Kraj

Łukasz Adamski
Gurdżijew i filozofia „Żeby coś powiedzieć od siebie, odrobinę głośniej, bez strachu, a z drugiej strony bez nadęcia. Zresztą dzisiaj we wszystkich ponowoczesnych społeczeństwach to właśnie staje się ważne. Ludzie cenią freaków, ludzi z innej planety. Dlatego wybory w Ameryce wygrał Murzyn, dlatego prezydent Islandii jest lesbijką, a wicekanclerz Niemiec gejem” – pisał Janusz Palikot w książce „Ja, Palikot”. Filip Memches zauważył rok temu w „Rzeczpospolitej”, że guru Janusza Palikota jest Georgij Gurdżijew, zdaniem którego większość ludzi jest tylko nawozem kosmosu. Jednak wybrane jednostki są zdolne wyrywać się z tego zaklętego kręgu. „Dla Janusza Palikota nawozem są tradycyjni Polacy. Boją się oni własnych rogatych dusz, stłumionych przez parafialne wychowanie, które przybrało nawet...
Prof. Zdzisław Krasnodębski
Polska polityka przesuwa się z jawnej konkurencji między partiami do wnętrza obozu rządzącego, gdzie toczą się ukryte, niejawne wojny personalne. Coraz też trudniej jest przebić się przez propagandę, której szerzeniem zajmuje się większość mediów. I tak naprawdę wszystko świadczy o tym, że coraz bardziej oddalamy się od modelu demokracji, w której polityka miała być przejrzysta dla obywateli i rzeczowa, w której jawnie miały się ścierać ideowe opcje i propozycje rozwiązań tego czy innego problemu, przed jakim staje Polska. Zamiast tego mamy walkę buldogów pod dywanem, w zasadzie mało istotną, bo marginalizacja Schetyny ma na pewno wielkie znaczenie dla tego polityka, ale jakie ma znaczenie dla Polski? Inną cechą obecnej władzy jest jej doskonała legitymizacja. Niektórzy publicyści...
Przemysław Harczuk
Jest jednak coś, co odróżnia obecny PSL od tego z lat 90. czy nawet z początku poprzedniej dekady. Kiedyś ludowcy byli ugrupowaniem chłopskim, starali się reprezentować interesy rolników. W czasie, gdy stronnictwem kierowali Jarosław Kalinowski czy Janusz Wojciechowski, postulaty programowe były ważnym elementem w rozmowach koalicyjnych. Po powrocie na stanowisko lidera partii Waldemara Pawlaka sytuacja zmieniła się diametralnie. Obecny PSL to tak jak Platforma Obywatelska typowa partia władzy. Bez programu, idei, za to z dobrym PR. Jest jeszcze jedno, co łączy PSL Pawlaka z partią Donalda Tuska. To sposób kierowania partią. Podobnie jak Tusk, Pawlak może czuć się niezagrożony na swoim stanowisku. Pomimo że w ostatnich wyborach pozornie wyrósł mu młody konkurent. „Młody wilczek”...
Joanna Lichocka
Czołganie Jak wiadomo, premier wyznaczył na marszałka sejmu – organu władzy ustawodawczej, która wedle konstytucji ma sprawować nadrzędną funkcję nad rządem – Ewę Kopacz, osobę o słabym doświadczeniu politycznym, za to ślepo oddaną szefowi rządu. Przy tej okazji wyjaśnił politykom PO, że nie odda władzy nikomu, kto mógłby mu zaszkodzić. Zapiera dech nie tylko to, jak Tusk w stylu udzielnego watażki poczyna sobie po zwycięstwie wyborczym, ale także to, z jakim upodobaniem poniża przeciwnika. Dni po zwycięstwie Platformy są bowiem dla marszałka sejmu pasmem upokarzających sytuacji. Zaraz po wyborach Schetyna dostaje od premiera sygnał, że będzie marszałkiem sejmu albo kimkolwiek chce. Nazajutrz rozmawia swobodnie i na luzie z dziennikarzami o tym, że to wprawdzie zależy od szefa rządu,...
Piotr Lisiewicz
My, skazani na skansen Najpierw krótki rozrachunek ze strony „Gazety Polskiej”. Jako kibic z 25-letnim stażem mogę śmiało powiedzieć, że bieżąca chęć zmiany władzy nie była dla nas głównym powodem wspierania kibiców. O ile wielu publicystów i polityków wszystkich opcji (nazwiska znacie) zmieniało w ostatnich latach swoje podejście do tematu jak chorągiewki na wietrze, o tyle „Gazecie Polskiej” nie można postawić tego zarzutu. Wspieramy ruch kibicowski od lat. Robiliśmy to na długo przed wojną kibiców z Tuskiem. I będziemy robić dalej. Nie zmienia to faktu, że liczyliśmy, iż Donalda obalą kibole. Podobne nadzieje miał sam ruch kibicowski. Nie mogło dokonać się to dzięki samym głosom aktywnych kibiców, bo tych jest po prostu za mało. Liczyliśmy, że kibic jest swego rodzaju liderem...
