Kraj

Maria Argus
I Departament w UOP Po zmianie władzy 10 maja 1990 r. „nowa” służba specjalna przyjęła nazwę Urząd Ochrony Państwa. W rzeczywistości niewiele się zmieniło – ci, którzy byli w Służbie Bezpieczeństwa, niemal w całości przeszli do UOP. Także funkcjonariusze kontrwywiadu zagranicznego, którzy w SB zajmowali się zabezpieczeniem pracowników wywiadu i służb dyplomatycznych przed infiltracją wrogich służb zachodnich, rozbudowywaniem sieci agentury wśród własnych obywateli, prowokacjami i przeróżnymi grami operacyjnymi mającymi na celu skompromitowanie niewygodnych przedstawicieli aparatu partyjnego oraz dyplomatycznego. W strukturze Departamentu I MSW kontrwywiad zagraniczny funkcjonował jako Wydział X, z jego działalnością wiążą się „niekonwencjonalne” i „pozastandardowe” metody pozyskiwania...
Poseł Seliga uzasadniał wystosowanie interpelacji „bardzo trudną sytuacją finansową i modernizacyjną Marynarki Wojennej” oraz – w wyniku tego – „zmniejszaniem się potencjału obronnego państwa polskiego”, jak również dobrem polskich stoczniowców. Poseł zadał ministrowi Klichowi następujące pytania: – Na jakim etapie znajdują się obecnie rozmowy, prowadzone przez podległe Panu MON, z potencjalnymi dostawcami niemieckich okrętów podwodnych U-214; niemiecką stocznią HDW lub jakimkolwiek innym jej licencjobiorcą, takim jak stocznia w Skaramandze? – Czy MON jest świadome wielu usterek dyskwalifikujących bezpieczeństwo prototypu okrętu podwodnego U-214 „Papanikolis”, takich jak zaburzenia stateczności, hałaśliwość oraz zastosowanie łatwo wybuchowego wodoru do systemu napędowego okrętu,...
Dorota Kania
Przełożeni Hipolita Starszaka mieli o nim jak najlepsze zdanie: „W trakcie służby zajmował kolejno stanowiska służbowe od oficera śledczego do dyrektora Biura Śledczego MSW włącznie. W dniu 1 sierpnia 1983 r. został mianowany szefem Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Siedlcach. Na każdym z zajmowanych stanowisk z nałożonych obowiązków i zadań wywiązywał się dobrze. Wykazuje inicjatywę i aktywność na bezpośrednio nadzorowanych odcinkach służby. Podejmowane przedsięwzięcia nacechowane były rzeczowością i poczuciem odpowiedzialności, a w miarę potrzeby dużym osobistym zaangażowaniem w realizację podjętych czynności” – czytamy w opinii służbowej, którą wystawił w kwietniu 1984 r. gen. Czesław Kiszczak, minister spraw wewnętrznych, tuż przed objęciem przez Starszaka stanowiska zastępcy...
Maciej Marosz
Przełożeni Hipolita Starszaka mieli o nim jak najlepsze zdanie: „W trakcie służby zajmował kolejno stanowiska służbowe od oficera śledczego do dyrektora Biura Śledczego MSW włącznie. W dniu 1 sierpnia 1983 r. został mianowany szefem Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Siedlcach. Na każdym z zajmowanych stanowisk z nałożonych obowiązków i zadań wywiązywał się dobrze. Wykazuje inicjatywę i aktywność na bezpośrednio nadzorowanych odcinkach służby. Podejmowane przedsięwzięcia nacechowane były rzeczowością i poczuciem odpowiedzialności, a w miarę potrzeby dużym osobistym zaangażowaniem w realizację podjętych czynności” – czytamy w opinii służbowej, którą wystawił w kwietniu 1984 r. gen. Czesław Kiszczak, minister spraw wewnętrznych, tuż przed objęciem przez Starszaka stanowiska zastępcy...
Dorota Kania
Pod kontrolą służb? W ubiegłym roku Gromosław Czempiński, były funkcjonariusz wywiadu PRL, a później szef Urzędu Ochrony Państwa, ogłosił, że przekonywał Donalda Tuska i Andrzeja Olechowskiego do założenia Platformy Obywatelskiej. Jak ujawnił Sławomir Cenckiewicz na łamach „Rzeczpospolitej”, Olechowski w okresie PRL został zarejestrowany jako kontakt operacyjny Gromosława Czempińskiego o pseudonimach „Tener” i „Must”. W czasie gdy Czempiński pełnił funkcję szefa Urzędu Ochrony Państwa, Krzysztof Bondaryk kierował Delegaturą UOP w Białymstoku. W wyborach parlamentarnych w 2001 r. bez powodzenia kandydował do Sejmu z listy Platformy Obywatelskiej, natomiast w latach 2003–2005 był członkiem Rady Krajowej PO. W 2005 r., po wybuchu afery z Anną Jarucką, po której z wyborów prezydenckich...
