Piotr Chmielarz

Jednocześnie goni nas i nam ucieka. Ma dwoistą naturę – liniową i cykliczną. Dziś, wbrew nazwie rubryki, zajmiemy się czasem. A było tak prosto i naturalnie. Życie toczyło się zgodnie z rytmem natury, gdzie najmniejszą, powtarzalną jednostką czasu była doba. To obroty naszej planety wokół Słońca dyktowały, kiedy się budzić, kiedy zasypiać, kiedy pracować. Niestety nadeszła cywilizacja, ze sztucznym oświetleniem, nadgodzinami i płatnym parkowaniem. Doba okazała się zbyt ogólnym pojęciem czasowym. Zaburzony rytm naturalny wymagał dokładniejszej kontroli... Pierwszym czasomierzem był gnomon (rodzaj zegara słonecznego), znany już ponoć w czwartym tysiącleciu przed naszą erą. Z VIII w. pochodzi najstarszy zachowany zegar z Egiptu, a późniejsze o kilka stuleci gnomony Babilonii i Grecji...
Historia tego elementu uzbrojenia liczy jedynie trzy i pół wieku. Opiewany przez poetów (Broniewski: „Bagnet na broń!”), doceniany przez wojskowych (Suworow: „Kula głupia, bagnet zuch!”). Piechota przez stulecia stanowiła o mocy armii, to liczebność piechoty była miarą siły militarnej. Rzecz jasna, konnica ze swoją szybkością, mocą uderzenia i zwrotnością potrafiła zmienić wynik wielu bitew, jednak kampanie i wojny wygrywała piechota. Powszechna, prosta w obsłudze i tańsza. Piechurzy posługiwali się w boju bronią białą i drzewcową. Ta druga, pod postacią pik, otwierała przed piechurami możliwość skutecznej obrony przed rozpędzoną kawalerią. Rewolucję wprowadziło upowszechnienie się broni palnej. Oddział muszkieterów mógł razić przeciwnika na odległość, jednak – z powodu dość długiego...
Historia miesza się z teraźniejszością, Bliski Wschód z Europą, ból ze spokojem. Beton, rdzewiejące kraty, odpadająca farba, dyskretna woń dworcowych sanitariatów – w zasadzie nic zachwycającego. Miejsce kultu religijnego, pełne sprzedawców dewocjonaliów – sacrum toczy bezsilny bój z profanum. Podobne wrażenie sprawia tysiąc miast w Europie. Niemniej jednak Izrael zauroczył mnie. Palmami, skwarem, historią, namiastką egzotyki? Może, ale chyba najbardziej magnetyzmem. Nie nazwę tego urokiem, magią czy klimatem, bo takie słowa brzmią absurdalnie w ustach starszego mężczyzny... Po przylocie dojeżdżam do hotelu, w pokoju wychodzę na balkon: dwieście metrów dalej czeka Morze Śródziemne. Prawie północ, ale Tel Awiw nie zasypia, więc idę na spacer. Prosto do morza. Podwijam nogawki i wchodzę...
Corcorany, opinacze, glany, oficerki, kamasze, bundeswery, desanty, józefy, saperki. A zaczęło się od sandałów. Historia wojen to historia podbojów. W dziejach wojskowości obok rozwoju broni, uzbrojenia, taktyki i strategii ważną rolę odgrywają banalne na pierwszy rzut oka sprawy. Jak chociażby buty. Jak dokonywać podbojów, jak przeć naprzód, nie zwracając uwagi na nierówne podłoże, błoto, kamienie? Boso? W sukurs przychodzi nadużywana fraza: już starożytni Rzymianie… Tak, pierwsze udokumentowane buty wojskowe to caligae noszone przez legionistów. Zanim wszystkie drogi zaczęły prowadzić do Rzymu, europejskie bezdroża deptane były sandałami. Jednak nie przypominały dzisiejszych delikatnych „rzymianek” czy bardziej wytrzymałych, ale lekkich sandałów trekkingowych. Caligae to przewiewna „...