Józef Darski
Na powszechność przeświadczenia o bezsensie i nieskuteczność tej obrony wskazuje 51-proc. bojkot. Oprócz ludzi całkowicie ignorujących politykę w skład tej grupy wchodzą przekonani, że i tak wybory zostaną sfałszowane, że nic w tym zdegenerowanym systemie nie da się zmienić, a między głównymi antagonistami – PO i PiS nie ma żadnej różnicy – to ci z Warszawy. Reakcje tej większości na kryzys będą rozstrzygające, a nie musi ona buntować się, może emigrować. To bezpieczne i skuteczne rozwiązanie z punktu widzenia indywidualnego. Ewentualne protesty uliczne sfrustrowanej grupy bojkotującej fasadową demokrację są łatwe do skanalizowania w tym systemie, dzięki monopolowi medialnemu. Dlatego naszym głównym zadaniem powinno być uderzenie w reżymowe media, ich całkowity bojkot i zwalczanie na...
„Usłyszcie mój krzyk!” Takie przesłanie nagrane przed śmiercią zostawił nam Ryszard Siwiec w 1968 r. Czy podobne chciał zostawić Andrzej Żydek? Czy wybrane miejsce, sposób, listy, które pozostawił, zwłaszcza ten do premiera RP Donalda Tuska, nie potwierdzają wspólnoty intencji – Siwca, Palacha, Walentego Badylaka i Andrzeja Żydka? Czy tragiczny wybór najbardziej bolesnego, długiego i świadomego umierania nie ma czegoś z cierpienia męczenników? Gdyby to był jedynie efekt depresji, wybrałby śmierć szybką i cichą. Depresja to straszne poczucie winy, aż do próby unicestwienia siebie jako niegodnego życia. Tutaj śmierć jest inna. Ona miała być głośna, zauważona, przekazać nam zadanie, dla wielu bardzo trudne. Jest nim niezgoda na kłamstwo i wszelkie zło, które ono niesie. Ma zmusić nas do...
– Dopiero kilka dni temu mogłam pojechać go zobaczyć. Będzie żył! Musi żyć! Tylko czy odzyska chęć do życia? Czy po tym wszystkim jeszcze bardziej nie będzie się zadręczał poczuciem winy? Nie chciałabym mówić o polityce, ale mam żal, wielki żal do władzy, że doprowadzili Andrzeja do takiego stanu. A on by za Polskę, za prawo, za prawdę wszystko oddał. I oddał. Czy tak musi być, żeby człowiek, i to człowiek mądry, uczciwy, tryskający energią i inteligencją był spychany na margines, poniewierany, odrzucony? Jak patrzę wokół siebie na to wszystko, co się dzieje w naszym kraju, który przecież też kocham tak jak on, to boję się o przyszłość swoich dzieci, o swoją, jego po powrocie ze szpitala. Wiem, jak wiele osób cierpi podobnie jak ja, boi się o przyszłość, zwłaszcza przyszłość właśnie...
Andrzej Zybertowicz
Ale są także wyborcze plusy. Proszę spojrzeć na wynik Ruchu Palikota. Zawdzięczamy mu osłabienie środowisk postkomunistycznych. Wyjdzie to Polsce na dobre. Nie podważa tej tezy spostrzeżenie (być może trafne), iż środowisko, które poustawiało się wokół Janusza Palikota, pod wieloma względami ma poglądy bardziej lewackie niż ludzie SLD. Z socjologicznego punktu widzenia, z punktu widzenia gier interesów, istotne jest to, iż osłabienie wyborczego wyniku SLD oznacza mniej środków dla tej partii, mniej etatów w biurach poselskich, mniejsze odziaływanie w mediach, w administracji publicznej, także w policji i tajnych służbach. Koniec z aurą potęgi odziedziczonej z PRL. Nawet jeśli Ruch Palikota przejmie część aktywu SLD, to palikotowcy – ludzie w polityce nowi – będą chcieli, konkurując ze...
Paweł Paliwoda
Postępowe mieszczki Z perspektywy Warszawy Polska wygląda zupełnie inaczej niż z punktu widzenia wsi czy miasteczek. To charakterystyczne dla krajów Trzeciego Świata – bogata metropolia otoczona oceanem nędzy. To w niej mieszczą się centralne urzędy, siedziby najwyższych władz i organów państwa. Tutaj lokują się kwatery główne przemysłowych korporacji, banków i mediów. Tutaj w pierwszym rzędzie ściągają zagraniczni inwestorzy i terenowi lobbyści. To w Warszawie i innych dużych miastach Polski widzi się najbardziej luksusowe samochody i najbogatsze sklepowe witryny. To w takich enklawach przeciętne zarobki są najwyższe. Przynależność – rzeczywista lub urojona – do tych swoistych subspołeczności daje ich członkom poczucie wywyższenia. Tacy ludzie patrzą na „prowincjuszy” z góry....
Piotr Lisiewicz
Jednak jeden z czołowych polityków (prosił o niewymienianie nazwiska) powiedział dziennikarzowi „GP”, że „wygrana z partią Kaczyńskiego nie jest tak znacząca, aby Tusk mógł spać spokojnie. Możliwy jest przecież scenariusz węgierski, kryterium uliczne na poważną skalę, a nie na skalę kiboli. Sytuacja społeczno-gospodarcza jest bardzo trudna. Potrzebna nam będzie poważna analiza zagrożeń. Przecież Donald tylko udawał radość”. Jak dowiedziała się „Gazeta Polska Codziennie”, prezydent Bronisław Komorowski będzie nakłaniał Donalda Tuska, by Ruch Palikota wszedł jednak do rządu. Nie wiadomo, czy tego typu perswazje odniosą skutek. Jeszcze w niedzielę Michał Boni mówił nam, że ugrupowanie Palikota nie wchodzi w grę jako koalicjant PO. Inny polityk uważa, że wszystko zależy od przyszłych...