Leszek Pietrzak
Pod kontrolą służb? W ubiegłym roku Gromosław Czempiński, były funkcjonariusz wywiadu PRL, a później szef Urzędu Ochrony Państwa, ogłosił, że przekonywał Donalda Tuska i Andrzeja Olechowskiego do założenia Platformy Obywatelskiej. Jak ujawnił Sławomir Cenckiewicz na łamach „Rzeczpospolitej”, Olechowski w okresie PRL został zarejestrowany jako kontakt operacyjny Gromosława Czempińskiego o pseudonimach „Tener” i „Must”. W czasie gdy Czempiński pełnił funkcję szefa Urzędu Ochrony Państwa, Krzysztof Bondaryk kierował Delegaturą UOP w Białymstoku. W wyborach parlamentarnych w 2001 r. bez powodzenia kandydował do Sejmu z listy Platformy Obywatelskiej, natomiast w latach 2003–2005 był członkiem Rady Krajowej PO. W 2005 r., po wybuchu afery z Anną Jarucką, po której z wyborów prezydenckich...
Dorota Kania
Bank Światowy, Komisja Europejska, FOZZ W okresie PRL Dariusz Rosati zrobił zawrotną karierę. Zapewne znacznie ułatwiła mu ją przynależność do PZPR, której był wierny do samego końca jej istnienia. W latach 1970–1990 odbył wiele stażów krajowych i zagranicznych, m.in. we Francji, Wielkiej Brytanii, USA i na Węgrzech. Był wielokrotnie ekspertem organizacji międzynarodowych – UNIDO, Bank Światowy, Komisja Europejska, Międzynarodowa Organizacja Pracy. W latach 1986–1987 pracował jako profesor na Uniwersytecie w Princeton w USA. Od 1985 r. zajmował stanowisko dyrektora Instytutu Gospodarki Światowej (którego był założycielem) w Szkole Głównej Planowania i Statystyki, a następnie dyrektora Instytutu Koniunktur i Cen Handlu Zagranicznego. Na przełomie lat 80. i 90. był jednym z członków rady...
Maciej Marosz
Bank Światowy, Komisja Europejska, FOZZ W okresie PRL Dariusz Rosati zrobił zawrotną karierę. Zapewne znacznie ułatwiła mu ją przynależność do PZPR, której był wierny do samego końca jej istnienia. W latach 1970–1990 odbył wiele stażów krajowych i zagranicznych, m.in. we Francji, Wielkiej Brytanii, USA i na Węgrzech. Był wielokrotnie ekspertem organizacji międzynarodowych – UNIDO, Bank Światowy, Komisja Europejska, Międzynarodowa Organizacja Pracy. W latach 1986–1987 pracował jako profesor na Uniwersytecie w Princeton w USA. Od 1985 r. zajmował stanowisko dyrektora Instytutu Gospodarki Światowej (którego był założycielem) w Szkole Głównej Planowania i Statystyki, a następnie dyrektora Instytutu Koniunktur i Cen Handlu Zagranicznego. Na przełomie lat 80. i 90. był jednym z członków rady...
Tadeusz Święchowicz
Nowy lider Porozumienie w sprawie dokończenia Stadionu Narodowego przewiduje, że w konsorcjum budującym nowym liderem zamiast austriacko-niemieckiej Alpine zostanie inny jego członek – polska Hydrobudowa. Zmiana lidera ma przyczynić się rzekomo do zwiększenia efektywności prac, m.in. poprzez zmiany w kierownictwie budowy i zaangażowanie dodatkowych sił. Elementem zawartego porozumienia jest program naprawczy zewnętrznych schodów. Wybrano propozycję ich wzmocnienia dodatkową stalową konstrukcją, co podobno ma zapewnić bezpieczeństwo oraz trwałość. Koszty poniesie wykonawca, który w tym przypadku przyznał się do winy. Za generalne opóźnienie nie czuje się jednak odpowiedzialny. Porozumienie przewiduje, że do końca listopada mają być zakończone wszelkie prace na stadionie, a całość...
Krystyna Grzybowska
Nic dziwnego, że w swojej pysze dają upust najniższym instynktom, wierząc, że nikt im nie podskoczy ze strachu. Taki Grzegorz Schetyna bez najmniejszego wstydu powiadomił naród polski, że Maciej Płażyński, który zginął w katastrofie smoleńskiej, głosowałby na Platformę Obywatelską. A co na to Maciej Płażyński? Przewraca się w grobie. A jego rodzina protestuje przeciwko tej degradacji przyzwoitości i moralności marszałka Sejmu. Inny osobnik, niejaki Tomasz Nałęcz, doradca głowy państwa, nazwał spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z młodzieżą „polityczną pedofilią”. Skąd się biorą w otoczeniu prezydenta takie postaci? Według jakich kryteriów zostali zaproszeni do pałacu prezydenckiego? Pochodzenia, wykształcenia czy politycznej proweniencji? Bo na pewno nie kultury osobistej. I dlatego pozwalam...
„Celem akcji jest skuteczne przeprowadzenie projektu obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej i wprowadzenie do polskiego systemu prawnego rozwiązań, na które czekają setki tysięcy polskich kibiców i obywateli” – czytamy na stronie kibicezabezpieczenstwem.pl. Dlatego eksperci Centrum Analiz Fundacji Republikańskiej opracowali projekt ustawy o zmianie ustawy o imprezach masowych i innych ustaw, której uchwalenie pozwoli na wprowadzenie m.in. następujących rozwiązań: Doprecyzowanie przesłanek, które musi spełniać decyzja wojewody o zakazie przeprowadzenia imprezy masowej i skrócenie terminów, w których rozpatrywane są odwołania od tej decyzji; Eliminacja z polskiego systemu prawnego niekonstytucyjnej instytucji „zakaz klubowy”; Wprowadzenie możliwości skrócenia okresu obowiązywania...
