Piotr Gontarczyk

Piotr Gontarczyk
Duch porozumienia „okrągłego stołu” przez wiele lat uniemożliwiał pociągnięcie Wojciecha Jaruzelskiego do odpowiedzialności za liczne przestępstwa, a nawet zbrodnie. To chyba będzie pierwszy członek tajnej grupy przestępczej chowany na wojskowych Powązkach z honorami należnymi głowie państwa i w asyście kompanii honorowej Wojciech Jaruzelski (6 lipca 1923 – 25 maja 2014) urodził się w starej rodzinie szlacheckiej herbu Ślepowron. Początkowo wszystko zapowiadało się jak najlepiej: młody Wojciech wyrastał w rodzinnym majątku Trzeciny (pow. Wysokie Mazowieckie) w patriotycznej i katolickiej atmosferze. Imię nadano mu na cześć dziadka, powstańca z 1863 r. i syberyjskiego zesłańca. Tuż przed wojną otrzymał „małą maturę” w warszawskim Kolegium Księży Marianów, w którym kształciło się wielu...
Piotr Gontarczyk
W pewnej chwili do USA przyjeżdża bratowa Franka z dziećmi, która weszła w konflikt z mężem, młodszym bratem bohatera, Józefem (w tej roli Maciej Stuhr). On sam pozostał na rodzinnym gospodarstwie we wsi Gurówka w Białostockiem. Sprawa jest bardzo dziwna: kobieta ewidentnie uciekła z kraju i nie mówi, dlaczego. Franek postanawia pojechać do Polski i zaradzić rodzinnym nieporozumieniom. Intryga Dociera do rodzinnej Gurówki i niemal natychmiast zostaje wplątany w wydarzenia stanowiące pokłosie mrocznych spraw z czasów okupacji. Mnożą się szykany i napady bandytów, których duchowym przywódcą jest młody ksiądz Janusz Pawlak. Wtedy okazuje się, że jakiś czas temu, pod wpływem tajemniczego impulsu, Józef Kalina zaczął zbierać na rodzinnym polu żydowskie macewy ze zlikwidowanego przez...
Piotr Gontarczyk
Zychowicz stawia tezę, że w przededniu II wojny światowej polska dyplomacja nie powinna była zawierać sojuszu z Francją i Wielką Brytanią, tylko związać się z Niemcami, Rzeszą. Pakt Beck–Hitler miałby na celu doprowadzić do uderzenia na Rosję Sowiecką i starcie z powierzchni ziemi ZSRS i komunizmu. Autor zakłada, że III Rzesza i tak zostałaby pokonana przez aliantów zachodnich, do których przyłączyłaby się Polska w końcowej fazie wojny, odwracając się od swojego sojusznika i dołączając do obozu zwycięzców. Ale wcześniejszy wybór Niemiec miałby oszczędzić nam wielu zniszczeń i ofiar: represji sowieckich i niemieckich, kacetów i łagrów, Palmir i Katynia. Nie tylko utrzymalibyśmy Kresy Wschodnie, ale nawet moglibyśmy rozszerzyć strefę wpływów na Ukrainę. W ten sposób nawet państwo polskie...
Piotr Gontarczyk
Jednym z oficerów prowadzących działalność typowniczo-werbunkową wśród studentów był płk Zbigniew Żółtaniecki. To właśnie on w czasie przeglądania akt poborowych zwrócił uwagę na Józefa Oleksego. Ówczesny student V roku handlu zagranicznego miał dobrą opinię, był człowiekiem inteligentnym i znającym języki. Był też zdeklarowanym komunistą, kandydatem na członka PZPR i aktywnym działaczem Zrzeszenia Studentów Polskich. Lojalność wobec socjalizmu ceniono w Zarządzie II równie wysoko jak predyspozycje i umiejętności niezbędne do prowadzenia działalności wywiadowczej. Jeszcze w maju 1969 r. płk Żółtaniecki przeprowadził wstępną rozmowę z Oleksym, która potwierdziła trafność typowania. Kandydat był inteligentny, rzutki, pryncypialnie ustosunkowany do Polski Ludowej. Poskarżył się nawet na...
Piotr Gontarczyk
Posunięcia nowej ekipy rządowej zmierzały w kierunku rozpoznania, zinwentaryzowania i ujawnienia byłych komunistycznych agentów pełniących wysokie funkcje państwowe. 10 lutego 1992 r. powołano Wydział Studiów przy Ministrze Spraw Wewnętrznych, który rozpoczął systemową analizę pracy operacyjnej byłej SB oraz zachowanej po niej dokumentacji. Na czele zespołu stanął bliski współpracownik ministra Macierewicza – Piotr Woyciechowski. Zespół pracowników Wydziału Studiów wykonywał swoje obowiązki w atmosferze niechęci znacznej części kadry UOP wywodzącej się z SB. Dochodziło do utarczek słownych lub nawet stawiania oporu, jak to miało miejsce podczas próby dostania się podwładnych ministra Macierewicza do pomieszczeń wywiadu. W marcu i kwietniu 1992 r. Macierewicz w imieniu rządu przedkładał...
