać, i przyjęto kurs ambitny, ale realny. W dodatku bezpieczna większość i korzystne sondaże powodują, że można działać, bez szczególnego oglądania się na opozycję. Prawdę powiedziawszy, wyjąwszy pozaparlamentarny plankton i nieco amorficzny Ruch Kukiza, prawdziwej opozycji w Polsce nie ma. Tej, która ogłasza się „opozycją...
Katarzyna Gójska-Hejke
Nowym ambasadorem RP na Ukrainie został Jan Piekło. To dobrze, że w kręgach kierujących polską dyplomacją pojawiła się refleksja, by dokonać jakiejś zmiany po poprzednikach, którzy wespół ze swymi ambasadorskimi nominatami doprowadzili nasz kraj na pozycję państwa raczej o marginalnym znaczeniu. Takie chwile olśnienia zdarzają się nowej ekipie rządzącej niezbyt często. Warto przypomnieć, iż w MSZ nadal zatrudnionych jest niemal 70 absolwentów sowieckiej uczelni, której patronowało KGB i z niejasnych powodów polski podatnik ciągle jest zmuszany do utrzymywania tej zgrai. Jan Piekło nie ma sowieckiej przeszłości. Dał się poznać jako aktywny działacz na rzecz pogłębiania współpracy między Polską a Ukrainą, wspierający prozachodnie dążenia znacznej części ukraińskiego społeczeństwa. W tym...
Jan Pospieszalski
70. rocznica  tzw. pogromu kieleckiego zapewne owocować będzie różnorodnymi inicjatywami upamiętniającymi tamto wydarzenie. Już na początku maja Stowarzyszenie im. Jana Karskiego zorganizowało w Kielcach, w Teatrze im. Stefana Żeromskiego, konferencję pt.: „Pamięć – Dialog – Pojednanie: Duchowe wymiary przebaczenia”. Hasła to mądre, szczytne i pewnie każdy człowiek sumienia się z nimi utożsamia. Morderstwo Żydów w Kielcach dokonane 4 lipca 1946 r. funkcjonuje ciągle jako podręcznikowy przykład polskiego antysemityzmu, tym bardziej przerażającego, że zbrodni dokonano na Żydach, którzy ocaleli z Zagłady. Ta okoliczność stała się tematem wielu psychologicznych i socjologicznych naukowych prac i konferencji. Rozwijające się na uniwersytetach w Izraelu, w Stanach Zjednoczonych i w Polsce...
Ryszard Czarnecki
Parlament Europejski, Boże broń, nie chce być gorszy od sąsiada, czyli Komisji Europejskiej, gdy chodzi o tworzenie listy priorytetów i uznanie tego, co ważne, i tego, co mniej ważne Komisja Europejska ma zaiste dziwaczną listę priorytetów. Co tam „Brexit” ‒ czyli ewentualne wyjście jednego z trzech największych państw członkowskich z tejże Unii! Furda z dramatycznym kryzysem strefy Schengen, pogrążonej w ciężkiej chorobie, oby nie śmiertelnej... Machnąć ręką na prawie 2 mln imigrantów, głównie islamskich, głównie spoza Europy, którzy przybędą na nasz kontynent w tym roku (a może to będzie „tylko” 1,6 mln?)! Lepiej zająć się Polską. A na pewno łatwiej.  Przy okazji bije się rekordy hipokryzji, bo jeżeli komisarz z Holandii – a jednocześnie pierwszy wiceprzewodniczący Komisji...
Robert Tekieli
Świat cierpi na chorobę dwubiegunową. U bliźnich widzę bezwład duszy lub nakręcenie. Widzę ludzi ucieczki lub agresorów. Zalew rzeczy, rzekę śmieci, kult przedmiotów. A ty, w jaką chemię neurotransmiterów uciekasz? Z jednej strony coraz więcej przegranych, luzerów i frików. Z drugiej nakręceni  w korporacji ojcowie. I słabo-silne, zdolne do wszystkiego kobiety; olały macierzyństwo dla kariery. Coraz więcej w rodzinach osamotnionych dzieci.  Po ulicach w słuchawkach biegają asceci. Na przystankach o siódmej, w pozach modelek, lansują się rano jadące do szkoły nastolatki. Nikogo nie prowokują. Są niewinne, prawie jak kiedyś. Nieliczne rzeczywiście sprawdzają swoją atrakcyjność. Zauważyły, jak na panów działają niektóre pozy. Ale to są dzieci. Biedne, osamotnione dzieci. To...
