Kultura

Filip Rdesiński
dr Tadeusz Zysk Należę do pokolenia, które znało Marcina Wolskiego z radiowej Trójki. Nadredaktor z 60 minut na godzinę. Nigdy nie sądziłem, że kiedyś się spotkamy i zaprzyjaźnimy. Gdy w wolnej Polsce zostałem wydawcą (porzucając naukę), nie zwróciłem uwagi na „drugie życie” Wolskiego. Mea culpa! Na usprawiedliwienie – jest on mistrzem kamuflażu. Kabareciarz, a okazuje się, że świetny pisarz, wnikliwy historyk. Satyryk, a nie podziela dominujących w tej sferze poglądów lewicowych. Piewca postaw konserwatywnych. Marcin jest autorem wielu książek o alternatywnych światach. To jego znak firmowy. I tak sobie pomyślałem, czy czasem świat, w którym Marcin jest wybitnym historykiem utrzymującym się z książkowych bestsellerów, a tylko dodatkowo pod pseudonimem publikującym polityczne satyry,...
Marcin Wolski
Cudem ocalone Nikt nie zadbał, aby utrwalić dwa bodaj najważniejsze kabarety PRL-u, Konia i Owcę. Najlepszą audycję satyryczną Polskiego Radia – „Radiokronikę Decybel” – skasowano na polecenie tandemu Ziegler–Zarębina, rządzącego w drugiej połowie lat 70. Programem Trzecim. W archiwum zachowały się przez niedopatrzenie dwa odcinki niewykryte jako część większej całości. W dodatku Jerzy Dobrowolski nigdy nie miał parcia na szkło, był programowym antycelebrytą, toteż nie ma z nim wywiadów – ani Ireny Dziedzic, ani Magdy Umer, tak chętnie gawędzących z innymi wielkim postaciami polskiej rozrywki (choć nie z Pietrzakiem!). A to, co zostało, jest anonimowe – jak powiedzonko „Dla mnie bomba” czy mnóstwo innych, eksploatowanych (podejrzewam, że za zgodą Jurka) przez Marię Czubaszek,...
Maciej Parowski
W „Czarnobylu…” dodatkowym atutem jest sceneria skażonego atomem, wymarłego miasta, opuszczonego w godzinę przez nieszczęsnych mieszkańców. Wiadomo, że pod wpływem promieniowania mutuje fauna i flora, wyobraźnia podpowiada dodatkowe dziwności, a że skażona strefa jest strzeżona i zakazana, to jej turystyczna atrakcyjność rośnie. Do takiej strefy wiedzie zdezelowanym vanem szóstkę młodych ciekawych życia Amerykanów Jurij, były żołnierz służb specjalnych, jednoosobowy właściciel i szef swoistego biura turystycznego w Kijowie. Film rozwija się nie najgorzej. Są ciekawe relacje między uczestnikami wyprawy, młoda para się kocha, druga dopiero przeżywa okres fascynacji, wymarłe blokowiska, skażone rzeki i jeziorka kryją dziwne stwory i tajemnice. Czas ucieka, licznik Geigera tyka, przed...
Filip Rdesiński
MALARSTWO WSPÓŁCZESNE „Hipotezy i hipostazy” to tytuł najnowszej wystawy w Galerii Warsztat Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli. Zobaczymy na niej obrazy twórcy młodego pokolenia Łukasza Huculaka. Jego dzieła epatują pustką, chłodem, samotnością. W licznych formach zapisanych paletą szarości odnajdziemy brud murów, zacieki na tynkach, spękane płyty betonu. Obrazy Huculaka, niepozbawione głębi i poetyki, zatrzymują czas. Wystawę oglądać można od 15 lipca do 3 sierpnia. Łukasz Huculak to absolwent wrocławskiej ASP. Od 2002 r. związany jest z Wydziałem Malarstwa i Rzeźby. W 2009 r. uzyskał stopień doktorski. Jest publicystą licznych pism branżowych, w których zamieszcza teksty o sztuce. POWRÓT KANADYJKI Celine Dion znów nagrywa. Powrót wokalistki zwiastuje piosenka „Parler a mon...
Marcin Wolski
Odziedziczywszy ogromne prerogatywy carów, nie nadużywał ich, a przeciwnie – pracował nad rozwojem dobrobytu swoich poddanych i poszerzaniem strefy wolności. Zmniejszył najbardziej dokuczliwe formy ucisku w Polsce, dokładał starań, aby doprowadzić do pokoju światowego. Był jednym z inicjatorów konferencji w Hadze. Jak pisze Sobczak: „Mikołaj II był wprawdzie człowiekiem ogromnej pracowitości i uczciwości osobistej, żarliwych przekonań religijnych, wykwintnych manier i ogromnego wdzięku, ale utrzymanie samowładztwa traktował jako swoją najświętszą powinność. Uważał się jakby za depozytora i kuratora zarazem dziedzictwa przodków, które zobowiązany był w swoim przekonaniu przekazać następcy w stanie możliwie nienaruszonym”. Będąc człowiekiem kompromisu, wybierał częściej ustępstwa niż...
