Tomasz Sakiewicz

Tomasz Sakiewicz
Brak spójnego przekazu to jednak nic w porównaniu z kompromitującymi doniesieniami mediów. To, że Tuska łoi niemiłosiernie „Gazeta Polska”, chyba nikogo nie dziwi. Dlaczego jednak zaczął obrywać od TVN i „Gazety Wyborczej” - jest dużo bardziej zastanawiające. Z dużą radością czytałem najnowsze odkrycie pisma Adama Michnika, że bałtycka gazrura zablokuje nam port w Świnoujściu. Piszemy o tym od kilku lat i właśnie dziennikarze „GW” doszli do tego samego wniosku, co my. Pytanie, dlaczego do niego doszli? Tego nie wiem. Wiem jednak, że zgodnie do niedawna zarządzające polską kondominium przeżywa trudne chwile. Berlin, a wraz z nim obóz premiera, chce Europy zjednoczonej pod swoim przewodem, a Rosja tego absolutnie nie chce. Do tego jeszcze rząd planuje wydobywać masowo gaz łupkowy, a to...
Tomasz Sakiewicz
PO przejęła pełnię władzy po tragedii smoleńskiej, w jej wyniku też tę władzę straci w całości. W poprzednim numerze zaapelowałem o przygotowanie się do masowych protestów na wiosnę  2013 r., w trzecią rocznicę tragedii smoleńskiej. Jeżeli do tej pory rząd Tuska sam nie odejdzie, np. pod wpływem ustaleń w parlamencie, zróbmy wszystko, by go do tego zmusić. Od teraz kluby „Gazety Polskiej” powinny rozpocząć organizację protestów. Przy każdym klubie musi powstać komitet organizacyjny obejmujący jego region. Kluby kierując pracami tych komitetów, powinny do niego zapraszać przedstawicieli innych organizacji – wszystkich, którzy mają dosyć tego, co dzieje się obecnie w Polsce. Szajka rządząca w naszej ojczyźnie odejdzie najpóźniej w przyszłym roku. Musi zapłacić za to, co zrobiła w...
Tomasz Sakiewicz
Wierzbicki patrzył na mnie trochę jak na fantastę. Ale po paru dniach zgodził się na rozmowy o nowym projekcie. Tytuł „Gazeta Polska” wydawał nam się wtedy najlepszym z możliwych. Był, niestety, już zarejestrowany przez kogoś innego. Chcieliśmy więc wydawać „Polską Gazetę”. Z takim pomysłem pojawiliśmy się na kongresie „Ruchu Trzeciej Rzeczpospolitej” Jana Parysa. Mieliśmy sporo szczęścia. Na tym samym kongresie był właściciel tytułu „Gazeta Polska”. Poprosił mnie o rozmowę. Powiedział, że daje nam go za darmo. Zaczęliśmy od agentów Wyjechałem za granicę szukać pieniędzy na dziennik. Wydawało mi się, że je znalazłem. W tym czasie jednak wokół Wierzbickiego pojawili się ludzie, którzy mieli inne pomysły. Wierzbicki wydał na początku 1993 r. pierwsze numery jako miesięcznik....
Tomasz Sakiewicz
Musimy domagać się: zmiany rządu, rozpisania przedterminowych wyborów powszechnych, a po nich zmiany prawa, które zagwarantowałoby realny pluralizm w mediach, powołania komisji śledczej i specjalnych instytucji do zbadania smoleńskiej tragedii. Władza wobec zmasowanego oporu społecznego ustąpi. Nie wierzę w to, by, widząc powszechny sprzeciw, trzymała się do samego końca kadencji parlamentu. Zresztą już teraz koalicja wisi na włosku i za chwilę może stracić większość. Możemy ten rząd obalić i możemy wygrać następne wybory. Warunkiem jest powszechna mobilizacja wszystkich sił społecznych. Apeluję o przygotowanie się do takiej akcji. Już teraz trzeba zbierać siły i środki. Polski nie stać na czekanie. Szkoda nas i naszej przyszłości. Uratujmy demokrację, uratujmy nasz honor,...
