Tomasz Sakiewicz

Tomasz Sakiewicz
To wszystko nas nie złamało. Wokół „Gazety Polskiej” powstało wiele mediów należących do strefy wolnego słowa. Jesteśmy jedyną grupą medialną odnotowującą stały wzrost czytelników. Mamy jeden z największych portali internetowych, największą tego typu telewizję internetową (można ją już oglądać na wielu zwykłych odbiornikach), a teraz bierzemy udział w tworzeniu płatnej telewizji kablowej i satelitarnej. Mamy też własny dziennik i najbardziej elitarny miesięcznik publicystyczny „Nowe Państwo”. Z dziennikiem zdążyliśmy po prostu w ostatniej chwili. Nawet pisma podające się za większe od naszego w kioskach sprzedają o połowę mniej nakładu niż „Codzienna”. Resztę zawdzięczają zamówieniom z różnych instytucji. Prawdopodobnie jest to więc ostatni projekt dziennika papierowego na polskim rynku...
Tomasz Sakiewicz
Z królem Midasem wiąże się jeszcze jedna legenda. Apollo ukarał go oślimi uszami za złe sędziowanie w konkursie muzycznym. Przerażony Midas założył turban, a swoją tajemnicę zdradził jedynie fryzjerowi. Ten nie był w stanie wytrzymać presji. Poszedł nad morze, wykopał dół i krzyknął: „Król Midas ma ośle uszy!”, po czym dół zakopał. W miejscu tym wyrosły trzciny i szumiąc, oznajmiły wszystkim tajemnicę króla. Tusk wsadził do więzienia człowieka, który go nazwał matołem. Kibiców rozgonił do tego stopnia, że na stadion bez zaświadczenia o lojalności wobec rządu i karty pływackiej nie wejdą. Lud jednak coraz głośniej śpiewa o matole. Szum rozchodzi się po wsiach i miastach. Nie pomaga wyrzucanie niepokornych dziennikarzy ani kupowanie tych o słabszych kręgosłupach. Matole uszy wychodzą...
Tomasz Sakiewicz
Pisałem już, że nie zgadzam się z paroma wypowiedziami Grzegorza Brauna, ale robienie dzisiaj z niego albo z Ewki Stankiewicz największego zagrożenia dla życia publicznego, gdy prawdziwi terroryści, przestępcy i mordercy odbierają generalskie emerytury, a ci, którzy ich gloryfikują, uchodzą za główne autorytety, to zachęcanie następnych pokoleń do zdrady i cynizmu. Grzegorz i Ewa mówią to, co myślą. Ludzie ze szklanego ekranu mówią to, za co im płacą. Dzisiaj ich pracodawcą jest Urban albo któryś z wychowanków z WSI, jutro może być ktoś taki jak Brunon K. albo Ryszard C. (morderca z Platformy Obywatelskiej), pomijając stałego pracodawcę – ruską ambasadę. Wyobrażam sobie wtedy ton wypowiedzi w rządowych mediach o kontrowersyjnym chemiku z Krakowa wrobionym przez służby albo zrozpaczonym...
Tomasz Sakiewicz
Po artykule o trotylu wydawca znalazł się pod bardzo silną presją polityczną ze strony PO i rządu. Celem było zniszczenie największego krytycznego wobec władzy tygodnika. Wiele mówi informacja o nocnym spotkaniu Grzegorza Hajdarowicza z rzecznikiem rządu Pawłem Grasiem przed publikacją artykułu – z byłym redaktorem naczelnym tygodnika „Uważam Rze” Pawłem Lisickim rozmawia Tomasz Sakiewicz. Dlaczego nie jest już Pan redaktorem naczelnym „Uważam Rze”? Tego, co się wydarzyło w ostatnich dniach, nie można wytłumaczyć racjonalnie. Wydawca Grzegorz Hajdarowicz podał kilka powodów mojego odwołania. Uraziła go publiczna krytyka z mojej strony wkładki o trotylu na wraku Tu-154M, którą sam zresztą zamieścił w „Rzeczpospolitej”.M...
Tomasz Sakiewicz
Nie można też zapomnieć o blokowaniu koncesji dla TV Trwam. Warto to przypomnieć w kontekście kolejnej rocznicy istnienia Radia Maryja. Te media istnieją o wiele dłużej niż niejedno wspierane przez KRRiT. Władza ograniczyła wolność zgromadzeń, próbuje cenzurować internet, przesłuchiwani są szefowie klubów „GP” organizujący wyjazdy na demonstracje. Policja nie przepuszcza nawet księżom w czasie kazań. Najdotkliwsze straty ponosi jednak polska kultura. Wartościowe filmy realizowane są głównie w drugim obiegu. Większość z nich współfinansuje albo wręcz realizuje „Gazeta Polska”. Dotyczy to również filmów Grzegorza Brauna. Niezależnie od tego, jak krytycznie oceniam niektóre jego wypowiedzi, nie zamierzam tolerować żadnych zapisów na nazwisko. W najbliższym numerze „Gazety Polskiej”...