Teresa Wójcik
Jednak jeden z czołowych polityków (prosił o niewymienianie nazwiska) powiedział dziennikarzowi „GP”, że „wygrana z partią Kaczyńskiego nie jest tak znacząca, aby Tusk mógł spać spokojnie. Możliwy jest przecież scenariusz węgierski, kryterium uliczne na poważną skalę, a nie na skalę kiboli. Sytuacja społeczno-gospodarcza jest bardzo trudna. Potrzebna nam będzie poważna analiza zagrożeń. Przecież Donald tylko udawał radość”. Jak dowiedziała się „Gazeta Polska Codziennie”, prezydent Bronisław Komorowski będzie nakłaniał Donalda Tuska, by Ruch Palikota wszedł jednak do rządu. Nie wiadomo, czy tego typu perswazje odniosą skutek. Jeszcze w niedzielę Michał Boni mówił nam, że ugrupowanie Palikota nie wchodzi w grę jako koalicjant PO. Inny polityk uważa, że wszystko zależy od przyszłych...
Anita Gargas
Jednak jeden z czołowych polityków (prosił o niewymienianie nazwiska) powiedział dziennikarzowi „GP”, że „wygrana z partią Kaczyńskiego nie jest tak znacząca, aby Tusk mógł spać spokojnie. Możliwy jest przecież scenariusz węgierski, kryterium uliczne na poważną skalę, a nie na skalę kiboli. Sytuacja społeczno-gospodarcza jest bardzo trudna. Potrzebna nam będzie poważna analiza zagrożeń. Przecież Donald tylko udawał radość”. Jak dowiedziała się „Gazeta Polska Codziennie”, prezydent Bronisław Komorowski będzie nakłaniał Donalda Tuska, by Ruch Palikota wszedł jednak do rządu. Nie wiadomo, czy tego typu perswazje odniosą skutek. Jeszcze w niedzielę Michał Boni mówił nam, że ugrupowanie Palikota nie wchodzi w grę jako koalicjant PO. Inny polityk uważa, że wszystko zależy od przyszłych...
Leszek Misiak
Jednak jeden z czołowych polityków (prosił o niewymienianie nazwiska) powiedział dziennikarzowi „GP”, że „wygrana z partią Kaczyńskiego nie jest tak znacząca, aby Tusk mógł spać spokojnie. Możliwy jest przecież scenariusz węgierski, kryterium uliczne na poważną skalę, a nie na skalę kiboli. Sytuacja społeczno-gospodarcza jest bardzo trudna. Potrzebna nam będzie poważna analiza zagrożeń. Przecież Donald tylko udawał radość”. Jak dowiedziała się „Gazeta Polska Codziennie”, prezydent Bronisław Komorowski będzie nakłaniał Donalda Tuska, by Ruch Palikota wszedł jednak do rządu. Nie wiadomo, czy tego typu perswazje odniosą skutek. Jeszcze w niedzielę Michał Boni mówił nam, że ugrupowanie Palikota nie wchodzi w grę jako koalicjant PO. Inny polityk uważa, że wszystko zależy od przyszłych...
Grzegorz Wierzchołowski
Jednak jeden z czołowych polityków (prosił o niewymienianie nazwiska) powiedział dziennikarzowi „GP”, że „wygrana z partią Kaczyńskiego nie jest tak znacząca, aby Tusk mógł spać spokojnie. Możliwy jest przecież scenariusz węgierski, kryterium uliczne na poważną skalę, a nie na skalę kiboli. Sytuacja społeczno-gospodarcza jest bardzo trudna. Potrzebna nam będzie poważna analiza zagrożeń. Przecież Donald tylko udawał radość”. Jak dowiedziała się „Gazeta Polska Codziennie”, prezydent Bronisław Komorowski będzie nakłaniał Donalda Tuska, by Ruch Palikota wszedł jednak do rządu. Nie wiadomo, czy tego typu perswazje odniosą skutek. Jeszcze w niedzielę Michał Boni mówił nam, że ugrupowanie Palikota nie wchodzi w grę jako koalicjant PO. Inny polityk uważa, że wszystko zależy od przyszłych...
Rafał Kotomski
Prawa Warszawa dla... Borowskiego Marek Borowski, kandydujący z SLD były marszałek Sejmu, wygrał wybory w 42. okręgu wyborczym w Warszawie, obejmującym prawobrzeżną część stolicy – Pragę Północ, Pragę Południe, Rembertów, Targówek i Wesołą. Dostał ponad 50 proc. głosów (ponad 104 tys.) i wyprzedził kandydata PiS, który uzyskał niecałe 30 proc. (ponad 59 tys.). A był nim dotychczasowy wicemarszałek Senatu, Zbigniew Romaszewski. Przypomnijmy – jedyny spośród senatorów, który zasiadał w tej izbie od 1989 r. Doktor fizyki, opozycjonista od lat 60., członek KOR, organizator Radia „S”, więziony i prześladowany przez komunistów. „Senator prawej Warszawy”, jak napisał na swoich plakatach Romaszewski. Ta jednak – wybrała postkomunistę. Gwiazda, Morawiecki, Andrzejewski... Trudno o...
