Piotr Wielgucki „Matka Kurka”

Zdrowy na ciele i umyśle obywatel zawsze i wszędzie powinien mieć krytyczny stosunek do władzy, bo władza nie jest od tego, aby ją wielbić, ale od tego, by wypełniać święte obowiązki wobec narodu. Nie szkodzi, że krytykowanie władzy jest wygodne i przyjemne, dostarcza wielu emocji i sprawia satysfakcję. W żadnym razie nie należy, co do zasady, z krytykowania władzy rezygnować. Istnieją jednak wyjątki, kiedy obywatel nie tylko nie powinien, ale też nie ma prawa atakować władzy. Z całą pewnością do takich okoliczności nadzwyczajnych należy uczciwe dbanie o interes narodowy. Na szczycie w Brukseli Premier Beata Szydło reprezentowała Polskę w taki sposób, który dotąd pozostawał w strefie moich marzeń. Trzeba mieć polski charakter, żeby w imię zasad i polskiego interesu samotnie...
O co chodzi babom feministkom? Jeszcze miesiąc temu nie potrafiłbym odpowiedzieć na to pytanie, ale dziś mogę udzielić precyzyjnej informacji, bo niestety obejrzałem spot bab z Poznania, pod tytułem „Dość kompromisów”. Babom feministkom chodzi o to, żeby być bardziej chamskimi od chłopów. Zwykle odradzam konsumpcję tandety, jednak tym razem zachęcam do obejrzenia, spot jest dostępny w Internecie i naocznie można się przekonać, o jaki poziom chamstwa chodzi. Złamię jeszcze jedną zasadę i opowiem, jak się ten filmik kończy. Z basenu wychodzi baba z plamą na mało atrakcyjnym tyłku. Jestem daltonistą i jak się Państwo domyślają, miałem poważne problemy z ustaleniem koloru i tym samym źródła pochodzenia kleksa. Ostatecznie odgadłem, że chodzi o czerwień. Wniosek z tego taki, że dopóki baba...
W gnieździe należy mówić o problemach gniazda, tak to widzę. Hollywoodzkiej produkcji o polskich bohaterach nie wymyślił wicepremier Piotr Gliński, ale nakreślił ją Jarosław Kaczyński. Obaj obiecali, że taki film powstanie i projekt utknął na etapie konkursu scenariuszy. W sumie dobrze, że tak się stało, bo czas najwyższy zastanowić się, jaki ten film ma być? Przypominam sobie epickie i genialne produkcje PRL-u. Na pierwszym miejscu widzę „Potop”, w którym nie dokonano żadnej politycznej wolty, to był po prostu wybitny film, z wybitnymi aktorami, podobnie jak „Ziemia obiecana”. Szlag mnie trafia, że dziś skacowany Jędruś gra Babinicza KOD-u, i nie umiem powstrzymać obrzydzenia, ale oglądając „Potop” po raz setny, widzę Kmicica, nie Olbrychskiego. Kmicic nie przeżyłby w Internecie...
Maluczkim zakłada się kneble, gdy szydzą wybrani. Jest tego asortymentu pod dostatkiem i na każdą okazję. Z całą pewnością usłyszelibyśmy od zacnych postaci warszawskiej socjety, że nie wolno się wypowiadać o Radiu Maryja, jeśli się tej stacji nie słucha. Bez wątpienia mielibyśmy lawinę protestów po wypowiedzi Krystyny Jandy, potępiającej spalenie kukły Żyda, wszak wybitna aktorka nie poznała szerszego kontekstu i nie była obecna na happeningu narodowców. Jak amen w pacierzu spadłaby lawina krytyki na Magdalenę Środę, o ile ta legendarna intelektualistka odważyłaby się potępić „najgorszy sort”, nie widząc całego wywiadu Jarosława Kaczyńskiego w TV Republika. Powszechnie wiadomo, że Dominika Wielowieyska przeczytała 700 stron pracy magisterskiej Zyzaka i dopiero potem dostrzegła „rażące...

Pages