Sławomir Cenckiewicz
Posunięcia nowej ekipy rządowej zmierzały w kierunku rozpoznania, zinwentaryzowania i ujawnienia byłych komunistycznych agentów pełniących wysokie funkcje państwowe. 10 lutego 1992 r. powołano Wydział Studiów przy Ministrze Spraw Wewnętrznych, który rozpoczął systemową analizę pracy operacyjnej byłej SB oraz zachowanej po niej dokumentacji. Na czele zespołu stanął bliski współpracownik ministra Macierewicza – Piotr Woyciechowski. Zespół pracowników Wydziału Studiów wykonywał swoje obowiązki w atmosferze niechęci znacznej części kadry UOP wywodzącej się z SB. Dochodziło do utarczek słownych lub nawet stawiania oporu, jak to miało miejsce podczas próby dostania się podwładnych ministra Macierewicza do pomieszczeń wywiadu. W marcu i kwietniu 1992 r. Macierewicz w imieniu rządu przedkładał...
Piotr Gontarczyk
Argumenty prof. Holzera, próbującego podważyć wiarygodność telegramu ambasadora NRD w Warszawie Neubauera z 2 grudnia 1981 r., są ciekawe i inspirujące. Ale z naukowego punktu widzenia – bardzo wątpliwe. Materia sporu Przypomnijmy fakty. 13 grudnia w „Gazecie Wyborczej” ukazał się tekst prof. Jerzego Holzera, który ostro zaatakował program Jana Pospieszalskiego wyemitowany kilka dni wcześniej. W programie tym zaprezentowano fragmenty depeszy wysłanej 2 grudnia 1981 r. przez ambasadora NRD w Polsce Horsta Neubauera do swoich berlińskich przełożonych. Znacząca część dokumentu to relacja z odbytej poprzedniego dnia rozmowy ze Stanisławem Cioskiem. Ciosek był wówczas członkiem rządu PRL odpowiedzialnym za sprawy związków zawodowych i należał do bardziej zorientowanych i wpływowych...
Piotr Gontarczyk
Protesty W Warszawie, w budynku KC, od rana tworzono list władz KC PPR do terenowych komórek PZPR. I sekretarz KC PZPR Władysław Gomułka zatrzymał jego druk i zażądał, by dokonano w nim istotnych zmian. List miał informować członków partii o znacznej poprawie stopy życiowej klasy robotniczej i jednoznacznie przedstawić sprawę protestu na Wybrzeżu jako „kontrrewolucję”, która była możliwa dzięki „otumanieniu” robotników przez wrogów politycznych. Chcąc uniknąć odpowiedzialności swojej ekipy za krwawą pacyfikację społeczeństwa, Gomułka chciał, żeby w liście kłamliwie podkreślić, iż działania władz na Wybrzeżu służyły także uniknięciu „interwencji radzieckiej”. Spisek Tymczasem przeciwko mocno już oderwanemu od rzeczywistości tow. „Wiesławowi” knuli jego współpracownicy z...
Piotr Gontarczyk
Rok później, w żenującym wywiadzie opublikowanym we „Wprost”, wyraźnie onieśmielony brakiem ostrzejszych protestów po pierwszym wystąpieniu, Jaruzelski z właściwą sobie megalomanią mówił: „Przecież to ja pierwszy po pięciu latach usilnych starań, wydarłem oficjalne uznanie prawdy o Katyniu”. Zasługi Towarzysza Generała w sprawie przyznania przez władze sowieckie w 1990 r., że Katyń to jednak zbrodnia NWKD, są mało istotne. Ot, po prostu, przyszedł nowy I sekretarz (Michaił Gorbaczow) i zaczęła się polityka głasnosti. Zmiana podejścia do historii po zmianach na Kremlu prędzej czy później dotknęłaby także sprawy Katynia. Wystarczyło, że Jaruzelski będzie robił to co zwykle. Czyli bacznie nasłuchiwał i dostosowywał się do najnowszych sowieckich tendencji. Ale najbardziej oczywistą...
Piotr Gontarczyk
Po raz kolejny z funkcjonariuszami WSI zetknąłem się w czasie pracy w IPN, bodaj w 2006 r. Jednym z zadań, które wówczas realizowałem, była próba odtajnienia i udostępnienia naukowcom możliwie dużej liczby akt archiwalnych WSW (kontrwywiad) i Zarządu II Sztabu Generalnego WP (wywiad). Kilkakrotnie wysocy funkcjonariusze WSI przeprowadzali ze mną rozmowy, próbując odwieść mnie od realizacji poleceń przełożonych. Jeden z nich, bodaj zastępca szefa WSI ds. wywiadu, oficer w stopniu pułkownika, odwoływał się do patriotyzmu, interesów państwa i konieczności ochrony agentów, którzy – jak się wyraził – pracowali „dla Polski”. Byłem urzędnikiem państwowym, więc nie mogłem pozwolić sobie na wybuch śmiechu. Zgrzyt pojawił się później, kiedy rzeczonemu oficerowi pokazałem teczkę obcokrajowca, który...