Tomasz Sakiewicz
Mieliśmy rację, nie idąc w tej sprawie na żaden kompromis. Prawdy nie da się ustalić w drodze przetargu. Prawda była w pewnym momencie niewygodna niemal dla wszystkich. Polacy już w tej sprawie nie ufają rządowi. Szukają coraz bardziej łapczywie wyjaśnienia przyczyn  tragedii. Uwierzą tylko tym, którzy nie prowadzili tu żadnej gry. Nie wiem, czy to się komuś opłaci, czy nie. Jedno jest pewne – sprawa smoleńskiej tragedii ma ogromny potencjał, który wymusi zmiany polityczne, ale także zmiany w sposobie myślenia Polaków o własnym kraju. Wielu z nas powoli zaczyna dojrzewać, by postrzegać Polskę zupełnie inaczej. Zmiany są powolne, ale coraz głębsze. Miała rację Anna Walentynowicz: „Musimy się na nowo policzyć”. Z rachunku wynika, że jest nas coraz więcej.
Tomasz Sakiewicz
W ostatnich miesiącach budowane jest zaplecze do nowej partii prawicowej, która złagodzi opór Polaków wobec rosyjskiego imperializmu. Coraz więcej znaczących postaci zaczyna przekonywać, że Zachód jest zbyt zepsuty, by szukać tam oparcia, a Rosja w końcu stanowi zdrowy trzon słowiańszczyzny. Do niedawna tego typu poglądy głosiły osoby o skrajnych przekonaniach, dzisiaj półgębkiem słyszę je z różnych, często mało spodziewanych przeze mnie ust. Wiele wskazuje na to, że socjotechnicy na Kremlu doszli do wniosku, że można wprowadzić Polaków w następny etap, gdy sami zaczną wpychać swój kraj w łapy wschodniego imperium. Powstanie partii rosyjskiej będzie możliwe tylko wtedy, gdy znacząco osłabi się PiS, który jest partią niepodległościową, a w polityce zagranicznej proamerykańską. Sukces...
Tomasz Sakiewicz
W niedzielę słuchałem dwóch wspaniałych homilii: ojca Mariana Galasa i ojca Dariusza Cichora. Pierwszy jest przełożonym pijarów w Łowiczu, drugi bardzo ważną postacią w zakonie paulinów na Jasnej Górze. Obydwaj promieniowali wiarą w lepszą Polskę i w jej duchowe odrodzenie. Takich kapłanów jest naprawdę wielu, bardzo wielu. Mają ogromny posłuch wśród wiernych, są to w dodatku ludzie bardzo wykształceni. Jeżeli gdzieś szukać najżywszej tkanki polskiego Kościoła, to właśnie wśród takich duchownych. Mam wrażenie, że ostatnie wydarzenia zbliżyły wiernych do Kościoła, Kościoła reprezentowanego przez wspaniałych duszpasterzy. Żadne wydarzenie polityczne tej jedności nie jest w stanie zmącić. Nikt z nas nie neguje potrzeby pojednania z Rosjanami. To potrzeba płynąca z głębi chrześcijańskiego...
Tomasz Sakiewicz
Nasze problemy są w jakiejś mierze wypadkową problemów USA i Rosji. Stany Zjednoczone za czasów Obamy, widząc rosnącą rolę Chin, skupiły się na Azji i z różnych powodów, raczej ideologicznych niż ze względu na własne interesy, na Afryce Północnej. Początkowo było to na rękę Rosji. Wyjście USA z Europy Środkowej spowodowało załamanie się koncepcji Lecha Kaczyńskiego budowy sojuszu państw od Polski przez Bałtów, Ukrainę i Gruzję aż do Azerbejdżanu. Rosjanie mieli dość sił, by ten groźny dla siebie sojusz rozerwać. Pomocników do tej politycznie mokrej roboty znaleźli w Polsce i wokół nas aż nadto. Oczywiście był jeszcze problem samego Lecha Kaczyńskiego. Problem został rozwiązany w momencie katastrofy smoleńskiej. Osobiście jestem przekonany, że Lech Kaczyński padł ofiarą właśnie owej...