Tomasz Sakiewicz
Do pewnego stopnia próbą ziszczenia tych marzeń była II Rzeczpospolita. Zbudowano dość silne państwo, niestety nie do końca obejmujące tereny dawnej Rzeczypospolitej i z niestabilną demokracją. Jednak i taka RP wystarczyła, by spełnić wiele marzeń i pobudzić narodową dumę. Na krótko. Jej upadek postawił nam wymagania skrajne. Nieludzkie totalitaryzmy z Moskwy i Berlina nie mogły być dla nas żadną propozycją. Przez dziesięciolecia rządów komunistycznych przyjęcie bolszewickiego systemu było uważane za odrzucenie polskiej tożsamości. Zatruty jad bolszewizmu jednak pozostawił ślady. Duża część Polaków zatraciła poczucie dumy i wspólnoty narodowej. Odradza się ono powoli i często w sposób bardzo spazmatyczny, ale nieubłagany. Nie ma jednego wzorca bycia Polakiem, ale jest pewien zakres...
Tomasz Sakiewicz
Narodowcy mają prawo do powołania własnej formacji. Problem w tym, czy wszyscy, którzy uczestniczą w Marszu Niepodległości, chcą być jej promotorami, szczególnie promotorami niektórych bardzo kontrowersyjnych idei nowej formacji. Polska Romana Dmowskiego była pomysłem, który zostawiał Rosji możliwość ekspansji na tereny wschodnie I Rzeczypospolitej. Budowanie państwa jednolitego narodowościowo pomniejszało już istniejący dorobek wielokulturowej Rzeczypospolitej, w której polskość fascynowała i jak się okazało, stała się atrakcyjna dla innych nacji. Dmowski był bez wątpienia polskim patriotą. Jego wysiłek w kształtowaniu myśli narodowej nie może zostać zapomniany. Póki jednak działał legalnie w ramach carskiej Rosji, nie mógł głosić innych idei niż restytucja Polski w granicach etnicznych...
Tomasz Sakiewicz
System komunistyczny utracił ideową i propagandową otoczkę, ale zachował podstawowy mechanizm swojego istnienia: działające bez żadnych moralnych i prawnych ograniczeń służby specjalne. Te służby zakonserwowały swoje wpływy w państwach okupowanych przez ZSRS. Dzisiaj podnoszą głowę, próbując ratować upadające imperium. To się nie uda, ale najbliższe miesiące będą okresem niesamowitych zwrotów akcji i niestety kolejnych „wypadków” i „samobójstw”. Wcześniej czy później seryjny samobójca dotrze i do moskiewskiej wierchuszki. Taka jest logika funkcjonowania umierającego totalitaryzmu. Można to zrozumieć, oglądając „The Soviet Story”. Mamy już dziesiątki ekspertyz i analiz świadczących o tym, że w Smoleńsku doszło do zbrodni. Po dwóch i pół roku od katastrofy do opinii publicznej...
Tomasz Sakiewicz
Marek Rosiak zginął w efekcie histerii PO, chcącej wywołać skrajnie negatywne emocje wobec podważających oficjalną wersję władz w sprawie katastrofy. Ofiarą mordercy z PO miał być Jarosław Kaczyński. Zagadkowych śmierci jest coraz więcej. Na to wszystko nakładają się informacje o profanowaniu i podmienianiu ciał osób poległych w Smoleńsku. PO dorobiła się własnego cmentarzyka i nie może umywać rąk w tej sprawie. To partia Donalda Tuska doprowadziła do tego, że Polska żyje od pogrzebu do pogrzebu. Nieudolnie prowadzone śledztwa to efekt zmian w prokuraturze i osłabienia służb specjalnych. Coraz więcej osób zadaje sobie pytanie nie „jak i dlaczego?”, ale „kto następny?”. Niestety ciąg dalszy nastąpi.
Tomasz Sakiewicz
Trzynaście ostatnich miesięcy, które upłynęły od tego czasu, były przełomowe. Obecnie największe naukowe sławy, analizując dostępny materiał dowodowy, potwierdzają wersję wybuchu w tupolewie. Z nie do końca wiadomych przyczyn takie informacje zaczynają płynąć też z Rosji. Może chodzi o polityczne dobicie Tuska? Być może pojawią się jakieś fałszywki, które zepchną sprawę na boczny tor. Nie da się też wykluczyć walki wewnętrznej i w Warszawie, i na Kremlu. Jedno jest dzisiaj pewne: tylko człowiek o bardzo ograniczonych horyzontach może serio traktować ustalenia komisji zarówno Anodiny, jak i Millera. Samolotu nie zniszczyła żadna brzoza. Tę skalę zniszczeń mógł spowodować wyłącznie wybuch. Donald Tusk, pozwalając na zatuszowanie tej sprawy, poświęcił nie tylko prezydenta, dowódców wojska...
