Robert Tekieli

Robert Tekieli
Na kulturalnych stronach „Rzeczpospolitej” przełamywanie barier. Jan Peszek i Błażej Peszek w homoerotycznej scenie. Oswajanie z obrzydliwością. To obleśne zdjęcie może obejrzeć w gazecie nawet dziecko. Gratulacje dla Pawła Lisickiego. Na portalu informacyjnym zdjęcie włoskiego premiera w parlamencie. Trochę z góry, skosem. Na tym zdjęciu Burleskoni wygląda jak starzejąca się pacynka z namalowanymi mazakiem włosami na łysinie. I nawet skrajność żenady włoskiej lewicy nie tłumaczy obciachu idącego za tym człowiekiem, który nie potrafi pogodzić się z prawami natury. Ulotka szkoły, w której uczą się moje dzieci. „Trzydzieści lat temu 80 proc. wychowania dokonywało się w rodzinie, a tylko 20 proc. pochodziło z zewnątrz. Dziś proporcje te radykalnie się odwróciły. 80 proc. bodźców...
Robert Tekieli
Lewicowcom i liberałom obyczajowym kołtun jest do życia niezbędny. Więc gdy trudno go znaleźć, to go kreują. Proszę mi pokazać jedną rozsądną osobę, która twierdzi, że przyjemności są grzeszne. W rzeczywistości nie twierdzi tak nikt. Jednak od dwóch stuleci istnieją środowiska ideowe, które racją swojego istnienia uczyniły walkę z obrzydłym filistrem, spoconym klechą, tępym, obwieszonym złotem purpuratem. Bez wroga wspólnota strachu nie istnieje. Jeśli wroga nie ma, trzeba go wykreować. I tę rolę wypełniają owe billboardy. Wymierzone niby  w istniejącego w wyobraźni ludzi z Czerskiej zasuszonego mohera. W rzeczywistości mają odstręczać głównie młodych ludzi od chrześcijańskiego sposobu myślenia o przyjemnościach. Jeśli młodzi kupią tę karykaturę. Jaki jest prawdziwy stosunek...
Robert Tekieli
Przeczytana do ubiegłego czwartku przez 886 osób notka opatrzona została komentarzami. „Myślę, że jeszcze w tej dekadzie koszmar »redaktora« Tekieli się spełni i na Marszałkowskiej (a także innych ulicach) oprócz par hetero będzie można zobaczyć także pary homo. Nawet w naszym zaściankowym kraju pewne zmiany są nieuniknione. Można z nimi walczyć, nieco je opóźnić, ale powstrzymać się nie da” – napisał Absinthe. Widziałem takie pary na bulwarach wielu zachodnich miast. Poza nielicznymi osobami w stanie zauroczenia w żadnych oczach nie widziałem spokojnego szczęścia. Nie chcę takich par na naszych ulicach. W interesie homo i hetero. Choćby ze względu na to, że homoseksualiści też oczekują, że ktoś będzie pracował na ich emerytury. A związki homo nie płodzą dzieci. Adoptowane zaś przez nich...
Robert Tekieli
Beata przyszła zapytać trenera, czym tak naprawdę jest tai-chi. Zaniepokoiła się bowiem utratą kontroli nad własną agresją. Stany transu bojowego, w czasie których nie panowała nad nią, pojawiły się po pół roku intensywnych ćwiczeń. Beata uzależniła się od transowych ćwiczeń tai chi. Mechanizm uzależnień duchowych jest identyczny z mechanizmem nakręcającym alkoholizm, narkomanię czy seksoholizm. Ludzie robią to, czego nie chcą. Szkodzą sobie, bo utracili wolność. Ale ten mechanizm opisuje zachowania nie tylko poszczególnych osób, również wielkich wspólnot. Wolność w szerszej perspektywie utracić musi społeczeństwo, które odcinane jest od części informacji o świecie i o sobie. Wyrzucenie z TVP dziennikarzy konserwatywnych powoduje rodzaj dysfunkcji społecznej. Szczególnie, gdy inne źródła...