Krystyna Grzybowska
W kampanii wyborczej trwa zaciekła walka o wygraną i to też jest normalne. W naszej rzeczywistości istnieje jednak pewne zjawisko, które powinno niepokoić i być ostrzeżeniem na przyszłość. Jest to walka nie o dominację polityczną czy chociażby o sukcesy w rządzeniu, ale walka z ideami. Toczy się ona między obozem ideowym i obozem ludzi bezideowych. Ci bezideowi mogą sobie pozwolić na każde świństwo, na poniżanie godności przeciwników, na kłamstwo i manipulację. I to jest w porządku, jeśli bezideowcy są w przewadze i na dodatek rządzą masami. Ludzie obozu przeciwnego muszą uważać na każde słowo, na każdy gest i broń Boże nie mogą pozwolić sobie na jakiś błąd. A dziennikarze podzielający ich poglądy bardzo często czerwienią się ze wstydu za swoich pupili i domagają się od nich innego stylu...
Maciej Pawlak
– Uważam, że powinien powstać narodowy program w zakresie unowocześniania Marynarki Wojennej, niezwiązany z budżetem MON, lecz z budżetem państwa. W ten sposób sprawniej zamawialibyśmy niezbędny sprzęt i uzbrojenie dla MW, ale też otrzymalibyśmy odpowiedź na pytanie, jaką chcemy mieć armię – bo tego dalej nie wiemy – przekonuje poseł. Przypomnijmy, że pytał on ministra Klicha o to, co stoi na przeszkodzie, aby uratowanie krajowego morskiego przemysłu obronnego, w tym Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni, mogło zostać oparte na budowie okrętów podwodnych w tejże stoczni. Oraz jak Stocznia MW wpisuje się w doktrynę obronną państwa polskiego, przede wszystkim w perspektywie odbudowy potencjału floty MW. Czy MON wciąż bierze pod uwagę zakup niemieckich okrętów podwodnych typu U-214...
Tomasz Terlikowski
Czas takiego względnego spokoju i relatywnie akceptowalnej możliwości wyboru między dwoma siłami już się jednak skończył. Platforma Obywatelska jednoznacznie i zupełnie świadomie, choć małymi krokami, a dla znaczącej części społeczeństwa niezauważalnie, wyszła z przestrzeni wspólnej dla większości Polaków cywilizacji chrześcijańskiej i łacińskiej, przechodząc na pozycje postoświeceniowego, nihilistycznego barbarzyństwa. Pozycja ta jest wciąż lekko maskowana przez chadeckie czy lekko konserwatywne deklaracje. Politycy PO nadal pojawiają się w świątyniach i wypowiadają ogólnie słuszne poglądy. Nie brakuje też wśród nich szczerze wierzących katolików, którym zarzucić w życiu religijnym czy prywatnym można o wiele mniej niż pewnej części działaczy Prawa i Sprawiedliwości. Nie zmienia to...
Anita Gargas
Kolesiostwo i nepotyzm w KRUS We wrześniu 2008 r. wybuchła afera w KRUS. Jak odkrył „Dziennik”, w Kasie rozplenił się nepotyzm. Zatrudniano członków rodzin pracowników centrali, tworzono dla nich nowe stanowiska. Szef KRUS Roman Kwaśnicki jeździł do Jeleniej Góry, skąd pochodzi, na koszt firmy. Z KRUS wypompowywano pieniądze do organizacji wspierających PSL, np. do kierowanego przez Waldemara Pawlaka Związku Ochotniczych Straży Pożarnych czy do rodzinnej gminy Jarosława Kalinowskiego. Kwaśnicki złożył dymisję. Minister rolnictwa Marek Sawicki nie poniósł żadnych konsekwencji. Interesy żony ministra rolnictwa… Wiesława Sawicka, wiceprezes prywatnej spółki Sawimed, a prywatnie żona ministra rolnictwa, we wrześniu 2008 r. w imieniu swojej firmy kupiła po atrakcyjnej, wielokrotnie...
Joanna Lichocka
Larum grają! Sztab PO żmudnie pracuje nad nastraszeniem wyborców PiS-em i czyni to doprawdy z uporem godnym lepszej sprawy. Sytuację utrudnia znacznie to, że wszyscy doskonale wiedzą, iż PO musi straszyć. Nie ma zatem niezbędnego dla uzyskania efektu momentu zaskoczenia – po prostu powszechnie wiadomo, że platformersi wyskakują zza rogu, wrzeszcząc okropnie, a przestrach kogokolwiek w tej zabawie wywołuje już najczęściej śmiech, że ktoś następny dał się na te zabiegi złapać. Pompatyczne dyrdymały, które snują z coraz mniejszym przekonaniem bywalcy studiów telewizyjnych, także nie dają efektu. Idę o zakład, że i oni wiedzą, iż ich demonstrowany przestrach dawno został odarty z wiarygodności i traktowany jest jak gra podwórkowa w straszenie PiS-em. Elektorat, który udało się...
Aleksander Ścios
Z respektowania tego prawa wynika powód drugi. Stracimy bowiem gwarancję wygranej, jeśli dobrowolnie zrezygnujemy z przysługującego nam prawa i zadowalając się płytkim optymizmem, wybierzemy postawę bierną i wygodną. Oczekując wygranej – poprzestaniemy na buńczucznych deklaracjach i infantylnej wierze, że Polskę odzyskają inni. Odruch obywatelski Jak bowiem wytłumaczyć, że do tej chwili nie udało się znaleźć 25 tys. wolontariuszy, którzy w ramach akcji „Uczciwe wybory.pl” zasiedliby w komisjach wyborczych w roli mężów zaufania? Inicjatywa „Uczciwe wybory” pojawiła się w lipcu br., m.in. w środowiskach Solidarnych 2010 i klubów „Gazety Polskiej”. Na początku września podpisano wspólną deklarację, uznając, że „Dla należytego działania mechanizmu wyborczego sama możliwość wrzucenia...