Afera wokół zastrzelonego w obronie dziecka goryla pokazuje, w jakim kierunku zmierza bioetyczna debata. I nie ma się co oszukiwać, lepiej nie będzie  Kilkanaście dni temu w jednym z ogrodów zoologicznych do wybiegu dla małp wpełzł czterolatek, którego rodzice przywieźli tam, by spędzić z nim piękny dzień. I właśnie to dziecko zobaczył ogromny goryl, który zaczął je ciągnąć w głąb wybiegu. Zaalarmowani ochroniarze i opiekunowie zoo podjęli błyskawiczne działania i po dziesięciu minutach akcji zdecydowali się zastrzelić goryla, żeby ratować dziecko.  I to rozpętało aferę. Obrońcy zwierząt ronią obecnie łzy nad biednym gorylem, oskarżają rodziców chłopca i kierownictwo ogrodu zoologicznego i domagają się surowych konsekwencji. Bo w obronie maleńkiego dziecka zabito zwierzę....
Piotr Lisiewicz
Duża huśtawka nastrojów w establishmencie w kwestii honoru. „Gadka o honorze kosztowała nas 6 mln trupów” – twierdził niedawno Radosław Sikorski. „W życiu ważny jest honor” – ogłosiła z kolei Monika Olejnik, odchodząc z Radia Zet. Moim zdaniem w roli rozjemcy w owym sporze powinien wystąpić Lech Wałęsa, który napisał niegdyś pod adresem Krzysztofa Wyszkowskiego (pisownia oryginalna): „Mój Honor ;W nagrodach; doktoratach . brawach na stojąco i zaproszeniach na wygłoszenie wykładów  zajęte na następne 10 lat ,a jakie pieniądze . Ty przez całe życie nie zarobisz więcej niż moja jedna godzina wystąpienia”. Olejnik chętnie potwierdzi, że o coś podobnego chodziło w jej wypowiedzi. A Sikorski wobec na nowo zdefiniowanego pojęcia honoru wycofa wszelkie swoje zastrzeżenia. O tym, że oprócz...
Marcin Wolski
Nie twierdzę, że „dobra zmiana” już wygrała. Istnieje jeszcze mnóstwo zagrożeń i wiele niewiadomych. Jedno wszelako nie ulega dla mnie wątpliwości. Głupota i zacietrzewienie opozycji pomagają, jak mogą, władzy w osiągnięciu sukcesu. Już parę miesięcy temu wieszczyłem, że opozycja totalna prowadzić może jedynie do totalnej klapy. Na jak długo starczy bowiem grania wyłącznie złymi emocjami, doprawianiem gęby Kaczyńskiemu czy Macierewiczowi i pokrzykiwaniem: „Demokracja jest zagrożona”. Zwłaszcza jeśli jedynym konkretem, jaki można przytoczyć, jest sprawa Trybunału Konstytucyjnego, dla większości społeczeństwa od początku niejasna, a na pewno idealnie obojętna. Przeciętny obywatel ma o sędziach jeszcze gorsze zdanie niż o politykach i z pewnością nie będzie organizował w ich obronie...
Piotr Lisiewicz
Angielski pisarz Gilbert Keith Chesterton napisał: „Odkryłem właściwie niezawodną prawdę, że wrogowie Polski byli zarazem wrogami wielkoduszności i człowieczeństwa. Kiedy jakiś człowiek lubował się w niewolnictwie, kochał lichwiarstwo, miłował terroryzm i całe rozdeptane błoto materialistycznej polityki, to zawsze okazywało się, że do tych afektów dodawał on także pasję nienawiści do Polski”. Te słowa wyjaśniają skalę nienawiści, jaką każda próba powrotu do polskości po 1989 r. budzi wśród „lubujących się w niewolnictwie”. Świętej pamięci prezydent Lech Kaczyński podjął taką próbę na arenie międzynarodowej. Lichwiarze i materialiści nie tylko obrzucili go błotem, lecz także nie zawahali się posunąć aż do terroru. Gdy po sześciu latach od Smoleńska zastanawiamy się, jaka cecha...
