Piotr Iwicki

Wybitny muzyk, wirtuoz, kompozytor, artysta, o którego zabiegają największe gwiazdy, Tony Levin specjalnie dla „Gazety Polskiej” mówi o muzyce i życiu w trasie koncertowej oraz o pracy u boku gigantów rocka, takich jak King Crimson, Peter Gabriel czy Pink Floyd. Rozmawia Piotr Iwicki Może zacznijmy od wymienienia zespołów i nazwisk połowy encyklopedii rocka, z którymi grałeś… Tony Levin: (śmiech). To może zabrać sporo czasu. Obiecuję nie wymieniać blisko sześciuset płyt, na których grasz. Ale wróćmy do artystów: trio Bozzio Levin Stevens, Peter Gabriel, legendarne formacje King Crimson, Yes, Pink Floyd, John Lennon i Dire Straits. Do tego można śmiało dodać Joan Armatrading, Alice Coopera, Cher, Seala, Davida Bowie, Tracy Chapman. Co z tego z perspektywy lat jest dla Ciebie...
Brema, Tokio, Nowy Jork, Londyn, Hongkong, Pekin. W programach koncertowych zagranicznych sal widzimy nazwiska najwybitniejszych postaci naszego muzycznego życia. Przestaliśmy być dodatkiem w światowym krwiobiegu. O Polaków zabiegają najważniejsze sceny operowe i filharmonie. Nasi rodacy brylują na afiszach kultowych klubów. Z czego wynika fenomen potęgi naszej sztuki muzycznej? Znany krytyk, wielki popularyzator polskiej muzyki Adam Baruch mówi, że jeśli chodzi na przykład o jazz, to właśnie Polska aktualnie ma do zaproponowania to co najciekawsze. Podobnie jak w latach 50. i 60. minionego stulecia nadaje ton temu, co dzieje się w muzyce improwizowanej. Według krytyka polska propozycja jest świeża i artystycznie twórcza. Zapewne to właśnie sprawia, że polscy muzycy tak chętnie...
Z jednej strony był Łapiński, którego znamy z piosenek, z drugiej – człowiek bezwzględnie krytykujący miernotę i nijakość. Społecznościowe media, popularne portale służące wymianie poglądów, zazwyczaj kojarzone są z bezmiarem oceanu plotki, hejtu czy taniej sensacji. Niestety, zaczynają też być heroldami złej nowiny. Tak jak Facebook w lany poniedziałek. Kiedy zobaczyłem wpis na profilu Zbigniewa Łapińskiego, pomyślałem, że to jakaś prowokacja niespokojnego ducha, człowieka, który bez ogródek mówił to, co myślał. Słowa internetowego wpisu mówiły wprost: „Z przykrością informujemy, że dzisiaj nad ranem zmarł Zbigniew Łapiński, wyjątkowy Muzyk, Kompozytor i niezapomniany Akompaniator. W naszych sercach pozostaną na zawsze piękne wspomnienia oraz dźwięki Muzyki, którą tworzył. Rodzina i...
Utwory Mozarta wydają się być proste, a są esencją piękna dźwięków – z Rafałem Siwkiem, jednym z czołowych basów współczesnej światowej sceny operowej, gościem tegorocznego festiwalu mozartowskiego w Warszawskiej Operze Kameralnej, rozmawia Piotr Iwicki. Na wstępie pozwolę sobie pogratulować Panu jednej z najpiękniej i najkonsekwentniej budowanej kariery światowej. Wspaniale wpisuje się Pan w najazd polskich, wybitnych śpiewaków na renomowane sceny świata. Dziękuję bardzo. Rzeczywiście ostatnie lata to renesans polskich głosów na światowych scenach operowych. Przyznaję, że bardzo mnie to cieszy i napawa dumą. A spotykanie rodaków przy okazji pracy w różnych częściach świata daje dodatkową radość. W tym sezonie w prawie każdej produkcji, w której brałem udział, byli inni śpiewacy z...
Budujemy nowy repertuar, chcemy dobrego teatru operowego spod znaku doskonałej opery – mówi szefowa Warszawskiej Opery Kameralnej Alicja Węgorzewska w rozmowie z muzykologiem Piotrem Iwickim. Zacznijmy od najważniejszego. Festiwal Mozartowski tuż-tuż… Tak, festiwal zaczynamy 12 czerwca i potrwa on do połowy lipca. Mimo wielu sceptycznych opinii i nieprawdziwych plotek, pan Artur Ruciński wystąpi na naszym festiwalu. I jest to dla nas zaszczyt, bowiem „Don Giovanni” z jego kreacją w roli tytułowej to bezspornie jedno z wydarzeń sezonu w całej sztuce operowej w Polsce roku 2017. Zapraszam więc do – i tu niespodzianka – Filharmonii Narodowej w Warszawie właśnie 12 czerwca. Dla melomanów muzyki koncertującej mam znakomitą wiadomość. 17 czerwca w Teatrze Królewskim w Łazienkach wraz z...