Nasi Felietoniści

Piotr Lisiewicz
Spektakularny sukces Komitetu Obrony Demokracji w podpoznańskiej Wrześni! „Tak się rodzi dyktatura” oraz „Wolne media” – pod tymi hasłami zorganizowano tam szumnie zapowiadaną manifestację. Żeby było ostro, konfrontacyjnie i rewolucyjnie, manifestacja odbyła się pod siedzibą wrzesińskiego PiS. Szok i przerażenie! Na protest przybyła aż… jedna osoba. Nie pojawiła się natomiast główna organizatorka, która prowadziła wcześniej z wielkim rozmachem kampanię SMS-ową wzywającą do masowego manifestowania. Jak wytłumaczyła, miała „inne zobowiązania”. Może pracowicie przygotowuje samobójczy atak na lokal rządzącej partii? Września to miasto, o którym pół Europy usłyszało po strajku dzieci wrzesińskich. Zapewne KOD wyszedł więc z założenia, że równie zdecydowanie wystąpi ono w obronie...
Marcin Wolski
Zbyt wiele rzeczy zdarzyło się między 13 a 17 grudnia, by potraktować je jedynie jak dziwny zbieg okoliczności. Nie wiem, na ile realne było dokonanie zamachu stanu, choć zadyma w sejmie, ruchawka na ulicach, mobilizacja mediów III RP i reakcje zagranicy wyglądały groźnie. Aby doszło do nieszczęścia, brakowało tylko ofiar (zresztą próbowano inscenizacji), władza jednak wykazała zimną krew. Toteż wiele wskazuje, że to, co zapowiadało się na tragedię, kończy się farsą. Sondaże PiS-owi rosną, Kaczyński w rankingach na wpływową osobistość świata lokuje się na 2. miejscu po Trumpie, serial grozy pt. „Trybunał Konstytucyjny” skończył się wraz z odejściem głównego aktora i nie widzę szans na jego kontynuację. Bezrobocie spada, liczba urodzeń rośnie… A co do gniewu ludu, zalecam więcej...
Ryszard Czarnecki
Wiem, że to spotkanie z historią Chrystusa zapamiętam na zawsze, do końca moich dni. Czuję wzruszenie Znów Izrael, znów Jerozolima, znów Ziemia Święta, znów Grób Pański. Ale teraz, choć jestem już trzeci raz w miejscu pochowania Jezusa Chrystusa, przeżywam to szczególnie – a nie jestem człowiekiem skorym do częstych i nadmiernych uniesień. Oprowadza mnie wicekustosz Kustodii Ziemi Świętej Zakonu Franciszkanów o. Dobromir Jasztal. To miejsce trudnej, a czasem burzliwej współpracy i rywalizacji katolików, prawosławnych i Ormian. Ich konflikty nagłaśniane są w mediach, ich współpraca już mniej. Dotykam z pełną czcią drzwi z 1099 r. Przy wejściu Kamień Namaszczenia. Przy nim kobiety zostawiły ciało umarłego Chrystusa. Gdy wróciły, już Go nie było. Zmartwychwstał. Jedynym świadkiem...
Tomasz Terlikowski
Setna rocznica objawień w Fatimie, ponawiające się ostrzeżenia Matki Bożej, 300. rocznica powstania masonerii, 500-lecie Reformacji – wszystko to – od dawna – buduje nastrój apokaliptyczny. A teraz przeczucia te zaczynają przybierać ciała faktów To, co się dzieje w Aleppo, a szerzej w Syrii i na Bliskim Wschodzie (w szeroko pojętej Ziemi Świętej), wydaje się być spełnieniem wielu zapowiedzi. Oglądając zdjęcia ze zniszczonego miasta, trudno uciec od porównań z wizją siostry Łucji o III Tajemnicy Fatimskiej. Zniszczone miasto, strzelający ludzie, mordowani chrześcijanie. Obrazy, które widziała siostra Łucja, stają się na naszych oczach rzeczywistością. Wiele tajemniczych znaków staje się obecnie zrozumiałych. I nie musi to wcale pozostawać w sprzeczności z wcześniejszymi interpretacjami...
Robert Tekieli
Dlaczego podobają się nam filmy o złych chłopcach? Dlaczego pozytywne historie szybko się nudzą? Czemu kultura mówiąc o złu kłamie? Bo kłamie. Nie wierzycie? – Czułem pustkę w sobie, czegoś szukałem – opowiadał mi kiedyś swoją historię Remek, biznesmen ze Śląska. – Kiedyś natknąłem się na medytację transcedentalną i miałem potężne doznania. Następnym krokiem było doskonalenie umysłu. Tygodniowy kurs z Lechem Emfazym Stefańskim. Uczono nas relaksacji, odprężenia, wchodzenia we własny świat, w którym mogłem kreować rzeczywistość, w to, co mnie otacza, mogłem zapraszać gości. W refugium napotykałem na takie miejsca, które napawały mnie panicznym lękiem. Głęboka, ciemna jama, w której czaiło się zło. Ciemny dół. Ona realnie nie istniała, ale ja widziałem to jako przerażającą jamę. To nie...
Piotr Lisiewicz
W czasie Majdanu w Kijowie głośno było o prowokatorach nasłanych przez Janukowycza, czyli tzw. „tituszkach”. Tymczasem pod Sejmem w Warszawie pojawił się podobny typ prowokatorów – „diduszki”. Nazwa ta pochodzi od nazwiska pierwszego przyłapanego prowokatora Wojciecha Diduszki. Specjalizuje się on w plażowaniu na ulicy przed Sejmem i udawaniu nieprzytomnego. Jak przystało na filmoznawcę i byłego pracownika TVP, Diduszko plażował na profesjonalnym planie filmowym, pełnym dramaturgii. W tle przechodził akurat manifestant z biało-czerwoną flagą, natomiast kobieta, która do niego podbiegła, wyraźnie sprawdzała, czy jego serce bije, czy też zatłukł go całkiem na śmierć pisowski siepacz. Kolejne akcje „diduszek” niebawem. Jak twierdzą moi informatorzy, wśród sympatyków KOD pojawił się...
