Tomasz Rowiński

Trudno jednak o większe emocje, skoro dobrze znamy nieprzekraczalny kres w drodze do pojednania chrześcijańskiego Zachodu i Wschodu. Oczywiście to nie jest precyzyjny opis katolicyzmu i prawosławia, ponieważ w jedności z Rzymem jest też część Kościołów wschodnich; Rzym wciąż sam w sobie pozostaje też znakiem jedności Ciała Chrystusowego. A jednak czujemy, że jest to też po prostu sprawa między Wschodem i Zachodem. W książce „Światłość świata” Benedykt XVI, na pytanie Petera Seewalda o ekumenizm, odpowiedział: „Katolicy i prawosławni mają tę samą starożytną podstawową kościelną strukturę; dlatego było zrozumiałe, że szczególnie zależy mi na tym spotkaniu. Stopniowo powstały prawdziwe przyjaźnie. Jestem bardzo wdzięczny za serdeczność, z którą odnosi się do mnie ekumeniczny patriarcha...