Marcin K. Schirmer

Projekt ustawy reprywatyzacyjnej po bliższym przyjrzeniu okazał się z reprywatyzacją nie mieć nic wspólnego. To nawet nie jest ustawa rekompensacyjna, tylko nacjonalizacyjna w pełnym znaczeniu tego słowa. Deklaracje ministra Patryka Jakiego o przeprowadzeniu reprywatyzacji w Polsce nasze środowisko przyjęło początkowo z zaskoczeniem, ale także z zadowoleniem. Z zaskoczeniem, bo decyzja ta nie była konsultowana z żadną z organizacji zrzeszających poszkodowane osoby; z zadowoleniem, bo od dawna optujemy za takim rozwiązaniem. Tylko na drodze ustawowej można ostatecznie zamknąć ten temat. Wszelkie inne działania typu: komisja reprywatyzacyjna czy ciągnące się latami procesy sądowe są tylko półśrodkami, nieprzynoszącymi pożądanych rezultatów. Jest tylko jeden warunek – ustawa...