Magdalena Nowak

Protest grupki artystów związanych z byłym dyrektorem Teatru Polskiego, a obecne posłem Nowoczesnej Krzysztofem Mieszkowskim, stał się już elementem wrocławskiego artystycznego „lansu”. Ostatecznie okazało się jednak, że nie reprezentują oni, jakby chcieli,  wszystkich artystów ani nawet wszystkich pracowników teatru, o który walczą Choć zwolennicy byłego dyrektora Teatru Polskiego, obecnie polityka Nowoczesnej, Krzysztofa Mieszkowskiego wciąż wymyślają nowe formy protestu przeciw nowemu zarządzającemu tą placówką Cezaremu Morawskiemu, szans na odwołanie go nie widać. Kilku z protestujących w każdy wtorek gości u marszałka województwa dolnośląskiego Cezarego Przybylskiego i próbuje wpłynąć na zmianę decyzji o powołaniu Morawskiego oraz domaga się przywrócenia na stanowisko...
Poziom hipokryzji i swoistego chaosu terminologicznego w tzw. sporze wokół Teatru Polskiego we Wrocławiu przekroczył już granice dobrego smaku. Może właśnie z tego powodu sam protest zaczęli krytykować artyści… Część aktorów Teatru Polskiego kontynuuje protest przeciwko zwolnieniu byłego dyrektora placówki Krzysztofa Mieszkowskiego. W sieci, a także podczas spektakli aktorzy skrzyknięci pod hasłem: „Jestem z TP” bronią – jak mówią – „zagrożonej przez nową władzę” wolności ich słowa i praw pracowników, którzy powinni według nich decydować o wyborze dyrektora. „Ludzie władzy decydują, co jest sztuką, tworząc sytuację w której albo jesteśmy z nimi, jesteśmy tzw. patriotami, albo zdrajcami” – taką informację o rządach PiS otrzymują od aktorów Teatru Polskiego podczas spektakli inni...
Nagroda Główna Wolności Słowa dla Doroty Kani, Macieja Marosza i Jerzego Targalskiego. Drugą główną nagrodę dostał Michał Rachoń. Magdalena Piejko, Robert Krauz i Kuba Pietrzak z Nagrodą im. Stefana Żeromskiego, a Dawid Wildstein uhonorowany Nagrodą im. Kazimierza Dziewanowskiego W Warszawie 28 stycznia br. ogłoszono laureatów konkursu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. – Laur SDP 2015 otrzymuje Bronisław Wildstein – ogłosił Marcin Wolski. – Za życie, działalność i dorobek twórczy – dodał, uzasadniając przyznanie nagrody. – Jestem zaszczycony i wdzięczny. Mam nadzieję, że to początek szerszej zmiany – powiedział Bronisław Wildstein. Autorzy serii książek o „Resortowych dzieciach” – Dorota Kania, Maciej Marosz i Jerzy Targalski – zostali docenieni „za publikacje w obronie...
23-letni Michał Pierzchalski odnaleziony został rok temu w czasie festiwalu Woodstock. Jego matka dowiedziała się od policji, że syn powiesił się na drzewie w lesie, na odludziu. Rozpoczęła prywatne śledztwo i dotarła do świadka, który powiedział jej, że ciało jej syna odnaleziono w zupełnie innym miejscu, 20 metrów od drogi. – I on nie wisiał, tylko klęczał… miał pasek przewieszony pod brodą. Nic się nie zgadzało – powiedziała Wioletta Pierzchalska w programie „Zadanie specjalne” w telewizji Republika Michał pojechał w lipcu 2014 r. na Woodstock. Miał wrócić w niedzielę 3 sierpnia, by zająć się psem i kotem pozostawionymi w domu, bo również jego matka wybrała się na urlop. Gdy nie pojawił się w domu, zaniepokojeni rodzice zaczęli do niego dzwonić. Komórka była...
Jedna ze spółek grupy Airbus (wcześniej EADS) wygrała niedawno kontrowersyjny przetarg na dostawę francuskich śmigłowców dla polskiej armii, inna – sponsorowała kampanię firmy, z którą związany jest syn bliskiej przyjaciółki Bronisława Komorowskiego. Z koncernem EADS, czyli dziś Airbus, związane były również inne osoby z najbliższego otoczenia Komorowskiego, a także obecny szef gabinetu politycznego Ewy Kopacz Kilka dni temu grupa posłów PiS złożyła do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez ministra obrony narodowej. Miałoby ono zostać dokonane w związku z przetargiem MON na dostawę śmigłowców wielozadaniowych dla polskiej armii. Według posłów wymagania przetargowe mogły preferować tylko jednego z oferentów: konsorcjum, w którego skład wchodzi firma...