Robert Tekieli
Jest taki barwny eksperyment. Zamyka się pchły w słoiku. Ponieważ mogą one skakać nawet na wysokość metra, obijają się o denko słoika, próbując wydostać się na wolność. Trwa to około godziny. Potem skaczą coraz mniej entuzjastycznie. Po kolejnej godzinie dzieje się rzecz zadziwiająca. Pchły po odpoczynku zaczynają znów skakać, ale dolatują najwyżej milimetr od wieczka. I wtedy można odkręcić słoik. Wieczko istnieje już tylko w umyśle pcheł. Ale ogranicza ich wolność identycznie jak zakrętka istniejąca materialnie. PO buduje takie wirtualne wieczko.  I chce nas przekonać: wyżej wieczka nie podskoczysz. Dobrze już było. Tusk dotychczasową toporną „demokrację” fasadową przekształca w demokrację wirtualną. Za którą paradoksalnie stoi władza silniejsza niż jakakolwiek w ostatnich 20...
Robert Tekieli
Proste sprawy można jednak komplikować. Współczesna kultura próbuje zastąpić religie duchowościami. A to odcina od pełnej relacji z Bogiem. Wcześniejszym pomysłem włodarzy nowożytnej kultury europejskiej było wyeliminowanie z niej sfery ducha i ogłoszenie wartości estetycznych najwyższym dobrem dostępnym człowiekowi. Pogubieni epigoni powtarzają ten gest do dziś. Jeden z takich pogubionych pisze w „Wyborczej”: pobyt na alternatywnym festiwalu to „jak pielgrzymka”. „Katowice są w sierpniu moją Jasną Górą. Festiwal jest pielgrzymką, tyle że pątnicy na festiwalu innej muzyki słuchają”. Jedzie się tam, by „dostąpić duchowego przeżycia”, choć przecież nie ma się do czynienia z Transcendencją. W świecie pogubionych „nie adoruje się świętych obrazów, ale artystów, którzy są świętymi w laickim...
Robert Tekieli
Choć pewnie się odwołają i nie zapłacą, bo w świecie odwróconych pojęć każdy wyrok jest możliwy. Można też powiedzieć cokolwiek. Jak dorzynający watahę minister, który ostrzegał niedawno przed używaniem języka nienawiści, bo ten może uruchomić polskich Breivików. Marek C. jednego człowieka zastrzelił, drugiemu poderżnął gardło. Wziął słowa o dorzynaniu dosłownie. Lub jak „Wyborcza”, która od czterech lat „wywija trupem Barbary Blidy”, zarzucając dziś swoim przeciwnikom wywijanie trupem Andrzeja Leppera. Przyznam się, że nie rozumiem, dlaczego PiS poparł w Wałbrzychu skazanego na klęskę, 27-letniego, nikomu nieznanego organistę. „Dziękuję w imieniu piłkarzy za ciepłe przyjęcie i wsparcie naszej walki o niepodległość – powiedział po meczu z Polską trener Gruzji Temur Kecbaja....
Robert Tekieli
Przygotowując wideoserwis informacyjny, o którym jeszcze kiedyś napiszę, pojechałem do Kostrzynia. Nie oglądałem całego Przystanku Woodstock. Nie chcę oceniać tej imprezy. Mogę powiedzieć, co widziałem. Narkotyki są prawie nieobecne. Moi współpracownicy zwracali uwagę na wzajemną życzliwość zgromadzonych tam ludzi. Impreza ma świetną prasę. „A ja pozwalam moim dzieciom jechać tam bez obaw... jak ktoś chce, to nie musi jechać na Woodstock, żeby przyćpać... to jedna z lepszych imprez, bo uczy miłości i tolerancji… inaczej niż pielgrzymki, które zioną nienawiścią do każdego, kto inaczej myśli...” Natrafiłem na taki wpis pod informacją, że do szpitala trafił człowiek potrącony przez pociąg w Kostrzyniu. Oto kwintesencja sposobu myślenia człowieka ukształtowanego przez media. Bezstresowe...
Robert Tekieli
Raport, mimo że zwany końcowym, niczego nie kończy. Jest mało zręczną próbą wywinięcia się rządu Tuska z sideł, którymi ta ekipa sama siebie omotała pomiędzy 10 a 15 kwietnia ubiegłego roku, stając się zakładnikami Putina. Tusk rządzeniu krajem nie sprostał intelektualnie. Odwracanie pojęć już nie działa. Klicha zwolnił, bo ten sobie świetnie radził. Genialny pomysł! Po publikacji raportu również polskie media pełne były komentarzy. Jeśli ktoś zastanawiał się, jak działa agent wpływu, wystarczyło, że posłuchał wypowiedzi współ-brzmiących z tezami głoszonymi przez Moskwę. Tomasz Hypki wie, że załoga Tu-154 chciała lądować w Smoleńsku. I głosi swoje mniemania w zadziwiający sposób zbieżne z całkowicie wybielającymi Rosjan tezami raportu generał Anodiny. Wstyd i hańba. Szkoda więcej...