Maciej Parowski
Instruujący Packera ochroniarz ze słuchawką w uchu, przypominający robota (znakomity Durand), próbuje przywołać szefa do rzeczywistości. Ale lądujemy tu w absurdalnym koszmarze. W rozmowach z kolejnymi gośćmi zdradza gospodarz branżową i filozoficzną niepewność. Niepokoją Packera światowe finanse, nad którymi nawet on, geniusz przewidywania, stracił kontrolę. Nie rozumie fluktuacji kursu juana, nie potrafi dogadać się z żoną, która traktuje go jak obcego, ale jednocześnie obiecuje wspierać męża w razie krachu. Nawet asymetria prostaty coś znaczy. Tylko co? Szczur stał się monetą obiegową – powtarzają za Zbigniewem Herbertem buntownicy. Przebrani za owe szczury robią demolkę na planie, przez co rzecz wygląda jak inne fantastyczne dokonanie Cronenberga, gdzie człowiek stawał się muchą („...
Maciej Parowski
Nie rozwiązania fabularne są jednak najciekawsze w filmie Cohena, ale obraz sytuacji. Jego kucharze, stary i młody, nosiciele etosu swej sztuki, swojego metier, spychani są na margines przez subkulturę szybkiego, niewyrafinowanego użycia. Właściwie położenie Alexandre’a i Jacky’ego jest podobne do tego, w jakim może się dziś znaleźć reżyser z ambicjami, niezależny dziennikarz, muzyk. Gust masowy, wymóg finansowy marginalizują jednostki traktujące swoje powołanie serio. Dzieje się tak zwłaszcza w instytucjach napędzanych imperatywem zysku, a nie powinności. Ci dwaj poeci patelni i rondla spotykają się na ekranie i udzielają sobie wsparcia. Zrazu Alexandre dominuje, bierze Jacky’ego do swojej kuchni na staż. Potem okazuje się, że zakochany w szefie adept, cytujący z pamięci jego...
Marcin Wolski
Nasze tradycje były pod tym względem uboższe, a niedyskrecje rzadsze. O naszych królach pederastach (a byli tacy) czy syfilitykach nawet jeśli się wspomina, to półgębkiem. Na tym tle wysyp prac Iwony Kienzler – poznanianki zamieszkałej w Gdańsku, do niedawna zajmującej się głównie słownikami i leksykonami – jest wydarzeniem wartym odnotowania. Tym bardziej że autorka pisze zajmująco i nie ogranicza swoich książek jedynie do ciekawostek i skandali. Perspektywa alkowy nie zmniejsza zainteresowania tronem. Bohaterami trzech opowieści (oprócz oczywiście ogromnej czeredy kobiet) są trzej władcy – Władysław Jagiełło, określany jako „wierny mąż niewiernych żon”; August II Sas, „mocarz alkowy”; i Stanisław August Poniatowski, nominalnie kawaler, ale równocześnie „mąż wszystkich żon”. Nie...
Filip Rdesiński
SOUNDTRACK Pajęcza muzyka. Ukazała się płyta z muzyką do filmu „The Amazing Spider Man”. W najnowszej kinowej opowieści o superbohaterze młody Peter Parker próbuje wyjaśnić zagadkę zaginięcia swoich rodziców. Na jego drodze do poznania prawdy staje The Lizard, alter ego dr. Connorsa, który był współpracownikiem ojca Parkera. Oprawą muzyczną tej hollywoodzkiej opowieści zajął się James Horner, znany z łączenia chóralnych, instrumentalnych i elektronicznych brzmień. Horner był m.in. autorem muzyki do filmów „Titanic”, „Avatar”, „Piękny umysł”, „Braveheart” i „Obcy”. Już dziś wiadomo, że sound track do najnowszej opowieści o człowieku pająku będzie poważnym kandydatem do Oskara. WYSTAWA W OPERA NOVA „Rusałka w bydgoskim pejzażu” to tytuł wystawy, która towarzyszyć będzie...
Filip Rdesiński
Wraz z rozwojem techniki wkradły się do telefonów komórkowych i smartfonów. Ugruntowały swoją pozycję w kulturze elektronicznego słowa pisanego. Ich rozwój nabiera też coraz szybszego tempa. Po nabraniu graficznego wymiaru zaczęły ożywać – ruszać oczami i ustami. Zaczęły im się czerwienić policzki, płynąć łzy z oczu czy szarzeć oblicza. Ostatnio w niektórych programach buźki wydają już dźwięki wyrażające stany emocjonalne. Poza buźkami pojawiają się też gluty, kwiatki, serduszka, lampki szampana i inne obrazki symbolizujące określone czynności. Typograficzna rewolucja zawłaszcza coraz większe obszary treści. Zastępuje nie tylko emocje w rozmowie bezpośredniej, ale także zaczyna wypierać klasyczne słowo pisane. Kto wie, może za kilkadziesiąt czy nawet za kilkanaście lat zamiast wysyłać...
Marcin Wolski
Każdy z etapów życia bohatera mógłby posłużyć za materiał na osobne dzieło, poczynając od niezwykłej historii rodu Sternów, polskich Żydów-wynalazców. Pan Antoni był dzieckiem szczęścia. Jako młody człowiek trafił od razu między najwybitniejszych twórców epoki do kawiarni „Pod Picadorem”, później do Skamandra, zawierając przyjaźń z całą ówczesną elitą – od Iwaszkiewicza do Witkiewicza. Od stolika w „Ziemiańskiej”, wymyślonego przez Lechonia, do którego chętnie dosiadał się gen. Wieniawa, rozpoczęła się cała dynastia stolików, po te PRL-owskie w PIW-ie, „U Marca” czy w Czytelniku. Z Julianem Tuwimem stworzył prześmieszny tandem satyryków, pisał felietony, teksty (prozą!) do kabaretów, sztuki, a nawet powieści s. f. Ożenił się z miłością swojego życia Janiną Konarską i należał do najlepiej...