Media rzadko zauważają najważniejszy wymiar likwidacji WSI – stworzono szansę na przecięcie niejawnych wpływów, jakie mieli w Polsce wyszkoleni w ZSRS oficerowie służb specjalnych – z płk. Andrzejem Kowalskim, b. szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego, rozmawia Magdalena Nowak Na ekrany wszedł kontrowersyjny film „Służby specjalne” w reżyserii Patryka Vegi. Czy zauważył Pan w nim tezy dyskusyjne z Pana punktu widzenia? Tak, kilka. Pierwsza to opinia, jakoby likwidacja w 2006 roku WSI oznaczała rozwiązanie profesjonalnej służby specjalnej. W kulturze masowej oficer takiej służby jest wcieleniem Jamesa Bonda, mimo że każdy może znaleźć wiele publikacji, także filmów, które pokazują prawdziwe oblicze służb. Służby specjalne powszechnie kojarzą się więc z morderstwami, wymuszeniami,...
Raport archeologów, którego fragmenty opinia publiczna mogła niedawno poznać, zawiera najstraszliwszy dowód – na terenie katastrofy, jeszcze przed miejscem uderzenia samolotu w ziemię, znaleziono kości czaszki jednego z pasażerów Fragmenty raportu archeologów pracujących w Smoleńsku we wrześniu i październiku 2010 r. przyniosły niesłychanie istotne informacje wskazujące, że Tu-154M został rozerwany w powietrzu na skutek eksplozji. Nie sposób bowiem inaczej wyobrazić sobie tego, iż samolot rozpadł się na co najmniej 60 tysięcy części, które nadal zalegają pod powierzchnią ziemi na terenie katastrofy. Liczba 60 tysięcy szczątków może szokować, ale tak właśnie szacują obraz katastrofy archeolodzy, którzy osobiście badając teren detektorami metalu, zdążyli zidentyfikować 30 tysięcy...
Nie wywoływać problemów dyplomatycznych z Rosją Wystawa zorganizowana przez Fundację Niezależne Media przy współpracy europosłów frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów składała się z kilkudziesięciu zdjęć, które obrazowały bezmiar tragedii z 10 kwietnia 2010 r. Zawierała niepublikowane wcześniej fotografie wykonane w Rosji – w tym ujęcia wraku wykonane tuż po katastrofie oraz tzw. badanie katastrofy przez śledczych rosyjskich. Autorami zdjęć byli m.in. Katarzyna Gójska-Hejke, Rafał Dzięciołowski, Anita Gargas, Mariusz Troliński i Andrzej Hrechorowicz. Tuż przed uroczystym otwarciem wystawy jej organizatorzy zostali poinformowani o wydanym przez władze PE nakazie zaklejenia wszystkich podpisów pod zdjęciami prezentowanymi na ekspozycji. Jakie to były podpisy? Na przykład...
Czy zwykli ludzie w to wierzą? Nie wierzą, ale w większości milczą, bo ten paraliż, by o Smoleńsku nie mówić, jest wciąż skuteczny. Gdyby przestali wstydzić się gadać, szybko zobaczyliby, że sąsiedzi też nie wierzą „ruskim” ani Tuskowi. Że myślą, iż wobec młodych pilotów i opłakujących ich rodzin media dopuściły się draństwa, oskarżając ich bezpodstawnie. Wyszłoby, że każdy rozumie, iż skoro w polu poniewierają się szczątki wraku, to nie ma żadnego prawdziwego śledztwa. Niepotrzebny do tego Sherlock Holmes, tyle wie każdy dzielnicowy. Stałoby się jasne, że liczba ludzi gotowych uwierzyć, że skrzydło potężnego samolotu niszczy jedna brzoza, jest mocno ograniczona. A jeszcze mniej jest skłonnych dać wiarę, że wypadku spowodowanego takim uderzeniem nikt nie przeżył. Okazałoby się też, że...