Robert Tekieli
Norweski terrorysta nie jest chrześcijaninem. Anders Breivik mówił o sobie co prawda, że jest „chrześcijaninem kulturowym”. Ale chrześcijaństwo to religia, wymaga zaangażowania serca. „Chrześcijaństwo kulturowe” to tylko ideologia. Breivik jest ideologiem, podobnie jak jest nim Michnik określający się jako „chrześcijanin niewierzący w zmartwychwstanie”. „Chrześcijanin niewierzący w zmartwychwstanie” nie jest chrześcijaninem. Również Breivik nie jest chrześcijaninem. Breivik odwoływał się do chrześcijaństwa instrumentalnie. Było dla niego użytecznym antyislamskim narzędziem. Terrorysta pisał o Benedykcie XVI, że ten porzucił europejskich chrześcijan, że powinien być uważany za papieża tchórzliwego, niekompetentnego, skorumpowanego i nielegalnego. Breivik nie jest też prawicowcem....
Robert Tekieli
Ale zmagania cywilizacyjne trwają nie tylko w miejscach pełnych życia. Dyrekcja Narodowego Cmentarza w Houston zakazała swoim pracownikom używać obraźliwych zwrotów typu „Bóg” czy „Jezus”. Mianowana przez Baracka Obamę dyrektorka tej jednej z największych amerykańskich nekropolii wyznaczyła sobie za cel walkę z aktami osobistej ekspresji religijności. Zamknięto kaplicę cmentarną, usunięto krzyż oraz Pismo Święte, a dawne miejsce modlitwy zostało przekształcone w „miejsce spotkań”. Teksty mów pogrzebowych i modlitw muszą być przedkładane do akceptacji przed pogrzebem. I są cenzurowane! Nie cierpię na niedowład wyobraźni, ale pani Arleen Ocasio przekroczyła jakąś kosmiczną granicę. Cenzura na cmentarzu. Basta. Nowojorska Biblioteka Publiczna planuje odkupić od spadkobierców Timothy’ego...
Robert Tekieli
Czy to jest demokracja? 600 000 osób chce zmiany obowiązującego prawa. Są wyrazicielami woli większości: od kilku lat zdecydowana większość Polaków jest za całkowitym zakazem aborcji. A nic się w tej kwestii nie zmieni i dalej będzie tak, jak jest. Jeśli demokracja ma być wyrazem woli demosu, to widać tu jak na dłoni, że mamy do czynienia z systemem oligarchicznym. Co więcej, może też stać się nieszczęście. Próba przeprowadzenia przez większość swojej woli może zaowocować tym, że następna ekipa przestawi radykalnie wajchę w lewo. Mówiąc językiem niektórych liberałów, „konserwatywny fanatyzm może utorować drogę zapateryzmowi”. Ale Polska to nie Hiszpania, i ten zapateryzm polityków, oligarchów, nie znajduje oddźwięku poza marginalnymi grupami społeczeństwa. Marginalnymi liczebnie, choć...
Robert Tekieli
Przy okazji niepolska Polskapresse przejęła krakowski prawicowy „Dziennik Polski”. I cisza. W Niemczech, gdy Anglicy chcieli kupić jedną z berlińskich gazet, wzniecono ogólnoniemiecki raban. W Polsce tylko środowisko Radia Maryja przejawia w tych sprawach suwerenność, głosząc, że ważne jest, by dysponentami opiniotwórczych mediów w Polsce byli suwerenni Polacy. Wszyscy pozostali czują niepokój, słysząc hasło: Polskie gazety w ręce Polaków. A to tylko przejaw zdrowego rozsądku. Bierzmy przykład z Niemców. Oni myślą i czują po niemiecku. Czy znam ludzi niekochających po polsku? Ewa Siedlecka w „Gazecie Wyborczej” potrafi dokonać następującego rozróżnienia: „We Włoszech krzyże wisiały w szkołach od zawsze, więc nakaz ich zdejmowania można byłoby odebrać jako pogwałcenie tradycji. W Polsce...