Marcin Wolski
Ciekawa sprawa, całkiem do niedawna w światowych mediach negowano jakikolwiek wpływ tajnych służb Rosji na elity w zachodnich demokracjach. Wspominanie o mackach KGB czy FSB było w złym tonie, a to, że koryfeusze lewicy otrzymywali pensje np. w Gazpromie, całkowicie ignorowano. Teraz to się zmieniło. Nieoczekiwanie okazało się, że ludzie Putina są wszędzie, a głównie w partiach antysystemowych. Łatkę prorosyjskości przyszyto francuskiemu Frontowi Narodowemu, Alternatywie dla Niemiec, Narodowcom austriackim, Orbanowi, a ostatnio Donaldowi Trumpowi i jego kandydatom na ministrów. Najśmieszniejsze, że na tę wizję załapało się wielu polskich publicystów. Podejrzewam, że prorosyjskość prawicy jest mniej więcej taka jak skłonności autorytarne PiS-u. Po prostu ich wrogowie sprawujący...
Ryszard Czarnecki
Przywożą tu śmieci z całego Kairu. Tu są sortowane, przetwarzane, utylizowane. Dzięki śmieciom powstały nawet fortuny Jest taka dzielnica. Choć ci, którzy tam mieszkają, bardzo nie lubią, jak się tak to określa. Wolą mówić, że są „z Mukatta”. Tak nazywa się wzgórze. Ale to naciągane. Dzielnica Mukatta istnieje naprawdę, jednak to ekskluzywna część stolicy i mieszkają tu bogacze, a nie śmieciarze. Ale można też używać neutralnej nazwy Dzielnica Jam. Ona nikogo nie pozycjonuje, a oddaje istotę rzeczy. To przecież w tym miejscu były przez lata kamieniołomy. Gdzie jest ta dzielnica? W Kairze. Właśnie stamtąd wracam. Piszę te słowa w samolocie do Polski. Byłem w „dzielnicy śmieciarzy”. To część egipskiej stolicy. Mieszkają tu głównie nasi bracia chrześcijanie, Koptowie. Prezydent Naser...
Ryszard Kapuściński
Niepokorny bard Paweł Piekarczyk, który od wielu lat, nie odmawiając żadnemu klubowi „GP”, niestrudzenie koncertuje w najdalszych miejscach w Polsce, Europie i obu Amerykach, został w sposób niezwykły doceniony. Z rąk Jerzego Kowalczyka, legendarnego działacza opozycji demokratycznej w PRL-u, organizatora strajku w Gdańsku w grudniu ’70, otrzymał Krzyż Semper Fidelis. Jest to odznaczenie Związku Solidarności Polskich Kombatantów, ustanowione w 1994 r. dla uhonorowania aktywnych działaczy w okresie stanu wojennego oraz tych, którzy odegrali aktywną rolę w dobie odzyskania niepodległości w 1989 r. Po raz pierwszy Krzyż Semper Fidelis wręczono 15 grudnia 2002 na Jasnej Górze. Pawła Piekarczyka uhonorowano za niezłomną postawę i wieloletnią działalność. – Jestem...
Robert Tekieli
Dzisiejszy świat: cekiny i cukierki. Egoizm, chciwość, żądza. Katolicyzm to nie karmelki do ssania. To ogień i nóż, skalpel do rozcinania siebie W latach 90. przeczytałem wspomnienie dziennikarza ze spotkania z Anatolijem Kaszpirowskim. W tamtym czasie ten KGB-owski hipnotyzer cieszył się nieprawdopodobną sławą. Zafascynowanych było nim bardzo wiele osób. Jego nadprzyrodzone wyczyny pokazywała również polska telewizja. I w takiej atmosferze wspomniany wcześniej dziennikarz, spotkawszy Kaszpirowskiego w hotelowym holu, zapytał go: „Skoro pan wszystkich uzdrawia, czemu nie wyleczy pan swoich haluksów?”. I stracił przytomność. W tym samym roku z Tomkiem Budzyńskim i Olgą, moją Żoną, nieświadomi tego, co czynimy, zakładaliśmy klub Gnosis, sektę-stowarzyszenie. Nie wiedzieliśmy, że...
Gdy szwedzka młodzieżówka liberalna zgłosiła pomysł aborcji finansowej dla mężczyzn, wszyscy byli zaskoczeni. A przecież, w istocie, młodzi Szwedzi wyciągnęli tylko wszystkie możliwe wnioski z zasady równouprawnienia i tezy, że każde dziecko powinno być chciane Kilka miesięcy temu pisałem już w „Gazecie Polskiej” o pomyśle „aborcji dla ojców”, ale mam wrażenie, że warto wrócić do tego pomysłu, bo – wbrew temu, co się niekiedy sądzi – wcale nie pochodzi on od szwedzkich liberałów. Pierwsza ideę „aborcji finansowej” sformułowała amerykańska uczona Frances K. Goldscheider, która prawie 20 lat temu zaproponowała, że mężczyzna także powinien mieć prawo zrezygnować z ojcostwa, tak jak kobieta czyni to poprzez aborcję. „Każde dziecko powinno być chciane – mówią zwolennicy legalnej aborcji...
Piotr Lisiewicz
„Symbol zaściankowości polskiego Kościoła” – tak nazwał nowego arcybiskupa metropolitę krakowskiego Marka Jędraszewskiego Jacek Żakowski. Wszystko to prawda. Dowód niezbity: niejaki Lisiewicz, na studiach obibok o mentalności zaściankowej z wybujałym elementem sarmackim, miał u Jego Ekscelencji Księdza Arcybiskupa piątkę na egzaminie z filozofii chrześcijańskiej. Trzeba KOD-owi przyznać, że jak poprosi kogoś o zabranie głosu, to zawsze starannie wybiera fachowca. Dlatego w kwestiach żołnierskich na portalu Koduj24.pl wypowiedział się Janek Kos z „Czterech pancernych”: „Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że spora grupa dorosłych ludzi zabawia się właśnie ołowianymi żołnierzykami w przekonaniu, że robi coś poważnego. Przyzna pani, że jest się czego bać”. Janek Kos i strach? Takiego Gajosa nie...