Mimo spacyfikowania kibiców wizyta zakończyła się widowiskową porażką – Tusk siedział na ławce na sali gimnastycznej pod transparentem „Dość kłamstw”, wywieszonym przez klubowiczów „Gazety Polskiej”. Po wyjeździe z Mazowsza do Wielkopolski opiekę nad Tuskobusem przejęli ściśle współpracujący w tej sprawie z Legią kibice Lecha Poznań. W Koninie przywitały go okrzyki: „Donald matole”, „Piłka nożna dla kiboli” i „Żądamy wolności słowa”. Dwóch spośród protestujących kibiców spisała policja. W Koninie Tusk jeszcze głosił butnie, że z kibicami jest gotowy spotkać się po 9 października. Na wieść o kolejnych powitaniach Tuska jego sztab zaczął działać zdecydowanie bardziej elastycznie. Niepodziewanie poinformował, że nie odbędą się planowane wcześniej spotkania Donalda Tuska na poznańskim...
Policja spisała też treść transparentów: „Cześć chłopaki. Jestem wariat. Spalę wam dziś komisariat”, „Mam halucynacje, nie widzę dróg i autostrad”, „Cierpię na psychozę maniakalną. Twierdzę, że była afera hazardowa”, „Mam paranoję. Nie wierzę Putinowi”, „Posłuchałem dowcipów Komorowskiego. Popadłem w depresję”, „RZĄD nas podsłuCHUJE”, „Donald, matole, twój rząd obalą psychole”, „Czy sędziego POrąbało?”. Przechodniom uczestnicy happeningu proponowali założenie kaftana bezpieczeństwa, na co zgodziło się kilku z nich. W kaftan zawinięto także redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza. – Czy widzi pani zieloną wyspę? Czy widzi pan autostrady? – pytano przechodniów.   Niektórzy z uczestników happeningu trzymali w rękach pluszowe zabawki. – Mam paranoję i nie wierzę...
Sędzia świetnie znany przeciwnikom PO Sędzia Maciej Jabłoński, który wysłał na badania psychiatryczne Jarosława Kaczyńskiego, jest świetnie znany przeciwnikom rządów PO. W 2007 r. nakazał zatrzymać na 48 godzin i doprowadzić na salę sądową przez policję kierownictwo „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza i Katarzynę Gójską-Hejke. Uznał, że dziennikarze przedstawili niewystarczające dla niego powody nieobecności na rozprawie. Proces dotyczył prywatnego aktu oskarżenia z art. 212 złożonego przez telewizję TVN, która ostatecznie wycofała się z tego procesu. Ten sam sędzia w ubiegłym roku skazał Dorotę Kanię w procesie wytoczonym jej przez płk. SB, a później UOP i ABW – płk. Ryszarda Bieszyńskiego. Tekst ukazał się w 2007 r. w tygodniku „Wprost”, gdzie wówczas pracowała Dorota Kania, i...
– Moskiewska delegacja udaje się właśnie na sale konferencyjne, by przekazać prezenty. Nie wiemy, czy wrócą – mówił na początku piątkowej manifestacji pod Halą Stulecia działacz „Solidarności Walczącej” i Akcji Alternatywnej Naszość Piotr „Malasek” Malawski. – Właśnie się dowiedzieliśmy, że na imprezie obecny jest jego alkoholowa wysokość Aleksander Kwaśniewski. Nasi moskiewscy przyjaciele nie wiedzieli o tym wcześniej, w przeciwnym przypadku wzięliby ze sobą pół litra wódki. Delegacja składała się z marynarza z krążownika „Aurora”, kremlowskiej carycy oraz Władimira Putina. Niestety, policja zatrzymała delegację przed Halą. Twierdziła, że trójka delegatów nie ma zezwolenia na wręczanie suwenirów. Policjanci zażądali od nich dowodów osobistych. Na nic zdało się tłumaczenie, że od płk...
Porwać, pobić, wsadzić i oskarżyć Klaudiusza Wesołka, niezależnego dziennikarza internetowej stacji TVG-9, wsadzono na dwa tygodnie do aresztu tylko dlatego, że nie godził się na wykonywanie upokarzających prac publicznych, zasądzonych mu w absurdalnym wyroku gdańskiego Sądu Okręgowego. Wesołek miał sprzątać ulice za to, że śmiał filmować happening Akcji Alternatywnej Naszość. Urażony poczuł się wówczas prezydent Sopotu Jacek Karnowski, bliski kolega Donalda Tuska. Naszość przebrana za piratów wtargnęła bowiem na obrady Sopockiej Rady Miasta i z grabieżczym pozdrowieniem wspierała oskarżonego wówczas o łapownictwo prezydenta. Za filmowanie akcji namiotowej „Solidarnych 2010” przed Pałacem Prezydenckim pobity został z kolei przez warszawską straż miejską Michał Stróżyk, dziennikarz...