Odtwarzaj cały czas! Odtwórstwo to nie hobby, to styl życia! Tak głoszą pradawne prawdy pasjonatów rekreacji historycznej. Niemniej jednak kalendarz ma swoje prawa i to właśnie w cieplejszej, letniej połowie roku następuje rozkwit działań grup rekonstrukcyjnych, od rzymskich legionistów poprzez drużyny piastowskie i wikińskich wojów, bractwa rycerskie, pułki napoleońskie po grupy odtwarzające burzliwą historię XX w. To właśnie latem jest okazja, by pochwalić się efektami długich, zimowych wieczorów: nową, szytą ręcznie tuniką, ozdobioną poświadczonym źródłowo haftem, odebranym od płatnerza napierśnikiem czy wyuczoną podczas morderczych grupowych treningów na sali gimnastycznej paradą szermierczą. Umiejętności robienia mieczem przydadzą się zapewne już w najbliższy weekend....
Zaspokajanie instynktów? Zabawy dużych chłopców? Popularność sportu strzeleckiego rośnie z roku na rok. – Wyobraź sobie taką sytuację: zbój z mordem w oczach i kindżałem w dłoni biegnie w twoim kierunku, a między wami leży sobie na chodniku pistolet. Na szczęście zbój plącze się w szarawarach, Ty jesteś bliżej, więc łapiesz tę broń i… Co zrobisz? – zapytał mnie kilkanaście miesięcy temu Tomek. – Podniosę i strzelę, oczywiście w powietrze – odpowiedziałem błyskotliwie. Tomek Kowalski, instruktor strzelecki, rozkłada na stoliku kilka sztuk broni. Po rutynowym przypomnieniu zasad bezpieczeństwa pokazuje różnice w budowie i zasadach działania najpopularniejszych modeli pistoletów. Dopiero po kilku treningach jestem w stanie przygotować dowolną broń do strzału w czasie krótszym niż 5...
Masaż serca powinien być wykonywany w odpowiednim rytmie. Fachowcy polecają „Stayin’ Alive” grupy Bee Gees. – Nie widziałem jej – mamroczę. – Wyskoczyła nagle... Styczniowy wieczór, samochód mruczy na zaśnieżonej drodze. Między zderzakiem a przydrożnym drzewem jęczy kobieta. Skąd się tu wzięła? Na miejscu wypadku pojawiają się ludzie. Ktoś otwiera drzwi kierowcy, mówi do mnie, ktoś inny wyłącza silnik. Jestem bezwładny, gdy wyciągają mnie z pojazdu, nie przestaję powtarzać: „Nie widziałem jej, nie wiem, skąd się wzięła”. Ratownicy obmacują moją głowę, zadają mi różne pytania, układają w bezpiecznej pozycji. Dziewczyna przygnieciona przez samochód do drzewa ma złamaną nogę. Do przyjazdu karetki dotrwała w cieple i pod dobrą opieką. Kierowca (czyli ja) tylko w szoku, lekko przemarzł...
„Przebywać milcząc wśród zdrowotnych lasów i medytować o sprawach godnych człowieka” – pisał Horacy w „Listach”. Indianie z plemienia Navajo dbali o wzrost gospodarczy oraz dodatni „produkt plemienny brutto”, dokonując redystrybucji meksykańskich zasobów owiec i koni. Aby jednak źródło dobrobytu nie wyschło, synowie prerii nigdy nie łupili doszczętnie swoich żywicieli, wiedząc, że w przeciwnym wypadku za rok nie będzie po co wracać. Być może ten przykład nie najlepiej tłumaczy pojęcie gospodarki rabunkowej, ale przypomniał mi się podczas ostatnich zajęć w lesie. Tematem warsztatów było wykorzystanie leśnych (i parkowych) roślin w kuchni, więc kursanci rzucali się łapczywie na rozpoznany właśnie na przykład bluszczyk kurdybanek. – Wystarczy. Nie musimy wykosić wszystkiego, niech rośnie...
