Marcin Kuberka

Marcin Kuberka
„Gazecie Polskiej” udało się jednak dotrzeć do dokumentów dotyczących kwot dotacji dla Stowarzyszenia im. Stanisława Brzozowskiego wydającego lewicowe książki i kwartalnik „KP”. Na wydawanie „KP” w roku 2011 w formie papierowej i elektronicznej oraz wydanie dwóch numerów specjalnych w języku ukraińskim dostali 140 tys. zł. Dla porównania na cztery numery chrześcijańskiej „Frondy” Instytut Książki podlegający ministerstwu dał tylko 80 tys. W poprzednich latach Instytut Książki na wydawanie „Krytyki Politycznej” przeznaczył 150 tys. (2009 r.), a w 2008 r. 75 tys. Na książkę autora obrzydliwego filmu „Berek” i redaktora artystycznego „KP” Artura Żmijewskiego „Przebudowa rzeczywistości” Narodowa Galeria Sztuki Zachęta wyłożyła 52 tys. zł. Żmijewski ostatnio wystawił prowokacyjną wersję...
Marcin Kuberka
Rano na stropie hallu szkoły można było jeszcze podziwiać logo telewizji Trwam przerobione na TV Wamp. Kartka wisząca w uczelnianej gablocie wzywa do zabrania zeszłorocznej pracy pod groźbą utylizacji. Czytamy, że logo spadło wraz z przyklejonym bananem z podwieszonej planszy pt. „Mieć czy nie mieć”. Opis kończy zdanie: „Logo przetrwało, banan nie”. Po godz. 10 okazało się, że logo wiszące w szkole od roku zostało zdjęte, by zrobić miejsce na nową ekspozycję. Wśród leżących na posadzce prac przechadzali się studenci, a asystent Woźniak fotografował prace i wpisywał oceny do indeksu. Natomiast prof. Banachowicz nadzorował wieszanie eksponatów. Na drabinie jeden ze studentów w czapce bejsbolówce odwróconej daszkiem do tyłu wieszał obraz z wizerunkiem o. Rydzyka za kratą i Papieża-Szatana...
Marcin Kuberka
Tama dla plotek i paszkwili To bardzo dobrze, że niezmordowany Andrzej Wajda nakręci „My, naród polski”, opowieść o Lechu Wałęsie, zarejestrowanym przez SB jako TW „Bolek” Wałęsie. Jeszcze lepiej, że scenariusz napisze wspólnie z Januszem Głowackim. Po ubiegłorocznej awanturze, mającej miejsce w odrestaurowanej sali BHP i spontanicznie zaplanowanym występie nowej ikony „Solidarności” – Henryki Krzywonos, „My naród …” postawi tamę nieuzgodnionym wystąpieniom, podważającym oficjalną narrację. Raz na zawsze będzie wiadomo, jak naprawdę było, kto był na strajku i co mówił lub doradzał, kto nie dojechał, a kto się wystraszył. Już same okoliczności i miejsce ogłoszenia przez Mistrza Andrzeja tej radosnej i doniosłej dla świata polityki i filmu nowiny były wyjątkowe. Odbyło się to w...