Teresa Wójcik
Prawo jest złe Były wiceszef CBA Maciej Wąsik stawia sprawę jasno – polskie prawo o zamówieniach publicznych jest złe i wymaga zmian, które dokładnie sprecyzują np. specyfikację warunków przetargu oraz uniemożliwią dowolne manipulowanie tymi warunkami. Wprowadzą obligatoryjne ubezpieczanie się wykonawcy od zmian kursowych walut, bo te zmiany wpływają na wzrost kosztów inwestycji. A to wyeliminuje konieczność tzw. aneksowania kontraktu. Specyfikacja z błędami pod określone firmy – Największe nieprawidłowości dzieją się nie podczas posiedzeń komisji przetargowych, ale w fazie układania specyfikacji warunków przetargu. To wówczas jest ogromne pole do popisu dla ludzi, którzy chcą przeprowadzać zamówienia publiczne nieuczciwie – powiedział „GP” Maciej Wąsik. – Specyfikacja często...
Maciej Pawlak
Prawo jest złe Były wiceszef CBA Maciej Wąsik stawia sprawę jasno – polskie prawo o zamówieniach publicznych jest złe i wymaga zmian, które dokładnie sprecyzują np. specyfikację warunków przetargu oraz uniemożliwią dowolne manipulowanie tymi warunkami. Wprowadzą obligatoryjne ubezpieczanie się wykonawcy od zmian kursowych walut, bo te zmiany wpływają na wzrost kosztów inwestycji. A to wyeliminuje konieczność tzw. aneksowania kontraktu. Specyfikacja z błędami pod określone firmy – Największe nieprawidłowości dzieją się nie podczas posiedzeń komisji przetargowych, ale w fazie układania specyfikacji warunków przetargu. To wówczas jest ogromne pole do popisu dla ludzi, którzy chcą przeprowadzać zamówienia publiczne nieuczciwie – powiedział „GP” Maciej Wąsik. – Specyfikacja często...
Przemysław Harczuk
W tej chwili związany jest z PiS, działa w stowarzyszeniu Solidarni 2010. – Oszukanych w podobny jak ja sposób jest znacznie więcej. Setki ludzi chcą teraz wrócić do PiS. – Miała być partia centroprawicowa, konserwatywno-liberalna, którą mieli zasilić lokalni liderzy, prezydenci miast itd. Jest kanapowa emanacja anty-PiS-u – żali się zastrzegający anonimowość jeden z działaczy PJN. – Nie chodzi o to, że poparcie jest mizerne. Raczej o to, że zamiast idei śp. Lecha Kaczyńskiego mamy do czynienia z próbą całkowitego zniszczenia jego dorobku. Chęć powrotu do PiS deklaruje coraz więcej osób. Działacze partii mówią też o ewentualnym sojuszu z największą partią opozycyjną. – Problem w tym, że nas tam nie chcą – żali się jeden z nich. Słowa naszego rozmówcy potwierdza w rozmowie z „...
Joanna Lichocka
Pociągi pod specjalnym nadzorem W oszołomieniu własną wielkością zapomniano jednak o tym, że budowanie owego przepychu i bizantyjskiej potęgi po blisko czterech latach rządów PO może mieć efekt przeciwny do zamierzonego. Na przykład, gdy RMF opisał, czym do Trójmiasta partyjni działacze byli zwożeni – w Krakowie na stację kolejową wjechał specjalny pociąg – czyściutki, z dwunastoma wagonami – skład, jakiego Kraków Płaszów nie widział, zdaniem reportera RMF, od dawna. Aby skompletować pociąg na konwencję Platformy, wagony ściągano z całego kraju. Rozgłośnia kpiła, że to pierwszy od dawna sukces ministra Grabarczyka, zapewniający wreszcie w pociągach komfort pasażerom. W zestawieniu z tym, co podróżujący koleją przeżywają w ciągu ostatniego roku, robiło to wrażenie. Że może to być widok...
Tadeusz Święchowicz
Realizatorów widowiska wybrano w drodze międzynarodowego konkursu. Postawiono im niezwykle wysokie wymagania. Miał to być spektakl na najwyższym światowym poziomie zarówno od strony realizacyjnej, technicznej, jak i widowiskowej. Podczas tego niezapomnianego wydarzenia miała wytworzyć się niezwykła energia, nawiązując do hasła imprezy: „Energia Pokoleń – spektakl o pasji, marzeniach i emocjach”. Impreza ta z założenia miała się samofinansować – frekwencja na stadionie stuprocentowa, więc państwo i partia miały nic do imprezy nie dokładać. Nie miała ona też, broń Boże, nic wspólnego z kampanią wyborczą. Ta piękna artystyczna wizja dokonań ostatniego dwudziestolecia wznosiłaby się ponad skrzeczącą rzeczywistość, ale – niestety – nie zostanie zrealizowana. Skoro premier powiedział, że...