Magdalena Michalska
Porwać, pobić, wsadzić i oskarżyć Klaudiusza Wesołka, niezależnego dziennikarza internetowej stacji TVG-9, wsadzono na dwa tygodnie do aresztu tylko dlatego, że nie godził się na wykonywanie upokarzających prac publicznych, zasądzonych mu w absurdalnym wyroku gdańskiego Sądu Okręgowego. Wesołek miał sprzątać ulice za to, że śmiał filmować happening Akcji Alternatywnej Naszość. Urażony poczuł się wówczas prezydent Sopotu Jacek Karnowski, bliski kolega Donalda Tuska. Naszość przebrana za piratów wtargnęła bowiem na obrady Sopockiej Rady Miasta i z grabieżczym pozdrowieniem wspierała oskarżonego wówczas o łapownictwo prezydenta. Za filmowanie akcji namiotowej „Solidarnych 2010” przed Pałacem Prezydenckim pobity został z kolei przez warszawską straż miejską Michał Stróżyk, dziennikarz...
W końcu Wesołka udało się odnaleźć w komisariacie na gdańskim Przymorzu. Reporterzy TVG-9 sfilmowali, jak prowadzony jest w kajdankach. Lisiewicz: bezprawny wyrok, zarzuty wyssane z palca Za co aresztowano Wesołka? Jak poinformowano nas w biurze rzecznika pomorskiej policji podinspektora Jana Kościuka, decyzję o zatrzymaniu dziennikarza podjął sąd. Rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku w przesłanym „Gazecie Polskiej” oświadczeniu stwierdził, że Wesołek skazany został za „zakłócenie spokoju i porządku obrad Rady Miasta Sopotu w dniu 20.03.2009 r. na karę miesiąca ograniczenia wolności”. Polegać ona miała na sprzątaniu śmieci. Wyrok wydała sędzia Anna Potyraj, obecnie zatrudniona w I Wydziale Cywilnym Sądu Rejonowego w Sopocie. Ponieważ Wesołek odmówił odbycia tej kary, zamieniono mu...
Odpowiedzią na nasz artykuł były dziesiątki wpisów na blogach i setki propozycji pomocy dla „Sybisa”. Jego przyjaciele postanowili kupić mu komputer. – Trudno sobie dziś wyobrazić funkcjonowanie bez internetu – mówi Piotr Malawski, kolega Bogdana z czasów podziemia. – Kibice Śląska Wrocław, którego zresztą wielkim fanem był także „Sybis”, postanowili przekazać mu sprzęt komputerowy. To wspaniały gest, a warto zauważyć, że zorganizowanie całej akcji zajęło im zaledwie trzy dni. Oprócz komputera Dariusz Bogdan dostał w prezencie komplet gadżetów klubowych. Wszystko to zupełnie zaskoczonemu „Sybisowi”, który nic o akcji nie wiedział, wręczyła kilkunastoosobowa delegacja kibiców Śląska Wrocław. Zaskoczenie było tak duże, że zdumiony „Sybis” zdołał powiedzieć tylko proste „Nie trzeba było,...
Jego zdaniem skazanie go na zesłanie do łagru jest bardzo prawdopodobne – członkowie rodzin ofiar Smoleńska dostają wezwania, w których straszeni są podobną karą. – Trwa polsko-rosyjskie zbliżenie. To naturalne, że Polska zbliża się w tej sytuacji do Rosji także, gdy chodzi o traktowanie opozycji – skomentował postawione mu zarzuty. Politykę PO w stosunku do Rosji zobrazowała postać śpiewającego i chowającego głowę w piasek różowego strusia-zabawki. Lisiewicza doprowadzili do sądu funkcjonariusze w kaskach, za które posłużyły im nocniki z herbem OMON i flagą Rosji. Bez litości okładali oni podsądnego pałkami. Na chodniku przed wejściem do sądu Lisiewicz ćwiczył rąbanie drewna na brzozowych pieńkach. Wraz z resztą uczestników happeningu odwiedził też mieszczącą się na przysądowym...