Robert Tekieli
Z dobrych wieści: gaz łupkowy jest w Polsce na pewno. Brytyjczycy dowiercili się do bardzo zasobnych pokładów. Wreszcie geopolityka może przestać być dla Polaków tak jednoznacznym przekleństwem. A i na innych polach mają miejsce miłe sukcesy. Rodzice ze stowarzyszenia Twoja Sprawa przeprowadzili skuteczną akcję. Dzięki zmasowanemu wysyłaniu e-maili niemieccy wydawcy zaczynają się wycofywać z reklamy pornografii w popularnych polskich telemagazynach. Ale trzymałbym ich cały czas za rękę. Nawet jeśli jest teraz na kołdrze. Nigdy dość rozważań nad pasożytniczą naturą ruchów lewicowo-liberalnych. Wydawać by się mogło, że tworzą własną kulturę, że od dwustu czy trzystu lat dominują świat zachodni. Jednak tak naprawdę tylko żerują na miąższu cywilizacji. Jak huba na coraz marniej...
Robert Tekieli
Aksamitny autorytaryzm wszechpartii rządzącej ujawni się ostatecznie po wyborach. Bo do jego miękkich sukcesów potrzeba czasu. Być może następne wybory odbędą się już po meksykańsku. Paweł Zatchej, który swoją przygodę z jogą rozpoczął pięć lat temu, zaczął ją propagować poprzez akcję „Joga w parku”. W największych miastach Polski odbywają się właśnie bezpłatne sesje hathajogi. Zachwalane jako wakacyjny relaks przyciągający atmosferą pełną pozytywnej energii. Mamy ogólnoświatowy boom na jogę. W to, że joga jest dobra na wszystko, wierzyć ma już poza Indiami 200 mln ludzi. W USA uprawia ją 18 mln osób, ponad dwukrotnie więcej niż pięć lat temu. W Niemczech 3 mln, czyli trzy razy więcej niż trzy lata temu. W Polsce liczba ćwiczących w ciągu pięciu ostatnich lat wzrosła...
Robert Tekieli
Swoich kumpli bronią też baronowie mediów i popkultury w Polsce. Próbując wmówić wszystkim, że stanowić powinni nietykalną, postawioną ponad prawem i osądem publicznym kastę. Ostatnio np. zażądali uczczenia pamięci Jerzego Kosińskiego, prekursora Grossa, który oskarżał niby-autobiograficznymi kłamstwami polskich chłopów o bestialstwo wobec Żydów w czasie II wojny światowej. Kosiński na opluwaniu Polski zrobił malowaną karierę. Dziś mamy zaliczyć go do polskiego Panteonu. Bo był znany i drukowany. Dokładnie to samo z Romanem Polańskim. Wyznaczeni do roli autorytetów medialnych znani i szanowani oburzają się, jak można wybitnego, światowej sławy reżysera oskarżać o cokolwiek. Jak można przypominać, że uciekł przed wymiarem sprawiedliwości. Jedna ze znanych aktorek broniąc Polańskiego,...
Robert Tekieli
Rzym. Usuńcie tego potwora, o którym jakiś bezczelny człowiek twierdzi z uporem, że jest pomnikiem przedstawiającym Jana Pawła II! Licheń. Podróbka prezydenta spotkała się z pielgrzymką sołtysów. Czemu ludzie nie umieją zrozumieć, że wąsy i rubaszne maniery nie wystarczą, by polityk był patriotą czy choćby konserwatystą? Józefów-Michalin. Obchody moich pięćdziesiątych urodzin obyły się bez ekscesów. Poza jednym. Andrzej Horubała opublikował w „Uważam Rze” tekst na mój temat. Bez wątpienia ma rację. Najważniejszą decyzją ludzkiego życia jest powiedzenie Bogu „tak” lub „nie”. Jednak „Robert Tekieli jako znak kulturowy” przypomina Andrzejowi wykrzyknik. A z mojej perspektywy bardziej podobny jest do znaku zapytania. Choć na pewno nie w tej zasadniczej kwestii. Tu Bóg nie pozostawił mi...
Robert Tekieli
A Polacy mają szczególnie pod górkę. Od dwudziestu lat wrzucani są do zachodniego stawu, w którym wodę już dawno wymienili rewolucjoniści obyczajowi. Walczący z krzyżem heroldowie cywilizacji śmierci. Do tego od dwudziestu lat nie mogą wyrwać się z łap rewolucjonistów bolszewickich i lepkich łapek ich potomków. A ostatnimi czasy proces likwidowania kolejnych obszarów wolności zdecydowanie przyspieszył. Kiedy „Donald, matole” śpiewało kilkudziesięciu fanów Jagiellonii, białostocka policja pokazała, na co ją stać. Policjanci ze strzelbami w ręku zamknęli na komisariatach 43 mężczyzn. Ci zdążyli wcześniej krzyknąć jeszcze: „Precz z komuną”. Kiedy na Łazienkowskiej tydzień wcześniej parę tysięcy kibiców śpiewem definiowało poziom umysłowy premiera, pies z kulawą nogą się nie pofatygował,...