Piotr Lisiewicz
Gorzów: Tusk zamknie „Wyborczą”? „Może Wyborczą też Tusk zakaże, gdy gazetami zasłonimy twarze” – oprawę pod takim hasłem zaprezentowali kibice Stali Gorzów w czasie żużlowego meczu z Apatorem Toruń. Cały sektor zasłonił twarze gazetami, a potem zgniótł je i stoczył bitwę na gazetowe kule. Protest nawiązał do zachwalanego przez „Gazetę Wyborczą” i rząd Tuska przepisu zakazującego kibicom zasłaniania twarzy, co karane ma być wkrótce zakazem stadionowym. Kibice postanowili demonstracyjnie złamać ten przepis i zaczytywali się w gazetach. „Po czasie na sektorze wybucha spontaniczna wojna na kule ze zgniecionych kartek. Od pierwszego do czwartego biegu nie prowadzimy dopingu w ramach protestu antyrządowego” – czytamy w serwisie Stalowcy.pl. Radzionków: polski instynkt wolności...
Dorota Kania
Działania wobec dr. Kamińskiego przypominają początki skandalicznej nagonki na śp prof. Kurtykę. Można o tym przeczytać w najnowszej książce dr. Antoniego Dudka, bliskiego współpracownika ostatniego prezesa IPN. Dr Dudek przytacza tylko niektóre określenia, którymi przeciwnicy obrzucali IPN, np. Instytut: Pogardy, Kłamstwa, Pałkarstwa, Pomówień, Plugastwa, Niegodziwości. „Bodaj żaden inny urząd w III RP nie budził tylu negatywnych emocji. I o żadnym innym nie mówiono równocześnie, że to najbardziej udana instytucja w III RP. Nie podzielam żadnego z tych poglądów, choć nie ulega dla mnie wątpliwości, że ogólny bilans pierwszej dekady działalności IPN jest pozytywny” – napisał dr Dudek we wstępie do swojej książki. Poruszył w niej m.in. problem nacisku służb specjalnych na niezależną...
Dorota Kania
Tuż po zatrzymaniu i aresztowaniu dr. G. w mainstreamowych mediach rozpoczęła się kampania jego obrony. Zdaniem prokuratury lekarz przyjmował łapówki, zdaniem mediów były to „dowody wdzięczności”. Dziennikarze pisali, że dr G., który był ordynatorem kardiochirurgii kliniki MSWIA, czyli państwowego szpitala, przyjmował pieniądze, ponieważ niektóre osoby uważały, „że w dobrym zwyczaju jest zapłacenie lekarzowi za wizytę”. Wniesiona przez dr. Kochanowskiego kasacja była krytykowana i wykpiwana. Poniżanie przez lekarza swoich podwładnych było usprawiedliwiane jako „wynik nadmiernego stresu związnego z operacjami”. Ostatecznie prokuratura postawiła Mirosławowi G. kilkadziesiąt zarzutów korupcyjnych, oskarżono też jego pacjentów o wręczania lekarzowi łapówek. Przed Sądem Rejonowym Warszawa...
Tadeusz Święchowicz
Komunikat NCS brzmi, jak wypowiedzenie wojny generalnemu wykonawcy. Jest oczywiste, że wykonawca nie usunie powstałych wad przed planowanym terminem końca budowy. Wezwanie NCS dotyczy tylko przygotowania przez wykonawcę ścieżki dojścia do usunięcia rażących naruszeń umowy. Jeśli na tym etapie zerwano by z nim umowę, to groziłoby nam, że nie zdążymy zakończyć głównego stadionu w akceptowanym dla UEFA terminie, co z kolei mogłoby doprowadzić do przeniesienia turnieju Euro 2012 do innego kraju. Grożące zawaleniem schody to tylko początek NCS zawarło umowę na budowę Stadionu Narodowego z konsorcjum 4 maja 2009 r. Jak twierdzi prezes NCS, przez półtora roku prace posuwały się zgodnie z harmonogramem. Gigantyczne pieniądze płynęły wartką rzeką z budżetu państwa do spółki pośredniczącej i...
Przemysław Harczuk
Ostatnia fasada rządowego optymizmu przed Euro 2012 runęła jak domek z kart. Stadiony w Gdańsku i Warszawie nie zostaną ukończone w terminie. Na szczęście. Z informacji, do których dotarliśmy, wynika, że obiekty budowane są na przysłowiowe „słowo honoru”, po otwarciu w każdej chwili może dojść do tragedii. Budowa stadionów na Euro 2012 pochłonęła dotychczas cztery ofiary śmiertelne, a jej koszt znacznie przekracza koszty budowy podobnych obiektów na Zachodzie Europy. – Ze stadionami na Euro jest jak w cytacie z Gogola. „Najporządniejszy w mieście jest prokurator, ale to też świnia” – mówi europoseł Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki. – Choć jeszcze niedawno wydawało się, że właściwie z obiektami sportowymi problemu nie będzie, ani stadion w Warszawie, ani w Gdańsku nie...
Piotr Lisiewicz
Gułag z zakazem opuszczania pryczy Bubel wysmażony przez rząd liczy 22 strony. Jego filozofia to traktowanie WSZYSTKICH kibiców jak potencjalnych zbrodniarzy, zasługujących na umieszczenie w gułagu, w którym nie wolno im nawet opuszczać własnych prycz. Służy temu zmiana art. 54, zgodnie z którą karane grzywną nie niższą niż 2 tys. zł mają być osoby, które „przebywają w sektorze innym niż wskazany na bilecie”. Oznacza to, że kiedy dwaj sąsiedzi wraz z rodzinami wejdą na stadion w małym miasteczku wypełniony np. w jednej trzeciej, nie mają prawa usiąść obok siebie, gdyż zostaną przestępcami. Podobnie, jeśli przez inny sektor udadzą się do ubikacji. Przestępstwo to zrównane zostało z... wtargnięciem na boisko. Czy ktoś upadł na głowę? Wprowadzeniem tego przepisu w czasie konferencji...