Maciej Parowski
Nierealna symboliczna podróż morska obfituje w kataklizmy i zdrady. Niewcześni krzyżowcy pożałują obecności wojownika, sprowadzającego nieszczęścia z tego i tamtego świata. W finale łódź przybija do lądu, który na pewno nie jest Ziemią Świętą, raczej piekłem. Jednooki po raz pierwszy wykaże gotowość nie do zadawania śmierci, ale do przyjęcia jej jako aktu ofiary. Trudno stwierdzić, ile w tym miłości bożej, a ile pychy, ale finał ma moc religijnego i moralnego wyzwania. Od strony estetycznej film jest zachwycający. Niepokoi praktyczne zrównanie okrutnego świata pogan z ożywionym, nowym, wielkim religijnym impulsem chrześcijan. Są tak samo bezradni wobec popędów i krwiożerczych instynktów. Ich religijność ma powierzchowny charakter. Wciąż wierzą w demony, złe moce, blisko im do...
Filip Rdesiński
NIE TYLKO KOMIKS „Grzegorz Rosiński, mistrz ilustracji i komiksu” to tytuł retrospektywnej wystawy, którą od 30 czerwca będzie można odwiedzać w Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli. Jest to pierwsza w Polsce wystawa dzieł Grzegorza Rosińskiego, mistrza grafiki komiksowej, który dzięki legendarnej serii „Thorgal” zrobił zawrotną karierę. Na wystawie będzie można zobaczyć m.in. rysunki do kultowego „Kapitana Żbika”, „Pilota śmigłowca” czy „Yansa”. Poza rysunkami zobaczymy też malarstwo Rosińskiego, film pokazujący artystę przy pracy i relację wideo z jego wystawy w 2011 r. w Paryżu. Po 19 sierpnia wystawa zostanie przeniesiona do Krakowa, a następnie do Kielc. POWRÓT SIÓSTR Sistars – reaktywacja. Po sześciu latach od zawieszenia działalności na polski rynek muzyczny wraca...
Filip Rdesiński
Sir Elton John zaczynał jako knajpiany muzyk grający utwory country, piwne przyśpiewki i tradycyjne irlandzkie kawałki. W latach 60. imponował mu soul i blues. Na początku lat 70. poszedł w stronę rock&rolla, by chwilę później czerpać natchnienie z klimatu i kolorytu pierwszych dyskotek. Do światowej czołówki przebił się w 1970 r. utworem Your Song. Popularność tej piosenki otworzyła przed muzykiem drzwi do kariery zarówno na Wyspach Brytyjskich, jak i w Stanach Zjednoczonych. Lata 70. to w twórczości artysty szalony czas. Ciągłe eksperymentowanie z muzyką, szokowanie wymyślnymi strojami i happeningami. Sceniczny kicz i lekki glamour rock przerodziły się w jego twórczości na początku lat 80. w dojrzałą muzykę pop. Z tego okresu pochodzą świetne single „I’m Still Standing”, „Nikita”...
Tomasz Terlikowski
Problem z Soccim Na czym polega problem z tą książką? Otóż Socci bierze na warsztat opinię o tym, że papieże zataili część objawień fatimskich przed wiernymi. Dotyczą one bowiem nie tyle jakichś strasznych wydarzeń z przyszłości – kosmicznej czy nuklearnej apokalipsy – ale wielkiego kryzysu wewnątrz Kościoła, którego początkiem miał być Sobór, a dokładniej to, co zrobili z nim zwolennicy „ducha Soboru”. Jan XXIII, a później Paweł VI mieli zablokować publikację treści trzeciej tajemnicy fatimskiej właśnie dlatego, że miała się ona odnosić do dzieła ich życia. Ostrzeżenia zawarte w tych tekstach uznali oni (a przynajmniej miał tak uznać Jan XXIII) za owoce wyobraźni siostry Łucji, której zresztą akurat za pontyfikatu „uśmiechniętego papieża” nakazano milczenie. Jan Paweł II tajemnicę...
Maciej Parowski
Po części zdradzają to sami zainteresowani, w jakim wirze celów, dążeń (naukowych, erotycznych, ambicjonalnych) wylądował Nim. Był maskotką wyrywaną sobie przez kolejne opiekunki i opiekunów wchodzących w erotyczne związki, rywalizujących o jego i swoje względy. Na drugi plan schodziły procedury naukowe, zapisy ćwiczeń. Kobiety traktują Nima jak zazdrosne matki, profesor widzi w nim okazję do medialnego sukcesu, a robotę zrzuca na innych. Nim jako obiekt chaotycznych, ale przynoszących efekty zabiegów edukacyjnych uczestniczy w szaleństwach opiekunów, przytula kota, pije drinki, pali trawkę. Jest w tym coś z fantastyki naukowej, z oświeceniowej przypowiastki, z bajki o wyniesieniu i poniżeniu prostaczka. Bo kiedy kończą się fundusze badawcze, Nim zaś pokazuje swoją siłę, czasem gryzie...