Katarzyna Gójska-Hejke
Kierownictwo Sądu Okręgowego w Warszawie wystosowało list do ministra sprawiedliwości w sprawie publikacji „GPC” na temat jednego z sędziów oraz kontaktów z bezpieką jego ojca. Zarzucają dziennikowi, że spowodował śmierć seniora oraz dopuścił się szkalowania przedstawiciela Temidy. Śmierć człowieka zawsze jest wydarzeniem pełnym bólu i smutku. Jednak to, co uczyniły sędzie z Warszawy, to potężne nadużycie, być może wręcz wykorzystanie dramatycznego wydarzenia do uderzenia w tych, którzy w imieniu opinii publicznej starają się stać na straży uczciwości – deficytowego dobra – naszego wymiaru sprawiedliwości. Trudno nie odnieść wrażenia, iż po wyborach parlamentarnych korporacja sędziowska rozpoczęła otwartą wojnę z częścią społeczeństwa. Jej celem jest obrona status quo III...
Ryszard Czarnecki
Gruzińscy przywódcy deklarowali w rozmowach z moim udziałem, że chcą i do Unii, i do NATO. Wiele ich dzieli – ale nie to Lubię przyjeżdżać do tego małego, ale dumnego narodu. O Gruzinach mowa. Jeden z dwóch najstarszych chrześcijańskich krajów świata (obok Armenii). Nacja zaradna, honorna, ale też „krew, nie woda”. Nasi przybywali tam głównie w XIX w., przemieszczając się po zesłaniach, będących karą za kolejne antyrosyjskie powstania. Gruzini kochają wolność, wino, śpiew i kobiety – a więc tak bardzo nie różnią się od Polaków... Z Polski można dolecieć tam bezpośrednio samolotem LOT-u, czego nam jeszcze Unia nie zakazała, jak to uczyniła, czasowo ponoć, w przypadku Armenii. Geopolitycznie Gruzja jest dla nas ważna, bo umiejętnie przesiada się ze statku rosyjskich wpływów...
Robert Tekieli
Pokolenia następują coraz szybciej po sobie. Kiedyś co 20 lat, ostatnio co 10, a dziś kolejne pokolenie wyznacza zmiana procesora w smartfonie W środę, 8 czerwca po godzinie 21, rusza w Warszawskim Ośrodku Telewizyjnym emisja zapowiadanego parę tygodni temu programu „Tekieli. Krótki przewodnik po duszy”. Cztery dni wcześniej, w pierwszą sobotę czerwca, czwartego, będą miały miejsce „niebieskie” „Rekolekcje uzdrowienia i uwolnienia<><”, które poprowadzę w parafii Dobrego Pasterza w warszawskim Miedzeszynie od 14.00. Co łączy rekolekcje z „przewodnikiem”? Można zapytać inaczej: Jaka jest dusza współczesnego człowieka? Taka sama jak od początku świata, ale… Świat przyspieszył. Pokolenia zmieniają się wraz z kolejnymi generacjami procesorów komputerów i smartfonów. Nowy...
Tomasz Terlikowski
To działa – chciałoby się powiedzieć. I dlatego, trochę nietypowo, ale będę podbierać temat mojemu felietonowemu sąsiadowi Zacznę od tego, że do amerykańskich kaznodziejów zawsze miałem podejście umiarkowanie entuzjastyczne. Nie do końca im dowierzałem, gdy z taką pewnością przekonywali, że właśnie ich model pobożności przynosi błyskawiczne efekty. I dokładnie takie samo podejście miałem do książek Merlina Carothersa. Ten amerykański, protestancki kaznodzieja (przez wiele lat kapelan wojskowy) głosił (nie żyje) przez lata moc uwielbienia. W książce pod tym tytułem przekonywał, że jeśli zdecydujemy się uwielbiać Boga za wszystko (dobre i złe), co nam się przydarzy, to zmieni to całkowicie naszą modlitwę i życie. Jednak za radą znajomych zdecydowałem się przeczytać tę książkę. I muszę...