Marcin Wolski
Do jednej z bardziej irytujących sytuacji dochodzi wówczas, gdy jakaś grupa podejmuje wspólne ważne zadanie – idzie jej ze zmiennym szczęściem, ale idzie, i naraz pojawia się przeszkadzacz. Ktoś, kto zaczyna stroić głupie miny, przedrzeźniać, urągać i na wszelkie sposoby utrudniać pracę. W większości przypadków ludzie starają się ignorować jego zaczepki, czasem odgryzą się słownie. Ale namolny nie ustępuje. Jak wściekły ratlerek szczeka, szczerzy krzywe zęby, łapie za nogawkę. Bywa, że komuś puszczają nerwy i jak nie kopnie...  Napastnik natychmiast w skowyt: – Biją, faszyści, zbrodniarze! – lamentuje, ale oczywiście dusza w nim się raduje, bo przecież o to chodziło. Sprowokować represje, żeby potem skargi na nieludzkich prześladowców zabrzmiały bardziej wiarygodnie. Może wezmą w...
Katarzyna Gójska-Hejke
Wezwanie do udziału w demonstracji przeciwko rządowi 13 grudnia ma wręcz głęboko symboliczny wymiar. W 35. rocznicę krwawej agresji komunistycznej junty Jaruzelskiego na naród ulicami Warszawy chcą przedefilować ci, którzy przez ponad ćwierćwiecze tzw. III Rzeczypospolitej byli bardziej lub mniej zakamuflowanymi obrońcami i protektorami systemu zakorzenionego w akcie wprowadzenia stanu wojennego. Wydarzenia zapoczątkowane 13 grudnia były kolejnym podejściem polskojęzycznych Sowietów do złamania ducha wolności narodu polskiego. System postkomunistyczny, w który przepoczwarzył się kilka lat później PRL, był w istocie nakierowany na to samo. Inne metody, inne narzędzia, inna rzeczywistość, ale cel pozostał niezmieniony – stłamszenie wolności Rzeczypospolitej, a dzięki temu także innych...
Ryszard Czarnecki
Stylem uprawiania polityki europejskiej przez Donalda Tuska było prawo mimikry, przystosowania się, demonstrowanie swojej nieobecności Słowa piosenki „Im więcej ciebie – tym mniej”, śpiewanej przez Natalię Kukulską, strawestować należy ‒ w kontekście Brukseli i Donalda Tuska ‒ na: „Im dłużej ciebie – tym mniej”… Niespodziewany wywiad, udzielony dla TVN24 przez kończącego powoli swoją kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej i ekspremiera, należy odczytać jako efekt uświadomienia sobie przez „chłopaka z podwórka”, iż jego „misja” w unijnej stolicy kończy się. Wcześniej bowiem Tusk generalnie unikał wypowiedzi dla mediów w Polsce. Odzywał się rzadko i zawsze w nadzwyczajnych okolicznościach. Tym razem, ni z gruchy, ni z pietruchy, ni w pięć, ni w dziewięć, ani nawet w dziewiętnaście...
Robert Tekieli
Czas adwentu to okres, w którym łatwiej jest nam poddać się Bożemu oczyszczeniu. To czas wielkiej łaski Popatrzcie w mętne oczy Cobaina, popatrzcie w twarz zaszczutej Amy, popatrzcie na bezczelną mordę Lemmiego z Motörhead, nawet zjadająca go choroba nie otrzeźwiła gościa. Jesteśmy niewolnikami swojego doświadczenia. Możemy odrzucić myślenie, uciekając w bodźce, w drażnienie naskórka duszy, czasami bardzo przyjemne, a przecież – tym bardziej zwodnicze. Uciekając, nic nie zyskujemy. Wyrok dalej czeka, ucieczka go tylko odwleka. Jakakolwiek ucieczka od siebie, od swojego losu czy powołania, nawet ucieczka w pułapki społecznie akceptowane, jak np. pracoholizm, kończy się źle. Czasami ucieczka kończy się tragicznie: życie pozbawione happy endu. Grymas biednego Lemmiego, zasuszona twarz...
Tomasz Terlikowski
Chrześcijańska moralność, wbrew opinii wielu, to nie tyle kulturowe ograniczenia, ile program na życie, który niesie szczęście i zdrowie. A potwierdza to także nauka Doskonale widać to na przykładzie moralności seksualnej. Jak pokazują amerykańskie statystyki, dziewictwo, a dokładniej brak aktywności seksualnej u nastolatków oznacza zdrowie. Młodzi aktywni seksualnie są o wiele bardziej narażeni na rozmaite choroby, ale i oni są o wiele bardziej bezpieczni niż ci, którzy decydują się na aktywność homo- czy biseksualną. Dzieci i młodzież, która nie podejmuje aktywności seksualnej, jest o wiele bardziej skłonna do zdrowego stylu życia niż ich rówieśnicy, którzy decydują się na aktywność seksualną. Jednak najwyższy odsetek zachowań niebezpiecznych dla życia i zdrowia dotyczy młodych,...
Piotr Lisiewicz
No i zaczęło się. Po zarzutach dla niewinnych samorządowców czas na stosy dla czarownic! Tytuł na portalu Interia.pl: „Jeśli ten projekt nie wypali, Tadla będzie spalona”. Nie tak dawno Nadzwyczajny Kongres Sędziów wydał uchwały potępiające prezydenta Dudę i rząd PiS. Tymczasem w ubiegłym tygodniu Jan Puhl z „Der Spiegel” ogłosił, iż w Polsce „System wymiaru sprawiedliwości i aparat bezpieczeństwa są już podporządkowane – aż do ostatniego sędziego na prowincji”. Trzeba przyznać, że bardzo sprawny jest ten rząd PiS, skoro tak szybko sprawę załatwił. Kiedy ostatni raz Polacy byli tak sprawni, zdaniem niemieckich mediów? Chyba po brawurowym zajęciu radiostacji w Gliwicach. Skoro niemiecki dziennikarz pisze, że wymiar sprawiedliwości podporządkowany jest PiS „aż do ostatniego sędziego...