Filip Rdesiński
Handlarz mięsem i miłośnik żubrów Tomasz Tomczykiewicz urodził się pół wieku temu w Pszczynie, w rodzinie o mieszczańskich tradycjach. Wychowywała go matka. Ojciec zmarł, gdy miał osiem lat. Być może dlatego w działalności politycznej poseł często otacza się wianuszkiem kobiet. Dzięki jego protekcji Elżbieta Bieńkowska została ministrem rozwoju regionalnego, śp. Krystyna Bochenek zajęła fotel wicemarszałka Senatu, Krystyna Szumilas – wiceministra edukacji, a Joanna Szmidt – wiceministra skarbu państwa. – W jego towarzystwie często pojawiają się też posłanki Danuta Pietraszewska i Elżbieta Pierzchała – mówi poseł PiS Grzegorz Tobiszowski. Swój romans z polityką Tomczykiewicz zaczął w 1990 r. Został wówczas radnym i członkiem zarządu Pszczyny. Pracę w samorządzie łączył z...
Grzegorz Broński
NIK gromi policję Najwyższa Izba Kontroli w kwietniu tego roku opublikowała dokument „Informacja o wynikach kontroli realizacji Programu modernizacji Policji”. Na prawie 60 stronach opisano wyniki półrocznego badania, którym objęto okres od 1 stycznia 2008 r. do 30 czerwca 2010 r., czyli czas, gdy Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji nadzorującym policję kierowali politycy Platformy Obywatelskiej. Najpierw Grzegorz Schetyna, a później Jerzy Miller. Wyniki pracy kontrolerów NIK nie wystawiają im najlepszego świadectwa. „W jej wyniku [kontroli] w odniesieniu do Policji stwierdzono m.in. zagrożenie osiągnięcia celów zakładanych w ustawie modernizacyjnej ze względu na nieodpowiednie przygotowanie do realizacji Programu, niewłaściwe przeprowadzanie zamówień publicznych,...
Rafał Kotomski
Agenci od dzielnicowego Rusłan, młody mężczyzna po trzydziestce. W życiu swoje już przeszedł. Czasami zdrowie odmawia mu posłuszeństwa, ma silne bóle spowodowane stresem. Na ciele blizny po torturach. Gdy go złapano, został przewieziony do osobistego aresztu Ramzana Kadyrowa. Obecny władca Czeczenii jest od Rusłana niewiele starszy. W prywatnej willi ma pomieszczenie dla swoich więźniów. – Gdy mnie tam przywieźli, Kadyrow długo mi się przypatrywał w milczeniu. Potem skwitował tylko „złapaliśmy cię” i powiedział, że jestem szatanem. Byłem w obstawie jego ludzi. Chciał mnie tylko zobaczyć – opowiada Rusłan. Czeczen był wcześniej torturowany z użyciem prądu. Bity. Pokazuje ślady na twarzy, jakie zostawili mu oprawcy. Dostał kilka zarzutów karnych za sprzyjanie partyzantom. Prokuratura...
Prof. Zbigniew Lewicki, amerykanista: Same efekty wizyty nie są specjalnie imponujące, ponieważ nie udało się w żadnej formule dopiąć tzw. kwestii wojskowej. Nie podpisano żadnego porozumienia, nawet tego dotyczącego stacjonowania w Polsce minimalistycznego pododdziału 20 mechaników. Z kolei na inny z omawianych przy okazji wizyty tematów – zniesienia wiz – w ogóle nie warto dyskutować, gdyż jest to kwestia cały czas sztucznie wywoływana. Trzeba przyznać, że wizyta prezydenta Stanów Zjednoczonych w Polsce jest zawsze i powinna być wydarzeniem już choćby z tego względu, iż jest on głową państwa supermocarstwa. Z tego, że do takiej wizyty doszło, trzeba się cieszyć. Szkoda tylko, że zderzyła się ona z ewidentnym brakiem koncepcji w polskiej polityce zagranicznej dotyczącej Stanów...
Maciej Marosz
Analitycy ośrodka badawczego Stratfor, komentując wizytę Baracka Obamy w Polsce, podkreślali, że od 2008 r. stosunki polsko-amerykańskie uległy ochłodzeniu. Zdaniem komentatorów, wiąże się to z odzyskiwaniem od 2008 r. pozycji przez Rosję w niektórych regionach świata przy uwikłaniu w tym czasie Stanów Zjednoczonych w konflikty na Bliskim Wschodzie. Spodziewano się, że po wizycie Baracka Obamy w Warszawie może nastąpić nieznaczne ich ocieplenie. Nie stało się to przy uprzedniej okazji, gdy w Waszyngtonie wizytę składał prezydent Bronisław Komorowski. „Postrzegana jest ona w Warszawie w dużej mierze jako porażka” – zauważają analitycy Stratfor. Komentatorzy tego ośrodka nie kreślą wyraźnych podziałów na polskiej scenie politycznej, a kroki podejmowane przez Polskę jako kraj...