Paweł Paliwoda
Upadek ekonomiczny Jaki kraj demokratyczny jest najbardziej zadłużony w przeliczeniu na głowę mieszkańca? Japonia – ekonomiczna superpotęga! Co ją różni od Polski i Grecji? Po pierwsze, posiadanie gigantycznego przemysłu, realnej siły wytwórczej. Gdzie jest w Polsce przemysł i w czyich rękach znajdują się jego resztki? Kto i dlaczego wyprzedał niemal wszystkie polskie banki? Kto zniszczył przemysł stoczniowy, zdegradował wydobywczy, rozsprzedaje po 500 tys. zł koncesje na wydobycie gazu łupkowego, które na rynku wtórnym natychmiast osiągają ceny wielomilionowe (masowo przejmują je Rosjanie). To straty gigantyczne, a mogą być monstrualne. Zamiast systemu norweskiego (70 proc. zysku dla kraju, 30 proc. dla firmy wydobywczej) rząd sprzedał koncesje z obowiązkiem płacenia tylko podatku...
Leszek Misiak
Grudzień Premier Tusk akceptuje na szczycie w Brukseli pakiet klimatyczno-energetyczny. Z analiz wykonanych na zlecenie Ministerstwa Gospodarki wynika, że po wejściu w życie jego postanowień, czyli w najbliższych kilku latach (od 2013 r.), ceny elektryczności w Polsce wzrosną o co najmniej 40 proc. Ówczesny poseł PO Janusz Palikot, który zdaniem Donalda Tuska „ożywia polską politykę”, pisze na swoim blogu: „Czy prezydent Lech Kaczyński nadużywa alkoholu? Czy prawdą jest, że jego pobyty w szpitalach mają związek z terapią antyalkoholową? Czy ucieczki do Juraty i czerwone wino to nie środki terapeutyczne, stosowane przezeń w reakcji na problemy w relacjach rodzinnych z bratem i matką?”. 2009 Styczeń „Rzeczpospolita” ujawnia, że należące do Skarbu Państwa spółki węglowe, koncerny...
Grzegorz Wierzchołowski
Grudzień Premier Tusk akceptuje na szczycie w Brukseli pakiet klimatyczno-energetyczny. Z analiz wykonanych na zlecenie Ministerstwa Gospodarki wynika, że po wejściu w życie jego postanowień, czyli w najbliższych kilku latach (od 2013 r.), ceny elektryczności w Polsce wzrosną o co najmniej 40 proc. Ówczesny poseł PO Janusz Palikot, który zdaniem Donalda Tuska „ożywia polską politykę”, pisze na swoim blogu: „Czy prezydent Lech Kaczyński nadużywa alkoholu? Czy prawdą jest, że jego pobyty w szpitalach mają związek z terapią antyalkoholową? Czy ucieczki do Juraty i czerwone wino to nie środki terapeutyczne, stosowane przezeń w reakcji na problemy w relacjach rodzinnych z bratem i matką?”. 2009 Styczeń „Rzeczpospolita” ujawnia, że należące do Skarbu Państwa spółki węglowe, koncerny...
Józef Darski
Rozmowa z inteligentem z tradycyjnym wykształceniem jest dla nich niedostępna – nie rozumieją większości słów, aluzji, obrazów i odwołań, np. do literatury czy historii. Ich nauczyciele i fabrykanci zdają sobie z tego sprawę i dlatego podpowiadają im, że uczestniczą w kulturze europejskiej. Podróżowanie po Europie nie oznacza jeszcze uczestniczenia w kulturze europejskiej, a znajomość języków nie ma nic wspólnego z wykształceniem. Jak Murzyna przywieziono z Afryki, to też musiał się nauczyć języka swojego właściciela, ale podobnie jak nasi parweniusze nie czytał Szekspira. Gondole w Wenecji dla tych Europejczyków to „czarne łódki”. Przecież nigdy nie czytali pamiętników Casanovy, a tym bardziej nie słyszeli o jakimś Boccacciu czy Dantem. Ten ostatni co najwyżej może im się kojarzyć...
Mateusz Matyszkowicz
Słabość lewicy popycha ją do współpracy z największym wrogiem, po czym następuje wypchnięcie postkomunistów z ich ostatnich bastionów. Dobrym przykładem jest sprawa władz telewizji. Wejście w koalicję medialną z Platformą umożliwiło odsunięcie PiS od sterów TVP, uratowało na pewien czas postkomunistów, a Platformie dało nowe strefy wpływów. Nie trzeba było jednak długo czekać na konsumpcję mniejszego partnera przez większego. Dziś SLD traci media publiczne. Podobna neutralizacja postkomunistów nastąpiła we władzach Warszawy. Podkręcanie konfliktów Jeżeli SLD nie znajdzie sposobu na wyjście z tej sytuacji, czeka go rychła zagłada. Doświadczenie polityczne Polski pokazuje, że najbardziej zagrożone unicestwieniem są zwykle partie trzecie. Taki los spotkał KPN, UW, UP, BBWR i innych. W...