Marcin Wolski
Oderwanie opozycji od rzeczywistości bije wszelkie rekordy. Oto wzywa ona społeczeństwo do wyjścia na ulice, chociaż nie definiuje, w jakim konkretnym celu. W historii masy niejednokrotnie wychodziły na ulice, często nawet bez wezwań – żądano chleba, protestowano przeciwko fałszerstwom wyborczym czy skandalom korupcyjnym. Ludzką wściekłość rozpalały podwyżka cen, obniżka płac lub mord polityczny. Czy mamy do czynienia z czymś podobnym? Jeśli Kaczyński komuś się nie podoba, to w kolejnych wyborach do dyspozycji będą kartki wyborcze. Oczywiście istnieją grupy czy raczej grupki społeczne, które mają powody do niezadowolenia. Spróbujmy je wyliczyć. Po pierwsze, byli esbecy pozbawiani sutych emerytur. Dalej, wszelkiej maści przekręciarze, którzy drżą, że ich kanty wyjdą na jaw – warszawscy...
Robert Tekieli
Oto Pawłowa recepta na szczęście w pigułce; powtarza ją za Jezusem: „Ja jestem drogą, i prawdą, i życiem; Filipie, kto Mnie widzi, widzi i Ojca” Chrześcijaństwo buduje na prawdzie i nie odrzuca żadnego okruchu piękna i dobra, do których przed Chrystusem dotarli ludzie, ani też najmniejszej kruszynki prawdy, piękna czy najmniejszego przejawu dobra, które powstały po narodzinach Chrystusa poza naszą cywilizacją oraz w niej, ale przeciwko niej: w filozofiach, ideologiach, stylach życia skierowanych przeciwko Bogu i wierze. Mówiąc krótko: każda prawda jest katolicka. A suma prawd buduje ład. Nowożytność to czas walki z ładem. Dziś najsilniejszy atak skierowany jest przeciwko łączności młodych ze starszymi; jedność rozbijana jest poprzez kulturę, modę i szkołę. Rozbijanie jedności pokoleń...
Tomasz Terlikowski
Dwanaście kroków, odwyki – wszystko to traci sens, skoro o wiele taniej jest zabić alkoholika. Eutanazizm postępuje. Holandia rzeczywiście odpływa Szaleństwo zabijania (rzekomo z litości) ogarnęło Holandię. Tam już nie ma sensu leczyć chorych, skoro można ich zabijać. Raz otwarta furtka eutanazyjna z konieczności pochłania nowe ofiary, a kolejne grupy ludzi są włączane w szaleństwo eutanazizmu. Do listy „uprawnionych” do eutanazji dołączają kolejne grupy chorych. Najpierw byli to tylko umierający na schorzenia fizyczne, później dołączyli do nich także chorzy psychicznie, również ci, którzy cierpią na depresję czy myśli samobójcze, osoby z szumami usznymi, a wreszcie znużeni życiem. Teraz do grupy tej dodano… alkoholików. A żeby uzasadnić, jak to dobre rozwiązanie, sięgnięto po pióra....
Ryszard Czarnecki
Okazuje się, że koniec końców eksponowane stanowisko we własnym państwie jest realną pokusą i skutecznie konkuruje z fotelami w UE „Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka” ‒ tak brzmi stare polskie porzekadło, które w mowie ojczystej zakorzenił biskup bajkopisarz Ignacy Krasicki. Przypomniałem sobie te słowa, gdy przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz zapowiedział, że nie będzie ubiegał się o trzecią kadencję na tej funkcji. Ale jednocześnie pomyślałem sobie, że te słowa nie do końca tu pasują, bo przecież niemiecki socjalista nie przegrał wyborów ani też nie zrejterował w obawie przed porażką. Wycofał się, bo wie, że w połowie lutego zostanie ministrem spraw zagranicznych najważniejszego państwa w Unii Europejskiej. Skądinąd może to być przyczynkiem do dyskusji, co w...
Katarzyna Gójska-Hejke
Na finiszu kampanii wyborczej dzisiejszy amerykański prezydent elekt udzielił bardzo ważnego wywiadu polskiej telewizji publicznej. Wypowiedź Trumpa trafiła do polskiej opinii publicznej ze sporym opóźnieniem, bo właściciele materiału najwyraźniej nie wyczuli jego wagi. Mimo wszystko po wyborczym rozstrzygnięciu „Gazeta Polska Codziennie” doprowadziła do upublicznienia słów 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych, który zadeklarował, iż zrobi wszystko, co w jego mocy, by wesprzeć starania polskich władz o zwrot wraku rządowego Tu-154M niszczejącego na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku. Momentalnie w polskich mediach ruszyła lawina bagatelizowania wypowiedzi nowej głowy najpotężniejszego państwa świata. Dowiedzieliśmy się, że w kampanii Donald Trump mógł nam obiecać wszystko, iż takie...
Piotr Lisiewicz
Portal Wirtualna Polska po latach postanowił zacząć małpować język młodych „faszystów” i pojawiły się na nim newsy „Balcerowicz znokautował” oraz „Sikorski zaorał”. Strach pomyśleć, co będzie dalej. Biedroń rozjechał młodego narodowca? Józefa Hennelowa zmasakrowała ojca Rydzyka? Dom starców zdemolował kiboli? Poza wszystkim, to zalecam Wirtualnej Polsce wrzucanie filmików podobnie zatytułowanych na YouTube. Żeby obiektywnie zweryfikować, kto zdaniem internautów kogo znokautował. Wymiękacie, czy odważycie się to zrobić? Czekam na waszą reakcję, do której ustosunkuję się za tydzień. „Wy nie informujecie, wy walczycie z rządem. Niektórzy z was to brudne, antysłowackie prostytutki” – tak premier Robert Fico określił niektórych słowackich dziennikarzy. Na szczęście u nas tego problemu nie...
Marcin Wolski
Historia nie jest sprawiedliwa. Tyrani umierają najczęściej we własnym łóżku, ich ofiary czczą dopiero potomni. Lenin, Stalin, Mao, Ho Chi Minh, Tito czy Enver Hodża odchodzili w przekonaniu, że stworzony przez nich system będzie trwać wiecznie. Za wszystkie ich przewiny zapłacił stosunkowo najmniej winny Ceausescu. Wojciech Jaruzelski na dostatniej emeryturze tylko jeden raz oberwał cegłą... Jednak największym szczęściarzem ze wszystkich komunistycznych przywódców był Fidel Castro. Przeżył swój bezrozumny atak na koszary Moncada w 1953 r., dzięki rodzinnym koneksjom dostał niski wyrok, a po dwóch latach został przez „nieludzki system Batisty” zwolniony i wypuszczony za granicę. Ocalał podczas podróży jachtem Gramma, przeżył w górach Sierra Maestra, wykolegował kolegów rewolucjonistów...