Piotr Lisiewicz
„Każdy tyran ma swój koniec. Może być niebywale sprawny, skuteczny, ale w momencie, kiedy zderza się ze ścianą rzeczywistości, to zaczyna się kończyć” – z przekonaniem wypowiedziała się Agnieszka Holland. Nie lekceważył bym naukowo brzmiącej opinii tej pani. Wie, o czym mówi, bo świetnie zna się na tyranach, w szczególności Józefie Stalinie. Gdyż jej ojciec najpierw publikował w gazecie „Młodzież Stalinowska”, a potem był redaktorem naczelnym stalinowskiej „Walki Młodych”.  Nie ma wątpliwości, że gdyby żył, działałby dziś w młodzieżówce KOD i bił się  demokrację. Janusz Korwin-Mikke mocno przejął się stanem emocji Władimira Putina po tym, jak w Redzikowie ruszyła budowa tarczy antyrakietowej. „To jest sprawa niesłychanie poważna....
Marcin Wolski
Choć od sejmowego wystąpienia Grzegorza Schetyny minęło już trochę czasu, moje zdumienie połączone z oburzeniem nie ustępują. To wielka sztuka przelicytować w agresji Stefana Niesiołowskiego, a w idiotyzmie Julię Piterę. Pan Schetyna stwierdził, że wstyd mu było za panią premier mówiącą o suwerenności. Równie dobrze mógł mówić o wstydzie za kazania Skargi czy przemówienia posłów Sejmu Wielkiego. Dla mnie Beata Szydło zapisała się złotymi zgłoskami w dziejach polskiego honoru i godności. Można oczywiście było się z nią nie zgadzać, ale manifestować wstyd?! O jedno słowo za daleko, panie liderze! Czy nie było panu wstyd, kiedy prezydent Najjaśniejszej, z pańskiej partii, wizytował Uniwersytet „Karola Wyszyńskiego” i bredził o Janie Pawle III, kiedy właził na fotel w Japonii lub chwalił...
Katarzyna Gójska-Hejke
Działania podejmowane przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a także cała akcja poparcia dla nich przeprowadzona przez różne gremia tzw. wymiaru sprawiedliwości, od Sądu Najwyższego począwszy, na Krajowej Radzie Sądowniczej skończywszy, wskazują jednoznacznie, iż to właśnie te instytucje są dziś najmocniejszym szańcem postkomunizmu w Polsce. I nie ma się czemu dziwić – z PRL-u w III RP przeszły w nienaruszonym stanie. Tu i ówdzie dokonano kilku kosmetycznych przesunięć, ale rdzeń postkomunistyczny (w latach 90. wprost komunistyczny) został osadzony w nowej rzeczywistości jako jeden z gwarantów okrągłostołowego porządku. I trzeba przyznać – okazał się skuteczny. Zachęcam do refleksji: ile spraw naprawdę kluczowych dla budowy nowych relacji w Polsce zostało sprawiedliwie ocenionych w...
Jan Pospieszalski
W uroczystość Zesłania Ducha Świętego podczas mszy św. w bazylice św. Wojciecha trzy kobiety w muzułmańskich strojach modliły się i biły pokłony przed ołtarzem. Jak podaje portal Gniezno24.com, przystąpiły też do komunii św. Okazało się, że zarówno przyjęcie Ciała Chrystusa, jak i modły to teatralna prowokacja. „Widziałem, że ktoś im robił zdjęcia” – relacjonował ks. Jan Kasprowicz, który z konfesjonału obserwował całą sytuację. Muzułmanki to uczestniczki warsztatów odbywających się w Teatrze im. Aleksandra Fredry. W ramach projektu ReStart, Łańcuch Sztuki, finansowanego przez Ministerstwo Kultury, uczniowie gimnazjów i liceów pod kierunkiem scenograf Barbary Hanińskiej, przebrani za przedstawicieli różnych ras i religii, poruszali się po mieście, tworząc swoiste performance. Jak...

Pages

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.