Piotr Gontarczyk
System wykluczania Wachlarz środków administracyjnych stosowanych wobec partii Stanisława Mikołajczyka był bardzo szeroki. Wykluczano członków PSL z rozdziału maszyn i zwierząt przesyłanych z USA (dary UNRRA), a nawet z systemu państwowej dystrybucji podstawowych brakujących towarów, takich jak ubrania i buty. Bardzo szybko stworzono system wykluczania dzieci z rodzin należących do PSL z dostępu do szkolnictwa na poziomie wyższym średnim. W Krakowskiem wręcz rytuałem były mandaty wręczane gospodarzom przez MO pod byle jakim pretekstem. Zjawiskiem powszechnym było także niedopuszczanie do wieców i zjazdów działaczy PSL pod jakimkolwiek bądź niewyszukanym pretekstem. W innych przypadkach tuż przed imprezą wypowiadano wynajętą na spotkanie salę (kino, resursa lub dom kultury)....
Piotr Gontarczyk
Jednostki ludowego WP „przebywające czasowo” na terenie CSSR poddano wnikliwej inwigilacji wojskowego kontrwywiadu. Nad ich właściwym morale czuwał też Główny Zarząd Polityczny Wojska Polskiego, który poddał żołnierzy gruntownej indoktrynacji. Najazd na sąsiedni kraj najczęściej tłumaczono potrzebą „udzielenia bratniej pomocy” Czechom i Słowakom wobec zagrożenia w ich kraju socjalizmu, a także… koniecznością obrony niepodległości Czechosłowacji (przed szykującymi się do agresji wojskami NATO). Szef Głównego Zarządu Polityczno-Wychowawczego WP gen. Józef Urbanowicz nawet dwa razy dziennie składał meldunki na temat sytuacji panującej w wojskach inwazyjnych, a także o nastrojach i zachowaniu Czechów i Słowaków. Sprawozdania te trafiały do szefa Sztabu Generalnego WP gen. Bolesława Chochy...
Piotr Gontarczyk
W operację „Żelazo” zaangażowanych było najmniej dwóch ministrów spraw wewnętrznych: wspomniany już gen. Milewski i gen. Franciszek Szlachcic. Za nimi na liście widnieją kolejni dyrektorzy Departamentu I MSW gen. Józef Osek i gen. Jan Słowikowski, zastępca dyrektora płk Eugeniusz Pękała oraz inni, niekiedy funkcyjni (naczelnicy i zastępcy naczelnika) funkcjonariusze. Byli wśród nich m.in. mjr Marek Strzemień, płk Tadeusz Drzewiecki, płk Marian Grudziński, płk Józef Dąbrowski, płk Tadeusz Wyzgal, płk Waldemar Wawrzyniak, płk Tadeusz Fiećko, płk Jan Rodak. Żaden z nich nie został pociągnięty do odpowiedzialności. Sprawę załatwiono wewnątrz MSW i PZPR. Tylko mózg licznych przestępczych operacji, członek Biura Politycznego PZPR Mirosław Milewski, został usunięty z partii. Jego kompanów z...
Piotr Gontarczyk
Mieczysław Janosz okazał się być międzynarodowym gangsterem, który mieszkając wcześniej na Zachodzie, przez wiele lat współpracował w wywiadem PRL. W latach 60. prowadził w Hamburgu dwie restauracje z braćmi Janem i Kazimierzem. W lokalach tych skupiały się nici bandyckich powiązań portowej dzielnicy St. Pauli. Sami Janoszowie uczestniczyli w bandyckich napadach i porachunkach, a Mieczysław Janosz m.in. wziął udział w napadzie na bank dokonanym w Reinbek w grudniu 1964 r. Zastrzelono wówczas 59-letniego kasjera zatrudnionego w banku, Wernera Heicka. Całą sprawę, wymieniając Janosza z nazwiska, opisywała niemiecka prasa, a ten musiał się wtedy ukrywać. Przydatność takich ludzi dla wywiadu PRL była żadna. Współpracę z nimi w Wydziale III Departamentu I MSW, zajmującym się ochroną...
Piotr Gontarczyk
Brak naukowej kwerendy Od badacza podejmującego problematykę wywiadu PRL należało oczekiwać rzetelnego zapoznania się z dokumentami wytworzonymi przez tę służbę, dostępnymi w IPN. Jednak autor przeczytał śladową ilość teczek wywiadu, nie mówiąc już o innych zbiorach archiwalnych, np. centrali MSW. Dwa najważniejsze spisy archiwalne oznaczone numerami 0449 i 02011 nie zostały tu nawet dotknięte. A przecież w nich znajduje się wiele najważniejszych dokumentów wywiadu. Z przypisów nie wynika, by Siemiątkowski czytał akta choćby jednej sprawy operacyjnej wywiadu PRL czy analizował któryś z istotnych kierunków operacyjnych, na jakich działała ta instytucja. Siłą rzeczy jego wiedza na ten temat jest prawie żadna. W książce można znaleźć informacje o „wydziale natowskim”...