Artur Dmochowski
Rogatą duszę zachował do dziś Kilka miesięcy temu wywołał burzę w Sejmie po premierze filmu o masakrze na Wybrzeżu w grudniu 1970 pt. „Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł”. Po filmie miała się odbyć dyskusja. Rządząca Platforma zdecydowała, że będzie ją prowadził jej poseł. Terlecki wstał, powiedział, że w takim razie posłowie PiS nie wezmą w niej udziału, bo prezydent z PO nobilituje Jaruzelskiego, jednego z odpowiedzialnych za zabijanie robotników. I demonstracyjnie opuścił salę wraz z posłami PiS. Platformersi zareagowali histerycznie. Urządzili szopkę medialną i obrzucili go inwektywami. Internetowa Encyklopedia Solidarności i Wikipedia wyliczają obszerną listę jego opozycyjnych działań przed 1989 r. Są tam np.: organizowanie zbiórki pieniędzy dla represjonowanych...
To, że najmłodsi wyborcy mogliby oddać głos na PiS (i to w większości), było do niedawna czymś nie do pomyślenia. Młodzi, którzy nie byli w stanie zrozumieć „historycznej konieczności” popierania PO, stanowili jednak margines, który skwitować można było jedynie wyrażającym politowanie uśmiechem. Oczywiście, wszystkie sondaże, szczególnie telefoniczne, należy przyjmować z rezerwą. Prawdę poznamy dopiero po 9 października. Niemniej, obok informacji, że wśród ludzi w wieku 18–24 lata największym poparciem cieszy się PiS, nie można przejść obojętnie. 2011 to już nie 2007 Klimat społeczny przed wyborami parlamentarnymi roku 2007 można było określić jako wyjątkowy. Wykreowana w mediach atmosfera zagrożenia, obrzydzenia, tudzież śmieszności (zależnie od poziomu wrażliwości potencjalnego...
Mimo spacyfikowania kibiców wizyta zakończyła się widowiskową porażką – Tusk siedział na ławce na sali gimnastycznej pod transparentem „Dość kłamstw”, wywieszonym przez klubowiczów „Gazety Polskiej”. Po wyjeździe z Mazowsza do Wielkopolski opiekę nad Tuskobusem przejęli ściśle współpracujący w tej sprawie z Legią kibice Lecha Poznań. W Koninie przywitały go okrzyki: „Donald matole”, „Piłka nożna dla kiboli” i „Żądamy wolności słowa”. Dwóch spośród protestujących kibiców spisała policja. W Koninie Tusk jeszcze głosił butnie, że z kibicami jest gotowy spotkać się po 9 października. Na wieść o kolejnych powitaniach Tuska jego sztab zaczął działać zdecydowanie bardziej elastycznie. Niepodziewanie poinformował, że nie odbędą się planowane wcześniej spotkania Donalda Tuska na poznańskim...
Tomasz Terlikowski
Obrona życia Zaczęło się od wymownego kazania abp. Andrzeja Dzięgi, który przypomniał, że Smoleńsk, ale również wydarzenia przyrodnicze mogą być słowem, jakie Bóg kieruje do Polaków. W kazaniu na Jasnej Górze nie zabrakło także mocnych słów wobec rządzących. Metropolita szczeciński rozliczał ich m.in. z niewyjaśnienia do końca katastrofy smoleńskiej. Jeszcze nie przebrzmiały te słowa, a już swój kamyczek do przekazu Kościoła dodał biskup Ignacy Dec, jasno wskazując, że politycy, którzy nie chcą bronić życia, nie powinni startować do parlamentu. „... żaden zwierz nie wydrapuje sobie płodu ze swego łona, a jeżeli czyni to człowiek, bo mu na to pozwala nieludzkie, hańbiące prawo, jest to znak dekadencji człowieczeństwa, dekadencji cywilizacji” – mówił kaznodzieja do rolników na Jasnej...
Piotr Lisiewicz
Ślad długi, ale niepewny Kibice nie rozumieją, po co nieoznakowany fiat ducato znalazł się w tym miejscu. – Po co on się tam pakował? To wyglądało jak szukanie konfrontacji. Przecież do momentu tego zdarzenia wszyscy spokojnie świętowali – opowiadają. W relacjach w mediach pojawiły się od razu informacje, że świętujący kibice byli pod wpływem alkoholu. – To oczywiste, że takie osoby były. Przecież to było święto – mówią. Prokurator okręgowy Alfred Staszak tłumaczył mediom, że mężczyzna został potrącony, gdy przebiegał w niedozwolonym miejscu przez ulicę. Radiowozem kierował policjant z sześcioletnim stażem w prewencji. Zdaniem prokuratora radiowóz jechał nie szybciej niż 50 km/h. – Ślad hamowania jest stosunkowo długi, ale nie ma pewności, że jest to ślad hamowania tego pojazdu...
Grzegorz Broński
Ślad długi, ale niepewny Kibice nie rozumieją, po co nieoznakowany fiat ducato znalazł się w tym miejscu. – Po co on się tam pakował? To wyglądało jak szukanie konfrontacji. Przecież do momentu tego zdarzenia wszyscy spokojnie świętowali – opowiadają. W relacjach w mediach pojawiły się od razu informacje, że świętujący kibice byli pod wpływem alkoholu. – To oczywiste, że takie osoby były. Przecież to było święto – mówią. Prokurator okręgowy Alfred Staszak tłumaczył mediom, że mężczyzna został potrącony, gdy przebiegał w niedozwolonym miejscu przez ulicę. Radiowozem kierował policjant z sześcioletnim stażem w prewencji. Zdaniem prokuratora radiowóz jechał nie szybciej niż 50 km/h. – Ślad hamowania jest stosunkowo długi, ale nie ma pewności, że jest to ślad hamowania tego pojazdu...