Tomasz Sakiewicz
Pośrednio, ale przez sprawę katastrofy smoleńskiej, zostałem wyrzucony z Polskiego Radia i ostatecznie straciłem szansę na przywrócenie zdjętego nagle 9 kwietnia 2010 r. programu w TVP. Wielu późniejszych dysydentów z PiS zwalczało nas w czasie, kiedy byli w tej partii, właśnie za Smoleńsk. Co wyrabia z nami PO, to widać bez specjalnych opisów (przypomnę rewizje, dziesiątki śledztw, bojkot reklamodawców itd.). Czasem zaglądam do listów z banku informujących o debecie na moim koncie, patrzę na ponaglenia zapłaty rachunków i kredytów i zastanawiam się, czy było warto? Muszę się przyznać, że warto. Ja się rzeczywiście dorobiłem. Nieznani mi ludzie podchodzą do mnie na ulicy i dziękują za „Gazetę Polską” i za wszystko, co robimy – to niemal codzienna scena. Pewien sprzedawca biżuterii...
Tomasz Sakiewicz
Jeżeli więc tragedia smoleńska była spowodowana działaniami Rosjan, będziemy mieli do czynienia ze zbrodnią doskonałą. Media i politycy, którzy chcą wygaszenia śledztwa, już triumfują, raczej mało przejmując się powiewem chrześcijańskiego ducha. Obawiam się czegoś jeszcze bardziej. Za czasów PRL każda krytyka sytuacji Polski, a nawet poziomu życia, mogła spowodować oskarżenie o podważanie sojuszy. Oskarżenie to często prowadziło do relegowania z uczelni, wyrzucenia z pracy, a nawet do uwięzienia. Czy dzisiaj krytyka polityki Kremla, choćby umów gazowych, nie zacznie być psuciem „chrześcijańskiego pojednania”? Rosjanie mają zwyczaj takie sytuacje bezwzględnie wykorzystywać. Rosyjska dyplomacja przy pomocy wiernej sobie Cerkwi będzie mogła wpływać nie tylko na polski rząd, ale i na...
Tomasz Sakiewicz
Nowi bolszewicy poprzestali na strojach i perfumach. Bolszewik nie ma satysfakcji, gdy ktoś razem z nim zarobi pieniądze. Cieszy się, gdy kogoś oszuka. Bolszewik nie goni za prawdą, tylko gromadzi haki. Bolszewik nie rozwiązuje problemów – tworzy ich tyle, by wyjście z trudnej sytuacji było możliwe wyłącznie z jego udziałem. Wartość bolszewika rośnie, gdy innych spada. Trzeba więc knuć i podgryzać. Bolszewik w firmie jest największym przyjacielem szefa i wrogiem jego podwładnych. Przyjaźń z szefem kończy się, gdy może mu poderżnąć gardło. Picie wódki z bolszewikiem wydaje się przyjemne. Słucha chętnie i przytakuje. Potem doniesie, komu trzeba. Dla bolszewika nie ma rzeczy prostych i oczywistych. To zresztą ułatwia mu ukrycie niekompetencji. Bolszewik widzi u innych ludzi wyłącznie...
Tomasz Sakiewicz
Jestem przekonany, że chcieliby awantury. Oni po to poszli do powstania, by jedno z takich porozumień ponad podziałami nie zastąpiło prawdziwej niepodległości. Czy nie nazywano ich awanturnikami? Nazywano jeszcze gorzej. Prawda i wolność były dla nich cenniejsze niż polityczne interesy. Oczywiście jeżeli ktoś chce, może nie zgadzać się z ich planami i wyborem. Tylko niech nie udaje, że czci powstańców. Widząc jak niepodległość Polski jest niszczona kosztem partyjnych i koteryjnych interesów, oni by pewnie nie tylko gwizdali. To było pokolenie unikalne, ostatni hufiec rycerzy. Nie załapali się na świetność, zdążyli na honor. To, co po nich przyszło, to czasy bez honoru. Żyjemy w nowej cywilizacji, w której polityk partii rządzącej może publicznie sponiewierać kobietę, prezydent...