Filip Rdesiński
AFRYKA W FOTOGRAFII „Burowie w trzech odsłonach” to najnowsza wystawa Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Jej bohaterami są Burowie, protestanccy farmerzy pochodzenia holenderskiego, flamandzkiego i fryzyjskiego, którzy zasiedlili Afrykę Południową w XVII i XVIII w. Na wystawie zobaczymy historyczne fotografie z XIX-wiecznego albumu, znalezionego na Dolnym Śląsku. Jego właścicielem był „J. Klimke”, pracujący w latach 1889–1894 w Johannesburgu. Kolejną częścią wystawy będą fotografie znanego podróżnika Kazimierza Nowaka z lat 30. XX w. Ostatnią stanowią zdjęcia z wyprawy śladami Kazimierza Nowaka, która odbyła się w latach 2009–2011. Otwarcie wystawy 29 czerwca. SZTUKA UŻYTKOWA „Piękne i użyteczne. Nakrycia stołowe epoki secesji i art déco” to wystawa, którą odwiedzać można w...
Marcin Wolski
Stąd niezwykła wartość takich książek jak praca Bogdana Musiała „Wojna Stalina”, która pozwala zobaczyć przeszłość we właściwych barwach i proporcjach. Jednak główną jej zaletą jest to, że koncentruje się na gospodarczych aspektach tego wielkiego konfliktu. Dowiadujemy się o ekonomicznych przyczynach paktu z sierpnia 1939 r., umożliwiającego prowadzenie Niemcom wojny mimo zachodniej blokady (surowce, paliwa, żywność). Jednocześnie pakt ów generował przyśpieszenie dozbrajania ZSRS, któremu Niemcy dostarczały technologie i gotowe projekty, umożliwiające masową produkcję sowieckich czołgów, owego „cudu pancernego”, który przesądził o losach wojny. Niezwykle interesujące są rozdziały dotyczące wysiłku zbrojeniowego ZSRS w okresie „dziwnej wojny”, a następnie błyskawicznej ewakuacji...
Tomasz Terlikowski
Nowy potop szwedzki Istotą pomysłu Wolskiego na tę powieść jest powtórzenie (jak to zwykle bywa w historii – w formie groteski) szwedzkiego potopu w nowych okolicznościach. Opowieść zaczyna się zatem w roku 2020. W Polsce nadal sprawuje niepodzielną władzę Partia Obiecanek z jej niezawodnym i uwielbianym przywódcą Ronaldem Duckiem. Wyłysiał on wprawdzie, zgarbił się, ale jego oczy nadal płoną wilczym blaskiem. Telewizja i oddani władzy dziennikarze czuwają, by ten nowy wizerunek nie przedostał się do odbiorców i dokonują starannej korekty oblicza premiera tak, by nikt nie miał wątpliwości, że wciąż jest młody, dynamiczny i wyluzowany. Prezydentem jest Wronisław Gomorrowski, a ministrem spraw zagranicznych Radwan Wróblewski. Lider opozycji Jarosław Indykiewicz od dawna przebywa już w...
Sylwia Krasnodębska
Z wykształcenia jest matematykiem. Ale i te specyficzne umiejętności potrafił przekuć w pracę dla dobra kraju. Od 2007 r. przez trzy lata pracował w Biurze Audytu i Kontroli Wewnętrznej w TVP. Sprawdzał, jak były wydawane publiczne pieniądze. „Nie znam drugiej tak źle zarządzanej firmy i tak potwornie służącej wąskiemu gronu producentów” – mówi Piekarczyk. Był jeszcze prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej Żelazna Brama, ale krótko, bo znalazł szereg nieprawidłowości i planował uwłaszczyć właścicieli mieszkań. Wspomina, że obalono go tak jak rząd Olszewskiego – na nocnym posiedzeniu. Dziś zajmuje się kontaktem z czytelnikami „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”. Wszystkie te zajęcia dobierał tak, by móc spokojnie patrzeć na swoje odbicie w lustrze. Niezmiennie mówi, że woli być...
Krzysztof Kłopotowski
Rozprawa z materializmem Cykl „Pierścienia” można rozumieć jako alegorię marksistowską, jak socjalista George Bernard Shaw; lub nacjonalistyczną, jak Adolf Hitler; albo w świetle psychologii głębi. Lapage dał w Metropolitan Opera psychologiczną interpretację mitu germańskiego, od pierwszego akordu w „Złocie Renu”, który wyraża – ni mniej, ni więcej – początek świata (lub świadomości), po ostatnie akordy „Zmierzchu bogów” mówiące o końcu. Z resztą oper cyklu – „Zygfryd” i „Walkirie” – razem tworzy to 17-godzinny dramat muzyczny. Nie ma w kuturze Zachodu bardziej monumentalnego arcydzieła. Scenografia inspirowana surowym krajobrazem Islandii to ważąca 45 ton maszyna, która składa się z 24 ruchomych płaszczyzn. W różnych konfiguracjach są ekranem dla projekcji wideo na żywo,...