Konrad Kostrzewa
Analitycy ośrodka badawczego Stratfor, komentując wizytę Baracka Obamy w Polsce, podkreślali, że od 2008 r. stosunki polsko-amerykańskie uległy ochłodzeniu. Zdaniem komentatorów, wiąże się to z odzyskiwaniem od 2008 r. pozycji przez Rosję w niektórych regionach świata przy uwikłaniu w tym czasie Stanów Zjednoczonych w konflikty na Bliskim Wschodzie. Spodziewano się, że po wizycie Baracka Obamy w Warszawie może nastąpić nieznaczne ich ocieplenie. Nie stało się to przy uprzedniej okazji, gdy w Waszyngtonie wizytę składał prezydent Bronisław Komorowski. „Postrzegana jest ona w Warszawie w dużej mierze jako porażka” – zauważają analitycy Stratfor. Komentatorzy tego ośrodka nie kreślą wyraźnych podziałów na polskiej scenie politycznej, a kroki podejmowane przez Polskę jako kraj...
Krystyna Grzybowska
Co zrobić, żeby do kompromitacji z powodu braku infrastruktury nie dołączyła kompromitacja ze stadionami? Należy zaplanować rozgrywki na boiskach Donalda Tuska, czyli na Orlikach. Korzyści będą z tego wielkie. Po pierwsze, nie zostaną na mecze wpuszczeni kibice tylko kibiciątka, tzn. dzieci. Dzieci nie przyniosą ze sobą żadnych antypaństwowych transparentów, najwyżej kaczki, w tym Kaczora Donalda. Nie będą wykrzykiwać jakichś wrogich haseł, wręcz przeciwnie, będą skandować „kto nie kocha plemiela, tego weźmie cholela” albo coś równie idiotycznego. Jestem pewna, że Wojewódzki i Materna wymyślą stosowne wierszyki. Zakładając, że Tusk i jego partia wygrają wybory. Bo jak nie, to już żadne dziecko nie będzie kochać Kaczora Donalda. A zagraniczni kibice? A czy przyjadą jacyś i ilu? Dla nich...
Aleksander Ścios
Nie powinno zatem dziwić, jeśli znajdziemy je również w bieżących projektach osłabienia PiS-u, realizowanych w formie kreowania fałszywych alternatyw – nazywanych „trzecią siłą” bądź „nową prawicą”. Podejmowane na kilka miesięcy przed wyborami parlamentarnymi wpisują się w szereg podobnych akcji dokonywanych w przeszłości, których wspólnym celem była dezintegracja środowisk prawicowych lub uszczuplenie elektoratu partii zagrażających układowi. Sposób budowania tych inicjatyw oraz autorament postaci działających zwykle w tle owych „naturalnych procesów politycznych” pozwalał rozpoznać w nich typowe kombinacje operacyjne z udziałem ludzi peerelowskich służb. Cel operacji 2011 r. jest czytelny: każdy podział, każda fronda wśród przeciwników układu rządzącego zmniejsza szanse na zwycięstwo...
Dorota Kania
Obrońca WSI Jako przykład „ofiary” Raportu z weryfikacji WSI „GW” podała sprawę Jarosława Szczepańskiego, byłego szefa Biura Prasowego Sejmu, jednego z najbliższych współpracowników Bronisława Komorowskiego. Według Raportu Jarosław Szczepański, będąc zastępcą szefa Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, przekazywał WSI wiadomości o planach zmian personalnych na zagranicznych placówkach TVP, a po odejściu z telewizji był też gotów do infiltracji m.in. „Rzeczpospolitej” lub „Wprost” bądź też „innej związanej z jego profesją instytucji”. Raport przytacza konkretne fragmenty informacji przekazywanych przez Szczepańskiego WSI. Jarosław Szczepański pozwał MON, jednak – co ciekawe – nie skierował żadnego pozwu czy też prywatnego aktu oskarżenia przeciwko Antoniemu Macierewiczowi. Posłowi...
Piotr Lisiewicz
Koszykarek w szkole nie brakowało – razem z Gosią była w klasie inna późniejsza reprezentantka Polski, Alina Słabęcka, a w moim roczniku Kasia Duczmal z AZS-u. Pewne siebie, wygadane, potrafiły odciąć się zaczepiającym je rówieśnikom. Lata 90. to był czas, kiedy „na kosza” chodzili kibice piłkarscy, więc miałem okazję oglądać mecze z ich udziałem w „Arenie” i „na Chwiałce”. Gosi specjalnie blisko nie znałem, jej reprezentacyjną i amerykańską karierę śledziłem w telewizji. Ale kiedy dotarły do mnie tragiczne wieści z Australii, stanęła mi przed oczami scenka z hallu VII LO, chyba bardzo charakterystyczna dla podejścia do życia i poczucia humoru „Ptysia”, o którym opowiadają teraz jej koleżanki. Zaczepiał ją tam jeden ze szkolnych rozrabiaków, niejaki „Kosa”. W pewnym momencie Gosia...