Tomasz Sakiewicz
Nadchodzi czas potężnego kryzysu. Bankructwa będą się sypać jedno za drugim. Polskę czekają wstrząsy gospodarcze i społeczne. Przykręcanie śruby jest normalną reakcją w takiej sytuacji każdej totalitarnej władzy. Próbowano wprowadzić cenzurę w internecie, ograniczano prawo do demonstracji, teraz zamykają nam usta. To jest jednak agonia systemu. Może zrobią nam krzywdę, ale cenzurą ludzi nie nakarmią. Władza takimi gestami kompromituje się do końca, a my jej to bardzo ułatwimy. Zapraszam wszystkich do Strefy Wolnego Słowa, jedynego miejsca, w którym rządząca szajka czuje się nieswojo. PS: Obecnie w Strefie Wolnego Słowa znajdują się nasze media: tygodnik „Gazeta Polska”, dziennik „Gazeta Polska Codziennie”, miesięcznik „Nowe Państwo”, portal Niezależna.pl, Nasze Blogi.pl, telewizja...
Tomasz Sakiewicz
Czy Donald Tusk nie mógł sobie dobrać innych ministrów? Nie mógł. Istotą tego układu są właśnie tacy ludzie. Nie da się kręcić lodów, kiedy otoczenie jest wrażliwe na punkcie uczciwości. Ktoś, kto kradnie cukierka, woli siedzieć obok złodzieja ciastek niż harcerza. Z tego właśnie powodu harcerzy w rządzie nie uświadczymy. Taki skład ludzi buduje też odpowiednią atmosferę. Świat dzieli się na frajerów i cwaniaków. Oni są po stronie cwaniaków. Nie chcą być z frajerami, bo frajerzy pracują od rana do nocy i nie starcza im do pierwszego. Frajerom należy się pogarda i odpowiedni bajer. Cwaniacy noszą lepsze garnitury i chodzą do drogich restauracji. Od innych bywalców takich miejsc różnią się tym, że lepiej pilnują swoich krzeseł. Kiedy krzeseł brakuje, zabiorą siadającemu. Ostatnio ktoś...
Tomasz Sakiewicz
Czytając peany rządowych klakierów na temat sukcesu Euro, poczułem smrodek dawnych czasów. Rząd przypisuje sobie np. zasługę zbudowania 600 km autostrad. Jeżeli jest to szczególna zasługa Donalda Tuska, należy założyć, że gdyby nie jego rządy, nie zbudowano by w Polsce niczego. Idę o zakład, że jakiekolwiek sprawnie działające rządy dałyby nam w tym okresie dwa razy tyle dróg. Pewnie łatwo dałoby się też udowodnić, że przy dobrych rządach zapłacilibyśmy za to wszystko o wiele mniej. Do kosztów budowy należy doliczyć nie tylko rezultaty przedziwnych przetargów, ale i cudowne zjawiska na niektórych odcinkach kończonych za cenę wstrzymania realizacji reszty dróg, masowe bankructwa firm budowlanych, brakoróbstwo i zwykłe złodziejstwo. Drogi w Polsce powstawać musiały, Euro było wspaniałą...
Tomasz Sakiewicz
Czy czeka nas więc okres kolejnej dominacji Rosji w Europie? Jestem przekonany, że nie. Od dłuższego czasu lansuję tezę, że nadchodzi kres imperialnej pozycji Rosji, która może zakończyć się rozpadem Federacji Rosyjskiej. Moskwa okazała się państwem niezdolnym do reform i korzysta jedynie z bogatych źródeł energii. Świat poszedł do przodu (wspominałem o tym w poprzednim komentarzu) i zaczyna znajdować nowe źródła pozyskania paliw. Rosja nie jest na to przygotowana. Jedynym jej sposobem obrony dotychczasowej pozycji będzie osłabianie ewentualnych rywali. Za czasów Lecha Kaczyńskiego Rosja musiała walczyć o pozycję lidera w Europie Wschodniej. Katastrofa smoleńska tę rywalizację rozstrzygnęła na korzyść Moskwy. Ale nie na długo. Putin nie będzie w stanie poradzić sobie z kryzysem...