Katarzyna Gójska-Hejke
Im bardziej Wojska Obrony Terytorialnej stają się faktem, tym bardziej nasila się atak na samą ideę ich powołania w Polsce oraz na szefa resortu obrony. W ciągu ostatnich tygodni opinia publiczna została uraczona zestawem bredni na temat WOT. Szkoda miejsca, by je wymieniać. Warto jednak zastanowić się, dlaczego opozycji tak bardzo zależy na zdyskredytowaniu instytucji, która w większości krajów Sojuszu (i nie tylko) jest ważnym elementem budowania bezpieczeństwa. Jakoś trudno uwierzyć, że ci, którzy jeszcze nie tak dawno odpowiadali za stan m.in. naszej armii, teraz – jako opozycja – jedynie bezrefleksyjnie tłuką kłonicą w każdy pomysł rządu Prawa i Sprawiedliwości. Dorobek Platformy w szeroko pojętej sferze bezpieczeństwa państwa jest dramatyczny. Ostatnie lata obfitowały w...
Jan Pospieszalski
W niedzielę startuje kolejny raz Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom. Kiedy w drugiej połowie lat 90. zaczynaliśmy na antenie TVP tę akcję charytatywną, wiedziałem tylko tyle, że Caritas to kościelna instytucja dobroczynna. Po 20 latach znów odkrywam siłę i rozmach Caritas. Ponad 1000 placówek i kilka tysięcy wolontariuszy, ogromna armia ludzi dobrej woli, we wszystkich diecezjach. Ludzie, którzy bez rozgłosu, bez fajerwerków, skromnie, nieraz od święta, a często każdego dnia świadczą pomoc najsłabszym. Symbolem Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom jest świeca – cegiełka rozprowadzana w parafiach w całej Polsce. Od początku akcji uczestniczą w niej również diakonie charytatywne Kościołów protestanckich i organizacja pomocowa Kościoła prawosławnego „Eleos”. Pomysł świecy pojawił się 23 lata...
Ryszard Czarnecki
Uderzenia w Trumpa, w jego ludzi, jego grzechy popełnione i niepopełnione, będą przejawem dobrego, lewicowego smaku Amerykański „Newsweek” upodabnia się, gdy chodzi o chamstwo, do jego polskiego odpowiednika. W złożonym do druku jeszcze przed wyborami prezydenckimi numerze, który ukazał się z powyborczą datą 11 listopada 2016 r., Nina Burleigh pisze o tym, że „motłoch przychodził na wiece Trumpa”. A więc już nie sam Donald J. Trump był rasistą, seksistą, islamofobem, homofobem, faszystą i generalnie burakiem, ale też, zdaniem światłego (a jakże) liberalno-lewicowego tygodnika, wybrało go bydło. Jaki to polityk w Polsce, były szef MSZ i były doradca premiera Tuska mówił o przeciwnikach politycznych per „bydło”? Zaiste, szef dyplomacji... Tyle że, zdaje się, był znacznie starszy niż...
Robert Tekieli
Rewolucjonistom prawo do zadawania śmierci w obronie egoistycznych wyborów już nie wystarcza. Teraz mordercy pragną komfortu zabijania Nasza cywilizacja wchodzi w kolejną fazę rozkładu. We Francji zakazano publikacji uśmiechniętych buzi dzieci z zespołem Downa. Budzą dyskomfort: takie wyrażanie szczęścia „prawdopodobnie narusza spokój sumienia kobiet, które legalnie dokonały innych osobistych wyborów”. Czyli: zamordowały noszone pod sercem dzieci, podejrzewając je o chorobę genetyczną.  Jeśli prawda nic nie kosztuje, jest kłamstwem – mówił ksiądz Jerzy Popiełuszko. Szwedzi pozbyli się z języka prawa karnego słowa „rasizm”. Ze statystyk zniknęły im przestępstwa na tle rasowym. W Belgii zabijanie w świetle prawa staruszków nie wystarcza: usypiają już również małe dzieci....
Tomasz Terlikowski
Śmierć jest nieodłączną częścią naszego życia. I trzeba się do niej przygotować. Ucieczka w oszukańcze marzenia o cudownym uzdrowieniu dzięki zamrożeniu tylko nas od tego odciąga Chora na raka 14-letnia Brytyjka wygrała krótko przed śmiercią batalię sądową o zamrożenie ciała w nadziei, że w przyszłości może zostać wyleczona. Za jej zamrożeniem opowiadała się matka, ojciec był przeciwny, a dziewczynka przez wiele miesięcy walczyła przed sądem o takie prawo. Ostatecznie krótko przed śmiercią jej się to udało. A ja, choć potrafię zrozumieć nadzieje dziewczynki, nie umiem opędzić się od myśli, że cała ta sprawa jest kolejnym diabelskim zwiedzeniem. Zacznę od tego, co rozumiem. Rozumiem, że 14-letnia dziewczynka chciała żyć, że nie chciała i nie potrafiła zrozumieć, dlaczego śmiertelna...
Piotr Lisiewicz
Marek Pyza, przez niemal dekadę dziennikarz radia TOK FM i Marcin Wikło, były dziennikarz TVN24, zostali wypuszczeni w roli „zagończyków” na wojenkę przeciwko „Gazecie Polskiej”. Gdy Tomek Sakiewicz zauważył grzecznie (bo to człowiek ode mnie o niebo bardziej kulturalny), że zdaje się to my pisaliśmy o Smoleńsku, gdy cała reszta poddała się narzuconemu paraliżowi języka, przed szereg wyskoczył zagończyk Wikło i ogłosił: „To prawda. >>Gazeta Polska<< jako pierwszy tygodnik prowadziła śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej, podważając oficjalną wersję tej tragedii, bo… w kwietniu 2010 roku nie było żadnego innego tygodnika po prawej stronie medialnej barykady. >>Uważam Rze<< powstał w lutym 2011 roku, jeszcze młodszymi tytułami są >>wSieci<< i >>...