Tomasz Sakiewicz
Dlaczego sondaże nie są już przychylne Tuskowi? Jedną z przyczyn odwracania się wyborców od Platformy Obywatelskiej są kolejne fakty i wydarzenia, które ten rząd kompromitują. Ogromną rolę odegrała afera Amber Gold, prowokacja z sędzią Ryszardem Milewskim, ujawniona przez „Gazetę Polską Codziennie”, później zdjęcia Milewskiego z Tuskiem na trybunach stadionowych. Była też straszliwa kompromitacja przy okazji ekshumacji ofiar smoleńskich. Jednak trudno mi jednoznacznie przesądzić, dlaczego kolejne kompromitacje rządu, których przecież od początku nie brakuje, stają się teraz głównymi wydarzeniami. Wcześniej je przecież bagatelizowano i wyciszano. Nie wiem też, dlaczego nasza ofensywa jesienna została potraktowana przez media, poza paroma złośliwościami, z uwagą, bez tradycyjnego...
Samuel Pereira
Dlaczego sondaże nie są już przychylne Tuskowi? Jedną z przyczyn odwracania się wyborców od Platformy Obywatelskiej są kolejne fakty i wydarzenia, które ten rząd kompromitują. Ogromną rolę odegrała afera Amber Gold, prowokacja z sędzią Ryszardem Milewskim, ujawniona przez „Gazetę Polską Codziennie”, później zdjęcia Milewskiego z Tuskiem na trybunach stadionowych. Była też straszliwa kompromitacja przy okazji ekshumacji ofiar smoleńskich. Jednak trudno mi jednoznacznie przesądzić, dlaczego kolejne kompromitacje rządu, których przecież od początku nie brakuje, stają się teraz głównymi wydarzeniami. Wcześniej je przecież bagatelizowano i wyciszano. Nie wiem też, dlaczego nasza ofensywa jesienna została potraktowana przez media, poza paroma złośliwościami, z uwagą, bez tradycyjnego...
Tomasz Sakiewicz
Brak spójnego przekazu to jednak nic w porównaniu z kompromitującymi doniesieniami mediów. To, że Tuska łoi niemiłosiernie „Gazeta Polska”, chyba nikogo nie dziwi. Dlaczego jednak zaczął obrywać od TVN i „Gazety Wyborczej” - jest dużo bardziej zastanawiające. Z dużą radością czytałem najnowsze odkrycie pisma Adama Michnika, że bałtycka gazrura zablokuje nam port w Świnoujściu. Piszemy o tym od kilku lat i właśnie dziennikarze „GW” doszli do tego samego wniosku, co my. Pytanie, dlaczego do niego doszli? Tego nie wiem. Wiem jednak, że zgodnie do niedawna zarządzające polską kondominium przeżywa trudne chwile. Berlin, a wraz z nim obóz premiera, chce Europy zjednoczonej pod swoim przewodem, a Rosja tego absolutnie nie chce. Do tego jeszcze rząd planuje wydobywać masowo gaz łupkowy, a to...
Tomasz Sakiewicz
PO przejęła pełnię władzy po tragedii smoleńskiej, w jej wyniku też tę władzę straci w całości. W poprzednim numerze zaapelowałem o przygotowanie się do masowych protestów na wiosnę  2013 r., w trzecią rocznicę tragedii smoleńskiej. Jeżeli do tej pory rząd Tuska sam nie odejdzie, np. pod wpływem ustaleń w parlamencie, zróbmy wszystko, by go do tego zmusić. Od teraz kluby „Gazety Polskiej” powinny rozpocząć organizację protestów. Przy każdym klubie musi powstać komitet organizacyjny obejmujący jego region. Kluby kierując pracami tych komitetów, powinny do niego zapraszać przedstawicieli innych organizacji – wszystkich, którzy mają dosyć tego, co dzieje się obecnie w Polsce. Szajka rządząca w naszej ojczyźnie odejdzie najpóźniej w przyszłym roku. Musi zapłacić za to, co zrobiła w...