Tomasz Sakiewicz
Problem polega na tym, że świat właśnie się zmienia i nie sposób zatrzymać tego postępu. Wprawdzie źródła łupkowe nie są nieograniczone, jednak na tyle ogromne, że nasze pokolenie i trzy następne nie muszą martwić się o gaz i ropę. Co ważniejsze, energonośne łupki są rozłożone nieco inaczej niż miejsca wydobycia konwencjonalnych paliw. Jest ich bardzo dużo w USA i Europie. Prawdopodobnie występują na całym świecie, ale nie wszędzie zostały odkryte i zbadane. Sięgając do analogii ze wspomnianym filmem, zmiana jest taka jak pomiędzy zbieraczami zbóż a tymi, którzy nauczyli się je uprawiać. Do tej pory energię czerpano z miejsc, w których było jej niespotykane nagromadzenie. Teraz potrafimy ją wyciskać ze wszystkich zakątków globu. Co pozostaje w takiej sytuacji Rosji i wrogim...
Tomasz Sakiewicz
Nie mam nic prze­ciw­ko udzia­ło­wi po­li­ty­ków w tych ak­cjach. Wręcz prze­ciw­nie, są­dzę, że jest to w ja­kimś sen­sie ich obo­wią­zek. Ostat­nio jed­nak po­ja­wił się pro­blem, któ­ry mnie szcze­rze za­nie­po­ko­ił. Gru­pa po­li­ty­ków zwią­za­na ze Zbi­gnie­wem Zio­bro pod­ję­ła próbę za­mia­ny te­go ru­chu w for­mę wspar­cia dla wła­snej par­tii. Efekt te­go mo­że oka­zać się opła­ka­ny. Bio­rąc pod uwa­gę son­da­że, po­par­cie dla Ja­ro­sła­wa Ka­czyń­skie­go jest dzie­sięć ra­zy więk­sze niż dla Zio­bry. Gdy­by ak­cja Zio­bry się po­wio­dła, zna­czą­ce­go po­par­cia mu wca­le nie przy­bę­dzie, ale ok. 90 proc. bio­rą­cych udział w tych mar­szach po­czu­je, że nie jest u sie­bie. To z ca­łą pew­no­ścią da argu­ment wła­dzy, by Te­le­wi­zja Trwam żad­nej kon­ce­sji nie do­sta­ła....
Tomasz Sakiewicz
Putin stworzył swoją siłę, opierając się na przejęciu kontroli nad przedsiębiorstwami gazowymi i naftowymi. Moskwa jak może, ukrywa problemy Gazpromu. Są one w tej chwili ogromne. Nie da się wykluczyć, że realny koszt wydobycia gazu w Rosji daleko przekracza jego cenę rynkową. Wprawdzie Polacy i niektóre państwa ościenne Rosji płacą wielokrotnie więcej za gaz niż Amerykanie, więcej nawet niż mieszkańcy Europy Zachodniej. Jednak ceny gazu idą mocno w dół. Ostatnio zaczęły spadać też ceny ropy. Po boomie łupków gazowych czeka nas boom roponośny. Cena ropy za baryłkę już spadła poniżej magicznej granicy 100 USD. Spadek o kolejne 20–30 proc. doprowadzi do tego, że wielki eksporter ropy, Moskwa, straci klientów. Rosjanie wiele mówią o potrzebie reform. Za rok reformy te zostaną wymuszone przez...
Tomasz Sakiewicz
Próby kontroli czy niszczenia mediów w III RP często były inspirowane przez ludzi powiązanych z dawnymi służbami specjalnymi. Zwykle posługiwali się przy tym przykrywkami, które legalizowały ich działania. Wolność słowa w Polsce zawsze była brana w dwa ognie. Z jednej strony, przy pomocy pieniędzy i agresywnych akcji korporacyjnych próbowano monopolizować własność mediów. Z drugiej, ograniczano debatę przy pomocy prawa i sądownictwa. Mimo pięciu lat rządów Donalda Tuska rzekomo liberalna władza nie podjęła nawet próby usunięcia z Kodeksu karnego osławionego artykułu 212. Nie zrobiono też nic, by osłabić rujnujące dziennikarzy i redakcje przeprosiny w największych mediach. Dowolność decyzji sądu w tej sprawie powoduje, że staje się on panem życia i śmierci niezależnie od poczucia...