Marcin Wolski
Gdyby zapytano mnie, co najbardziej różni obecną ekipę od poprzedniej, to odpowiedziałbym, że ambicja. Oczywiście ambicja nie ograniczona do własnych karier (najlepiej w strukturach europejskich) i związanych z nimi apanaży. Aspiracje obozu III RP najlepiej charakteryzuje wypowiedź pewnej znanej pani reżyser: „żeby było dalej, jak było”. Rozszyfrowując to głębiej, chodziło o to, żeby dalej trwał neokolonialny system oparty na strukturze składającej się z właścicieli Polski, ich klientów i całej reszty, której jeśli się nie podoba w kraju, ma alternatywę w postaci zlewozmywaka w Londynie. Okazuje się jednak, że społeczeństwu nie wystarczają tylko ciepła woda w kranach i zapewnienia o uznaniu wielkich tego świata. Nie wystarczają drobne korekty życia i zapewnienia o lepszym pojutrze....
Jan Pospieszalski
W piątek, 11 listopada, papież Franciszek spotkał się z siedmioma rodzinami założonymi przez księży, którzy porzucili stan kapłański i ułożyli sobie życie z kobietami. W nocie przekazanej przez biuro prasowe Stolicy Apostolskiej czytamy, że Franciszek deklaruje tym gestem bliskość i miłość dla tych, co „podjęli decyzję, z jaką często nie mogą pogodzić się ich dawni współbracia w kapłaństwie oraz rodziny”. Autor watykańskiego komunikatu pochyla się z troską i wyjaśnia przyczyny ich decyzji. To „zmęczenie wielkim zadaniem odpowiedzialności duszpasterskiej, samotność i niezrozumienie sprawiły, iż ich kapłaństwo znalazło się w kryzysie”. Dalej czytamy, że po „miesiącach i latach niepewności oraz wątpliwości uznali, że kapłaństwo było błędnym wyborem”. Generalnie ton noty watykańskiego...
Tomasz Terlikowski
Coraz więcej komentatorów popada w pokusę „taniego miłosierdzia”. Ich opinie niewiele jednak mają wspólnego z nauczaniem Kościoła Rok Miłosierdzia i nauczanie papieża służy części apologetów i komentatorów do głoszenia swego rodzaju „taniego miłosierdzia”, miłosierdzia, które w istocie jest uznaniem, że nic się nie stało, że cokolwiek zrobimy, to Bóg i tak musi nam to wybaczyć, a katolicy i inni ludzie mają obowiązek jak najszybciej o tym zapomnieć, bo inaczej okaże się, że nie potrafią wybaczać, są legalistami i faryzeuszami. I tak publicyści na łamach katolickich portali oznajmiają, że jedyną katolicką postawą wobec aborcji dziecka jest uznanie, że nic się nie stało, i udawanie, że wszystko jest w porządku. Tyle że coś jednak się stało. Zginął człowiek, świat został pozbawiony...
Ryszard Czarnecki
Zdaje się, że pospolite ruszenie artystów i pseudoartystów amerykańskich było jeszcze większe niż adekwatne wzmożenie działalności tych środowisk w Polsce „Lecz choćby przyszło tysiąc atletów / I każdy zjadłby tysiąc kotletów, / I każdy nie wiem jak się wytężał, / To nie udźwigną, taki to ciężar”. „Lokomotywa” Juliana Tuwima przypomniała mi się, gdy obserwowałem ostatnią kampanię prezydencką w USA. Była ona żywym zaprzeczeniem łacińskiej maksymy „Nec Hercules contra plures”. Donald Hercules Trump może nie był sam (okazało się, że poparła go miażdżąca większość Amerykanów), ale „plures”, czyli tłumy tzw. celebrytów, znanych z tego, że są znani, albo i nawet dobrych aktorów czy piosenkarzy, ale kompletnie niekapujących, o co chodzi w polityce, i oderwanych od życia przeciętego Johna...
Robert Tekieli
Kończy się rok liturgiczny. Niedziela, 20 listopada, jest ostatnią w mijającym roku. Następna jest już pierwszą niedzielą Adwentu. Czas na podsumowania. Czy to był dla ciebie kolejny rok stracony duchowo? Czy masz byle jakie życie? Czy twoje serce opanował niezrozumiały smutek? Waldemar opisuje przemianę tak: „Następnego dnia rano zobaczyłem wschód słońca, ptaki na łące, zupełnie inaczej zobaczyłem świat. Czułem spokój i radość, łuski spadły mi z oczu, czułem wielkie ciepło i dookoła wielką przyjaźń, żeby nie powiedzieć miłość… Radość to jest świadomość obecności Boga… Powiedziałem: – Dzięki Ci Boże…”. Iza została uzdrowiona fizycznie. Ze stwardnienia rozsianego. Lekarze mówią, że to jest niemożliwe. A ona miała już sparaliżowaną prawą połowę ciała, a dziś po 20 latach nie ma po tym...
Piotr Lisiewicz
„Wzywam wszystkich demokratów i przeciwników PiS do wielkiej mobilizacji i organizacji 11 listopada marszu pół miliona ludzi” – napisał Tomasz Lis na twitterze 25 września. Niestety „wszystkich demokratów i przeciwników PiS” uzbierało się coś koło pięćdziesiąt razy mniej. Jako doświadczony pijak stwierdzam, że z moich wyliczeń wynika, iż w skali kraju nie był to nawet promil obywateli. No więc skoro Lis tak lubi porównywać PiS do nazistów, to zauważmy, że proporcje mu wyszły niewiele lepsze niż w przypadku sławnych prognoz wujka Adolfa. Co to przewidywał, iż III Rzesza trwać będzie lat tysiąc, a nie dwanaście. Plan na 11 listopada był taki, że koderaści mieli zostać zaatakowani przez strasznych kiboli. Niestety, kibole mają swoje zasady. Złe czy dobre? Niech każdy sobie ocenia, jak mu...