Tomasz Sakiewicz
Wierzbicki patrzył na mnie trochę jak na fantastę. Ale po paru dniach zgodził się na rozmowy o nowym projekcie. Tytuł „Gazeta Polska” wydawał nam się wtedy najlepszym z możliwych. Był, niestety, już zarejestrowany przez kogoś innego. Chcieliśmy więc wydawać „Polską Gazetę”. Z takim pomysłem pojawiliśmy się na kongresie „Ruchu Trzeciej Rzeczpospolitej” Jana Parysa. Mieliśmy sporo szczęścia. Na tym samym kongresie był właściciel tytułu „Gazeta Polska”. Poprosił mnie o rozmowę. Powiedział, że daje nam go za darmo. Zaczęliśmy od agentów Wyjechałem za granicę szukać pieniędzy na dziennik. Wydawało mi się, że je znalazłem. W tym czasie jednak wokół Wierzbickiego pojawili się ludzie, którzy mieli inne pomysły. Wierzbicki wydał na początku 1993 r. pierwsze numery jako miesięcznik....
Tomasz Sakiewicz
Musimy domagać się: zmiany rządu, rozpisania przedterminowych wyborów powszechnych, a po nich zmiany prawa, które zagwarantowałoby realny pluralizm w mediach, powołania komisji śledczej i specjalnych instytucji do zbadania smoleńskiej tragedii. Władza wobec zmasowanego oporu społecznego ustąpi. Nie wierzę w to, by, widząc powszechny sprzeciw, trzymała się do samego końca kadencji parlamentu. Zresztą już teraz koalicja wisi na włosku i za chwilę może stracić większość. Możemy ten rząd obalić i możemy wygrać następne wybory. Warunkiem jest powszechna mobilizacja wszystkich sił społecznych. Apeluję o przygotowanie się do takiej akcji. Już teraz trzeba zbierać siły i środki. Polski nie stać na czekanie. Szkoda nas i naszej przyszłości. Uratujmy demokrację, uratujmy nasz honor,...
Tomasz Sakiewicz
Mieliśmy rację, nie idąc w tej sprawie na żaden kompromis. Prawdy nie da się ustalić w drodze przetargu. Prawda była w pewnym momencie niewygodna niemal dla wszystkich. Polacy już w tej sprawie nie ufają rządowi. Szukają coraz bardziej łapczywie wyjaśnienia przyczyn  tragedii. Uwierzą tylko tym, którzy nie prowadzili tu żadnej gry. Nie wiem, czy to się komuś opłaci, czy nie. Jedno jest pewne – sprawa smoleńskiej tragedii ma ogromny potencjał, który wymusi zmiany polityczne, ale także zmiany w sposobie myślenia Polaków o własnym kraju. Wielu z nas powoli zaczyna dojrzewać, by postrzegać Polskę zupełnie inaczej. Zmiany są powolne, ale coraz głębsze. Miała rację Anna Walentynowicz: „Musimy się na nowo policzyć”. Z rachunku wynika, że jest nas coraz więcej.
Tomasz Sakiewicz
W ostatnich miesiącach budowane jest zaplecze do nowej partii prawicowej, która złagodzi opór Polaków wobec rosyjskiego imperializmu. Coraz więcej znaczących postaci zaczyna przekonywać, że Zachód jest zbyt zepsuty, by szukać tam oparcia, a Rosja w końcu stanowi zdrowy trzon słowiańszczyzny. Do niedawna tego typu poglądy głosiły osoby o skrajnych przekonaniach, dzisiaj półgębkiem słyszę je z różnych, często mało spodziewanych przeze mnie ust. Wiele wskazuje na to, że socjotechnicy na Kremlu doszli do wniosku, że można wprowadzić Polaków w następny etap, gdy sami zaczną wpychać swój kraj w łapy wschodniego imperium. Powstanie partii rosyjskiej będzie możliwe tylko wtedy, gdy znacząco osłabi się PiS, który jest partią niepodległościową, a w polityce zagranicznej proamerykańską. Sukces...
Tomasz Sakiewicz
W niedzielę słuchałem dwóch wspaniałych homilii: ojca Mariana Galasa i ojca Dariusza Cichora. Pierwszy jest przełożonym pijarów w Łowiczu, drugi bardzo ważną postacią w zakonie paulinów na Jasnej Górze. Obydwaj promieniowali wiarą w lepszą Polskę i w jej duchowe odrodzenie. Takich kapłanów jest naprawdę wielu, bardzo wielu. Mają ogromny posłuch wśród wiernych, są to w dodatku ludzie bardzo wykształceni. Jeżeli gdzieś szukać najżywszej tkanki polskiego Kościoła, to właśnie wśród takich duchownych. Mam wrażenie, że ostatnie wydarzenia zbliżyły wiernych do Kościoła, Kościoła reprezentowanego przez wspaniałych duszpasterzy. Żadne wydarzenie polityczne tej jedności nie jest w stanie zmącić. Nikt z nas nie neguje potrzeby pojednania z Rosjanami. To potrzeba płynąca z głębi chrześcijańskiego...