Tomasz Sakiewicz
Co to oznacza dla Rosji? Połowa dochodów jej budżetu pochodzi z przemysłu gazowo-naftowego. Te dochody wraz ze spadkiem cen ropy i gazu nie skurczą się np. o połowę, ale w ogóle mogą zniknąć. Przemysł paliwowy, przy niewydolnej rosyjskiej gospodarce, zamiast generować dochody, zacznie pożerać pieniądze. To najczarniejszy sen moskiewskich analityków. Rosja z dnia na dzień może utracić dochody niezbędne do utrzymania armii i służb specjalnych. Taki scenariusz wydaje się wręcz najbardziej prawdopodobny. Czy nastąpi to za dwa lata, czy za pięć, jest jedynie kwestią szybkości zmian na rynku. Co więc Rosji pozostało? Wielka modernizacja albo starcie z USA i odbudowa imperium. Wielkiej modernizacji już nie będzie. Chyba przekracza to możliwości Putina. Wybrał więc świadomie ucieczkę do przodu...
Tomasz Sakiewicz
Pogardę okazywali nie tylko koledzy z innych mediów, ale też często osoby przypadkowe, napakowane reżimową propagandą. Kumulacją takiego zabiegu były wydarzenia pod Krzyżem Pamięci. Na oczach policji i dziennikarzy bito i poniżano modlących się ludzi. Takich scen, a nawet dużo gorszych, jak ta ostatnia z agresywnym działaczem Platformy Obywatelskiej pod Sejmem, można było na Krakowskim Przedmieściu nakręcić dziesiątki. Doświadczyła ich zapewne i sama Ewa Stankiewicz. W efekcie tej kampanii naładowany nienawiścią działacz PO zaczął mordować przypadkowych pracowników biura PiS. To nie otrzeźwiło ani mediów, ani zwolenników rządu. Niesiołowski atakując Ewę Stankiewicz, pokazał, co tkwi w duszy znacznej części tych, którzy tworzą obecną rzeczywistość. Jeżeli mają do niego pretensję to o...
Tomasz Sakiewicz
Dla nas za to sprawa stanie się prostsza: Tuska wkrótce zastąpią jakieś bliższe Rosji popłuczyny po Platformie Obywatelskiej. Pewnie stanie się to już po Euro, wczesną jesienią. Ich głównym celem będzie powstrzymanie rozwoju amerykańskiej infrastruktury wojskowej w tej części kontynentu i zablokowanie wydobycia gazu i ropy z niekonwencjonalnych źródeł. Prorosyjskie stronnictwo może pozbyć się Tuska, ale samo już tak silne jak on nie będzie. Jest wręcz niemożliwe, by rosnące apetyty Putina nie spotkały się z amerykańską reakcją, szczególnie jeżeli wybory w USA wygra republikanin. Polskę czeka silny kryzys polityczny i gospodarczy, którego apogeum odczujemy w ciągu roku. Co się z tego wykluje? Bóg jeden wie. Wygra ten, kto będzie w stanie kontrolować choć część mediów. Dlatego główny bój...
Tomasz Sakiewicz
Na czym więc polega prawdziwa siła? Przede wszystkim na umiejętności pozyskiwania ludzi. To ludzie, zarówno masy, jak i pojedynczy decydenci, zmieniają świat. Mogą im w tym pomóc władza, media, pieniądze, charyzma, a czasem zwykła popularność. Każdy, kto chce poprawiać świat, musi mieć magnes, którym porusza otoczenie, a czasem i tłumy. Sposobów dotarcia do ludzi jest bardzo wiele. Najważniejsze, by w ogóle do nich docierać. Wiktor Orbán, zanim przejął władzę, stworzył potężny ruch społeczny i pozyskał kapitał dla mediów. Mówił do ludzi swoim głosem, a nie głosem mediów związanych z przeciwnikami. Tam, gdzie przyjazne media nie dotarły, docierali życzliwi emisariusze społeczni. Poznałem na Węgrzech człowieka, który zorganizował wielosettysięczną demonstrację. Jest redaktorem naczelnym...