Robert Tekieli
Kościół w pierwszych dziesięcioleciach XX wieku przestrzegał przed eugeniką, jak dziś przed in vitro i jednopłciowymi „małżeństwami”. I wydawał się w tym skrajnie zacofany. „Wszyscy” wykształceni ludzie „wiedzieli” na pewno, że należy sterylizować debili i biedotę. A amerykańskie i skandynawskie państwa wcielały te oczywistości w życie. Sterylizując, zabijając, zamykając w psychuszkach. Naziści i bolszewicy uczyli się na tych oświeconych krucjatach, jak dokonywać rozwiązań ostatecznych. Dziś wiemy, że eugenika jest zimnym diabelstwem. Kolejną konsekwencją stosowania w życiu społecznym martwej logiki nieopartej na transcendentnych wartościach. I tak samo będzie z aborcją, eutanazją, rozbijaniem rodziny. Kiedyś jawne staną się konsekwencje tych zbrodni. Ale wtedy Kościół będzie atakowany...
Robert Tekieli
Energia seksualna jest bardzo pozytywną siłą, czemu katoliccy mistycy dawali wyraz w przekonaniu, że akt małżeński jest aktem mistycznym. Spotkaniem z bezczasem, wiecznością, a może nawet z Bogiem. Jednak transformowanie energii seksualnej w duchową jest poetycką opowieścią hinduizmu. Całkowicie niesprawdzalną. Można w nią jedynie WIERZYĆ bądź nie. „W pierwszej czakrze muladharze, czakrze korzenia, znajdującej się u podstawy kręgosłupa, znajdują się nasze potrzeby fizyczne. Magnetyczne i elektryczne pola wibrują wokół dolnej części kręgosłupa i ta podstawowa energia nazywa się bhakti”. Jednak żadne badania naukowe nie potwierdzają istnienia tej energii. A każda szkoła akupunktury umieszcza meridiany, „wyróżnione energetycznie” punkty ciała człowieka, w trochę innym miejscu. Dlaczego...
Robert Tekieli
Do zarządzania prawie czterdziestomilionową społecznością media nie wystarczą. Ludzie muszą otrzymywać co jakiś czas sygnały, że rzucać się nie warto. Że można w biały dzień na czarne powiedzieć białe. I wygrać, na przykład w sądzie. Popatrzmy na walkę o prawdę w Wałbrzychu. Parę miesięcy temu Sąd Okręgowy w Świdnicy odrzucił protest wyborczy, podważający ważność wyborów prezydenta miasta Wałbrzycha. Powodem protestu były informacje, że podczas głosowania doszło do korupcji wyborczej: kupowania głosów na rzecz komitetów wyborczych, zwłaszcza Platformy Obywatelskiej. Pod koniec marca wrocławski Sąd Apelacyjny nakazał świdnickiemu sądowi ponowne zajęcie się tym protestem i między innymi przesłuchanie pięciu świadków zgłoszonych przez autora protestu. Świadkowie potwierdzili proceder...
Robert Tekieli
W 2009 r. Trybunał w Strasburgu nakazał usunąć krzyże z włoskich szkół państwowych. Naruszając w ten sposób suwerenność włoskiego państwa i suwerenność Włochów. Zarówno bowiem rząd, jak i sądy wszystkich instancji, a także przytłaczająca większość włoskich rodziców była za krzyżami w szkołach. Krzyż, uznano, jest symbolem włoskiej kultury i historii, wyrazem tożsamości kraju. Niedawno Wielka Izba Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu uznała, że sama obecność krzyży nie ogranicza wolności religijnej uczniów ani prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Stosunkiem głosów 15 do 2. Pamiętajmy o tym, bo z wykorzystywaniem instytucji międzynarodowych do prób ingerencji w polską suwerenność będziemy mieli nieraz do czynienia. To zwykła próba sił. Choć zwolennicy...
Robert Tekieli
Anihilacja jest jedyną hipotezą tłumaczącą wszystkie fakty o zmartwychwstaniu znane z Biblii i wsparte informacjami wyczytanymi z turyńskiego Całunu. Wiem też, jak wielką siłę ma przeżywany głęboko rytuał. Jak może odnowić wewnętrznego człowieka zanurzenie się w liturgię. I nie potrafię wejść w ten święty wymiar. Świat duchowy jest dla mnie dziś niedostępny. Nie przemienia mnie przeżywanie Wielkiego Postu. To boli. Za to świat zewnętrzny istnieje tym bardziej. Wałęsa: Kaczyński chce zrobić zamach stanu. Palikot: Kaczyński marzy o tym, by go zastrzelił jakiś fanatyk. Profesor Radosław Markowski: Trzeba rozważyć możliwość delegalizacji PiS. Histeria zwolenników status quo sięga granic. Na wiele miesięcy przed wyborami. Czyżby znane były jakieś precyzyjne badania opinii publicznej,...