Sylwia Krasnodębska
Dziś trudno uznać to za pomyłkę ministerstwa, skoro fundacja w tym roku została po raz kolejny dofinansowana. Tym razem ich festiwal otrzymał 140 tys. zł wsparcia. Dorobek skandalisty Artura Żmijewskiego, znanego choćby ze spektaklu, w którym nadzy ludzie podszczypują się w komorze gazowej, również cieszy się poważaniem w ministerstwie kultury. Zorganizowanie wystawy retrospektywnej jego wątpliwej wartości dzieł zostało wsparte kwotą blisko 120 tys. zł. Do wystawy Zbigniewa Libery, znanego choćby ze stworzenia obozu koncentracyjnego z klocków, dopłacimy ponad 40 tys. zł. Wideoperformance Katarzyny Kozyry wesprzemy kwotą ponad 56 tys. zł. Instalacje Kozyry to głównie eksponowanie nagości. Często są to wystawy obraźliwe jak ta, w której nagie modelki poruszały się na tle krzyża...
Filip Rdesiński
KRASNOLUDKI Spotkanie z „Majorem”. 13 czerwca, o g. 17. w Centrum Scenografii Polskiej, oddziale Muzeum Śląskiego, odbędzie się spotkanie z Waldemarem „Majorem” Frydrychem, liderem „Pomarańczowej Alternatywy”. Tematem spotkania będzie wpływ akcji artystycznych na przestrzeń miasta i mentalność jego mieszkańców. Towarzyszy ono wystawie „Zmienianie świata?”, prezentującej działalność teatru związanego z przestrzenią miejską. Waldemar Frydrych jest m.in. absolwentem historii sztuki. W latach 80. organizował wiele antykomunistycznych happeningów. Jego uczestnicy przebierali się za krasnoludki. „Major” malował też krasnoludki na zamalowanych przez komunistów, antyrządowych hasłach. MUZEUM „We władzy bibelotów” to tytuł wystawy, którą oglądać można w krakowskiej Kamienicy Hipolitów....
Filip Rdesiński
Główną areną kulturalnej bitwy o widza i słuchacza są strefy kibica, znajdujące się w centrach miast gospodarzy. Imprezy przygotowane przez organizatorów to przede wszystkim koncerty mało znanych i nie zawsze najwyższych lotów lokalnych zespołów. Jak zwykle pojawią się też gwiazdy mainstreamu polskiej sceny rozrywkowej jak Maryla Rodowicz, Małgorzata Ostrowska, De Mono, Urszula czy Kombi. Bo z pewnością organizatorzy są przekonani, że Polacy, podobnie jak inżynier Mamoń, lubią te piosenki, które już raz słyszeli. Pośród tej już coraz mniej strawnej papki odnaleźć można też kilka ciekawych propozycji. We wrocławskiej strefie kibica usłyszeć będzie można utwory z musicalu „Hair”, przygotowane przez Teatr Muzyczny Capitol. Dobrze zapowiada się też przedstawienie „Kosmos stu mostów” oparte na...
Bohdan Urbankowski
Wiek XX był czasem kolejnej wędrówki ludów – ze świata nędzy w zaświaty propagandy. I z powrotem. W wojnie i odbudowie towarzyszył im coraz częściej film, do którego rozwoju przyczyniły się dwa totalitaryzmy – niemiecki i sowiecki – oraz jedna infantylna demokracja – oczywiście amerykańska. Trzeba w tym miejscu przypomnieć nazwiska Leni Riefenstahl i („Triumf Woli” – 1934 r., „Olympia” – 1936 r.) oraz Sergiusza Eisensteina. Nazwisko tego ostatniego kojarzy się przede wszystkim z „Pancernikiem Patiomkinem” i z nakręconym ku czci Stalina „Iwanem Groźnym”. Warto do nich dorzucić kultowy ongiś „Październik“ (1928 r.). Jeżeli bowiem dzieła Riefenstahl montowane były z autentycznego materiału filmowego, kłamstwo polegało na montażu i przemilczeniach, to Eisenstein po prostu… obywał się bez...
Marcin Wolski
Wielki renegat W przyznaniu Jarosławowi Markowi Rymkiewiczowi nagrody Opoki, stworzonej przez krąg przyjaciół tragicznie zmarłego Piotra Skórzyńskiego, odczytuję sens głęboko symboliczny – znakomity poeta nigdy nie ukrywał swojej przeszłości i jako jeden z niewielu potrafił uczciwe się z nią rozliczyć. W rozmowie z Jackiem Trznadlem z ogromną szczerością opowiada o swojej młodości „górnej i chmurnej” i „wieku męskim, wieku klęski”. Nie krył krótkiej fascynacji komunizmem w początku lat 50. i oceniając krytycznie swoją ówczesną niewiedzę, głupotę, naiwność i uleganie owczemu pędowi, mówił zarazem o bardzo prędkim otrzeźwieniu i drodze ku prawdzie, która doprowadzi go do opozycji, a praktycznym efektem staną się znakomite „Rozmowy polskie latem roku 1984”. W opowiedzeniu się za...