Marcin Wolski
Można narzekać na jakość tegorocznych prezydenckich pretendentów, można krytykować styl kampanii, która zbliżała się do poziomu wulgarnego talk-show, nic nie zmieni jednak wymowy werdyktu Amerykanów, może tych biedniejszych, gorzej wykształconych, z małych ośrodków, ale stanowiących prawie połowę narodu. Być może wyczuli intuicyjnie zmowę elit (od pewnego czasu partie przestały się różnić między sobą) i postawili na kandydata antysystemowego, a zarazem na normalność, nie na lewacką utopię, nie na soft cenzurę, jaką jest poprawność polityczna. Jeśli popatrzyło się na wyborczą mapę USA na poziomie stanów i hrabstw, w oczy rzucała się przewaga Trumpowej czerwieni nad wysepkami błękitu, którymi były wielkie miasta. Tam biedota pospołu z finansjerą głosowała na starą cwaniaczkę,...
Ryszard Czarnecki
Karuzela personalna toczy się w Brukseli (i Berlinie) w najlepsze W polityce europejskiej jest teraz zupełnie jak w ustawianiu kostek domina: przewrócenie jednej uruchamia lawinowo upadek następnych. To widać, słychać i czuć w Brukseli. Jedna zmiana w łańcuszku (niekoniecznie św. Antoniego) może uruchomić kolejne zmiany personalne. Dotyczy to już nie tylko Unii Europejskiej jako takiej, ale i poszczególnych państw członkowskich, bo przecież często bywa, że unijni gracze grają na dwa fortepiany: brukselsko-strasburski i własny, narodowy.  A tak konkretnie. Jeżeli w połowie stycznia 2017 r. na szefa Parlamentu Europejskiego nie zostanie ponownie wybrany Niemiec – socjalista Martin Schulz, to fotel szefa PE obejmie nie inny eurolewicowy towarzysz, lecz po pięciu latach od...
Tomasz Terlikowski
„Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie” – powiedział Jezus. A Jego słowa – warto pamiętać – pozostają aktualne Te słowa przypomniały mi się przy okazji lektury doniesień o pewnym księdzu, który gdy zobaczył, że chłopiec chce podnieść upadającą na ziemię konsekrowaną Hostię, dał mu po twarzy. Rodzice dziesięciolatka nie zdzierżyli i wnieśli sprawę do sądu, a ten – i to w dwóch instancjach – skazał księdza na grzywnę. Kapłan dowodził, że w istocie nikogo nie pobił, jedynie bronił Eucharystii przed profanacją i dyscyplinował chłopca, jednak sąd nie dał temu wiary. Historia ta dowodzi, że niestety sutanna ani nawet ornat nie bronią przed głupotą i chamstwem. Chłopiec, warto to sobie uświadomić, zrobił to, co powinien zrobić każdy katolik, i za co podziwialiśmy – słusznie – prezydenta...
Katarzyna Gójska-Hejke
Różnej maści ośrodki wpływu reprezentujące rządy innych państw czy wszelakie lobby mogą czuć się w Polsce jak w raju. Model treserski, który wobec polskiej opinii publicznej stosują od lat stróże postkomunizmu, pracuje na każdy tzw. zagraniczny autorytet, który chce coś u nas uzyskać, poprzez presję wstydu wpłynąć na obywateli RP. Niestety przez wiele lat tresura okazywała się bardzo skuteczna. Zgnębieni półwieczem komunizmu, zatyrani koniecznością zdobywania podstawowych środków do życia, otoczeni brzydotą PRL dość łatwo dawaliśmy się (przynajmniej znaczna część z nas) wpędzić w poczucie niższości wobec głosu z zagranicy. Argument w rodzaju „co o nas piszą w zachodnich gazetach” działał na tysiące. Na szczęście jego moc dziś jest silnie ograniczona. Polacy odzyskują zasłużone...
Jan Pospieszalski
Dziś z okazji święta niepodległości proponuję małe intelektualne ćwiczenie. Wyobraźmy sobie, że nowy ambasador Izraela w Polsce postanowił urządzić uroczystą premierę fabularnego filmu będącego ekranizacją dramatycznych wydarzeń, jakie miały miejsce w Izraelu. Chodzi o zamachy terrorystów samobójców w Jerozolimie i ostrzelanie z broni przeciwpancernej autobusów pasażerskich, w których poniosło śmierć wiele niewinnych osób. Według izraelskich źródeł wojskowych, ataki zostały przeprowadzone przez napastników ze Strefy Gazy, którzy przedostali się do Izraela z terytorium Egiptu. Władze Egiptu zaprzeczyły i opublikowały specjalny raport, w którym mówią o prowokacji służb izraelskich, której celem miało być przykrycie działań militarnych w Strefie Gazy, gdzie od nalotów izraelskich giną...
Robert Tekieli
Halloween, „Harry Potter”, lalki Monster High – tu nie chodzi o satanizm. Rzecz w oswajaniu przedsionków okultyzmu, w zmywaniu z dzieci ochronnej warstwy naturalnej niechęci do brzydoty, rozkładu. W dzisiejszej popkulturze płyną stuprocentowo toksyczne nurty. Karmimy śmiercią i czernią swoje dzieci. I zbieramy każdego dnia tego owoce. Potworne owoce Powinienem napisać esej o Halloween. Chyba nie napiszę. Może to błąd. Od 20 lat słyszałem kilka tysięcy razy: debil, myśli, że po przeczytaniu „Harry’ego Pottera” dziecko będzie opętane. Ludzie nierozumiejący, że popkultura, choćby traktowana jako rozrywka jedynie, może otwierać wrażliwość dzieci na toksyczne duchowości – nie chcą słuchać. Trudno. Próbowałem. Ich dzieci. Za 10 lat – ich problem.  Podobnie jest z Halloween. Istotą nie...
Piotr Lisiewicz
No i wreszcie koniec pochwał Ryszarda Petru i jego koleżanek pod adresem papieża Franciszka! (oraz przeciwstawiania go ciemnemu polskiemu Kościołowi). Franciszek okazał się bowiem gorszy od samego Macierewicza! Bo ogłosił: „Gdy dochodzi do bankructwa banku, natychmiast pojawiają się skandaliczne sumy, by go uratować, ale kiedy ma miejsce bankructwo ludzkości, nie ma nawet tysięcznej części tego, by ratować braci, którzy tyle cierpią”. Nie wątpię, że jeśli Petru usłyszał te słowa, przekonany był, że to efekt przyjęcia przez papieża Macierewicza w Krakowie. A teraz każdy poseł PiS powinien się nauczyć tego cytatu na pamięć, albo przynajmniej nosić go na wymiętej karteczce w kieszeni. Z jego pomocą największa ciamajda może „miażdżyć” oraz „masakrować” banksterską hołotę. Hit! W 2001 r....