Ochrona, ozdoba, oznaka statusu i zawodu... Jedno z plemion zamieszkujących wyspy na Pacyfiku za cały swój ubiór miało... kapelusze z liści pochutnika. Sądzi się, że nakrycie głowy tylko ubocznie służyło ludom pierwotnym jako ochrona przed słońcem, częściej jako ozdoba, oznaka rangi, urzędu, zawodu czy płci nosiciela. I niewiele się w tym względzie zmieniło. Australijczyk nie wyjdzie na zewnątrz bez kapelusza, bo słońce zbyt mocno grzeje. Autochtoni z Podlasia czy Świętokrzyskiego również nie ruszają się z domu bez nakrycia głowy. Dlaczego? Po pierwsze – bo mają. Po drugie – bo wiedzą, że głowę trzeba chronić. Wiadomo powszechnie (prawda?), że przez nieokrytą skórę głowy organizm człowieka oddaje otoczeniu 70 procent ciepła. Zaś latem nieosłonięta głowa grozi udarem słonecznym, a...
Sorty mundurowe od lat mają swoje miejsce w codziennych stylizacjach polskich mężczyzn. Jak wygląda tradycyjny strój codzienny polskiego włościanina przełomu XX i XXI wieku? U góry koniecznie nakrycie głowy (czapka typu kaszkiet lub bejsbolówka, rzadko kapelusz czy beret), u dołu nieśmiertelne gumofilce. A pomiędzy nimi zazwyczaj zestawienie ubrania wizytowego i elementów umundurowania Wojska Polskiego. Ślubna marynarka ze spodniami w kamuflażu (lub odwrotnie: bluza z pagonami i spodnie w kancik) to odważne połączenie stylistyczne, jakiego nie powstydziliby się Vivienne Westwood, Jean-Paul Gaultier czy inny Tomasz Jacyków. Idea jest łatwa do rozszyfrowania: wizytowe ubranie wreszcie służy czemuś konkretnemu, a mundur przypomina o pełnej chwały młodości „we wojsku”. Ale jest jeszcze...
Gdy go brak, ze złości... nóż nam się w kieszeni otwiera! Kilka przysłów: chleb cudzym nożem krajany – niesmaczny; jeśli będzie nóż, znajdzie się i pochwa (jakuckie); gdy nie ma pałasza, dobry i kozik u pasa... Otóż to. Wraz z rozwojem przemysłu militarnego „pałasze” odeszły do lamusa, a nóż wrócił do pełnienia roli, do której został stworzony: narzędzia do cięcia. Towarzyszy nam od rana do wieczora. Kuchennymi nożami przygotowujemy posiłek, za pomocą noża stołowego ten posiłek spożywamy. Istnieją zawody, w których nóż jest narzędziem niezbędnym do pracy (kucharz, mechanik, rzeźnik, szewc, tapicer...), ale i w życiu starszego referenta zdarzają się sytuacje, w których nóż się przydaje. Ot, choćby zatemperowanie ołówka, otwarcie urzędowej koperty czy obranie mandarynki (w pokoju...
Nie tylko gwałt, rabunek, śmierć i pożoga. Wikingowie to również sztuka... Świat Wikingów wzbudza do dziś wielkie zainteresowanie, chociaż czas nie obszedł się z nimi zbyt łagodnie. Słowo „wiking” wciąż wywołuje skojarzenia raczej nieprzyjemne: bandyci, piraci, najemnicy. Na szczęście wiemy już, że „wikińskie” hełmy z rogami to wymysł XIX-wiecznych artystów, utrwalony przez pionierów Hollywood. Ale wizerunek wojowników z Północy nie został złagodzony do dziś. Czy powinien? Znaczenie słowa „wiking” to po prostu wyprawa. Handlowa, osadnicza, czasem – rabunkowa. Czym handlowali skandynawscy żeglarze? Drewnem, żelazem, skórami i futrami, niewolnikami... Przywozili srebro, pszenicę, odzież, wino, ceramikę, złoto i sól. Zbadali całą Europę, Bliski Wschód, Grenlandię. Wykopaliska dowodzą, że...