Tomasz Sakiewicz
Nasze problemy są w jakiejś mierze wypadkową problemów USA i Rosji. Stany Zjednoczone za czasów Obamy, widząc rosnącą rolę Chin, skupiły się na Azji i z różnych powodów, raczej ideologicznych niż ze względu na własne interesy, na Afryce Północnej. Początkowo było to na rękę Rosji. Wyjście USA z Europy Środkowej spowodowało załamanie się koncepcji Lecha Kaczyńskiego budowy sojuszu państw od Polski przez Bałtów, Ukrainę i Gruzję aż do Azerbejdżanu. Rosjanie mieli dość sił, by ten groźny dla siebie sojusz rozerwać. Pomocników do tej politycznie mokrej roboty znaleźli w Polsce i wokół nas aż nadto. Oczywiście był jeszcze problem samego Lecha Kaczyńskiego. Problem został rozwiązany w momencie katastrofy smoleńskiej. Osobiście jestem przekonany, że Lech Kaczyński padł ofiarą właśnie owej...
Tomasz Sakiewicz
Pośrednio, ale przez sprawę katastrofy smoleńskiej, zostałem wyrzucony z Polskiego Radia i ostatecznie straciłem szansę na przywrócenie zdjętego nagle 9 kwietnia 2010 r. programu w TVP. Wielu późniejszych dysydentów z PiS zwalczało nas w czasie, kiedy byli w tej partii, właśnie za Smoleńsk. Co wyrabia z nami PO, to widać bez specjalnych opisów (przypomnę rewizje, dziesiątki śledztw, bojkot reklamodawców itd.). Czasem zaglądam do listów z banku informujących o debecie na moim koncie, patrzę na ponaglenia zapłaty rachunków i kredytów i zastanawiam się, czy było warto? Muszę się przyznać, że warto. Ja się rzeczywiście dorobiłem. Nieznani mi ludzie podchodzą do mnie na ulicy i dziękują za „Gazetę Polską” i za wszystko, co robimy – to niemal codzienna scena. Pewien sprzedawca biżuterii...
Tomasz Sakiewicz
Jeżeli więc tragedia smoleńska była spowodowana działaniami Rosjan, będziemy mieli do czynienia ze zbrodnią doskonałą. Media i politycy, którzy chcą wygaszenia śledztwa, już triumfują, raczej mało przejmując się powiewem chrześcijańskiego ducha. Obawiam się czegoś jeszcze bardziej. Za czasów PRL każda krytyka sytuacji Polski, a nawet poziomu życia, mogła spowodować oskarżenie o podważanie sojuszy. Oskarżenie to często prowadziło do relegowania z uczelni, wyrzucenia z pracy, a nawet do uwięzienia. Czy dzisiaj krytyka polityki Kremla, choćby umów gazowych, nie zacznie być psuciem „chrześcijańskiego pojednania”? Rosjanie mają zwyczaj takie sytuacje bezwzględnie wykorzystywać. Rosyjska dyplomacja przy pomocy wiernej sobie Cerkwi będzie mogła wpływać nie tylko na polski rząd, ale i na...
Tomasz Sakiewicz
Nowi bolszewicy poprzestali na strojach i perfumach. Bolszewik nie ma satysfakcji, gdy ktoś razem z nim zarobi pieniądze. Cieszy się, gdy kogoś oszuka. Bolszewik nie goni za prawdą, tylko gromadzi haki. Bolszewik nie rozwiązuje problemów – tworzy ich tyle, by wyjście z trudnej sytuacji było możliwe wyłącznie z jego udziałem. Wartość bolszewika rośnie, gdy innych spada. Trzeba więc knuć i podgryzać. Bolszewik w firmie jest największym przyjacielem szefa i wrogiem jego podwładnych. Przyjaźń z szefem kończy się, gdy może mu poderżnąć gardło. Picie wódki z bolszewikiem wydaje się przyjemne. Słucha chętnie i przytakuje. Potem doniesie, komu trzeba. Dla bolszewika nie ma rzeczy prostych i oczywistych. To zresztą ułatwia mu ukrycie niekompetencji. Bolszewik widzi u innych ludzi wyłącznie...