Krystyna Grzybowska
Nie jest tuskobus w czerwonym kolorze, ale idea ma w sobie coś z czerwieni. Czerwieni, która pogardzała i dziś też pogardza społeczeństwem, co to potrzebne jest wyłącznie do czerpania z jego istnienia korzyści własnych i własnego stada. Sam pan premier zniża się do zwykłych ludzi, udaje nawet, że jest jednym z nich, wysłuchuje skarg i narzekań na biedę, złe drogi i zepsutą paprykę. I zapewnia, że chociaż nie wszystko zostało zrobione, to przecież rząd się stara i po wyborach będzie lepiej. Spotkania są nieplanowane, w co nikt chyba nie wierzy. Ta biedna kobieta z papierami w ręku została przygotowana przez ludzi premiera, bo przecież skąd by je miała? Nosi stale przy sobie na wypadek, gdyby Tusk wpadł do niej na pogawędkę? W jednym tylko przypadku spotkała Tuska niemiła niespodzianka, a...
Leszek Misiak
Kim jest Biełow? Prezesem nowej spółki jest Dariusz Kamiński, dotychczasowy właściciel Polit Elektronik. Wiceprezesi to obcokrajowiec Aleksiej Biełow oraz Janusz Zdeb, dyrektor generalny MAW Telecom, czyli firmy, która wraz z Polit Elektronik zwyciężyła przetarg na remont Tu-154. Wśród udziałowców – oprócz wymienionych trzech biznesmenów – jest także Jacek Borecki, założyciel i wiceprezes MAW Telecom. Udział tej ostatniej spółki w remoncie tupolewa budził sporo kontrowersji. „Gazeta Polska” pisała już, że wiceprzewodniczącym rady nadzorczej MAW Telecom jest generał broni w stanie spoczynku Henryk Tacik, który stracił stanowisko szefa Dowództwa Operacyjnego MON w kwietniu 2007 r., za czasów ministra Aleksandra Szczygły. Przyczyną jego dymisji miało być to, że w latach 1986–1988...
Grzegorz Wierzchołowski
Kim jest Biełow? Prezesem nowej spółki jest Dariusz Kamiński, dotychczasowy właściciel Polit Elektronik. Wiceprezesi to obcokrajowiec Aleksiej Biełow oraz Janusz Zdeb, dyrektor generalny MAW Telecom, czyli firmy, która wraz z Polit Elektronik zwyciężyła przetarg na remont Tu-154. Wśród udziałowców – oprócz wymienionych trzech biznesmenów – jest także Jacek Borecki, założyciel i wiceprezes MAW Telecom. Udział tej ostatniej spółki w remoncie tupolewa budził sporo kontrowersji. „Gazeta Polska” pisała już, że wiceprzewodniczącym rady nadzorczej MAW Telecom jest generał broni w stanie spoczynku Henryk Tacik, który stracił stanowisko szefa Dowództwa Operacyjnego MON w kwietniu 2007 r., za czasów ministra Aleksandra Szczygły. Przyczyną jego dymisji miało być to, że w latach 1986–1988...
Joanna Lichocka
Gry sondażami Pamiętać trzeba o tym, co niedawno powiedział w Rzeczpospolitej prof. Wawrzyniec Konarski – wyborcze sondaże są narzędziem kształtowania postaw wyborczych i jako takie powinny w ogóle w kampanii być zabronione. Taką funkcję pełniły przed ostatnimi wyborami samorządowymi. Wówczas, jak w publikowanych np. na łamach tej samej „Rzeczpospolitej” sondażach GfK Polonia, PO miała 50-proc. poparcie, o blisko 20 proc. większe, niż faktycznie uzyskała w wyborach. Teraz podobne, „kreatywne” sondaże pokazują się z nie mniejszą częstotliwością, choć może skala przeszacowania nie jest już tak ostentacyjna, choć ocenić to będzie można dopiero po ogłoszeniu wyniku wyborów. Takie sufitowe badania to nic innego jak przekaz do wyborców: głosujcie na zwycięzcę, nikt inny się nie liczy. Ale...
Tomasz Skłodowski
– Jeśli to nie jest zdrada polskich interesów, to co nią jest? Przecież to jest zaprzedanie się cudzym interesom kosztem własnego państwa i narodu – ocenia działania Pawlaka europoseł Janusz Wojciechowski. Ambasador Ashe informuje swój rząd, że „Pawlak mocno działa i jego polityka »cichego wprowadzenia GMO« może otworzyć nie tylko Warszawę (Polskę) na GMO, ale i więcej krajów” – czytamy w ujawnionych depeszach. Okazuje się, że wywodzący się z partii ludowej wicepremier polskiego rządu działał na szkodę polskiego rolnictwa. Zakaz upraw roślin genetycznie modyfikowanych obowiązuje w Polsce od 2001 r. Już na początku kadencji koalicja PO–PSL podjęła próbę stworzenia nowej ustawy o GMO. Opozycja zablokowała jednak projekt na etapie prac w komisjach sejmowych. Zdaniem prof. Jana...