Robert Tekieli
Oczywiście, w normalnym kraju media głównego nurtu rozszarpałyby takiego żartownisia. Ale my żyjemy w świecie transformowanym. Wałęsa może bredzić do woli, odkąd stanął po właściwej stronie. Musimy się pogodzić z tym, że wiele postaci zbiorowej wyobraźni to oficerowie służb lub zwykli kapusie. Archiwa, jeśli chodzi o najużyteczniejszych, zostały dokładnie wyczyszczone. Inwigilujący paryską „Kulturę” nobliwy profesor mógł w III RP odgrywać rolę arbitra zdrowego rozsądku. Peerelowski posttotalitaryzm właśnie po to rozmył się w vice-suwerenną III Rzeczpospolitą, by mogło nastąpić płynne przekazanie władzy kolejnemu pokoleniu środowisk, które do Polski przyjechały wraz z sowieckimi czołgami. Właściciele PRL przekazują władzę i wpływy swoim dzieciom. Żeby to zobaczyć, wystarczy nie zaciskać...
Robert Tekieli
W internecie dziesiątki tekstów o chorobie popromiennej. Polacy masowo przerabiają samochody, zakładając instalacje gazowe. Pewnie przypomnieli sobie proroctwo Tuska straszącego skutkiem rządów Kaczyńskiego: benzyną po 4 zł za litr. A włoska policja złapała amerykańskiego oszusta sprzedającego karty wstępu na beatyfikację Jana Pawła II po 166 euro plus VAT. Od 1 maja będzie można legalnie pracować w Niemczech, nad Łabą najchętniej widziano by Polaków. Eksperyment multi-turki bowiem się nie udał. Niemcy, jak zwykle, konkretnie: młodzi polscy rzemieślnicy za wdrażanie się w fach w niemieckich zakładach mają otrzymywać do 1500 euro miesięcznie. W Polsce całkowita zapaść służby zdrowia: minister Kopacz musi w drodze do pracy zastępować ratowników medycznych, już 10 razy korzystała z...
Robert Tekieli
Władza nad życiem i śmiercią, którą trzymają w rękach lokalni baronowie byłych służb i biznesu, mający na usługach publicznych urzędników, sięga również do więzień. Wyroki śmierci wykonywane są tam od ręki. Co ma sądzić o państwie zwykły człowiek widząc, że nawet bardzo bogaci uczciwi biznesmeni nie są w stanie zapewnić swym rodzinom nie tylko bezpieczeństwa, ale nawet sprawiedliwości? Co ma sądzić o rządzie zwykły obywatel, jeśli widzi, że polskie państwo nie jest w stanie zatroszczyć się o prawdę i sprawiedliwość, w sprawie głowy tego państwa, Prezydenta Rzeczpospolitej ginącego gwałtowną śmiercią? Od pytania, kto trzyma medialną wajchę, o której wspomniał premier Tusk, ważniejsze jest, po co została przekręcona. Dlaczego nagle media zaczęły jak na komendę atakować nietykalny wcześniej...
Robert Tekieli
Rosyjskie władze oddelegowały swego czasu podpułkownika Federalnej SB Aleksandra Litwinienkę, by zabił Borysa Bierezowskiego, byłego projelcynowskiego polityka, oligarchę skłóconego z Putinem. Litwinienko ogłosił to i uciekł do Londynu. Tam zaangażował się w ujawnianie bezprawnych i morderczych działań administracji Putina, między innymi opublikował dowody wskazujące, że zamachy terrorystyczne w 1999 r. na budynki mieszkalne w Moskwie i Wołgodońsku, które pochłonęły 300 ofiar śmiertelnych, były przeprowadzone przez oficerów FSB. Zamachy te stały się bezpośrednim pretekstem wywołania przez Rosję drugiej wojny czeczeńskiej. W 2006 r. Litwinienko zaangażował się w wyjaśnianie okoliczności śmierci niezależnej dziennikarki Anny Politkowskiej, krytycznej wobec reżimu i wojny w Czeczenii,...