Maciej Parowski
Retrospekcje przeplatają się z wydarzeniami bieżącymi. Koleżanki i koledzy przypominają sobie sytuacje z udziałem Henia – kiedy robili go w konia. I teraz, z perspektywy, niektóre jego zachowania wydają się albo podejrzane, albo dają nadzieję na szybkie, choć nielegalne nabicie kabzy. Mówiąc w skrócie, idziemy tu tropem afery jubilerskiej, antykwarycznej, złodziejskiej i lichwiarskiej. Zasady koleżeństwa zostają zawieszone na kołku, panie i panowie wydobywają z siebie nieprzebrane zasoby sprytu, pazerności i bezwzględności. A przy okazji robią z siebie błaznów – choćby w momencie, kiedy zapominają o obywatelskich prawach, podporządkowując się enigmatycznym zaleceniom policjanta. „Heniek” to tzw. produkcja niezależna, offowa. Ekipa zaryzykowała robotę za przyszłe udziały w zyskach z...
Marcin Wolski
Skórzyński przytacza mało znaną opowieść Mikojana o naradzie na Kremlu 15 maja 1945 r., kiedy Stalin rozważał natychmiastowy atak na nieprzygotowaną i wycieńczoną wojną Europę. Po drugiej stronie podobne działania nie były brane pod uwagę, a krótki okres hegemonii nuklearnej pozostał niewykorzystany. Dopiero w 1947 r., już po przemówieniu Churchilla w Fulton, została sformułowana „doktryna Trumana” i ruszył plan Marshalla, stawiający na nogi gospodarkę Europy Zachodniej. Nie zmienia to faktu, że USA pozostały całe dekady stroną defensywną, mimo ewidentnych sukcesów, jak przetrzymanie blokady Berlina w 1948 r. czy połowiczny sukces w wojnie koreańskiej. Przez ponad trzy dekady stan posiadania komunizmu zwiększył się – brak pomocy amerykańskiej przesądził o zwycięstwie Mao nad Czang Kaj-...
Filip Rdesiński
MUZEUM Dr Stanisław Sęk obdarował muzeum. 26 obrazów, w tym dzieła malarzy takich jak Leon Wyczółkowski, Józef Mehoffer, Bronisława Rychter-Janowska, Zygmunt Waliszewski i Wojciech Kossak, zostały przekazane Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce. Najstarsze dzieło, pochodzące z przełomu XVIII i XIX w., przedstawia scenę Adoracji Dzieciątka. Można je zobaczyć na wystawie „Europejskie malarstwo XIX i XX wieku” prezentowanej w Zamku Żup Solnych. Zbierane przez dr. Stanisława Sęka obrazy nie mają związku z tematyką solną. Wolą darczyńcy jest jednak, aby obrazy pozostały w wielickim muzeum. EURO 2012 „Goalkeeper vs. Robokeeper” – to wystawa prac polskiego konceptualisty Zdzisława Sosnowskiego. Oglądać będzie ją można od 6 czerwca na I piętrze Muzeum Narodowego we Wrocławiu....
Filip Rdesiński
4 czerwca 1992 r., pod kierownictwem TW „Bolka” i z wyraźnym współudziałem Donalda Tuska oraz Waldemara Pawlaka, dokonano „nocnej zmiany”. Oba te wydarzenia 4 czerwca 1989 r. i 4 czerwca 1992 r. zaważyły mocno na kondycji polskiej kultury. W nowej Polsce nadal nie było miejsca dla Jana Pietrzaka. Kolejne instytucje odmawiały mu miejsc, w których mógłby koncertować. Na deskach Opola swój PRL-owski czar roztaczała jednak nadal Maryla Rodowicz i Irena Santor. Reżyser Jerzy Zalewski był cały czas artystą zakazanym. Ilość wyreżyserowanych i wyprodukowanych przez niego „pułkowników” stanowi dziś bogatą filmotekę. Tymczasem artyści współpracujący z dawnym systemem lub zarejestrowani przez SB jako tajni współpracownicy coraz bardziej rozwijali skrzydła. Reżyser Krzysztof Zanussi będący „...
Maciej Parowski
MacDonald, reżyser oscarowy, u nas znany najlepiej z „Ostatniego króla Szkocji”, kręcił ten dokument z narastającą fascynacją. Marley, mieszaniec o ostrych rysach, który na zgrafizowanych portretach-ikonach przypomina Che Guevarę, nie był nikim takim. Z wywiadów z przyjaciółmi, współpracownikami, rodziną Marleya, z wcześniejszych dokumentalnych zapisów wygląda do nas nawiedzony muzyk, niefrasobliwy w sferze obyczajowej (wśród jego licznych kochanek byłą m.in. Miss Jamajki), ale szczerze zajęty losem ubogich i politycznym spokojem swojego kraju. Także kreatywny i pracowity tekściarz, często inspirujący się Ewangelią, nawiedzony człowiek kompromisu zdolny skłonić do podania sobie rąk przez dwóch zwaśnionych polityków na wielkim stadionie. Co ciekawe, dzień wcześniej na tym stadionie Marley...