Tomasz Sakiewicz
Łączy ich brak szacunku Chodzi o łamanie prawa, zwyczajów – choćby parlamentarnych – jednym słowem, o myślenie w stylu: wszystko, co nas wzmacnia, jest dozwolone? Tak. Można to również określić mianem niedojrzałości kulturowej. Sprawujący rządy muszą być jednostkami, które przyswoiły sobie wartości i reguły demokracji. Zaprzeczeniem tej sytuacji jest myślenie, które Donald Tusk i Bronisław Komorowski reprezentowali nader często: prawo, konstytucja są dobre, ale tylko wtedy, gdy służą nam. Mam wrażenie, iż dzisiejsza władza zwyczajnie nie potrafi i nie chce zrozumieć, że państwo to nie jej chwilowy interes. Liderzy PO to ludzie osadzeni w kulturze przeddemokratycznej – to najbardziej łagodne określenie. Mentalnie nie pasują do standardów kultury praworządności. I choć wiele rzeczy...
Katarzyna Gójska-Hejke
Łączy ich brak szacunku Chodzi o łamanie prawa, zwyczajów – choćby parlamentarnych – jednym słowem, o myślenie w stylu: wszystko, co nas wzmacnia, jest dozwolone? Tak. Można to również określić mianem niedojrzałości kulturowej. Sprawujący rządy muszą być jednostkami, które przyswoiły sobie wartości i reguły demokracji. Zaprzeczeniem tej sytuacji jest myślenie, które Donald Tusk i Bronisław Komorowski reprezentowali nader często: prawo, konstytucja są dobre, ale tylko wtedy, gdy służą nam. Mam wrażenie, iż dzisiejsza władza zwyczajnie nie potrafi i nie chce zrozumieć, że państwo to nie jej chwilowy interes. Liderzy PO to ludzie osadzeni w kulturze przeddemokratycznej – to najbardziej łagodne określenie. Mentalnie nie pasują do standardów kultury praworządności. I choć wiele rzeczy...
Tomasz Sakiewicz
Oczywiście Moskwa może próbować oddziaływać na władze poszczególnych krajów – jednych popierać, drugich niszczyć. To jednak jest możliwe tylko wtedy, gdy kraje te nie prowadzą spójnej polityki wobec Kremla. Tak było przed 10 kwietnia 2010 r. Putin wykorzystał polityczny egoizm rządzącej koalicji, by odpowiednio przygotować wizytę Lecha Kaczyńskiego. Gdyby Polacy nie wysyłali jawnych sygnałów, że gotowi są grać z Putinem przeciwko swoim, Moskwa nie podejmowałaby żadnych agresywnych działań. Putin wręcz dostał zaproszenie do niszczenia polskiego prezydenta. Po katastrofie rząd, przerażony efektami swojej gry, wolał chować głowę w piasek, niż ryzykować ujawnienie wcześniejszych posunięć. Putin wygrał więc dwa razy. Trzeci raz już nie wygra. W Polsce rośnie gniew w sprawie tragedii...
Tomasz Sakiewicz
Czy możliwe byłoby likwidowanie suwerennej polityki zagranicznej, gdyby żył Lech Kaczyński? Czy Narodowy Bank Polski zgodziłby się oddać swoje rezerwy na ratowanie strefy euro, gdyby żył Sławomir Skrzypek? Czy tak łatwo byłoby przywracać do życia publicznego oficerów i agentów WSI, gdyby żył Janusz Kurtyka? Czy którykolwiek z nich miałby wstęp do BBN, gdyby żył Aleksander Szczygło? Czy dałoby się rozmontować armię, gdyby żyli generałowie, którzy polecieli do Smoleńska? Poniesione wtedy straty umożliwiły najciemniejszym siłom podniesienie głowy i realizację polityki, która wcześniej wydawała się utopijna. Polska została cofnięta w budowie silnego państwa i zaczęła się zachowywać jak kraj okupowany. Jeżeli ktoś pytał: „komu opłaciła się śmierć polskiej elity? – ma dzisiaj odpowiedź – wrogom...