Andrzej Zybertowicz
Powtórkę z podobnej medialnej reakcji widać po opublikowaniu książki „Kulisy Platformy” (z Januszem Palikotem rozmawia Anna Wojciechowska). Palikot był ulubieńcem mediów agorowo-tvn-owych. To one go wykreowały. Z całą powagą analizowały każdy najgłupszy wyskok tego polityka. Napastliwe, nieważne, iż bezpodstawne, wypowiedzi Palikota o Lechu Kaczyńskim stawały się przedmiotem wielodniowych debat. Palikot nadal jest gościem wielu audycji. Ale nadal jest potrzebny jedynie jako wulgarny krytyk PiS, a nie współpracownik Tuska ukazujący kulisy działania jego rządu. Jego wypowiedzi nt. Tuska nie są przedmiotem żadnych dyskusji. Gdy 2 września br. na Twitterze Konrad Piasecki napisał: „Przeczytałem książkę Palikota. Ależ to magiel. Nie sądzę, by realnie zaszkodziła Tuskowi i Platformie”,...
Tomasz Terlikowski
Też bym sobie Biblię podarła To masowe poparcie dla pop-nazisty, i nikt nawet specjalnie tego nie ukrywa, wynika zaś z tego, że Darski ostro i jednoznacznie atakuje chrześcijaństwo i Kościół, które – nie ma co ukrywać – są obecnie na celowniku liberalno-laickich mediów, ale coraz częściej także państwa. Skończył się już dla Kościoła i wartości chrześcijańskich czas ochronny. Jak pokazały ostatnie wyroki sądowe: można już profanować krzyż, budując go z puszek po piwie, można drzeć Biblię i krzyczeć, że jest ona g... Ziomale Nergala (by posłużyć się niezwykle trafnym określeniem Sławomira Nowaka) wcale już tego nie ukrywają. – Ja osobiście nieraz też mam ochotę podrzeć Biblię za pełne agresywnych i nawołujących do przemocy treści... – przyznała w rozmowie z „Super Ekspressem” prof....
Spalić kościoły Co ciekawe, rasizm wśród przedstawicieli cięższego grania nie dotyczy tylko polskiego podwórka, a początek przenikania się subkultury metali i środowisk rasistowskich sięga początku lat 90. Jednym z przykładów jest norweski wokalista i gitarzysta Varg Vikernes. Muzyk zasilił kilka czołowych blackmetalowych zespołów (Burzum, Mayhem, Old Funeral), a jego wypowiedzi i teksty piosenek pełne są treści antychrześcijańskich, rasistowskich i antysemickich. „Prawdopodobnie międzynarodowość (to wiedzie wszystkie ludzkie rasy ku zagładzie, sprzyjając jednej zdegenerowanej i duchowo schizofrenicznej, bezkulturowej psiej rasie), kultywacja niedoskonałego człowieka, koncepcja grzechu i żalu, w końcu fakt, że jest to zbudowane na żydowskim systemie wierzeń, który w żaden sposób nie...
Marta Brzezińska
Samo śpiewanie o Bogu przestało być receptą na sukces. Jest nim natomiast kpina z Niego. Najlepiej, jak jest radykalna. Najlepszym dowodem tej tezy jest lider deathmetalowego zespołu Behemot Adam Darski. Od września Nergal zasiada w jury jednego z muzycznych programów TVP 2 „The Voice of Poland”. Jego pojawienie się w jesiennej ramówce wywołało spore zamieszanie, jakiego nie widziano po poprzednich żałosnych występach muzyka. Nie można zapominać, że Darski, bardziej aniżeli znawca muzyki, znany jest jako wojujący ateista i zaciekły wróg Kościoła. Z metalowego getta pod szyldem pentagramu (w którym niezaprzeczalnie wiódł prym, nie tylko w Polsce, ale przede wszystkim za granicą) za sprawą zajadłych ataków pod adresem chrześcijan, Nergal trafił pod strzechy. Wystarczyło tylko podrzeć...
Rafał Kotomski
Przedstawienie musi trwać Swój rozkwit mafia węglowa przeżywała w drugiej połowie lat 90. za czasu niepodzielnych rządów SLD i później, gdy rządził AWS. Dziś już większość spraw się przedawniła, a po bohaterach tamtych opowieści pozostały tylko smętne ślady. Jak po skazanym na 25 lat więzienia Januszu T., ps. „Krakowiak” – przywódcy gangu znanego nie tylko z rozbojów, zabójstw oraz handlu narkotykami i bronią. Również ze związków z mafią węglową. – Widzi pan tamten budynek w głębi? – prokurator wskazuje ręką. To dawny hotel „Silesia” – dzisiaj pustostan w samym sercu Katowic, niedaleko od Spodka. Już kilka lat temu miał zostać wyburzony, a działka sprzedana przez Orbis. Póki co jednak stoi i straszy... przeszłością. – Na dole, w hotelowej restauracji rezydował gang „Krakowiaka”....
Magdalena Michalska
Nikt nie mówił, że wody będzie tak wiele Podobne wspomnienia ma inna sklepikarka – Agata Wolska. – Gdy przyszła powódź, zaczęliśmy wynosić, co się dało, ze sklepu. Przyjechała policja, mówiąc, że jest ewakuacja – mówi. – Ludzie nie wiedzieli, co robić. Czy wyjeżdżać, czy nie. Mówiło się, że woda będzie najwyżej po kolana. Potem siedziałam na dachu i patrzyłam, jak woda przybiera. Koło mojego domu płynie rzeka. W pewnym momencie odnotowałam, że płynie ona w innym kierunku. Zerwało most. To właśnie ta rzeczka nas zalała. Woda przyszła strasznie szybko. Słychać było taki szum, jakby obok był wodospad. Księdza Jana Mazura fale zniosły z szosy do rowu, a później na pola. Tam było już bardzo głęboko. – Co wynurzyłem się z wody, to kolejne nowe fale mnie zatapiały – opowiada duchowny. Gdy...

Pages