Tomasz Sakiewicz
Jestem przekonany, że chcieliby awantury. Oni po to poszli do powstania, by jedno z takich porozumień ponad podziałami nie zastąpiło prawdziwej niepodległości. Czy nie nazywano ich awanturnikami? Nazywano jeszcze gorzej. Prawda i wolność były dla nich cenniejsze niż polityczne interesy. Oczywiście jeżeli ktoś chce, może nie zgadzać się z ich planami i wyborem. Tylko niech nie udaje, że czci powstańców. Widząc jak niepodległość Polski jest niszczona kosztem partyjnych i koteryjnych interesów, oni by pewnie nie tylko gwizdali. To było pokolenie unikalne, ostatni hufiec rycerzy. Nie załapali się na świetność, zdążyli na honor. To, co po nich przyszło, to czasy bez honoru. Żyjemy w nowej cywilizacji, w której polityk partii rządzącej może publicznie sponiewierać kobietę, prezydent...
Tomasz Sakiewicz
Nadchodzi czas potężnego kryzysu. Bankructwa będą się sypać jedno za drugim. Polskę czekają wstrząsy gospodarcze i społeczne. Przykręcanie śruby jest normalną reakcją w takiej sytuacji każdej totalitarnej władzy. Próbowano wprowadzić cenzurę w internecie, ograniczano prawo do demonstracji, teraz zamykają nam usta. To jest jednak agonia systemu. Może zrobią nam krzywdę, ale cenzurą ludzi nie nakarmią. Władza takimi gestami kompromituje się do końca, a my jej to bardzo ułatwimy. Zapraszam wszystkich do Strefy Wolnego Słowa, jedynego miejsca, w którym rządząca szajka czuje się nieswojo. PS: Obecnie w Strefie Wolnego Słowa znajdują się nasze media: tygodnik „Gazeta Polska”, dziennik „Gazeta Polska Codziennie”, miesięcznik „Nowe Państwo”, portal Niezależna.pl, Nasze Blogi.pl, telewizja...
Tomasz Sakiewicz
Czy Donald Tusk nie mógł sobie dobrać innych ministrów? Nie mógł. Istotą tego układu są właśnie tacy ludzie. Nie da się kręcić lodów, kiedy otoczenie jest wrażliwe na punkcie uczciwości. Ktoś, kto kradnie cukierka, woli siedzieć obok złodzieja ciastek niż harcerza. Z tego właśnie powodu harcerzy w rządzie nie uświadczymy. Taki skład ludzi buduje też odpowiednią atmosferę. Świat dzieli się na frajerów i cwaniaków. Oni są po stronie cwaniaków. Nie chcą być z frajerami, bo frajerzy pracują od rana do nocy i nie starcza im do pierwszego. Frajerom należy się pogarda i odpowiedni bajer. Cwaniacy noszą lepsze garnitury i chodzą do drogich restauracji. Od innych bywalców takich miejsc różnią się tym, że lepiej pilnują swoich krzeseł. Kiedy krzeseł brakuje, zabiorą siadającemu. Ostatnio ktoś...
Tomasz Sakiewicz
Czytając peany rządowych klakierów na temat sukcesu Euro, poczułem smrodek dawnych czasów. Rząd przypisuje sobie np. zasługę zbudowania 600 km autostrad. Jeżeli jest to szczególna zasługa Donalda Tuska, należy założyć, że gdyby nie jego rządy, nie zbudowano by w Polsce niczego. Idę o zakład, że jakiekolwiek sprawnie działające rządy dałyby nam w tym okresie dwa razy tyle dróg. Pewnie łatwo dałoby się też udowodnić, że przy dobrych rządach zapłacilibyśmy za to wszystko o wiele mniej. Do kosztów budowy należy doliczyć nie tylko rezultaty przedziwnych przetargów, ale i cudowne zjawiska na niektórych odcinkach kończonych za cenę wstrzymania realizacji reszty dróg, masowe bankructwa firm budowlanych, brakoróbstwo i zwykłe złodziejstwo. Drogi w Polsce powstawać musiały, Euro było wspaniałą...
Tomasz Sakiewicz
Czy czeka nas więc okres kolejnej dominacji Rosji w Europie? Jestem przekonany, że nie. Od dłuższego czasu lansuję tezę, że nadchodzi kres imperialnej pozycji Rosji, która może zakończyć się rozpadem Federacji Rosyjskiej. Moskwa okazała się państwem niezdolnym do reform i korzysta jedynie z bogatych źródeł energii. Świat poszedł do przodu (wspominałem o tym w poprzednim komentarzu) i zaczyna znajdować nowe źródła pozyskania paliw. Rosja nie jest na to przygotowana. Jedynym jej sposobem obrony dotychczasowej pozycji będzie osłabianie ewentualnych rywali. Za czasów Lecha Kaczyńskiego Rosja musiała walczyć o pozycję lidera w Europie Wschodniej. Katastrofa smoleńska tę rywalizację rozstrzygnęła na korzyść Moskwy. Ale nie na długo. Putin nie będzie w stanie poradzić sobie z kryzysem...
