Małgorzata Gmurczyk-Wrońska

16 grudnia 1922 r. w Warszawie, w gmachu Zachęty, Eligiusz Niewiadomski zabił pierwszego prezydenta II RP Gabriela Narutowicza. Strzelał w plecy. Po dokonaniu zbrodni oddał się w ręce policji. Na posiedzeniu Senatu marszałek Michał Trąmpczyński powiedział: „Stało się wielkie nieszczęście. Najwyższy przedstawiciel Rzeczypospolitej padł od kuli szaleńca, który straszną krzywdę wyrządził całemu narodowi, bo wobec świata przedstawił swym czynem Polskę jako kraj zamętu”. 30 grudnia 1922 r. w Sądzie Okręgowym w Warszawie odbył się proces Niewiadomskiego. Tego samego dnia Sąd wydał wyrok skazujący go na karę śmierci przez rozstrzelanie. Wyrok wykonano 31 stycznia następnego roku o godz. 7.19 na stokach Cytadeli Warszawskiej. Gabriel Narutowicz prezydentem Rzeczypospolitej Niecałe dwa...
Malinowski jest twórcą linii kolejowej w peruwiańskich Andach, jednej z najwyżej położonych na świecie. Wyjechał z kraju z rodziną po powstaniu listopadowym w 1831 r. Uciekał przed imperialną Rosją, mocarstwem tłumiącym polskie dążenia narodowe. Wykształcenie zdobył we Francji, ale pracował przede wszystkim w służbie państwa peruwiańskiego. Kiedy jego przybrana ojczyzna była zagrożona najazdem Hiszpanii, podjął dla niej walkę. Biegle pisał i mówił w języku rosyjskim, angielskim, francuskim i hiszpańskim. Jego bogaty życiorys napawa dzisiaj Polaków dumą, ale i smutkiem. Malinowskiemu nie dane było z racji czasów zaborów pracować dla Polski. Cały swój intelekt i pracę oddał innemu narodowi. I chociaż z ludzkiego, chrześcijańskiego punktu widzenia było to przedsięwzięcie jak najbardziej...
Józef Piłsudski, ten niezwykle racjonalny polityk, działający w brutalnych realiach życia konspiracyjnego, a potem niepodległego państwa polskiego, kapitulował wobec kobiet, które kochał, podziwiał i z którymi współpracował. Kobiety towarzyszyły mu i wspierały go przez cały okres konspiracji, walki o niepodległą Polskę i wreszcie w czasach II Rzeczypospolitej. Wszystkie właściwie znajomości i związki późniejszego Marszałka z kobietami rodziły się w ogniu walki i łączyły z burzliwym życiem wojownika. Piłsudski pozwolił sobie nawet na taki zapis o kobietach: „Kobiety są najgorliwszymi propagatorkami mego imienia i wpływu, i jestem im niezmiernie wdzięczny za to, że tyle dobrego zrobiły przez swój bardzo ładny instynkt narodowy, który wykazały”. Przede wszystkim Matka...
Powyższy napis widnieje w Warce na pomniku Piotra Wysockiego, którego życiorys, zawierający niewątpliwie elementy z tragedii greckiej, gdzie główny bohater zderza się przeznaczeniem prowadzącym do katastrofy, jest tylko w pewnym sensie tożsamy w innymi biografiami epigonów naszych walk powstańczych w XIX w. W powszechnej świadomości Wysocki istnieje jako bohater nocy listopadowej 1830 r. który poderwał kadetów Szkoły Podchorążych do walki z Rosją. I tak rzeczywiście było, ale to jeden z momentów jego życia, być może najważniejszy, ale stanowiący tylko fragment ogromnego poświęcenia dla Ojczyzny, życia złożonego w ofierze. Sprzysiężenie Wysockiego Wysocki urodził się 10 września 1797 r. w rodzinie szlacheckiej mieszkającej w Winiarach niedaleko Warki. Jednak to z Warszawą związał...
Jeden z plakatów sowieckich z 1920 r. przedstawia obraz rozwścieczonych bojowników rewolucji uderzających młotami w Orła Białego, symbol niepodległej Polski. Poniżej znajduje się napis: „W szpanach orła białego jęczał proletariat Polski, Białorusi i Ukrainy (…). Pod ciosami robotniczych młotów wali się w gruzy Polska kapitalistów i żandarmów, ginie orzeł biały”. Celem bolszewików było zniszczenie i podbój Polski. Równolegle z działaniami militarnymi przeciwko Polsce prowadzili zmasowaną akcję propagandową, mającą uzasadnić ich działania. Aby nie powstała Socjalistyczna Polska Rad, Orzeł Biały stanął do walki, a kulminacyjnym momentem było zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej. W cieniu bitew wojskowych toczyła się wojna propagandowa. Pojęcie propagandy ma współcześnie raczej zabarwienie...