Maciej Marosz
Rozterki wrocławskiej policji Dzieje się tak ze względu na to, że praca takich agentów polega na przenikaniu do struktur przestępczych w celu późniejszego ich rozbicia, groźba odwetu ze strony przestępców nie znika więc przez wiele lat. Dodatkowo zwykle – inaczej niż w przypadku agenta Tomka – dane osobowe funkcjonariuszy pozostają tajne. Działania zmierzające do odebrania pozwolenia na broń Kaczmarkowi podjął komendant wojewódzki wrocławskiej policji, choć wcześniej to on je wydał. Wówczas uznano, że posiadanie broni jest niezbędne dla ochrony własnej byłego funkcjonariusza policji i CBA. Nie wiadomo, jakie nowe okoliczności mogły wpłynąć na zmianę nastawienia władz wrocławskiej policji. Trudno jednak je wskazać na podstawie toczącego się postępowania o cofnięcie pozwolenia na broń...
Witold Waszczykowski
Wizyta „nic” Administracja amerykańska nie poprzedziła tej wizyty żadnym oświadczeniem czy artykułem prasowym. Obama nie zaplanował i nie wygłosił też żadnego publicznego wystąpienia, w którym zawarłby jakieś przesłanie dla naszego regionu lub skorzystał z okazji do zaprezentowania jakiegoś projektu o szerszym zasięgu. W jego delegacji nie było polityków i wysokich urzędników zdolnych do przeprowadzenia równolegle poważnych rozmów. Wiele wskazuje, że prezydent Obama potraktował to „hurtowe” spotkanie jako przedwyborcze wydarzenie do wykorzystania w kampanii prezydenckiej. Wizyta miała być dowodem zainteresowania naszą częścią Europy dla Amerykanów o środkowoeuropejskich korzeniach. Stąd kilka niby przypadkowych, symbolicznych gestów, które tanim kosztem będzie można wykorzystać w...
Piotr Lisiewicz
5) Miał wykastrować pedofilów Prawo o kastracji pedofilów miało wejść w życie już w 2008 r. Donald Tusk zapowiadał wtedy w mediach gwałtowne zmiany. Zmiany w prawie weszły do kodeksu dopiero dwa lata później i raczej bez większego echa. Jak do tej pory żaden pedofil nie został poddany przymusowemu leczeniu. Mówi się o drugiej połowie tego roku. Do kastracji samemu trzeba mieć odrobinę potencji. 6) Uwierzył w socjalizm Najbardziej znane postulaty Tuska to obniżenie podatków, np. słynne „trzy razy piętnaście” (15 proc. miał wynosić między innymi VAT). Obniżanie podatków Tusk obiecywał jeszcze w 2007 r. Przekonywał, że fiskalizm nie jest receptą na naprawę finansów państwa. Tymczasem za jego kadencji nastąpił największy od lat wzrost obciążeń fiskalnych. Podstawowa stawka VAT...
Przemysław Harczuk
Zjednoczeni w anty-PiS-ie Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że Donald Tusk ma spory problem. Z jednej strony otoczenie Bronisława Komorowskiego i ludzie dawnej Unii Wolności, z drugiej – bardzo krytyczny wobec rządu Leszek Balcerowicz. Wewnątrz partii główny konkurent, Grzegorz Schetyna prowadził rozmowy z PJN i politykami lewicy. Popierający wcześniej rząd celebryci prześcigali się w krytyce PO. W sukurs premierowi przyszły salonowe media. Przedstawiany w nich obraz krwiożerczych „antysystemowych faszystów”, gotowych przejąć władzę, by zniszczyć demokrację, prawa człowieka i Bóg jeden wie co jeszcze, podziałał. Marcin Meller już nie cofa poparcia dla PO, lecz pisze o tym, że jest Ślązakiem, odcinając się od słów Jarosława Kaczyńskiego o zakamuflowanej opcji niemieckiej....
Piotr Lisiewicz
Święty Antoni i książę Plątonogi na wojnie z Tuskiem „Stowarzyszenie Kibiców Sandecji serdecznie zaprasza na wycieczkę krajoznawczą do miejscowości Łęczna” – czytamy. „Celem podróży jest zwiedzanie Łęcznej, w szczególności budynku Starostwa Powiatowego, który posiada unikalną i ciekawą architekturę” – reklamują kibice. W ramach programu szanującej się wycieczki jest rzecz jasna czas wolny, którzy organizatorzy przewidzieli w godzinach 16.30–19.30. Przypadkiem akurat w tym czasie odbywa się w okolicy mecz Górnik Łęczna – Sandecja Nowy Sącz. Policja zbiera pod stadionem posiłki przeciwko miłośnikom turystyki. Z kolei wśród kibiców Miedzi Legnica zakaz wyjazdów przyczynił się do wzrostu pobożności. Organizują oni wyjazd autokarowy do kościoła św. Antoniego w Zdzieszowicach. Piszą: „...
Magdalena Michalska
O bezpodstawnym przetrzymaniu zostały powiadomione organy ścigania. Wkrótce, 5 października 2010 r., rozpoczął się proces dotyczący bezzasadnego przetrzymania w szpitalu psychiatrycznym. Na kolejnych rozprawach zeznawały zarówno osoby, które towarzyszyły Kossakowskiemu pod Pałacem Prezydenckim, jak też strażnicy miejscy i policjanci oraz lekarz, który zadecydował o przyjęciu Kossakowskiego na oddział. 30 grudnia 2010 r., po wysłuchaniu wszystkich zeznań, sąd pierwszej instancji wydał wyrok, z którego wynikało, że nie zachodziły przesłanki z art. 23 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego do przyjęcia Kossakowskiego do szpitala psychiatrycznego bez jego zgody. Jednocześnie sąd uznał, że mogły zajść przesłanki z art. 24 tej samej ustawy, w którym jest mowa o tym, że „osoba, której...