Marcin Wolski
Szczęśliwe pokolenia Polaków, dla których niepodległość jest oczywistością! W ostatnich wiekach był to wyjątek. Dla generacji moich dziadków Niepodległa Polska była cudem po okresie niewoli, pięknym snem, który skończył się we wrześniu 1939 r. Pokolenie moich rodziców miało w życiorysie trochę sielskiego międzywojnia, okupację, powstanie, obozy koncentracyjne, wreszcie PRL – karykaturę suwerennego państwa, które wydawało się skazane na bytowanie w sowieckim łagrze po wieki wieków. Moje roczniki, odrobinę szczęśliwsze, wojny nie zaznały, stalinizm je ledwie musnął, ale żyliśmy wystarczająco długo w gomułkowsko-gierkowskiej beznadziei, licząc naiwnie na konwergencje dwóch systemów i gdzieś w dalekiej przyszłości status Finlandii, jeśli wcześniej nie zmiecie nas atomowa zawierucha....
Katarzyna Gójska-Hejke
Podchodzimy z rezerwą do tego dokumentu, który wedle wiedzy uzyskanej przez naszych dziennikarzy został wytworzony przez niemieckie służby wywiadowcze. Sprawa bezprecedensowej tragedii z 10 kwietnia 2010 r. oraz lata uniemożliwiania jej uczciwego wyjaśnienia (przez państwo rosyjskie, instytucje RP zarządzane przez koalicję PO–PSL czy w końcu naszych sojuszników z NATO, biernie obserwujących całą tę arenę wydarzeń, choć przecież atak na rządowy samolot bez wątpienia należałoby zakwalifikować jako agresję na kraj członkowski) były, są i będą obiektem bardzo wielu przeróżnych prowokacji. Nie wykluczamy, iż odsłoną jednej z nich jest sprawa głośnego raportu BND. Jednak prowokatorzy mają największe pole do popisu, gdy narzędzie ich działań pozostaje nieweryfikowalne. W książce Jürgena Rotha...
Jan Pospieszalski
Rok po zwycięstwie Prawa i Sprawiedliwości pojawiają się podsumowania pierwszych 12 miesięcy nowych rządów. Pierwsze daje się zauważyć niesłabnące poparcie dla PiS i premier Beaty Szydło. Dzieje się to mimo stałego ostrzału ze strony sejmowej opozycji, demonstracji KOD, czarnych protestów, nieprzychylnych gestów europejskich urzędników, a przede wszystkim mimo totalnej wojny, jaką dobrej zmianie wypowiedziały komercyjne media i popierające poprzednią władzę elity III RP. Frontalna krytyka, wbrew oczekiwaniom opozycji, nie przekłada się na spadek notowań rządu, bo spora grupa wyborców konfrontuje nienawistny przekaz z realiami. A właśnie dzięki programowi 500+ wiele rodzin odczuwa poprawę sytuacji. Czy to wystarczy, by utrzymać poparcie w dłuższej perspektywie? Raczej nie. Ludzie...
Ryszard Czarnecki
Polskich kompozytorów czy śpiewaków mogą wysłuchać pasażerowie wielu linii lotniczych z państw od nas geograficznie znacznie odleglejszych niż Niemcy – bądź co bądź, nasz sąsiad Niektórym starszym moim rodakom Lufthansa kojarzy się z Luftwaffe, ale młodszym Polakom już w mniejszym stopniu. Piszę do państwa jako Wasz klient – nie zawsze bowiem mogę wszędzie dolecieć naszym narodowym przewoźnikiem, czyli Polskimi Liniami Lotniczymi LOT. Dlatego korzystam czasami z Państwa usług, zwłaszcza na trasach transatlantyckich, pozakontynentalnych. Biuro podróży znajdujące się w PE w Brukseli (i Strasburgu) często oferuje nam, europarlamentarzystom, Państwa połączenia. Nie chcę w tej chwili ocenić jakości usług, które otrzymujemy z Państwa strony, ani też tego, czy jedzenie jest smaczne, czy mniej...
Robert Tekieli
Lewica zarzuca osobom myślącym tradycyjnie, że odrzucając dyskusję, np. na temat kazirodztwa, zachowują się tchórzliwie Czytam właśnie swoje felietony. Nie z narcyzmu, składam książkę. Czytam i poraża mnie ton beznadziei w tekstach sprzed trzech lat. Wyglądało na to, iż w polskich szkołach i przedszkolach pozostaną jedynie ci dyrektorzy, którzy wpuszczą do swoich placówek kaleczące dzieci programy „wychowania seksualnego”. Rewolucja obyczajowa szalała, poprawność polityczna była zaprowadzana przez państwo siłą. A rewolucjoniści dorzucali do pieca: „Zażywając kokainę, należy używać dziurek nosa naprzemiennie” – na taką naukę idą publiczne pieniądze w ramach akcji „Seks w moim mieście”. – Strasznie kręciły mnie jego buty, zapach, mógłbym lizać jego stopy bez końca – treści, które były...
Tomasz Terlikowski
Gdy rozmawiamy o szacunku wobec osób homoseksualnych i stanowisku Kościoła wobec nich, warto pamiętać, że żyjemy w świecie wielkiej ideologicznej wojny Kilka dni temu warszawski Klub Inteligencji Katolickiej zaprosił mnie na spotkanie poświęcone stosunkowi Kościoła do homoseksualizmu i osób homoseksualnych. Zorganizowano je pod patronatem kard. Kazimierza Nycza, a było ono pokłosiem akcji „Przekażmy sobie znak pokoju”. I właśnie w ramach tego spotkania postanowiłem mówić nie tyle o stosunku do homoseksualizmu i osób homoseksualnych, ile o… sytuacji, w jakiej owa nauka jest (i powinna być) głoszona. A nie jest to sytuacja prosta ani tym bardziej pokojowa. Pierwszy jej element jest dość oczywisty. Otóż znajdujemy się w środku dość ostrej walki światopoglądowej, cywilizacyjnej, czegoś,...

Pages

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.