Marcin Wolski
Paradoks czasów polegał na tym, że najtęższe satyryczne pióra tych czasów – Jerzy Dobrowolski, Antoni Marianowicz, Wojciech Młynarski, Anatol Potemkowski i Stanisław Tym – nie mogąc rozwinąć skrzydeł (z pazurami) na miarę swoich aspiracji, dostały szansę przeżycia w Biurze Reklamy, tworząc tam Kabaret Reklamowy wszechczasów. W ogóle reklama towarów, które i tak były w PRL-u nie do dostania, stanowiła paradoks naszego ówczesnego Królestwa Absurdu. Pierwsze przesłuchanie „Decybela” stało się dla nas szokiem i przełomem w trójkowej rozrywce. Audycja była tak inna, tak świeża, tak wspaniale dowcipna, wręcz miażdżąca wobec (jak mówił Dobrowol) „coraz bardziej otaczającej nas rzeczywistości”), a jednocześnie niebywale chytra. Trudno było zakwestionować konkretny żart lub słowo. „Decybel”...
Filip Rdesiński
MUZEUM „Ginące zawody i umiejętności” to impreza Muzeum Etnograficznego w Zielonej Górze z siedzibą w Ochli. W otoczeniu pięknej, dawnej architektury, w klimatach kultury ludowej i z użyciem zabytkowych sprzętów możemy spróbować podjąć się prac, które wykonywały nasze babki i prababki. Tkanie na krosnach, przędzenie włókna, tłuczenie kaszy w stepach czy wyrób masła w kierzynce to tylko niektóre atrakcje przygotowane dla gości muzeum. Mężczyźni będą mogli spróbować z kolei rąbania drewna, naprawy wozu czy garncarstwa. Impreza trwa do 2 czerwca. Towarzyszy jej wystawa fotografii Artura Gintowta „Zawody…bardzo tradycyjne”. TEATR „Być albo nie być” – to pytanie już niedługo zada sobie i widowni teatralnej Borys Szyc. Już 1 czerwca w Teatrze Współczesnym w Warszawie odbędzie...
Filip Rdesiński
Zdecydowanie za mało było artykułów, filmów dokumentalnych i audycji radiowych przypominających jego wyjątkową twórczość. A Michael był artystą wyjątkowym. Do dziś nie ma drugiego tak perfekcyjnego wokalisty, który śpiewałby dokładnie w rytm muzyki. Nie ma artysty scenicznego, który wypromował nowy styl tańca, kojarzący się wyłącznie z nim samym. Moonwalk, księżycowy taniec, po raz pierwszy zaprezentowany do utworu „Billie Jean”, stał się niemal natychmiast ikoną kultury lat 80. Wiele utworów Jacksona nadal jest wyjątkowo świeżych i współczesnych pomimo długiego upływu czasu. Album „Thriller” poddany lekkiemu remasteringowi z powodzeniem mógłby dziś wejść na aktualne listy klubowych DJ-ów. Michael do rangi sztuki filmowej podniósł też teledyski. To właśnie od „Thrillera”, a następnie „...
Maciej Parowski
Jest 1918 r. skończyła się wielka wojna, przez cztery lata produkcja nieszczęsnych duchów szła pełną parą. Stąd run na spirytystów i oczywiście mnogość kanciarzy w branży. Ich demaskatorka, trochę znerwicowana, wyniosła panna Florence twierdzi, że wszyscy blagują, ale sama też kryje mroczne tajemnice. Odrzucony z niemądrego powodu narzeczony zginął na wojnie. W szkole Rockwood, do której niechętnie przyjeżdża, ewidentnie straszy duch chłopca, i nawet jest już pierwsza ofiara. Panna Florence przesłuchuje uczniów, rozciąga swoje linki i dzwonki, rozsypuje proszki, ale po połowicznych sukcesach dziwne wydarzenia poczynają przekraczać jej badawcze możliwości. Dobra jest tu szkoła z ekscentrycznymi pedagogami, z których każdy jest podejrzany, i plączący się w zeznaniach uczeń, protegowany...
Marcin Wolski
Horyzont czasowy wyznacza zamach Stauffenberga 20 lipca 1944 r. Gdyby się udał, zapewne zmieniłby losy wojny i historię powojnia. Niepowodzenie przyniosło straszliwe skutki – pozbawiło armię, jedyną siłę mogąca przeciwstawić się Hitlerowi, kadr i mózgów, a samego Führera pchnęło do działań całkowicie desperackich. Kończy się polityka, zaczyna samounicestwienie. Wtedy zapada decyzja o wojnie totalnej. Walka, zwłaszcza po załamaniu kontrofensywy w Ardenach, traci jakąkolwiek racjonalność. Naród niemiecki, który nie dorósł do swojego Wodza, zostaje skazany na zagładę. Co gorsza, naród ten do końca pozostaje w szponach diabelskiej propagandy Goebbelsa, co widać szczególnie na froncie zachodnim – na wschodnim wobec świadomości, jaki los czeka Niemcy w rękach Sowietów, propaganda jest...
Joanna Lichocka
Poeta odpowiada. Powtarza swoje rozliczenie z młodością z czasów stalinowskich, które – jak pewnie sądził – miał dokonane dawno, w książce Jacka Trznadla „Hańba domowa”. Ale właśnie to – ta wydana niegdyś w podziemiu książka, w której poeta miał odwagę zmierzyć się i skrytykować siebie samego, własną młodość, z bezwzględnością, której nie starczyło żadnemu z głośnych pracowników i przyjaciół koncernu, służy teraz Agorze – pokazuje film, klatka po klatce – do upokarzania Mistrza. A przecież przed chwilą słyszeliśmy i widzieliśmy wielkość – jak czytał wiersz. Słowa ubrane w rytm, obraz, muzykę. To ta przestrzeń przyciąga w filmie najbardziej, pulsuje w skroniach. Poeta kosi trawę. A chwilę później wchodzi do sądu. By za moment w filmie znów wrócić do właściwej przestrzeni. Opowiada o...