Złom, graffiti, śmietnik – witamy w Atomowej Kwaterze Dowodzenia! Przed chwilą patrzyłem z antresoli na położoną piętro niżej salę dowodzenia. Teraz na głowie mam czarną szmatę, w uszach szum. Zmysł wzroku, słuchu i węchu – wyłączone, ze smaku nie skorzystam. Został dotyk. Muszę znaleźć drogę do wyjścia. Choć brzmi to jak koszmarny sen, dzieje się naprawdę. Takie wyzwanie – dać sobie „odciąć” niemal wszystkie zmysły, poznać swoje lęki i je zwyciężyć. Łatwo powiedzieć. Najpierw we czterech zeszliśmy na trzeci poziom podziemnego labiryntu, starając się zapamiętać drogę. Gdy doszliśmy dość głęboko i daleko, zaczęła się akcja. Wiem, że jestem bezpieczny. Podobnie jak Damian, którego rękę czuję na ramieniu. Dwójka pozostałych kolegów asekuruje nas. Znają ten obiekt i mają latarki....
Sakwa, nerka, saszetka. Co mężczyźni noszą w swoich... torbach? Tak, jesteśmy dyskryminowani i upośledzeni. Przez kulturę, modę, konwenanse, uproszczenia i generalizację. Dyktatorzy mody do tego elementu kobiecej garderoby przykładają olbrzymią wagę, wiedząc, że torebka jest dla kobiety równie ważna jak... No dobrze, jak każdy inny element stroju. Kobieca torebka to formalny wyznacznik statusu i podążania za modą, zaś zawartość... Dochodzą do mnie różne plotki o tym, co w takiej torebce można znaleźć. Z doniesień wynika, że wszystko. Torebka to połączenie sezamu, studni bez dna, puszki Pandory i stajni Augiasza. Na szczęście my, mężczyźni, potrzebujemy jedynie rzeczy najpotrzebniejszych i absolutnie niezbędnych w życiu codziennym... Tysiąc lat temu wystarczała nam sakiewka na...
Dobrze, że obecny rząd twardo sprzeciwił się szkodliwej dla kraju polityce dekarbonizacji. Podobnie postępują Japonia i USA – na węgiel stawiają więc silne światowe gospodarki – mówi Ben Stoikovich, prezes zarządu Prairie Mining Limited. Rozmawia Piotr Chmielarz. Inwestycja w kopalnie jest kosztowna, a nakłady zwrócą się nieprędko. Stąd pytanie: czego Prairie ma więcej – czasu czy pieniędzy? To nie do końca tak działa. Najpierw musimy zaangażować czas i pieniądze, by inwestycja się udała. Mamy zasoby wystarczające do rozpoczęcia budowy. Teraz chcemy się skupić na sprawnym przygotowaniu tej inwestycji. Posiadamy też silnych partnerów strategicznych, takich jak China Coal i CD Capital, którzy zapewniają zgodność z najwyższymi światowymi standardami. Kiedy nakłady zaczną się zwracać...
Budują szałasy i ziemianki. Szybko znajdują się lokatorzy. I są zadowoleni... Zabawa w leśnego dewelopera trwa od trzech lat. Pierwszy szałas Łukasz Tulej i Remigiusz Romaniuk – certyfikowani instruktorzy surwiwalu, prowadzący portal ZielonaStrona.net – zbudowali w lesie na północnych krańcach warszawskich Bielan jako sprawdzian swych umiejętności. Sprawdzian zdany celująco, gdyż szałas szybko znalazł użytkownika w osobie pewnego zbieracza surowców wtórnych. – I dobrze – mówił wówczas Łukasz – zbudujemy następny, bo nie robimy tego po to, by mieć bazę, ale by doskonalić swoje umiejętności i uczyć się działań zespołowych. A zespół się rozrastał, dlatego następna konstrukcja była już bardziej skomplikowana: szałas z otwartym nad paleniskiem dachem i miejscem do spania dla sześciu osób....