Aleksander Ścios
Państwo prawa? Już z danych ujawnionych w ub.r. przez Fundację Panoptykon można było się dowiedzieć, że służby III RP ponad milion razy sięgały po billingi naszych rozmów telefonicznych i gromadziły wiedzę na temat aktywności Polaków w internecie. Ponieważ dane te dotyczyły tylko działań w ramach kontroli sądowej, trzeba uznać, że co najmniej drugie tyle podsłuchów zostało założonych bez wiedzy sądu. Trudno o bardziej twardy dowód, że rząd PO–PSL, stosując na ogromną skalę inwigilację własnych obywateli, zmierza wprost do miana państwa policyjnego. Jest to wniosek uprawniony, ponieważ ilość danych gromadzonych przez służby nie ma żadnego związku z poprawą stanu bezpieczeństwa Polaków ani z bezpieczeństwem państwa i – jak się okazuje – służy przede wszystkim zabezpieczeniu interesów...
Porwać, pobić, wsadzić i oskarżyć Klaudiusza Wesołka, niezależnego dziennikarza internetowej stacji TVG-9, wsadzono na dwa tygodnie do aresztu tylko dlatego, że nie godził się na wykonywanie upokarzających prac publicznych, zasądzonych mu w absurdalnym wyroku gdańskiego Sądu Okręgowego. Wesołek miał sprzątać ulice za to, że śmiał filmować happening Akcji Alternatywnej Naszość. Urażony poczuł się wówczas prezydent Sopotu Jacek Karnowski, bliski kolega Donalda Tuska. Naszość przebrana za piratów wtargnęła bowiem na obrady Sopockiej Rady Miasta i z grabieżczym pozdrowieniem wspierała oskarżonego wówczas o łapownictwo prezydenta. Za filmowanie akcji namiotowej „Solidarnych 2010” przed Pałacem Prezydenckim pobity został z kolei przez warszawską straż miejską Michał Stróżyk, dziennikarz...
Magdalena Michalska
Porwać, pobić, wsadzić i oskarżyć Klaudiusza Wesołka, niezależnego dziennikarza internetowej stacji TVG-9, wsadzono na dwa tygodnie do aresztu tylko dlatego, że nie godził się na wykonywanie upokarzających prac publicznych, zasądzonych mu w absurdalnym wyroku gdańskiego Sądu Okręgowego. Wesołek miał sprzątać ulice za to, że śmiał filmować happening Akcji Alternatywnej Naszość. Urażony poczuł się wówczas prezydent Sopotu Jacek Karnowski, bliski kolega Donalda Tuska. Naszość przebrana za piratów wtargnęła bowiem na obrady Sopockiej Rady Miasta i z grabieżczym pozdrowieniem wspierała oskarżonego wówczas o łapownictwo prezydenta. Za filmowanie akcji namiotowej „Solidarnych 2010” przed Pałacem Prezydenckim pobity został z kolei przez warszawską straż miejską Michał Stróżyk, dziennikarz...
Urszula M. Radziszewska
Kibic na strajku Młodzi ludzie w dzierganych samodzielnie szalikach wspierali „Solidarność” przez całe lata 80. Byli zaangażowani w różne struktury opozycyjne, rozrzucali ulotki, malowali hasła na murach, chodzili na demonstracje, zresztą bardzo często byli robotnikami w strajkujących zakładach. Najsilniejszy ruch kibicowsko-opozycyjny był w Gdańsku i Wrocławiu. Kibice Śląska Wrocław w sierpniu 1988 r. uczestniczyli w strajku Stoczni Gdańskiej i nikogo to nie dziwiło. Podobnie zachowywali się kibice w Warszawie czy Krakowie. We wrześniu 1982 r., w środku stanu wojennego, we Wrocławiu odbył się legendarny mecz Śląska z Dynamem Moskwa. Było to na dwa dni przed rocznicą 17 września. Nic dziwnego, że przez cały mecz stadion wrzeszczał, ile sił w płucach: „Precz z komuną!”, „Bij...
Piotr Lisiewicz
W czasie meczu kibice przyjęli konwencję plażową. Na stadion wnieśli dmuchane materace, ręczniki i piłki plażowe, które odbijali na trybunach. Krzyczeli „Irena Santor”, „Adam Małysz”, „Robert Kubica” oraz „Robert Mateja to polskich skoków nadzieja”. Cały stadion podskakiwał, skandując: „Kto nie skacze, ten za Tuskiem”. Śpiewano też piosenkę disco-polo „Niech żyje wolność, wolność i swoboda, niech żyje zabawa i dziewczyna młoda”. Była również zabawa w pociąg przy śpiewie: „Jedzie pociąg z daleka”. W pewnym momencie Kononowicza na gnieździe zastąpiła dmuchana lala ucharakteryzowana na Donalda Tuska. „Wolność słowa. Art. 54” – transparent o tej treści zawisł na trybunach. W miniony weekend do protestu kibiców piłkarskich przyłączyli się kibice żużla. „Nagonka na kibiców spowodowana...

Pages