Robert Tekieli
Bez hipotezy Boga nie da się stworzyć intelektualnie uczciwego obrazu świata. A jednak takie właśnie materialistyczne myślenie dominuje europejską nowożytność. Zachodniej kulturze sferę ducha amputowano przy pomocy brzytwy Ockhama. Nie należy mnożyć bytów ponad potrzebę. Jednak narzędzie mające na celu przystrzyżenie zbyt spekulatywnej kreatywności scholastyków zamieniło się w piłę tarczową, którą ogołocono świat do tego, co dostępne zmysłami i powtarzalnym doświadczeniem. Brzytwa Ockhama jest rodzajem znieczulenia, narzędziem, które nie zwiększając szansy na odkrycie prawdy, tworzy złudzenie, że może pomagać w jej znalezieniu. A bywa narzędziem tak samo zwodniczym jak zasada, że prawda leży pośrodku. Czasami nie leży. Odrzucenie hipotezy istnienia świata duchowego jest konsekwencją...
Robert Tekieli
Tusk mógł zrobić największą głupotę, a media milczały. W końcu: Tusku, musisz. I jakiś czas temu skończyło się. Orkiestra zaczęła grać inną melodię. Patrząc na kolejne krytyczne wobec rządu serwisy informacyjne, Tusk miał powiedzieć „K… Ktoś tam przekręcił wajchę” napisała „Polska The Times”. Znowu jakaś zasłona na chwilę spadła. Dokładnie tak samo było z rządem Millera. Czas ochronny i nagle tsunami krytyk. Na jedno pstryknięcie. Jednym ruchem ręki przestawiona wajcha. Jedną decyzją można zmienić ton komunikatów kierowanych do społeczeństwa. Czyją decyzją? Jak czują się w tym wszystkim dziennikarze? W świecie wyobrażonym żyjemy w demokratycznym, wolnym kraju. Normalnym. Zwyczajnym. W świecie rzeczywistym jesteśmy posttotalitarną hybrydą. W której władzę oddano za własność. Za banki,...
Robert Tekieli
Pielęgnuję dziś w sobie myśl, że istnieją dwie Polski. Że ludzie myślący i czujący zupełnie inaczej nie muszą być, co do jednego, członkami piątej kolumny. Że mają prawo do przeżywania swej polskości zupełnie inaczej niż ja. Są widzący sprawę prościej. Dla nich „Gazeta Wyborcza”, TVN to narzędzia niszczenia Kościoła, instytucje będące emanacją środowisk działających na szkodę narodowej wspólnoty. Myślę o tym, przyglądając się reakcji „Gazety Wyborczej” na film Petera Weira o gułagu. Najnowszy obraz twórcy „Pikniku pod wisząca skałą” i „Stowarzyszenia Umarłych Poetów” jest pierwszą hollywoodzką superprodukcją o sowieckich zbrodniach przeciwko ludzkości. Świat Zachodu wie o zbrodniach nazistowskich, nie ma natomiast pojęcia o ludobójstwie komunistycznym. Chińskim i bolszewickim. W...
Robert Tekieli
Inni rodzice, tym razem w Polsce, chcieli nazwać swego syna Kermit. Urząd Stanu Cywilnego odmówił, uznając to imię za ośmieszające. W Polsce nie można nadać „imienia ośmieszającego, nieprzyzwoitego, w formie zdrobniałej oraz imienia niepozwalającego odróżnić płci dziecka”. W tej samej cywilizacji więc prawo chroni dziecko przed ośmieszeniem, nie chroniąc go przed homowychowaniem. Wcześniej Elton John był przeciwnikiem homoadopcji. Większość aktywistów ruchu homoseksualnego do czasu zalegalizowania związków jednopłciowych publicznie deklaruje, że na tym ich oczekiwania się kończą. Po jakimś czasie zaczynają jednak domagać się dla monopłciowych związków kolejnego „prawa” – do adoptowania dzieci. Proces rewolucji obyczajowej uderzającej w zachodnią rodzinę i cywilizację postępuje z...
Robert Tekieli
Oczywiście gwiezdne wojny Amerykanie dzisiaj toczą z Chińczykami, Rosji na to nie stać. Ale pięć lat temu założona została telewizja Russia Today, w której anglojęzyczni lektorzy z perfekcyjnym brytyjskim akcentem informują świat, że zamach 11 września był dziełem amerykańskich tajnych służb, że Amerykanie budują tajne bazy w Afganistanie na wypadek wojny z Rosją, a Stany Zjednoczone są o krok od wojny domowej i grozi im rozpad. Organizacja SPLC monitorująca grupy szerzące nienawiść w USA uznała, że stacja jest zagrożeniem, a wielu amerykańskich publicystów wykazuje, że Russia Today ma na celu wzniecanie niepokojów społecznych i destabilizowanie kraju. Śmieszne? Okazuje się, że RT jest już jedną z najchętniej oglądanych telewizji na YouTube. Zanotowała 250 mln wejść, więcej niż CNN....