Tomasz Sakiewicz
Problem polega na tym, że świat właśnie się zmienia i nie sposób zatrzymać tego postępu. Wprawdzie źródła łupkowe nie są nieograniczone, jednak na tyle ogromne, że nasze pokolenie i trzy następne nie muszą martwić się o gaz i ropę. Co ważniejsze, energonośne łupki są rozłożone nieco inaczej niż miejsca wydobycia konwencjonalnych paliw. Jest ich bardzo dużo w USA i Europie. Prawdopodobnie występują na całym świecie, ale nie wszędzie zostały odkryte i zbadane. Sięgając do analogii ze wspomnianym filmem, zmiana jest taka jak pomiędzy zbieraczami zbóż a tymi, którzy nauczyli się je uprawiać. Do tej pory energię czerpano z miejsc, w których było jej niespotykane nagromadzenie. Teraz potrafimy ją wyciskać ze wszystkich zakątków globu. Co pozostaje w takiej sytuacji Rosji i wrogim...
Tomasz Sakiewicz
Nie mam nic prze­ciw­ko udzia­ło­wi po­li­ty­ków w tych ak­cjach. Wręcz prze­ciw­nie, są­dzę, że jest to w ja­kimś sen­sie ich obo­wią­zek. Ostat­nio jed­nak po­ja­wił się pro­blem, któ­ry mnie szcze­rze za­nie­po­ko­ił. Gru­pa po­li­ty­ków zwią­za­na ze Zbi­gnie­wem Zio­bro pod­ję­ła próbę za­mia­ny te­go ru­chu w for­mę wspar­cia dla wła­snej par­tii. Efekt te­go mo­że oka­zać się opła­ka­ny. Bio­rąc pod uwa­gę son­da­że, po­par­cie dla Ja­ro­sła­wa Ka­czyń­skie­go jest dzie­sięć ra­zy więk­sze niż dla Zio­bry. Gdy­by ak­cja Zio­bry się po­wio­dła, zna­czą­ce­go po­par­cia mu wca­le nie przy­bę­dzie, ale ok. 90 proc. bio­rą­cych udział w tych mar­szach po­czu­je, że nie jest u sie­bie. To z ca­łą pew­no­ścią da argu­ment wła­dzy, by Te­le­wi­zja Trwam żad­nej kon­ce­sji nie do­sta­ła....
Tomasz Sakiewicz
Putin stworzył swoją siłę, opierając się na przejęciu kontroli nad przedsiębiorstwami gazowymi i naftowymi. Moskwa jak może, ukrywa problemy Gazpromu. Są one w tej chwili ogromne. Nie da się wykluczyć, że realny koszt wydobycia gazu w Rosji daleko przekracza jego cenę rynkową. Wprawdzie Polacy i niektóre państwa ościenne Rosji płacą wielokrotnie więcej za gaz niż Amerykanie, więcej nawet niż mieszkańcy Europy Zachodniej. Jednak ceny gazu idą mocno w dół. Ostatnio zaczęły spadać też ceny ropy. Po boomie łupków gazowych czeka nas boom roponośny. Cena ropy za baryłkę już spadła poniżej magicznej granicy 100 USD. Spadek o kolejne 20–30 proc. doprowadzi do tego, że wielki eksporter ropy, Moskwa, straci klientów. Rosjanie wiele mówią o potrzebie reform. Za rok reformy te zostaną wymuszone przez...
Tomasz Sakiewicz
Próby kontroli czy niszczenia mediów w III RP często były inspirowane przez ludzi powiązanych z dawnymi służbami specjalnymi. Zwykle posługiwali się przy tym przykrywkami, które legalizowały ich działania. Wolność słowa w Polsce zawsze była brana w dwa ognie. Z jednej strony, przy pomocy pieniędzy i agresywnych akcji korporacyjnych próbowano monopolizować własność mediów. Z drugiej, ograniczano debatę przy pomocy prawa i sądownictwa. Mimo pięciu lat rządów Donalda Tuska rzekomo liberalna władza nie podjęła nawet próby usunięcia z Kodeksu karnego osławionego artykułu 212. Nie zrobiono też nic, by osłabić rujnujące dziennikarzy i redakcje przeprosiny w największych mediach. Dowolność decyzji sądu w tej sprawie powoduje, że staje się on panem życia i śmierci niezależnie od poczucia...