Marszałek Józef Piłsudski w sierpniu 1924 r. w czasie III Zjazdu Legionistów powiedział: „Dziękuję za tę najdumniejszą pieśń, jaką kiedykolwiek Polska stworzyła”. Jako ideowy i moralny przywódca Legionów Polskich miał pełne prawo, aby wypowiedzieć te słowa. Pieśni narodowe wzbudzają w nas dumę, utwierdzają w przekonaniu pielęgnowania tradycji i historii, istnienia naszej wspólnoty narodowej, konieczności jej trwania. Niewiele jednak jest takich utworów, oczywiście poza hymnem, które zawierają tak ogromny ładunek emocjonalny. Nie sposób bowiem być obojętnym wobec słów i muzyki Marszu Pierwszej Brygady. Tu jest wszystko: odwaga i męstwo, duma i godność, trud i ofiara, poświęcenie i cierpienie, żal i rozpacz, zatracenie w walce, młodość i przede wszystkim romantyczne szaleństwo. Jak...
Stanisław Patek przyjechał do Moskwy 12 stycznia 1927 r. w charakterze posła II Rzeczypospolitej. Mija więc 90 lat od tego wydarzenia, które doprowadziło do podpisania w 1932 r. polsko-sowieckiego paktu o nieagresji. Pakt ten, wynegocjowany przez Patka, był sukcesem polskiej dyplomacji i stał się, obok podpisanej 26 stycznia 1934 r. z Niemcami deklaracji o niestosowaniu przemocy we wzajemnych stosunkach, podstawą polskiej polityki zagranicznej, określanej mianem polityki równowagi. Jej twórcą był marszałek Józef Piłsudski, który wysyłając Patka do Moskwy, polecił mu misję negocjacyjną z Sowietami Polska potrzebowała tego układu. Chociaż zdawano sobie doskonale sprawę z jego kruchości i niebezpieczeństwa sowieckiego, podobnie jak niemieckiego, zagrażającego ciągle niepodległości Polski...
19 listopada minęło 200 lat od dnia, w którym car Rosji i król Polski Aleksander I ogłosił akt erekcyjny Królewskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Wprawdzie o utworzenie uczelni zabiegali jeszcze w czasach Księstwa Warszawskiego Stanisław Kostka Potocki i Stanisław Staszic, ale decyzja zapadła już nie w blasku napoleońskich orłów, lecz w cieniu dwugłowego orła wschodniego imperium Dlaczego Aleksander I wydał taką zgodę? Rosyjski imperator próbował niewątpliwie zjednać sobie Polaków. Wcześniej nadał Królestwu konstytucję i zgodził się na utworzenie polskiej armii. Natomiast nasi rodacy trochę naiwnie odwdzięczali się nowemu władcy – a to budując mu bramy triumfalne, a to nadając jego imię nowo zbudowanemu kościołowi warszawskiemu, czy wreszcie nadmiernie szafując owym imieniem przy...
Chociaż jeden ze współczesnych polskich polityków jest przekonany, że obowiązuje nas dzisiaj konstytucja uchwalona 3 maja, to rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Konstytucja majowa została pogrzebana wraz z upadkiem I Rzeczypospolitej, ale gen wolności, który zaszczepiła potomnym, niejednokrotnie kształtował polskie losy. W tym tekście chcieliśmy przypomnieć dzieje ustawy najwyższej z XIX i z pierwszej połowy XX w., nieraz tworzonej przez naszych antenatów, nieraz narzuconej siłą, nieraz przebiegłością wrogów Pierwszej porozbiorowej konstytucji doczekaliśmy się już w roku 1807, a uchwalona została właśnie 22 lipca (!). Cóż za przekorna data dla Polski. Słowo „uchwalona“ jest tutaj jednak pewnym nadużyciem. W praktyce Napoleon wezwał do Drezna naszych reprezentantów i...
Chociaż jeden ze współczesnych polskich polityków jest przekonany, że obowiązuje nas dzisiaj konstytucja uchwalona 3 maja, to rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Konstytucja majowa została pogrzebana wraz z upadkiem I Rzeczypospolitej, ale gen wolności, który zaszczepiła potomnym, niejednokrotnie kształtował polskie losy. W tym tekście chcieliśmy przypomnieć dzieje ustawy najwyższej z XIX i z pierwszej połowy XX w., nieraz tworzonej przez naszych antenatów, nieraz narzuconej siłą, nieraz przebiegłością wrogów Pierwszej porozbiorowej konstytucji doczekaliśmy się już w roku 1807, a uchwalona została właśnie 22 lipca (!). Cóż za przekorna data dla Polski. Słowo „uchwalona“ jest tutaj jednak pewnym nadużyciem. W praktyce Napoleon wezwał do Drezna naszych reprezentantów i...
Myśl tę, jako przestrogę dla rządzących elit europejskich, zawarł Roman Dmowski w wydanej w 1908 r. książce „Niemcy, Rosja i kwestia polska”. W Paryżu praca ta ukazała się rok później pod tytułem „La question polonaise”. Minęło ponad 100 lat, Niemcy przegrały w XX w. dwie wojny, ale czy groźba dyktatu Berlina, zarówno ekonomicznego, jak i politycznego, nie jest również dziś aktualna? Dmowski pisał tę książkę nie tylko dla czytelnika polskiego, ale też „dla obcych”, aby ukazać niebezpieczeństwa zagrażającego Europie ze strony Niemiec. Nawiązując do polskiej myśli politycznej z końca XVIII i XIX w., wskazywał na konieczność istnienia niepodległej Polski jako czynnika równowagi europejskiej, hamującego imperialne cele przede wszystkim Niemiec, a...