Robert Tekieli
Jeśli patrzymy z perspektywy Jana Pawła II, dla którego głównym oponentem chrześcijaństwa był ateizm komunistyczny czy hedonistyczny, Asyż ma sens. Jednoczy ludzi dostrzegających istnienie świata nadprzyrodzonego. Jeśli jednak popatrzymy na dzisiejsze znaki czasu, wartość międzyreligijnych spotkań w Asyżu gwałtownie maleje. I już pomijam pytanie, do kogo modlą się politeiści, proszący tańcem o deszcz. Bo na pewno bałwochwalczo modlą się do stworzeń. Główny problem z tymi spotkaniami polega bowiem na tym, że istotą dzisiejszego oddziaływania Asyżu jest pogłębianie zamętu w głowach. Żyjemy w czasach radykalnego zmniejszenia oddziaływania religii tradycyjnych, ostatnie pół wieku to czas skutecznej promocji duchowości, religii-zrób-to-sam. Po pierwszym Asyżu wielu katolików doszło do wniosku...
Robert Tekieli
Amerykański rzeźnik ginekolog pracujący przez wiele lat codziennie od godziny dwudziestej do północy, zarabiał rocznie prawie 2 mln dol. Umożliwiało mu to lewackie prawodawstwo obowiązujące w USA od 38 lat. Mordował również dzieci zdolne do życia. „Usuwał” bowiem ciąże nawet w ich trzecim trymestrze. Po sztucznym poronieniu zabijał dzieci, które przychodziły na świat żywe. Niektóre z nich mogły żyć nawet bez stosowania aparatury podtrzymującej podstawowe funkcje organizmu. Jak wynika z aktu oskarżenia, zabił noworodka 20 minut po urodzeniu, a przy 17-letniej niedoszłej matce żartował, że jej 30-tygodniowy noworodek był tak duży, że mógłby go „odprowadzić na przystanek”. Nie przychodzi mi tu do głowy inna metaforyka niż związana z nazistowskim ludobójstwem na narodach Europy i Azji. Nazizm...
Robert Tekieli
Rosja to Trzeci Świat, a nie Trzeci Rzym. Dowód? Proszę pomyśleć: otwierają się granice między Polską a Rosją. I co dzieje się wtedy? Polacy emigrują do Rosji? Czy też Rosjanie przyjeżdżają masowo nad Wisłę? Polska znalazła bez większych kłopotów swoje miejsce w Europie, Polacy mimo radosnych starań rządzącego establishmentu rozwijają swój kraj. Nie jesteśmy na szarym końcu Unii, ale gdzieś w środku europejskiej stawki. Rosja zaś nie dysponuje dziś znaczącymi zasobami poza niektórymi surowcami, imperialną ambicją oraz kagiebowskim stylem polityki wewnętrznej i zagranicznej. Putin, jak baron Münchhausen, wyciąga za włosy swój kraj z bagna rozpadu. Ma do tego sprzyjającą po 11 września koniunkturę międzynarodową. Ale ta się za czas jakiś skończy. Reagan, budując system gwiezdnych...
Robert Tekieli
I właśnie dziś znów przeczytałem taki obciachowy news. Traktował o tym, że pary żyjące do ślubu w czystości są szczęśliwsze, ich związki bardziej stabilne, a ich życie seksualne bardziej satysfakcjonujące. Toż to się Kinsey w grobie przewraca! Rozmawiając o uzależnieniach z gimnazjalistami i licealistami wielu polskich szkół, wielokrotnie przytaczałem wyniki wcześniej przeprowadzonych badań, z których wynikało, że najbardziej zadowoleni z seksu są małżonkowie chasydzcy i katoliccy. Naukowcom trudno było w to chyba uwierzyć, bo powtórzono badania na jeszcze większej, kilkunastotysięcznej próbie i wyszło to samo. Z seksu w małżeństwie najbardziej usatysfakcjonowani są chasydzi i katolicy. Naukowcy poszli w drugiej turze badań dalej i zadali pytanie: dlaczego. Okazało się, że powodem był...

Pages