Tomasz Sakiewicz
Co to oznacza dla Rosji? Połowa dochodów jej budżetu pochodzi z przemysłu gazowo-naftowego. Te dochody wraz ze spadkiem cen ropy i gazu nie skurczą się np. o połowę, ale w ogóle mogą zniknąć. Przemysł paliwowy, przy niewydolnej rosyjskiej gospodarce, zamiast generować dochody, zacznie pożerać pieniądze. To najczarniejszy sen moskiewskich analityków. Rosja z dnia na dzień może utracić dochody niezbędne do utrzymania armii i służb specjalnych. Taki scenariusz wydaje się wręcz najbardziej prawdopodobny. Czy nastąpi to za dwa lata, czy za pięć, jest jedynie kwestią szybkości zmian na rynku. Co więc Rosji pozostało? Wielka modernizacja albo starcie z USA i odbudowa imperium. Wielkiej modernizacji już nie będzie. Chyba przekracza to możliwości Putina. Wybrał więc świadomie ucieczkę do przodu...
Tomasz Sakiewicz
Pogardę okazywali nie tylko koledzy z innych mediów, ale też często osoby przypadkowe, napakowane reżimową propagandą. Kumulacją takiego zabiegu były wydarzenia pod Krzyżem Pamięci. Na oczach policji i dziennikarzy bito i poniżano modlących się ludzi. Takich scen, a nawet dużo gorszych, jak ta ostatnia z agresywnym działaczem Platformy Obywatelskiej pod Sejmem, można było na Krakowskim Przedmieściu nakręcić dziesiątki. Doświadczyła ich zapewne i sama Ewa Stankiewicz. W efekcie tej kampanii naładowany nienawiścią działacz PO zaczął mordować przypadkowych pracowników biura PiS. To nie otrzeźwiło ani mediów, ani zwolenników rządu. Niesiołowski atakując Ewę Stankiewicz, pokazał, co tkwi w duszy znacznej części tych, którzy tworzą obecną rzeczywistość. Jeżeli mają do niego pretensję to o...
Tomasz Sakiewicz
Dla nas za to sprawa stanie się prostsza: Tuska wkrótce zastąpią jakieś bliższe Rosji popłuczyny po Platformie Obywatelskiej. Pewnie stanie się to już po Euro, wczesną jesienią. Ich głównym celem będzie powstrzymanie rozwoju amerykańskiej infrastruktury wojskowej w tej części kontynentu i zablokowanie wydobycia gazu i ropy z niekonwencjonalnych źródeł. Prorosyjskie stronnictwo może pozbyć się Tuska, ale samo już tak silne jak on nie będzie. Jest wręcz niemożliwe, by rosnące apetyty Putina nie spotkały się z amerykańską reakcją, szczególnie jeżeli wybory w USA wygra republikanin. Polskę czeka silny kryzys polityczny i gospodarczy, którego apogeum odczujemy w ciągu roku. Co się z tego wykluje? Bóg jeden wie. Wygra ten, kto będzie w stanie kontrolować choć część mediów. Dlatego główny bój...
Tomasz Sakiewicz
Na czym więc polega prawdziwa siła? Przede wszystkim na umiejętności pozyskiwania ludzi. To ludzie, zarówno masy, jak i pojedynczy decydenci, zmieniają świat. Mogą im w tym pomóc władza, media, pieniądze, charyzma, a czasem zwykła popularność. Każdy, kto chce poprawiać świat, musi mieć magnes, którym porusza otoczenie, a czasem i tłumy. Sposobów dotarcia do ludzi jest bardzo wiele. Najważniejsze, by w ogóle do nich docierać. Wiktor Orbán, zanim przejął władzę, stworzył potężny ruch społeczny i pozyskał kapitał dla mediów. Mówił do ludzi swoim głosem, a nie głosem mediów związanych z przeciwnikami. Tam, gdzie przyjazne media nie dotarły, docierali życzliwi emisariusze społeczni. Poznałem na Węgrzech człowieka, który zorganizował wielosettysięczną demonstrację. Jest redaktorem naczelnym...
Tomasz Sakiewicz
Łączy ich brak szacunku Chodzi o łamanie prawa, zwyczajów – choćby parlamentarnych – jednym słowem, o myślenie w stylu: wszystko, co nas wzmacnia, jest dozwolone? Tak. Można to również określić mianem niedojrzałości kulturowej. Sprawujący rządy muszą być jednostkami, które przyswoiły sobie wartości i reguły demokracji. Zaprzeczeniem tej sytuacji jest myślenie, które Donald Tusk i Bronisław Komorowski reprezentowali nader często: prawo, konstytucja są dobre, ale tylko wtedy, gdy służą nam. Mam wrażenie, iż dzisiejsza władza zwyczajnie nie potrafi i nie chce zrozumieć, że państwo to nie jej chwilowy interes. Liderzy PO to ludzie osadzeni w kulturze przeddemokratycznej – to najbardziej łagodne określenie. Mentalnie nie pasują do standardów kultury praworządności. I choć wiele rzeczy...

Pages