Filip Rdesiński
„Sąsiedzi w Europie. Księstwo Pomorskie i Królestwo Polskie 1000–1648” – to tytuł wystawy, którą można oglądać do 10 czerwca w Muzeum Narodowym w Szczecinie. Wystawa prezentuje losy Pomorza, ze szczególnym uwzględnieniem kontaktów politycznych, gospodarczych, dynastycznych i kulturalnych ze Świętym Cesarstwem Rzymskim Narodu Niemieckiego i Królestwem Polskim. Z pergaminów, map i innych eksponatów dowiemy się, jak przebiegała chrystianizacja Pomorza, jak ten region próbował wybić się na niepodległość i jakie problemy wynikały z zależności lennej od Polski, Cesarstwa, Danii i Brandenburgii. W czwartki wstęp bezpłatny. EURO 2012 Armin van Buuren zainspirowany EURO 2012. Wielkie imprezy sportowe to doskonała okazja do wypromowania się artystów. W Polsce toczy się obecnie...
Filip Rdesiński
Wybór Chrystusa u źródeł chrzcielnych Polski jest dla młodzieży odnowieniem i przypomnieniem chrześcijańskiej misji młodych Polaków. Lednica była zawsze bliska śp. Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Niestety nie miał On nigdy możliwości uczestniczenia w spotkaniu osobiście, ale łączył się z młodymi Polakami sercem. Tym bardziej byłem zaskoczony, gdy kilka lat temu mój biskup, ks. kard. Nycz ogłosił pierwszą niedzielę czerwca Świętem Dziękczynienia w Archidiecezji Warszawskiej, a w wigilię tegoż święta (w dniu, w którym przypada Święto Młodzieży na Lednicy) zarządził spotkanie młodzieży na Polach Wilanowskich. Nie znam kulis podjęcia tej decyzji, ale od tamtego czasu zaczęła się pojawiać pewna niechęć ze strony pracowników Kurii Warszawskiej do wyjazdów z Archidiecezji na Lednicę. W tym...
Maciej Parowski
Ojciec jest w tym filmie ciężarem. Za to synostwo powinnością. Potem okaże się, że także szansą. Ale najpierw syn musi nauczyć się odbierać czynione przez ojca awantury, skandale jako skargi, znaki, komunikaty. W przestrzeni rodzinnego mieszkania, które stało się przerażającą graciarnią, musi dostrzec zarys porządku, przekory, fascynacji. Dramatyczna scena, kiedy Tomek przegląda kasety nagrane przez starego – są to bez wyjątku zapisy jego informacyjnych programów. Ale w oczy ojciec wywrzeszczy Tomkowi, że nie chce go widzieć. Trzeba będzie zrobić porządek we wspomnieniach, poszukać źródeł słabości, urazy, rozpaczy. Trochę na oślep. Jasne, Tomek nie wie, czego szuka. I może niekoniecznie przeciw matce, na pewno przeciw jej przemilczeniom, kłamstwom, szyderstwom, przeciw szkodom, jakich...
Marcin Wolski
Do dziś w starym kinie można oglądać „Jaśnie pana szofera” czy „Jego ekscelencję – subiekta”. Popularne przeboje – „Umówiłem się z nią na dziewiątą” czy „Już taki jestem zimny drań” pozostają polskimi evergreenami. Kochała go publiczność. I kobiety. Lubił egzotykę, przez kilka lat związany był z gwiazdą Norą Ney, potem z Tahitanką Reri, którą zatrzymał w Polsce i obsadził w filmie „Czarna perła”. W parze z sukcesami artystycznymi szły profity finansowe, szybko stal się współwłaścicielem, a następnie właścicielem wytwórni filmowej. W roku 1939 obok premiery filmu „Uwaga, szpieg”, kroił się wielki kontrakt amerykański... Dzięki książce Ryszarda Wolańskiego (zasłużonego autora „Leksykonu polskiej muzyki rozrywkowej”) postać legendarnego aktora międzywojnia powraca w pełnym blasku bez...
Sylwia Krasnodębska
Wybitny intelektualista Jarosław Marek Rymkiewicz to człowiek wielki. Jest jednym z najwybitniejszych współczesnych poetów, tłumaczy i dramaturgów. Profesor nauk filologicznych, autor kilkudziesięciu książek. Jest znakomitym znawcą romantyzmu, a także komentatorem życia politycznego. Filmowa ekipa miała ten zaszczyt, by obserwować go przy pracy. By filmować jego biurko, rejestrować jego opowieści o procesie twórczym, o miłości do żony, opowieści o tym, co go ukształtowało i wciąż kształtuje. Pisarz mówi o swoim warsztacie. Opowiada o tym, że napisanie wiersza trwa krótko – jeden dzień. Ale czasem jedna poprawka rymu może kosztować wiele zaangażowania i czasu. Bo wszystko musi się zgadzać, brzmieć płynnie i być dokończone. Zdradza też to, jaką rolę w jego pisaniu ma żona. A ma...

Pages