Tomasz Sakiewicz
Należy pamiętać, że historii Polski i Węgier nie da się rozdzielić. Miałem okazję wspomnieć o tym w wywiadzie dla jednej z węgierskich gazet. Chociaż przez setki lat nasze państwa ze sobą graniczyły, nie toczyliśmy wzajemnych wojen, co było w Europie rzadkością. Na tronie polskim zasiadali węgierscy władcy, a na tronie węgierskim – polscy. Należy wspomnieć, że najlepszy okres w historii naszego państwa rozpoczął się wraz z obsadzeniem na tronie Ludwika Węgierskiego, a potem jego córki – Jadwigi. Polacy i Węgrzy wspólnie podejmowali próby obrony chrześcijańskiej Europy przed zniewoleniem ze strony imperialnej Turcji. Nasze kraje padły ofiarą potężnych zaborców, do których zaliczali się Habsburgowie. Nic więc dziwnego, że węgierską Wiosnę Ludów wsparły tysiące polskich żołnierzy z gen...
Tomasz Sakiewicz
Palikot to niewątpliwie osoba bardzo blisko z nimi związana. Można powiedzieć, że jego istnienie jest łączone z tym środowiskiem. Urban też był kiedyś zapleczem SLD, ale mimo wszystko nigdy nie miał aż tyle siły, by przydzielić Kwaśniewskiemu komisarza politycznego. Taką rolę pełni dziś przy Palikocie Rozenek. „Fakty i mity” oficjalnie nigdy nie były przedstawiane jako część składowa Sojuszu. Teraz jednak są ważnym elementem obozu Palikota, ich redaktor naczelny zasiada w Sejmie. A to przecież człowiek, który przyznaje, że morderca księdza Jerzego Popiełuszki to dla niego cenny ekspert, z którego zdaniem się liczy. Prywatnie Palikot jest od lat przyjacielem prezydenta. Co do Schetyny – w polityce wszelkie sojusze mogą okazać się realne. Nieraz widziałem, jak skaczący sobie do oczu ludzie...
Katarzyna Gójska-Hejke
Palikot to niewątpliwie osoba bardzo blisko z nimi związana. Można powiedzieć, że jego istnienie jest łączone z tym środowiskiem. Urban też był kiedyś zapleczem SLD, ale mimo wszystko nigdy nie miał aż tyle siły, by przydzielić Kwaśniewskiemu komisarza politycznego. Taką rolę pełni dziś przy Palikocie Rozenek. „Fakty i mity” oficjalnie nigdy nie były przedstawiane jako część składowa Sojuszu. Teraz jednak są ważnym elementem obozu Palikota, ich redaktor naczelny zasiada w Sejmie. A to przecież człowiek, który przyznaje, że morderca księdza Jerzego Popiełuszki to dla niego cenny ekspert, z którego zdaniem się liczy. Prywatnie Palikot jest od lat przyjacielem prezydenta. Co do Schetyny – w polityce wszelkie sojusze mogą okazać się realne. Nieraz widziałem, jak skaczący sobie do oczu ludzie...
Tomasz Sakiewicz
To jest bardzo dobre pytanie. Jesteśmy w połowie kadencji. To czas, w którym większość partii rządzących notuje spadki poparcia. Tymczasem na Węgrzech mieliśmy do czynienia z masowymi demonstracjami poparcia dla rządu. Stało się tak z kilku powodów. Przede wszystkim rząd otrzymał w wyborach do parlamentu wielki mandat zaufania. Ludzie mieli dość iluzji, jaką tworzyła ekipa socjalistyczno-liberalna. Mówiła ona o programach, o profesjonalizacji, o odnowie kraju, a doprowadziła Węgry na skraj upadku. W 2008 r., kiedy jeszcze nie było kryzysu finansowego w Europie, okazało się, że Węgry już w nim są. W 2010 r. obywatele mieli dość. W wyniku wyborów liberałowie w ogóle nie dostali się do parlamentu, a partia socjalistyczna stała się dziś małym ugrupowaniem. Pozostaje jeszcze kwestia...

Pages