Wiosna zaprasza na łono natury. Na spacer, na odpoczynek, na... obiad. Cieplej, nareszcie cieplej. Słońce wygania nas w teren. Spacery będą dłuższe, wówczas trzeba będzie zregenerować siły. Grill? Ognisko? Choć palenie ognisk w lesie jest zakazane, w pobliżu nietrudno znaleźć wyznaczone miejsca biwakowe. Również w miejskich parkach czy na osiedlowych placach zabaw coraz częściej pojawiają się grillowiska z rusztami. Czy jednak musi na nich królować banalna kiełbasa? Jeszcze ujdzie, gdy jest równomiernie przyrumieniona, chrupiąca i soczysta. Gorzej, gdy to jedynie chłodny wewnątrz, a z zewnątrz przypalony lub (o zgrozo!) odymiony kawałek wędliny. Co gorsza, nie zawsze zwracamy uwagę na drewno, a jeśli podwawelską traktujemy sosnową, żywiczną gałęzią, nie dziwmy się, że nasze kubki...
Może być długi lub krótki, prosty lub wygięty, mocny lub łagodny. Proszę Państwa: oto łuk! Historia łuku sięga kilkudziesięciu tysięcy lat, a wynalezienie go stawia się w jednym rzędzie z okiełznaniem ognia i wynalezieniem koła. Łuki sprzed wieków i dzisiejsze wyglądają podobnie: kawałek kija spięty cięciwą, służący do miotania strzał. Różnice tkwią w szczegółach. Łuki mogą być proste (paradoks?), refleksyjne, bloczkowe, długie lub krótkie. Przez wieki spełniały dwie funkcje: były narzędziem myśliwskim i bronią. Rozwój broni palnej niemal całkowicie odsunął łuk do lamusa. Na szczęście, ponad 100 lat temu łucznictwo powróciło do łask jako sport olimpijski. Było też propagowane wśród panien z dobrych domów jako aktywność dobrze rozwijająca mięśnie klatki piersiowej. Dziś, obok...
Jeszcze do niedawna były w każdym kącie pokoju mojego syna, pod łóżkiem, w listach do świętego Mikołaja, nawet w zeszytach. Drewniane, plastikowe, tandetne i wysmakowane, luźne interpretacje tematu i repliki konkretnych typów. I nawet jeden żelazny. Miecze. Dziś ich miejsce zajęły modele broni palnej. Mam nadzieję, że wraz z wakacjami i tradycyjnymi planami spędzenia ich części w Centrum Słowian i Wikingów na Wolinie miecze powrócą na należne im miejsce w systemie wartości mojego Marcela. Co takiego jest w tym dość prostym w budowie przedmiocie, że towarzyszy nam od stuleci, mimo że przestał być używany do tego, do czego został stworzony? – Miecz to broń będąca naturalnym przedłużeniem ręki. Podobnie jak topór – powiecie... Zgoda, z tą jednak różnicą, że topór może być cywilnym...
17 czerwca weszła w życie dyrektywa Komisji Europejskiej wprowadzająca nowe regulacje w dziedzinie audytu. Dzień wcześniej o roli państwa w budowaniu konkurencyjności na tym polu dyskutowali uczestnicy debaty zorganizowanej przez „Gazetę Polską” Ideą debaty było spotkanie przedstawicieli instytucji państwowych oraz ekspertów w celu implementowania przepisów Unii Europejskiej w zakresie rynku audytu oraz dyskusja na temat nowej ustawy o biegłych rewidentach, która ma uwzględniać nowe unijne rozporządzenie. Europejska regulacja przewiduje rozdzielenie usług doradczych i audytorskich, rotację firm oraz odpowiedzialność karno-finansową za uchybienia. Jak wygląda rynek usług doradczych i audytorskich i dlaczego wymaga zmian? Andrzej Puncewicz, reprezentujący Związek Przedsiębiorców i...

Pages